logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13348
Falochron Zachodni ponownie otwarty dla spacerowiczów i rowerzystów po tym jak woda podmyła część nabrzeża. Prace naprawcze trawy krócej, niż wcześniej zakładano. 5.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Drugi koncert z cyklu „Wtorki na fali” poświęcony twórczości Ludomira Różyckiego zgromadził w foyer Opery Bałtyckiej ponaddwudziestoosobową publiczność. Ze względu na sytuację epidemiczną i podwyższone rygory sanitarne o większej liczbie odbiorców nie mogło być mowy. Nie wiadomo, jakie będą losy kolejnego koncertu zaplanowanego na 15 grudnia. Niewykluczone, że „Wtorek na fali” z muzyką Grażyny Bacewicz dostępny będzie jedynie w wersji online. Decyzją rządu od soboty co najmniej do 29 listopada instytucje kultury będą zamknięte dla publiczności...
„Wtorki na fali” to próba popularyzacji międzywojnia, a jednocześnie umiejętności artystów na co dzień związanych z Operą Bałtycką, którzy podejmują się indywidualnej interpretacji dzieł uznanych kompozytorów. W utworach Ludomira Różyckiego, artysty reprezentującego w muzyce nurt młodopolski, przed gdańską publicznością wystąpili: Karolina Sołomin – sopran, Michał Krężlewski – fortepian, Karolina Strongowska – fortepian, Przemysław Treszczotka – skrzypce i Magdalena Romanowska-Niewiadomska – wiolonczela. Tańczyli Sayaka Haruna-Kondracka i Bartosz Kondracki. 3.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Tegoroczna, 23. edycja Festiwalu Jazz Jantar, jak wiele innych wydarzeń kulturalnych, przebiega w trudnych i nieprzewidywalnych warunkach spowodowanych pandemią koronawirusa. Organizatorzy festiwalu doskonale dostosowywali się do częstych zmian zasad organizacji imprez kulturalnych. Niestety, dzisiaj rząd podjął decyzję o ponownym zamknięciu wszystkich instytucji kulturalnych od najbliższej soboty do końca listopada. Z informacji umieszczonej na profilu facebookowym festiwalu wynika, że ostatnie cztery koncerty przed zamknięciem Klubu Żak odbędą się w piątek 6 listopada: dwa planowane na ten dzień i dwa przeniesione z soboty. Mamy nadzieję, że nie będą to ostanie koncerty edycji jesiennej Festiwalu Jazz Jantar. 30.10.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Od ponad dwóch miesięcy ziemię przy Mlecznym Piotrze – WL4 Przestrzeń Sztuki gryzie czerwony z wściekłości Alaksandr Łukaszenka. Bohater muralu stanowiącego główną sceną instalacji zaaranżowanej na terenach Stoczni Cesarskiej przez Mariusza Warasa ma nowego sąsiada. Miejsce pod drugiej stronie konstrukcji wypełnił obraz przedstawiający prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Polityk nie po raz pierwszy inspiruje znanego w świecie jako m-city artystę streetartowego do twórczego komentowania naszej rzeczywistości. Kaczyński był już na obrazach Warasa m.in. rzymskim cesarzem i dobrym wujkiem prowadzącym do urn wyborczych tłum ożywionych cząsteczek koronawirusa, trzymając dwie z nich za ręce. Tym razem powodem obecności wicepremiera ds. bezpieczeństwa w twórczości m-city jest Strajk Kobiet. Jarosław Kaczyński wyciąga przed siebie rękę. W dłoni trzyma niewielkie lusterko, którego tylną część zdobi błyskawica. Możemy domyślać się, że na powierzchni odbijającej światło mieści się jedynie ironiczny uśmiech prezesa. Płonącej za jego plecami Polski w lusterku nie widać...
Kompozycja obrazu nawiązuje do popularnego przed laty selfie byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony’ego Blaira. Uśmiechnięty polityk zrobił sobie zdjęcie z kadetami marynarki wojennej. Obrazek wpadł potem w oko artystom, którzy posługując się Photoshopem wycięli z tła żołnierzy i zastąpili ich sceną bitwy przepełnioną kłębami czarnego dymu i płomieniami. Uradowany Blair ustawia nawet telefon pod pewnym kątem, żeby upewnić się, czy na ujęciu pojawia się pożoga. Autorom tej interwencji artystycznej chodziło o przedstawienie byłego premiera jako człowieka, który w 2003 roku doprowadził Wielką Brytanię do wojny w Iraku. 3.11.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Kolejny dzień protestów rozpoczął się wydarzeniem To jest wojna - blokada piesza Gdańsk - wolne media pod siedzibą Radia Gdańsk. Następnie manifestanci przeszli pod siedzibę lokalnych działaczy PiS. 3.11.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Dobiega końca remont konserwatorski elewacji zachodniej kościoła św. Mikołaja w Gdańsku. Finalny etap prac prowadzonych na ścianach od strony ul. Pańskiej obejmuje renowację dekoracji zdobiących sterczyny szczytów. Na zwieńczeniach fasady znajdują się trzy metalowe chorągiewki z równoramiennym krzyżem nawiązującym do herbu miasta, sześć gwiazdek i 12 kul o średnicy 14 cm osadzonych na blisko dwumetrowej długości prętach. Od dziś kula usytuowana najwyżej stanowi kapsułę czasu. We wtorkowe przedpołudnie ojcowie dominikanie wspólnie z konserwatorami umieścili w niej list do potomnych.
– Oprócz pisma podpisanego przez budowniczych bądź restauratorów budowli zwyczajowo w takich miejscach pozostawia się zdjęcia dokumentujące stan obiektu, projekty prac czy też aktualne gazety. U nas mają one formę elektroniczną. W kuli znajdują się list do tych, którzy za 100 czy 200 lat kontynuować będą nasze dzieło, pendrive oraz współczesne monety, wszystko starannie zabezpieczone przed wilgocią – mówi ojciec Michał Osek, przeor gdańskiego klasztoru dominikanów.
Remont elewacji zachodniej powinien zakończyć się w ciągu dwóch tygodni. Prace nad przywróceniem bazylice dobrego stanu kontynuowane są przy elewacji południowej zakrystii. Dominikanie złożyli wnioski do ministerstwa kultury i samorządu województwa pomorskiego o dotacje na naprawę sklepień w zamkniętej dla wiernych nawie południowej. Pomaga miasto, trwa również zbiórka pieniędzy na wkład własny. Koszt remontu sklepień szacowany jest na ok. 800 tys. zł. – Decyzje w sprawie dotacji poznamy za dwa-trzy miesiące. Wierzymy, że dobrze się to potoczy i że będziemy mogli przeprowadzić te pracy w przyszłym roku, by coraz odważniej myśleć o udostępnieniu nawy południowej wiernym. Ważne jest to, że w ubiegły piątek uzyskaliśmy zgodę konserwatora zabytków na przeprowadzenie badań polichromii zdobiących tę część kościoła. Zanim przystąpimy do naprawy sklepień, chcemy dokładanie zbadać malowidła – dodaje przeor Michał Osek. 3.11.2020 / fot. Daniel Słoboda i Krzysztof Mystkowski / KFP
Uroczystość nadania imienia Zbigniewa Cybulskiego tramwajowi nr 1062. W uroczystości uczestniczyli m.in. Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu, Adam Orzechowski, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Wybrzeże w Gdańsku, Michał Kaczorowski, prezes zarządu portalu Trojmiasto.pl., Maciej Lisicki prezes GAIT, radny gdański Andrzej Stelmasiewicz. 03.11.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W okolicach skrzyżowania ulic Armii Krajowej i 3 Maja w Gdańsku powstaje ogród deszczowy. 03.11.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sopot w poniedziałkowy wieczór był jednym z pięciu polskich miast, w których odbywały się protesty środowisk twórczych pod hasłem „Daj żyć kulturze”. Manifestacje miały charakter spacerów. Ludzie kultury domagają się od władz państwowych godnych warunków pracy w czasie pandemii. Solidaryzują się z protestami w obronie praw kobiet. Z okazji Dnia Zadusznego minutą ciszy upamiętnili koleżanki i kolegów, którzy odeszli w minionym roku.
Trasa sopockiego spaceru prowadziła spod Sopot Centrum ul. Bohaterów Monte Casino na Plac Przyjaciół Sopotu. W manifestacji uczestniczyło ponad sto osób. Monciakiem przemaszerowali aktorzy, muzycy, malarze, przedstawiciele publiczności oraz samorządowcy związani z kulturą. Demonstranci nieśli afisze teatralne, plakaty z hasłami „Daj żyć kulturze”, „Save the Artist” czy „Wku*wić kulturę to jest dopiero sztuka”. Niektórzy mieli kostiumy i rekwizyty sceniczne. Przy muszli koncertowej odśpiewali protest song „Słuchaj kiedy śpiewa lud”. Tutaj też ogłosili swoje postulaty. Żądają m.in. dopłat do odbywających się wydarzeń kulturalnych celem pokrycia strat wynikających z obostrzeń, zwolnienia ze składek ZUS dla wszystkich zawodów tworzących wydarzenia kulturalne, rekompensat dla wszystkich artystów na samozatrudnieniu oraz freelancerów w wysokości 80 proc. na podstawie średniej miesięcznej za rok 2019, a także utworzenia Krajowej Rady Artystów Polskich – demokratycznego ciała usankcjonowanego prawnie przez Sejm, które będzie mieć inicjatywę ustawodawczą. 2.11.2020 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
W dwunastym dniu protestów w obronie praw kobiet na ulicach Gdańska manifestowało kilkaset osób. O godzinie 17 z parkingu pod Stadionem Energa ruszył strajk mobilny. Ulicami Marynarki Polskiej i Jana z Kolna w kierunku centrum miasta zmierzało kilkadziesiąt trąbiących samochodów. Do kolumny dołączyli motocykliści. Celem protestu zorganizowanego pod hasłem „Dziękujemy i strajkujemy” była ul. Nowy Ogrody i znajdująca się przy niej Komenda Miejska Policji. „Ogromne podziękowania” należą się również służbom, które dbają o nasze bezpieczeństwo. Dociera do mnie masa informacji na temat tego, jak profesjonalnie zachowuje się policja wobec strajkujących. Nie szukają winnych na siłę, nie szukają powodów do wystawiania mandatów, pytają, jak mogą pomóc w kwestii bezpieczeństwa. Brawo! (…) Oni mają rodziny, żony, córki, przyjaciół... Pewnie wielu z nich z chęcią zdjęłoby mundur i stanęło po drugiej stronie barykady, ale nie mogą, bo taką mają pracę” – napisał na Facebooku jeden z organizatorów dzisiejszej akcji. Przed budynkiem KMP rozległy się więc dzisiaj brawa i skandowanie „Dziękujemy!”. Porządku w tym miejscu strzegło kilkunastu funkcjonariuszy. Z ul. Nowe Ogrody kolumna pojazdów ruszyła w kierunku Huciska. Część kierowców udała się na Targ Drzewny, gdzie tego wieczoru kilkudziesięciu manifestantów pikietowało biura posłów PiS. 2.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 13348
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP