logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12487
Grafik i autor identyfikacji wizualnych Patryk Hardziej, artystka intermedialna Martyna Jastrzębska, pianista Piotr Pawlak oraz tancerka Julia Ciesielska zostali laureatami Nagrody Miasta Gdańska dla Młodych Twórców w Dziedzinie Kultury 2019. Uczennicy szkoły baletowej wyróżnienie przyznali w drodze głosowania czytelnicy „Gazety Wyborczej Trójmiasto”. Pozostałych twórców uhonorowała kapituła złożona z przedstawicieli uczelni artystycznych, mediów, Urzędu Miejskiego oraz laureatów ubiegłorocznej edycji konkursu. Gospodarzem dorocznej gali tradycyjnie już odbywającej się w ostatni piątek listopada był Klub Żak. Podczas uroczystości – wyjątkowo w tym roku – poznaliśmy również laureata Nagrody Miasta Gdańska za Promocję Kultury im. Marcina Opitza. Statuetka autorstwa Tomasza Radziewicza trafiła do rąk Marka Rogali, który jako eskaem.pl od ponad 10 lat tworzy kolorowe kwadraciki odsyłające do informacji o wydarzeniach kulturalnych w Trójmieście. – Eskaem jest uzależnieniem. Próbowałem to rzucić, ale jak widać, bezskutecznie. Dziękuję instytucjom kultury, że codziennie wstaję i mam co robić – mówił tego wieczoru zdobywca statuetki. Wszyscy laureaci otrzymali nagrody pieniężne w wysokości 10 tys. złotych. 29.11.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
„Dar Pomorza” ciągnięty przez holowniki odpłynął jedenaście dni temu z nabrzeża Pomorskiego w Gdyni do Gdańskiej Stoczni Remontowa. Legendarna Biała Fregata – oddział Narodowego Muzeum Morskiego – niezwykle rzadko opuszcza port macierzysty. Powodem najnowszej podróży jednostki była konieczność uzyskania Karty Bezpieczeństwa wydawanej przez Urząd Morski na podstawie orzeczenia technicznego Polskiego Rejestru Statków. Przegląd i prace naprawcze w Stoczni Remontowa SA potrwają nieco dłużej aniżeli wstępnie planowano. „Dar” miał wrócić do Gdyni po dwóch tygodniach. Aktualny termin to pierwsza połowa grudnia.
Remont jednostki zbliża się do końca. Kosztował 960 tysięcy złotych i był możliwy dzięki dotacji ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Od 18 listopada „Dar Pomorza” cumuje w suchym doku Stoczni Remontowa. – Pod nadzorem inspektorów z Polskiego Rejestru Statków przeprowadzone zostały już najważniejsze prace – piaskowanie i malowanie kadłuba, remont śruby napędowej oraz wymian protektorów cynkowych spowalniających procesy korozyjne. W weekend nastąpi wydokowanie statku. Pozostałe konieczne prace, czyli remont masztu i instalacji przeciwpożarowej, prowadzone będą na nabrzeżu. Spodziewamy się, że „Dar Pomorza” wróci do Gdyni w połowie grudnia, ale trzymamy kciuki za wcześniejszy termin. To jest muzeum. Wszystko musimy robić na pierwszym biegu, dokładnie i powoli – mówi Aleksandra Pielechaty z działu promocji Narodowego Muzeum Morskiego.
Na święta „Dar Pomorza” na pewno będzie w domu. Jeszcze przed wigilią powinien zyskać efektowną iluminację. – Jeżeli nie zdążymy o tego czasu – a to jest związane z tym, że instalacja oświetlenia może się odbyć dopiero w momencie, gdy statek będzie już na swoim miejscu – to na pewno zdążymy na sylwestra. „Dar” rozbłyśnie – dodaje Aleksandra Pielechaty. 29.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zamiast lekcji wybrali strajk w obronie klimatu. Kilkuset uczniów trójmiejskich szkół skupionych wokół inicjatywy Młodzieżowy Strajk Klimatyczny spotkało się w piątkowe przedpołudnie pod Dworem Artusa, by zaapelować do polityków o przeciwdziałanie katastrofie. Manifestacja przebiegała pod hasłem „Dość słów, teraz czyny”.
– To jest ten moment, żeby uświadomić sobie, że kiedy mówimy o katastrofie klimatycznej, to nie mamy na myśli stu lat, tylko jedenaście. W moim przypadku to jest moment, kiedy powinnam mieć już męża, dziecko i wymarzoną pracę, na którą teraz tak ciężko pracuję w klasie maturalnej. W naszych realiach zapewnić sobie spokojną przyszłość to nie oznacza tylko kształcić się, dbać o swój rozwój osobisty, ale także myśleć perspektywicznie i ustawić pokonanie kryzysu klimatycznego na czele naszych priorytetów. Ja dzisiaj mówię: wybieram strajk, a nie sprawdzian z matmy. Wybieram swoją rodzinę, przyjaciół i panią Lonię z dyżurki. Na martwej planecie nie ma ani polityki, ani wiary, ani tego sukcesu, ani wykształcenia, ani nawet tej naszej wymarzonej disneyowskiej miłości. Ta zbiorowa mobilizacja już powinna napawać nas ogromną nadzieją – mówiła dzisiaj Natalia Pieprz, współorganizatorka II Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w Trójmieście.
Młodzi aktywiści z Trójmiasta przypominają, że przed niedawnymi wyborami sformułowane przez nich postulaty zostały podpisane przez zdecydowaną większość partii tworzących nowy parlament. Czas wcielić te obietnice w życie. Młodzież domaga się m.in. prowadzenia polityki klimatycznej w oparciu o aktualne stanowisko nauki wyrażone w najnowszych raportach Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) powołanego przez ONZ. Wzywa parlament, by oficjalnie uznał katastrofę klimatyczną i ogłosił stan kryzysu klimatycznego. Wśród postulatów jest też m.in. przyjęcie ustawy powołującej Radę Klimatyczną, która miałaby przygotować strategię przeciwdziałania zmianom klimatycznym dla Polski. 29.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Role zostały odwrócone. Osoby o złych cechach stają się bohaterami, a ludzie, którzy szanują prawo, stają się złoczyńcami. Dzieje się to wszystko dlatego, że nie mamy w Polsce strażnika Konstytucji. Tak naprawdę następuje upadek państwa, i tylko zmiana w podejściu do prawa, do Konstytucji, do wartości, zmiana na najważniejszych urzędach w państwie, pozwoli nam odnowić Polskę, pozwoli nam pozbyć się osób, które pełnią te funkcje w sposób niegodny – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka w prawyborach prezydenckich Platformy Obywatelskiej. Prekampania wicemarszałek Sejmu ruszyła wczoraj w Olsztynie. Dzisiaj Małgorzata Kidawa-Błońska gości w Gdańsku. Przed południem spotkała się z dziennikarzami na konferencji prasowej przed Europejskim Centrum Solidarności. – Chcę przekonać moje koleżanki i kolegów z Platformy, że moja wizja Polski i wizja prezydentury pozwoli nam wszystkim obudować zaufanie do rządzących i dać nadzieję ludziom, że świat naprawdę może wyglądać inaczej. Na razie prowadzę prekampanię wśród moich kolegów i koleżanek, ale moim głównym celem i marzeniem jest to, żeby w Polsce ludzie zasypali podziały, żeby mimo wielkich różnic potrafili ze sobą współpracować dla celów wyższych, bo przecież czy ochrona środowiska i klimatu, czy zdrowie, czy edukacja, czy nasza obronność, to są rzeczy wspólne. Wszyscy powinniśmy się tym interesować i o to dbać, niezależnie od tego, czy ktoś lubi takie czy inne rzeczy – przekonuje Małgorzata Kidawa-Błońska. Na pytanie, jak ocenia swoje szanse, wicemarszałek Sejmu odpowiada krótko: „walczę i wierzę, że wygram”. Nazwisko kandydata bądź kandydatki na prezydenta RP poznamy 14 grudnia podczas konwencji krajowej Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Rywalem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jest prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. 29.11.2019/ fot. Anna Rezulak / KFP
Dr Wojciech Wiewiórowski z Zakładu Informatyki Prawniczej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego został wybrany przez Komisję Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego na stanowisko Europejskiego Inspektora Ochrony Danych. Jego zadaniem będzie zagwarantowanie, że instytucje i organy europejskie respektują prawo do prywatności i ochrony danych, gdy przetwarzają dane osobowe i opracowują nową politykę. Gdy w grudniu br. dr Wiewiórowski zacznie pełnić funkcję Europejskiego Inspektora Ochrony Danych, będzie to najwyższe stanowisko Polaka w organach Unii Europejskiej obsadzone nie z parytetu (tzn. przysługujące każdemu państwu członkowskimi) lecz z otwartego konkursu. Europejski Inspektor Ochrony Danych (EIOD) to niezależny organ nadzoru Unii Europejskiej, którego głównym zadaniem jest zagwarantowanie, że instytucje i organy europejskie respektują prawo do prywatności i ochrony danych, gdy przetwarzają dane osobowe i opracowują nową politykę. Czuwa nad tym, by instytucje i organy UE przy przetwarzaniu danych osobowych respektowały zasady prywatności. Doradza instytucjom i organom UE w kwestiach związanych z przetwarzaniem danych osobowych i powiązanych obszarów polityki i prawa. Zajmuje się skargami i prowadzi dochodzenia. Współpracuje z krajowymi organami w państwach UE w celu zapewnienia spójnej ochrony danych. Monitoruje nowe technologie, które mogą mieć wpływ na ochronę danych. Inspektor i jego zastępca są mianowani na odnawialną pięcioletnią kadencję. Za wykonywanie bieżących zadań odpowiadają dwie jednostki organizacyjne: Dział Nadzoru i Egzekwowania Prawa ocenia przestrzeganie przepisów o ochronie danych przez instytucje i organy UE. Dział Polityki i Konsultacji doradza unijnym prawodawcom w różnych obszarach polityki i w sprawie projektów nowych aktów prawnych. Dr Wojciech Wiewiórowski jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. W 2000 uzyskał stopień doktora nauk prawnych. W 2003 został adiunktem i kierownikiem nowo utworzonej Pracowni Informatyki Prawniczej. W 2006 roku został powołany na stanowisko doradcy do spraw informatyzacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji i pełnił tę funkcję do października 2008 roku, kiedy to został dyrektorem Departamentu Informatyzacji wspomnianego Ministerstwa. W 2010 roku Sejm RP wybrał go na stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. W lipcu 2014 roku Sejm wybrał go na drugą kadencję na tym stanowisku. W grudniu 2014 roku dr Wiewiórowski został zastępcą Europejskiego Inspektora Ochrony Danych, rezygnując wcześniej ze stanowiska w Polsce. Od sierpnia br. pełnił obowiązki Europejskiego Inspektora Ochrony Danych. 29.11.2019 fot. KFP
ORP „Mewa” po 52 latach kończy służbę w Marynarce Wojennej. Uroczystość ostatniego opuszczenia bandery na niszczycielu min odbędzie się 3 grudnia (godz. 10) w Porcie Wojennym w Gdyni. „Mewa” była pierwszym polskim okrętem operującym pod flagą NATO i zarazem jedynym, na którego pokładzie podróżował papież. Ta morska przygoda – wyjątkowa zarówno dla Ojca Świętego, jak i załogi dowodzonej przez kapitana Dariusza Przedpełskiego – rozpoczęła się 11 czerwca 1987 roku po godzinie 20 na skwerze Kościuszki w Gdyni. Mimo że było już po zachodzie słońca, kiedy Jan Paweł II wchodził na pokład okrętu, bandera, proporzec MW oraz wielka gala banderowa pozostawały w górze, wbrew ceremoniałowi morskiemu i stosownie do skali tego wydarzenia.
– Jest jeszcze dla mnie osobiście dodatkowy motyw radości, że tutaj mogliśmy się spotkać, że tu jestem. No cóż, ja nie jestem człowiekiem morza, ja z rodu jestem człowiekiem gór, z drugiej strony Polski. Jeżeli w te strony kierowały się moje kroki, to raczej ku jeziorom niż ku morzu. Dzisiaj wreszcie przychodzę nad morze, wyznaję to moje zaniedbanie, że tu mało chodziłem i pragnę to odkupić. Właśnie dlatego, żeby to odkupić, to moje zaniedbanie życiowe, mam teraz morzem pojechać do Gdańska. Tak ustanowili. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! – zwierzył się gdynianom Ojciec Święty przed morską częścią apostolskiej podróży. Tego wieczoru dopłynął do sopockiego mola. Następnego dnia dwukrotnie skorzystał z „Mewy”, płynąc rano z Sopotu na Westerplatte, a następnie przepływając Motławą pod Bramę Zieloną. Od czasu pamiętnej wizyty jednostka z czasów zimnej wojny nazywana była okrętem papieskim.
ORP „Mewa” został zwodowany 22 grudnia 1966 roku w ówczesnej Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Służbę w Marynarce Wojennej jednostka z oznaczeniem burtowym 623 rozpoczęła 9 maja 1967 roku. Jako trałowiec bazowy służyła początkowo w 13. Dywizjonie Trałowców 9. Flotylli Obrony Wybrzeża w Helu, a po jej likwidacji w 2006 roku została przyporządkowana do 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. W 2011 roku przebudowana na niszczyciel min. Okręt miał 20 dowódców. 29.11.2019 / fot. KFP
Gdynia świętuje 101. rocznicę odtworzenia sił morskich naszego państwa po odzyskaniu niepodległości. 28 listopada 1918 r. marszałek Józef Piłsudski wydał dekret, na mocy którego powstała Marynarka Wojenna. O jednej z najważniejszych dat w historii militarnej obecności Polski na morzu pamiętają następcy marynarzy z ORP „Pomorzanin”, pierwszego na Bałtyku okrętu II RP. Na nabrzeżu basenu nr IX w Porcie Wojennym Gdynia odbyły się uroczystości z udziałem ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Kluczowym wydarzeniem obchodów było wcielenie do służby w Marynarce Wojennej RP najnowszego polskiego okrętu – patrolowca ORP „Ślązak”. Na jednostce wchodzącej w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów po raz pierwszy została podniesiona biało-czerwona bandera. 28.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ORP „ŚLĄZAK” WCHODZI DO SŁUŻBY
W Porcie Wojennym Gdynia jutro pierwsze podniesienie bandery na ORP „Ślązak” – najdłużej budowanym okręcie na świecie. Przedstawiciele mediów gościli na pokładzie patrolowca wchodzącego w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów na kilkanaście godzin przed tym wydarzeniem. Podczas czwartkowej uroczystości obchodzonej się w 101. rocznicę utworzenia Marynarki Wojennej RP takiej okazji nie będziemy mieli. Święto zapowiadane jakiś czas temu (nieoficjalnie) jako impreza otwarta, planowana ny Molu Południowym, odbędzie się przy nabrzeżu basenu nr IX w Porcie Wojennym, na obszarze z oczywistych względów niedostępnym dla mieszkańców.
Miał być „Gawronem”, do służby wejdzie jako „Ślązak”. Jutro minie dokładnie 18 lat od chwili położenie stępki pod jednostkę. Zaczynała się ta budowa od wielozadaniowej korwety, by z czasem i kolejnymi cięciami wojskowego budżetu przybrać formę produkcji komediowej pt. „Najdroższy kadłub świata”. Gdy w 2008 r. stało się jasne, że polska korweta nie powstanie, koszty owego symbolu nieudolności organizacyjnej Ministerstwo Obrony narodowej szacowało na 400 mln zł. Kadłub był już bardzo blisko huty, kiedy w 2013 zapadła decyzja w sprawie wykorzystania nieszczęsnej konstrukcji do budowy okrętu patrolowego. „Gawron” kosztowałby polskiego podatnika blisko 1,5 mld zł, do „Ślązaka” zaś brakowało nam jedynie kilkaset milionów. – Dokończymy ten okręt, który przez długie lata był symbolem niemocy, a dziś staje się symbolem przełomu, jeśli chodzi o doinwestowanie Marynarki Wojennej oraz tych, którzy na jej rzecz produkują – mówił w 2013 roku premier Donald Tusk. Uroczystość wodowania „Ślązaka” odbyła się w gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej 2 lipca 2015 roku. Matką chrzestną patrolowca została Maria Waga, wdowa po admirale Romualdzie Wadze, byłym dowódcy Marynarki Wojennej RP. Wydarzeniu towarzyszył jeszcze jeden rekord: po raz pierwszy od 21 lat byliśmy świadkami wodowania okrętu wojennego w polskiej stoczni. Wyposażanie jednostki i próby morskie zajęły ponad trzy lata. W pierwszych dniach listopada br. okręt oficjalnie został przekazany Marynarce Wojennej RP.
Patrolowiec ma 95 metrów długości i 13,5 metra szerokości. Wyporność jednostki szacuje się na 1800 ton. Autonomiczność okrętu określana jest na 30 dni. „Ślązak” może rozwijać prędkość do 30 węzłów (2 silniki główne o mocy 2 x 3 240 kW, turbina mocy szczytowej 25 000 kW). Jego uzbrojenie stanowią: armata morska Oto Melara kalibru 76 mm, dwa działka Marlin-WS kalibru 30 mm, cztery wyrzutnie pocisków rakietowych Grom i cztery wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm. Jednostka wyposażona jest m.in. w stację radiolokacyjną, sonar nawigacyjno-ostrzegający oraz system kierowania ogniem. Docelowo na jej pokładzie służyć będzie 97 marynarzy i oficerów. 27.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Pierwszym mieszkańcem Heweliusza miał zostać słynny porucznik Borewicz. Tyle tylko że w 1976 roku niedoszły lokator nazywał się Zawada i był bezkompromisowym inżynierem budowlańcem, a jako serialowy agent 07 stawiał dopiero pierwsze kroki. Heweliusz też był wtedy w budowie. W serialu „Znaki szczególne” Romana Załuskiego z Bronisławem Cieślakiem w roli głównej powstający przy ul. Heweliusza wysokościowiec zagrał przyszłe... mieszkanie inżyniera Zawady (odcinek 6., ostatni, pt. „Dom”). W 1981 roku na planie „Człowieka z żelaza” hotel był już sobą (w filmie Andrzeja Wajdy nagrodzonym Złotą Palmą na festiwalu w Cannes pojawia się m.in. pan Benedykt Szarmach, obecny szef hotelowej gastronomii). Powstawał w latach 1974-1979. Od oficjalnego otwarcia dzisiejszego Hotelu Mercure Gdańsk Stare Miasto mija właśnie 40 lat. Z tej okazji na środowe popołudnie zaplanowano tu urodzinową uroczystość połączoną z wernisażem wystawy fotograficznej opowiadającej o historii tego miejsca i tworzących je ludziach.
Oficjalnie hotel rozpoczął działalność 1 grudnia 1979 roku. Ta data jako pierwsza pojawia się w archiwalnych dokumentach księgowych firmy Orbis. Z relacji pracowników Heweliusza wynika jednak, że pierwszych gości przyjmowano tu już w czerwcu, a potem także we wrześniu ‘79. Niespełna rok później hotel przeżywał najazd zagranicznych dziennikarzy relacjonujących strajki sierpniowe na Wybrzeżu. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku w otoczonym przez zomowców Heweliuszu – podobnie jak w kilku innych trójmiejskich hotelach – doszło aresztowań działaczy „Solidarności” uczestniczących w obradach Komisji Krajowej. Z ulicy Heweliusza droga prowadziła do obozów internowania. U schyłku komuny i w pierwszych latach polskiej wolności zatrzymywali się w gdańskim hotelu m.in. Margaret Thatcher, François Mitterrand, Richard von Weizsäcker i George Bush. Na przestrzeni czterech dekad Heweliusz trzykrotnie zmieniał nazwę (Hevelius Gdańsk, Mercure Hevelius, Hotel Mercure Gdańsk Stare Miasto). W latach 2004-2009 przeszedł gruntowną modernizację, zmieniając przy tym swój wizerunek. Elewację nawiązującą kolorystycznie do żółtej odmiany piaskowca zastąpiła srebrno-stalowa. Mercure Gdańsk Stare Miasto od 40 lat jest najwyższym budynkiem hotelowym w Trójmieście. W „kategorii open” 19-kondygnacyjny wieżowiec wysoki na 70 metrów (z masztami mierzy ponad 85 m) plasuje się pod tym względem na 7. miejscu. Zaprojektowany przez gdańskich architektów Szczepana Bauma (1931-2014) i Adama Matonia (1921-1983) budynek dysponuje blisko 300 pokojami. 27.11.2019 / KFP
Przy Forum Gdańsk od kilku dni powstaje wielka zjeżdżalnia. To jedna z atrakcji towarzyszących Jarmarkowi Bożonarodzeniowemu, który rozpoczął się na Targu Węglowym w minioną sobotę. „Górka” pokryta sztucznym śniegiem jest znacznie większa od tej, która stała tu przed rokiem. Trasa zjazdu prowadzi z centrum górnego placu przy Kunszcie Wodnym wzdłuż schodów, aż do wejścia do tunelu. Otwarcie zapowiadane jest na 29 listopada. 27.11.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
  • aktualnych propozycji: 12487
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP