logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12088
„Snem kustosza” warszawskiej trupy Akt na Dolnym Mieście w Gdańsku rozpoczął się 23. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta. To święto jest dla dzieci, dla dorosłych i w dużej części dla całych rodzin. Fetujemy od czwartku do niedzieli, tym razem także na Starym Przedmieściu, Głównym i Starym Mieście, Długich Ogrodach oraz na terenach dawnej stoczni cesarskiej. W ciągu czterech festiwalowych dni publiczności zaprezentuje się blisko 20 teatrów z ośmiu krajów. Pogoda jest z nami. – Proszę państwa, w tym roku nie leje. Kolejne dni będą podobne. Eksplorujemy nowe lokalizacje. Mam nadzieję, że to będzie dodatkowa atrakcja dla państwa – mówił podczas inauguracji Tomasz Hildebrandt, szef klubu Plama GAK, główny organizator Fety. Zanim na boisku przy ul. Jałmużniczej do akcji wkroczył Teatr Akt ze swoim muzeum żywych dzieł malarskich, byliśmy gośćmi wernisażu wystawy Foto Feta. Miło nam donieść, że wśród autorów najciekawszych fotograficznych wspomnień z ubiegłorocznej, 22. Fety znalazła się nasz redakcyjna koleżanka, Ania Bobrowska – laureatka I nagrody marszałka województwa pomorskiego. Nagrodę prezydenta miasta Gdańska i II nagrodę marszałka województwa pomorskiego zdobyła Dorota Kędziora, a III nagrodę marszałka otrzymał Piotr Żagiell. – Można zaryzykować stwierdzenie, że Feta jest kobietą – podsumował wyniki konkursu Tomasz Hildebrandt. 11.07.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP, Krzysztof Mystkowski / KFP
W piątek poznamy tytuły filmów, które ubiegać się będą o tegoroczne Złote Lwy. Wśród obrazów zgłoszonych do konkursu głównego 44. FPFF (16-21 września) jest „Solid Gold”. Dzień przed ogłoszeniem nominacji najnowszy film Jacka Bromskiego obejrzeli klubowicze Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Spotkanie z reżyserem w sali Warszawa poprowadził Jarzy Rados, zastępca dyrektora GSF. – Gdynia świetnie prezentuje się w tych plenerach. Czy ktoś z Komendy Miejskiej Policji już widział ten film? – dociekał gospodarz filmówki. – Kręciliśmy w komisariacie, nie w komendzie... Bo lepiej wyglądał niż komenda – usłyszał w odpowiedzi. – Staraliśmy się, żeby Gdynia wyglądała jak najlepiej – dodał zaraz Jacek Bromski. Akcja filmu inspirowanego prawdziwymi wydarzeniami dzieje się na Pomorzu. „Solid Gold” to opowieść o policjantach prowadzących śledztwo w sprawie biznesowo-politycznych powiązań i rozpracowujących grupę zajmującą się budową piramidy finansowej oferującej inwestycje na podejrzanie wysoki procent. W rolach głównych występują Marta Nieradkiewicz, Janusz Gajos i Andrzej Seweryn. – Fabuła sensacyjna jest wehikułem, dzięki któremu można powiedzieć coś ważniejszego. „Solid Gold” to thriller psychologiczny, gra pomiędzy dwoma mężczyznami u schyłku życia, którzy nie rozliczają się ze swoją przeszłością. To nie jest płaska opowiastka kryminalna. Miałem zamiar – i wydaje mi się, że dzięki świetnym aktorom jakoś to się udało – przekazać, że to jest coś więcej. Zarazem film ten opowiada o tym, w jakim świecie my żyjemy, co się stało z politykami, co to są za ludzie, dlaczego idą do polityki – mówi Jacek Bromski. Czy „Solid Gold” to jest „Amber Gold”? – Sami widzicie, że nie, bo to jest zupełnie inna historia. Inna sprawa, że trzeba się opierać na rzeczach, które zdarzyły się w rzeczywistości. Gdyby nie zdarzył się „Amber Gold”, to ktoś by mógł pomyśleć, że taki „Solid Gold” jest niemożliwy. A to się zdarzyło się – wyjaśnia reżyser. 11.07.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Dość długo czekaliśmy na ciąg dalszy tej niezwykłej podróży. Pięć lat po wydaniu pierwszej części historycznego spaceru po Wrzeszczu śladem przedwojennych pocztówek Jan Daniluk i Jarosław Wasielewski zaprezentowali nam drugi tom publikacji. Czwartkowa premiera albumu przyciągnęła do Nowej Synagogi przy ul. Partyzantów kilkuset miłośników gdańskich historii. Autorzy wybrali do swojej książki 94 widokówki prezentujące m.in. dzisiejszą ul. Partyzantów i jej przecznice, okolice dzisiejszego kościoła pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, dawną restaurację Zinglera na Górze Jana oraz samą Jaśkową Dolinę – od luksusowych willi, przez Festynową Łąkę do parku. Kilka dawnych widoków znajdą tu także miłośnicy Piecek. – Prezentujemy zarówno widoki znane z innych publikacji, jak i zupełnie nieopatrzone, bardzo rzadkie, czasem wręcz sensacyjne. Nawet osoby interesujące się historią Wrzeszcza będą pozytywnie zaskoczone – mówi Jarosław Wasielewski. Każdej widokówce towarzyszy obszerny komentarz przybliżający historię uwiecznionych miejsc. – Tak jak w pierwszym tomie, każdy widok jest dla nas pretekstem do opowiedzenia czegoś o historii Wrzeszcza. Bynajmniej nie ograniczyliśmy się do informacji powszechnie znanych, podobnie jak przy poprzedniej publikacji także tym razem przeprowadziliśmy własne badania. W książce prezentujemy sporo własnych ustaleń, również czytelnicy bardziej wymagający będą zaskoczeni – dodaje Jan Daniluk. Ważne miejsce w tej publikacji zajmuje Park Jaśkowej Doliny. Utworzony 182 lata temu był jednym z pierwszych na świecie miejskich parków publicznych. Niegdyś nazywano go „perłą najbliższej okolicy Gdańska”. Niestety, od lat funkcjonuje jako las komunalny, a jego sąsiedztwo utraciło swój wyjątkowy, kameralny charakter. – Tym albumem nie chcemy jedynie karmić pożyczonej nostalgii za przedwojennym miastem. Raczej pragniemy uzmysłowić, co po wojnie w odzyskanym Gdańsku utracono. Chcielibyśmy, aby Park Jaśkowej Doliny powrócił na mapę mentalną gdańszczan, może dzięki temu łatwiej będzie przywrócić temu miejscu jego parkowy charakter – mówi Jarosław Wasielewski.
„Wrzeszcz na dawnej pocztówce. Spacer drugi”, Gdański Kantor Wydawniczy i Wydawnictwo Region 2019, format 285 x 205 mm, 218 stron, twarda oprawa. Album można nabyć w Księgarni Internetowej Maszoperia. 11.07.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Takie widoki na aglomerację gdańską dostępne były dotychczas jedynie z pokładu samolotu. Od środy 17 lipca piękną panoramę Trójmiasta i okolic będziemy mogli podziwiać z 32. piętra biurowca Olivia Star. Za wjazd superszybką windą na ogólnodostępny taras widokowy zapłacimy w sezonie letnim 18 zł (bilet ulgowy kosztuje 15 zł). Godzina spędzona na wysokości 130 metrów w okresie od 1 października do 30 kwietnia będzie tańsza o 2 złote. Panoramy zaskakujące zmiennością o różnych porach dnia i roku to nie jedyne atrakcje, jakie czekać będą na gości najwyższego budynku w Trójmieście. – Najwyższe kondygnacje Olivia Star całkowicie zmieniają odbiór naszego kompleksu biurowego. To nie ma to być wyalienowana przestrzeń służąca wyłącznie do pracy, ale ma to być przestrzeń otwarta, zapraszająca, atrakcyjna, mająca również swoje funkcje miastotwórcze. Dlatego w całym kompleksie Olivia Business Centre przygotowywane są usługi – m.in. restauracje, kawiarnie, punkt pocztowy, gabinet kosmetyczny, fryzjer – żeby każdy czuł się tutaj jak u siebie, żeby pojawiały się tu wydarzenia, które będą przyciągać nie tylko pracowników, ale także mieszkańców i turystów. Taras widokowy jest ogólnodostępny przez cały rok dla każdego. Ale to, co będzie w środku, ma być równie atrakcyjne jak to na zewnątrz – mówi rzecznik prasowy OBC. We wnętrzach z widokiem na aglomerację możemy poczuć się jak na transatlantyku cumującym przy nadmorskiej promenadzie. Te zwrócone oknami ku zabudowie Oliwy nawiązują do stylu zabytkowych kamienic, zaś te od strony Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego zachęcają do wypoczynku na zielonych pufach i podwieszanych ławeczkach. Projekt aranżacji wnętrz o powierzchni ponad 1100 m kw. przygotowała pracownia Design Anatomy pod kierownictwem Anny Branickiej. – Chodziło nam o stworzenie przestrzeni żywej, do której mieszkańcy będą mogli przyjść z rodzinami, będą mogli poczuć radość, być może też oddać się zadumie, patrząc na piękną panoramę. Tak powstała koncepcja trzech górnych pięter budynku Olivia Star. Jesteśmy na trasie na piętrze 32. Nad nami jest piętro restauracyjne. Wybitny 6-gwiazdkowy kucharz powoli przygotowuje się już do otwarcia. A nad nim, na 34. piętrze, jest przepiękna przestrzeń konferencyjno-eventowa. Pod jednym dachem skupiliśmy wszystkie funkcje pozwalające organizować spotkania rodzinne, spotkania biznesowe i imprezy kulturalne. Taka jest właśnie nasza misja – mówi Rafał Marcyniuk, członek zarządu spółki Olivia Star Top. Warto dodać, że po złożeniu zamówienia (od 30 zł) w jednym z tutejszych punktów gastronomicznych ważność godzinnego biletu na podziwianie widoków z tarasu ulegnie przedłużeniu o pół godziny. Co będzie można zjeść na najwyższych piętrach Olivia Star? – Staraliśmy się przygotować ofertę dla wszystkich grup, które będą nas odwiedzać. Elementem głównym kuchni jest duży, nowoczesny piec do wypiekania pizzy. W godzinach popołudniowych i wieczornych rozwijamy ofertę o tapasy,w których nie zabraknie naszych regionalnych produktów – darów lasu, ekologicznych suszonych wędliny z Kaszub czy serów zagrodowych. Pod koniec września wprowadzimy koncept śniadaniowy. Chcielibyśmy, że to piętro kojarzyło się nie tylko z podziwianiem pięknych widoków, ale żeby nasi goście mieli też możliwość przeżycia fajnych doznań kulinarnych. Planujemy wprowadzić muzykę na żywo. Na początku przyszłego tygodnia zostanie dostarczony fortepian. Pojawią się też gitary, harfy, skrzypce i trochę jazzu – zachęca do odwiedzania Olivia Star Krzysztof Dembek, członek zarządu Olivia Star Top. 11.07.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. 76 lat temu na Wołyniu rozpoczęła się masowa, skoordynowana akcja przeciwko ludności polskiej przeprowadzona przez OUN-UPA. W rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli w Gdańsku odbywają się dziś uroczystości zorganizowane przez regionalny oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. O godzinie 15 miała miejsce ceremonia złożenia kwiatówpod pomnikiem Pamięci Ofiar Eksterminacji Ludności Polskiej na Wołyniu znajdującym się na skwerku u zbiegu ul. Stolarskiej i ul. Katarzynki. Okolicznościowe przemówienie wygłosił prof. Mirosław Golon, dyrektor IPN Gdańsk. Od godziny 17 w siedzibie IPN przy al. Grunwaldzkiej 216 trwają spotkania ze świadkami zbrodni wołyńskiej, którzy później znaleźli na Pomorzu swój drugi dom, oraz historykami badającymi tę historię. W programie jest również prezentacja najnowszej broszury IPN Gdańsk pt. „Wołyń 1943. Ludobójstwo Polaków na Wołyniu 1939-1945. Świadectwa” autorstwa Karola i Katarzyny Lisieckich. 11.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gdynia zbuduje obwodnicę Witomina. Dwupasmówka o długości 2,65 km łącząca ulice Chwarznieńską i Kielecką ma ograniczyć ruch samochodowy w dzielnicy i ułatwić przemieszczanie między między Chwarznem-Wiczlinem oraz obwodnicą Trójmiasta a Śródmieściem i Redłowem. Na trasie powstaną cztery obiekty inżynieryjne, w tym kładka pieszo-rowerowa w ciągu leśnym oraz wiadukt nad ulicą Witomińską. – W ciągu trzech lub czterech lat powinniśmy zakończyć tę inwestycję i przejechać nową drogą – mówi prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Jak zapewniają władze miasta, zapowiedziane wcześniej modernizacje i remonty dróg realizowane będą zgodnie z planem. Do końca sierpnia br. Wydział Inwestycji UM ogłosi przetarg na przebudowę ulicy Hodowlanej. Przeprowadzony zostanie również kompleksowy remont ulicy Chwarznieńskiej, zakładający między innymi budowę nowego chodnika oraz drogi rowerowej. – Chęć ograniczenia ruchu tranzytowego przez Witomino, a także niezwykle dynamiczny rozwój dzielnic zachodnich, stały się powodem nowego spojrzenia na kwestie transportowe w tej części Gdyni. Przygotowaliśmy optymalne rozwiązanie, oparte o wnikliwe analizy oraz strategię rozwoju transportu publicznego. Jestem przekonany, że obwodnica Witomina wpłynie na podwyższenie jakości życia gdynian i pozwoli na rozwój nowych obszarów naszego miasta. To jedna z kilku strategicznych inwestycji, które zrealizujemy w najbliższych latach – zapowiada Wojciech prezydent Gdyni. 11.07.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Marek Rutka został pełnomocnikiem wojewódzkim Wiosny Roberta Biedronia na Pomorzu ds. powołania pomorskiego sztabu wyborczego. – Bez względu na rozmowy, które toczą liderzy partii w stolicy, przystępujemy do pracy nad organizacją kampanii wyborczej w naszym regionie. Nie możemy zawieść pokładanych w nas nadziei wyborców. Pragnę przypomnieć, że w naszym województwie głos na Wiosnę oddało prawie 50 tysięcy obywateli i obywatelek – zapowiedział Marek Rutka podczas konferencji prasowej zorganizowanej w czwartek na placu Solidarności w Gdańsku. Głównym zadaniem pełnomocnika jest koordynacja akcji poszukiwania kandydatek i kandydatów do startu w wyborach parlamentarnych we wszystkich okręgach na terenie województwa. Sztab ma stworzyć program Wiosny na Pomorzu. Marek Rutka zajmować się w nim będzie ochroną zdrowia i problematyką regionalną. Za sprawy programów i kontaktów politycznych, gospodarki i ochrony środowiska naturalnego odpowiada Beata Maciejewska. Kwestie społeczne, sprawna administracja i wsparcie osób z niepełnosprawnościami to domena Iwony Topki, strategią, budżetem i infrastrukturą zajmuje się Michał Piękoś, aktywizacją obszarów wiejskich, sprawami produkcji rolnej i żywności – Bogusław Barański, a za kontakty z partnerami społecznymi, edukację i szkolnictwo wyższe odpowiada Iwona Ochocka. 11.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
"Lekko nie będzie" autorstwa Jean-Claude Islert'a to klasyka francuskiej komedii. Opowieść o miłości i szukaniu szczęścia na przekór konwenansom, ale też o tolerancji dla własnych wybryków i hipokryzji w ocenianiu innych. Więc kiedy zdarzy się jedna, jedyna, która zerknie zalotnie, uśmiechnie się dwuznacznie... to wtedy tracisz dla niej głowę! Stateczny wykładowca matematyki i rozwodnik Édouard romansuje ze swoją studentką Sarah, jego była żona Marion jest zakochana w młodszym partnerze, a córka Julie przedstawia rodzicom "troszkę starszego" narzeczonego Marco. Ten wąsaty "artysta" okazuje się prawdziwym lekkoduchem. Tak zaczyna się prawdziwa lawina omyłek i absurdalnych sytuacji, komplikacji i rozwiązań, które kierują uwagę wszystkich w stronę... elektryka - imigranta ze wschodu, na którego można zrzucić wszystkie winy. Ta sytuacja prędzej czy później może przytrafić się również Tobie!
Premiera „Lekko nie będzie” zaplanowana jest na najbliższą niedzielę, 14 lipca. Przedstawienie można jednak oglądać już od 12 lipca. A wszystko na deskach Gdyńskiego Centrum Kultury. W spektaklu zobaczymy warszawskich aktorów: Małgorzatę Sadowską, Sambora Czarnotę oraz Tomasza Sapryka. Partnerować im będą m.in. młode talenty z Trójmiasta.
11.07.2019 fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Dyskusją z mieszkańcami dzielnicy Oruni-Św. Wojciech-Lipce prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zainaugurowała w środę cykl sześciu wakacyjnych spotkań przy okrągłym stole. Elementy mebla zbudowanego na obchody 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów stanęły przed godz. 17 na ul. Gościnnej 10, przy kawiarni Kuźnia. – Porozmawiajmy o Gdańsku, najbliższej dla nas okolicy i sprawach, które nas szczególnie interesują. Spotkania wakacyjne są otwarte. Organizujemy je w centrach dzielnic, tak, by każdy miał możliwość dotarcia i zatrzymania się na chwilę. Będzie to także okazja do rozmowy o ogłoszonych w trakcie czerwcowych uroczystości 21 tezach o samorządzie. Treść dokumentu będzie dostępna na miejscu, a jego główną ideą jest dbałość o interesy lokalne i autonomię samorządu – zachęca gdańszczan do rozmów prezydent miasta. Program kolejnych spotkań przedstawia się następująco: 17 lipca, godz. 17 – Chełm, ul. Cieszyńskiego, pasaż chełmski, 31 lipca, godz. 17 – Piecki-Migowo, ul. Rakoczego, okolice stacji benzynowej i sklepu, 7 sierpnia, godz. 17 – Wrzeszcz Dolny, Park Kuźniczki, okolice sklepu i przystanku SKM, 8 sierpnia, godz. 17 – Przymorze Wielkie, róg ul. Chłopskiej z ul. Obrońców Wybrzeża, 28 sierpnia, godz. 17 – Żabianka-Wejhera-Jelitkowo-Tysiąclecia, okolice ul. Subisława 28, początek deptaku. 10.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Ladies’ Jazz Festival jest festiwalem eleganckim i niezwykle profesjonalnym, ma w sobie niewymuszoną lekkość i przyjemność bytu – mówi Piotr Baron, znany dziennikarz muzyczny. W tym roku prezenter radiowej trójki będzie zapowiadać w Gdynia Arenie koncert Beth Hart, wielkiej gwiazdy bluesa, rocka i okolic jazzu. Jubileuszowe, 15. gdyńskie święto muzyki z damą na piedestale obfituje w spektakularne wydarzenia. Zaczynamy 21 lipca w Konsulacie Kultury spotkaniami z finalistkami konkursu o Grand Prix LJF. Wystąpią Irka Zapolska, Ola Jas, O.N.E. Quintet oraz zespół 5/6 Justyny Czarnoty. – Czekamy z największym zainteresowanie na ich koncerty. Pierwszy z nich 21 lipca o godzinie 19, kolejne o 17, w gościnnym Konsulacie Kultury. Wszystkim paniom przyda się ogromne wsparcie publiczności – zachęca Krystyna Stańko. Pierwotnie jury zamierzało zaprosić do finału trzy wykonawczynie, ale... – Okazało się, że poziom artystek jest tak wysoki, że trudno było wyłonić tylko trzy i ostatecznie pojawią się cztery. Jedna z nich otrzyma Grand Prix. Będzie też nagroda specjalna Radia Gdańsk. Wyniki poznamy przed koncertem Beth Hart, 24 lipca o godz. 20 w Gdynia Arenie – mówi Piotr Łyszkiewicz, pomysłodawca i twórca festiwalu. Zwyciężczyni konkursu będzie miała możliwość zaprezentowania swojego recitalu na głównej festiwalowej scenie za rok. W takiej roli wystąpi tym razem Adela Konop. Zdobywczyni Grand Prix 2018 będziemy mogli posłuchać 25 lipca w sali koncertowej Szkoły Muzycznej w Gdyni. Dzień później (godz. 20) w Teatrze Muzycznym gdyńską publiczność czarować będzie Madeleine Peyroux. Jedna z ostatnich wspaniałych kompozytorek delikatniejszej, piosenkowej odmiany jazzu z elementami francuskiej chanson wprost z paryskich ulic Montmartre przyjeżdża do nas ze swoją fenomenalnie przyjętą płytą „Anthem” podsumowującą miłość artystki do twórczości samego Leonarda Cohena. 27 lipca (godz. 20) Muzycznym zawładnie Angelique Kidjo, wspaniała artystka, aktywista, jedna z najważniejszych kobiet świata według magazynu „Forbes”, BBC i innych opiniotwórczych mediów. Pochodzącą z Beninu pieśniarkę usłyszymy w przebojowym broadwayowskim projekcie „Celia”, sięgającym do afrykańskich korzeni królowej salsy Celii Cruz. – Angelique jest w życiowej formie, w ciągu 14 miesięcy wydała dwie genialne płyty, łączy world, jazz, bossę i muzykę duszy w jedno niezapomniane wydarzenie – zachwalają organizatorzy 15. Ladies’ Jazz Festivalu. 28 lipca, na zakończenie tegorocznego święta w Teatrze Muzycznym odbędą się aż dwa koncerty. O godzinie 18 na scenie pojawi się Krystyna Stańko ze swoją nową płytą „Aquarius. The Orchestral Session”. To będzie pierwszy orkiestrowy występ w 15-letniej historii festiwalu. Dwie godziny później świętować będziemy podwójną piętnastkę. Tyle samo lat co Ladies’ Jazz ma francuska formacja Nouvelle Vague. Zespół grał już w Gdyni, 11 lat temu. I teraz też szykuje szalony koncert z przeróbkami punkowych i rockowych hymnów na bossę, jazz i wspaniałą piosenkę. – Fajnie, że ten festiwal ma otwartą formułę, że nie jest nastawiony bardzo ortodoksyjnie na jazz, ale możemy mieć do czynienia z gatunkami, które romansują i koegzystują z jazzem – mówi Krystyna Stańko. Tyle o Gdyni, ale to nie wszystko. Podobnie jak w kilku ubiegłych latach jeden z festiwalowych koncertów odbędzie się w Wejherowie. Filharmonia Kaszubska zaprasza 22 lipca. Po raz pierwszy w Polsce wystąpi Luisa Sobral, jedna z najważniejszych kompozytorek i wokalistek nowej generacji muzyków z Portugalii, autorka przeboju „Amar Pelos Dois”, który w 2017 roku – zaśpiewany przez jej brata, Salvadora – triumfował w Konkursie Piosenki Eurowizji. 10.07.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 12088
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP