logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12075
Takie widoki na aglomerację gdańską dostępne były dotychczas jedynie z pokładu samolotu. Od środy 17 lipca piękną panoramę Trójmiasta i okolic będziemy mogli podziwiać z 32. piętra biurowca Olivia Star. Za wjazd superszybką windą na ogólnodostępny taras widokowy zapłacimy w sezonie letnim 18 zł (bilet ulgowy kosztuje 15 zł). Godzina spędzona na wysokości 130 metrów w okresie od 1 października do 30 kwietnia będzie tańsza o 2 złote. Panoramy zaskakujące zmiennością o różnych porach dnia i roku to nie jedyne atrakcje, jakie czekać będą na gości najwyższego budynku w Trójmieście. – Najwyższe kondygnacje Olivia Star całkowicie zmieniają odbiór naszego kompleksu biurowego. To nie ma to być wyalienowana przestrzeń służąca wyłącznie do pracy, ale ma to być przestrzeń otwarta, zapraszająca, atrakcyjna, mająca również swoje funkcje miastotwórcze. Dlatego w całym kompleksie Olivia Business Centre przygotowywane są usługi – m.in. restauracje, kawiarnie, punkt pocztowy, gabinet kosmetyczny, fryzjer – żeby każdy czuł się tutaj jak u siebie, żeby pojawiały się tu wydarzenia, które będą przyciągać nie tylko pracowników, ale także mieszkańców i turystów. Taras widokowy jest ogólnodostępny przez cały rok dla każdego. Ale to, co będzie w środku, ma być równie atrakcyjne jak to na zewnątrz – mówi rzecznik prasowy OBC. We wnętrzach z widokiem na aglomerację możemy poczuć się jak na transatlantyku cumującym przy nadmorskiej promenadzie. Te zwrócone oknami ku zabudowie Oliwy nawiązują do stylu zabytkowych kamienic, zaś te od strony Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego zachęcają do wypoczynku na zielonych pufach i podwieszanych ławeczkach. Projekt aranżacji wnętrz o powierzchni ponad 1100 m kw. przygotowała pracownia Design Anatomy pod kierownictwem Anny Branickiej. – Chodziło nam o stworzenie przestrzeni żywej, do której mieszkańcy będą mogli przyjść z rodzinami, będą mogli poczuć radość, być może też oddać się zadumie, patrząc na piękną panoramę. Tak powstała koncepcja trzech górnych pięter budynku Olivia Star. Jesteśmy na trasie na piętrze 32. Nad nami jest piętro restauracyjne. Wybitny 6-gwiazdkowy kucharz powoli przygotowuje się już do otwarcia. A nad nim, na 34. piętrze, jest przepiękna przestrzeń konferencyjno-eventowa. Pod jednym dachem skupiliśmy wszystkie funkcje pozwalające organizować spotkania rodzinne, spotkania biznesowe i imprezy kulturalne. Taka jest właśnie nasza misja – mówi Rafał Marcyniuk, członek zarządu spółki Olivia Star Top. Warto dodać, że po złożeniu zamówienia (od 30 zł) w jednym z tutejszych punktów gastronomicznych ważność godzinnego biletu na podziwianie widoków z tarasu ulegnie przedłużeniu o pół godziny. Co będzie można zjeść na najwyższych piętrach Olivia Star? – Staraliśmy się przygotować ofertę dla wszystkich grup, które będą nas odwiedzać. Elementem głównym kuchni jest duży, nowoczesny piec do wypiekania pizzy. W godzinach popołudniowych i wieczornych rozwijamy ofertę o tapasy,w których nie zabraknie naszych regionalnych produktów – darów lasu, ekologicznych suszonych wędliny z Kaszub czy serów zagrodowych. Pod koniec września wprowadzimy koncept śniadaniowy. Chcielibyśmy, że to piętro kojarzyło się nie tylko z podziwianiem pięknych widoków, ale żeby nasi goście mieli też możliwość przeżycia fajnych doznań kulinarnych. Planujemy wprowadzić muzykę na żywo. Na początku przyszłego tygodnia zostanie dostarczony fortepian. Pojawią się też gitary, harfy, skrzypce i trochę jazzu – zachęca do odwiedzania Olivia Star Krzysztof Dembek, członek zarządu Olivia Star Top. 11.07.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. 76 lat temu na Wołyniu rozpoczęła się masowa, skoordynowana akcja przeciwko ludności polskiej przeprowadzona przez OUN-UPA. W rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli w Gdańsku odbywają się dziś uroczystości zorganizowane przez regionalny oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. O godzinie 15 miała miejsce ceremonia złożenia kwiatówpod pomnikiem Pamięci Ofiar Eksterminacji Ludności Polskiej na Wołyniu znajdującym się na skwerku u zbiegu ul. Stolarskiej i ul. Katarzynki. Okolicznościowe przemówienie wygłosił prof. Mirosław Golon, dyrektor IPN Gdańsk. Od godziny 17 w siedzibie IPN przy al. Grunwaldzkiej 216 trwają spotkania ze świadkami zbrodni wołyńskiej, którzy później znaleźli na Pomorzu swój drugi dom, oraz historykami badającymi tę historię. W programie jest również prezentacja najnowszej broszury IPN Gdańsk pt. „Wołyń 1943. Ludobójstwo Polaków na Wołyniu 1939-1945. Świadectwa” autorstwa Karola i Katarzyny Lisieckich. 11.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gdynia zbuduje obwodnicę Witomina. Dwupasmówka o długości 2,65 km łącząca ulice Chwarznieńską i Kielecką ma ograniczyć ruch samochodowy w dzielnicy i ułatwić przemieszczanie między między Chwarznem-Wiczlinem oraz obwodnicą Trójmiasta a Śródmieściem i Redłowem. Na trasie powstaną cztery obiekty inżynieryjne, w tym kładka pieszo-rowerowa w ciągu leśnym oraz wiadukt nad ulicą Witomińską. – W ciągu trzech lub czterech lat powinniśmy zakończyć tę inwestycję i przejechać nową drogą – mówi prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Jak zapewniają władze miasta, zapowiedziane wcześniej modernizacje i remonty dróg realizowane będą zgodnie z planem. Do końca sierpnia br. Wydział Inwestycji UM ogłosi przetarg na przebudowę ulicy Hodowlanej. Przeprowadzony zostanie również kompleksowy remont ulicy Chwarznieńskiej, zakładający między innymi budowę nowego chodnika oraz drogi rowerowej. – Chęć ograniczenia ruchu tranzytowego przez Witomino, a także niezwykle dynamiczny rozwój dzielnic zachodnich, stały się powodem nowego spojrzenia na kwestie transportowe w tej części Gdyni. Przygotowaliśmy optymalne rozwiązanie, oparte o wnikliwe analizy oraz strategię rozwoju transportu publicznego. Jestem przekonany, że obwodnica Witomina wpłynie na podwyższenie jakości życia gdynian i pozwoli na rozwój nowych obszarów naszego miasta. To jedna z kilku strategicznych inwestycji, które zrealizujemy w najbliższych latach – zapowiada Wojciech prezydent Gdyni. 11.07.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Marek Rutka został pełnomocnikiem wojewódzkim Wiosny Roberta Biedronia na Pomorzu ds. powołania pomorskiego sztabu wyborczego. – Bez względu na rozmowy, które toczą liderzy partii w stolicy, przystępujemy do pracy nad organizacją kampanii wyborczej w naszym regionie. Nie możemy zawieść pokładanych w nas nadziei wyborców. Pragnę przypomnieć, że w naszym województwie głos na Wiosnę oddało prawie 50 tysięcy obywateli i obywatelek – zapowiedział Marek Rutka podczas konferencji prasowej zorganizowanej w czwartek na placu Solidarności w Gdańsku. Głównym zadaniem pełnomocnika jest koordynacja akcji poszukiwania kandydatek i kandydatów do startu w wyborach parlamentarnych we wszystkich okręgach na terenie województwa. Sztab ma stworzyć program Wiosny na Pomorzu. Marek Rutka zajmować się w nim będzie ochroną zdrowia i problematyką regionalną. Za sprawy programów i kontaktów politycznych, gospodarki i ochrony środowiska naturalnego odpowiada Beata Maciejewska. Kwestie społeczne, sprawna administracja i wsparcie osób z niepełnosprawnościami to domena Iwony Topki, strategią, budżetem i infrastrukturą zajmuje się Michał Piękoś, aktywizacją obszarów wiejskich, sprawami produkcji rolnej i żywności – Bogusław Barański, a za kontakty z partnerami społecznymi, edukację i szkolnictwo wyższe odpowiada Iwona Ochocka. 11.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
"Lekko nie będzie" autorstwa Jean-Claude Islert'a to klasyka francuskiej komedii. Opowieść o miłości i szukaniu szczęścia na przekór konwenansom, ale też o tolerancji dla własnych wybryków i hipokryzji w ocenianiu innych. Więc kiedy zdarzy się jedna, jedyna, która zerknie zalotnie, uśmiechnie się dwuznacznie... to wtedy tracisz dla niej głowę! Stateczny wykładowca matematyki i rozwodnik Édouard romansuje ze swoją studentką Sarah, jego była żona Marion jest zakochana w młodszym partnerze, a córka Julie przedstawia rodzicom "troszkę starszego" narzeczonego Marco. Ten wąsaty "artysta" okazuje się prawdziwym lekkoduchem. Tak zaczyna się prawdziwa lawina omyłek i absurdalnych sytuacji, komplikacji i rozwiązań, które kierują uwagę wszystkich w stronę... elektryka - imigranta ze wschodu, na którego można zrzucić wszystkie winy. Ta sytuacja prędzej czy później może przytrafić się również Tobie!
Premiera „Lekko nie będzie” zaplanowana jest na najbliższą niedzielę, 14 lipca. Przedstawienie można jednak oglądać już od 12 lipca. A wszystko na deskach Gdyńskiego Centrum Kultury. W spektaklu zobaczymy warszawskich aktorów: Małgorzatę Sadowską, Sambora Czarnotę oraz Tomasza Sapryka. Partnerować im będą m.in. młode talenty z Trójmiasta.
11.07.2019 fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Dyskusją z mieszkańcami dzielnicy Oruni-Św. Wojciech-Lipce prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zainaugurowała w środę cykl sześciu wakacyjnych spotkań przy okrągłym stole. Elementy mebla zbudowanego na obchody 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów stanęły przed godz. 17 na ul. Gościnnej 10, przy kawiarni Kuźnia. – Porozmawiajmy o Gdańsku, najbliższej dla nas okolicy i sprawach, które nas szczególnie interesują. Spotkania wakacyjne są otwarte. Organizujemy je w centrach dzielnic, tak, by każdy miał możliwość dotarcia i zatrzymania się na chwilę. Będzie to także okazja do rozmowy o ogłoszonych w trakcie czerwcowych uroczystości 21 tezach o samorządzie. Treść dokumentu będzie dostępna na miejscu, a jego główną ideą jest dbałość o interesy lokalne i autonomię samorządu – zachęca gdańszczan do rozmów prezydent miasta. Program kolejnych spotkań przedstawia się następująco: 17 lipca, godz. 17 – Chełm, ul. Cieszyńskiego, pasaż chełmski, 31 lipca, godz. 17 – Piecki-Migowo, ul. Rakoczego, okolice stacji benzynowej i sklepu, 7 sierpnia, godz. 17 – Wrzeszcz Dolny, Park Kuźniczki, okolice sklepu i przystanku SKM, 8 sierpnia, godz. 17 – Przymorze Wielkie, róg ul. Chłopskiej z ul. Obrońców Wybrzeża, 28 sierpnia, godz. 17 – Żabianka-Wejhera-Jelitkowo-Tysiąclecia, okolice ul. Subisława 28, początek deptaku. 10.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Ladies’ Jazz Festival jest festiwalem eleganckim i niezwykle profesjonalnym, ma w sobie niewymuszoną lekkość i przyjemność bytu – mówi Piotr Baron, znany dziennikarz muzyczny. W tym roku prezenter radiowej trójki będzie zapowiadać w Gdynia Arenie koncert Beth Hart, wielkiej gwiazdy bluesa, rocka i okolic jazzu. Jubileuszowe, 15. gdyńskie święto muzyki z damą na piedestale obfituje w spektakularne wydarzenia. Zaczynamy 21 lipca w Konsulacie Kultury spotkaniami z finalistkami konkursu o Grand Prix LJF. Wystąpią Irka Zapolska, Ola Jas, O.N.E. Quintet oraz zespół 5/6 Justyny Czarnoty. – Czekamy z największym zainteresowanie na ich koncerty. Pierwszy z nich 21 lipca o godzinie 19, kolejne o 17, w gościnnym Konsulacie Kultury. Wszystkim paniom przyda się ogromne wsparcie publiczności – zachęca Krystyna Stańko. Pierwotnie jury zamierzało zaprosić do finału trzy wykonawczynie, ale... – Okazało się, że poziom artystek jest tak wysoki, że trudno było wyłonić tylko trzy i ostatecznie pojawią się cztery. Jedna z nich otrzyma Grand Prix. Będzie też nagroda specjalna Radia Gdańsk. Wyniki poznamy przed koncertem Beth Hart, 24 lipca o godz. 20 w Gdynia Arenie – mówi Piotr Łyszkiewicz, pomysłodawca i twórca festiwalu. Zwyciężczyni konkursu będzie miała możliwość zaprezentowania swojego recitalu na głównej festiwalowej scenie za rok. W takiej roli wystąpi tym razem Adela Konop. Zdobywczyni Grand Prix 2018 będziemy mogli posłuchać 25 lipca w sali koncertowej Szkoły Muzycznej w Gdyni. Dzień później (godz. 20) w Teatrze Muzycznym gdyńską publiczność czarować będzie Madeleine Peyroux. Jedna z ostatnich wspaniałych kompozytorek delikatniejszej, piosenkowej odmiany jazzu z elementami francuskiej chanson wprost z paryskich ulic Montmartre przyjeżdża do nas ze swoją fenomenalnie przyjętą płytą „Anthem” podsumowującą miłość artystki do twórczości samego Leonarda Cohena. 27 lipca (godz. 20) Muzycznym zawładnie Angelique Kidjo, wspaniała artystka, aktywista, jedna z najważniejszych kobiet świata według magazynu „Forbes”, BBC i innych opiniotwórczych mediów. Pochodzącą z Beninu pieśniarkę usłyszymy w przebojowym broadwayowskim projekcie „Celia”, sięgającym do afrykańskich korzeni królowej salsy Celii Cruz. – Angelique jest w życiowej formie, w ciągu 14 miesięcy wydała dwie genialne płyty, łączy world, jazz, bossę i muzykę duszy w jedno niezapomniane wydarzenie – zachwalają organizatorzy 15. Ladies’ Jazz Festivalu. 28 lipca, na zakończenie tegorocznego święta w Teatrze Muzycznym odbędą się aż dwa koncerty. O godzinie 18 na scenie pojawi się Krystyna Stańko ze swoją nową płytą „Aquarius. The Orchestral Session”. To będzie pierwszy orkiestrowy występ w 15-letniej historii festiwalu. Dwie godziny później świętować będziemy podwójną piętnastkę. Tyle samo lat co Ladies’ Jazz ma francuska formacja Nouvelle Vague. Zespół grał już w Gdyni, 11 lat temu. I teraz też szykuje szalony koncert z przeróbkami punkowych i rockowych hymnów na bossę, jazz i wspaniałą piosenkę. – Fajnie, że ten festiwal ma otwartą formułę, że nie jest nastawiony bardzo ortodoksyjnie na jazz, ale możemy mieć do czynienia z gatunkami, które romansują i koegzystują z jazzem – mówi Krystyna Stańko. Tyle o Gdyni, ale to nie wszystko. Podobnie jak w kilku ubiegłych latach jeden z festiwalowych koncertów odbędzie się w Wejherowie. Filharmonia Kaszubska zaprasza 22 lipca. Po raz pierwszy w Polsce wystąpi Luisa Sobral, jedna z najważniejszych kompozytorek i wokalistek nowej generacji muzyków z Portugalii, autorka przeboju „Amar Pelos Dois”, który w 2017 roku – zaśpiewany przez jej brata, Salvadora – triumfował w Konkursie Piosenki Eurowizji. 10.07.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Trwa 11. sezon Sceny Letniej Teatru Wybrzeże w Pruszczu Gdańskim. Przed nami premiera. W sobotę (godz. 21) publiczność goszcząca na terenie Międzynarodowego Parku Kulturowego Faktoria obejrzy „Niezwyciężonego” Torbena Bettsa w reżyserii Jarosława Tumidajskiego. Wstęp wolny. Przygotowaniom artystów do premierowego przedstawienia przyglądaliśmy się podczas poniedziałkowej próby medialnej na Scenie Kameralnej w Sopocie. Tutaj w piątek (godz. 19) odbędzie się również pokaz przedpremierowy. W spektaklu występują: Katarzyna Z. Michalska – Emily, Piotr Chys – Oliver, Dorota Androsz – Dawn oraz Piotr Łukawski – Alan. Te dwie pary wprowadzają widza w świat, w którym wszystko jest przewrotne, zaczynając od tytułu, śmieszne i smutne zarazem. Komediodramat Torbena Bettsa (przekład Małgorzaty Semil) to znakomicie skomponowana fotografia współczesnych podziałów społecznych. Emily i Oliver właśnie wyprowadzili się na przedmieścia, z dala od Londynu, „ohydnego, kapitalistycznego zbiorowego gwałciciela”. Pewnego dnia zapraszają swoich nowych sąsiadów, Dawn i Alana, na wieczorek zapoznawczy. To spotkanie potoczy się w dość niespodziewanym kierunku, obnaży skrajne różnice dzielące te dwie pary, ale – co najważniejsze – ujawni, że oba związki znajdują się w głębokim kryzysie. Czy ta świadomość okaże się oczyszczająca, czy wyniszczająca? Sztuka Torbena Bettsa nie daje łatwych odpowiedzi, ale bardzo wnikliwie opisuje chaos postaw i racji, w jakim współcześnie żyjemy. 10.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Paolo Lorenzi będzie bronić tytułu mistrza BNP Paribas Sopot Open. 37-letni tenisista z Włoch nie myśli o sportowej emeryturze, powraca nad polskie morze, by walczyć o awans do czołowej setki rankingu ATP (obecnie jest 106.). W challengerze rozpoczynającym się na kortach Sopot Tenis Klubu 29 lipca do zdobycia będzie aż 100 punktów, o 10 więcej niż przed rokiem. – Jestem niezmiernie dumny, że zgodnie z pierwotnym założeniem nasz turniej się rozwija. Tegoroczny BNP Paribas Sopot Open będzie największą imprezą rangi ATP Challenger rozgrywaną w tym czasie w Europie. Zwiększona pula nagród oraz wyższa premia punktowa gwarantują turniejowi mocną obsadę, a kibicom tydzień pełen emocji – mówi dyrektor turnieju Mariusz Fyrstenberg. Jednym z głównych bohaterów imprezy będzie Michał Przysiężny. Startem w sopockim challengerze 35-letni tenisista kończy swoją bogatą karierę zawodową. – Michał jest najpiękniej grającym technicznie tenisistą mojego pokolenia, słusznie przez jednego z dziennikarzy nazwanym polskim Federerem. Swoimi wynikami dawał nam wiele radości, odnosił sukcesy indywidualne, był też naszym podstawowym ogniwem w Pucharze Davisa. W reprezentacji wychodził na kort aż 28 razy – Mariusz Fyrstenberg. Przysiężny dwukrotnie kończył sezon w Top 100 rankingu ATP. Wygrał osiem challengerów, a w styczniu 2014 roku wspiął się na 57. miejsce w światowej klasyfikacji. Kilka miesięcy później w parze z Francuzem Pierre'em-Huguesem Herbertem wygrał turniej debla ATP World Tour 500 w Tokio. – Zdecydowałem się zakończyć karierę, bo po ostatniej operacji achillesa nie mogłem wrócić do formy sprzed kontuzji. Próbowałem przez wiele miesięcy rehabilitacji różnego rodzaju, ale nie byłem już w stanie grać na poziomie Top 100. Jeżdżenie po mniejszych turniejach przestało dawać mi tyle przyjemności, ile bym chciał… Na pewno nie jest to łatwa dla mnie decyzja, ale każdy tenisista będzie musiał ją kiedyś podjąć – mówi Michał Przysiężny. 10.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W Brzeźnie w restauracji Bresno odbyło się kolejne spotkanie z cyklu: "Kultura 200m Od Morza" Tym razem rozmowa toczyła się wokół filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu". W Dyskusję z Tomaszem i Markiem Sekielskim poprowadzili: Ewelina Wojdyło, Janusz Leon Wiśniewski, Szymon Strebejko. Wśród gości obecny był także jeden z bohaterów filmu Marek Mielewczyk. 9.07.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 12075
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP