logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13116
Operacja Żagiel 1974 Gdynia. Tak wyglądały polskie początki słynnego światowego zlotu i regat żeglarskich Cutty Sark Tall Ships’ Races, który 46 lat temu po raz pierwszy odbywał się za żelazną kurtyną. Do dziś to wydarzenie wspominane jest jako bezprecedensowe spotkanie żeglarskiego Zachodu ze Wschodem (odrębny temat stanowi prowadzona równolegle – pod kryptonimem „Żagiel” – jedna z największych operacji „morskich” polskich służb wywiadowczych).
Gdynia zawdzięczała ten zaszczyt „Darowi Pomorza”, który 21 sierpnia 1972 roku na wysokości duńskiego przylądka Skagen jako pierwszy przekroczył linię mety regat poprzedniej Operacji Żagiel. Debiut żaglowca z Europy Wschodniej w zawodach organizowanych przez brytyjskie Stowarzyszenie Szkolenia pod Żaglami wypadł błyskotliwie. Zwycięzca brał wszystko, a port macierzysty pierwszej jednostki zyskiwał prawo organizacji kolejnego zlotu Cutty Sark Tall Ships’ Races. Na początku lipca 1974 roku tysiące ludzi zebranych na skwerze Kościuszki żegnało polskie żaglowce i jachty – na czele z broniącym tytułu „Darem” pod komendą kpt. ż.w. Kazimierza Jurkiewicza – które czekała podróż do Kopenhagi, gdzie wyznaczono linię startu kolejnych takich regat. W rywalizacji poprzedzającej zlot w Gdyni po raz drugi w historii Tall Ships’ Races triumfował Wschód, niestety, tym razem nie za sprawą białej fregaty Wyższej Szkoły Morskiej. Wygrał „Towariszcz”. „Dar Pomorza” był trzeci. Nie brakowało głosów, że załoga radzieckiego żaglowca oszukiwała, skracając sobie trasę i łamiąc regulamin, ale w oficjalnych komunikatach miejsca na nie zabrakło. 24.07.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
W Gdańsku przy ul. Grunwaldzkiej 53 powstało pierwsze w Polsce Centrum Wiedzy o Raku Piersi. 24.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Opera Leśna zmienia nastrój. Nowego ducha w przestrzeni utożsamianej przez lata ze świątynią bursztynowych słowików można poczuć już kilkaset metrów przed wejściem. Uważajcie, po kim stąpacie.
W drodze do Opery i działającej tu od niedawna kameralnej sceny Lasy towarzyszą nam legendarne postaci, które tworzyły magię sopockich festiwali piosenki. Wystarczy spojrzeć pod nogi, by znaleźć się wśród gwiazd. Bohaterami czarno-białych murali chodnikowych autorstwa młodej malarki, studentki gdańskiej ASP Juli Tymańskiej są m.in. Wojciech Młynarski, Agnieszka Osiecka, Lucjan Kydryński, Jerzy Gruza, Ewa Demarczyk, Anna Jantar, Czesław Niemen, Irena Jarocka, Maryla Rodowicz i Grzegorz Ciechowski. Murali jest dwadzieścia. Wraz z Julią Tymańską za realizacją pomysłu Bałtyckiej Agencji Artystycznej BART opatrzonego hasłem Stars’n’Roll stoi Sebastian Choromański, artysta wizualny, absolwent ASP w Gdańsku. Kosycarz Foto Press również ma w tym przedsięwzięciu udział. Na etapie projektowania większości prac autorka inspirowała się zdjęciami fotoreporterów związanych z naszą agencją, ale także z Operą i sopockimi festiwalami. Gwiazdy sportretowali Zbigniew i Maciej Kosycarze, Łukasz Głowala, Andrzej Gojke oraz Stanisław Bednarz.
Tego wieczoru po raz pierwszy kroczyliśmy ku nowemu, rozpoczynając tę drogę wspólnie z Ireną Dziedzic i Lucjanem Kydryńskim. Wieńczą ją Krzysztof Klenczon i Seweryn Krajewski. Naszym przewodnikiem na uduchowionej i umuzykalnionej ścieżce do Opery Leśnej był Andrzej Orzech. Popularny dziennikarz i prezenter muzyczny – do tego wielokrotny konferansjer Sopot Festivalu – zasypywał uczestników uroczystości odsłonięcia murali ciekawostkami z życia i twórczości uwiecznionych gwiazd. O odpowiednie klimaty festiwalowe zadbał saksofonista jazzowy i kompozytor związany z trójmiejską sceną muzyczną Irek Wojtczak. Oczywiście mieszkaniec Sopotu. 23.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Odpowiedzialnie i bezpiecznie – to hasła przeświecające organizatorom obchodów 40. rocznicy Porozumienia Gdańskiego. Miasto Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności oraz Fundacja Gdańska wspólnie z partnerami społecznymi zapraszają w dniach 14 sierpnia – 1 września na Święto Wolności i Demokracji. Świętować będziemy w przestrzeni miejskiej i w internecie. Znak graficzny rocznicowych obchodów Sierpnia ’80 zaprojektował Jerzy Janiszewski, autor znanego na całym świecie napisu Solidarność, którego litery przybrały formę pochodu manifestantów z flagą. 40 lat temu grafik i opozycjonista był w wielotysięcznym tłumie wspierającym pod bramami stoczni strajkujących robotników. Otwarcie historycznej bramy nr 2 i spotkanie dwóch stron oczekujących na wyniki długotrwałych negocjacji stało się wkrótce jednym z najważniejszych symboli polskiej drogi do wolności. 31 sierpnia o godz. 10 znowu otworzymy tę bramę wspólnie z Lechem Wałęsą, legendarnym przywódcą 10-milionowego ruchu społecznego, który w 1980 roku zapoczątkował falę przemian społeczno-ustrojowych w Europie. – To chyba było najważniejsze wydarzenie we współczesnej historii Rzeczypospolitej Polskiej, wydarzenie, które położyło fundamenty pod zmiany nie tylko w naszym Gdańsku, ale i w Polsce, i w Europie, i na świecie. Powstanie Solidarności, będące konsekwencją podpisania Porozumień Gdańskich, powstanie pomnika Poległych Stoczniowców 1970, które się udało ledwie w trzy miesiące, to wszystko był nasz wielki sukces (…) Myślę, że dzisiaj jak mało kiedy, 40 lat po podpisaniu porozumienia, bardzo tego porozumienia potrzebujemy. Przecież Solidarność tworzyło 10 milionów Polek i Polaków. Pewnie ta liczba dzisiaj też się może kojarzyć lepiej lub gorzej, ale ja bardzo głęboko wierzę w to, że Porozumienia Sierpniowe to jest takie dziedzictwo, do którego wielu z nas może się odwołać – mówiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podczas dzisiejszej konferencji prasowej poświęconej obchodom 40. rocznicy Porozumienia Gdańskiego. W spotkaniu z przedstawicielami mediów w Europejskim Centrum Solidarności uczestniczyli także prezes Fundacji Gdańskiej Jacek Bendykowski, dyrektor ECS Basil Kerski i zastępczyni dyrektora Magdalena Mistat. Jak poinformowali organizatorzy, podobnie jak w czerwcu ubiegłego roku, kiedy obchodziliśmy Święto Wolności i Solidarności, Gdańsk na kilka dni ponownie stanie się obywatelską stolicą Polski. – Przed nami wyzwanie – okrągła rocznica Porozumienia Gdańskiego. Większość bohaterów i świadków ma dzisiaj ponad 70 lat. A niektórzy ponad 80 lat. Nadal działają na rzecz polskiej demokracji. Jest to szansa, żeby się z nimi spotkać. Za 10 lat będzie nas wszystkich mniej. I to od nich mamy ten sygnał i prośbę: chcemy się spotkać z obywatelami. A chcemy się spotkać, bo w ostatnich tygodniach doświadczyliśmy w Polsce i w Europie, jak ważne jest pojęcie solidarności (…) Przewodnim tematem Święta Wolności i Demokracji będzie solidarność na nowe czasy. Z powodu pandemii świętujemy w dużym ograniczeniu. Dlatego strona internetowa 1980gdansk.pl, strona miasta gdansk.pl i strona ECS są dzisiaj ważnymi elementami współpracy z każdą obywatelką i każdym obywatelem. Będziemy prosili o rejestrację. Musimy – przynajmniej taki jest dzisiejszy prawny punkt widzenia – każdą i każdego zarejestrować, musimy zapewnić najwyższy standard bezpieczeństwa, abyśmy mogli się spotkać (…) To nie będzie powtórka z ubiegłego święta – tego się nie da powtórzyć, są inne warunki – ale Gdańsk stanie się znowu na kilka dni obywatelską stolicą Polski – mówi dyrektor ECS Basil Kerski. Obok ECS znowu powstanie strefa społeczna, nieco mniejsza aniżeli w ubiegłym roku. Jak zapowiada prezes Fundacji Gdańskiej Jacek Bendykowski, hal wystawowych współtworzonych przez organizacje pozarządowe będzie nie więcej niż pięć. – Za to centrum tej przestrzeni – hala debat – będzie trzy razy większe niż poprzednio, będzie miało 600 m kw., po to, żebyśmy byli w stanie zabezpieczyć możliwość zachowania dystansu społecznego. W hali debat chcemy zaproponować dwa formaty spotkań: spotkania przy okrągłym stole oraz krótkie wystąpienia eksperckie – mówi prezes Bendykowski. Strefa społeczna będzie funkcjonować przez trzy dni, od 28 do 30 sierpnia. Tematy spotkań: napięcia związane z pochodzeniem społecznym i miejscem zamieszkania, media w Polsce, ludzie młodzi, zdrowie, ekologia, polityka senioralna. 23.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Energia, wibracje i liryka zdominowały trzeci dzień konkursu Grand Prix Ladies’ Jazz Festival. Publiczność zgromadzona w gdyńskim Konsulacie Kultury oraz liczni fani, którzy wydarzenia tegorocznego święta śpiewających dam jazzu śledzą w internecie, spędzili ten wieczór z muzyką Karoliny Lipskiej i jej zespołu Tantfreaky. Wrocławscy muzycy, wśród których są zarówno absolwenci, jak i studenci szkół wyższych, połączyli siły w 2019 roku. Zespół pracuje nad pierwszą płytą. Obok Karoliny Lipskiej Tantfreaky tworzą: Kacper Mikołajuk (saksofon, vocoder, syntezator), Wojtek Konopko (klawisze, syntezatory, vocoder), Piotr Rachoń (fortepian), Janusz Lizoń (gitara basowa), Paweł Nienadowski (perkusja, sampler) i Wiktor Golc (perkusjonalia).
Karolina Lipska pochodzi z Jeleniej Góry. Uczęszczała tam do Szkoły Muzycznej im. Stanisława Moniuszki (klasa trąbki). Po maturze dostała się na wydział jazzu Akademii Muzycznej w Bydgoszczy – do klasy dr. hab. Joanny Żółkoś-Zagdańskiej. Po roku wróciła do miasta położonego bliżej rodzinnych stron – do Wrocławia. W 2011 roku rozpoczęła studia dzienne na tamtejszym Uniwersytecie Ekonomicznym. W kolejnym roku podjęła równolegle studia z wokalistyki jazzowej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nysie w klasie dr. hab. Ingi Lewandowskiej. W 2015 obroniła pracę licencjacką pt. „Grażyna Auguścik –artystka wszechstronna. Życie, twórczość, analiza wybranych utworów”. Tytuł magistra sztuki uzyskała na Akademii Muzycznej w Katowicach (klasa wokalistyki jazzowej dr. Bartosza Jaśkowskiego oraz dr. Iwony Kmiecik). Przygodę ze sceną zaczynała od konkursów poezji śpiewanej i piosenki aktorskiej (wyróżnienie w 2009 r. na Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim w kategorii poezja śpiewana). W 2011 roku otrzymała nagrodę indywidualną na Krokus Jazz Festiwal w Jeleniej Górze, a w 2014 roku nagrodę specjalną od Jana Kantego Pawluśkiewicza na Festiwalu Pamięci Andrzeja Zauchy. Karolina Lipska tworzy swoją muzykę (elektronika) i pisze teksty. W śpiewaniu najważniejsza jest dla niej energia, szczery przekaz, liryka oraz możliwość improwizacji i aranżacji. 22.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Scena Malarnia powraca do widzów. W ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy kameralna przestrzeń Teatru Wybrzeże zmieniła się nie do poznania. Po przebudowie tylko lokalizacja pozostała ta sama – sala, zaplecze, wejście, szatnia i foyer są inne. Malarnia jest teraz komfortowa, w pełni klimatyzowana i dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Scena wreszcie może korzystać z nowoczesnych rozwiązań technologii teatralnej, co ma niebagatelny wpływ na jakość odbioru przedstawień. Obiekt został połączony z pozostałymi budynkami teatralnymi, a to ułatwia pracę zespołowi, a zarazem zapewnia widzom łatwiejszy dostęp do Starej Apteki i Dużej Sceny.
Skalę tych zmian miłośnicy Wybrzeża będą mogli ocenić już w piątek 23 lipca. O godzinie 19 pierwsza w tym sezonie premiera: „Życie intymne Jarosława”. Spektakl wyreżyserowany przez Kubę Kowalskiego (dramaturgia: Magda Kupryjanowicz, Michał Kurkowski) na podstawie korespondencji i dzienników oraz wątków opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza to historia nieokiełznanej erotycznej relacji jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy z młodszym o 40 lat mężczyzną – od obsesyjnej namiętności, burzliwych rozstań, poprzez piekło zazdrości i odrzucenie, aż po wzniosłe uczucie, najszczerszą empatię i pielęgnowanie w chorobie. W ich miłość wpisana była śmierć – Jerzy Błeszyński chorował na gruźlicę. Tym samym literatura Iwaszkiewicza połączyła się z życiem osobistym. Literacki motyw młodego, śmiertelnie chorego mężczyzny był obecny w jego twórczości od samego początku. Ale „Intymne życie Jarosława” to także opowieść o żonie pisarza, Annie, która z czułością i wyrozumiałością dopełniała miłosny trójkąt i w pewnym sensie stanowiła jego fundament. Związek z Jerzym bezpośrednio zainspirował Iwaszkiewicza do napisania kilku znakomitych opowiadań, m.in. „Tataraku” i „Kochanków z Marony”.
W spektaklu występują: Anna Kociarz (Anna), Piotr Biedroń (Jurek, Korab), Robert Ciszewski (Karol, Dziad Szpitalny, Lekarz), Krzysztof Matuszewski (Jarosław, De Villiers), Marcin Miodek - (Jurek, Julia, Charles), Jan Napieralski (Jurek, Romeo, Rellov), Rafał Ryterski (muzyka na żywo). 22.07.2012 / fot. Anna Rezulak / KFP
W związku z ustawą krajobrazową dokonano demontażu gigantycznej reklamy koncernu Orlen usytuowanej na terenie stacji paliw przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku Oliwie. 21.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Trwa budowa drogi rowerowej wzdłuż al. Grunwaldzkiej. Koszt budowy nowej trasy rowerowej wyniesie ok. 2,6 mln złotych. Umowa została podpisana w pierwszej połowie marca. Trasa powstanie na odcinku od ul. Kołobrzeskiej do ul. Braci Lewoniewskich. Prace mają potrwać do lipca 2020 r. 21.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Tragedia na pokładzie „Daru Młodzieży”. Nie żyje 19-letni praktykant, jeden ze 150 uczestników jednodniowego rejsu po wodach Zatoki Gdańskiej. Młody mężczyzna wspiął się na maszt i spadł z dużej wysokości. Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed południem, kiedy żaglowiec stał na redzie, ok. 3,5 mili od portu w Gdyni. Z wstępnych ustaleń policji wynika, że na pokładzie mogło dojść do samobójstwa. Członkowie załogi oświadczyli, że 19-latek miał skoczyć z rei. Lekarz opiekujący się załogantami podjął próbę reanimacji, ale obrażenia, jakich doznał poszkodowany, były tak rozległe, że akcja ratująca życie nie miała żadnych szans.
Przed godziną 13 „Dar Młodzieży” wrócił do portu w Gdyni. Okoliczności śmierci młodego człowieka bada Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Na pokładzie są także przedstawiciele Uniwersytetu Morskiego, właściciela trzymasztowej fregaty. 20.07.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Jednostronna zabudowa ulic stoiskami handlowymi, przy każdym kramiku środki dezynfekcyjne, strefy kulinarne serwujące dania tylko na wynos czy też obowiązek zasłaniania nosa i ust przez widzów odwiedzających strefę wydarzeń kulturalnych to znaki rozpoznawcze 760. Jarmarku św. Dominika. Inna niż zwykle, ale wciąż największa plenerowa impreza handlowo-kulturalna w Polsce rozpoczyna się w tę sobotę. Drewniane domki i kramiki stanęły już na kilkunastu ulicach i placach w centrum Gdańska – trwają ostatnie przygotowania do Jarmarku. Za sprawą pandemii stoisk i wystawców będzie o blisko 35 proc. mniej niż w roku ubiegłym – około 650. Największą ich część – ponad 58 proc. zajmą rzemieślnicy i artyści, których spotkać będzie można podczas 23-dniowej imprezy m.in. na ulicach Tkackiej, Kołodziejskiej, Węglarskiej, Pańskiej, Grobla I, Grobla II, Grobla III, Grobla IV, a także na Moście Zielonym oraz Długim i Rybackim Pobrzeżu. Stoiska kolekcjonerskie (ul. Długie Ogrody) stanowić będą 24 proc. powierzchni handlowo-usługowej, a strefa kulinarna (m.in. Targ Węglowy, Park Świętopełka, Targ Rybny, Ołowianka, ul. Długie Ogrody) – 18 proc. Ze względów bezpieczeństwa 760. Jarmark św. Dominika pozbawiony będzie fajerwerków i wielkich wydarzeń kulturalnych. W zamian organizatorzy proponują tegorocznym gościom i wystawcom przyjazną, spokojną atmosferę z zachowaniem wszystkich zalecanych środków ostrożności, zwracając jednocześnie uwagę na to, że dla wielu uczestników wydarzenia i działających w Gdańsku podmiotów Jarmark jest szansą na powrót do normalności, wpływa na wzrost gospodarczy i poziom zatrudnienia w regionie, poprawiając tym samym jakość życia mieszkańców. Na ceremonii otwarcia z Karmazynowym Kogutem i Złotym Hermesem tym razem spotkamy się w sieci. Uroczystość przekazania kupcom klucza do bram miasta będzie można obejrzeć na jarmarkowym Facebooku. Początek transmisji z Dworu Artusa w sobotę 25 lipca o godzinie 12. Tuż po niej barwne postaci symbolizujące gdańską imprezę pojawią się na uliczkach Głównego Miasta. Kostiumowe miniparady z muzykantami, kuglarzami, szczudlarzami i maskotkami odbywać się będą we wszystkie jarmarkowe poniedziałki, czwartki, piątki, soboty i niedziele. 20.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 13116
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP