logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12568
Po ponad 37 latach do Teatru Wybrzeże ponownie wraca Kordian Juliusza Słowackiego. Premiera spektaklu w reżyserii Adama Orzechowskiego już w piątek 10 stycznia o godzinie 19.00 na Dużej Scenie. Dramaturg: Radosław Paczocha Scenografia, kostiumy, światła: Magdalena Gajewska Muzyka: Marcin Nenko Projekt plakatu: Paweł Kamiński W spektaklu występują: Magdalena Gorzelańczyk, Piotr Biedroń, Michał Jaros, Marcin Miodek, Robert Ninkiewicz, Grzegorz Otrębski i Paweł Pogorzałek. 7.01.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Wielka Zbrojownia znowu na chwilę stała się dworem okrutnego króla Heroda, Neptun po raz kolejny był świadkiem zwycięskiej walki dobra ze złem, a Zielona Brama pokłoniła się razem Kacprem, Melchiorem i Baltazarem Świętej Rodzinie. Tysiące gdańszczan i gości odwiedzających nasze miasto w dniu Objawienia Pańskiego wzięło udział w 10. gdańskim Orszaku Trzech Króli. Do wspólnego świętowania pod hasłem „Cuda, cuda ogłaszają” zaprosiły nas Stowarzyszenie SUM oraz Stowarzyszenie Kulturalne Wspierania Edukacji i Rozwoju z Oliwy. Tam się ta historia gdańskich orszaków przed laty zaczęła. W poniedziałek kolędnicy ze śpiewnikami w dłoniach i papierowymi koronami na głowach ruszyli w południe sprzed Bazyliki Mariackiej. Na czele pochodu konno poruszali się Trzej Mędrcy ze Wschodu prowadzeni przez gwiazdę, werblistów, dziecięce grupy rycerzy i dam dworu, a także dworzan z darami. W rolę Melchiora już po raz ósmy wcielił się dyrektor oliwskiego zoo Michał Targowski. Tak jak przed rokiem królami byli także szef Nadbałtyckiego Centrum Kultury Larry Okey Ugwu i Grzegorz Wszelaczyński z Zespołu Szkół Fregata, której młodzież i rodzice bardzo licznie uczestniczą w Orszaku. Magię wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat przybliżał uczestnikom święta doświadczony narrator Michał Juszczakiewicz. Kulminacja – składanie pokłonów i darów Świętej Rodzinie – miała miejsce na scenie usytuowanej przed Zieloną Bramą. W role Maryi Józefa i Dzieciątka wcielili się tym razem Olek i Cristiana Cavalieri Lukasiewicz oraz ich 5-miesięczny synek Leonard. Orszakowy Józef jest polskim Kubańczykiem, a Maryja – polską Włoszką. Oboje od dzieciństwa mieszkają w Polsce. Na zakończenie uroczystości wszyscy śpiewali polskie kolędy wspólnie z chórem Towarzystwa Śpiewaczego Gryf z Trąbek Wielkich oraz dziećmi ze szkół Fregata. Potem wysłuchaliśmy jeszcze koncertu carillonowego z wieży Ratusza Głównego Miasta. 6.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gdynia była dziś jednym z blisko 900 polskich miast i miejscowości, których ulicami przeszły orszaki Trzech Króli. W plenerowych obchodach uroczystości Objawienia Pańskiego uczestniczyło tu kilka tysięcy mieszkańców. Gdyński 8. Orszak Trzech Króli wyruszył w południe sprzed kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Paradny pochód poprzedziła msza. Kacper, Melchior i Baltazar, "płynąc" łodzią Akademii Marynarki Wojennej, prowadzili gdynian ulicami Armii Krajowej, Świętojańską i Partyzantów na Wzgórze św. Maksymiliana do stajenki przy kościele Franciszkanów, gdzie rozegrały się finałowe sceny ulicznych jasełek. Podczas uroczystości wolontariusze rozdali wiernym tysiące papierowych koron i śpiewników z kolędami. Wzorem lat ubiegłych Orszakowi Trzech Króli towarzyszyła kwesta na rzecz Stowarzyszenia Hospicjum im. św. Wawrzyńca w Gdyni. 6.01.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Tragiczny pożar hospicjum Chojnicach. Cztery osoby nie żyją, 22 trafiły do szpitali. Burmistrz Chojnic ogłosił dwudniową żałobę.
Do tragedii przy ul. Strzeleckiej doszło w poniedziałkową noc. Straż pożarna została zaalarmowana kilka minut po godzinie 3. W akcji gaśniczo-ratowniczej uczestniczyło 14 zastępów (około 40 strażaków). Jako pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci. To oni wspólnie z personelem placówki przeprowadzili akcję ewakuacji. W hospicjum znajdowało się 24 pacjentów i dwoje pracowników. Pożar wybuchł w niewielkim pomieszczeniu o powierzchni ok. 8 m kw. Jak informuje policja, prawdopodobną przyczyną tragedii było zaprószenie ognia przez jednego z podopiecznych hospicjum palącego papierosy. Akcję ewakuacyjną utrudniało ogromne zadymienie. Jak informuje st. bryg. Marian Hinca, rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, ofiarami żywiołu są podopieczni hospicjum. – Jedna osoba już nie żyła, kiedy weszliśmy do środka budynku. Pozostałe trzy zmarły po ewakuacji, jedna w drodze do szpitala – przekazał dziennikarzom rzecznik komendanta. Lekko ranni zostali dwaj policjanci i dwie osoby z personelu hospicjum. Do szpitali w Chojnicach i Człuchowie trafiło 22 poszkodowanych, większość z objawami zatrucia dymem. - Ich życie nie jest zagrożone - poinformował burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
O godzinie 14 w chojnickiej bazylice zostanie odprawiona msza święta w intencji ofiar i poszkodowanych. W mieście został odwołany orszak Trzech Króli. Nie odbędą się także koncerty noworoczne. Żałoba w Chojnicach potrwa do środowego wieczoru. 6.01.2020 / fot. Ramona Wieczorek / Czas Chojnic / KFP, Maria Sowisło / KFP
Pogoda sprzyja spacerom. Warto zawsze przy sobie mieć chociaż mały aparat fotograficzny, nawet ten w telefonie komórkowym. Na Długim Pobrzeżu przed jednym z lokali można sfotografować pomysłową choinkę zrobioną z butelek. Patrząc z Zielonego Mostu po raz ostatni spojrzeć obiektywem na cumujące tutaj od stuleci statki, a od kilkudziesięciu statki wycieczkowe Żeglugi Gdańskiej. Ten charakterystyczny widok od Gdańska wkrótce przejdzie do historii, być może na zawsze. Miasto chce zlikwidować przystań w tym miejscu. Za Zielonym Mostem od kilku lat nowe popularne miejsce spacerów. Drewniany pomost wzdłuż wyspy Spichrzów, tuż przed zachodem słońca na jego deskach kładę się długie cienie spacerowiczów. Można też sfotografować nową, jeszcze nieczynną kładkę pomiędzy wyspą Spichrzów a ul. Świętego Ducha. To ona prawdopodobnie jest powodem wycofanie już niedługo statków z tej części Motławy. Jej celem jest ułatwienie komunikacji pomiędzy wyspą z hotelami i restauracjami, a pozostałą częścią miasta. Zdjęcia zostały zrobione ważącym 300 gramów i mieszczącym się w kieszenie aparatem Sony RX100V. 5.01.2020 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Oceanarium Nautilus Gdańsk ma być największym w Polsce obiektem edukacyjno-rozrywkowym dorównującym atrakcyjnością słynnemu Tropical Islands pod Berlinem. Budowa kompleksu sąsiadującego ze stadionem w Letnicy powinna ruszyć w tym roku. Pozwolenie już jest – konsorcjum PFI Future działające w partnerstwie publiczno-prywatnym ze spółką miejską Arena Gdańsk uzyskało je 30 grudnia – tereny czekają, przyklepania wymaga jeszcze kwestia budżetu inwestycji. Jej wartość szacowana jest na ok. pół miliarda złotych. Negocjacje z bankami wciąż się toczą. Inwestor powinien zapewnić sobie źródła finansowania budowy do końca czerwca 2020 roku. – Nie chcemy dziś spekulować na temat kosztów przedsięwzięcia. Jesteśmy w trakcie rozmów o finansowaniu inwestycji – informuje Anna Guzik z PFI w rozmowie z portalem trojmiasto.pl. Konsorcjum PFI Future proponowało, by gwarantem kredytów bankowych została spółka Arena Gdańsk, ale rozwiązanie to nie spotkało się z aprobatą partnera. – Na razie spokojnie czekamy. Na pozyskanie niezbędnych funduszy inwestor ma czas do 30 czerwca – powiedział reporterowi portalu trojmiasto.pl Rafał Mańkus, prezes Areny Gdańsk.
Kompleks Nautilus Gdańsk to wielofunkcyjny obiekt strefy czasu wolnego z częścią wystawienniczo-ekspozycyjną, hotelową, konferencyjną i usługową. To wszystko znajdzie się w budynku o długości ok. 300 m i powierzchni ok. 60 tys. m kw. W pierwszym etapie ma powstać oceanarium ze zwierzętami i roślinami występującymi m.in. w Oceanie Atlantyckim i Amazonce, w drugim egzotyczna laguna składająca się z roślinności tropikalnej, dziewięciu basenów i plaży z dostępem do wody. Według prognoz kompleks będzie odwiedzać ok. 2,5 mln gości rocznie. 3.01.20120 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Od ponad dwóch miesięcy przy ul. Wrzeszczańskiej 29 w Gdańsku trwa przebudowa gmachu b. Gimnazjum nr 12. Jesienią w Dolnym Wrzeszczu rozpocznie działalność Gdański Ośrodek Promocji Zdrowia. Adaptacja zakłada m.in. dostosowanie budynku do potrzeb osób niepełnosprawnych, tzn. demontaż i budowę schodów oraz pochylni dla wózków przy głównym wejściu i przy sali gimnastycznej. Ponadto zamontowana zostanie winda schodowa. W części gmach pojawią się nowe posadzki i ścianki działowe. Obiekt wraz ze stropodachem zostanie docieplony, zyska też nowe drzwi i okna. Prace przy wymianie stolarki okiennej trwają od trzech tygodni. Jak informuje informuje Agnieszka Zakrzacka z Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska, wykonana została już izolacja fundamentów szkoły. Wewnątrz układana jest nowa instalacja sanitarna, toczą się również prace przy ocieplaniu budynku. Dachy zostały pokryte nową papą, zamontowano nowe piorunochrony, rynny i kominy wentylacyjne. Rozpoczęła się także budowa kanalizacji deszczowej. Wykonawcą robót jest firma HADM Plus z Rokocina (gmina Starogard Gdański). Inwestycja pochłonie 4,9 mln zł. 3.01.20120 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W samo południe 1 stycznia 2020 roku przed Dworem Artusa w Gdańsku rozległ się huk wystrzałów, ale to nie fajerwerki budziły gdańszczan po szaleństwach sylwestrowej nocy. Salwami z broni czarnoprochowej już po raz piąty przywitali Nowy Rok żołnierze XVIII- i XIX-wiecznej polskiej piechoty. W rolę strzelców wcielili się odtwórcy historii z gdańskiej grupy Biały Orzeł wspierani przez Pirata z Motławy Daniela Saulskiego. Noworoczne spotkania gdańszczan z historią wojskowości na tym jednak się nie kończą. Po południu przed Dworem Artusa pojawią się rekonstruktorzy z Garnizonu Gdańsk. Przemarsz muszkieterów miejskiego garnizonu z czasów I Rzeczypospolitej Drogą Królewską poprzedzi historyczna zmiany warty na placu w sąsiedztwie Wieży Więziennej. Początek inscenizacji o godzinie 15 pod Bramą Wyżynną. 1.01.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Piłkarze amatorzy wywodzący się z opozycyjnej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych „Świetlik” po raz 35. zagrali w piłkę na pożegnanie starego roku. Zaczynali w czasach PRL, łącząc walkę z systemem z „harataniem gały”. Dziś to są już mecze trzech pokoleń. W wtorkowe południe na boisku Gdańskiego Ośrodka Sportu przy ul. Traugutta do gry ruszyli więc także synowie, wnukowie i przyjaciele byłych opozycjonistów. Błękitni kontra Seledynowi (umownie, bo ich piłkarskie kamizelki miały tym razem kolor czerwony). Nie było tradycyjnego podziału na Starych i Młodych, nie mogło natomiast zabraknąć tu koszulek Macieja Płażyńskiego, Arama Rybickiego i Andrzeja Kawy. „Świetliki” pamiętają o zmarłych kolegach. Przyjaźń i pamięć są w tej grze najważniejsze, choć wynik czasem też długo nie daje o sobie zapomnieć. Seledynowi wygrali 13:2 (3:1). Najskuteczniejszym piłkarzem na boisku był Zbigniew Lula. W pierwszej połowie cieszył się z trafienia dla Błękitnych, po przerwie zmienił barwy i zaaplikował przeciwnikom aż pięć goli. – Źle rozłożył umiejętności. To był koszmarny dzień. Nie przypuszczałem, że coś takiego może mnie spotkać. Do przerwy nie było źle, cisnęliśmy ich. Po zmianie stron chyba najbardziej zabrakło nam zespołowości, a strzelcy w szeregach rywali byli w wybornej formie – komentował rezultat niepocieszony Andrzej Kowalczys, główny organizator sylwestrowych potyczek Świetlików, bramkarz Błękitnych. Pięciokrotnie na listę strzelców wpisywał się Krystian Voigt. Trzy bramki dla Seledynowych zdobyli synowie Jerzego Borowczaka – Marcin i Zbigniew (tata obserwował mecz z trybun). Ponadto konto zwycięzców obciążył gol samobójczy. Sędziował Krzysztof Słabik. Na boisku pojawili się m.in. Tomasz Arabski i Jacek Karnowski. Rewanż będzie. – Przy aprobacie wszystkich zebranych rada starszych postanowiła, że bezapelacyjnie spotykamy się w przyszłym roku – dodaje Andrzej Kowalczys. Zdrowia, szczęścia i kolejnego meczu Świetliki i przyjaciele życzyli sobie, racząc się bigosem i kiełbaskami z kuchni hotelu Roko należącego do Gdańskiego Ośrodka Sportu. 31.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zabójstwo prezydenta Pawła Adamowicza wstrząsnęło Gdańskiem, Polską i społecznością międzynarodową. Tragedia z 13 i 14 stycznia nie pozostała bez wpływu to, jaki był ten mijający rok dla każdego, kto nosi w sercu miłość dla bliźniego, szczególnie dla gdańszczan i mieszkańców Pomorza. Ta niepojęta dla wielu śmierć odcisnęła swoje piętno na historii miasta, zmieniając koleje ludzkich losów i bieg wydarzeń. Przypominamy te z nich, w których nie mogło zabraknąć naszych fotoreporterów.
16 stycznia. Największe Serce Świata dla Pawła Adamowicza ułożone z zapalonych zniczy na Placu Solidarności to dzieło tysięcy gdańszczan, ludzi dobrej woli, najwspanialszych ludzi na świecie. Cudownych. Tak o nas mówił nasz prezydent. Takie były Jego ostatnie słowa... Słowami „kochajmy się” rozpoczynał swoją szóstą, brutalnie przerwaną kadencję.
19 stycznia. Milcząca wdzięczność, podziękowania za Gdańsk, za otwartość i miłość okazywaną ludziom – te słowa wielokrotnie wybrzmiewały w bazylice Mariackiej i na ulicach Gdańska podczas uroczystości ostatniego pożegnania śp. Pawła Adamowicza. W południe Śródmieście było jedną wielką świątynią. Do głębi poruszyły nas słowa wypowiedziane podczas uroczystości pogrzebowych przez dominikanina ojca Ludwika Wiśniewskiego. – Jestem przekonany, że Paweł chce, bym wypowiedział następujące słowa: „Trzeba skończyć z nienawiścią, trzeba skończyć z nienawistnym językiem, trzeba skończyć z pogardą, trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych. Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści pojawiającą się w internecie, szkołach, mediach, parlamencie i Kościele. Człowiek, budujący swoją karierę na kłamstwie, nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju. I będziemy odtąd tego przestrzegać" – po tych słowach duszpasterza akademickiego na ulicach miasta rozległy się gromkie brawa.
23 stycznia. Na konferencji prasowej w Hospicjum ks. Dutkiewicza, obok prezydent Aleksandry Dulkiewicz i prezes Anny Janowicz pojawiła się Patrycja Krzymińska. O skromnej krawcowej z Borkowa mówiła cała Polska. To ona wymyśliła facebookową akcję „Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP”. Początkowo myślała, że osiągnie sukces, jeśli uda jej się zebrać tysiąc złotych. Zebrała 16 milionów! Na jej apel odpowiedziało ponad 260 tys. darczyńców.
16 lutego. Na Pomorzu rozpoczęła się najbardziej kontrowersyjna inwestycja gigant w tej dekadzie. Przy sprzeciwie samorządowców i ekologów, nie bacząc na toczące się postępowania przed Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w sprawie odwołań od decyzji środowiskowej, władze centralne przekopują Mierzeję Wiślaną. Pomysł narodził się w wyniku konfliktu z Rosją, która nieoczekiwanie wstrzymała ruch statków na Zalewie Wiślanym. Strona rosyjska zażądała wówczas podpisania umowy międzyrządowej, która uregulowałaby problem żeglugi przez Cieśninę Pilawską. PiS wybrało inną drogę
21 lutego. Około godz. 3 nad ranem, trzech mężczyzn przewróciło pomnik księdza Henryka Jankowskiego stojący na skwerze jego imienia w Gdańsku. Akcja będąca konsekwencją prasowych oskarżeń duchownego o molestowanie nieletnich miała stanowić „symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego”. Tego samego dnia sympatycy zmarłego w 2010 roku kapelana Solidarności zablokowali ciężarówkę, która miała wywieźć z placu obalony w nocy monument. Wojnę o pomnik prałata spuentowała 1,5 miesiąca później decyzja radnych miasta, którzy odebrali ks. Jankowskiemu tytuł honorowego obywatela miasta. Za przyjęciem uchwały zgłoszonej przez klub Koalicji Obywatelskiej zagłosowało 19 radnych. Podobnymi wynikami zakończyły się głosowania nad zniesieniem nazwy skweru im. ks. Jankowskiego (20:1:1) oraz likwidacją stojącego na nim pomnika.
4 marca. Aleksandra Dulkiewicz prezydentem Gdańska. Kilka dni przed wyborami od jednego z panów częstowanych poranną kawą wyborczą przy dworcu usłyszała, że nie otrzyma jego głosu, bo jest kobietą, a „kobietami łatwiej manipulować... Nie nadają się do rządzenia”. Aleksandra Dulkiewicz ma na to zdecydowaną odpowiedź: zarządzanie miastem to praca drużynowa. Dziś jest kapitanem tej drużyny, z zarazem pierwszą w dziejach miasta panią prezydent. Znamy już oficjalne wyniki niedzielnych wyborów: na Dulkiewicz zagłosowało 82,22 proc. wyborców, Grzegorz Braun otrzymał 11,86 proc. głosów, a Marek Skiba 5,92 proc. Frekwencja przy urnach wyniosła 48,67 proc.
8 marca. Pomnik oskarżanego w mediach o pedofilię ks. Jankowskiego zniknął rano ze skweru przy ul. Stolarskiej. Demontażu figury kapelana Solidarności i wieloletniego proboszcza kościoła św. Brygidy dokonali przedstawiciele społecznego komitetu budowy pomnika ze stoczniowej Solidarności. To oczywiście pokłosie decyzji Rady Miasta, która głosami radnych Koalicji Obywatelskiej i KWW Wszystko dla Gdańska odebrała prałatowi honory, narażając się tym samym na ostracyzm w środowiskach obrońców dobrego imienia księdza. Wiceszef stoczniowej „S” i pomorski radny PiS Karol Guzikiewicz powiedział wprost, że związkowcy nie życzą sobie, żeby radni, którzy dzień wcześniej głosowali za „bezczeszczeniem symbolu Solidarności bez wyroku”, przychodzili na uroczystości do świętej Brygidy.
26 marca. Nareszcie udało się. Z udziałem włodarzy pomorskich miast w Sopocie odbył się oficjalny start Systemu Roweru Metropolitalnego MEVO. Skorzystają z niego mieszkańcy i turyści Gdańska, Gdyni, Sopotu, Tczewa, Pucka, Redy, Rumi, Kartuz, Sierakowic, Somonina, Stężycy, Władysławowa, Żukowa i Pruszcza Gdańskiego. Mevo to największy w Europie system rowerów publicznych IV generacji składający się wyłącznie z rowerów ze wspomaganiem elektrycznym. Szkoda, że tak krótko jeździł...
28 marca. „Dar Młodzieży” powrócił do Gdyni z okołoziemskiego rejsu zorganizowanego dla uczczenia setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Biała fregata Uniwersytetu Morskiego zawinęła do macierzystego portu po 10-miesięcznej podróży. W tym czasie przepłynęła 33 tysiące mil morskich, odwiedzając 23 porty w kilkunastu krajach świata.
8 kwietnia. Rząd odniósł kolejny sukces, podpisując porozumienie z oświatową Solidarnością, w szkołach rozpoczął się największy od ponad 25 lat strajk nauczycieli. Strajkują nauczyciele – także ci z Solidarności – pracownicy administracji i obsługi. Na Pomorzu do akcji protestacyjnej przystąpiło ponad 800 z 1031 szkół. W Gdańsku strajkuje 121 placówek oświatowych (88 szkół i 33 przedszkola), w Gdyni – 80, w Sopocie – 10. Liczba pracowników gdańskiej oświaty, którzy nie przystąpili do pracy, sięga niemal 4 tysięcy (ponad 3,5 tysiąca nauczycieli).
2 maja. Na Stadionie Narodowym Artur Sobiech strzela gola Jagiellonii i po 36 latach piłkarski Puchar Polski znowu jest w rękach Lechii Gdańsk. Piłkarze Piotra Stokowca piszą najlepszy rozdział w 74-letniej historii klubu. Już wiemy, że dotychczasowy dorobek biało-zielonych po tym sezonie co najmniej się podwoi. A może być jeszcze większy, jeśli za kilkanaście dni Lechii uda się sięgnąć po mistrzostwo lub wicemistrzostwo kraju. Dotychczas Gdańsk tylko raz cieszył się z ligowego podium... 63 lata temu.
6 maja. Oczekiwanie. Za dwa tygodnie Sąd Okręgowy w Gdańsku ma ogłosić wyrok w sprawie afery finansowej Amber Gold. Ze względów proceduralnych na odczytanie najważniejszych zdań poczekamy jednak znacznie dłużej. Właśnie zakończyły się mowy końcowe. Jako ostatnia głos zabrała obrończyni Katarzyny P., współzałożycielki spółki, która według prokuratury działała jako piramida finansowa. Szefowa Amber Gold wraz z mężem sprawiła, że 19 tys. Polaków straciło łącznie 850 mln zł.
19 maja. „Hej! Hej! Hej BKS! Gdańska Lechia najlepsza jest”. Tysiące kibiców świętowało na Długim Targu najlepszy sezon w 74-letniej historii klubu okraszony zdobyciem trzeciego miejsca w rozgrywkach ekstraklasy. Feta pod Neptunem odzianym w biało-zieloną koszulkę trwała niemal do północy. Co tu się będzie działo, kiedy gdańscy piłkarze sięgną po mistrzowską koronę?! – To jest fantastyczna drużyna, bardzo świadoma i głodna sukcesów. Ja wierzę, że to nie jest koniec. To dopiero początek wielkiej Lechii, ale tylko z udziałem kibiców – zapowiada trener Lechii Gdańsk Piotr Stokowiec.
27 maja. Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, debiutuje na scenie politycznej z mandatem europoselskim i rekordowym wynikiem (199 591 głosów). W Parlamencie Europejskim nadal zasiadać będą Janusz Lewandowski (120 990) i Anna Fotyga (160 517). Nie udało się powtórzyć sukcesu wyborczego Jarosławowi Wałęsie (80 906 głosów). Do Europarlamentu nie wszedł także Jarosław Sellin (77 374 głosy).
1 czerwca. Kilka minut po godzinie 10 w sobotę Gdańsk oficjalnie zainaugurował obchody 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów w powojennej Polsce. Święto Wolności i Solidarności (1-11 czerwca) otworzyła prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, rozwiązując wstęgi rozpięte między elementami symbolicznego okrągłego stołu, który na ten świąteczny czas stanął przed Europejskim Centrum Solidarności. 4 czerwca przed ECS Donald Tusk, trzech byłych prezydentów Polski, prezydenci polskich miast, samorządowcy, opozycjoniści, aktorzy, działacze, młodzi gdańszczanie podpisali Deklarację Wolności i Solidarności. Tego samego dnia kilka tysięcy osób wzięło udział w wiecu wolności i solidarności na Długim Targu.
3 czerwca. Trwają prace nad specustawą odbierającą Gdańskowi blisko 9-hektarowy obszar dawnej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Na półwysep przyjeżdża wicepremier Piotr Gliński. Towarzyszą mu wiceminister Jarosław Sellin i dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki. Wizytatorzy dzielą się z dziennikarzami swoją wizją stworzenia na Westerplatte plenerowego muzeum, które miałoby bardzo szczegółowo opowiadać o siedmiu dniach walk oraz o losach żołnierzy i oficerów. Rząd chce przeznaczyć na to ponad 100 mln zł. Jak zadeklarował wiceminister Sellin, placówka miałaby powstać na terenie obejmującym miejsca, gdzie we wrześniu 1939 roku toczyły się walki (wraz z pozostałościami fortyfikacji). Kopiec i stojący na nim pomnik Obrońców Wybrzeża, o losy którego w dobie przygotowywanej przez partię rządzącą specustawy „Westerplatte” niepokoją się gdańscy samorządowcy, nie są takim miejscem. – To jest upamiętnienie, które zostało oczywiście zaprojektowane na miarę tamtych czasów, ale ja przynajmniej nie przewiduję, żebyśmy jakieś zmiany w tym fragmencie czynili – powiedział wicepremier Piotr Gliński.
29 czerwca. Westerplatte tego dnia było nie tylko miejscem obchodów 45-lecia muzeum Wartownia nr 1. W południe u stóp pomnika Obrońców Wybrzeża rozpoczęła się akcja protestacyjna przeciwko próbie zawłaszczenia półwyspu przez państwo. Manifestację „Gdańsk Broni Westerplatte” zorganizowały stowarzyszenia Obywatele RP i Komitet Obrony Demokracji. – Nie dajcie sobie wmówić, że muzeum na Westerplatte nie ma. Dzisiaj świętujemy jego 45. rocznicę – Wartowni, którą postanowili uratować westerplatczycy. To był ich testament. Naprawdę muzea nie są dla budujących je, lecz dla bohaterów, których chcemy uczcić – powiedział podczas manifestacji wiceprezydent miasta Piotr Kowalczuk.
13 sierpnia. Pierwsza, wschodnia nitka powstającego od wiosny ubiegłego roku wiadukt Biskupia Górka w Gdańsku otwarta dla kierowców. Kilka minut po godz. 12 jako pierwszy przejechał estakadą rowerzysta – pracownik firmy Budimex, która realizuje inwestycję. Wkrótce ruszy rozbiórka starego wiadukt w ciągu ulicy Trakt św. Wojciecha, a w jego miejscu rozpocznie się budowa dźwigara i pomostu pod drugą jezdnię.
23 sierpnia. Na Motławie pojawiła się kładka, która połączy Wyspę Spichrzów z Długim Pobrzeżem na wysokości ul. Św. Ducha. Konstrukcja przypłynęła na specjalnej barce. Kładka may 57 metrów długości i 4,5 metra szerokości i w przeciwieństwie do zwodzonego mostu na Ołowiankę jest obrotowa. Koszt budowy przeprawy to około 10 mln złotych.
1 września. – W poprzednich latach brakowało siły i woli, żeby walczyć o prawdę i przypominać ją potomnym. Dlatego dzisiaj, wmurowując ten kamień węgielny pod Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, odrabiamy zaległości ostatnich 30 lat. Wykonujemy pracę, która będzie ważna nie tylko dla nas i dla naszych potomnych, ale też dla Europy i całego świata – powiedział premier Mateusz Morawiecki, symbolicznie rozpoczynając budowę placówki – oddziału Muzeum II Wojny Światowej. Uroczystość w budynku Elektrowni na Westerplatte odbyła się tuż po zakończeniu obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny zorganizowanych przez władze miasta.
9 września. Wymiar kary dla twórców piramidy finansowej Amber Gold nadal pozostaje nieznany. Mimo zmiany przepisów Kodeksu postępowania karnego umożliwiającej odstąpienie od czasochłonnych procedur, sędzia Sądu Okręgowego Lidia Jedynak zdecydowała, że nie może przerwać odczytywania liczącego 59 tomów wyroku. Po trzech miesiącach lektury (większość czasu zajmuje wymianie nazwisk każdego z ponad 18 tys. pokrzywdzonych wraz z numerami depozytów towarowych i wysokością szkody) do przeczytania pozostało jeszcze 11 tomów, z których każdy liczy 200 stron. To, co najistotniejsze, wybrzmi najprawdopodobniej pod koniec września.
21 września. „Obywatel Jones” w reżyserii Agnieszki Holland zdobywcą Złotych Lwów. Najwięcej nagród podczas gali 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Teatrze Muzycznym w Gdyni odebrali twórcy „Ikara. Legendy Mietka Kosza”. Film Macieja Pieprzycy został laureatem Srebrnych Lwów. Publiczność nagrodziła „Boże Ciało” Jana Komasy uhonorowanego przez jury za najlepszą reżyserię. Nagrodę Specjalną 44. FPFF za propozycję doskonale zrealizowanego kina gatunkowego otrzymał Łukasz Kośmicki, reżyser filmu „Ukryta gra”. Platynowe Lwy, nagrodę za całokształt twórczości, odebrał Krzysztof Zanussi.
15 października. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych. „Okręg gdański nadal jest bastionem PO, natomiast ten bastion na Pomorzu słabnie” – powiedział „Gazecie Wyborczej Trójmiasto” Piotr Adamowicz, brat tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, który dostał się do Sejmu. Posłem został m.in. także Kacper Płażyński, dotychczasowy szef klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska.
16 października. Sąd Okręgowy w Gdańsku ogłosił wyrok w sprawie afery Amber Gold. Marcin P. został skazany na 15 lat więzienia, a jego żona Katarzyna P. na 12 i pół roku. Ogłoszenie wyroku trwało pięć miesięcy ponieważ sąd z uwagi na modyfikację opisu popełnionego przez oskarżonych czynu zmuszony był do odczytania nazwisk wszystkich pokrzywdzonych, czyli ponad 18 tys. osób. Oskarżonych nie było na sali podczas ogłaszania wyroku.
24-25 grudnia. Ma 57 metrów długości, 4,5 metra szerokości i waży ponad 150 ton. Oficjalne otwarcie kładki planowane jest na wiosnę. Termin oddania do użytku obrotowej konstrukcji na Motławie łączącej Główne Miasto z Wyspą Spichrzów już kilkakrotnie był przesuwany. Pierwotnie przeprawa dla pieszych stanowiąca przedłużenie ul. Św. Ducha miała być gotowa na początku 2019 roku. W wyniku niesprzyjających okoliczności (m.in. zarwane nabrzeże przy Bramie Świętego Ducha) inwestycji nie udało się zamknąć do końca grudnia. Mimo że to wciąż jest plac budowy, spółka Granaria Development Gdańsk wznosząca obiekt w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego postanowiła udostępnić go mieszkańcom na czas świąt. Spacerowicze po raz pierwszy mogli wejść na kładkę we wtorek po godzinie 9. 31.12.2019 / fot. KFP
  • aktualnych propozycji: 12568
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP