logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11789
Współrządzące miastem Stowarzyszenie Wszystko dla Gdańska przyznało śp. Pawłowi Adamowiczowi tytuły honorowego prezesa i patrona. Na nadzwyczajnym walnym zebraniu WdG zapadły również decyzje w sprawie powiększenia zarządu oraz nadania honorowego członkostwa bliskim zamordowanego prezydenta miasta – żonie Magdalenie i bratu Piotrowi. Z inicjatywy władz stowarzyszenia w Filharmonii Bałtyckiej odbywa się dzisiaj debata pod hasłem „Jaka Polska w jakiej Europie”. O mechanizmach zagrażających jedności Unii Europejskiej, jej najważniejszych wartościach oraz rządach prawa jako gwarancji równości i bezpieczeństwa krajów wspólnoty rozmawiają Magdalena Adamowicz – inicjatorka międzynarodowej kampanii przeciw mowie nienawiści „Imagine There’s No Hate”, nr 2 na liście kandydatów KE do Parlamentu Europejskiego, ojciec Ludwik Wiśniewski – dominikanin, duszpasterz akademicki, rekolekcjonista i działacz opozycji antykomunistycznej, Bożena Rybicka-Grzywaczewska – działaczka opozycji w okresie PRL i aktywistka społeczna oraz profesor Jerzy Zajadło – specjalista w zakresie teorii i filozofii prawa. Debatę poprzedziły wstąpienia prezydent miasta Aleksandry Dulkiewicz oraz pierwszego marszałka województwa pomorskiego Jana Zarębskiego. 13.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Wystawa ukraińskiej malarki polskiego pochodzenia Marty Zwarycz w Galerii Szary Ganek w Pruszczu Gdańskim. Prace, mieszkającej w Straszynie Marty Zwarycz pełne żywych, nasyconych kolorów są przykładem artystycznego malarstwa petrykiwskiego, uznanego w 2012 roku przez UNESCO jako Światowe Dziedzictwo Ludowe. Styl słynący z ludowej sztuki zdobnictwa, dekoracyjnymi malowidłami o motywach kwiatowych i zwierzęcych wywodzi się od nazwy wsi Petrykiwka w obwodzie dniepropetrowskim na Ukrainie. Ażurowy ornament o dokładnym wykończeniu graficznym, dziś jest powszechnie wykorzystywany w przemyśle artystycznym. Podczas wernisażu można było usłyszeć piosenki w wykonaniu Hanny Tiekucheva z Ukrainy, której towarzyszyły dzieci z koła wokalnego “Melodyka”. 13.04.2019 fot. Daniel Słoboda / KFP
Zasypywanie polityków trudnymi pytaniami to dla niego łatwizna i dziennikarski obowiązek. Przez 10 lat prowadził w TVN 24 popularny program publicystyczny „Piaskiem po oczach”. Dziś Konrad Piasecki jest jedną z głównych twarzy stacji. Od kilku miesięcy w dni powszednie zaprasza telewidzów na poranne wywiady, jest też gospodarzem niedzielnego programu „Kawa na ławę”. W w sobotę przyjechał do Pruszcza Gdańskiego ze swoją książką. Biesiadę literacką z autorem „Zamków na piasku. 20 obrazków z życia dziennikarza” zorganizowały wspólnie Agencja Artystyczna R&K Nehrebeccy oraz pruszczańska Powiatowa i Miejska Biblioteka. – Wierzę w dziennikarstwo. Wierzę w dziennikarstwo w starym, konserwatywnym stylu. Wierzę, że news, informacja, reportaż, wywiad, materiał śledczy nieprzesiąknięte prostym, topornym, ideologicznym czy politycznym przekazem, wciąż jeszcze dają przyjemność zarówno tym, którzy je tworzą, jak i tym, którzy są ich odbiorcami – mówi Konrad Piasecki. Po ponad 25 latach dziennikarskich zmagań z polską polityką i jej bohaterami, po tysiącach godzin spędzonych w sejmowych i rządowych gabinetach, korytarzach i zaułkach, po dziesiątkach tysięcy rozmów i wywiadów z najważniejszymi postaciami rodzimej polityki, opisuje, co przeżył, co widział, czego doświadczył i co myśli o tym, co wydarzyło się przez te lata wokół nas. „Zamki na piasku” to pełna zakulisowych historii i anegdot opowieść o przełomowych momentach ostatniego ćwierćwiecza z perspektywy kogoś, kto przyglądał im się naprawdę z bliska. Brakowało takiego dojrzałego i wyważonego głosu w świecie mediów. Wyczucie, takt, przenikliwość, precyzja, szczerość – to główne cechy stylu Piaseckiego. 13.04.2019 / fot. Daniel Słoboda / KFP
Galą Finałową w Teatrze Muzycznym w Gdyni zakończył się trzeci Festiwal Wrażliwy. Wydarzenie z udziałem cenionych reporterów i dokumentalistów zorganizowane przez Fundację Zostaw Swój Ślad skupiało uwagę trójmiejskiej publiczności przez osiem ostatnich dni. Twórcy prezentowali swoje osiągnięcia charytatywnie, a całkowity dochód z Festiwalu zostanie przeznaczony na pomoc nieuleczalnie chorym dzieciom – podopiecznym Fundacji fundacji oraz dziecięcym hospicjom domowym. Piątkowa gala tradycyjnie już obfitowała w nagrody dla najlepszych – najbardziej wrażliwych – reporterów i dokumentalistów. Laury wręczali Ewa Ewart i Tomasz Raczek. Gospodarzem wieczoru był Janusz Daszczyński. Całość uświetnił godzinny recital Stanisława Soyki.
– Cieszę się, że Festiwal wrażliwy odbywa się w Trójmieście. Od początku naszym cellem jest pomaganie dzieciom nieuleczalnie chorym, dzieciom w hospicjach domowych, rodzinom chorych dzieci. Chcemy to robić w sposób twórczy, żeby osoby, które pomagają, pozostawały z jakąś refleksją nad światem – powiedziała Paula Rettinger-Wietoszko, dyrektor festiwalu i założycielka Fundacji Zostaw Swój Ślad, uhonorowana tego wieczoru przez wiceprezydent Gdyni Michała Gucia Medalem Civitas e Mari - Miasto z Morza. Grand Prix za najlepszy wrażliwy reportaż prasowy w kategorii profesjonaliści zdobyła Magda Roszkowska („Do ciężkiej pracy w Polsce? Sprowadzimy niewolników z Nepalu”). W kategorii Twórca Szczególnie Wrażliwy główną nagrodę otrzymała Monika Szubrycht (za teksty „Rozbite szyby i szklane domy”, „Żeby życie było dobre: o dwóch Wojtkach i mamie”, „Autyzm? Nie polecam”), a wyróżnienie specjalne trafiło do rąk Piotra Barejki („Tym promem płynie się, żeby znaleźć miłość. Ciężko tu o księcia z bajki”, „Dworzec Zoo wciąż żyje. Spędziłem tam noc z polskimi bezdomnymi”, „Dzwonią, żeby pożegnać się przed śmiercią. Z domów nie wychodzą”). Grand Prix za najlepszy wrażliwy reportaż filmowy w kategorii profesjonaliści jury uhonorowało Katarzynę Dąbkowską-Kułacz („Niebo bez gwiazd”). Wśród debiutantów triumfowała Justyna Bącal-Ławińska, autorka filmu „Dom”. Wyróżnienie specjalne za aktywne wspieranie działań Fundacji Zostaw Swój Ślad otrzymała Ewa Sowińska. Organizatorzy festiwalu docenili także wrażliwców niezwiązanych z reportażem. Człowiek Wrażliwy to szczególna kategoria stworzona z myślą o ludziach zaangażowanych w pomoc potrzebującym. W tym roku nagrodę otrzymali Monika Zalewska, Piotr Deczewski, Piotr Komarnicki, Ryszard Trykosko i Jola Brender. Wręczała Ewa Liegman, dyrektor Hospicjum Pomorze Dzieciom. 12.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Gdyński szpital św. Wincentego a Paulo wzbogacił się o nowoczesny Ośrodek Leczenia Chorób Naczyniowych. Sercem nowej przestrzeni w wyremontowanej części Oddziału Chirurgii Naczyniowej jest angiograf, urządzenie do obrazowania wnętrza naczyń krwionośnych i organów wewnętrznych znacznie poszerzające możliwości diagnostyczne i terapeutyczne, szczególnie podczas zabiegów interwencyjnych. Od piątku ośrodek służy pacjentom. – Zupełnie nowe wyposażenie Oddziału Chirurgii Naczyniowej pozwala na realne zwiększenie opieki nad mieszkańcami miasta, co nas niezwykle cieszy. Nowoczesny sprzęt da możliwość przeprowadzenia większej liczby operacji i udzielenia pomocy większej liczbie pacjentów – mówi Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia. W uroczystym otwarciu ośrodka udział wzięli m.in. przedstawiciele samorządu województwa, władz Gdyni i zarządu Szpitali Pomorskich, a także dyrektor wydziału ds. Polski w Dyrekcji Generalnej ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej Komisji Europejskiej Christopher Todd oraz lekarze i personel z Oddziału Chirurgii Naczyniowej szpitala św. Wincentego a Paulo. Na oddziale powstała nowa, w pełni wyposażona sala operacyjna z pomieszczeniem sterowni, a także infrastruktura towarzysząca, w tym między innymi pomieszczenia techniczne, węzły sanitarne, łazienka i szatnia oraz pokoje dla personelu medycznego. Remont wykonano w formule zaprojektuj i wybuduj. Wykonawcą inwestycji była firma Wema Wenta sp. z o.o. Projekt, roboty budowlane i zakup angiografu kosztowały blisko 4,3 mln zł. Ponad 2,1 mln zł na ten cel przekazał samorząd województwa pomorskiego, z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego pochodziło prawie 1,9 mln, z budżetu państwa prawie 250 tys. zł, a pozostałą kwotę dołożył szpital. – To dopiero początek zmian. Powstał Ośrodek Leczenia Chorób Naczyniowych, który będzie pomagał oddziałom udarowym w Szpitalu św. Wincentego a Paulo i Szpitalu Specjalistycznym w Wejherowie wchodzącym w skład spółki Szpitale Pomorskie. Chorzy zyskają nie tylko fachową diagnostykę medyczną, ale i kompleksowe leczenie – mówi członek Zarządu Województwa Pomorskiego Agnieszka Kapała-Sokalska. Jakie schorzenia będą tu leczone? – Przede wszystkim miażdżyca, która powoduje największą liczbę zgonów wśród pacjentów. Mówimy oczywiście o pacjentach kardiologicznych, ale także o tych, którzy trafiają do nas z niedokrwieniem kończyn, głównie dolnych, ze względu na podeszły wiek – informuje lek. med. Ryszard Zając, ordynator oddziału. W gdyńskim ośrodku leczeni będą m.in. chorzy z powikłaniami cukrzycy, tętniakami aorty i tętnic obwodowych oraz pacjenci z udarami. 12.04.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Zwiedzanie Trójmiejskiej Akademickiej Zwierzętarni Doświadczalnej, eksperymenty psychologiczne, nauka szycia chirurgicznego, wykłady z inżynierii tkankowej i szkodliwości palenia e-papierosów – to tylko niektóre z kilkudziesięciu atrakcji, jakie czekały dziś na uczestników Dnia Otwartego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Wydarzenie adresowane przede wszystkim do przyszłych studentów cieszyło się w tym roku wyjątkowo dużym zainteresowaniem młodych ludzi. Przerwa w zajęciach szkolnych spowodowana strajkiem pracowników oświaty sprawiła, że z oferty edukacyjnej uczelni skorzystało wielu najmłodszych uczniów, których przed wyborem kierunku studiów czeka jeszcze kilka niższych stopni edukacji. Na dzień otwarty zapraszały ich już dziś Collegium Biomedicum przy ul. Dębinki oraz Wydział Farmaceutyczny przy al. Hallera. Oba miejsca odwiedziły w piątek setki gości. Dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy, doświadczenia i warsztaty prowadzone przez studentów na kilkudziesięciu stoiskach w holu Collegium Biomedicum. Można było tutaj m.in. zgłębiać tajniki potęgi umysłu, chłonąć wiedzę dotyczącą zasad prawidłowego żywienia, pielęgnacji skóry, opatrywania ran i udzielania pierwszej pomocy, a także zaliczyć pierwszy w życiu kurs z zakresu szycia chirurgicznego czy modelowania zębów. Wydział Farmaceutyczny skupił się na pokazach laboratoryjnych. Kto chciał, mógł samodzielnie – oczywiście pod okiem specjalistów – przygotować maść lub krem stosowane przy pospolitych dolegliwościach. Warto było też posłuchać o tym, jak powstają medykamenty oraz na czym polega proces tabletkowania i powlekania pigułek. 12.04.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Piątek jest trzecim i ostatnim dniem egzaminów gimnazjalnych, a zarazem piątym dniem strajku nauczycieli. O godzinie 9 gimnazjaliści przystąpili do testów z języka obcego. Dwie godziny później jest egzamin językowy na poziomie rozszerzonym. Kilkanaście minut po rozpoczęciu piątkowej sesji dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik poinformował: „Na tę chwilę nie mamy jakichkolwiek informacji o tym, aby gdzieś nie było zespołu, albo żeby gdzieś nie dojechała paczka. Wygląda na to, że powinno być spokojnie”. W województwie pomorskim ponad 20,5 tys. uczniów zdaje dziś egzamin z języka angielskiego (20,2 tys. na poziomie rozszerzonym). Niemiecki wybrało 1,5 tys. uczniów. Nieliczni zasiedli do testów z hiszpańskiego, rosyjskiego, francuskiego i włoskiego.
Na naszych zdjęciach: egzamin gimnazjalny z języka obcego w Szkole Podstawowej nr 35 w Gdańsku. 12.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Największy szkolny żaglowiec na świecie STS „Siedow” nie został wpuszczony przez władze Estonii na wody terytorialne tego kraju i obrał kurs na port w Gdyni – poinformowała w czwartkowy wieczór agencja TASS, powołując się na biuro prasowe Bałtyckiej Państwowej Akademii Rybołówstwa. Rosyjski czteromasztowy bark kieruje się w stronę polskiego wybrzeża. Po godz. 9 w piątek znajdował się na wysokości Władysławowa, w odległości ok. 15 mil morskich od linii brzegowej. Sytuację monitoruje polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jak informują nasi estońscy partnerzy, na pokładzie „Siedowa” znajdują się kursanci z Kerczeńskiego Państwowego Morskiego Uniwersytetu Technologicznego z okupowanego Krymu. Z tego właśnie powodu jednostka nie otrzymała pozwolenia na wpłynięcie na wody terytorialne Estonii. Państwo to nie uznaje nielegalnej aneksji półwyspu. Według Bałtyckiej Państwowej Akademii Rybołówstwa, „Siedow” ma zwinąć do gdyńskiego portu 13 kwietnia. Załoga planuje zrobić tu zapasy paliwa, żywności i wody. 12.04.2019 / fot. KFP
Ewa Ewart przedstawiła publiczności Festiwalu Wrażliwego w Gdyni „Klątwę obfitości”. Najnowszy obraz cenionej reżyserki i producentki filmów dokumentalnych odsłania kulisy walki toczącej się niewielkim państwie, jakim jest Ekwador, a zarazem dotyka najbardziej palących problemów naszej planety. Z jednej strony ekologiczne ambicje, z drugiej – trudne realia gospodarcze i wielkie naftowe interesy. Park Narodowy Yasuni w Ekwadorze to świat, który mógłby być rajem. Autorka filmu zobaczyła w nim apokalipsę. Od piękna i szczęśliwości w Yasuni ważniejsza jest ropa. Ludzie, którzy w to uwierzyli, już płacą za to najwyższą cenę... O tym jest ten film. Ewa Ewart pracowała nad nim dwa lata. – To jest takie zwierciadełko, które można ustawić dzisiaj współczesnemu światu i mówić: przejrzyjcie się – mówi dokumentalistka. Czwartkowa projekcja „Klątwy” w Gdyńskim Centrum Filmowym stanowiła przyczynek do szerszej rozmowy z widzami na temat emocji towarzyszących pracy reportera. – Wydawało mi się, że byłam już wszędzie i zrobiłam każdy temat, ale – poza tym, że było to wyzwanie zawodowe, które bardzo sobie ceniłam – przeżyłam nieprawdopodobną przygoda. Jak się pobędzie trochę w świecie Indian, to nabiera się zupełnie innej perspektywy patrzenia na ten nasz świat. I pojawia się zrozumienie tego, że tak naprawdę ci z pozoru prymitywni ludzie są – jak się wyraził o nich jeden z bohaterów filmu, Amerykanin, który stał się samozwańczym rzecznikiem lasu deszczowego w sercu ekwadorskiej Amazonii – ostatnimi strażnikami tego, co decyduje o naszej egzystencji. Dla mnie patrzenie na ich interakcje z naturalnym otoczeniem było czymś rewelacyjnym – dzieliła się wrażeniami autorka dokumentu. 11.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Trener Andrea Anastasi pożegnał się kibicami gdańskiej siatkówki. Twórca sukcesów Trefla po pięciu latach opuszcza Gdańsk, by od następnego sezonu budować potęgę Onico Warszawa. Klub ze stolicy mają zasilić także środkowi Piotr Nowakowski i Patryk Niemiec oraz rozgrywający Michał Kozłowski. Okazją do złożenia podziękowań włoskiemu szkoleniowcowi za wieloletnią, wspaniałą przygodę pod siatką był mecz towarzyski rozegrany w czwartkowy wieczór w w sali treningowej Ergo Areny. Naprzeciw siebie stanęły drużyny, w skład których wchodzili zawodnicy i kibice Gdańskich Lwów. Jednym z sędziów będzie trener Anastasi, a wspomagali go pozostali członkowie sztabu szkoleniowego. Oczywiście był też czas na rozmowy, autografy i wspólne zdjęcia.
– Bardzo dziękujemy Andrei za wszystko, co osiągnął z naszym klubem. To pod jego wodzą karty historii gdańskiej siatkówki zaczęły się wypełniać pucharami i medalami. Wspólnie stworzyliśmy nowe oblicze Trefla, który przez pięć sezonów stał się ważną marką na siatkarskiej mapie Polski. Pamiętajmy też, ilu zawodników rozwinęło się w Gdańsku pod wodzą Andrei – chociażby Damian Schulz, Artur Szalpuk, a w obecnym sezonie Maciej Muzaj czy Marcin Janusz. Oczywiście trzymamy kciuki za jego dalsze sukcesy, a w Gdańsku zawsze będziemy go witać jak w domu – zapewnia prezes klubu Dariusz Gadomski. Pod wodzą Andrei Anastasiego Trefl Gdańsk wywalczył m.in. srebro (2015 r.) i brąz (2018 r.) mistrzostw Polski, dwukrotnie zdobył Puchar Polski oraz Superpuchar. Dwukrotnie grał też w Lidze Mistrzów – w 2016 roku zakwalifikował się do czołowej dwunastki, a w tym sezonie awansował do ćwierćfinału, w którym stoczył heroiczne boje z rosyjskim Zenitem Kazań, najlepszym zespołem na świecie. W Gdańsku było 2:3, w Kazaniu 3:2, złotego seta wygrał Zenit. Następcą włoskiego szkoleniowca w Treflu ma być reprezentant Polski Michał Winiarski. 11.04.2019 /fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11789
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP