logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11490
Kilka tysięcy gdańszczan uczciło w poniedziałkowy wieczór na Długim Targu pamięć zamordowanego prezydenta miasta. Przyszli, żeby oddać hołd Pawłowi Adamowiczowi, żeby w ciszy zaprotestować przeciwko nienawiści i przemocy. Po godzinie 18 w tle rozlegały się jedynie dźwięki carillonu. Kiedy dzwony zamilkły, z głośników popłynęły ostatnie słowa prezydenta miasta wypowiedziane z sceny na Targu Węglowym podczas niedzielnego 27. Finału WOŚP, na chwilę przed atakiem nożownika... Wśród uczestników wiecu byli m.in. Lech Wałęsa, Bogdan Borusewicz i Wojciech Szczurek. Przemawiali Radomir Szumełda i Aleksandra Dulkiewicz. – Kiedy wczoraj zapraszałem was na to spotkanie, zatytułowałem je jako wiec przeciwko przemocy i nienawiści. Proponuję zmienić nazwę na spotkanie ku pamięci Pawła Adamowicza. Ostatnie wypowiedziane przez Pawła zdanie brzmiało: „To jest cudowny czas dzielenia się dobrem” . Dzielimy się dobrem. Niech to będzie testament naszego prezydenta – mówił szef pomorskiego KOD. – Zginął tak jak żył, zawsze z otwartą przyłbicą, wierny wartościom – podkreślała wiceprezydent Gdańska. Z gdańszczanami był też dzisiaj Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej. – Drogi Pawle, jesteśmy tu dziś z tobą jako twoi przyjaciele. Musiałeś czekać tak długo, aż do tak tragicznej chwili, żeby zobaczyć już stamtąd, z góry, ilu masz przyjaciół tu w Gdańsku. Dziesiątki tysięcy (…) Każdy mieszkaniec Gdańska pamięta ciebie od twojej najwcześniejszej młodości. Byłeś zawsze tam, gdzie trzeba było pokazać dobrą i odważną twarz, i stanąć przeciwko złu. To nie jest banał, naprawdę twoje całe życie na tym polegało (…) Chcę ci dzisiaj, kochany Pawle, obiecać, w imieniu nas wszystkich, gdańszczan, Polaków i Europejczyków, że dla ciebie i dla nas wszystkich obronimy nasz Gdańsk, naszą Polskę i naszą Europę przed nienawiścią i pogardą. Przyrzekamy ci to. Żegnaj, Pawle – powiedział Donald Tusk. 14.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Anna Rezulak / KFP, Anna Bobrowska / KFP
– Serce pana prezydenta przestało bić dla Gdańska. Dziękujemy za to życie. Liczyliśmy jeszcze na cud, ale Pan Bóg miał inne plany. Św. Paweł mówi: nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt z nas nie umiera dla siebie – powiedział metropolita gdański abp. Sławoj Leszek Głódź, przewodnicząc w bazylice Mariackiej wieczornej mszy ekumenicznej w intencji tragicznie zmarłego prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Obok chrześcijan modlili się tu i oddawali zadumie także przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej i Gminy Wyznaniowej Muzułmańskiej. Świątynię odwiedziły dziś tysiące gdańszczan. – Chciejmy podziękować Bogu za piękną misję, którą Paweł Adamowicz wypełniał dla wszystkich mieszkańców miasta. Wspólny Gdańsk to była jego dewiza życia. Poświęcił siebie dla tego miasta. Miał dwie miłości – rodzinę i miasto Gdańsk – wspominał proboszcz bazyliki ks. prałat Ireneusz Bradtke. Cała Polska modli się za pana prezydenta Adamowicza. Msze i spotkania poświęcone pamięci gdańskiego samorządowca odbywają się dziś w wielu miastach. Po poniedziałkowych ustaleniach z liderami partii politycznych prezydent RP Andrzej Duda zdecydował, że dzień pogrzebu Pawła Adamowicza zostanie ogłoszony dniem żałoby narodowej. 14.01.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Flagi Gdańska w Urzędzie Miejskim zostały opuszczone do połowy masztu, przed wejściem do magistratu z każdą godziną przybywa zniczy i kwiatów. Gdańszczanie oddają hołd i modlą się za duszę tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza. W wieloletnim miejscu pracy prezydenta miasta – w sali 107 (I piętro) – jutro o godzinie 10 zostanie wyłożona księga kondolencyjna. Wszyscy, którzy chcą pożegnać Pawła Adamowicza, będą mogli wpisywać się do niej do piątku 18 stycznia do godziny 15. W poniedziałek o godz. 18 na Długim Targu rozpocznie się demonstracja przeciwko nienawiści i przemocy. Mieszkańcy spotkają się w ciszy, odczytany zostanie jedynie wiersz Wisławy Szymborskiej. 14.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W całej Polsce odbywają się marsze milczenia upamiętniające tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska. Chojniczanie zebrali się dziś o godz. 18 przy fontannie na Starym Rynku. Zapalili znicze przy zdjęciach prezydenta Pawła Adamowicza i milcząc, wyrazili również swój sprzeciw wobec ciągłej agresji i nienawiści Polaków do Polaków, nie tylko na tle politycznym. Wśród zebranych nie zabrakło wielu wolontariuszy i tych, którzy wspierali wczoraj WOŚP. 14.01.2019 / fot. Aleksander Knitter / KFP
To miała być msza w intencji powrotu do zdrowia prezydenta Pawła Adamowicza. Niestety, przed nabożeństwem zaplanowanym w kościele pw. św. Brygidy na godz. 15 poraziła nas wszystkich informacja o śmierci wieloletniego włodarza Gdańska. W skupieniu, zadumie i wielkim smutku za duszę prezydenta Gdańska modlili się tu dziś Ryszard Adamowicz – tata tragicznie zmarłego prezydenta, koleżanki i koledzy z czasów studiów na Wydziale Prawa UG, związkowcy Solidarności z przewodniczącym Piotrem Dudą, wojewoda pomorski Dariusz Drelich, radny i były konkurent Pawła Adamowicza w wyścigu o fotel prezydencki Kacper Płażyński oraz dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki. Ksiądz proboszcz Ludwik Kowalski przypominał, że Paweł Adamowicz wychowywał się w parfii św. Brygidy. Tutaj został ochrzczony, tu przyjmował komunię św. i sakrament bierzmowania. Duchowny wyraził pewność, że dusza Pawła była w jedności z Jezusem. O godzinie 17 odbędzie się msza w Bazylice Mariackiej, następnie mieszkańcy Pomorza spotkają się na wiecu przeciw przemocy i nienawiści, który rozpocznie się o godz. 18 przy Fontannie Neptuna. 14.01.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Paweł Adamowicz nie żyje. O śmierci prezydenta Gdańska poinformował o godz. 14.39 doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. leczniczych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. – Z najgłębszym żalem musimy państwa poinformować, że niestety przegraliśmy walkę o życie pana prezydenta. Mimo wielkich starań nie udało się go uratować. Cześć jego pamięci – przekazał mediom wzruszony lekarz.
Długoletni prezydent Gdańska miał 53 lata. W niedzielę został zaatakowany nożem na scenie podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Napastnikiem był Stefan W., wcześniej karany za rozboje. Paweł Adamowicz natychmiast został przewieziony do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie przeszedł trwającą ponad 5 godzin operację. Niestety, rany zadane przez napastnika okazały się śmiertelne. 14.01.2013 / fot. KFP
Gdańsk, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne, poniedziałek, godzina 12.30. – Stan pana prezydenta jest nadal bardzo ciężki, rokowanie niezwykle niepewne. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu, żeby móc państwu coś konkretnego powiedzieć. Walczymy (…) Zespół niezwykle profesjonalnie wykonuje wszystkie czynności. Wszystkie możliwe zabezpieczenia i wszystkie możliwe metody terapeutyczne są tutaj w szpitalu. Jest to szpital, który zapewnia maksimum tego, co współczesna medycyna może panu prezydentowi dać. Musimy czekać (…) Prezydent nie oddycha samodzielnie, jest wspomagany przez aparaturę, która zastępuje jego serce i płuca. Opiekuje się nim ośmioosobowy zespół złożony z profesorów, które są kluczowe w tej sytuacji, czyli specjaliści intensywnej terapii, chirurgii ogólnej, kardiochirurgii, kardioanestezjologii, chirurgii klatki piersiowej... – informują dziennikarzy minister Łukasz Szumowski oraz doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. leczniczych UCK. 14.01.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Gdańszczanie solidarni ze swoim prezydentem. Od rana setki mieszkańców regionu zgłaszają się do stacji krwiodawstwa, żeby oddać krew dla Pawła Adamowicza. Wielu z nich zrezygnowało z tego powodu z pójścia do pracy. O dar życia zaapelowało Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Chodzi zwłaszcza o krew 0RhD-. „Drodzy Dawcy, w związku z atakiem na Prezydenta Miasta Gdańska i koniecznością zabezpieczenia krwi bardzo prosimy o oddawanie tego cennego leku zwłaszcza przez osoby z grupą krwi 0RhD- (minus)” – czytamy na stronie facebookowej RCKiK. Centrum informuje, że "w przypadkach nagłych krwawień, gdy nieznana jest grupa krwi pacjenta, można bezpiecznie przetoczyć uniwersalne krwinki czerwone grupy 0RhD-". Kieruje też osoby zainteresowanie pomocą do swoich stron internetowych, gdzie można dowiedzieć się, jak się przygotować do oddania krwi. 14.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Stan prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza po nocnej pięciogodzinnej operacji ratującej życie wciąż jest poważny. – Chciałabym przekazać państwu jak najlepsze informacje. Na razie sytuacja jest bez zmian. W tej chwili prezydenta zastępuje w jego obowiązkach pierwszy zastępca – pani Aleksandra Dulkiewicz – poinformowała rzecznik Magdalena Skorupka-Kaczmarek podczas przedpołudniowej konferencji prasowej z udziałem wszystkich wiceprezydentów miasta. – O zdrowiu pan prezydenta nic więcej nie wiemy od czasu ostatniego komunikatu, poza tym, że stan pana prezydenta się nie zmienił. Dziękujemy za wszelką solidarność, za wszelkie wyrazy dobra i bycia z bliskimi pana prezydenta i z nami, współpracownikami. Dziś rano spotkaliśmy się z urzędnikami Urzędu Miejskiego w Gdańsku, by przekazać im wszystkie informacje i poprosić o normalną, codzienną pracę dla gdańszczan. Bardzo też proszę o uszanowanie prywatności rodziny pana prezydenta. To jest dla niej naprawdę bardzo trudny czas (…) Będę się starała wykonywać obowiązki jak najlepiej, bo wiem, że tego Paweł Adamowicz oczekuje ode mnie i od nas wszystkich – zadeklarowała pełniąca obowiązki prezydenta Aleksandra Dulkiewicz. W wygłoszonym nieco wcześniej oświadczeniu prezydent zaapelowała o uszanowanie powagi sytuacji. – Nie wiemy, co kierowało człowiekiem, który zaatakował prezydenta. Ale proszę, błagam: wyeliminujemy agresję z naszego życia codziennego. Z życia politycznego, ale także każdego innego. Nie wolno nam dziś eskalować przemocy. Wiem, że gdyby teraz prezydent mógł mówić, to by nam właśnie chciał powiedzieć. Pamiętajmy jego słowa wypowiedziane wczoraj: „Gdańsk jest szczodry. Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności (…) To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani. Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie”. W imieniu bliskich pana prezydenta proszę, aby w tej trudnej sytuacji tego dramatu nie wykorzystywać ani politycznie, ani ideologicznie. Chcę zapewnić wszystkich, że jakkolwiek mamy łzy w oczach, to urząd służy mieszkańcom tak samo jak każdego innego dnia. Dziękujemy za wszystkie wyrazy solidarności –przekazała Aleksandra Dulkiewicz. 14.01.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
– Proszę państwa, pacjent żyje... chociaż jego stan jest bardzo, bardzo ciężki. Operacja trwała pięć godzin. Przetoczyliśmy 41 jednostek krwi. Urazy były bardzo ciężkie: poważna rana serca, rana przepony, rany narządów wewnątrz jamy brzusznej... O wszystkim zadecydują najbliższe godziny. Bardzo prosimy, żebyście państwo wspierali pacjenta, żebyście modlili się za niego – przekazał o godzinie 2.30 doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. leczniczych UCK, dziennikarzom oczekującym przed szpitalem na wieści o stanie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Radość 27. Finału WOŚP w Gdańsku w cieniu tragedii. Tuż przed godziną 20, kiedy rozpoczynał się happening „Światełko do nieba”, na scenę przy Targu Węglowym wtargnął 27-letni mężczyzna i dźgnął nożem prezydenta miasta. Paweł Adamowicz właśnie dziękował gdańszczanom za szczodre wsparcie Orkiestry. Tego dnia także był wolontariuszem, a do jego puszki wpadło ponad 5,6 tys. złotych. Po ataku szaleńca imprezę przerwano. Prezydent długo był reanimowany przez lekarzy. Jeden z czterech ambulansów, które pojawiły się na Targu Węglowym, przewiózł rannego włodarza do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Z nieoficjalnych informacji wynikać może, że jego stan jest poważny. Lekarz wojewódzki Jerzy Karpiński zapewnia, że Paweł Adamowicz jest pod najlepszą opieką, wyrażając nadzieję, że w poniedziałek na przedpołudniowej konferencji prasowej w UCK usłyszymy dobre wiadomości. Napastnik, zanim został zatrzymany przez ekipę porządkową, miał wykrzykiwać ze sceny, że za rządów Platformy Obywatelskiej niesłusznie przesiedział 5 lat w więzieniu. Atak na Adamowicza miał być aktem zemsty. Przedstawiał się jako Stefan... Teraz jest w rękach policji. – Gdańszczanin trafił do jednego z komisariatów – informuje dziennikarzy rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Ciarka. Na miejscu zdarzenia pojawił się dyżurny prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Rzecznik KMP w Gdańsku Karina Kamińska poinformowała, że zatrzymany 27-latek był wcześniej karany, m.in. za rozboje. Barbarzyńskiego ataku dokonał najprawdopodobniej miesiąc po opuszczeniu zakładu karnego.
"Szanowni Państwo! Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci atakiem na Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, jaki miał miejsce podczas finału WOŚP w Gdańsku. W tej chwili Prezydent jest operowany i jeśli będę mogła przekazać Państwu informacje na temat jego stanu zdrowia, zrobię to niezwłocznie. Jednocześnie w imieniu Prezydenta i jego rodziny proszę o zrozumienie i uszanowanie tej trudnej dla wszystkich sytuacji i nie niepokojenie rodziny i bliskich osób." - czytamy w komunikacie wydanym w niedzielę wieczorem przez Magdalenę Skorupkę-Kaczmarek, rzecznik prasową prezydenta Gdańska. 13.01.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11490
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP