logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11562
Zmarł Jan Olszewski, adwokat, polityk i publicysta, obrońca opozycjonistów w procesach politycznych w okresie PRL, w latach 1991-93 szef polskiego rządu. Były premier miał 89 lat. Z poważnymi problemami zdrowotnymi zmagał się od 2011 r., kiedy doznał udaru mózgu. Odszedł późnym wieczorem w czwartek w szpitalu w Warszawie, gdzie przebywał od kilku dni. Nie było z nim kontaktu po tym, jak zemdlał i stracił świadomość.
Jan Olszewski urodził się 20 sierpnia 1930 r. w Warszawie. Pochodził z rodziny kolejarskiej związanej z PPS. W latach 60. bronił opozycjonistó w procesach politycznych, m.in. Jacka Kuronia, Karola Modzelewskiego, Melchiora Wańkowicza, Janusza Szpotańskiego i Wojciecha Ziembińskiego. W 1975 r. podpisał „List 59” – protest przeciw poprawkom wprowadzającym do konstytucji PRL przewodnią rolę PZPR i sojusz z ZSRR. W 1976 r. bronił w sądach robotników Radomia i Ursusa. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników i Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela. W 1980 r. doradzał Solidarności i Lechowi Wałęsie. Jako członek Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie uczestniczył w rozmowach Okrągłego Stołu. Był pełnomocnikiem rodziny ks. Jerzego Popiełuszki podczas procesu jego zabójców z SB. W 1991 r. Wałęsa desygnował go na premiera, 23 grudnia jego rząd otrzymał wotum zaufania od Sejmu – pierwszego po wojnie wybranego w pełni wolnych wyborach. Pół roku później, uchwałą Sejmu z 5 czerwca 1992 Jan Olszewski został pozbawiony urzędu. Wotum nieufności dla jego rządu było konsekwencją ujawnienia tzw. listy Macierewicza. Ówczesny szefa MSW, wykonując uchwałę lustracyjną, 4 czerwca przekazał posłom kopertę z nazwiskami polityków figurujących w archiwach SB jako tajni współpracownicy komunistycznych służb specjalnych. Wydarzenia z następnych kilkunastu godzin na salonach władzy zapisały się w historii jako noc teczek. 8.02.2019 / fot. KFP
Od kilku tygodni urzędnicy sądowi spotykają się na manifestacjach przed siedzibą Sądu Rejonowego w Gdyni. Domagają się podwyżek wynagrodzeń i poprawy warunków pracy. Protesty odbywają się podczas przerw przysługujących pracownikom sądów na posiłek, codziennie o godz. 12. Tzw. śniadanka urządza coraz więcej sądów w Polsce. Akcje protestacyjne magą mogą przybrać bardziej radykalne formy. Potrwają dopóty, dopóki rozmowy związkowców i delegacji pracowniczych z Ministerstwem Sprawiedliwości nie przyniosą rezultatów satysfakcjonujących protokolantów, pracowników kancelarii i sekretariatów oraz biur podawczych. 8.02.2019 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Jazz, góralszczyzna i klasyka, ale też ukłon złożony i wielkiemu Polakowi – wirtuozowi fortepianu i mężowi stanu – na 100-lecie niepodległości. To wszystko jest w albumie „Kaczmarczyk vs Paderewski: Tatra”, wielobarwnym, nagranym z dużym rozmachem. Premierowy koncert odbył się 11 listopada ubiegłego roku w Centrum Kongresowym ICE Kraków. W czwartkowy wieczór „Tatrą” żył gdański Stary Maneż. W nagraniu płyty wzięło udział aż 21 muzyków i skład koncertowy także był imponujący. Na scenie obok krakowskiego pianisty i kompozytora Pawła Kaczmarczyka mogliśmy podziwiać plejadę fantastycznych muzyków: jednego z najlepszych kontrabasistów jazzowych Michała Barańskiego, dwukrotnego zdobywcę tytułu Perkusisty Roku Tomka Torresa oraz cenionego producenta muzycznego Wojciecha Długosza, znanego także jako Mr Krime. Koncert „Tatry” uświetnił wyjątkowy artysta z Nowego Jorku – Mino Cinelu. To mistrz instrumentów perkusyjnych i laureat dwóch nagród Grammy. Zagrał tego wieczoru także Polish Brass Quintet, czyli crème de la crème polskich orkiestr symfonicznych. Formację tworzą pierwszy trębacz Sinfonietta Cracovia Jakub Waszczeniuk, solista Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie Ostap Popovych (trąbka), pierwszy waltornista Orkiestry Sinfonia Varsovia Henryk Kowalewicz, pierwszy puzonista NOSPR – Tomasz Hajda oraz solista Orkiestry Symfonicznej Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu Krzysztof Mucha (tuba). 7.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Przed budynkiem książkomat, w środku m.in. strefa ciszy, przestrzeń dla melomanów, baza dla najmłodszych i selfcheck – urządzenie umożliwiające samodzielne wypożyczanie książek. Biblioteka Śródmieście, dziś najnowocześniejsza w Gdyni, od czwartku zaprasza do nowej siedziby. Filia MBP przeniosła się z ul. Żeromskiego na ul. Władysława IV 7-15. Hasłem tego nowego miejsca na czytelniczej mapie miasta są inspiracje.
– Zależy nam, aby ludzie przychodzili tutaj nie tylko po to, żeby wypożyczyć ciekawą lekturę, ale też porozmawiać między sobą, uczyć się czy przychodzić na kawę, bo będzie taka możliwość. Planujemy bardzo dużo działań kulturalnych, ale jesteśmy również otwarci na pomysły mieszkańców. Będą oni mogli organizować sobie tutaj takie wydarzenia, jakich potrzebują – mówi Natalia Gromow, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdyni. „Śródmieście” ma 345 m kw. powierzchni. Przestrzeń został podzielona na kilka stref w trosce o intymność uczestników poszczególnych zajęć. W strefie ciszy można usiąść i spokojnie popracować przy komputerze. Melomani znajdą tu miejsce, w którym stworzono warunki do słuchania płyt, jest też przestrzeń dla rodziców z dziećmi. Najmłodsi mogą tu spędzać czas w przyjaznym i kolorowym otoczeniu, kiedy ich opiekunowie korzystają z zasobów biblioteki. Na 16 tysięcy dostępnych tutaj woluminów składają się nie tylko książki, ale również audiobooki, filmy, płyty winylowe i gry planszowe. „Śródmieście” to również nowoczesne wyposażenie i sprzętem, jakiego nie ma żadna inna gdyńska filia. Absolutnym hitem jest książkomat. Dzięki niemu każdy mieszkaniec będzie mógł wypożyczyć książki z tej filii o dogodnej dla siebie porze, także poza godzinami pracy biblioteki i w weekendy. Wystarczy mieć tylko Kartę do Kultury. Żeby wypożyczyć książkę, trzeba ją wcześniej zamówić poprzez katalog online. Drogą mailową otrzymamy informacje, że czeka ona na odbiór w książkomacie. Za pośrednictwem urządzenia będzie można również zwrócić wypożyczone książki. Jeśli chcemy odebrać zamówienie w weekend, trzeba je złożyć online do soboty do godz. 16.00. 7.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Od dwóch miesięcy w Gdyni trwa przebudowa ul. Abrahama. Prace nad stworzeniem na odcinku od ul. Batorego do ul. 10 Lutego przyjaznej pieszym przestrzeni rekreacyjnej winny zakończyć się w połowie czerwca. Pierwszy gdyński woonerf, czyli ulica współdzielona przez pieszych, kierowców aut i rowerzystów, to inwestycja z Budżetu Obywatelskiego 2016. Koncepcja zgłoszona przez społeczników z Miasta Wspólnego doczekała się realizacji po ponad dwóch latach od głosowania tylko dzięki decyzji prezydenta miasta w sprawie zwiększenia budżetu inwestycji. Rozszerzona przebudowa będzie kosztować ok. 3,8 mln złotych. Miejsce to zyska nową infrastrukturę podziemną – wodociągową, gazową, ciepłowniczą, kanalizacyjną i deszczową. Ulica zostanie rozświetlona 10 nowymi lampami. Na Abrahama królować będzie zieleń. Z obecnie rosnących tu drzew pozostanie jesion wyniosły, efektownie podświetlony. Dołączą do niego 24 robinie akacjowe. Strefę zieloną uzupełnią zieleńce, kwietniki i donice, w tym m.in. ponad 300 cisów, pół tysiąca ozdobnych krzewów liściastych i blisko 1600 tulipanów. Trawniki zajmą 36,5 m kw. Nawierzchnię tworzyć będą prostokątne płyty w dwóch odcieniach, ciemniejsze, antracytowe – dla samochodów, jasne, nawiązujące do modernistycznego klimatu Śródmieścia – dla pozostałych użytkowników. Kierowcy znajdą tutaj tylko kilka miejsc do parkowania, z których jedno przeznaczone zostanie dla pojazdów dostawczych i jedno dla osób niepełnosprawnych. Stanie tutaj także osiem stojaków, a dla spacerowiczów dziewięć ławek. 7.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
10 lutego przypadają 93. urodziny Gdyni. Miasto już świętuje. Od kilku dni w siedzibie Miejskiej Informacji Turystycznej (dawny budynek PLO) możemy oglądać wystawę fotografii „Najlepsze z gdyńskiego...”. Tym razem cykliczne wydarzenie gromadzi najpopularniejsze zdjęcia zamieszczane przez internautów na oficjalnym profilu Gdyni na Instagramie. W poprzednich latach źródłem prac był miejski Facebook. Wystawa będzie dostępna w gmachu przy ul. 10 Lutego 24 do końca miesiąca. W dni powszednie prace można podziwiać w godz. 9-17, w soboty do 15. Instagram @gdynia_official to niekonwencjonalne fotografie miasta, sytuacji i ludzi. Profil ruszył w połowie 2013 roku. Aktualnie obserwuje go ponad 32 tys. internautów. Znajdziemy tam zdjęcia ok. 2 tys. autorów. Wszyscy zainteresowani publikacją zdjęć na gdyńskim profilu proszeni są o przesyłanie ich na adres internet@gdynia.pl. 7.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Prawdopodobnie nie było takiej konieczności, ale... Po skargach złożonych do PKW i SN przez Grzegorza Brauna na niezgodną z prawem nazwę komitetu wyborczego Aleksandry Dulkiewicz ubiegającej się o urząd prezydenta Gdańska środowisko obecnej komisarz miasta postanowiło jeszcze raz zwrócić się do gdańszczan i gdańszczanek o pisemne poparcie kandydatki. To na wypadek, gdyby Sąd Najwyższy chciał podważyć korzystną dla Dulkiewicz decyzję PKW w sprawie zamieszania z nazwą Wszystko dla Gdańska. Czasu było naprawdę niewiele. Termin zbierania podpisów upływa dziś o północy. Odzew przerósł wszelkie oczekiwania. W ciągu kilku godzin kandydaturę wychowanki śp. Pawła Adamowicza poparło 25 tysięcy mieszkańców! Siedziba stowarzyszenia WdG przy ul. Heweliusza była dziś oblegana przez tłumy ludzi. Komitet Wyborczy Wyborców „Wszystko dla Gdańska” Aleksandry Dulkiewicz zbierał podpisy także przed Galerią Bałtycką, CH Manhattan, CH Morena, Krewetką i dworcu PKP. Działo się dzisiaj w Gdańsku! Pan Grzegorz Braun chyba nie mógł tego lepiej wyreżyserować, za co otrzymał zresztą należne podziękowania. – Dziękujemy serdecznie, że dzięki pańskim działaniom jeszcze raz pokazaliśmy, że Gdańsk potrafi być solidarny, że nie damy się podzielić, że będziemy razem dzisiaj, przy zbieraniu podpisów, jak i 3 marca, kiedy będziemy wybierać kandydatkę i kandydatów – miejmy nadzieję – w wyborach na urząd prezydenta – oznajmił szef WdG Piotr Grzelak w środę o godz. 20, na krótko przed złożeniem list z 25 tys. podpisów w Miejskiej Komisji Wyborczej w Gdańsku. 6.02.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP, Anna Bobrowska / KFP
Klub Obywatelski w Sopocie wspominał tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska. Spotkanie pod hasłem „Paweł Adamowicz: Przyjaciel, Gdańszczanin, Polak, Europejczyk” przyciągnęło w środowy wieczór do restauracji Harnaś tłumy. Prelegentami byli Aleksander Hall i Jacek Karnowski. O swoich przyjaźniach, polach współpracy i dialogu z Pawłem Adamowiczem opowiadali także m.in. Anna Łukasiak, Małgorzata Karnowska, Hani Hraish, Marcin Skwierawski, Ryszard Gruda i Tomasz Szarek. 6.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Apelują o podwyższenie poziomu debaty publicznej, żądają niezależnych, obiektywnych mediów państwowych, a od wszystkich polityków – zaprzestania celowego pogłębiania podziałów społeczeństwa. Listę 21 postulatów, tylu, ile było podczas legendarnego strajku w sierpniu 1980 roku w Stoczni Gdańskiej, wygłosili podczas dzisiejszego Marszu ponad Podziałami. Blisko tysiąc uczniów z kilkunastu trójmiejskich szkół przeszło w środowe południe ulicami Gdańska spod Dworu Artusa na Plac Solidarności, by wyrazić swój sprzeciw wobec agresji w życiu publicznym, nietolerancji i podziałom politycznym. Do protestu mógł się przyłączyć każdy, niezależnie od wieku, poglądów i wszelkich innych różnic społecznych. – Murów nam już wystarczy, już się ich nastawialiśmy. Teraz są nam potrzebne mosty. Dzisiaj jeden mały wybudowaliśmy – deklarowali dzisiaj uczestnicy manifestacji. Inicjatorką marszu była Julia Julia Borzeszkowska, uczennica III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku (Topolówki). Idea szybko rozprzestrzeniła się po liceach i technikach Trójmiasta. – Jesteśmy na etapie wchodzenia w dorosłość, my również mamy wpływ na to, jak ten świat może wyglądać. To jak on wygląda teraz, jaki jest język debaty publicznej w Polsce, nam się nie podoba – mówił Maciej Hoffmann, jeden z organizatorów marszu. Apel uczniów trójmiejskich szkół średnich zostanie przekazany prezydentowi Andrzejowi Dudzie, burmistrzom i prezydentom polskich miast oraz samorządowcom. Symboliczne tablice z postulatami trafią także do Europejskiego Centrum Solidarności. 6.02.2019 / fot. Anna Rezulak, Rafał Kucharek / KFP
Portal wPolityce.pl informuje, że szef Europejskiego Centrum Solidarności Basil Kerski użytkował mieszkanie będące w zasobach miasta, płacąc z nie trzykrotnie mniej aniżeli wynosi cena wolnorynkowa. Lokal o powierzchni ponad 65 m kw. znajduje się na Ujeścisku. Czynsz to około 625 zł plus opłaty za media. To zdecydowanie mniej niż rynkowa stawka za wynajem podobnego mieszkania w okolicy. Ceny oscylują wokół 2 tys. zł miesięcznie (plus opłaty) – czytamy w artykule opublikowanym na stronach portalu wPolityce.pl. Dziennikarze zakładają, że szef ECS zarabia dziś ponad 20 tys. zł miesięcznie, więc trudno uznać go za osobę, której mogłoby się należeć mieszkanie socjalne ze względu na niskie zarobki, szczególnie gdy na pomoc mieszkaniową miasta oczekuje w kolejce ok. 2 tysięcy mieszkańców. Do sprawy odniósł się radny PiS Kacper Płażyński. – Jako radni PiS złożyliśmy interpelację do pełniącej obowiązki prezydenta miasta Aleksandry Dulkiewicz o udzielenie uzupełniającej informacji. Czy kierownictwo ECS rzeczywiście otrzymuje lokale z miasta i na jakiej podstawie? Kto się pod tymi decyzjami podpisał? Czy nasi włodarze potwierdzają te tezy? (…) Jeżeli te informacje się potwierdzą, to mamy do czynienia ze skandalem – przekonuje Płażyński. 6.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11562
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP