logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11233
W 35. rocznicę przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla na Targu Węglowym w Gdańsku stanęła instalacja artystyczna składająca się z 5200 białych i czerwonych wstążek, z których każda ma 8 metrów długości. Dzieło twórcy logo Solidarności Jerzego Janiszewskiego widziane z lotu ptaka przedstawia zarys twarzy noblisty. – Kolorystyka oczywiście nieprzypadkowo jest biało-czerwona. Symbolizuje Solidarność, barwy narodowe i stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Czerwień to wizerunek Lecha Wałęsy inspirowany zdjęciem wykonanym w 1980 roku przez reportera Associated Press Bjoerna Elgstranda. To niesamowita, ręczna robota wielu gdańszczan, którym bardzo serdecznie chciałbym za nią podziękować, a także inspiratorowi wydarzenia, miastu Gdańsk. Jestem szczęśliwy, że mogę tu być – mówił dziś w południe na Targu Węglowym mieszkający w Hiszpanii artysta. Instalację zatytułowaną „Koncert na wstążki z okazji 35. rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla” będzie można podziwiać przez ok. dwa tygodnie. To nie jedyne sobotnie wydarzenie dedykowane nobliście w dniu jego 75. urodzin. Przed południem na ścianie plebanii kościoła św. Brygidy przy ul. Profesorskiej odsłonięto pierwszą tablicę Szlaku Wolności i Lecha Wałęsy. – Mijał wówczas rok od zawieszenia stanu wojennego. W 1983 roku zdelegalizowana „Solidarność” działała w podziemiu, a rzesze Polaków pozbawionych było nadziei i pogodzonych z losem. A tutaj z Oslo przychodzi taka wiadomość… Życzymy zdrowia i pomyślności Lechowi Wałęsie, który właśnie dziś kończy 75 lat. i jest nie tylko najsłynniejszym żyjącym Polakiem, ale osobą bardzo bliską sercu bardzo wielu gdańszczan i Polaków – przypominał dziś podczas uroczystej inauguracji szlaku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Tablica rozpoczynająca szlak znajduje się budynku Plebanii Bazyliki św. Brygidy przy ul. Profesorskiej 17 , gdzie dzięki ks. Henrykowi Jankowskiemu Wałęsa mógł przyjmować gości zza żelaznej kurtyny – polityków, działaczy społecznych, dziennikarzy – w czasach, gdy „Solidarność” była zdelegalizowana, a laureat Pokojowej Nagrody Nobla uważany był przez władze komunistyczne za osobę prywatną. W najbliższych miesiącach będą montowane kolejne pamiątkowe tablice, m.in. na budynku przy ul. Dmowskiego 13 – siedzibie Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ, przy al. Grunwaldzkiej 103, gdzie znajdowała się główna siedziba „Solidarności”, oraz na elewacji Hali Olivia, miejscu I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność" w 1981 roku. 29.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Budowa nowego mostu na Wyspę Sobieszewską zmierza ku końcowi. W sobotę konstrukcja została poddana pierwszym próbom obciążeniowym. Przed południem na most wjechały czteroosiowe ciężarówki. Podczas wielogodzinnych testów eksperci z Politechniki Gdańskiej mierzyć będą ugięcia konstrukcji przęseł, osiadanie podpór oraz naprężenia elementów mostu. Za pomocą specjalnej aparatury pomiarowej sprawdzany jest także rozkład sił działających na wanty zabezpieczające przeprawę. – Jeśli próby obciążeniowe wypadną pomyślnie, rozpoczną się procedury odbiorowe. Wówczas też odbędzie się kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego – mówi Włodzimierz Bartosiewicz, szef Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. Przejezdność na obiekcie powinna być zapewniona w połowie października, po uzyskaniu niezbędnych decyzji administracyjnych. Nie oznacza to jednak zakończenia prac na budowie. Po przekierowaniu ruchu na nowy obiekt stary most pontonowy zostanie rozebrany. Trzeba też będzie zagospodarować teren przy nabrzeżu. Inwestycja ma być gotowa do końca roku.
Nowy most zwodzony Na Wyspę Sobieszewską ma 173 metry długości (ze skrzydłami 181,5 m). Czas otwierania i zamykania ruchomych przęseł wynosi ok. 150 sekund. W razie awarii w dostawie prądu energię elektryczną niezbędną do uruchomienia mostu zapewni agregat prądotwórczy zlokalizowany obok budynku technicznego. Pod zamkniętym mostem przepływać będą mogły statki mierzące do 5 metrów wysokości (uzależnione to będzie także od poziomu wody). Inwestycja warta jest ponad 59 mln złotych. Blisko połowę kosztów budowy mostu pokryło Ministerstwo Infrastruktury. 29.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Sędziowie mogą, a nawet powinni angażować się w debatę publiczną, jeśli głos sędziowski służy obronie niezawisłości czy też krytyce zmian legislacyjnych. Nasza Krajowa Rada Sądownictwa w 2013 roku na Forum Europejskich Rad Sądownictwa była współtwórcą tzw. Deklaracji Sofijskiej, gdzie wprost zapisano, że owszem sędziowie nie powinni się wikłać w sprawy o zabarwieniu politycznym, ale w sytuacji, kiedy pojawia się zagrożenie dla niezawisłości i niezależności, są zobowiązani zabierać głos – mówił w piątek w gdańskim Europejskim Centrum Solidarności Igor Tuleya, sędzia warszawskiego Sądu Okręgowego. Zdaniem byłego rzecznika tej instytucji obecna władza zagraża nie tylko sądom, ale również adwokatom, dlatego ci, którzy bronią dziś wolnych sądów, nie mogą zapominać też o niezależnej adwokaturze. Spotkanie w audytorium ECS poświęcone znaczeniu Konstytucji, wolności i roli sądów w demokratycznym państwie zorganizował gdański oddział Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Rozmowę z Igorem Tuleyą sędzia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Włodzimierz Brazewicz. Podczas dyskusji z udziałem przedstawicieli środowisk prawniczych, samorządowców, polityków i zwykłych obywateli dyskutowano m.in. o konsekwencjach powołania w sposób niekonstytucyjny Krajowej Rady Sądownictwa oraz postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów, którzy jawnie krytykują władze. Sędzia Tuleya wskazywał, że decyzje, które zapadły w ostatnich latach, doprowadziły do uzależnienia władzy sądowniczej od wykonawczej. – Jeżeli władza wykonawcza będzie mieć bezpośredni wpływ na sądownictwo, obywatel domagający się sprawiedliwości nie będzie szedł do sądu, tylko do urzędu. Nie będzie mieć do czynienia z niezawisłym sędzią, który rozstrzyga spór w oparciu o Konstytucję i ustawy zgodnie z własnym sumieniem, lecz będzie oddany w ręce sędziego urzędnika podatnego na wpływy swoich przełożonych, ministra czy polityków – przekonywał Igor Tuleya. 28.09.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
Jarosław Wałęsa kontynuuje kampanię samorządową w gdańskich dzielnicach. W piątkowe popołudnie kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Gdańska spotkał się z mieszkańcami Suchanina. Podczas spaceru prowadzącego m.in. ulicami Beethovena, Liszta i Kurpińskiego towarzyszyli mu przedstawiciele rady dzielnicy. Gospodynią spotkania i przewodniczką po bolączkach Suchanina była Ewa Okuniewska, szefowa zarządu dzielnicy ubiegająca się o mandat do Rady Miasta z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu nr 3.
Piątek przyniósł nam również kolejne wyniki sondaży wyborczych dla Gdańska. Jarosław Wałęsa z 34-procentowym poparciem jest liderem badania wykonanego w dniach 17-22 września przez „Dziennik Bałtycki” we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia. Paweł Adamowicz (KWW Wszystko dla Gdańska) uzyskał 24,4 proc. głosów, a Kacper Płażyński (PiS) 24 proc. Według sondażu IBRIS przygotowanego dla Radia Gdańsk i Telewizji Polskiej różnice między liderami wyścigu prezydenckiego są minimalne. Każdy z nich może liczyć na ok. 28-procentowe poparcie. 28.09.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Grzegorz Schetyna, Katarzyna Lubnauer i Barbara Nowacka spacerowali w piątkowe przedpołudnie po Sopocie z ubiegającym się o reelekcję prezydentem miasta Jackiem Karnowskim (Platforma Sopocian). Kilkanaście godzin wcześniej liderzy Koalicji Obywatelskiej wspierali w Gdańsku kandydatów bloku do pomorskiego sejmiku wojewódzkiego. Prezydent Sopotu również popiera marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka oraz samorządowców walczących o mandaty radnych wojewódzkich z list Koalicji Obywatelskiej. – Witam panią przewodniczącą Barbarę Nowacką, panią przewodniczącą Katarzynę Lubnauer i pana przewodniczącego Grzegorza Schetynę w Sopocie, gdzie PiS zawsze przegrywa i gdzie przegra znowu. Sopot jest kolebką Platformy Obywatelskiej, ale można powiedzieć, że również kolebką Nowoczesnej, gdzie mamy wspólny dom, gdzie obowiązują normalne, europejskie reguły. Chcemy, aby dalej w naszym wspólnym domu Sopocie wszyscy czuli się dobrze, sprawiedliwie, uczciwie i cieszyli się z bezpieczeństwa i zdrowia, i żeby nikt nie czuł się wykluczony. Mogą to zapewnić jedynie kandydaci Platformy Sopocian, którzy należą do Platformy Obywatelskiej, do Nowoczesnej, którzy są także z ugrupowania Przyjazny Sopot. Jesteśmy ludźmi, którzy wierzą w ideały europejskie i które są dla nas niesamowicie ważne – powiedział podczas piątkowego spaceru prezydent miasta Jacek Karnowski. 28.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Czwartkowy wieczór w Teatrze Wybrzeże należał do Koalicji Obywatelskiej. Na prezentację kandydatów ubiegających się o mandaty do sejmiku województwa pomorskiego przyjechali liderzy bloku – Grzegorz Schetyna, Katarzyna Lubnauer oraz Barbara Nowacka. – Musimy wygrać te wybory. To jest walka o wszystko. Początek wielkiego wyborczego maratonu. Miałem dzisiaj szczęście być na Podkarpaciu. I zobaczyłem, jak ważny jest samorząd wojewódzki i jak ważne jest to, żeby zatrzymać PiS. Mówię o tym w kontekście głodowego protestu pielęgniarek w Przemyślu i kompletnego braku empatii ze strony zarządu województwa, zarządzanego przez PiS. Dla nas Gdańsk i Pomorze to miejsce szczególne, tu narodziły się Platforma Obywatelska i Solidarność. Zawsze tu wygrywaliśmy wybory i teraz też wierzymy w zaufanie mieszkańców – mówił w czwartek w Gdańsku Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.
Większość kandydatów Koalicji Obywatelskiej do sejmiku ma już na swoim koncie bogate doświadczenie samorządowe, choć nie brakuje w tym gronie także nowych twarzy. Jedynkami na listach wojewódzkich są Danuta Wawrowska (okręg nr 1), Wiesław Byczkowski (okręg nr 2), Mieczysław Struk (okręg nr 3), Ryszard Świlski (okręg nr 4) i Zenon Odya (okręg nr 5). – To jest bardzo silna reprezentacja ludzi doświadczonych, ale także ludzi młodych, którzy chcą działać na rzecz swoich małych ojczyzn. Chcemy w nowej kadencji zwrócić uwagę przede wszystkim na systemy komunikacyjne, na rozwój transportu szynowego, kontynuować rozwój Pomorskiej Kolei Metropolitalnej do tych rejonów, które są słabo skomunikowane. To także idea wspólnego biletu. Jesteśmy najszybciej rozwijającym się regionem w Europie i chcielibyśmy ten trend podtrzymać w nowej kadencji – przedstawiał program Koalicji na przyszłą kadencję marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. 27.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Paweł Adamowicz apeluje do środowisk akademickich o zorganizowanie debaty, w której wezmą udział wszyscy kandydaci na prezydenta Gdańska. Ostatnio nie jest łatwo o takie spotkanie.W trakcie konferencji prasowej zorganizowanej dziś rano przed siedzibą Rady Miasta prezydent odniósł się także do wczorajszego wyroku sądu w sprawie premiera Morawieckiego.
– Istotą demokracji jest debata, wymiana myśli. Wyborcy mają prawo poznać nasze poglądy i nasze wizje Gdańska właśnie poprzez wymianę myśli. Dlatego apeluję do środowisk akademickich – do Uniwersytetu Gdańskiego – o zorganizowanie na neutralnym gruncie debaty, w której – mam nadzieję – nikt z kandydatów ubiegających się o stanowisko prezydenta Gdańska nie odmówi uczestnictwa. Z niepokojem usłyszałem dzisiaj rano w wywiadzie na żywo w TOK FM, że kandydat Kacper Płażyński już zapowiedział, że nie będzie go na debacie 9 października... Będzie natomiast na debacie „Dziennika Bałtyckiego”. Jest potrzebne, aby wszyscy kandydaci razem się spotkali. Myślę, że środowiska akademickie to właściwe miejsce na taką wymianę myśli i przepytanie kandydatów na temat najistotniejszych spraw dotyczących Gdańska – powiedział dziennikarzom lider KWW Wszystko dla Gdańska. Wiceprezydent miasta cAleksandra Dulkiewicz zapowiedziała, że jeszcze dziś wyjdą w tej sprawie listy do wszystkich kandydatów na prezydenta oraz do rektora Uniwersytetu Gdańskiego. Podczas konferencji Adamowicz odniósł się również do wczorajszego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie nakazującego premierowi Matuszowi Morawieckiemu sprostowanie nieprawdziwej wypowiedzi na temat pieniędzy przeznaczanych przez rząd PO-PSL na budowę dróg i mostów. – Cieszę się z wyroku sądu warszawskiego. To wielkie ostrzeżenie i dla premiera Morawieckiego, i dla wszystkich wypowiadających się w kampanii wyborczej, że nie wolno kłamać. Nasz sztab również będzie występować na drogę sądową, jeżeli kandydaci bądź uczestnicy kampanii wyborczej ze strony tego czy innego ugrupowania będą używali wyraźnych kłamstw. Kampania powinna być prowadzona fair, za pomocą argumentów i pokazywania własnego programu, z maksymalnym unikaniem akcentów negatywnych – skomentował sprawę prezydent Gdańska. 27.09.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP
W Teatrze Wybrzeże trwają ostatnie przygotowania do spektaklu „One”. Premiera działającego na scenie od 1992 roku Teatr Dada von Bzdülöw rozpocznie się w piątek (28 bm.) o godz. 19 w Czarnej Sali. Przed rokiem zespół założony przez choreografa Leszka Bzdyla i tancerkę Katarzynę Chmielewską premierą przedstawienia „Dzisiaj, wszystko” podsumowywał w Wybrzeżu 25 lat artystycznych poszukiwań. Nowe otwarcie należy do młodych twórców Teatru Dada. Spektakl „One” realizują Katarzyna Ustowska i Piotr Stanek, znani gdańskiej widowni z kreacji w przedstawieniach „Enclave 4/7” „Intro” i wspomnianym „Dzisiaj, wszystko”, oraz Katarzyna Kania, studentka choreografii na Uniwersytecie w Giessen i Patryk Durski, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Opiekę artystyczną nad przedstawieniem sprawują Katarzyna Chmielewska i Leszek Bzdyl. „One” napędzany jest nieustanną fascynacją: budowaniem i dekonstrukcją, sensem i nonsensem, całością i czarną dziurą. Poprzez zabawę z formą spektakl balansuje na cienkiej granicy między eksperymentem a rozrywką. Opiera się na poetyckim dialogu pomiędzy jednostkowością a kolektywem. W przestrzeniach pomiędzy dźwiękami, tańcem i choreografią ukryte są pytania o to, kim jesteśmy sami i jak możemy być razem. Poszukiwania tancerzy koncentrują się wokół twórczej i destrukcyjnej kolektywności oraz jej dynamik, a powstająca forma pozwala na grę, odkrywanie możliwości i granic tego kolektywu. 26.09.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Uroczystą galą w Sheraton Sopot Hotelu rozpoczęło się VIII Europejskie Forum Nowych Idei, jedna z największych w tej części kontynentu konferencji poświęconych globalnym trendom oraz przyszłości Europy. Przedstawiciele biznesu, charyzmatyczni mówcy, liderzy i decydenci oraz autorytety ze świata kultury i nauki podczas kilkudziesięciu wydarzeń, paneli, spotkań otwartych, kontrapunktów czy nocnych rozmów przez trzy dni debatować będą o najważniejszych wyzwaniach stojących przed społeczeństwami w zmieniającym się świecie. – Będziemy rozmawiać między innymi o tym, co się dzieje w Europie, o groźbie wybuchu wojny handlowej, protekcjonizmie, brexicie, roli i miejscu Chin w gospodarce światowej, a także o wpływie sztucznej inteligencji i nowych technologii na rynek pracy i funkcjonowanie przedsiębiorstw – mówi Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan (główny organizator EFNI). W tym roku do Sopotu przyjadą m.in. Teresa Czerwińska, minister finansów, Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, Elżbieta Bieńkowska, komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług, Pat Cox, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Jan Dusík, dyrektor UNEP na Europę, Pierre Gattaz, prezydent BusinessEurope, Jyrki Katainen, wiceprzewodniczący KE ds. zatrudnienia, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności czy Maroš Šefčovič, komisarz ds. unii energetycznej. Gościem specjalnym EFNI jest prof. Dani Rodrik, wybitny ekonomista,z Harvard University, który podczas gali otwarcia wystąpił z wykładem pt. „Jak pogodzić ostatnie trendy w obszarze technologii i globalizacji z wyłączeniem społecznym?”. – Z danych statystycznych wynika, że od początku lat 80. w USA narastają nierówności społeczne. Rośnie udział w dochodzie narodowym osób najbogatszych, a maleje najmniej zarabiających. W Europie wzrost nierówności nie był tak duży jak za oceanem, ponieważ ludzie najsłabsi byli lepiej chronieni Chodzi nie tylko o różnice w dochodach, ale poczucie wyłączenia społecznego. Polska od wielu lat ma wysoki wzrost gospodarczy, ale też nie ustrzegła się pogłębiającego się podziału na ludzi sukcesu i wykluczonych biednych. Przyczynami tego zjawiska są zmiany technologiczne, które służą przede wszystkim ludziom, którzy mają wiedzę, a nie tym mniej wykształconym, ale także globalizacja, na której część krajów zyskała, ale wiele straciło, oraz podziały kulturowe w społeczeństwie. Konsekwencją narastania nierówności jest brak zaufania do elit. Lekarstwem na pogłębiający się podział na biednych i bogatych jest m.in. zmiana polityki gospodarczej, tworzenie dobrych miejsc pracy, zmniejszenie znaczenia sektora finansowego – podkreślał w wystąpieniu inauguracyjnym profesor Rodrik. Zdaniem gościa specjalnego EFNI jesteśmy w okresie przejściowym. Dotychczasowa międzynarodowa integracja postępowała wraz z dezintegracją gospodarek krajowych. Teraz przyszedł czas na zmianę polityki przemysłowej, zadbanie o stabilne miejsca pracy dla robotników. Powinniśmy też mniej dopieszczać sektor finansowy, który musi pełnić rolę służebną wobec gospodarki i społeczeństwa. Zmiany powinny nastąpić także w systemie podatkowym. Wielkie korporacje oraz osoby zamożne muszą się poczuć odpowiedzialne za państwo i zacząć inwestować w społeczności lokalne. 26.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski
Klub Piłkarski Starogard Gdański zagra obok Arki Gdyni, Lechii Gdańsk i Bytovii w 1/16 Pucharu Polski. Liderujący w grupie 2 III ligi podopieczni Łukasza Kowalskiego nigdy nie byli tak wysoko. Po raz pierwszy rywalizują w pucharowych rozgrywkach na szczeblu centralnym. Debiut okrasili awansem do II rundy, pokonując na Stadionie Miejskim im. Kazimierza Deyny Górnika Łęczna 1:0 (1:0). Losy potyczki z zespołem, który jeszcze niedawno występował na boiskach ekstraklasy, już w 2. minucie rozstrzygnął Wojciech Zyska. 24-letni pomocnik głową skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Górnik przez większą część spotkania dążył do zdobycia gola wyrównującego, w drugiej odsłonie jego przewaga rosła, ale wynik pozostawał bez zmian. Bodaj najlepszej okazji nie wykorzystał w 85. minucie Egipcjanin Mohamed Essam, przegrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem Jakubem Knutem. W doliczonym czasie gry piłka wpadła do siatki gospodarzy, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej strzelca i pucharowa niespodzianka w Starogardzie stałą się faktem. Niespodzianka, bo na miano sensacji w tej rundzie PP zasługuje porażka 2:3 jednego z najbogatszych polskich klubów – Zagłębia Lubin z trzecioligowym Huraganem Morąg.

1/32 Pucharu Polski 2018/2019. Klub Piłkarski Starogard Gdański – Głornik Łęczna 1:0 (1:0). Bramka: Wojciech Zyska (2'). Sędzia: Mariusz Korpalski (Toruń).
KP STAROGARD GDAŃSKI: Jakub Knut – Paweł Kowalczyk, Bernard Powszuk, Tomasz Wypij, Maciej Kozakowski – Michał Wohlert (63' Krzysztof Krakowiak), Wojciech Zyska, Damian Rysiewski, Filip Sosnowski (72' Paweł Szołtys), Kacper Łazaj (81' Maksym Adamenko) – Dawid Retlewski. 26.09.2018 / fot. Krzysztof Mania / KFP
  • aktualnych propozycji: 11233
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP