logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11781
Rząd odniósł kolejny sukces, podpisując porozumienie z oświatową „Solidarnością”, w szkołach rozpoczął się największy od ponad 25 lat strajk nauczycieli. Strajkują nauczyciele – także ci z „Solidarności” – pracownicy administracji i obsługi. Na Pomorzu do akcji protestacyjnej przystąpiło ponad 800 z 1031 szkół. W Gdańsku strajkuje 121 placówek oświatowych (88 szkół i 33 przedszkola), w Gdyni – 80, w Sopocie – 10. Liczba pracowników gdańskiej oświaty, którzy nie przystąpili dziś do pracy, sięga niemal 4 tysięcy (ponad 3,5 tysiąca nauczycieli). – Na chwilę obecną zawieszam zajęcia w siedmiu szkołach i 14 przedszkolach – poinformował zastępca prezydenta Gdańska Piotr Kowalczuk w poniedziałek przed godz. 9 .W trakcie porannego spotkania władz miasta z dziennikarzami w Wydziale Rozwoju Społecznego UM wpłynęło kilkadziesiąt kolejnych wniosków dyrektorów placówek oświatowych o zawieszenie zajęć. – Trzeba wziąć odpowiedzialność za oczekiwania społeczne, kiedy są pieniądze na wszystko, a nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli. Stąd mój apel do pana premiera Morawieckiego, premier Szydło i minister Zalewskiej: bądźcie solidarni z tymi, którzy są w największej potrzebie, ale nie sięgajcie do kieszeni samorządów – mówiła na spotkaniu z dziennikarzami prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. – Wczoraj wieczorem zaproponowano zmiany – zmiany również przerzucające obciążenia na samorządy. To kolejne pieniądze za wychowawstwo, kolejne składniki dotyczące pensji, których koszty mają ponieść samorządy, nie mając na to żadnego wpływu. Nie byliśmy stroną żadnych rozmów (…) Dzisiejsze nakłady miasta Gdańska osiągają prawie miliard złotych na bieżące wydatki w oświacie i ponad 100 milionów na wydatki związane z remontami i inwestycjami. Proszę sobie uświadomić, że jest to 1/3 budżetu – dodawał wiceprezydent Piotr Kowalczuk. 8.04.2019 / fot. Maciek Kosycarz / KFP, Daniel Słoboda / KFP, Anna Rezulak / KFP, Krzysztof Mania / KFP, Krzysztof Mystkowski / KFP
Pola Nadziei na Pomorzu zakwitły już po raz ósmy. Na ulice Pucka, Gdyni, Sopotu, Gdańska i kilku innych miejscowości wyruszyło w niedzielę blisko 4 tysiące wolontariuszy, którzy w zamian za datki wrzucane do puszek na rzecz pomorskich hospicjów wręczali ofiarodawcom żonkile – symbole nadziei na odrodzenie. Młodzi ludzie w żółtych koszulkach rozdali dziś około stu tysięcy kwiatów. Można było ich spotkać centrach miast, przy kościołach, a także w instytucjach kultury. Pola Nadziei to nie tylko zbiórka pieniędzy na rzecz osób terminalnie chorych, ale także zwrócenie uwagi na samą ideę opieki hospicyjnej. – Przez akcję chcemy pokazywać, że hospicjum to też życie. Chcemy przypominać, że świat osób cierpiących i ich opiekunów rodzinnych istnieje i że można im pomóc na różne sposoby, także zostając wolontariuszem naszej akcji – mówi Anna Janowicz, prezes Fundacji Hospicyjnej. W 2019 roku Pola Nadziei organizują wspólnie z Fundacją prowadząca Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku Hospicjum Pomorze Dzieciom, Pomorskie Hospicjum dla Dzieci, Dom Hospicyjny Caritas im. Św. Józefa w Sopocie, Stowarzyszenie Hospicjum im. św. Faustyny w Sopocie, Hospicjum im Św. Wawrzyńca w Gdyni wraz z Domem Hospicyjnym dla Dzieci „Bursztynową Przystanią” oraz Puckie Hospicjum pw. Ojca Pio, sprzed którego w niedzielę rano wyruszyła w kierunku Gdańska żonkilowa sztafeta złożona z motocyklistów. Podobnie jak w latach ubiegłych, kweście na rzecz hospicjów towarzyszyło wiele barwnych atrakcji z udziałem rolkarzy, motocyklistów, biegaczy, kierowców i wszystkich chętnych. Trasa sztafety prowadziła pasem nadmorskim łączącym miasta - gospodarzy, a kończyła paradą na ulicach Gdańska i wspólnym zdjęciem pod fontanną Neptuna. Przed południem w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta odbyła się uroczystość wręczenia tytułów honorowego wolontariusza osobom i instytucjom w sposób szczególny wspierającym ideę opieki paliatywnej. Za wieloletnie, wyjątkowe wspieranie w działaniach na rzecz podopiecznych Fundacji i zaangażowanie w propagowaniu idei wolontariatu hospicyjnego wśród wychowanków wyróżnienia otrzymały Przedszkole nr 28 „Na Fali”, Szkoła Podstawowa nr 86 im. prof. Jerzego Sampa oraz Zakład Poprawczy w Gdańsku-Oliwie. 7.04.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Godziny dzielą nas od rozpoczęcia przez nauczycieli ogólnopolskiego strajku. W przededniu akcji protestacyjnej mieszkańcy wielu miast organizują demonstracje, popierając ludzi oświaty i ich żądania. W Gdańsku pod Neptunem solidarność z nauczycielami manifestowało dziś po południu około 300 osób – uczniowie, rodzice i ci najbardziej zainteresowani, także emerytowani pracownicy oświaty. Spotkanie zorganizowane przez młodzież przebiegało przy otwartej mównicy. Wśród tych, którzy zabrali głos, był Nauczyciel Roku 2018 Przemysław Staroń (II LO w Sopocie). – Przyszłość młodych ludzi jest budowana na teraźniejszości nauczycieli – mówił, argumentując, dlaczego warto tu dzisiaj być. Wielu zgromadzonych przyniosło ze sobą kartki z hasłami „Wspieram Nauczycieli!”, „No teacher – no future”, „Popieram strajk nauczycieli! Rodzice”. Uczniowie wypisali na transparentach numery i nazwy swoich szkół. Odczytali też list otwarty skierowany do prezydentów Gdańska, Gdyni i Sopotu, by wzorem prezydenta Wrocławia zadbali o to, aby pensje strajkujących nauczycieli nie zostały obniżone. Rozdawano też kolorową, a to po to, by w poniedziałek każdy mógł napisać pod szkołą, dlaczego wspiera strajk nauczycieli. W Gdańsku akcje protestacyjne zapowiedziało 127 placówek oświatowych, czyli ponad 60 proc. 7.04.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie milkną echa sprawy duchownych, którzy przed kilkoma dniami dopuścili się palenia „złych” książek na terenie kościoła NMP Matki Kościoła i św. Katarzyny Szwedzkiej w Gdańsku. Tematem spektaklu wywołującego skojarzenia rodem z czasów inkwizycji i wojen religijnych, a także późniejszych, kiedy książki płonęły na stosach w hitlerowskich Niemczech, zainteresowali się urzędnicy z gdańskiego magistratu. Przygląda mu się również prokuratura, do której wpłynęły powiadomienia o możliwości popełnienia przez księży przestępstwa. Wnioski o wszczęcie postępowania złożyły organizacje proekologiczne. Do dzieła przystąpili także trójmiejscy aktywiści, m.in. członkinie Feministycznej Brygady Rewolucyjnej (FeBRa), Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom oraz przedstawiciele Partii Razem. W niedzielne przedpołudnie za ich sprawą na terenie parafii, w której doszło do bulwersujących scen, ruszyła pierwsza akcja bookcrossingowa pod hasłem Wymiana Ksiąg Zakazanych. – Skrajni religijni fanatycy i zwolennicy totalitaryzmów zawsze marzą o tym, by kontrolować słowo pisane i pozbyć się z obiegu myśli, które im się nie podobają. Najlepszą odpowiedzią jest promocja czytelnictwa, a najlepiej takiego czytelnictwa, które ci fanatycy uważają za zagrożenie – zachęcali do odwiedzenia tymczasowej biblioteczki organizatorzy. Każdy mógł tu sięgnąć po książeczkę przyniesioną przez inną osobę, każdy też mógł dołożyć do zbioru własną cegiełkę. Największy aplauz wzbudzały pozycje „łatwopalne” traktujące o edukacji seksualnej, prawach LGBT+, religiach i duchowości innych niż katolicka. Oczywiście także fantasy z dużą zawartością magii. Tytułem przypomnienia, na stosie firmowanym przez fundację SMS z Nieba spłonęły m.in. książki z serii o Harrym Potterze, popularne powieści Stephenie Meyer „Zmierzch”, „Tajemnice starodawnej magii i medycyny” Jana Niżnikiewicza oraz książka hinduskiego guru Osho. Oprócz literatury księża wrzucili do ognia różową parasolkę Hello Kitty (japońska ikona filmów animowanych dla dzieci), indyjskie figurki słoni i afrykańską maskę. 7.04.2019 / fot. Karol Kacperski / KFP
– Tu, w Gdańsku, wszystko się zaczęło, tu powstała „Solidarność”, tu powstała Platforma Obywatelska i Koalicja Europejska. Wolność i solidarność będą fundamentem naszego odnowionego państwa. Chcę wyjaśnić prezesowi Kaczyńskiemu, że wolność w Gdańsku została wywalczona pod wodzą Lecha Wałęsy i Bogdana Borusewicza. To dla Polaków wielka rzecz i żaden polityk nie będzie nam jej dawał czy zabierał. Wolna Polska jest i będzie – zapewniał wyborców Grzegorz Schetyna podczas niedzielnej konwencji Koalicji Europejskiej na Pomorzu odbywającej się w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym AmberExpo. W wystąpieniu lidera opozycji nie brakowało odniesień do Piątki Plus ogłoszonej w Gdańsku przed tygodniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Były też zapewnienia o solidarności koalicjantów z nauczycielami i słowa dezaprobaty dla ograniczania przez administrację państwową – poprzez zakazy i prawne sztuczki – wolności zgromadzeń. – Jarosław Kaczyński mówi w Gdańsku o wolności w internecie. Chcę zapytać: kto wprowadził prawo do swobodnej inwigilacji internautów? Kto opłaca trolli, kto szerzy dezinformację i nienawiść, która tu w Gdańsku przyniosła tak straszną tragedię? Ci sami, którzy dziś wycierają sobie gębę wolnością. Ci sami, którzy nie rozumieją, czym jest wolność gospodarcza, dla których każdy przedsiębiorca jest podejrzany. Ci sami, którzy wykańczają polski handel, zamykając ludziom sklepy w niedzielę. W Gdańsku o tym mówię, bo tu się narodziły kiedyś nasze marzenia o niepodległej Polsce, o wspólnocie ludzi wolnych i solidarnych. Tu wyrwaliśmy się ze Wschodu, tu zaczął się marsz Polski na Zachód. To był nasz, Polaków, wielki wybór. Dziś chcemy, żeby Polska była w solidarnej Europie. Nie chcemy Europy narodowych egoizmów i konfliktów. Wolni i solidarni możemy być jednością, nie będąc jednakowi. To jest nasz, polski patent wymyślony i wprowadzony w życie tu, w Gdańsku. Wygramy te wybory. Gdańsku, prowadź do zwycięstwa – apelował Grzegorz Schetyna.
Pomorską listę kandydatów KE do Parlamentu Europejskiego otwiera Janusz Lewandowski, europoseł VI, VII i VIII kadencji, w przeszłości pełniący też funkcję komisarza UE ds. budżetu i programowania finansowego. Z drugiego miejsca startuje Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska. Europoseł Jarosław Wałęsa tradycyjnie już wybrał ostatnią pozycję startową. W pomorskiej dziesiątce KE Platforma Obywatelska ma jeszcze dwoje przedstawicieli: z piątką startuje Grzegorz Furgo, a z ósemką Anna Pietrzak. Na trzecim miejscu znalazł się Krzysztof Trawicki z PSL, numery cztery i dziewięć to kandydatki SLD – Elżbieta Jachlewska i Jolanta Kalinowska, szóstą pozycję zajmuje Ewa Lieder z Nowoczesnej, a siódemka reprezentantka Zielonych, Magdalena Popowska. Co mówią dziś wyborcom?
Janusz Lewandowski: Przed nami wybory egzystencjalne, cywilizacyjne. Pomorze to region niepokorny, który jest w niełasce. Złych polityków wybierają ludzie, którzy w dniu wyborów pozostają w domu. Jeśli raz jeszcze usłyszycie, że PiS chce waszego dobra, to nie dajcie go sobie zabrać. Pomorze da przykład, jak zwyciężać mamy.
Magdalena Adamowicz: Nie ma dziś przed nami ważniejszego zadania. Spory o unijny budżet, o dotacje dla rolników, limity połowowe, ochronę powietrza i tysiące innych, ważnych spraw, przestanie mieć znaczenie, jeśli doprowadzimy do rozsadzenia naszej wspólnej Unii Europejskiej od środka. Jestem przekonany, że mój mąż Paweł wsparłby tę proeuropejską koalicję, którą scaliły wspólne wartości. Nie wstydźmy się ich, one są wspaniałe i dają nam szczęście.
Jarosław Wałęsa: Jesteśmy w drużynie, która jest w stanie wygrać te wybory. Koalicja to drużyna, a nie interesy poszczególnych partii. Liderzy poszczególnych ugrupowań to rozumieją. To wybory, w których stawką jest Polska. To wielki wybór. Razem z Januszem Lewandowskim staramy się mówić kolegom w Europie, że Polska jest taka, jaka była, a nie taka, jak w oczach innych chcą ją zbudować autokraci z PiS. 7.04.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Lions Club Gdańsk Amber świętował swoje 20-lecie w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. To święto kobiet, ale również ich partnerów. Amberek jest prawie pięćdziesiąt. Choć nie wszystkie w jednym czasie tworzyły klubową rodzinę, każda z obecnych (21) i byłych członkiń klubu cieszy się tym mianem. Każda współtworzyła ogrom dobra, które podarowały potrzebującym. W ciągu dwóch dekad klub powołany w 1998 roku przez Alojzego Bończę-Tomaszewskiego z LC Gdańsk Neptun – wówczas pierwszy w Polsce północnej i szósty w kraju klub kobiecy – pozyskał na rzecz swoich podopiecznych 1 mln 750 tys. zł. Najważniejszymi beneficjentami Ambera są młodzież i kobiety ze środowisk wiejskich. Hojność długoletnich sponsorów klubu przekłada się na programy profilaktyki chorób nowotworowych, stypendia dla uzdolnionej młodzieży szkolnej z ubogich rodzin czy też zakupy urządzeń medycznych i rehabilitacyjnych dla najbardziej potrzebujących. Sobotnie świętowanie 20-lecia w gościnnych progach Szekspirowskiego również musiało mieć wymiar charytatywny. Dochód uzyskany ze sprzedaży zaproszeń na jubileuszową uroczystość oraz towarzyszących jej licytacji i kwesty zasili konto gdyńskiego stowarzyszenia Hospicjum św. Wawrzyńca i prowadzonej przez nie Bursztynowej Przystani. W sobotni wieczór wylicytować można było m.in. prace wykonane przez uczniów Liceum Plastycznego w Gdyni. Gospodynie na czele z prezydent klubu Małgorzatą Kolesińską zadbały także o niespodzianki dla nabywców zaproszeń. W puli nagród rozlosowanych wśród gości znalazły się m.in. smakowite torty, vouchery na zabiegi w instytucie urody i weekend dla czterech osób w hotelu. O to, by świętowanie urodzin wypadło koncertowo, zadbali znani i lubiani trójmiejscy artyści. Z recitalem „Wędrująca Eurydyka” poświęconym twórczości Anny German wystąpiła Agnieszka Babicz. Aktorce i piosenkarce towarzyszyła legendarna formacja jazzowa Rama 111. Z gwiazdą wieczoru zaśpiewały także jubilatki. 6.04.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie dorównują sławą kultowym ogórkom czy ikarusom, ale mogą liczyć na pamięć gdańszczan i na godne pożegnanie. Mercedesy O405N 25 lat temu zapoczątkowały w gdańskiej komunikacji miejskiej epokę pojazdów niskopodłogowych. Długo cieszyły się opinią najlepszych i najtańszych, dziś powoli znikają z naszych ulic, ustępując miejsca swoim następcom z trójramienną gwiazdą – citaro. W 1994 roku flota naszego przewoźnika wzbogaciła się o 15 „czterystapiątek”. Późną wiosną pierwszy w Polsce fabrycznie nowy miejski autobus niskopodłogowy otrzymał w gdańskim ZKM numer inwentarzowy 22001. Debiutował 15 czerwca na linii 124, ruszając w trasę spod dworca PKP we Wrzeszczu. Z tego samego miejsca w sobotę o godz. 10 wyjechał w swój ostatni całodniowy kurs mercedes O405N nr 2012, jeden z tych pierwszych piętnastu sprowadzanych w częściach z Niemiec i montowanych przez firmę Sobiesława Zasady w Głownie koło Łodzi.
Przejazd okolicznościowy pn. „Pożegnanie Mercedesów serii O405 w Gdańsku” zainicjowało Pomorskie Stowarzyszenie Sympatyków Transportu Miejskiego. Trasa siedmiogodzinnej eskapady prowadziła m.in. przez Niedźwiednik, Piecki-Migowo, Suchanino, Śródmieście, Przeróbkę, Górki Zachodnie, Nowy Port, Oliwę, Osowę i okolice portu lotniczego. Kierowcą był członek stowarzyszenia Michał Nowicki. Gdańszczanin, student II roku stomatologii na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, prawo jazdy kategorii D (na autobusy) zrobił trzy lata temu. Przyjechał w ten weekend w rodzinne strony specjalnie po to, żeby poprowadzić mercedesa. Oczywiście przy tak wyjątkowej okazji nie mogło zabraknąć tzw. fotostopów – postojów na zrobienie bohaterowi dnia zdjęć w miejscach atrakcyjnych historycznie bądź krajobrazowo. Ku radości pięćdziesięcioosobowej grupy miłośników komunikacji „2012” nie był jedynym obiektem zainteresowań w tej sentymentalnej podróży. Na ul. Kościuszki część z nich mogła przesiąść się do mercedesa O405GN o numerze inwentarzowym 9069. Przegubowca spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje poprowadził członek stowarzyszenia Jakub Meller. Wcześniej, na Wileńskiej, do wycieczki dołączył wóz O405N (nr 9069) gdańskiego PKS, również jeżdżący w miejskich barwach (PKS jest wykonawcą zadań zleconych przez GAiT). O tę niespodziankę postarali się zaprzyjaźnieni z Pomorskim Stowarzyszeniem Sympatyków Transportu Miejskiego łodzianie z grupa Czerwony Ikarus.
– Staraliśmy się dotrzeć wszędzie tam, gdzie mercedesy O405 zaliczały swoje pierwsze kilometry i gdzie można było je najczęściej spotkać. Do takich miejsc należą m.in. podjazd na Migowo ul. Bulońską, ul. Powstańców Warszawskich na Suchaninie czy pętla Śródmieście SKM. Oczywiście i wtedy, i dziś, wszystko zaczęło się i skończyło przy dworcu we Wrzeszczu. Odwiedziliśmy naprawdę bardzo dużo miejsc, co w przypadku tak dużej grupy nie jest sprawą łatwą. Nawet jeśli tylko część wycieczkowiczów wysiada na każdym fotostopie i robi zdjęcia, to nie da się uniknąć przy tym zamieszania. Jestem usatysfakcjonowany, że udało się nam to dość sprawnie przeprowadzić – dzieli się wrażeniami Karol Woźniak, wiceprezes PSSTM, koordynator pożegnalnego przejazdu. Najbardziej dumny jest z tego, że było to autentyczne pożegnanie. Mercedes O405N nr 2012 niebawem zostanie skasowany. W pojeździe powoli demontowany jest system informacji pasażerskiej. Nie ma w nim kasowników. Jego ostatnią misją była akcja pomocowa dla bezdomnych. Jako gdański autobus SOS jeździł do końca marca. – I tego się trzymaliśmy, wybierając termin pożegnania. Dziś mamy pierwszą sobotę po tym, jak autobus po raz ostatni wrócił z misji do zajezdni – dodaje Karol Woźniak. Żal się rozstawać, ale pocieszmy się: spółka GAiT zachowa pierwszego gdańskiego niskopodłogowca o numerze inwentarzowym nr 22001. Debiutant z 15 czerwca 1994 roku zasili w najbliższych latach flotę pojazdów historycznych, dołączając do swojego rówieśnika – ikarusa 260 nr 2307 oraz starszego o 10 lat jelcza ogórka. 6.04.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Po raz czwarty Stowarzyszenie „Nasz Autyzm” zaprosiło mieszkańców Pruszcza Gdańskiego i okolicznych miast i miasteczek powiatu gdańskiego na happening „Autyzm i co dalej?”. Celem akcji było zwiększenie świadomości wśród mieszkańców na temat zaburzeń ze spektrum autyzmu i integracji osób niepełnosprawnych. Happening rozpoczął się wspólnym pamiątkowym zdjęciem przed budynkiem starostwa powiatowego w Pruszczu Gdańskim. Następnie błękitny przemarsz, na czele z uczniami Niepublicznej Szkoły Muzycznej „Symfo-Smyki”, przeszedł na plac przy Alei Waląga przed Restaurację Kameleon. Tam czekały na mieszkańców liczne atrakcje - występy, pokazy, punkt informacyjny dotyczący zaburzeń autystycznych, warsztaty plastyczne, dogoterapia i wiele innych. W czasie happeningu odbyła się także zbiórka publiczna na rzecz Stowarzyszenia "Nasz autyzm". 6.07.2019 / fot. Daniel Słoboda / KFP
Anita Lipnicka świętuje 25-lecie działalności artystycznej. Z początkiem roku popularna wokalistka i autorka tekstów wyruszyła z zespołem The Hats w jubileuszową trasę koncertową, zabierając ze sobą muzyczny, intymny autoportret. W sobotni wieczór zaprezentowała swoje największe przeboje oraz najważniejsze dla niej utwory innych artystów (m.in. Leonarda Cohena i Nicka Cave’a) na scenie w Starym Maneżu. „Z bliska” to trasa akustyczna, pierwsza taka w karierze jubilatki, obfitująca w zaskakujące pomysły aranżacyjne, niekonwencjonalne instrumentarium i ciekawą scenografię. To także ukłon dla tych, którzy w minionym ćwierćwieczu nadawali kierunek jej muzycznych podróży. – Nie byłabym sobą, gdyby nie cudowni artyści, którzy w tej drodze mnie inspirowali, wskazywali kierunek, wyciskali łzy wzruszenia, a czasem cholernej frustracji: „Dlaczego ja tak nie piszę, dlaczego tak nie śpiewam?”. Z tego względu postanowiłam więc rozpocząć świętowanie mojego jubileuszu, oddając hołd własnym idolom. To ich chcę postawić w światłach reflektorów, przefiltrować przez własną wrażliwość i pozwolić im zaśpiewać moim głosem. A że przy okazji zawsze marzyłam o zagraniu serii koncertów bez prądu, zdecydowałam się połączyć te dwa elementy i zaprezentować swoje ukochane piosenki innych wykonawców oraz te najbardziej ulubione z własnego repertuaru w wersjach akustycznych – zachęca do poznania „Z bliska” Anita Lipnicka. 6.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Skromne zwycięstwo w meczu z Lechem pozwoliło Lechii utrzymać miano jedynej w sezonie zasadniczym niepokonanej drużyny na własnym stadionie (11 zwycięstw, 4 remisy). I to się już nie zmieni. Biało-zieloni zagrają jeszcze 13 kwietnia pod Wawelem z Cracovią, a potem zacznie się runda finałowa. Od największego sukcesu w kilkudziesięcioletniej historii występów Lechii na najwyższym szczeblu rozgrywek dzielić ją będzie siedem meczów, z który cztery na pewno rozegra przed własną publicznością, a wiele wskazuje na to, że także ten najważniejszy, z aktualnymi mistrzami Polski. Legia gra jutro w Zabrzu. Dziś traci do gdańszczan 6 punktów.
Lechia Gdańsk – Lech Poznań 1:0 (1:0). Bramka: Artur Sobiech (10’). Widzów: 19 016.

LECHIA: Kuciak – Fila, Nalepa, Augustyn, Mladenović – Kubicki – Mak (58’ Michalak), Lipski, Makowski, Haraslin (75’ Paixao) – Sobiech (90’ Arak). 6.04.2019 / fot. Grzegorz Radtke / 058sport.pl / KFP
  • aktualnych propozycji: 11781
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP