logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13199
Od piątku do niedzieli na Targu Węglowym królują litewskie smaki, kultura i rzemiosło. Rozpoczął się Jarmark Wileński, jedna z atrakcji Festiwalu Wilno w Gdańsku. Spróbować można tutaj m.in. smakowitych chlebów, serów z różnymi dodatkami, sękaczy i marynowanych warzyw. Przyciąga także zimowa oferta wileńskich rzemieślników – skórzane czapki i rękawiczki, ciepłe kamizelki i grube, wełniane skarpety. Wszystko staranie wykonane i estetycznie zdobione. To już. 17. edycja festiwalu. Ze względu na trwającą pandemię i związane z nią obostrzenia, przeważająca część wydarzeń kulturalno-artystycznych ma tym razem formułę online (transmisje prowadzi portal gdansk.pl). – Smaki, kultura i rzemiosło to są te wyznaczniki, które widzimy w Gdańsku, a za chwilę zobaczymy także w Wilnie. Ale nie moglibyśmy otworzyć tego festiwalu, gdybyśmy nie skierowali specjalnych słów do rodziny śp. Pawła Adamowicza, inicjatora festiwalu i tych spotkań wileńsko-gdańskich i gdańsko-wileńskich. Miasto wolności, solidarności i otwartości nie zrodziło się samo. Było współtworzone przez osobę, która w taki sposób rozumiała właśnie nasze zadania: dyplomacja miast, spotkania ludzi, ale przede wszystkim doświadczenie każdego i każdej z nas, tak samo jak piękne, tak samo różne (…) Chcę bardzo podziękować radcy ambasady Litwy, a także przedstawicielce Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej. pani Bożenie Kisiel za to, w jaki sposób ten festiwal przygotowali razem z doktorem Tomaszem Snarskim [dyrektorem artystycznym – przyp. red.] – podkreślał zastępca prezydenta Gdańska Piotr Kowalczuk, otwierając wydarzenie w imieniu prezydent Aleksandry Dulkiewicz. W inauguracji udział wzięli m.in. bliscy tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska: rodzice Teresa i Ryszard Adamowiczowie, żona Magdalena i brat Piotr. 4.09.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Z inicjatywy Nadbałtyckiego Centrum Kultury na skwerze obok pomnika Jana Heweliusza przy ul. Korzennej w Gdańsku stanęła wystawa plenerowa poświęcona Maciejowi Kosycarzowi. Wernisaż „Fotograficznego powrotu do przeszłości” w sobotę 5 września o godzinie 17. Serdecznie zapraszamy w imieniu NCK oraz własnym. 4.09.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Wystawa Gdańsk Press Photo 2020 otwarta. Czwartkowemu wernisażowi w galerii Nadbałtyckiego Centrum Kultury towarzyszyła uroczystość wręczenia nagród zwycięzcom XXIV Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej imienia... – No właśnie, do niedawna Zbigniewa, a teraz Zbigniewa i Macieja Kosycarzy. Chciałoby się powiedzieć, trawestując Wyspiańskiego, że to uroczystość radosna, ale przy tym ogromnie smutna. Kiedy Macieja zabrakło, to zdawało się, że zabrakło jakiegoś ważnego obiektu w naszym mieście. Coś nagle zniknęło, coś, co było dla nas bardzo ważne. Ale chciałem powiedzieć Maćkowi: twoja praca, twoje dzieło i twój entuzjazm pozostaną z nami na zawsze – usłyszeliśmy na wstępie z ust prowadzącego uroczystość Jacka Labijaka, aktora Teatru Wybrzeże. – Jest nam smutno, ale nie będziemy się smucić, ponieważ Maciej zostawił nam mnóstwo rzeczy, z których możemy być dumni i z których możemy korzystać – dodawał dyrektor NCK gali Larry Ugwu.
Obok gospodarza dzisiejszej gali laury zdobywcom nagród i wyróżnień wręczała żona Maćka, współorganizatorka konkursu Hania Kosycarz, a także przedstawiciele mecenasów: przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak, przewodniczący Komisji Kultury Rady Miasta Gdyni Grzegorz Taraszkiewicz oraz dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego Władysław Zawistowski (nie dojechał na uroczystość przedstawiciel Sopotu, godnie zastąpiony przez wyżej wymienionych). Największe brawa publiczności otrzymał zdobywca Grand Prix Krzysztof Mystkowski uhonorowany za zdjęcie pt. „Żołnierze WOT”. W 2002 roku nasz redakcyjny kolega otrzymał główną nagrodę za wielką powódź w Gdańsku. Tym razem musiał zmagać się z wysoką temperaturą i zadymieniem. Nagrodzone zdjęcie zrobił w lipcu ubiegłego roku w miejscowości Grupa pod Grudziądzem, na jednym z najnowocześniejszych w Europie poligonów pożarniczych. Jego „Żołnierze WOT” przechodzą szkolenie z zakresu metod postępowania w warunkach ekstremalnych. Temperatura powietrza gromadzącego się pod stropem kontenerowego symulatora płonącego mieszkania sięga 80 st. C. Klęczący przed żołnierzami fotograf musi uwijać się jak w ukropie – robocza wizyta w zadymionym „piekarniku” nie trwa długo. Trzykrotnie będzie podchodzić do tematu, za każdym razem z inną grupą, przedzielając sesje krótkimi przerwami.
– Maciek na pewno się cieszy i patrzy na nas z góry. Jest zadowolony, że po raz kolejny udało nam się zgromadzić tutaj, na Korzennej. Dla niego zawsze było ważne to, żeby wasza praca – fotoreporterów – była doceniona, bo wszyscy wiemy, że to jest trudne zajęcie. Świątek, piątek i niedziela trzeba robić temat, czasami trzeba się przepychać, potem trzeba zdjęcia obrabiać... Nie zawsze wierzycie w swoje siły, a dzięki temu konkursowi możecie zobaczyć, że naprawdę robicie zdjęcia świetne. Możecie porównać się z koleżankami i kolegami, którzy również robią świetne prace (…) I na pewno wspomnicie przy tym Maćka, bo to on tak bardzo zbiegał o to, żeby regionalizm było obecny. Miał fisia na punkcie regionalizmu, oczywiście miał też fisia na punkcie fotografii. Na pewno z góry na nas patrzy, czochra się, zaciera ręce i pozdrawia was wszystkich – mówiła Hania Kosycarz.
Jury konkursu GPP 2020 obradujące w składzie: Anna Brzezińska (Dom Spotkań z Historią), Christopher Niedenthal (Związek Polskich Artystów Fotografików) i Wojciech Marek Druszcz (Klub Fotografii Prasowej, członek zarządu stowarzyszenia ZAiKS) oceniło 713 zdjęć nadesłanych przez kilkudziesięciu autorów – amatorów i profesjonalistów – z województw zachodniopomorskiego i pomorskiego. W każdej z sześciu konkursowych kategorii jurorzy przyznali pierwsze nagrody, wyróżniając dodatkowo pięć prac. Do pokonkursowej wystawy Gdańsk Press Photo jury wybrało (i nagrodziło dyplomami) także kilkanaście innych innych, których autorami są: Anna Bobrowska, Daniel Frymark, Piotr Hukało, Karolina Misztal, Krzysztof Mystkowski, Martyna Niećko, Mirosław Pieślak, Mateusz Słodkowski i Adam Warżawa. Ekspozycję można oglądać w Ratuszu Staromiejskim do 30 września (codziennie w godz. 10-18). Wystawa zagości także w innych pomorskich miastach. 3.09.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP

Wyniki XXIV Pomorskiego Konkursu Fotografii Prasowej im. Zbigniewa i Macieja Kosycarzy Gdańsk Press Photo 2020.

Grand Prix: Krzysztof Mystkowski, „Żołnierze WOT”;
kategoria „wydarzenie”: nagroda – Mateusz Słodkowski, „Koronawirus Busters”;
kategoria „ludzie”: nagroda – Mirosław Pieślak, fotoreportaż „Podopieczni Domu Seniora Polanki”; wyróżnienie – Karol Kacperski, „Anna Kiełbasińska, polska lekkoatletka”;
kategoria „życie i świat wokół nas”: nagroda – Piotr Hukało, fotoreportaż „Dominikańska wigilia dla potrzebujących”; wyróżnienie – Mirosław Pieślak, fotoreportaż „Plaża”;
kategoria „sport”: nagroda – Marcin Gadomski, „Pavels Steinbors”, wyróżnienie – Wojtek Figurski, „Kibice Lechii Gdańsk”;
kategoria „kultura”: nagroda – Adam Bogdan, „Teatr Duchamp Pilot + Voala na Festiwalu Feta”; wyróżnienie – Elwira Kruszelnicka, fotoreportaż „Ocalić od zapomnienia”;
kategoria „fotografia spoza regionu”: nagroda – Martyna Niećko, „Protest przeciwko Marszowi Równości”; wyróżnienie – Krzysztof Mystkowski, „Żołnierze WOT”.
Budynek Dyrekcji Stoczni Cesarskiej wiele już widział, ale z artystami tańczącymi na elewacji był to zapewne jego pierwszy kontakt. Performance w wykonaniu tancerzy akrobatów uświetnił wyjątkową chwilę w blisko 150-letniej historii zabytku. Po trwającej 16 miesięcy rewitalizacji budynek Dyrekcji w środowy wieczór został oficjalnie otwarty. Symboliczną wstęgę przecięli wspólnie prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, pomorski wojewódzki konserwator zabytków Igor Strzok, prezes spółki Alides Rikkert Leeman, współzałożyciel firmy Revive Nicolas Bearelle (obie belgijskie firmy są współwłaścicielami terenów Stoczni Cesarskiej) oraz dyrektor projektu SC Gerard Schuurman. Pierwsi najemcy rozpoczną tutaj pracę w ciągu najbliższych tygodni. Za sprawą inwestycji przeprowadzonej nakładem 6 mln zł przez firmę Stocznia Cesarska Development jeden z najważniejszych zabytków na terenach postoczniowych wraca do swojej pierwotnej funkcji biurowej, której uzupełnieniem jest przestrzeń coworkingowa na dotychczas wyłączonych z użytkowania trzecim i czwartym piętrze. Powierzchnia użytkowa zrewitalizowanego zabytku to ok. 5,5 tys. m kw (całkowita powierzchnia: 7 tys. m kw.). – Świętujemy dziś kamień milowy w ewolucji tego terenu. Po raz pierwszy od ponad 20 lat ponownie zainwestowano w tym miejscu w zabytkowe obiekty. To pierwszy krok ku realizacji naszej wizji. We współpracy ze wszystkimi interesariuszami chcemy przywrócić temu terenowi dynamikę i powstrzymać dalszą degradację – mówił podczas uroczystości otwarcia Rikkert Leeman, prezes spółki Alides, która jest współwłaścicielem Stoczni Cesarskiej. – Wierzę, że będziecie mieli wielu sojuszników. Widzimy, jak bardzo dawne tereny postoczniowe ciążą ku miastu. Bardzo potrzebujemy tutaj regularnego życia, ludzi, którzy będą codziennie przychodzili tutaj do pracy... Tak jak ja – pięć lat pracowałam w tym budynku – na pierwszym piętrze – i doskonale pamiętam, jak wyglądał. Dziś już tylko pobieżne obejrzenie budynku obrazuje, jak można pielęgnować historyczne piękno w połączeniu z nowoczesnymi funkcjami. Gdańsk bardzo mocno potrzebuje terenów postoczniowych, na których ludzie będą mogli żyć, pracować, bawić się, mieszkać – dodawała prezydent Aleksandra Dulkiewicz. 2.09.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

DOBIEGA KOŃCA REMONT BUDYNKU DYREKCJI STOCZNI CESARSKIEJ
W Szkole Podstawowej nr 56 nowy rok szkolny z uczennicami i uczniami powitała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. Podczas uroczystości otwarte zostało również Oruńskie Miasteczko Ruchu Drogowego, z którego korzystać będą przedszkolaki oraz uczniowie z okolicznych placówek edukacyjnych. 1.09.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
– To były wielkie chwile polskiego oręża, wydarzenia, które przeszły do historii wojskowości. To miejsce jest wielkim i wspaniałym symbolem. Symbolem bohaterstwa polskich żołnierzy, a dla całego świata przestrogą przed tym, co oznacza imperializm, brutalna polityka, prowadząca do wojny, ostrzeżeniem, żeby takie wydarzenia nigdy się już nie powtórzyły. Pociągnęły za sobą tragedię narodów, Holokaust i wszystko to, co najstraszniejsze stało się w okresie II wojny światowej. To miejsce musi być godne i musi wyglądać godnie – mówił dziś na Westerplatte prezydent RP Andrzej Duda. W uroczystych obchodach 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej zorganizowanych u stóp pomnika Obrońców Wybrzeża przez Wojsko Polskie udział wzięli m.in. marszałek Sejmu Elżbieta Witek, marszałek Senatu Tomasz Grodzki i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Na Westerplatte zapłonął Znicz Pokoleń i wybrzmiały dźwięki Marszu Bohaterów Westerplatte skomponowanego przez Wojsko Polskie specjalnie z okazji 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Następnie prezydent RP wręczył noty identyfikacyjne rodzinom poległych obrońców Westerplatte, których miejsce spoczynku zostało odkryte przez archeologów prowadzących prace na terenie składnicy. Odczytano też Apel Pamięci, a bohaterstwo obrońców ojczyzny uczczono salutem armatnim. – Jestem dziś na Westerplatte z kilku przyczyn. Po pierwsze, po wielu latach uroczystość upamiętniająca bohaterstwo polskich żołnierzy jest organizowana przez władze państwowe. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tej pięknej oprawy. Ministerstwu, Muzeum II Wojny Światowej, żołnierzom, harcerzom, wolontariuszom, wszystkim tym, dzięki którym to dzisiejsze spotkanie przebiega w tak podniosłej atmosferze. To bardzo ważny moment również dlatego, że miałem ten niezwykły zaszczyt wręczyć najbliższym bohaterów poległych na Westerplatte certyfikaty potwierdzające odnalezienie szczątków ich najbliższych (…) Wierzę głęboko w to, że dzięki temu, że Westerplatte zostało przekazane w zarząd Muzeum II Wojny Światowej, Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, dzięki trosce tych, którzy w tych placówkach służą swojej ojczyźnie, to miejsce będzie godne, piękne, odwiedzane przez młodzież, że w miejscach pochówku naszych żołnierzy będzie oddawany im hołd. Wierzę, że ten pochówek będzie możliwy w ciągu najbliższych dwóch lat, kiedy powstanie odnowiony cmentarz. To ważne, by odnajdować wszystkich tych, którzy oddali życie za Ojczyznę – podkreślał prezydent Andrzej Duda. Głos zabrali również sędzia Bogusław Nizieński – były żołnierz Armii Krajowej, Kawaler Orderu Orła Białego, pułkownik Grzegorz Kaliciak i harcmistrz Artur Lemański. Na zakończenie uroczystości nad Westerplatte przeleciało pięć samolotów TS-11 "Iskra", które wypuściły dym w kolorach polskiej flagi. Za sterami siedzieli piloci z zespołu akrobacyjnego Biało-Czerwone Iskry z Dęblina. 1.09.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Žyvie Bielaruś! Żywie Biełaruś! Niech żyje Białoruś! – wielokrotnie rozlegało się tego wieczoru na placu Solidarności w Gdańsku. 31 sierpnia jest szczególnym dniem w polskiej historii, ale to jest także szczególny czas dla białoruskiej historii. Wiec „Wolna Polska dla Wolnej Białorusi” zamykający poniedziałkowy program obchodów 40. rocznicy Porozumień Sierpniowych zgromadził przed Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej kilkaset osób. Manifestację solidarności z naszymi przyjaciółmi zza wschodniej granicy walczącymi o wolność i demokrację zorganizowali wspólnie trójmiejska społeczność Białorusinów, prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, Amnesty International Trójmiasto i Europejskie Centrum Solidarności. Wśród uczestników wiecu byli m.in. marszałek Senatu Tomasz Grodzki, bohaterowie polskiego Sierpnia na czele z Henryką Krzywonos-Strycharską, białoruska pieśniarka i badaczka kultur ludowych Nasta Niakrasava, w której wykonaniu usłyszeliśmy m.in. białoruską adaptację słynnych „Murów” Jacka Kaczmarskiego, niezależny dziennikarz Raman Pratasewicz, litewski parlamentarzysta Emanuelis Zingeris, przedstawiciele Domu Białoruskiego z Warszawy i Komitetu Obrony Demokracji. – Jesteście na tej samej ścieżce co Polska. Każdy ma prawo upomnieć się o to, by być narodem wolnym, suwerennym, samodzielnym, aby samemu decydować o swojej przyszłości. Nie przeciw komuś, ale dla dobra swojego narodu. W Polsce zajęło nam to dziewięć lat, od 1980 roku do 1989, kiedy nastąpiły pierwsze wolne wybory do Senatu odrodzonego po latach komunistycznego ucisku. Wierzę i życzę wam, życzę Białorusinom, aby u was trwało to znacznie krócej – podkreślał w swoim wystąpieniu marszałek Tomasz Grodzki. Podczas wiecu wybrzmiały także słowa „Listu do Przyjaciół. Do Białorusinek i Białorusinów” wystosowanego przez uczestniczki i uczestników obchodów 40. rocznicy Porozumień Sierpniowych w Gdańsku. Jego treść odczytały kobiety Solidarności Grażyna Staniszewska i Ewa Kulik-Bielińska (w asyście Henryki Krzywonos-Strycharskiej). „Drodzy przyjaciele! Z podziwem obserwujemy waszą walkę. Z podziwem, a zarazem niepokojem, wiemy bowiem, że dyktator w obronie swojego panowania jest gotów do wszystkiego. Wierzymy jednak, że wasz upór w dążeniu do wolności zwycięży (…) I teraz, gdy wytrwale demonstrujecie swą wolę życia w wolnym kraju, chcemy powtórzyć słowa, które zjazd Solidarności wystosował do narodów innych zniewolonych krajów. Wierzymy, że już niedługo będziemy mogli się spotkać – ludzie wolni z ludźmi wolnymi. Żądamy zwolnienia więźniów politycznych, zaprzestania przemocy, bicia i prześladowań. Żądamy przeprowadzenia wolnych wyborów pod kontrolą międzynarodową. Apelujemy do światowej opinii publicznej i rządów krajów demokratycznych, aby uczyniły wszystko, by wasza walka zakończyła się sukcesem. Mówimy pełnym głosem – Wolność dla Białorusi” – napisali polscy przyjaciele. 31.08.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Odśpiewaniem hymnu narodowego na placu Solidarności w Gdańsku po godz. 15 rozpoczęły się centralne obchody 40. rocznicy Sierpnia ’80 i powstania NSZZ Solidarność. W wydarzeniach zorganizowanych przez związek zawodowy udział biorą prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, parlamentarzyści, sygnatariusze Porozumień Sierpniowych z Andrzejem Kołodziejem na czele oraz władze regionu z wojewodą Dariuszem Drelichem. Rolę gospodarza urodzin Solidarności pełni przewodniczący KK NSZZ Piotr Duda. – Solidarność wyrosła na wielkim pragnieniu i żądaniu godności (…) Uczestnicy Sierpnia ’80 chcieli normalności i godności człowieka dla wszystkich, swoich rodaków i nie tylko (…) Solidarność przyniosła wolność tej części Europy, która znajdowała się za żelazną kurtyną. To Solidarność doprowadziła do tego, że upadł mur berliński i Niemcy mogły się zjednoczyć. To Solidarność doprowadziła do tego, że kiedy po 40 latach od tamtych wydarzeń patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość, wiemy doskonale, że żyjemy w wolnym, suwerennym i niepodległym państwie. Dzięki Solidarności. Nigdy nie wolno o tym zapomnieć – mówił dziś w Gdańsku prezydent RP. Andrzej Duda zaznaczył, że wśród walczących wówczas są wielkie nazwiska, które pamiętamy: Anna Walentynowicz, Lech Wałęsa, Andrzej i Joanna Gwiazdowe, Henryk Wujec, Tadeusz Mazowiecki, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Wyszkowski, ale – jak mówił – były też tysiące robotników w całej Polsce, którzy wtedy stali razem z nimi. – Im wszystkim z całego serca za to dziękuję, pokoleniu moich rodziców – powiedział Andrzej Duda. Zarówno prezydent RP , jak i premier, dziękowali związkowcom za to, że dzisiaj tak godnie reprezentują polskie społeczeństwo, wspierając dążenia wolnościowe naszych braci Białorusinów. – Dziękuję za braterstwo, dziękuję za pomoc, i tą finansową, i rzeczową, dla tych, którzy dzisiaj na Białorusi tej pomocy potrzebują. Żywie Biełaruś! – podkreślił prezydent Duda. – Dzisiaj przed wielkim wyborem staje naród białoruski, który walczy, jak my wtedy, w sierpniu. O wolność, o demokrację i suwerenność. Bracia Białorusini, teraz wy przeżywacie swój Sierpień, swoją Solidarność (…) Ideały Solidarności to nie tylko dzieje ostatnich 40 lat. To także wyznacznik na kolejne 40 lat. To nie tylko lekcja historii, to także wielkie zadanie, wielkie nasze zobowiązanie na kadencje i pokolenia. Solidarność to także nasz największy ideał, nasza perła. W zgodzie z tymi ideałami chcemy żyć. One wyznaczają kierunek naszemu rządowi, naszemu narodowi. One wyznaczają istotę polskości – powiedział premier Mateusz Morawiecki. 31.08.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
40 lat temu w Sali BHP Stoczni Gdańskiej doszło do podpisania Porozumień Sierpniowych. Potem na znak zakończenia strajków sierpniowych otworzyła się historyczna Brama nr 2, z której Lech Wałęsa wygłosił pamiętne słowa: „Uzyskaliśmy wszystko, co w obecnej sytuacji można było uzyskać. Resztę też uzyskamy, bo mamy rzecz najważniejszą: nasze niezależne, samorządne związki zawodowe”. To był symboliczny początek pierwszego w dziejach krajów komunistycznych niezależnego od władz ruchu społecznego, który wkrótce miał skupić 10 mln ludzi. 40 lat temu w Gdańsku rodziła się solidarność europejska i światowa.
Rokrocznie wspominamy tamte chwile i oddajemy hołd ludziom Sierpnia ’80, ukwiecając i otwierając stoczniową bramę na oścież. W 40. rocznicę sierpniowego zwycięstwa przeszli nią bohaterowie tamtych dni: Lech Wałęsa, Henryka Krzywonos-Strycharska, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis, Jerzy Borowczak, a obok nich m.in. marszałek Senatu Tomasz Grodzki, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Sopotu Jacek Karnowski i dyrektor ECS Basil Kerski. – To było największe w dziejach Polski zwycięstwo. Polegało ono na pokonaniu starego porządku, a jednocześnie wytworzeniu przekonania w tych pokonanych, aby przyjaciółmi zostali. Jeszcze nie było po wygranej takiej przyjaźni, jaką my stworzyliśmy – podkreślał Lech Wałęsa, przemawiając do zebranych pod bramą przed symbolicznym przemarszem. W wypowiedziach uczestników święta nie brakowało też gorzkich słów odnoszących się do dzisiejszych podziałów w naszym społeczeństwie. – Długo zastanawiałam się, czy dzisiaj, okrągłą rocznicę, można o tym mówić. Ale głęboko czuję, że trzeba. Za kilka godzin w tym miejscu, na trochę większej scenie, staną inni bohaterowie, pod innymi sztandarami. W Gdańsku, w sierpniu od kilkunastu już lat jak w soczewce ogniskuje się spór, który nas dzieli. Ich 10 milionów, nasze 10 milionów. Co się z nami stało? Oni i my. Od lat świętujemy podzieleni. Kto ma dziś prawo do Solidarności? Kto ma prawo do do tego dziedzictwa? Mit Solidarności dzieli wielu, nie tylko tych, którzy go tworzyli (…) Za mało między nami solidarności, a za dużo walki – podkreślała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Spod historycznej Bramy nr 2 uroczystości organizowane przez miasto przeniosły się do Europejskiego Centrum Solidarności, gdzie odbywają się panele, dyskusje i debaty. Będzie można spotkać się i porozmawiać z bohaterami tamtych wydarzeń. O godzinie 20 na placu Solidarności rozpocznie się wiec solidarności z Białorusią. 31.08.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Fundacja Wspólnota Gdańska założona 13 lat temu przez Andrzeja Stelmasiewicza najlepszą organizacją pozarządową 2019 roku. Gdańskim społecznikiem roku nominowana przez mieszkańców dzielnicy Osowa Aneta Baczyńska-Rostkowska. Gdańsk po raz dwudziesty wyłonił laureatów Nagrody im. Lecha Bądkowskiego, współtwórcy „Solidarności”, działacza społecznego, który znacząco wpłynął na kształt gdańskiej kultury i samorządności lokalnej.
Laury przyznawane są rokrocznie najlepszym gdańskim organizacjom pozarządowym, społecznikom i filantropom. Podobnie jak w roku ubiegłym, kiedy świętowaliśmy 30. rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów, gali nagrodowej towarzyszyły wyjątkowe okoliczności. Laureaci zostali uhonorowani podczas Święta Wolności i Demokracji w powołanej z tej okazji do życia Strefie Społecznej współtworzonej przez organizacje pozarządowe. – Gala im. Lecha Bądkowskiego w Roku Lecha Bądkowskiego, w miejscu, gdzie – za moimi plecami – jest sala BHP, w której o tej porze 40 lat temu, w gorących dniach strajkowych był także Lech Bądkowski, to bardzo poważna sprawa (…) Ten roku spowodował, że to bycie z drugim człowiekiem, mimo epidemii, mimo choroby, stało się czymś bardzo namacalnym, bardzo wyraźnym. Wiele różnych, małych i większych gestów jest czymś, co może budować ponownie, po 40 latach, solidarne społeczeństwo – podkreślała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. O potrzebie odważnego stawiania czoła wyzwaniom nowych czasów mówiła na wstępie dzisiejszej gali także Sławina Kosmulska, córka Lecha Bądkowskiego. – Dzisiaj skończył się czas spokojnego konsumpcjonizmu i rosnącego dobrobytu. Rzeczywistość wymaga od nas zajmowania stanowiska w wielu sprawach politycznych, obyczajowych i społecznych. Grono ludzi tutaj zebranych nie jest obojętne na to, co ich otacza – zajmuje odważne stanowisko, niejednokrotnie wyraża głęboki sprzeciw albo wyraźne poparcie. Ci ludzie nie są bojaźliwi. Chwała im za to – powiedziała radna dzielnicy Osowa.
Do nagród za działalność w roku 2019 kandydowało 11 organizacji pozarządowych i sześcioro społeczników. Nominacji do tytułu darczyńcy roku tym razem nie było. W skład Kapituły obradującej po przewodnictwem Izabeli Chorzelskiej wchodzili przedstawiciele organizacji pozarządowych, radni miasta, przedstawiciele prezydenta Gdańska oraz laureaci ubiegłorocznych nagród. W kategorii organizacja pozarządowa w pierwszej kolejności poznaliśmy laureatów wyróżnień. Otrzymały je Fundacja Instytut Metropolitalny oraz Fundacja dla Rodziny Ogniska Nadziei. Tytuł najlepszej organizacji i czek na kwotę 20 tys. zł przypadły działającej od 2007 roku Fundacji Wspólnota Gdańska. „Za wspieranie rozwoju społeczności lokalnych poprzez kulturę, sztukę i edukację oraz rozwijanie współpracy z partnerami zaangażowanymi w rozwój społeczności lokalnych, przyczynienie się do rozwoju i promocji miasta Gdańska w wielu obszarach, nie tylko kultury i sztuki, ale również integracji i animacji lokalnej społeczności oraz świadczenia usług społecznych; jako uznanie wsparcia za wkład w integrację gdańszczan, m.in. poprzez działanie Domu Sąsiedzkiego w Oliwskim Ratuszu Kultury, międzywyznaniową Wigilię Oliwską, projekty „Mniej więcej o sąsiadach” i „Tak pięknie się różnimy”...” – usłyszeliśmy w uzasadnieniu. Nagroda dla społecznika roku trafiła do rąk nominowanej przez mieszkańców Gdańska-Osowej Anety Baczyńskiej-Rostkowskiej, radnej dzielnicy, inicjatorce i prezesce Stowarzyszenia Inne jest Piękne. Zdaniem kapituły laureatka zainspirowała i przyczyniła się do powstania wielu inicjatyw, takich jak spotkania przy osowskim okrągłym stole, forum wymiany opinii, poszukiwania rozwiązań dzielnicowych problemów społecznych, powołanie Klubu Sąsiedzkiego Garaż otwartego dla wszystkich mieszkańców i organizacji, a także instytucji, a jednocześnie oferującego spotkania tematyczne, warsztaty zainteresowań dla różnych grup wiekowych. – Osowa jest bardzo specyficzną dzielnicą. Kocham to miejsce. Mimo że jesteśmy za obwodnicą, jesteśmy daleko, robimy wszystko, żeby było tam dobrze. Dla nas, dla stowarzyszenia, najważniejsze jest to, żeby integrować ludzi, zwłaszcza teraz, kiedy podziały z różnych powodów bardzo mocno się nasiliły. Dla nas zawsze inne było piękne, jest piękne i będzie piękne – powiedziała laureatka.
Podczas gali w Strefi Społecznej uhonorowani zostali również zasłużeni członkowie Pomorskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego oraz Gdańskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego. Z okazji 15-lecia powołania rad wyróżnienia otrzymali: Joanna Jakubowska, Beata Matyjaszczyk, Małgorzata Niemkiewicz, Piotr Stec, Antoni Szymański, Ewa Kamińska, Jerzy Adamski i Izabela Kowalska. 30.08.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 13199
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP