logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11175
W Kokoszkach od sobotniego poranka trwa operacja wydobycia szczątków niemieckiego dwusilnikowego bombowca z czasów II wojny światowej zatopionego w zbiorniku wodnym na osiedlu Smęgorzyno. Junkers Ju 88 to nie jedyna zdobycz, na jaką liczą w tym miejscu eksploratorzy i poszukiwacze militariów z gdańskiej Fundacji Latebra. W niedzielę nieopodal stawu będą szukać pozostałości rosyjskiego szturmowca Ił-2.
Według relacji okolicznych mieszkańców, niemiecka maszyna została zestrzelona w 1943 roku, najprawdopodobniej omyłkowo przez własną baterię. Na ślad samolotu już 20 lat temu trafił Dominik Markiewicz z Fundacji Latebra. Dla niego ta historia zaczęła się od leżących na polu szczątków radzieckiego Iła. Niemiecki wątek pojawił się w rozmowach z mieszkańcami. Dwa lata temu badania prowadzone w Smęgorzynie przez eksploratorów przy pomocy georadaru wykazały występowanie anomalii magnetycznej. Potem były długotrwałe przygotowania i zdobywanie zgód na przeprowadzenie akcji pod nadzorem archeologicznym (ze względu na ślady historycznego osadnictwa strefa ta objęta jest ochroną konserwatorską). W sobotę z wody wyłoniły się m.in. fragmenty silnika i skrzydeł, golenie, karabin maszynowy i wiele pomniejszych części, niektóre z tabliczkami znamionowymi. – Niestety, elementy nie są całe. Jednak wszystkie po oczyszczeniu wyglądają niemal jak nowe – mówi Dominik Markiewicz. Wszystko wskazuje na to, że poszukiwacze odkryli szczątki dwusilnikowego bombowca Junkers Ju 88. Nie wykluczają jednak, że nad Smęgorzynem zestrzelono Messerschmitta Me-110. Na wyjaśnienie poczekać musimy jeszcze kilka dni. Przedstawicielom Fundacji Latebra zależy na wyeksponowaniu swoich znalezisk. Najprawdopodobniej część z nich będzie prezentowana w pobliskiej szkole. 8.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Najpierw było wspólne czytanie „Przedwiośnia” na przedprożu Filii Gdańskiej WiMBP, a potem najpiękniejsza gdańska uliczka porwała swoich miłośników do tańca. 9. odsłona Święta Ulicy Mariackiej stanowiącego jednocześnie zwieńczenie targów bursztynu Ambermart przebiegała pod hasłem „Mariacka tańczy”. Bachata, tango, flamenco, a do tego roztańczone farby i bursztyny na obrazach i w biżuterii – zabawa trwała do późnego wieczora. W programie oprócz pokazów tańca znalazły się m.in. koncerty, wystawy, warsztaty i spotkania autorskie. Atrakcje zagościły nie tylko na Mariackiej, ale także w obiektach przy sąsiednich uliczkach, m.in. w Galerii Jackiewicz, Atelier Paulina Binek, Galerii Moja Forma, Galerii Civitas Christiana, Atelier Janusz Dembowski i Domu Ormiańskim w Gdańsku. O oprawę muzyczną wydarzenia zadbali Basia Kawa, Anna Osior i Daniel Saulski, The Good Fellas oraz Irek Wojtczak. Można było też posłuchać koncertu fortepianowego Daniela Zimko oraz Jazzu u Jacobsonów. Nie zabrakło również warsztatów. Ich uczestnicy mieli okazję nauczyć się m.in. tworzenia biżuterii i grawerunku w szkle. Muzeum Archeologiczne już tradycyjnie zaprosiło do wspinaczki na wieżę Domu Przyrodników. Wydarzeniom na Mariackiej towarzyszyły liczne wystawy. Przechadzając się ulicą, można było podziwiać m.in. taniec w obiektywie Marcina Wasyluka oraz rysunki Jerzego Głuszka. 8.09.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
To była już ostatni szansa na przejażdżkę po zamkniętym na czas remontu torowisku. Co więcej, na miłośników sentymentalnych podróży czekały tu w sobotę zabytkowe tramwaje. W trasę od Pasanilu do Stogów Plaży można było wyruszyć, wsiadając do przegubowca 102Na, trzywagonowej stopiątki, enki z 1952 r., ringa lub najstarszego w historycznej flocie GAiT bergmanna (1927 r.). Bezpłatne przejazdy (co 20 min.) zorganizowało miasto Gdańsk wraz z firmą Aldesa, która remontuje torowisko.
Wstrzymanie ruchu tramwajowego od Pasanilu do Plaży stało się faktem. To długo oczekiwana i ważna chwila nie tylko dla mieszkańców Stogów, ale i całego Gdańska oraz ruchu turystycznego. Rozpoczyna się jedna z najważniejszych inwestycji ostatnich lat, która ucywilizuje stan torowiska w tej nadmorskiej dzielnicy, umożliwiając jej skomunikowanie z resztą miasta nowoczesnymi, niskopodłogowymi tramwajami. W czasie remontu trasę obsługiwać będzie autobusowa komunikacja zastępcza (linie T8,158 i 258). Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdańska, pasażer, który skasował bilet jednoprzejazdowy w tramwaju linii 3 lub 8, może na tym samym bilecie kontynuować podróż linią autobusową T8.
Modernizacja torów na Stogach rozpoczęła się na początku lipca. Prace prowadzone są na ul. Budzysza – Stryjewskiego na odcinku od ul. Kruczej do Trasy Sucharskiego. Przebudowa infrastruktury tramwajowej w ul. Budzysza, Stryjewskiego i Nowotnej powinna zakończyć się wiosną 2019 roku. 8.09.2018 fot. Mateusz Ochocki / KFP
Codziennie niosą pomoc potrzebującym, uwrażliwiają na drugiego człowieka, wspierają w rozwijaniu pasji. Raz w roku wspólnie paradują na ulicach Sopotu, żeby pokazać, że są i działają, żeby zachęcić innych do aktywności na niwie społecznej, kulturalnej i sportowej. Ponad 60 instytucji i stowarzyszeń spotkało się w sobotę na XVI Festynie Organizacji Pozarządowych. Święto społeczników i wolontariuszy działających na rzecz sopocian tradycyjnie już rozpoczęło się paradą, która przeszła ulicą Bohaterów Monte Cassino od kościoła pw. św. Jerzego do Skweru Kuracyjnego, gdzie na uczestników festynu czekał dziesiątki atrakcji – warsztaty artystyczne, zabawy, konkursy i quizy z nagrodami, prezentacja i sprzedaż wyrobów podopiecznych organizacji pozarządowych, pozarządowe kawiarenki, pokazy sportowe (m.in. karate, tenis, rugby, kosz, żeglarstwo, lekkoatletyka, fitness, zumba, pojazdy sportowe) czy stoiska organizacji prozwierzęcych, służących poradami w zakresie adopcji i opieki. Tegoroczny Festyn Organizacji Pozarządowych stanowił zarazem oficjalną inaugurację kampania pn. „Sopot na fali energooszczędności”. Z tej okazji na Skwerze Kuracyjnym pojawiło się stoisko edukacyjne, na którym można nie tylko poszerzyć wiedzę, ale również skorzystać z wielu atrakcji zaszczepiających w najmłodszych mieszkańcach miasta ideę racjonalnego gospodarowania energią. Głównymi organizatorami święta były Stowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Sopockie Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariat – Aktywni w Sopocie. 8.09.2018 / fot. Anna Bobrowska / KFP
8 września okręt podwodny ORP „Bielik” obchodzi 15. rocznicę podniesienia biało-czerwonej bandery. Z tej okazji w piątek na jednostce odbyła się uroczysta zbiórka. W górę poszła mała gala banderowa. W uroczystości udział wzięli m.in. matka chrzestna okrętu Jolanta Banach, dowódca 3. Flotylli Okrętów komandor Mirosław Jurkowlaniec oraz kadra i byli członkowie załogi okrętu.
ORP „Bielik” to okręt podwodny typu Kobben, który polskie siły morskie otrzymały od Królestwa Norwegii. Okręty tego typu są jednym z najlepszych środków do rozpoznania sytuacji w rejonie działań wojennych, angażując wielokrotnie większe siły przeciwnika. Są trudno wykrywalne, przenoszą różne typy uzbrojenia, mogą być skutecznie wykorzystane w operacjach pokojowych (blokady morskie, wymuszanie pokoju i kontrola żeglugi), w operacjach ochrony szlaków komunikacji morskiej oraz działaniach sił specjalnych. Wyposażone są w najnowsze systemy dowodzenia i łączności NATO oraz systemy kierowania ogniem.
ORP „Bielik” jest pierwszą polską jednostką, która wzięła udział w najważniejszej morskiej misji bojowej NATO (od stycznia do kwietnia 2005). Podwodniacy z „Bielika” spędzili na Morzu Śródziemnym blisko trzy miesiące. Przebyli ponad 10 tysięcy mil morskich. ORP „Bielik” powrócił na Morze Śródziemne w październiku 2006 roku i po raz drugi wziął udział w operacji antyterrorystycznej pod kryptonimem Active Endeavour. Tym razem przez sześć miesięcy okręt przebył ponad 20 tysięcy mil morskich. W październiku 2010 roku „Bielik” wziął udział w kolejnej misji śródziemnomorskiej, z której powrócił w lutym 2011 roku. W trakcie służby pod biało-czerwoną banderą okręt brał udział w kilkunastu ćwiczeniach międzynarodowych. Imię odziedziczył po swoim poprzedniku. Pierwszy okręt o tej nazwie służył w polskiej Marynarce Wojennej w latach 1965-1988. Jego następca otrzymał numer burtowy 296. Chrzest odbył się 24 października 2003 roku w Gdyni. Obecnie obowiązki dowódcy okrętu pełni kmdr por. Robert Rachwał. Przed nim „Bielikiem” dowodzili: kmdr ppor. Sławomir Wiśniewski (2003-2007), kmdr por. Leszek Dziadek (2008-2009) i kmdr por. Piotr Pawłowski (2009-2013). 8.09.2018 / fot. KFP
– Z tej powieści wypływa wciąż to wielkie zdanie, że Polska potrzebuje wielkiej idei – powiedział prezydent RP Andrzej Duda, inaugurując dziś w Warszawie Narodowe Czytanie „Przedwiośnia". Akcja propagująca znajomość literatury narodowej zapoczątkowana przed sześcioma laty wpisuje się w obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości rekordowym zasięgiem. Powieść napisaną przez Stefana Żeromskiego w 1924 roku Polacy czytają dziś głośno w blisko 3 tysiącach miejsc, także w Trójmieście. Do udziału w kolejnej edycji Narodowego Czytania tradycyjnie już zaprosiła gdańszczan Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna. W Filii Gdańskiej przy ul. Mariackiej fragmenty „Przedwiośnia" czytali aktorzy, bibliotekarze, blogerzy i czytelnicy, a wśród nich m.in. Florian Staniewski, Krystyna Łubieńska, Zofia Gołub-Kowalska, Iwona van Buuren, Zbigniew Walczak, Damian Jarosz i Monika Bogdanowicz z synem Miłoszem. Spotkanie z powieścią poprowadziła Katarzyna Michałowska z WiMBP w Gdańsku. Refleksji nad dziejami ojczystymi towarzyszyły tu występy grupy improwizacyjnej SzaFoFe, która odgrywała scenki inspirowane zasłyszanym fragmentem tekstu. W Pruszczu Gdańskim Narodowe Czytanie „Przedwiośnia” zagościło w al. ks. Waląga. Czytali przedstawicieli władz samorządowych, pruszczańscy artyści oraz czytelnicy Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, współorganizatora wydarzenia. Spotkaniu towarzyszył koncert piosenki patriotycznej w wykonaniu Ewy Rzeszotarskiej i Grzegorza Borsuka.
„Przedwiośnie" to ostatnia powieść Stefana Żeromskiego, która została opublikowana w 1924 roku. Pisarz dokonał w niej bilansu pierwszych lat niepodległości Polski, zwracając uwagę na entuzjazm, chęć odbudowy państwa, ale także na błędy i zaniechania. Książka stanowiła zachętę do wspólnej debaty nad kształtem II Rzeczypospolitej. Do tej pory ukazało się ok. 120 polskich i ponad 10 zagranicznych wydań „Przedwiośnia". Dzieło doczekało się również dwóch ekranizacji (1929 i 2001 r.). 8.09.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP, Daniel Słoboda / KFP
Rozpoczął się IV Festiwalu Fotografii „W ramach Sopotu”. Jak co roku widzowie mogą obcować tutaj z nowymi projektami rezydentów wydarzenia prezentowanymi w Państwowej Galerii Sztuki – tym razem są nimi Kacper Kowalski, Maciej Moskwa i Konstancja Nowina-Konopka – jak również z premierowymi i najlepszymi wystawami czołowych polskich artystów i fotografów w galeriach Centrum Sopot. Tegoroczna edycja festiwalu porusza się przede wszystkim w kręgu współczesnych form dokumentalnych, a szczególnie story telling, czyli opowiadania historii poprzez fotografię. Czwartek był dniem aż siedmiu wernisaży. Oprócz zdjęć podziwialiśmy niezwykłe aparaty i obiektywy konstrukcji Marka Mazura. Ekspozycji towarzyszy cykl fotografii Krzysztofa Mystkowskiego pt. „W tak pięknych okolicznościach… Sopotu” wykonanych Mazuronem – obiektywem typu tilt-shit. Ciekawie było też w Sopockiej Szkole Fotografii WFH, która gościła uczestników warsztatów prowadzonych przez Maćka Moskwę, który w ostatnich kilku latach skupił się na dokumentowaniu skutków konfliktu i rewolucji antyrządowej w Syrii. W sali wykładowej pojawiły się aparat, kamizelka kuloodporna, hełm i inne gadżety wojennego fotoreportera. O godzinie 11 w sobotę na Placu Przyjaciół Sopotu premiera wystawy Zbigniewa Kosycarza z historycznymi zdjęciami Sopotu. Po kurorcie z lat. 50., 60. i 70. utrwalonym na negatywach 6x6 oprowadza Maciej Kosycarz. 7.09.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP, Anna Bobrowska / KFP
Od Gdańska i Europejskiego Centrum Solidarności Robert Biedroń rozpoczął swój cykl spotkań z mieszkańcami ponad 40 miast, który ma służyć budowaniu programu i struktur nowego ugrupowania na polskiej scenie społeczno-politycznej. W piątkowy wieczór sala ECS była wypełniona po brzegi. Na spotkanie z prezydentem Słupska i jego książką pt. „Pod prąd” przyszło ponad 500 osób. Przeważali ludzie młodzi. – To ważny moment – dla mnie i dla Polski. Moment, w którym możemy zmienić politykę, w której – jak wszyscy widzimy – jest zbyt dużo emocji i za mało konkretów, zbyt dużo myślenia o tym, kto z kim i jak się ułoży na listach, czy Biedroń spotka się z takim czy z innym politykiem, a za mało myślenia o mieszkańcach naszego kraju i przyszłości Rzeczypospolitej Polskiej. Chcę to zmienić. Chcę zmienić oblicze naszej polityki, i dlatego w najbliższe miesiące będę spędzać na spotkaniach w Polsce. Do końca roku odwiedzę ponad 40 miast – zapowiedział w Gdańsku Robert Biedroń. W lutym przyszłego roku, po ogólnopolskim wysłuchaniu obywateli, ustępujący prezydent Słupska zamierza zaprezentować swój nowy projekt polityczny. 7.09.2018 / fot. Wojciech Stróżyk / Reporter / KFP
W wieku 98 lat zmarł profesor Wiesław Gruszkowski, architekt i urbanista, który dokumentował powojenne zniszczenia Gdańska i uczestniczył w odbudowie miasta. Studia architektury rozpoczął w 1938 r. w rodzinnym Lwowie, ukończył je w 1947 roku na Politechnice Gdańskiej. Z uczelnią był związany przez całe swoje zawodowe życie. Na Politechnice Gdańskiej uzyskał tytuł profesora i pracował naukowo do 1990 roku. W latach 1985-1990 był dziekanem Wydziału Architektury. Do Gdańska przyjechał po zakończeniu wojny. Z aparatem w ręku dokumentował zniszczenia miasta i rozpoczynającą się odbudowę. W latach 50. był głównym architektem województwa gdańskiego, do lat 70. kierownikiem Wojewódzkiej Pracowni Urbanistycznej w Gdańsku, a następnie generalnym projektantem planu aglomeracji gdańskiej. Dziełem Wiesława Gruszkowski są liczne publikacje dotyczące ładu przestrzennego. Profesor był m.in. współautorem planu zespołu portowo-miejskiego Gdańsk-Gdynia, a w ostatnich latach doradcą w sprawie zabudowy Wyspy Spichrzów. W 2012 roku ukazał się niezwykle cenny album "Ruiny. Fotografie Wiesława Gruszkowskiego", za który autor został nominowany do Nagrody Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury „Splendor Gedanensis”. 15 marca 2013 r. otrzymał wyróżnienie „Splendor Splendorów” przyznaną w związku z 40. rocznicą istnienia nagrody. 7.09.2018 / fot. KFP
Wystawa Gdańsk Press Photo 2018 otwarta. Czwartkowemu wernisażowi w galerii Nadbałtyckiego Centrum Kultury towarzyszyła uroczystość wręczenia nagród zwycięzcom XXII Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej im. Zbigniewa Kosycarza. Kilkadziesiąt najciekawszych zdjęć autorstwa 18 fotoreporterów z województw pomorskiego i zachodniopomorskiego wybranych przez jury spośród blisko tysiąca prac nadesłanych na konkurs będzie można oglądać w Ratuszu Staromiejskim do 30 września. Wystawa zagości także w innych pomorskich miastach.
Grand Prix za fotoreportaż zatytułowany „Nawałnica" odebrał w czwartek Daniel Frymark. W pamiętną noc z 11 na 12 sierpnia, która na lata zmieniła oblicze Kaszub i Borów Tucholskich, walczył z skutkami żywiołu. Niewiele miał czasu na fotografowanie. – Pracowałem wtedy dla lokalnej rozgłośni radiowej jako fotoreporter. Przez Chojnice przeszła duża burza. Otrzymałem informację z redakcji, że na rano potrzebne są zdjęcia, bo są zniszczenia w mieście. W tym samym momencie dostałem też wezwanie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Chojnicach, że wszystkie ręce są potrzebne do pomocy, że jest bardzo dużo osób poszkodowanych, uwięzionych w samochodach. Ruszyłem z aparatem do remizy. Dopiero gdy zaczęło świtać, około godziny 4, zaczęliśmy zdawać sobie sprawę z ogromu tego, co się wydarzyło... Jak bardzo połamane są drzewa i że właściwie od Chojnic w stronę Rytla nie ma lasu. Wszedłem wtedy na wóz strażacki i zrobiłem zdjęcie z góry, bo już wiedziałem, że to jest historyczny moment – wspomina dramatyczne wydarzenia laureat Gdańsk Press Photo. Krajobraz po burzy i wichurze fotografował przez kilka następnych miesięcy. – Z pełnym przekonaniem wybraliśmy ten fotoreportaż. Zdjęcia są naprawdę mocne. Oddają potęgę wydarzeń wielkich dla regionu, a jednocześnie zmuszają nas do pochylenia się nad dramatycznymi losami pojedynczych ludzi. A to wszystko w bardzo dobrych kompozycjach i przemyślanych kadrach – mówi Anna Brzezińska-Skarżyńska, przewodnicząca jury GPP. Na słowa uznania i miano najbardziej wszechstronnego autora zasłużył w tym roku Mirosław Pieślak, którzy podczas wręczenia nagród wyczytywany był trzy razy. Jego fotoreportaż opowiadający o skutkach sierpniowej nawałnicy został najwyżej oceniony w kategorii „wydarzenie". Do rąk fotoreportera „Faktu" trafiły również nagroda i wyróżnienie za zdjęcia obrazujące zmagania triathlonistów (kategoria „sport").

Wyniki XXII Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej Gdańsk Press Photo 2018 im. Zbigniewa Kosycarza.

Grand Prix: Daniel Frymark, „Nawałnica" – fotoreportaż;
kategoria „wydarzenie": nagroda – Mirosław Pieślak, „Skutki nawałnicy" – fotoreportaż;
kategoria „kultura": wyróżnienie – Anna Rezulak, „Tymon Tymański i Michał Jan Ciesielski";
kategoria „ludzie": nagroda – ex aequo Łukasz Dejnarowicz , „Donald Tusk" oraz Adam Warżawa, ,,Antoni Macierewicz'', wyróżnienie – Renata Dąbrowska, ,,Prof. Jerzy Limon'';
kategoria „życie i świat wokół nas": nagroda – Anna Jakubowska , ,,Gdańsk ul. Długa'', wyróżnienia – Aleksander Knitter, „ Chojnice.Warsztaty podczas których dzieci poznają zwyczaje nietoperzy.'' , Elwira Kruszelnicka – ,,Relacja on-line'';
kategoria „fotografia spoza regionu": nagroda – Krzysztof Tomasik, ,,Bełchatów'', wyróżnienie – Rafał Wojczal, ,,Chiatura'';
kategoria „sport": nagroda – Mirosław Pieślak, ,,Zawodnicy triathlonu podczas startu do wody'', wyróżnienie – Mirosław Pieślak, ,,Nadole. Zawodnicy triathlonu podczas pokonywania dystansu pływackiego''.
Do pokonkursowej wystawy, która tradycyjnie będzie gościć w pomorskich miastach, jury wybrało (i nagrodziło dyplomami) także kilkadziesiąt innych zdjęć, których autorami są: Karol Kacperski, Paweł Wyszomirski, Jarosław Respondek, Marta Rosa, Anna Jakubowska, Mateusz Słodkowski, Krzysztof Mania i Dominik Werner. Organizatorami konkursu GPP są Nadbałtyckie Centrum Kultury i Kosycarz Foto Press, patronami i fundatorami nagród – marszałek województwa pomorskiego oraz prezydenci Gdańska, Sopotu i Gdyni. 6.09.2018 / fot. Anna Bobrowska / KFP, Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11175
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP