logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13351
Od kilku dni na murze oporowym przy ul. Jana z Kolna w sąsiedztwie kładki prowadzącej na przystanek SKM Stocznia powstaje mural opowiadający o idei solidarności. Dzieło rozciąga się na dystansie kilkudziesięciu metrów, vis-a-vis budynku dawnej Stoczni Gdańskiej, na którego elewacji widnieje napis „WSO Straż Przemysłowa”. – Zaczyn pracy jest sierpniowy, ale to będzie opowieść o solidarności, która trwa. Mural rozpoczyna się od strony ul. Marynarki Polskiej scenami Sierpnia ’80, a kończy Strajkiem Kobiet. Mamy kolejną solidarność i kolejny strajk. Dotykamy czegoś, co nie jest jedynie wartością historyczną, lecz istnieje naprawdę – mówi autor pracy Piotr Szwabe, wieloletni kurator festiwalu malarstwa wielkoformatowego Monumental Art, współtwórca Kolekcji Malarstwa Monumentalnego na gdańskiej Zaspie. Wspólnie z żoną Magdaleną maluje na murze, który był świadkiem historii, przyglądał się strajkom z drugiej strony ulicy. Naprzeciwko stał stoczniowy mur, po latach zburzony na potrzeby rozwoju miasta, na nim siedzieli strajkujący stoczniowcy, wypisywali wolnościowe hasła: „Tylko solidarność i cierpliwość zapewnią nam zwycięstwo”, „Żadnych równych i równiejszych”, „Wolność”, „Walczymy o wolny, sprawiedliwy kraj”. – Wykorzystałem te napisy. Hasła wypisywane przez stoczniowych malarzy oraz ludzi z drugiej strony stoczniowego muru, którzy malowali spontanicznie, stanowią podstawę stylistyki powstającej pracy. One są solą tej naszej epopei, mówią o tym, jak pięknie potrafimy się zrywać, a później... dzielić. Pośród napisów pojawia się znane z przeszłości hasło „Telewizja kłamie”. Jego współczesny kontekst stanowi propaganda tworzona przez obecne władze. Ma to oczywiście konotacje z strajkami związanymi z prawami kobiet – mówi Piotr Szwabe. Praca będzie gotowa w połowie przyszłego tygodnia. Mural powstaje dzięki stypendium ufundowanemu przez miasto Gdańsk oraz przychylności spółki PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście. 6.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Koalicja Obywatelska złożyła wniosek do marszałka Sejmu o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia. – Jesteśmy zbulwersowani tym, że w świetle tak dużych kłopotów wszystkich branż, nie tylko gastronomii, rząd, zamiast zajmować się najważniejszymi sprawami dla polskiej gospodarki, zajmuje się swoimi kłótniami wewnętrznymi. Posiedzenie Sejmu zostało odwołane. Kilka dni temu mieliśmy uchwalić kolejną tarczę antykryzysową. Nie miejmy złudzeń, Sejm został odwołany dlatego, że coś w Zjednoczonej Prawicy pękło. Rządzący mają kłopoty wewnętrzne i z tego powodu niszczą tak wiele firm i branż. Branża gastronomiczna potrzebuje natychmiastowego wsparcia. Dobrze, że mieszkańcy pomagają, że przychodzą i zamawiają dania na wynos, dobrze, że jest również pomoc samorządów, ale to wszystko jest za mało. Potrzeba wsparcia z budżetu centralnego – mówi posłanka Małgorzata Chmiel. Konferencja prasowa z udziałem parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej dotycząca sytuacji przedsiębiorców z branż gastronomicznej, hotelarskiej i innych w związku z ogłoszonym „lockdownem Morawieckiego” odbyła się w piątek na ul. Długiej w Gdańsku. – 26 października sztab kryzysowy Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw wystosował apel do Ministerstwa Rozwoju w sprawie pomocy dla gastronomików. Odpowiedź przyszła dwa dni temu. Wynika z niej, że w Sejmie jest procedowana nowelizacja ustawy dotyczącej pomocy przedsiębiorstwom. Procedowana... To jest fikcja na kółkach, albowiem projekt ustawy nr 607 leży w Sejmie. Sejm nie obraduje. Tak naprawdę gastronomicy być może doczekają się pomocy pod koniec listopada, a być może na początku grudnia (…) Mamy miesiąc stracony, być może sześć tygodni straconych. Tak, niestety, funkcjonuje państwo polskie pod rządami Prawa i Sprawiedliwości tudzież prezesa Kaczyńskiego i premiera Morawieckiego. Oprócz branży gastronomicznej pomocy wymaga strefa kultury. Strefa kultury leży (...) Zadzwoniłem dzisiaj do Teatru Muzycznego w Gdyni i zapytałem, czy instytucja otrzymała jakiekolwiek refinansowanie z Ministerstwa Kultury z tytułu utraconych wpływów. Odpowiedź brzmi: ani jednej złotówki. Być może dopiero po 22 listopada Teatr otrzyma środki pokrywające ok. 40-45 proc. strat, które poniósł do tej pory. Zadzwoniłem do Europejskiego Centrum Solidarności... Odpowiedź: zero. Tak funkcjonuje państwo polskie pod rządami Zjednoczonej Prawicy – mówi poseł Piotr Adamowicz. Zdaniem posłów Koalicji rząd nie ma jakiegokolwiek planu działania w sytuacji nasilającej się pandemii, co jedynie potęguje straty ponoszone przez przedsiębiorców zaskakiwanych nagłymi decyzjami restrykcyjnymi. Brakuje strategicznego działania z myślą o przyszłości, a nie jedynie o tym, co może być jutro. Rządzi chaos. – Jeżeli ten stan będzie trwał, pandemia nie będzie ustępować, bo rządzący nie umieją sobie z nią poradzić, a finanse są w coraz gorszym stanie, to nie wykluczam, że wiosną lub na przełomie wiosny i lata będziemy mieli w naszym kraju przedterminowe wybory, bo istnieje jeszcze coś takiego jak ograniczona pojemność emocjonalna współobywateli. Obywatele są coraz bardziej zmęczeni – dodaje poseł Adamowicz. 6.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Z inicjatywy polonijnego radia z Chicago od kilku tygodni na ulicach polskich miast pojawiają się billboardy przedstawiające Jezusa Chrystusa w koronie z orłami na głowie i berłem w dłoni. Jeden z obrazów kampanii stanowiącej formę ewangelizacji Polski możemy zobaczyć przy ul. Mickiewicza w Gdańsku-Wrzeszczu, nieopodal kościoła św. Andrzeja Boboli. Podobiźnie Syna Bożego towarzyszy hasło „Jezus Chrystus Królem Polski”. Billboardy mają kilka wersji. Umieszczone na nich cytaty z Pisma Świętego głoszą m.in.: „Króluj nam Chryste!”, „Panie ratuj nas, bo giniemy”, „Nie lękajcie się, Jam zwyciężył świat”, „Trzeba bowiem, ażeby królował”, „Nie pokładajmy nadziei w ludziach, tylko w Bogu”. Intencją inicjatorów kampanii jest, aby billboardy były obecne w przestrzeni publicznej do uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, która w tym roku obchodzona będzie w Kościele katolickim 22 listopada. 6.11.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Falochron Zachodni ponownie otwarty dla spacerowiczów i rowerzystów po tym jak woda podmyła część nabrzeża. Prace naprawcze trawy krócej, niż wcześniej zakładano. 5.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Drugi koncert z cyklu „Wtorki na fali” poświęcony twórczości Ludomira Różyckiego zgromadził w foyer Opery Bałtyckiej ponaddwudziestoosobową publiczność. Ze względu na sytuację epidemiczną i podwyższone rygory sanitarne o większej liczbie odbiorców nie mogło być mowy. Nie wiadomo, jakie będą losy kolejnego koncertu zaplanowanego na 15 grudnia. Niewykluczone, że „Wtorek na fali” z muzyką Grażyny Bacewicz dostępny będzie jedynie w wersji online. Decyzją rządu od soboty co najmniej do 29 listopada instytucje kultury będą zamknięte dla publiczności...
„Wtorki na fali” to próba popularyzacji międzywojnia, a jednocześnie umiejętności artystów na co dzień związanych z Operą Bałtycką, którzy podejmują się indywidualnej interpretacji dzieł uznanych kompozytorów. W utworach Ludomira Różyckiego, artysty reprezentującego w muzyce nurt młodopolski, przed gdańską publicznością wystąpili: Karolina Sołomin – sopran, Michał Krężlewski – fortepian, Karolina Strongowska – fortepian, Przemysław Treszczotka – skrzypce i Magdalena Romanowska-Niewiadomska – wiolonczela. Tańczyli Sayaka Haruna-Kondracka i Bartosz Kondracki. 3.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Tegoroczna, 23. edycja Festiwalu Jazz Jantar, jak wiele innych wydarzeń kulturalnych, przebiega w trudnych i nieprzewidywalnych warunkach spowodowanych pandemią koronawirusa. Organizatorzy festiwalu doskonale dostosowywali się do częstych zmian zasad organizacji imprez kulturalnych. Niestety, dzisiaj rząd podjął decyzję o ponownym zamknięciu wszystkich instytucji kulturalnych od najbliższej soboty do końca listopada. Z informacji umieszczonej na profilu facebookowym festiwalu wynika, że ostatnie cztery koncerty przed zamknięciem Klubu Żak odbędą się w piątek 6 listopada: dwa planowane na ten dzień i dwa przeniesione z soboty. Mamy nadzieję, że nie będą to ostanie koncerty edycji jesiennej Festiwalu Jazz Jantar. 30.10.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Od ponad dwóch miesięcy ziemię przy Mlecznym Piotrze – WL4 Przestrzeń Sztuki gryzie czerwony z wściekłości Alaksandr Łukaszenka. Bohater muralu stanowiącego główną sceną instalacji zaaranżowanej na terenach Stoczni Cesarskiej przez Mariusza Warasa ma nowego sąsiada. Miejsce pod drugiej stronie konstrukcji wypełnił obraz przedstawiający prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Polityk nie po raz pierwszy inspiruje znanego w świecie jako m-city artystę streetartowego do twórczego komentowania naszej rzeczywistości. Kaczyński był już na obrazach Warasa m.in. rzymskim cesarzem i dobrym wujkiem prowadzącym do urn wyborczych tłum ożywionych cząsteczek koronawirusa, trzymając dwie z nich za ręce. Tym razem powodem obecności wicepremiera ds. bezpieczeństwa w twórczości m-city jest Strajk Kobiet. Jarosław Kaczyński wyciąga przed siebie rękę. W dłoni trzyma niewielkie lusterko, którego tylną część zdobi błyskawica. Możemy domyślać się, że na powierzchni odbijającej światło mieści się jedynie ironiczny uśmiech prezesa. Płonącej za jego plecami Polski w lusterku nie widać...
Kompozycja obrazu nawiązuje do popularnego przed laty selfie byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony’ego Blaira. Uśmiechnięty polityk zrobił sobie zdjęcie z kadetami marynarki wojennej. Obrazek wpadł potem w oko artystom, którzy posługując się Photoshopem wycięli z tła żołnierzy i zastąpili ich sceną bitwy przepełnioną kłębami czarnego dymu i płomieniami. Uradowany Blair ustawia nawet telefon pod pewnym kątem, żeby upewnić się, czy na ujęciu pojawia się pożoga. Autorom tej interwencji artystycznej chodziło o przedstawienie byłego premiera jako człowieka, który w 2003 roku doprowadził Wielką Brytanię do wojny w Iraku. 3.11.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Kolejny dzień protestów rozpoczął się wydarzeniem To jest wojna - blokada piesza Gdańsk - wolne media pod siedzibą Radia Gdańsk. Następnie manifestanci przeszli pod siedzibę lokalnych działaczy PiS. 3.11.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Dobiega końca remont konserwatorski elewacji zachodniej kościoła św. Mikołaja w Gdańsku. Finalny etap prac prowadzonych na ścianach od strony ul. Pańskiej obejmuje renowację dekoracji zdobiących sterczyny szczytów. Na zwieńczeniach fasady znajdują się trzy metalowe chorągiewki z równoramiennym krzyżem nawiązującym do herbu miasta, sześć gwiazdek i 12 kul o średnicy 14 cm osadzonych na blisko dwumetrowej długości prętach. Od dziś kula usytuowana najwyżej stanowi kapsułę czasu. We wtorkowe przedpołudnie ojcowie dominikanie wspólnie z konserwatorami umieścili w niej list do potomnych.
– Oprócz pisma podpisanego przez budowniczych bądź restauratorów budowli zwyczajowo w takich miejscach pozostawia się zdjęcia dokumentujące stan obiektu, projekty prac czy też aktualne gazety. U nas mają one formę elektroniczną. W kuli znajdują się list do tych, którzy za 100 czy 200 lat kontynuować będą nasze dzieło, pendrive oraz współczesne monety, wszystko starannie zabezpieczone przed wilgocią – mówi ojciec Michał Osek, przeor gdańskiego klasztoru dominikanów.
Remont elewacji zachodniej powinien zakończyć się w ciągu dwóch tygodni. Prace nad przywróceniem bazylice dobrego stanu kontynuowane są przy elewacji południowej zakrystii. Dominikanie złożyli wnioski do ministerstwa kultury i samorządu województwa pomorskiego o dotacje na naprawę sklepień w zamkniętej dla wiernych nawie południowej. Pomaga miasto, trwa również zbiórka pieniędzy na wkład własny. Koszt remontu sklepień szacowany jest na ok. 800 tys. zł. – Decyzje w sprawie dotacji poznamy za dwa-trzy miesiące. Wierzymy, że dobrze się to potoczy i że będziemy mogli przeprowadzić te pracy w przyszłym roku, by coraz odważniej myśleć o udostępnieniu nawy południowej wiernym. Ważne jest to, że w ubiegły piątek uzyskaliśmy zgodę konserwatora zabytków na przeprowadzenie badań polichromii zdobiących tę część kościoła. Zanim przystąpimy do naprawy sklepień, chcemy dokładanie zbadać malowidła – dodaje przeor Michał Osek. 3.11.2020 / fot. Daniel Słoboda i Krzysztof Mystkowski / KFP
Uroczystość nadania imienia Zbigniewa Cybulskiego tramwajowi nr 1062. W uroczystości uczestniczyli m.in. Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu, Adam Orzechowski, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Wybrzeże w Gdańsku, Michał Kaczorowski, prezes zarządu portalu Trojmiasto.pl., Maciej Lisicki prezes GAIT, radny gdański Andrzej Stelmasiewicz. 03.11.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 13351
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP