logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11567
10 lutego przypadają 93. urodziny Gdyni. Miasto już świętuje. Od kilku dni w siedzibie Miejskiej Informacji Turystycznej (dawny budynek PLO) możemy oglądać wystawę fotografii „Najlepsze z gdyńskiego...”. Tym razem cykliczne wydarzenie gromadzi najpopularniejsze zdjęcia zamieszczane przez internautów na oficjalnym profilu Gdyni na Instagramie. W poprzednich latach źródłem prac był miejski Facebook. Wystawa będzie dostępna w gmachu przy ul. 10 Lutego 24 do końca miesiąca. W dni powszednie prace można podziwiać w godz. 9-17, w soboty do 15. Instagram @gdynia_official to niekonwencjonalne fotografie miasta, sytuacji i ludzi. Profil ruszył w połowie 2013 roku. Aktualnie obserwuje go ponad 32 tys. internautów. Znajdziemy tam zdjęcia ok. 2 tys. autorów. Wszyscy zainteresowani publikacją zdjęć na gdyńskim profilu proszeni są o przesyłanie ich na adres internet@gdynia.pl. 7.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Prawdopodobnie nie było takiej konieczności, ale... Po skargach złożonych do PKW i SN przez Grzegorza Brauna na niezgodną z prawem nazwę komitetu wyborczego Aleksandry Dulkiewicz ubiegającej się o urząd prezydenta Gdańska środowisko obecnej komisarz miasta postanowiło jeszcze raz zwrócić się do gdańszczan i gdańszczanek o pisemne poparcie kandydatki. To na wypadek, gdyby Sąd Najwyższy chciał podważyć korzystną dla Dulkiewicz decyzję PKW w sprawie zamieszania z nazwą Wszystko dla Gdańska. Czasu było naprawdę niewiele. Termin zbierania podpisów upływa dziś o północy. Odzew przerósł wszelkie oczekiwania. W ciągu kilku godzin kandydaturę wychowanki śp. Pawła Adamowicza poparło 25 tysięcy mieszkańców! Siedziba stowarzyszenia WdG przy ul. Heweliusza była dziś oblegana przez tłumy ludzi. Komitet Wyborczy Wyborców „Wszystko dla Gdańska” Aleksandry Dulkiewicz zbierał podpisy także przed Galerią Bałtycką, CH Manhattan, CH Morena, Krewetką i dworcu PKP. Działo się dzisiaj w Gdańsku! Pan Grzegorz Braun chyba nie mógł tego lepiej wyreżyserować, za co otrzymał zresztą należne podziękowania. – Dziękujemy serdecznie, że dzięki pańskim działaniom jeszcze raz pokazaliśmy, że Gdańsk potrafi być solidarny, że nie damy się podzielić, że będziemy razem dzisiaj, przy zbieraniu podpisów, jak i 3 marca, kiedy będziemy wybierać kandydatkę i kandydatów – miejmy nadzieję – w wyborach na urząd prezydenta – oznajmił szef WdG Piotr Grzelak w środę o godz. 20, na krótko przed złożeniem list z 25 tys. podpisów w Miejskiej Komisji Wyborczej w Gdańsku. 6.02.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP, Anna Bobrowska / KFP
Klub Obywatelski w Sopocie wspominał tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska. Spotkanie pod hasłem „Paweł Adamowicz: Przyjaciel, Gdańszczanin, Polak, Europejczyk” przyciągnęło w środowy wieczór do restauracji Harnaś tłumy. Prelegentami byli Aleksander Hall i Jacek Karnowski. O swoich przyjaźniach, polach współpracy i dialogu z Pawłem Adamowiczem opowiadali także m.in. Anna Łukasiak, Małgorzata Karnowska, Hani Hraish, Marcin Skwierawski, Ryszard Gruda i Tomasz Szarek. 6.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Apelują o podwyższenie poziomu debaty publicznej, żądają niezależnych, obiektywnych mediów państwowych, a od wszystkich polityków – zaprzestania celowego pogłębiania podziałów społeczeństwa. Listę 21 postulatów, tylu, ile było podczas legendarnego strajku w sierpniu 1980 roku w Stoczni Gdańskiej, wygłosili podczas dzisiejszego Marszu ponad Podziałami. Blisko tysiąc uczniów z kilkunastu trójmiejskich szkół przeszło w środowe południe ulicami Gdańska spod Dworu Artusa na Plac Solidarności, by wyrazić swój sprzeciw wobec agresji w życiu publicznym, nietolerancji i podziałom politycznym. Do protestu mógł się przyłączyć każdy, niezależnie od wieku, poglądów i wszelkich innych różnic społecznych. – Murów nam już wystarczy, już się ich nastawialiśmy. Teraz są nam potrzebne mosty. Dzisiaj jeden mały wybudowaliśmy – deklarowali dzisiaj uczestnicy manifestacji. Inicjatorką marszu była Julia Julia Borzeszkowska, uczennica III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku (Topolówki). Idea szybko rozprzestrzeniła się po liceach i technikach Trójmiasta. – Jesteśmy na etapie wchodzenia w dorosłość, my również mamy wpływ na to, jak ten świat może wyglądać. To jak on wygląda teraz, jaki jest język debaty publicznej w Polsce, nam się nie podoba – mówił Maciej Hoffmann, jeden z organizatorów marszu. Apel uczniów trójmiejskich szkół średnich zostanie przekazany prezydentowi Andrzejowi Dudzie, burmistrzom i prezydentom polskich miast oraz samorządowcom. Symboliczne tablice z postulatami trafią także do Europejskiego Centrum Solidarności. 6.02.2019 / fot. Anna Rezulak, Rafał Kucharek / KFP
Portal wPolityce.pl informuje, że szef Europejskiego Centrum Solidarności Basil Kerski użytkował mieszkanie będące w zasobach miasta, płacąc z nie trzykrotnie mniej aniżeli wynosi cena wolnorynkowa. Lokal o powierzchni ponad 65 m kw. znajduje się na Ujeścisku. Czynsz to około 625 zł plus opłaty za media. To zdecydowanie mniej niż rynkowa stawka za wynajem podobnego mieszkania w okolicy. Ceny oscylują wokół 2 tys. zł miesięcznie (plus opłaty) – czytamy w artykule opublikowanym na stronach portalu wPolityce.pl. Dziennikarze zakładają, że szef ECS zarabia dziś ponad 20 tys. zł miesięcznie, więc trudno uznać go za osobę, której mogłoby się należeć mieszkanie socjalne ze względu na niskie zarobki, szczególnie gdy na pomoc mieszkaniową miasta oczekuje w kolejce ok. 2 tysięcy mieszkańców. Do sprawy odniósł się radny PiS Kacper Płażyński. – Jako radni PiS złożyliśmy interpelację do pełniącej obowiązki prezydenta miasta Aleksandry Dulkiewicz o udzielenie uzupełniającej informacji. Czy kierownictwo ECS rzeczywiście otrzymuje lokale z miasta i na jakiej podstawie? Kto się pod tymi decyzjami podpisał? Czy nasi włodarze potwierdzają te tezy? (…) Jeżeli te informacje się potwierdzą, to mamy do czynienia ze skandalem – przekonuje Płażyński. 6.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Teatr Wybrzeże zaprasza na premierę familijną. W sobotę od 16 Stara Apteka żyć będzie rodzinną atmosferą za sprawą baśni „Zaczarowana królewna” młodopolskiego poety Artura Oppmana w reżyserii Michała Derlatki. Byliśmy dziś na próbie medialnej spektaklu.
Historia stara jak świat. Królewna kłuje się w palec wrzecionem, dopełnia się klątwa złej wiedźmy. Królestwo pogrąża się w letargu, dwór zapada w sen, a zamkowe mury porastają gęste krzewy dzikich róż. Każdy, kto zbliży się do zamku ginie w niewyjaśnionych okolicznościach (niektórzy twierdzą, że nie bez udziału podstępnych pułapek i wrednych zaklęć niejakiej Huli Babuli). Czy kiedyś w końcu zjawi się śmiałek zdolny oprzeć się czarom wiedźmy i pocałunkiem przerwie stuletni sen? Zło dołoży wszelkich starań, by zniweczyć wysiłki pretendentów do ręki królewny. Ale i Dobro nie będzie stało z założonymi rękami... –Oppman pisał „Zaczarowaną królewnę” sto lat temu, przy czym jego pisarskie zabiegi nie różniły się specjalnie od tych, których co i raz używają współcześni twórcy. Wyobrażam sobie, że wzbogacając klasyczną baśń o śpiącej królewnie w krakowskie motywy lokalne, wplatając zapożyczenia z innych, znanych ówczesnemu widzowi historii – z „Kota w butach”, opowieści o Waligórze i Wyrwidębie czy o smoku wawelskim – Oppman de facto eksplorował i tworzył kulturę popularną swoich czasów, uprawiał awangardową, intertekstualną dramaturgię skierowaną do młodego odbiorcy. Zaczarowana królewna była, można powiedzieć, Szrekiem swoich czasów, a sam autor cieszył się popularnością i rozpoznawalnością. Czy stuletni tekst jest nadal w stanie porwać młodych widzów, czy może nadaje się już jedynie jako materiał na szkolną akademię z okazji dnia teatru? Wierzę, że także szkolne przedstawienie, za sprawą aktorskiego ducha i odrobiny magii teatru, może przejmować, poruszać, komentować rzeczywistość: mówić o nas – przekonuje reżyser Michał Derlatka. W spektaklu występują: Monika Chomicka-Szymaniak (m.in. jako Królowa, Twardowska, Wąż, Płowa Łapka, Pijak, i Chochlik), Katarzyna Z. Michalska (Królewna), Małgorzata Oracz (Hulababula), Jerzy Gorzko (Lirnik, Twardowski, Sowizdrzał), Michał Jaros (Kot i Pieszczotek), Maciej Konopiński (Palipieca), Piotr Łukawski (Król, Rycerz, Dworzanin, Pająk), Marcin Miodek (Organista, Dworzanin, Niedźwiedź), Jakub Nosiadek (Staszek, Migdal, Kuglarz, Doktor, Żak). 6.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Od 4 listopada 2018 do 5 stycznia 2019 w gdańskim sklepie IKEA trwała świąteczna zbiórka maskotek, m.in. z limitowanej kolekcji, zaprojektowanej przez dzieci z całego świata. Akcja odbywała się pod hasłem „Let’s play for change”. Różowy jednorożec żyjący w chmurach, tęczowy rekin podróżujący przez morza i oceany, figlarny niebieski potwór o imieniu Potwór, jeżodinozaur (połączenie jeża, dinozaura i potwora uwielbiającego owoce tropikalne) oraz zaprojektowana przez 9-letnią Natalię z Polski nakrapiana foczka, która uwielbia bawić się ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi – rybami. Kolekcję SAGOSKATT 2018 tworzyły dzieci z całego świata. Spośród 87 tys. nadesłanych na konkurs propozycji, jury wybrało 5. Oprócz dzieła młodej projektantki z Warszawy, nagrodzono pomysły dzieci pochodzących z Chin, Korei Południowej, Islandii i Szwecji. Dochód ze sprzedaży zabawek z kolekcji SAGOSKATT w całej sieci IKEA zostanie przekazany na cele charytatywne. To wyjątkowa inicjatywa, w której to dzieci pomagają innym dzieciom. Dodatkowo, dzięki akcji gdańskiego sklepu, pluszaki (nie tylko z limitowanej kolekcji) zostały podarowane małym pacjentom Szpitala Dziecięcego „Polanki”. – W działania dobroczynne angażujemy się od 15 lat. Co roku wybierana jest placówka, do której trafiają zebrane pluszaki. Tym razem, kierując się sugestią naszych pracowników, wesprzemy Szpital Dziecięcy na Polankach – mówi Patrycja Krogul, lokalny kierownik marketingu IKEA. W szpitalach pojawia się wielu młodych dzielnych pacjentów. Dzięki tak niewielkiej rzeczy jak pluszak, pobyt w placówce i proces rekonwalescencji może stać się dla nich lżejszy. - Maskotki odgrywają ogromną rolę w procesie powrotu dzieci do zdrowia.  Dzięki nim dziecko czuję się pewniej i bezpieczniej. Pluszowa przytulanka to powiernik dziecięcych sekretów. Przyjacielski stosunek do maskotki buduje także relacje malucha z innymi rówieśnikami. Jesteśmy bardzo wdzięczni firmie IKEA za zorganizowanie akcji, a wszystkim klientom, którzy kupili dla naszych małych podopiecznych pluszowe zabawki, składamy serdeczne podziękowania. Dzięki tym maskotkom łatwiej będzie znieść dzieciom traumę związaną z pobytem w szpitalu – mówi Jarosław Cejrowski, rzecznik prasowy Szpitala Dziecięcego „Polanki”. Łącznie klienci i pracownicy sklepu podarowali ponad 1000 różnych zabawek, nie tylko z kolekcji SAGOSKATT. Pluszaki zajęły aż 25  120-litrowych worków – to rekord IKEA Gdańsk i drugi wynik w Polsce. 05.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Grzegorz Braun, potencjalny konkurent Aleksandry Dulkiewicz w wyborach na prezydenta Gdańska, twierdzi, że komitet byłej zastępczyni Pawła Adamowicza został zarejestrowany bezprawnie. Polityk wniósł już skargę do PKW. Chodzi o nazwę KWW Wszystko dla Gdańska. Zgodnie z Kodeksem wyborczym nie powinna być tożsama z nazwą zarejestrowanego stowarzyszenia. I co teraz? – Czekamy na stanowisko PKW. Być może będzie potrzebna zmiana nazwy komitetu, natomiast nie będzie nieodwracalnych konsekwencji – zapewnił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Piotr Czerniewski, pełnomocnik komitetu Wszystko dla Gdańska. Co ciekawe, komitet był wcześniej wzywany przez delegaturę Krajowego Biura Wyborczego w Gdańsku właśnie w sprawie uzupełnienia dokumentów dotyczących nazwy. – Chodziło o zgodę organów statutowych stowarzyszenia Wszystko dla Gdańska i organy statutowe taką zgodę wyraziły – wyjaśniał dziennikarzom Piotr Grzelak, prezes stowarzyszenia. W tym samym tonie wypowiadała się Aleksandra Dulkiewicz podczas dzisiejszej konferencji w Parku Oruńskim poświęconej zbliżającym się wyborom... do rad dzielnic. Te czekają nas 24 marca. Z rekomendacji stowarzyszenia Wszystko dla Gdańska do rad dzielnicowych zamierza kandydować już ponad 80 społeczników. – Zależy nam, żeby mieszkańcy nie zapomnieli, że równolegle do kampanii wyborczej na prezydenta Gdańska trwają wybory do rad dzielnic. Zachęcamy wszystkich aktywistów i społeczników, żeby w nich wystartowali – przekonywał Piotr Grzelak. Zdaniem Aleksandry Dulkiewicz, jej program jako kandydatki na prezydenta miasta jest zbieżny z programem kandydatów do rad dzielnic w kwestii równomiernego rozwoju Gdańska. – Nie lubię przeciwstawiania dużych inwestycji tym mniejszym. Wszystko służy mieszkańcom, a my szczególny nacisk kładziemy na te inwestycje bliskie gdańszczanom i gdańszczankom. Tak jest z Parkiem Oruńskim, w którym się spotkaliśmy. Chcemy jak najwięcej zielonych przestrzeni w mieście. Dalej będziemy też stawiać na domy sąsiedzkie, chcemy, żeby pączkowały. Staramy się też zwiększać ich fundusze. Zamierzamy kontynuować modernizację chodników oraz lokalnych dróg. Co roku na każdy z tych celów przeznaczamy blisko 15 mln zł. Chcemy to robić, żeby komfort życia był jak największy – podkreślała Aleksandra Dulkiewicz. 4.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Od dziś z dworca kolejowego PKP w Gdańsku do ul. 3 Maja i dworca PKS dotrzemy tylko przez Błędnik lub Hucisko. Przejście podziemne pod peronem pierwszym przy ruchomych schodach jest zamknięte. Pasażerowie muszą się liczyć z tym, że utrudnienia potrwają aż do maja. By dojść z jednego dworca na drugi, trzeba teraz pokonać ponadkilometrową trasę. Lepsze skomunikowanie między dworcami i centrum miasta ma zapewnić przedłużona trasa autobusowa linii 189. Autobusy pojadą przez Błędnik i ul. 3 Maja do dworca PKS, przy którym będzie się znajdował tymczasowy przystanek początkowy (przystanek końcowy przy Cmentarzu Nieistniejących Cmentarzy).
Zamknięcie tunelu to konieczność wiążąca się z modernizacją dworca. Inwestycja prowadzona przez PKP PLK jest już za półmetkiem. Przebudowa winna zakończyć się za niespełna rok. Od jesieni pasażerowie korzystają z odnowionego peronu nr 2. Zyskał on m.in. antypoślizgową nawierzchnię, lepsze oświetlenie, nowe zegary i tablice informacyjne. Trwają prace na peronie nr 1 obejmujące także prowadzące do niego przejście podziemne. –Inwestycja poprawi estetykę i funkcjonalność tunelu. Przejście, podobnie jak perony, będzie przystosowane do obsługi wszystkich pasażerów podróżujących koleją. Istotnym ułatwieniem będą cztery windy i cztery pary schodów ruchomych. Lepsza funkcjonalność tego miejsca to także odpowiednie oznakowanie i ścieżki naprowadzające ze specjalną wypukłą fakturą – informuje Martyn Janduła z biura prasowego PKP PLK.4.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Marek Skiba sugeruje, że gdańscy radni powinni wiedzieć, ile stron liczy „Model na rzecz równego traktowania”. – Proszę mi wierzyć, że ci, którzy pracowali nad tym dokumentem, strzelili trzema liczbami. Najmniej to było dwadzieścia dwie strony, później było ok. czterdziestu, a potem ok. siedemdziesięciu. Abyście państwo wiedzieli, jak duży jest ten dokument, chciałem go przedstawić. Ostatnia strona ma numer 106 (…) To tak dla informacji, w jaki sposób odbywają się prace nad tak ważnymi projektami – ironizował na poniedziałkowej konferencji prasowej potencjalny kandydat stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk na urząd prezydenta Gdańska. Skiba zabiega o poparcie mieszkańców. Z trzech tysięcy podpisów niezbędnych do zarejestrowania kandydata przez delegaturę Krajowego Biura Wyborczego w Gdańsku do tej pory udało mu się zebrać połowę. Jednak to nie problemy z liczbami przedstawicielom wspólnot katolickich i działaczy społecznych tworzących OG doskwierają najbardziej. Chodzi im o zapisy, które znalazły się w „Modelu” oraz w korespondującym z nim projekcie „Zdrowe love”, dotyczące dowolności zawierania i rozwiązywania małżeństw, związków partnerskich i innych relacji opierających się na pełnej i niewymuszonej zgodzie partnerów. Podczas konferencji przytoczono te najbardziej kontrowersyjne treści. – To są cytaty, których celem według Urzędu Miejskiego miało być sprowokowanie młodzieży do takich zachowań w przyszłości, aby nie miała ona, jak dorośnie, problemów z prokreacją. Pierwszy z nich w swoim zdecydowanym zakresie może wkraczać w artykuł 201 KK, który mówi o związkach kazirodczych. Jeżeli chodzi o kolejny punkt, to wprost uderza on w małżeństwa. Mówi się młodzieży, że w każdej chwili może budować takie relacje, jakie chce. Zrównuje się w ten sposób związki małżeńskie, sakramentalne, związki partnerskie i wszystkie inne relacje, nie mówiąc o tym, że one w każdej chwili mogą być rozwiązane. My sprzeciwiamy się takiemu traktowaniu rodzin. Rodzina jest świętością, a relacja między rodzicami a dziećmi powinna tylko i wyłącznie pod ich własną opieką. Urząd miasta ani żaden inny urzędnik nie ma prawa wkraczać w te relacje (…) Do młodzieży w wieku lat kilkunastu mówi się o tym, że relacje z dowolną liczbą partnerów są dobre (...) Budujcie sobie takie relacje, jakie chcecie, współżyjcie, z kim chcecie i jak chcecie – to jest przekaz kierowany przez miasto do dzieci. Stanowczo – jako stowarzyszenie, jako rodzice – sprzeciwiamy się takiej polityce miasta – mówił Marek Skiba. 4.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11567
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP