logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12368
Zespół Kombi ze świętującym 50-lecie pracy artystycznej Sławomirem Łosowskim na czele oraz Krystyna Stańko Quintet wystąpili w sobotni wieczór w Filharmonii Bałtyckiej podczas czternastego już koncertu z cyklu „Głosy dla Hospicjów”. Lider Kombi otrzymał przy tej okazji Nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury. Dochód z wydarzenia tradycyjnie towarzyszącego Światowemu Dniu Hospicjów i Opieki Paliatywnej zasili konto podopiecznych Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych im. ks. E. Dutkiewicza SAC oraz inicjatywę budowy Centrum Opieki Wytchnieniowej w Gdańsku. Według założeń ośrodek każdego dnia ma udzielać pomocy 90 rodzinom.
Uczestnicy koncertu organizowanego przez Fundację Hospicyjną mogli dołożyć swoją cegiełkę do tego przedsięwzięcia, nie tylko kupując bilet, ale również biorąc udział w charytatywnej aukcji, która rokrocznie towarzyszy „Głosom”. Wśród licytowanych przedmiotów znalazły się m.in. akwaforta Wojciecha Góreckiego przedstawiająca Długi Targ oraz koszulka piłkarska Sławomira Peszki z podpisami zawodników pierwszego składu Lechii Gdańsk. Szczęśliwi nabywcy pamiątek przekazali na szczytny cel po 2 tysiące złotych. Licytacja bursztynowego wisiorka wykonanego przez pracownię Iwony Pomoryn przyniosła kolejny tysiąc. Nabywców znalazły także: płyty „Aquarius” Krystyny Stańko i „Koncert 40-lecia” (CD i DVD) zespołu Kombi z autografami wykonawców, książka Barbary Kanold „Kto się boi Doroty K.” z autografem Doroty Kolak oraz certyfikowane zdjęcie Zbigniewa Kosycarza z 1960 roku przedstawiające statek wycieczkowy Żeglugi Gdańskiej „Karol Wójcik” przecinający gładkie jak lustro wody Motławy.
Koncert „Głosy dla Hospicjów” otworzył kampanię „Hospicjum to też Życie” prowadzoną w tym roku pod hasłem „Ważni-niewidziani. Zauważ, zrozum, wesprzyj”. Jej celem jest zwrócenie uwagi na rolę opiekunów rodzinnych oraz potrzebę wspierania dzieci, które straciły kogoś z najbliższych. We wspólnej kampanii hospicja co roku przypominają o swojej misji niesienia ulgi w cierpieniu, zapewnienia możliwości godnego odchodzenia, a także otaczania troską opiekunów, osób w żałobie, w tym także dzieci. 12.10.2019 / fot. Arek Wegner / KFP
Opera Bałtycka rozpoczęła nowy sezon artystyczny europejską prapremierą „Olgi” Jorge Antunesa do libretta Gersona Vale. Dzieło skomponowane w latach 1987-1997 przez brazylijskiego pioniera muzyki elektronicznej wyreżyserował dyrektor naczelny Opery Romuald Wicza-Pokojski. Pomysłodawcą gdańskiej inscenizacji jest José Maria Florêncio, dyrektor muzyczny. Maestro dyrygował Orkiestrą Theatro Municipal de São Paulo podczas prapremiery „Olgi” w 2006 roku. Spektakl wystawiany był dotychczas jedynie w krajach Ameryki Południowej. To historia silnej i pełnej pasji kobiety, która poddała się ułudzie pięknych idei. Bohaterką opery jest Olga Benário Prestes (w roli tytułowej sopranistka Katarzyna Wietrzny), niemiecko-brazylijska działaczka komunistyczna żydowskiego pochodzenia, która całe swoje życie poświęciła walce o to, w co wierzyła – wolność jednostki. Aresztowana i zgładzona przez nazistów stała się jednym z symboli rewolucji. „Olga” to miłość i osobista tragedia ukazana na tle burzliwej historii XX wieku. Zamierzeniem twórców gdańskiej inscenizacji było poszerzenie naszego myślenia o tamtym czasie i zwrócenie uwagi na to, że wojna była źródłem ludzkich dramatów pod każdą szerokością geograficzną. Dziełem tym Opera Bałtycka upamiętnia 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Od października do marca 2020 roku „Olga” zostanie wystawiona na gdańskiej scenie ośmiokrotnie. 11.10.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP, Krzysztof Mystkowski / KFP
Prawo i Sprawiedliwość – 43,6 proc. głosów, Koalicja Obywatelska – 27,4 proc., a Lewica – 11,9 proc., Koalicja Polska – 9,6 proc., Konfederacja – 6,4 proc. To pierwsze wyniki wyborów parlamentarnych według sondażu exit poll przeprowadzonego przez IPSOS dla TVP, TVN i Polsatu. Frekwencja wyniosła 61,1 proc. Partia rządząca może liczyć na 239 mandatów w Sejmie. Koalicji Obywatelskiej przypadnie 130 mandatów, Lewicy – 43, PSL – 34, a Konfederacji – 13. – Otrzymaliśmy dużo, ale zasługujemy na więcej – mówił dziś w Warszawie Jarosław Kaczyński. Pomorscy działacze PiS oczekiwali na wyniki wyborów w siedzibie NSZZ „Solidarność” w Gdańsku. Na informację o wygranej Sala Akwen zareagowała owacją na stojąco. – Nastroje były pozytywne jeszcze przed ogłoszeniem wyników sondażowych. Nikt nie miał wątpliwości, kto jest faworytem – można było tu usłyszeć wkrótce po tym, jak wszystko stało się jasne. Poseł Marcin Horała, nie ukrywał, że jego oczekiwania były troszkę większe. – Liczyłem na wynik wyższy o 1-2 proc., ale pamiętajmy, że to dopiero sondaż. Oby powtórzyła się prawidłowość z wyborów do Parlamentu Europejskiego, kiedy wynik ostateczny był wyższy o 3 punkty procentowe od sondażowego. Wtedy to było idealnie zgodne z oczekiwaniami. Mamy poczucie, że zasługujemy na więcej, że realne wyniki rządzenia – wzrost płac i zamożności społeczeństwa – upoważniałyby nas do jeszcze lepszego wyniku. Jeszcze dużo pracy przed nami. Patrzymy jednak na fakty – rekordową frekwencję i ponownie zdecydowane zwycięstwo, a także poprawę wyniku sprzed czterech lat – komentował wyniki lider gdyńsko-słupskiej listy Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z Radiem Gdańsk. 13.10.2019 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Koalicja Obywatelska zdobyła drugie miejsce w wyborach parlamentarnych, otrzymując ponad 27-procentowe poparcie wyborców. W województwie pomorskim (według sondażowych wyników) wygrała z PiS 38,8:33. Ponad stu pomorskich działaczy KO, którzy spotkali się dzisiaj na wieczorze wyborczym w restauracji Wozownia na Górze Gradowej, przyjmowało wstępne wyniki bez entuzjazmu. Wicemarszałek pomorski i kandydat na senatora Ryszard Świlski powiedział w kuluarach, że dla niego to rozstrzygnięcie jest porażką. Posłanka Małgorzata Chmiel mówiła, że trzeba poczekać na ostateczne wyniki. – Każdy myślał o tym i mieliśmy nadzieję, że jako wszystkie bloki opozycyjne będziemy mieć większość. Jak widać, nie udało się. Nie ukrywam, że wolelibyśmy, żeby partia rządząca nie miała przewagi, ale nie można powiedzieć, że wynik nas wszystkich, wszystkich bloków opozycyjnych, jest zły. Trzeba wziąć pod uwagę, że mieliśmy przeciwko sobie olbrzymią propagandę w telewizji publicznej, którą oglądała duża część Polaków. Mieliśmy przeciwko sobie rozdawnictwo socjalne i część Polaków nie myślała o tym, co będzie dalej z Polską, z gospodarką, tylko o tym, żeby dostać pieniądze. To dwa najsilniejsze powody, przez które nam się nie udało, mimo naszej rzetelnej dyskusji o gospodarce i pokazywaniu afer – komentowała wyniki wyborów Małgorzata Chmiel. 13.10.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Lewica (11,9 proc.) po czterech latach wraca do parlamentu. Pomorscy działacze koalicyjnych partii spotkali się tego wieczoru w Domu Nauczyciela ZNP przy ul. Uphagena we Wrzeszczu. Wśród nich byli m.in. Joanna Senyszyn – „jedynka” na listach Lewicy w okręgu 26, Marek Rutka – „dwójka” oraz Jolanta Banach – „dwójka” w okręgu 25. – Wynik Lewicy oczywiście cieszy. Jesteśmy trzecią siłą w Sejmie, ale osobiście liczyłam na 15 procent. Jesteśmy jedyną partią, która wraca do Sejmu po przerwie. Do tej pory partie, które wypadały z Sejmu już nigdy do niego nie wracały. Polacy przekonali się, że Sejm bez lewicy jest ułomny – podkreślała tego wieczoru Joanna Senyszyn w rozmowie z Radiem Gdańsk. – Trzeba przywrócić w Sejmie debatę. Oczywiście, jeżeli PiS będzie miał bezwzględną większość, to debaty w Sejmie znowu nie będzie, ale trzeba składać projekty ustaw, i to takie, jakich oczekują obywatele. Lewica ma znakomity program socjalny i gospodarczy. Będziemy składać projekty ustaw. Jesteśmy jedynym ugrupowaniem w Sejmie, które chce świeckiego państwa. Pozostałe partie są katolicko-prawicowe i oczywiście żadnych projektów związanych ze świeckim państwem nie będą zgłaszać – dodała kandydatka na posła. 13.10.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
W Szkole Podstawowej nr 16 przy ul. Chabrowej w Gdyni mieszczą się obwodowe komisje wyborcze nr 7 i 8. W tej drugiej głosował dziś Marcin Horała. Polityk pojawił się w lokalu wyborczym o godz. 14.40. 13.10.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Lech Wałęsa pojawił się dziś w Obwodowej Komisji Wyborczej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego przed godziną 13. Do wyborów ruszył oczywiście w barwach konstytucyjnych (część napisu KONSTYTUCJA zakrywała marynarka). – Niezależnie, od tego, jak się ułożą losy nasze, to czeka nas naprawdę bardzo trudny czas. Obojętnie, kto wygra, będzie naprawdę wiele problemów – powiedział dziennikarzom zebranym przed lokalem wyborczym. Zanim były prezydent zagłosował, PKW podała pierwsze dane dotyczące frekwencji wyborczej. Na godzinę 12 wyniosła ona w 18,14 proc. i była wyższa o 1,67 proc. aniżeli w wyborach parlamentarnych przed czterema laty. Do południa przy urnach wyborczych było ponad 5 mln Polaków. Gdańsk na razie plasuje się pod koniec stawki. Do godziny 12 głosowało tu 13,6 proc. uprawnionych mieszkańców. 13.10.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Aleksandra Dulkiewicz marzy o tym, by frekwencja wyborcza w Gdańsku przekroczyła 60 proc. Swój obywatelski obowiązek prezydent miasta spełniła przed godziną 13.30. Przy urnie wyborczej w Ratuszu Starego Miasta na ul. Korzennej towarzyszyła jej 11-letnia córka Zosia. 13.10.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Były minister sprawiedliwości Marek Biernacki głosował w Gdyni-Wielkim Kacku. Do lokalu wyborczego na terenie Szkoły Podstawowej nr 20 polityk przybył z żoną o godz. 13.30. 13.10.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Jacek Karnowski odwiedził Komisję Wyborczą nr 18 w budynku szkolnym przy ul. Wejherowskiej w Sopocie przed południem. Podczas głosowania prezydentowi miasta towarzyszyły żona Małgorzata i córka Joanna. 13.10.2019 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12368
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP