logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12494
– Role zostały odwrócone. Osoby o złych cechach stają się bohaterami, a ludzie, którzy szanują prawo, stają się złoczyńcami. Dzieje się to wszystko dlatego, że nie mamy w Polsce strażnika Konstytucji. Tak naprawdę następuje upadek państwa, i tylko zmiana w podejściu do prawa, do Konstytucji, do wartości, zmiana na najważniejszych urzędach w państwie, pozwoli nam odnowić Polskę, pozwoli nam pozbyć się osób, które pełnią te funkcje w sposób niegodny – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka w prawyborach prezydenckich Platformy Obywatelskiej. Prekampania wicemarszałek Sejmu ruszyła wczoraj w Olsztynie. Dzisiaj Małgorzata Kidawa-Błońska gości w Gdańsku. Przed południem spotkała się z dziennikarzami na konferencji prasowej przed Europejskim Centrum Solidarności. – Chcę przekonać moje koleżanki i kolegów z Platformy, że moja wizja Polski i wizja prezydentury pozwoli nam wszystkim obudować zaufanie do rządzących i dać nadzieję ludziom, że świat naprawdę może wyglądać inaczej. Na razie prowadzę prekampanię wśród moich kolegów i koleżanek, ale moim głównym celem i marzeniem jest to, żeby w Polsce ludzie zasypali podziały, żeby mimo wielkich różnic potrafili ze sobą współpracować dla celów wyższych, bo przecież czy ochrona środowiska i klimatu, czy zdrowie, czy edukacja, czy nasza obronność, to są rzeczy wspólne. Wszyscy powinniśmy się tym interesować i o to dbać, niezależnie od tego, czy ktoś lubi takie czy inne rzeczy – przekonuje Małgorzata Kidawa-Błońska. Na pytanie, jak ocenia swoje szanse, wicemarszałek Sejmu odpowiada krótko: „walczę i wierzę, że wygram”. Nazwisko kandydata bądź kandydatki na prezydenta RP poznamy 14 grudnia podczas konwencji krajowej Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Rywalem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jest prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. 29.11.2019/ fot. Anna Rezulak / KFP
Dr Wojciech Wiewiórowski z Zakładu Informatyki Prawniczej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego został wybrany przez Komisję Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego na stanowisko Europejskiego Inspektora Ochrony Danych. Jego zadaniem będzie zagwarantowanie, że instytucje i organy europejskie respektują prawo do prywatności i ochrony danych, gdy przetwarzają dane osobowe i opracowują nową politykę. Gdy w grudniu br. dr Wiewiórowski zacznie pełnić funkcję Europejskiego Inspektora Ochrony Danych, będzie to najwyższe stanowisko Polaka w organach Unii Europejskiej obsadzone nie z parytetu (tzn. przysługujące każdemu państwu członkowskimi) lecz z otwartego konkursu. Europejski Inspektor Ochrony Danych (EIOD) to niezależny organ nadzoru Unii Europejskiej, którego głównym zadaniem jest zagwarantowanie, że instytucje i organy europejskie respektują prawo do prywatności i ochrony danych, gdy przetwarzają dane osobowe i opracowują nową politykę. Czuwa nad tym, by instytucje i organy UE przy przetwarzaniu danych osobowych respektowały zasady prywatności. Doradza instytucjom i organom UE w kwestiach związanych z przetwarzaniem danych osobowych i powiązanych obszarów polityki i prawa. Zajmuje się skargami i prowadzi dochodzenia. Współpracuje z krajowymi organami w państwach UE w celu zapewnienia spójnej ochrony danych. Monitoruje nowe technologie, które mogą mieć wpływ na ochronę danych. Inspektor i jego zastępca są mianowani na odnawialną pięcioletnią kadencję. Za wykonywanie bieżących zadań odpowiadają dwie jednostki organizacyjne: Dział Nadzoru i Egzekwowania Prawa ocenia przestrzeganie przepisów o ochronie danych przez instytucje i organy UE. Dział Polityki i Konsultacji doradza unijnym prawodawcom w różnych obszarach polityki i w sprawie projektów nowych aktów prawnych. Dr Wojciech Wiewiórowski jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. W 2000 uzyskał stopień doktora nauk prawnych. W 2003 został adiunktem i kierownikiem nowo utworzonej Pracowni Informatyki Prawniczej. W 2006 roku został powołany na stanowisko doradcy do spraw informatyzacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji i pełnił tę funkcję do października 2008 roku, kiedy to został dyrektorem Departamentu Informatyzacji wspomnianego Ministerstwa. W 2010 roku Sejm RP wybrał go na stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. W lipcu 2014 roku Sejm wybrał go na drugą kadencję na tym stanowisku. W grudniu 2014 roku dr Wiewiórowski został zastępcą Europejskiego Inspektora Ochrony Danych, rezygnując wcześniej ze stanowiska w Polsce. Od sierpnia br. pełnił obowiązki Europejskiego Inspektora Ochrony Danych. 29.11.2019 fot. KFP
ORP „Mewa” po 52 latach kończy służbę w Marynarce Wojennej. Uroczystość ostatniego opuszczenia bandery na niszczycielu min odbędzie się 3 grudnia (godz. 10) w Porcie Wojennym w Gdyni. „Mewa” była pierwszym polskim okrętem operującym pod flagą NATO i zarazem jedynym, na którego pokładzie podróżował papież. Ta morska przygoda – wyjątkowa zarówno dla Ojca Świętego, jak i załogi dowodzonej przez kapitana Dariusza Przedpełskiego – rozpoczęła się 11 czerwca 1987 roku po godzinie 20 na skwerze Kościuszki w Gdyni. Mimo że było już po zachodzie słońca, kiedy Jan Paweł II wchodził na pokład okrętu, bandera, proporzec MW oraz wielka gala banderowa pozostawały w górze, wbrew ceremoniałowi morskiemu i stosownie do skali tego wydarzenia.
– Jest jeszcze dla mnie osobiście dodatkowy motyw radości, że tutaj mogliśmy się spotkać, że tu jestem. No cóż, ja nie jestem człowiekiem morza, ja z rodu jestem człowiekiem gór, z drugiej strony Polski. Jeżeli w te strony kierowały się moje kroki, to raczej ku jeziorom niż ku morzu. Dzisiaj wreszcie przychodzę nad morze, wyznaję to moje zaniedbanie, że tu mało chodziłem i pragnę to odkupić. Właśnie dlatego, żeby to odkupić, to moje zaniedbanie życiowe, mam teraz morzem pojechać do Gdańska. Tak ustanowili. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! – zwierzył się gdynianom Ojciec Święty przed morską częścią apostolskiej podróży. Tego wieczoru dopłynął do sopockiego mola. Następnego dnia dwukrotnie skorzystał z „Mewy”, płynąc rano z Sopotu na Westerplatte, a następnie przepływając Motławą pod Bramę Zieloną. Od czasu pamiętnej wizyty jednostka z czasów zimnej wojny nazywana była okrętem papieskim.
ORP „Mewa” został zwodowany 22 grudnia 1966 roku w ówczesnej Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Służbę w Marynarce Wojennej jednostka z oznaczeniem burtowym 623 rozpoczęła 9 maja 1967 roku. Jako trałowiec bazowy służyła początkowo w 13. Dywizjonie Trałowców 9. Flotylli Obrony Wybrzeża w Helu, a po jej likwidacji w 2006 roku została przyporządkowana do 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. W 2011 roku przebudowana na niszczyciel min. Okręt miał 20 dowódców. 29.11.2019 / fot. KFP
Gdynia świętuje 101. rocznicę odtworzenia sił morskich naszego państwa po odzyskaniu niepodległości. 28 listopada 1918 r. marszałek Józef Piłsudski wydał dekret, na mocy którego powstała Marynarka Wojenna. O jednej z najważniejszych dat w historii militarnej obecności Polski na morzu pamiętają następcy marynarzy z ORP „Pomorzanin”, pierwszego na Bałtyku okrętu II RP. Na nabrzeżu basenu nr IX w Porcie Wojennym Gdynia odbyły się uroczystości z udziałem ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Kluczowym wydarzeniem obchodów było wcielenie do służby w Marynarce Wojennej RP najnowszego polskiego okrętu – patrolowca ORP „Ślązak”. Na jednostce wchodzącej w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów po raz pierwszy została podniesiona biało-czerwona bandera. 28.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ORP „ŚLĄZAK” WCHODZI DO SŁUŻBY
W Porcie Wojennym Gdynia jutro pierwsze podniesienie bandery na ORP „Ślązak” – najdłużej budowanym okręcie na świecie. Przedstawiciele mediów gościli na pokładzie patrolowca wchodzącego w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów na kilkanaście godzin przed tym wydarzeniem. Podczas czwartkowej uroczystości obchodzonej się w 101. rocznicę utworzenia Marynarki Wojennej RP takiej okazji nie będziemy mieli. Święto zapowiadane jakiś czas temu (nieoficjalnie) jako impreza otwarta, planowana ny Molu Południowym, odbędzie się przy nabrzeżu basenu nr IX w Porcie Wojennym, na obszarze z oczywistych względów niedostępnym dla mieszkańców.
Miał być „Gawronem”, do służby wejdzie jako „Ślązak”. Jutro minie dokładnie 18 lat od chwili położenie stępki pod jednostkę. Zaczynała się ta budowa od wielozadaniowej korwety, by z czasem i kolejnymi cięciami wojskowego budżetu przybrać formę produkcji komediowej pt. „Najdroższy kadłub świata”. Gdy w 2008 r. stało się jasne, że polska korweta nie powstanie, koszty owego symbolu nieudolności organizacyjnej Ministerstwo Obrony narodowej szacowało na 400 mln zł. Kadłub był już bardzo blisko huty, kiedy w 2013 zapadła decyzja w sprawie wykorzystania nieszczęsnej konstrukcji do budowy okrętu patrolowego. „Gawron” kosztowałby polskiego podatnika blisko 1,5 mld zł, do „Ślązaka” zaś brakowało nam jedynie kilkaset milionów. – Dokończymy ten okręt, który przez długie lata był symbolem niemocy, a dziś staje się symbolem przełomu, jeśli chodzi o doinwestowanie Marynarki Wojennej oraz tych, którzy na jej rzecz produkują – mówił w 2013 roku premier Donald Tusk. Uroczystość wodowania „Ślązaka” odbyła się w gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej 2 lipca 2015 roku. Matką chrzestną patrolowca została Maria Waga, wdowa po admirale Romualdzie Wadze, byłym dowódcy Marynarki Wojennej RP. Wydarzeniu towarzyszył jeszcze jeden rekord: po raz pierwszy od 21 lat byliśmy świadkami wodowania okrętu wojennego w polskiej stoczni. Wyposażanie jednostki i próby morskie zajęły ponad trzy lata. W pierwszych dniach listopada br. okręt oficjalnie został przekazany Marynarce Wojennej RP.
Patrolowiec ma 95 metrów długości i 13,5 metra szerokości. Wyporność jednostki szacuje się na 1800 ton. Autonomiczność okrętu określana jest na 30 dni. „Ślązak” może rozwijać prędkość do 30 węzłów (2 silniki główne o mocy 2 x 3 240 kW, turbina mocy szczytowej 25 000 kW). Jego uzbrojenie stanowią: armata morska Oto Melara kalibru 76 mm, dwa działka Marlin-WS kalibru 30 mm, cztery wyrzutnie pocisków rakietowych Grom i cztery wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm. Jednostka wyposażona jest m.in. w stację radiolokacyjną, sonar nawigacyjno-ostrzegający oraz system kierowania ogniem. Docelowo na jej pokładzie służyć będzie 97 marynarzy i oficerów. 27.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Pierwszym mieszkańcem Heweliusza miał zostać słynny porucznik Borewicz. Tyle tylko że w 1976 roku niedoszły lokator nazywał się Zawada i był bezkompromisowym inżynierem budowlańcem, a jako serialowy agent 07 stawiał dopiero pierwsze kroki. Heweliusz też był wtedy w budowie. W serialu „Znaki szczególne” Romana Załuskiego z Bronisławem Cieślakiem w roli głównej powstający przy ul. Heweliusza wysokościowiec zagrał przyszłe... mieszkanie inżyniera Zawady (odcinek 6., ostatni, pt. „Dom”). W 1981 roku na planie „Człowieka z żelaza” hotel był już sobą (w filmie Andrzeja Wajdy nagrodzonym Złotą Palmą na festiwalu w Cannes pojawia się m.in. pan Benedykt Szarmach, obecny szef hotelowej gastronomii). Powstawał w latach 1974-1979. Od oficjalnego otwarcia dzisiejszego Hotelu Mercure Gdańsk Stare Miasto mija właśnie 40 lat. Z tej okazji na środowe popołudnie zaplanowano tu urodzinową uroczystość połączoną z wernisażem wystawy fotograficznej opowiadającej o historii tego miejsca i tworzących je ludziach.
Oficjalnie hotel rozpoczął działalność 1 grudnia 1979 roku. Ta data jako pierwsza pojawia się w archiwalnych dokumentach księgowych firmy Orbis. Z relacji pracowników Heweliusza wynika jednak, że pierwszych gości przyjmowano tu już w czerwcu, a potem także we wrześniu ‘79. Niespełna rok później hotel przeżywał najazd zagranicznych dziennikarzy relacjonujących strajki sierpniowe na Wybrzeżu. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku w otoczonym przez zomowców Heweliuszu – podobnie jak w kilku innych trójmiejskich hotelach – doszło aresztowań działaczy „Solidarności” uczestniczących w obradach Komisji Krajowej. Z ulicy Heweliusza droga prowadziła do obozów internowania. U schyłku komuny i w pierwszych latach polskiej wolności zatrzymywali się w gdańskim hotelu m.in. Margaret Thatcher, François Mitterrand, Richard von Weizsäcker i George Bush. Na przestrzeni czterech dekad Heweliusz trzykrotnie zmieniał nazwę (Hevelius Gdańsk, Mercure Hevelius, Hotel Mercure Gdańsk Stare Miasto). W latach 2004-2009 przeszedł gruntowną modernizację, zmieniając przy tym swój wizerunek. Elewację nawiązującą kolorystycznie do żółtej odmiany piaskowca zastąpiła srebrno-stalowa. Mercure Gdańsk Stare Miasto od 40 lat jest najwyższym budynkiem hotelowym w Trójmieście. W „kategorii open” 19-kondygnacyjny wieżowiec wysoki na 70 metrów (z masztami mierzy ponad 85 m) plasuje się pod tym względem na 7. miejscu. Zaprojektowany przez gdańskich architektów Szczepana Bauma (1931-2014) i Adama Matonia (1921-1983) budynek dysponuje blisko 300 pokojami. 27.11.2019 / KFP
Przy Forum Gdańsk od kilku dni powstaje wielka zjeżdżalnia. To jedna z atrakcji towarzyszących Jarmarkowi Bożonarodzeniowemu, który rozpoczął się na Targu Węglowym w minioną sobotę. „Górka” pokryta sztucznym śniegiem jest znacznie większa od tej, która stała tu przed rokiem. Trasa zjazdu prowadzi z centrum górnego placu przy Kunszcie Wodnym wzdłuż schodów, aż do wejścia do tunelu. Otwarcie zapowiadane jest na 29 listopada. 27.11.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Galeria Bałtycka. Empik. Spotkanie z Elżbietą Dzikowską i Romanem Warszewskim ( autorem biografii Elżbiety Dzikowskiej, Dzikowska. Pierwsza biografia legendarnej podróżniczki ), które poprowadziła Dorota Abramowicz. 26.11.2019 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Młodzieżowy Dom Kultury w Sopocie gościł tego popołudnia Wandę Kwietniewską, a okazją ku temu był finał VII Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego „Niech żyje Rock’n’Roll”. Pochodząca z Pomorza wokalistka zespołu Wanda i Banda (wcześniej m.in. Lombard) wręczała dyplomy i nagrody dziesiątkom laureatów, pozowała do wspólnych zdjęć, rozdawała autografy, zarażając przy tym młodych twórców pozytywną energią. Konkurs adresowany do dzieci i młodzieży polegał na stworzeniu pracy plastycznej inspirowanej piosenkami Wandy Kwietniewskiej i jej Bandy (m.in. „Kochaj mnie kochaj”, „Nie będą Julią” czy „Hi Fi Superstar”) bądź też przedstawiającej symbol rock’n’rolla lat 60.,70. i 80. Głównym celem konkursu, któremu patronuje prezydent Sopotu, jest kształtowanie wyobraźni dzieci i młodzieży poprzez działania na rzecz ocalenia od zapomnienia historii polskiego rocka. Z młodymi twórcami byli dzisiaj także m.in. wiceprezydent Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim oraz kompozytor i gitarzysta Jerzy Rajczyk, który wspólnie z dyrektor MDK Karoliną Olszewską-Prusak oraz dyrektor Sopockiego Ogniska Plastycznego Anną Wyszomirską oceniał prace konkursowiczów. 25.11.2019 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Nowy Instytut Informatyki Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Gdańskiego oficjalnie otwarty. Gmach przy ul. Wita Stwosza 57 w Oliwie to jeden z najnowocześniejszych takich obiektów w Polsce, z aulami, pracowniami, laboratoriami i wyposażeniem odpowiadającym prowadzeniu badań naukowych i dydaktyce na miarę XXI wieku. Inwestycja powstała w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020 i stanowi odpowiedź na potrzeby rynku pracy w zakresie zatrudnienia specjalistów z branży IT.
Budynek służy przede wszystkim studentom nowego kierunku – informatyka o profilu praktycznym, który został uruchomiony w roku akademickim 2019/2020 (na pierwszy rok studiów przyjęto 76 osób). Studia te łączą podstawy teoretyczne z nauką wielu współczesnych języków programowania oraz nowoczesnych technologii wytwarzania aplikacji. Program nowych studiów powstał w ścisłej współpracy z pracodawcami branży IT. Efektem tej współpracy są zajęcia prowadzone częściowo przez doświadczonych specjalistów z trójmiejskich firm. Gmach składa się z pięciu kondygnacji (w tym jednej podziemnej) o powierzchni użytkowej ok. 4 tys. m kw. i kubaturze 22,7 tys. m sześc. Obiekt jest skomunikowany z budynkiem Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki łącznikiem na poziomie drugiej i trzeciej kondygnacji. W budynku znajdują się m.in. sale seminaryjne i komputerowe, audytoria, gabinety dydaktyczno-naukowe oraz pomieszczenia biurowe i socjalne. – Budowa nowoczesnego budynku Instytutu Informatyki Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Gdańskiego jest odpowiedzią na ogromne potrzeby rynku pracy w branży IT. To inwestycja ze wszech miar potrzebna i jestem przekonany, że nasi absolwenci będą znakomitymi i poszukiwanymi specjalistami – mówi rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. dr hab. Jerzy Piotr Gwizdała. Wykonawcą inwestycji była Korporacja Budowlana Doraco. – Dzięki doskonałej współpracy z inwestorem, a także zgranej pracy ekipy realizującej budowę, budynek Instytutu Informatyki ukończyliśmy blisko miesiąc przed terminem. Zależało nam, aby studenci mogli rozpocząć nowy rok akademicki komfortowo, w wykończonym w pełni obiekcie – mówi prezes Doraco Karol Zduńczyk. Wartość nakładów inwestycyjnych wyniosła ponad 39 milionów złotych. Uniwersytet Gdański otrzymał dofinansowanie projektu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020 w wysokości ponad 21 milionów złotych. Partnerem projektu jest firma Kainos Software Poland. 25.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12494
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP