logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13126
27 lipca rozpoczęła się budowa drogi rowerowej na ul. Dmowskiego we Wrzeszczu. W związku z inwestycją zawężony zostanie chodnik po wschodniej stronie ul. Dmowskiego, na odcinku od posesji nr 7 do skrzyżowania z al. Grunwaldzką. Miejsca postojowe na tym odcinku zostaną wyłączone z użytkowania. Bez zmian będzie się odbywał ruch pojazdów. Taka organizacja ruchu utrzyma się przez około miesiąc. 28.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Piłkarski Olimp dla młodych adeptów futbolu z Gliwic, Brodnicy i Warszawy. O główne trofea turnieju zorganizowanego przez Akademię Piłkarską KS Olimpia Osowa na stadionie Gdańskiego Ośrodka Sportu przy ul. Traugutta 29 ubiegało się w ten weekend ok. 400 piłkarzy i piłkarek reprezentujących sześć województw. Rywalizacja toczyła się w trzech kategoriach wiekowych. Spośród pomorskich klubów najlepiej spisała się Lechia Gdańsk, wprowadzając swoje zespoły na drugi (rocznik 2010) i trzeci (rocznik 2011) stopień podium. W tej pierwszej kategorii na trzecim miejscu uplasowała się Akademia Piłkarska Energa Gryf Słupsk. Piłkarskiego Olimpu dostąpiły ekipy AP Team Gliwice i UKS Gol Brodnica. W grupie najmłodszych piłkarzy, urodzonych w 2012 roku, sztuka ta udała się Akademii Piłkarskiej Gigant Smile reprezentującej Warszawę. Zwycięzcy wezmą udział w międzynarodowej imprezie U8 Baltico Pro-Cup organizowanej przez Pro Turnieje. Trzecie miejsce przypadło Olimpii Osowa Gdańsk. Gospodarze cieszyli się także z tytułu najlepszego zawodnika, na który zdaniem trenerów rywalizujących ekip zasłużył Tymon Suska. Najlepszym bramkarzem wśród 8-latków był Miłosz Czwatschka z Błękitnych Wejherowo. Nagrody indywidualne zdobyli także: Julian Broner (AP Jedynka Reda; najlepszy zawodnik w kategorii 2011), Jakub Przybyszewski (Jaguar Gdańsk; najpiękniejsza bramka), Damian Małysz (AP Energa Gryf Słupsk; najlepszy zawodnik w kategorii 2010), Mateusz Kuś (Lechia Gdańsk; najlepszy bramkarz) oraz Iwo Lejk (Olimpia Osowa Gdańsk; najpiękniejsza bramka). Partnerami turnieju były m.in. Urząd Miejski w Gdańsku, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, Pomorski Związek Piłki Nożnej oraz agencja piłkarska Pro-Turnieje specjalizująca się w organizacji wyjazdów polskich i zagranicznych klubów na profesjonalne młodzieżowe turnieje zagraniczne. 27.07.2020 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Opera Leśna w Sopocie. 10. NDI Sopot Classic. Wieczór Czeski - koncert inauguracyjny. 27.07.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
16. hybrydowy Ladies’ Jazz Festival finiszował w niedzielę na Scenie Kameralnej Teatru Muzycznego. Występami na żywo święto dam jazzu spuentowali Dorota Miskiewicz i Marek Napiórkowski oraz Urszula Dudziak solo, tzn. z muzyczną kuchnią. Na ekranach zagościły tym razem pocztówki muzyczne z Holandii, Kanady i Kalifornii. W minirecitalach festiwalowej publiczności zaprezentowały się Candy Dulfer, Wendy Lands i Beth Hart. Niezwykły był także finał tegorocznego konkursu Grand Prix. Jury obradujące w składzie: Urszula Dudziak, Krystyna Stańko i Piotr Łyszkiewicz, po raz pierwszy przyznało aż trzy równorzędne nagrody. Cenne statuetki odebrały Dominika Czajkowska-Ptak, Kinga Hornik i Natalia Capelik-Muianga. Gratulujemy! 26.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Trzy sceny, blisko 20 wykonawców, morze, piasek i... gra muzyka. Na plaży w Gdańsku-Brzeźnie po raz 17. rozbrzmiewał Fląder Festiwal. Z powodu koronawirusa plenerowe święto polskiej muzyki niezależnej zagościło tu później niż zwykle i tylko na jedną noc, a tradycyjna duża Scena Plaża przeniosła się z piasku na deski mola (była też scena na okręcie). Ale nie dlatego było to wyjątkowe wydarzenie. Jego unikalność w największej mierze polegała na złamaniu zasady, że na Fląder Festiwalu można wystąpić tylko raz. Organizatorzy postanowili zaprosić w tym roku artystów, którzy w poprzednich edycjach mieli taką szansę, ale z różnych powodów nie zagrali. Niektórzy z nich pojawili się na scenie, by za sprawą kaprysów zejść z niej przed końcem koncertu. Jak to w plenerze. W tę sobotę (i już w niedzielę) miłośnikom „Flądra” zaprezentowali się więc m.in.: Kiev Office, Kwiaty, mona polaski, Radio Slam, Studium Instrumentów Etnicznych, trójmiejskie trio Popsysze, Psychocukier, Bajzel, Bad Ol' Pervz i Ludojad. 25.07.2020 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Helena Vondráčková powraca do Sopotu i na deski Opery Leśnej. 43 lata temu zdobyła tu Grand Prix I Międzynarodowego Festiwalu Interwizji. „Perłę Bałtyku” odwiedzała później wielokrotnie. W niedzielę królowa czeskiej piosenki będzie gwiazdą koncertu inaugurującego 10. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny NDI Sopot Classic. Szykuje się wieczór czeski z największymi przebojami Heleny Vondráčkovej. Koncert poprowadzi Mariusz Szczygieł, dziennikarz i pisarz, wielki znawca historii i kultury Czech. Oboje spotkali się dzisiaj z sopocką publicznością w ogrodach Muzeum Sopotu. Kolejne spotkanie w niedzielę o godz. 20 w Operze Bałtyckiej. 25.07.2020 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
W przedostatnim dniu na 16. Ladies’ Jazz Festival słuchaczom zgromadzonym w gdyńskim Konsulacie Kultury i przed monitorami w dowolnie wybranych miejscach zaprezentowały się dwie fenomenalne artystki polskiej sceny – Iza Kowalewska i Hanna Banaszak. Słuchaliśmy również śpiewających dam ze świata, które ze względu na pandemię nie mogły przybyć do Gdyni, ale były tego wieczoru z gdyńską publicznością duchem i muzyką. Udało im się stworzyć festiwalowy nastrój w warunkach domowych. Za sprawą hybrydowej formuły 16. LJF mogliśmy poczuć się przez chwilę, jakbyśmy byli w nowojorskim mieszkaniu Eliane Elias. Brazylijskiej pianistce i piosenkarce jazzowej towarzyszył mąż Marc Johnson (kontrabas). Kolejne połączenie online zaowocowało wizytą w Górach Skalistych i stanie Kolorado, gdzie w swoim domu od początku pandemii przebywa Stacey Kent. Amerykańska wokalistka zafascynowana bossa novą i rytmami Brazylii gościła u nas na pierwszym LJF w 2005 roku. 8 lat później ponownie zaśpiewała w Teatrze Muzycznym, a 2016 roku koncertowała w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie. Teraz my byliśmy u niej. Na koniec gdyńskiego wieczoru czekała nas jeszcze mała niespodzianka złożona z siedmiu głosów – New York Voices. 25.07.2020 / Anna Rezulak / KFP
Kupcy, rzemieślnicy, artyści, kolekcjonerzy i gastronomicy rozstawili na 21 ulicach w sercu Gdańska 650 stoisk – o 35 proc. mniej niż przed rokiem, ale na większej powierzchni. Po obu stronach kramów obowiązuje reżim sanitarny. Odwiedzając strefę wydarzeń kulturalnych, musimy pamiętać o zasłanianiu ust i nosa. W sobotnie południe rozpoczął się 760. Jarmark św. Dominika. Będzie spokojny i przyjazny.
Impreza inna niż zwykle, stworzona na miarę czasów walki z pandemią, miała bardzo symboliczne otwarcie. Organizatorzy zrezygnowali z tradycyjnej, barwnej parady na Długim Targu, a uroczystość przekazania kupcom kluczy do bram miasta odbyła się bez udziału publiczności. Ceremonię zarejestrowaną we wnętrzach Dworu Artusa można było obejrzeć w internecie. – To inny Jarmark niż zwykle, ale przecież przez te 760 lat Jarmark się zmieniał i pewnie nigdy nie był taki sam. Kochane gdańszczanki, kochani gdańszczanie, Pomorzanki i Pomorzanie, przybysze z całej Polski, witajcie. Witajcie, ale też weźcie sobie do serca naszą gdańską maksymę: nec temere, nec timide – odważnie, ale z rozwagą. I tak cieszcie się z tych jarmarcznych atrakcji, żeby myśleć też o innych, o odpowiedzialności jeden za drugiego – zachęcała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Niezależnie od okoliczności tradycji stało się zadość: wielki gdański klucz z rąk prezydent miasta symbolicznie przejął Paweł Orłowski, wiceprezes Międzynarodowych Targów Gdańskich, które od lat są głównym organizatorem imprezy. – Przyjmuję ten klucz w imieniu kupców i obiecuję, że zwrócimy miasto w stanie co najmniej tak okazałym, w jakim jest dziś [polepszonym, bardzo proszę – wtrącenie pani prezydent]. Jarmark zawsze rozwijał się dzięki miastu, ale także miasto dało się poznać światu i rozkwitało dzięki Jarmarkowi. Dzisiaj chcemy bezpiecznie, odważnie i rozważnie pomóc w przywracaniu światu normalności i pomóc tym, którzy budują atrakcyjność naszego miasta – podkreślał prezes Orłowski, otwierając imprezę. Przed nami ponad trzy tygodnie atrakcji. Świętujmy bezpiecznie. 25.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Po finalistkach Grand Prix 2020 na scenie gdyńskiego Konsulatu Kultury koncertowała Irka Zapolska, laureatka ubiegłorocznego konkursu. Występ absolwentki Akademii Muzycznej w Krakowie i studentki wokalistyki jazzowej na Akademii Muzycznej w Gdańsku poprzedzał dwa finałowe koncerty 16. Ladies Jazz Festival, których w sobotę i niedzielę będzie można posłuchać zarówno w festiwalowej przestrzeni (niedzielny na Scenie Nowej Teatru Muzycznego), jak i w sieci. Bohaterkę piątku zapowiadała Urszula Dudziak. – To było równo rok temu. Wyszła na scenę młoda dziewczyna. Urodziwa. I nagle otworzyła buzię i zaczęła śpiewać. Nam wszystkim – jurorom i publiczności – opadły szczęki. Po prostu zaśpiewała przepięknie. Ona ma wszystko. Ma niezwykły głos, ma takiego niesamowitego czuja muzycznego, że potrafi zaśpiewać wszystko. Ja trochę się znam na śpiewaniu i wiem, jak trudno czasami trafić w niektóre interwały z niezwykłą precyzją i szybkością. Ona to potrafiła, zrobiła naprawdę niezwykła rzecz. Ma niezwykły talent, tożsamość i niezwykły głos, i zapewniam, że nas wszystkich dzisiaj oczaruje – mówiła przewodnicząca jury konkursów Grand Prix, a zarazem jedna ze śpiewających dam 16. LJF (w niedzielę koncert Urszula Dudziak Solo). Irce Zapolskiej na scenie towarzyszyli: Dominik Kisiel (fortepian), Filip Arasimowicz (kontrabas, bas) i Maksymilian Kreft (perkusja). 24.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Szalony finał Pucharu Polski w Lublinie. Lechia dwukrotnie obejmowała prowadzenie, i to nawet grając w dziesiątkę. Gol zdobyty przez Patryka Lipskiego w 85. minucie, niedługo po tym, jak czerwoną kartkę ujrzał Mario Maloca, tchnął w gdańskich kibiców wiarę, że po serii pięciu porażek z Cracovią, w najważniejszym momencie biało-zieloni znaleźli receptę na niewygodnego rywala. A jednak „Pasom” udało się doprowadzić do dogrywki, w której decydujący cios obrońcom tytułu zadał Mateusz Wdowiak. Cracovia po raz pierwszy w historii sięgnęła po Puchar Polski, zyskując tym samym prawo gry w eliminacjach Ligi Europy. Lechii tym razem zbraknie w pucharach.
Arena Lubin. Finał Pucharu Polski: Lechia Gdańsk – Cracovia 2:3 (1:0, 2:2). Bramki: Haydary (20’), Lipski (85’) – Van Amersfoort (65’), Jablonsky (88’), Wdowiak (117’). LECHIA: Alomerović – Fila, Nalepa, Maloca, Pietrzak (53’ Conrado) – Makowski – Haydary (82’ Lipski), Kubicki, Gajos (71’ Zwoliński), Udovicić – Paixao (108’ Kryeziu). 24.07.2020 / fot. Grzegorz Radtke / 058sport.pl / KFP, fot. Tomasz Rulski / 058sport.pl / KFP
  • aktualnych propozycji: 13126
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP