logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11239
28 tysięcy studentów Uniwersytetu Gdańskiego rozpoczęło w poniedziałek nowy rok akademicki 2018/19. Inauguracja z barwnym orszakiem senatorów i immatrykulacją nowo przyjętych studentów oraz doktorantów miała miejsce w Sali Teatralnej budynku Neofilologii na terenie Bałtyckiego Kampus UG w Oliwie. Wykład inauguracyjny pt. „Wady rozwojowe i choroby genetyczne człowieka w sztuce” wygłosił profesor Janusz Limon, prezes gdańskiego oddziału Polskiej Akademii Nauk. Uroczystości przewodniczył rektor prof. Jerzy Piotr Gwizdała, a uświetnił ją koncert Akademickiego Chóru UG.
Na pierwszy rok uczelnia przyjęła ponad 10 tysięcy osób. Niemal 8 tysięcy to studenci studiów stacjonarnych. Największym zainteresowaniem cieszyły się filologia angielska (blisko 11 kandydatów na miejsce), psychologia, zarządzanie instytucjami artystycznymi, specjalność menedżerska, skandynawistyka, psychologia pracy i biznesu oraz kryminologia. Na Uniwersytecie można studiować 78 kierunków w zakresie 223 specjalności. W roku akademickim 2018/2019 zostały uruchomione dwa nowe kierunki – genetyka i biologia eksperymentalna oraz ochrona zasobów przyrodniczych. Programy studiów powstają we współpracy z praktykami, ekspertami w poszczególnych dziedzinach. Uczelnia wykorzystuje w tym zakresie wiedzę i doświadczenie przyszłych pracodawców, którzy stwarzają także możliwości atrakcyjnych praktyk i staży. Jednym z zadań w nowym roku akademickim będzie przygotowanie nowych rozwiązań i aktów prawnych do obowiązującej nowej ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym nazywanej także Konstytucją dla nauki. – Nowa ustawa wprowadza zmiany w bardzo szerokim zakresie. W niektórych obszarach, takich jak rozwój naukowy, finansowanie czy zarządzanie, można nazwać je rewolucyjnymi. Głównym, pozytywnym kierunkiem zmian jest zwiększenie wewnętrznej autonomii uczelni. Proponowane nowe rozwiązania mają szansę doprowadzić do większej konkurencyjności polskich uczelni w Europie i świecie. Aby tak się stało, konieczne jest zwiększenie finansowania szkolnictwa wyższego, szczególnie nakładów na badania naukowe. Największe wyzwania, jakie stoją przed polskimi uczelniami, także przed Uniwersytetem Gdańskim, to umiędzynarodowienie, interdyscyplinarność, współpraca z samorządami i instytucjami samorządowymi oraz otoczeniem biznesowym, komercjalizacja i wdrażanie badań, czy federacja uczelni w zakresie nauki oraz wspólnych projektów. Wiele z tych wyzwań podjęliśmy dużo wcześniej, wprowadziliśmy zmiany i zaczynamy obserwować pozytywne skutki. Jestem przekonany, że dzięki wspólnym działaniom i ustaleniom uda nam się wdrożyć nowe zapisy i rozwiązania bez większych problemów, gdyż nasi pracownicy wiele razy pokazali, że potrafią podejmować trudne wyzwania – mówi rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Jerzy Piotr Gwizdała. 1.10.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Ciuchy za grosze, świat lalki Barbie od 5 złotych, pluszaki już od złotówki. Na jednym ze stoisk można było kupić „wszystko po 1 zł”. Za sprawą spotkania pod hasłem „WySTRZYŻ CHATĘ na kwadracie” handlowa niedziela na Strzyży miała szczególny wymiar. Na placu gen. Maczka przed południem ruszyła pierwsza w tej okolicy wyprzedaż chodnikowa. Znaną z innych gdańskich dzielnic akcję – w tym przypadku jako alternatywę dla wyprzedaży garażowej – zainicjowała tutaj mieszkanka Strzyży Dorota Dajkowska. – Nie każdy ma garaż, więc pomyślałam, że wyprzedaż lepiej urządzić na wspólnym placu. Dzięki temu wszystko mamy w jednym miejscu, a uczestnicy akcji mogą spędzić czas w sąsiedzkiej atmosferze – przekonywała pomysłodawczyni „strzyżenia chaty”. Na wyprzedaży pojawiło się ok. 60 wystawców. Targowali się i starzy, i młodzi. Na stoiskach kusiły cenami zabawki, gry planszowe, literatura dziecięca tudzież książki dla starszych czytelników, ciuchy, buty, sprzęty gospodarstwa domowego, porcelana, a nawet biżuteria. Wyprzedaży towarzyszyły m.in. konkurs dla dzieci dotyczący segregacji odpadów oraz zbiórka koców, ręczników, prześcieradeł i poszewek dla Schroniska Promyk. 30.09.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Ojcowie już po raz siódmy sadzili w gdańskich parkach drzewa upamiętniające przyjście na świat najmłodszych obywateli miasta. W 2017 roku urodziło się 4698 gdańszczan – 2275 dziewczynek i 2423 chłopców, wśród których najwięcej było Julii i Jasiów.
Pierwszy gdański gaj ojców powstał w 2012 na terenie Parku Reagana. Tradycja spektakularnego upamiętniania przyjścia potomka na świat rozrasta się i coraz głębiej zapuszcza u nas korzenie. Dziś w mieście jest już pięć takich miejsc. W sobotę i niedzielę sadzili w nich platany klonolistne ojcowie dzieci urodzonych w 2017 roku. Towarzyszyliśmy dziś tatusiom (i mamusiom) w gaju urządzonym w sąsiedztwie zbiornika retencyjnego przy ul. Augustowskiej na Oruni Górnej. Sadzenie kilkunastoletnich drzew – wspólnych dla całego rocznika – miało charakter bardzo uroczysty. Ojcowie mogli wpisać się do księgi pamiątkowej, a także indywidualnie lub grupowo sfotografować się przy drzewku i przy tablicy objaśniającej ideę akcji. Ponadto rodzic otrzymywał pamiątkowy certyfikat potwierdzający udział w niezwykłym wydarzeniu. – Współcześni ojcowie mieszkający w mieście rzadko mają możliwość zasadzenia drzewa – w imię tradycji – po narodzinach potomka. To dla nich stworzyliśmy projekt „Gaj Ojców”. Korzyści są dla wszystkich: ojcowie i dzieci mają swoje drzewo, na gdańskich osiedlach powstają gaje z pięknymi drzewami, zyskuje przestrzeń miejska, ludzie się integrują, związują z miejscem – mówi Barbara Szczyt z Wydziału Środowiska Urzędu Miasta w Gdańsku. 30.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Mianowana niedawno ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher odwiedziła w niedzielę Europejskie Centrum Solidarności. Po wystawach prezentujących dziedzictwo Solidarności amerykańskiego gościa oprowadzał dyrektor Basil Kerski, a jednym z rozmówców pani ambasador był przedsiębiorca i znany kierowca rajdowy Rafał Sonik. Podczas wizyty w ECS Georgette Mosbacher po raz drugi w ten weekend spotkała się z Lechem Wałęsą, tym razem w jego biurze. Dzień wcześniej gościła na imprezie urodzinowej pierwszego przywódcy Solidarności w Operze Bałtyckiej. 75-letni noblista otrzymał od ambasador USA pamiątkowe zdjęcie, do którego pozował wspólnie z dzisiejszym gościem 29 lat temu w Waszyngtonie. – Mieliśmy okazję poznać się w 1989 roku podczas kolacji zorganizowanej na pana cześć przez prezydenta George H. W. Busha – przypomniała Georgette Mosbacher. – To zaszczyt, że mogę osobiście życzyć panu wszystkiego najlepszego dziś w Gdańsku. 30.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Lech Wałęsa obchodzi dzisiaj 75. urodziny. Sobotnia uroczystość na część solenizanta odbywająca się w Operze Bałtyckiej zgromadziła około 500 gości. Życzenia jubilatowi składał tego wieczoru m.in. przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Prezentem z Brukseli był dyplom z podpisami niemal wszystkich przywódców Unii Europejskiej. – Przywiozłem dokument, który potwierdza, że w dniu 75. urodzin ma pan więcej przyjaciół niż kiedykolwiek, i tutaj, i w Europie. To, co pan zrobił, było najpiękniejszym przeżyciem dla wszystkich Polaków. Bez rozlewu krwi. Solidarność i prawda zwyciężyły. Można powiedzieć: Dał nam przykład Lech Wałęsa, jak zwyciężać mamy – podkreślał w życzeniach Donald Tusk. W kolejce do laureata Pokojowej Nagrody Nobla (5 października minie 35 lat od tej historycznej chwili) ustawili się m.in. ambasadorowie Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii – Georgette Moshbacher i Jonathan Knott, były premier Jan Krzysztof Bielecki, były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, aktorzy Maja Komorowska i Wiktor Zborowski, Jan Rulewski, Jan Lutyński, Bartosz Arłukowicz, Paweł Adamowicz i Jarosław Wałęsa z żoną Eweliną. – Tak dużo ludzi jak dzisiaj chyba jeszcze nie miałem. Dziękuję wam. Czas szybko płynie, mój dobiega końca. To, co było dobre do końca XX wieku, nie pasuje do współczesności. Teraz musimy uzgodnić fundamenty nowych czasów. Musicie wyciągnąć wnioski i budować na uzgodnionych wartościach... Jak poradzimy sobie z populizmem i nieuczciwością polityków – mówił Lech Wałęsa. Galę na cześć pierwszego przywódcy Solidarności uświetnił występ solistów, chóru i orkiestry Opery Bałtyckiej pod batutą maestro Jose Marii Florencia. Zamiast kwiatów dla jubilata były datki na rzecz dzieci z dworca Brześć, które również wystąpiły dzisiaj na scenie. 29.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Historyczny budynek dworca kolejowego w Kościerzynie odzyskał dawny blask. Uroczyste otwarcie zrewitalizowanego zabytku pochodzącego z okresu międzywojennego odbyło się w sobotnie popołudnie. Wstęgę przecinali m.in. członek Zarządu Województwa Pomorskiego Ryszard Świlski i burmistrz Kościerzyny Michał Majewski. Budowlę poświęcił ksiądz prałat Antoni Bączkowski, proboszcz parafii Świętej Trójcy. Przy dworcu powstać mają niebawem nowe parkingi, planowana jest również budowa tunelu łączącego ulicę Dworcową z Towarową. – Prace rewitalizacyjne były prowadzone pod nadzorem konserwatora zabytków. Efekt jest bardzo ładny, myślę, że mieszkańcy i podróżni będą zadowoleni. Najstarsi kolejarze, którzy byli z tym miejscem związani, w ostatnim etapie prac, przez kilka godzin dziennie stali i przyglądali się, jak przywracana jest świetność dworca. Zachowanych zostało wiele elementów z czasów budowy budynku. Oczywiście nadal będzie służyć podróżnym. Znajdują się tutaj poczekalnia, kasa biletowa, toalety. Jesteśmy po przetargu na część gastronomiczną i sklepową na parterze, gdzie przed laty w budynku dworca znajdował się bar. Jest jeszcze sporo miejsca do wykorzystania, całe piętro od strony peronów, a także część po byłym magazynie. Byłoby idealnie, gdyby komercyjna działalność prowadzona w tym miejscu pozwoliła na samodzielne utrzymanie budynku – mówił podczas uroczystości burmistrz Kościerzyny Michał Majewski. Rewitalizacja dworca pochłonęła ponad dziewięć milionów złotych. Wartość dofinansowania przez samorząd województwa pomorskiego wyniosła 23 proc. – Niecałe trzy lata temu z tego dworca pojechaliśmy Pomorską Koleją Metropolitalną. Był to przełomowy moment. Dzisiaj kolejny taki dzień. Niedawno otwieraliśmy dworzec w Kartuzach, dziś do użytku oddajemy ten piękny dworzec kolejowy, a niebawem także w Starogardzie Gdańskim. Pomorzanie bowiem nie tylko mówią, ale też i robią. To nas różni od innych regionów. Gratuluję tego obiektu. Jestem przekonany, że ten dworzec, będzie drugim domem. Niech to będzie duma Kościerzyny – podkreślał wicemarszałek Ryszard Świlski. 29.09.2018 / fot. Adam Kiedrowski / nowepomorze.pl / KFP
W 35. rocznicę przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla na Targu Węglowym w Gdańsku stanęła instalacja artystyczna składająca się z 5200 białych i czerwonych wstążek, z których każda ma 8 metrów długości. Dzieło twórcy logo Solidarności Jerzego Janiszewskiego widziane z lotu ptaka przedstawia zarys twarzy noblisty. – Kolorystyka oczywiście nieprzypadkowo jest biało-czerwona. Symbolizuje Solidarność, barwy narodowe i stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Czerwień to wizerunek Lecha Wałęsy inspirowany zdjęciem wykonanym w 1980 roku przez reportera Associated Press Bjoerna Elgstranda. To niesamowita, ręczna robota wielu gdańszczan, którym bardzo serdecznie chciałbym za nią podziękować, a także inspiratorowi wydarzenia, miastu Gdańsk. Jestem szczęśliwy, że mogę tu być – mówił dziś w południe na Targu Węglowym mieszkający w Hiszpanii artysta. Instalację zatytułowaną „Koncert na wstążki z okazji 35. rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla” będzie można podziwiać przez ok. dwa tygodnie. To nie jedyne sobotnie wydarzenie dedykowane nobliście w dniu jego 75. urodzin. Przed południem na ścianie plebanii kościoła św. Brygidy przy ul. Profesorskiej odsłonięto pierwszą tablicę Szlaku Wolności i Lecha Wałęsy. – Mijał wówczas rok od zawieszenia stanu wojennego. W 1983 roku zdelegalizowana „Solidarność” działała w podziemiu, a rzesze Polaków pozbawionych było nadziei i pogodzonych z losem. A tutaj z Oslo przychodzi taka wiadomość… Życzymy zdrowia i pomyślności Lechowi Wałęsie, który właśnie dziś kończy 75 lat. i jest nie tylko najsłynniejszym żyjącym Polakiem, ale osobą bardzo bliską sercu bardzo wielu gdańszczan i Polaków – przypominał dziś podczas uroczystej inauguracji szlaku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Tablica rozpoczynająca szlak znajduje się budynku Plebanii Bazyliki św. Brygidy przy ul. Profesorskiej 17 , gdzie dzięki ks. Henrykowi Jankowskiemu Wałęsa mógł przyjmować gości zza żelaznej kurtyny – polityków, działaczy społecznych, dziennikarzy – w czasach, gdy „Solidarność” była zdelegalizowana, a laureat Pokojowej Nagrody Nobla uważany był przez władze komunistyczne za osobę prywatną. W najbliższych miesiącach będą montowane kolejne pamiątkowe tablice, m.in. na budynku przy ul. Dmowskiego 13 – siedzibie Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ, przy al. Grunwaldzkiej 103, gdzie znajdowała się główna siedziba „Solidarności”, oraz na elewacji Hali Olivia, miejscu I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność" w 1981 roku. 29.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Budowa nowego mostu na Wyspę Sobieszewską zmierza ku końcowi. W sobotę konstrukcja została poddana pierwszym próbom obciążeniowym. Przed południem na most wjechały czteroosiowe ciężarówki. Podczas wielogodzinnych testów eksperci z Politechniki Gdańskiej mierzyć będą ugięcia konstrukcji przęseł, osiadanie podpór oraz naprężenia elementów mostu. Za pomocą specjalnej aparatury pomiarowej sprawdzany jest także rozkład sił działających na wanty zabezpieczające przeprawę. – Jeśli próby obciążeniowe wypadną pomyślnie, rozpoczną się procedury odbiorowe. Wówczas też odbędzie się kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego – mówi Włodzimierz Bartosiewicz, szef Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. Przejezdność na obiekcie powinna być zapewniona w połowie października, po uzyskaniu niezbędnych decyzji administracyjnych. Nie oznacza to jednak zakończenia prac na budowie. Po przekierowaniu ruchu na nowy obiekt stary most pontonowy zostanie rozebrany. Trzeba też będzie zagospodarować teren przy nabrzeżu. Inwestycja ma być gotowa do końca roku.
Nowy most zwodzony Na Wyspę Sobieszewską ma 173 metry długości (ze skrzydłami 181,5 m). Czas otwierania i zamykania ruchomych przęseł wynosi ok. 150 sekund. W razie awarii w dostawie prądu energię elektryczną niezbędną do uruchomienia mostu zapewni agregat prądotwórczy zlokalizowany obok budynku technicznego. Pod zamkniętym mostem przepływać będą mogły statki mierzące do 5 metrów wysokości (uzależnione to będzie także od poziomu wody). Inwestycja warta jest ponad 59 mln złotych. Blisko połowę kosztów budowy mostu pokryło Ministerstwo Infrastruktury. 29.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Sędziowie mogą, a nawet powinni angażować się w debatę publiczną, jeśli głos sędziowski służy obronie niezawisłości czy też krytyce zmian legislacyjnych. Nasza Krajowa Rada Sądownictwa w 2013 roku na Forum Europejskich Rad Sądownictwa była współtwórcą tzw. Deklaracji Sofijskiej, gdzie wprost zapisano, że owszem sędziowie nie powinni się wikłać w sprawy o zabarwieniu politycznym, ale w sytuacji, kiedy pojawia się zagrożenie dla niezawisłości i niezależności, są zobowiązani zabierać głos – mówił w piątek w gdańskim Europejskim Centrum Solidarności Igor Tuleya, sędzia warszawskiego Sądu Okręgowego. Zdaniem byłego rzecznika tej instytucji obecna władza zagraża nie tylko sądom, ale również adwokatom, dlatego ci, którzy bronią dziś wolnych sądów, nie mogą zapominać też o niezależnej adwokaturze. Spotkanie w audytorium ECS poświęcone znaczeniu Konstytucji, wolności i roli sądów w demokratycznym państwie zorganizował gdański oddział Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Rozmowę z Igorem Tuleyą sędzia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Włodzimierz Brazewicz. Podczas dyskusji z udziałem przedstawicieli środowisk prawniczych, samorządowców, polityków i zwykłych obywateli dyskutowano m.in. o konsekwencjach powołania w sposób niekonstytucyjny Krajowej Rady Sądownictwa oraz postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów, którzy jawnie krytykują władze. Sędzia Tuleya wskazywał, że decyzje, które zapadły w ostatnich latach, doprowadziły do uzależnienia władzy sądowniczej od wykonawczej. – Jeżeli władza wykonawcza będzie mieć bezpośredni wpływ na sądownictwo, obywatel domagający się sprawiedliwości nie będzie szedł do sądu, tylko do urzędu. Nie będzie mieć do czynienia z niezawisłym sędzią, który rozstrzyga spór w oparciu o Konstytucję i ustawy zgodnie z własnym sumieniem, lecz będzie oddany w ręce sędziego urzędnika podatnego na wpływy swoich przełożonych, ministra czy polityków – przekonywał Igor Tuleya. 28.09.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
Jarosław Wałęsa kontynuuje kampanię samorządową w gdańskich dzielnicach. W piątkowe popołudnie kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Gdańska spotkał się z mieszkańcami Suchanina. Podczas spaceru prowadzącego m.in. ulicami Beethovena, Liszta i Kurpińskiego towarzyszyli mu przedstawiciele rady dzielnicy. Gospodynią spotkania i przewodniczką po bolączkach Suchanina była Ewa Okuniewska, szefowa zarządu dzielnicy ubiegająca się o mandat do Rady Miasta z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu nr 3.
Piątek przyniósł nam również kolejne wyniki sondaży wyborczych dla Gdańska. Jarosław Wałęsa z 34-procentowym poparciem jest liderem badania wykonanego w dniach 17-22 września przez „Dziennik Bałtycki” we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia. Paweł Adamowicz (KWW Wszystko dla Gdańska) uzyskał 24,4 proc. głosów, a Kacper Płażyński (PiS) 24 proc. Według sondażu IBRIS przygotowanego dla Radia Gdańsk i Telewizji Polskiej różnice między liderami wyścigu prezydenckiego są minimalne. Każdy z nich może liczyć na ok. 28-procentowe poparcie. 28.09.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP
  • aktualnych propozycji: 11239
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP