logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12341
Nowoczesny magazyn wysokiego składowania jest jednym z kluczowych elementów Intermodalnego Centrum Logistycznego w Pocie Zachodnim. Zarząd Morskiego Portu Gdynia mając na uwadze stale rosnące wymagania rynku, szczególnie w obszarze zaplecza logistyczno- magazynowego z powodzenie zakończył wszystkie prace budowlane. Jest to pierwszy z czterech przewidzianych do realizacji tego typu magazynów w Porcie Gdynia, który już w momencie budowania znalazł najemcę. Uroczystego otwarcia dokonali: Prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia – Pan Adam Meller, Minister – członek Rady Ministrów Pan Michał Woś, Ambasador Zambii w Berlinie Anthony Mukwita, Prezes Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemtoris Missio – Justyna Janiec – Palczewska. Magazyn o wysokości użytkowej 10,5 m, jest przeznaczony do składowania wysoko przetworzonych towarów drobnicowych w opakowaniach. Prowadzone usługi logistyczne związane będą z magazynowaniem, przyjęciem, składowaniem, kompletacją i konfekcjonowaniem oraz wydawaniem zapasów w systemie cross-dockingu. Podzielony wewnątrz na cztery komory magazynowe o powierzchni od 2500 - 4000 m kw. każda komora, zostanie dostosowana do wymiarów regałów ramowych paletowych z zapewnieniem szerokości korytarza roboczego dla urządzeń transportowych – wózków podnośnikowych z wysuwanymi masztami. Konstrukcja dachowa obiektu jest przystosowana do instalacji fotowoltaicznej na całej powierzchni dachu. Uroczyste otwarcie połączone zostało z transportem pomocy humanitarnej do Zambii, organizowanej przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, Agencję Rezerw Materiałowych i Fundację Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”. 22 tony asortymentu medycznego wyruszyły drogą morską z Portu Gdynia do Zambii, z przeznaczeniem do 18 placówek medycznych, prowadzonych przez polskich misjonarzy. 01.10.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
26 tysięcy studentów, doktorantów i słuchaczy studiów podyplomowych oraz 1700 nauczycieli rozpoczęło dziś nowy rok akademicki 2019/2020 na Uniwersytecie Gdańskim. Na pierwszy rok studiów uczelnia przyjęła niemal 10 tysięcy osób. Za sześć miesięcy UG skończy 50 lat. Uroczysta inauguracja jubileuszowego roku miała miejsce w auli im. prof. Mariana Cieślaka na Wydziale Prawa i Administracji. Aktu immatrykulacji studentów i doktorantów dokonał rektor uczelni profesor Jerzy Gwizdała. Wydarzenie uświetnił koncert Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego pod dyrekcją prof. Marcina Tomczaka.
Oferta Uniwersytetu Gdańskiego na rok akademicki 2019/2020 to 87 kierunków studiów, w tym 8 nowych, na studiach stacjonarnych i niestacjonarnych pierwszego i drugiego stopnia oraz jednolitych studiach magisterskich. Uczelnia proponuje także kształcenie w nowo powołanych szkołach doktorskich (w dziedzinach nauk humanistycznych i społecznych, nauk ścisłych i przyrodniczych oraz biotechnologii), a także możliwość podnoszenia kwalifikacji zawodowych na studiach podyplomowych. Dobiegła końca budowa nowego Instytutu Informatyki Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki. Będą się tam odbywały zajęcia dla studentów nowo powołanego na kierunku – informatyka o profilu praktycznym. Programy studiów powstał we współpracy z pracodawcami, a cześć zajęć będą prowadzić eksperci-praktycy. To jeden z najnowocześniejszych instytutów w Polsce, z aulami, pracowniami, laboratoriami i wyposażeniem odpowiadającym prowadzeniu badań naukowych i dydaktyce na miarę XXI wieku. Inwestycja powstała w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020 i stanowi odpowiedź na potrzeby rynku pracy w zakresie zatrudnienia specjalistów z branży IT. Uroczyste otwarcie nowego budynku odbędzie się w listopadzie 2019 roku. Warto również przypomnieć, że przed kilkoma tygodniami naukę rozpoczęli uczniowie nowo utworzonego Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku im. Pawła Adamowicza. Większość zajęć ULO odbywa się w budynku Wydziału Nauk Społecznych UG przy ul. Bażyńskiego 4. 30.09.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Po długiej chorobie zmarł Kornel Morawiecki. Miał 78 lat. Kornel Morawiecki był posłem i marszałkiem seniorem Sejmu VIII kadencji, liderem założonej w 2016 roku partii Wolni i Solidarni. Ojciec premiera Mateusza Morawieckiego zmagał się z rakiem trzustki. 30.09.2019 fot. KFP
Od kilku dni przechodniom korzystającym z przejścia podziemnego przy ulicy Wita Stwosza w Gdańsku-Oliwie towarzyszą dwa nowe murale z ekologicznym przesłaniem. Autorem prac o tematyce morskiej jest Krzesimir Jagiełło, student geografii Uniwersytetu Gdańskiego. Murale powstały z inicjatywy WWF Polska. Mają zwrócić naszą uwagę na wyzwania, z jakimi mierzy się Morze Bałtyckie, a także na światowy problem przełowienia i niezrównoważonego rybołówstwa. Aktywiści WWF zachęcają nas, abyśmy nie kupowali w sklepach ryb ze stad, które są już znacznie przełowione. Pomocny w tym może być poradnik konsumenta „Jaka ryba na obiad?” dostępny w sieci na stronie ryby.wwf.pl. – Obecnie już ponad 90 procent wszystkich zbadanych na świecie stad jest przełowionych lub poławianych na najwyższym możliwym poziomie. Przy tej tendencji ryzykujemy, że za czterdzieści lat może zabraknąć ryb na naszych talerzach – alarmują ekolodzy. Morze Bałtyckie, oprócz przełowienia, mierzy się także z innymi problemami, takimi jak eutrofizacja (przeżyźnienie), tzw. sieci widmo, w których giną morskie ssaki czy też zanieczyszczenia plastikiem. Jednym z największych wyzwań jest przeżyźnienie wód, a w konsekwencji zakwit toksycznych sinic i powiększający się stale obszar beztlenowych martwych stref w Morzu Bałtyckim (obecnie to nawet 17 proc.). Zjawisko to jest ściśle powiązane z codzienną działalnością człowieka i intensywną produkcją rolną. Aż 97 proc. wód Bałtyku dotknięte jest problemem eutrofizacji. W ograniczaniu tego szkodliwego zjawiska kluczową rolę odgrywa promocja i stosowanie praktyk rolniczych mających na celu zatrzymanie związków biogennych w glebie. – Jednym z głównych zanieczyszczeń w środowisku morskim jest plastik, między innymi tzw. sieci widmo zagubione podczas połowów. Takie dryfujące sieci potrafią jeszcze przez miesiące poławiać zwierzęta morskie ze skutecznością na poziomie 20 proc., przyczyniając się do strat, nad którymi nie mamy kontroli – przekonują aktywiści z WWF Polska. 30.09.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
„Paszporty Paragwaju” najlepszym filmem w konkursie głównym XI Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci w Gdyni. Złoty Opornik trafił w niedzielę do rąk reżysera Roberta Kaczmarka. Zwycięzca podkreślił, że przyjmuje nagrodę w imieniu wszystkich twórców dokumentu, nie tylko filmowców. – Pracowali przy tym też muzycy, dyplomaci. Zmagaliśmy się z nieznanymi dla nas dokumentami przez lata. Z filmu płyną ważne wnioski – to opowieść o ludziach, o dyplomatach, którzy potrafili się zjednoczyć, by działać dla dobra Rzeczypospolitej, mimo dzielących ich wielu różnic. Niech to będzie wzorem dla nas – powiedział Robert Kaczmarek podczas finałowej gali FF NNW w Teatrze Muzycznym. Czterodniowe święto kina historycznego obfitowało w znakomite produkcje filmowe z kraju i zagranicy. Po raz pierwszy w Gdyni wręczono nagrodę międzynarodową im. Witolda Pileckiego. Jury uhonorowało nią czeskiego reżysera Romana Vavrę, twórcę filmu „Jak gdybyśmy dziś umrzeć mieli” opowiadającego o życiu i kapłaństwie księdza męczennika Josefa Toufara, proboszcza z Czyhoszczy na Wysoczynie. W imieniu reżysera trofeum odebrał scenarzysta Miloš Doležal. –„Dziękuję za nagrodę. Myślę, że ks. Josef Toufar był otwartym księdzem dla katolików i protestantów, a nawet ateistów. To aktualna inspiracja dla naszych obu kościołów – powiedział Miloš Doležal.
Na XI Festiwalu Niepokorni Niezłomni Wyklęci za osiągnięcia artystyczne przyznano następujące nagrody i wyróżnienia:
Złoty Opornik – najlepszy film w Konkursie Głównym: „Paszporty Paragwaju”, reż. Robert Kaczmarek – laureat, wyróżnienia: „Mała Moskwa kontra Mały Londyn”, reż. Sławomir Koehler, „Milczące pokolenie”, reż. Paweł Domański, „Ocalała z rzezi”, reż. Tadeusz Arciuch i Maciej Wojciechowski;
Nagroda im. Witolda Pileckiego – najlepszy film w Konkursie Międzynarodowym: „Jak gdybyśmy dziś umrzeć mieli”, reż. Roman Vavra – laureat, „Nurtem dwóch rzek”, reż. Tadeusz Śmiarowski – wyróżnienie;
Nagroda radiowa: „Przerwane milczenie”, Joanna Bogusławska – laureatka, wyróżnienia: „W drodze do domu”, Urszula Zółtkowska-Tomaszewska, „Schowane w pamięci”, Ewelina Kosałka-Passia, „Józef Widerlik padł”,Mariusz Kamiński;
Platynowy Opornik: Lech Majewski;
Nagroda Dyrektora Festiwalu: Tadeusz Śmiarowski;
Medal Gloria Artis: Joanna Strzemieczna-Rozen;
Nagroda Janusza Krupskiego: „Mała Moskwa kontra mały Londyn”, reż. Sławomir Koehler, wyróżnienia: „Milczące pokolenie”, reż. Paweł Domański, „Więzy Krwi”, reż. Dariusz Walusiak;;
Nagroda Źródło: Adam Borowski.
Gala finałowa XI Festiwalu Filmowego NNW to również uhonorowanie tych, którzy stali się inspiracją dla jego powstania – niepokornych, niezłomnych, wyklętych. Laureatami Sygnetów Niepodległości zostali: Maria Kowalewska ps. „Myszka”, Julien Bryan, János Esterházy, ks. Janos Toufar i Zygmunt Aksienow. Drzwi do Wolności otrzymali: św. Urszula Ledóchowska, Ioan i Elsa Anca Bãrbus, Kristina Vlachová, Marian Całko, Barbara Macierewicz-Żabowska, ks. Jan Sikorski, Leszek Długosz, Jacek Kaczmarski, Przemysław Gintrowski, Zbigniew Łapiński, Kornel Morawiecki, Maciej Pawlicki, Tomasz Łysiak, Adam Borowski i Ákos Engelmayer. 29.09.2019 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Bukiet skomponowany z ekologicznych żarówek od IKEI był jednym z najoryginalniejszych prezentów, jakimi Lech Wałęsa został obdarowany tego wieczoru w Europejskim Centrum Solidarności z okazji swoich 76. urodzin. Ciekawie prezentowała się także koszulka z napisem INTUICJA stylistycznie nawiązująca do tej „konstytucyjnej”, w której najczęściej oglądamy ostatnio byłego prezydenta podczas wystąpień publicznych. Od prezydent miasta Aleksandry Dulkiewicz solenizant otrzymał kopię tablicy przypominającej miejsce i moment ogłoszenia przez niego Porozumienia Gdańskiego kończącego strajk i umożliwiającego powstanie Solidarności (oryginał zawiśnie na historycznej bramie Stoczni Gdańskiej). Tego dnia najbardziej jednak liczyły się życzenia i datki przekazywane przez gości na Fundację Hospicyjną. W programie imprezy urodzinowej znalazły się m.in. projekcja filmu „My, Naród” w reżyserii Ewy Ewart oraz tort o rozmiarach proporcjonalnych do długości kolejki śpieszącej z życzeniami. Stało się w niej nawet godzinę. 29.09.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Las Szpęgawski odsłania nazwiska blisko 2,5 tysiąca ofiar jednej z największych zbrodni ludobójstwa popełnionych przez niemieckich nazistów w pierwszych miesiącach II wojny światowej. Masowe egzekucje przeprowadzane niedaleko Starogardu Gdańskiego (pierwsza miała miejsce najprawdopodobniej 18 września 1939 roku) mogły pochłonąć nawet 7 tysięcy istnień ludzkich. Od niemieckich kul ginęli cywile – przedstawiciele polskiej inteligencji z Kociewia, Kaszub i innych regionów Pomorza, pacjenci szpitala psychiatrycznego w Kocborowie, żydzi, a także rodacy oprawców przeciwstawiający się się nazizmowi. Po 80 latach w miejscu tej straszliwej zbrodni stanął pomnik ku czci wszystkich pomordowanych – kamienny las. Przypominające drzewa betonowe słupy oraz ścięte pnie zwieńczone granitowymi płytami, na których w kręgach, niczym słoje drzew, wyryte są nazwiska blisko 2,5 tys. ofiar, na trwałe upamiętnią to, co Niemcy tak bardzo chcieli ukryć, zacierając ślady. Część „pni” pozostanie niezapisana. Będą one symbolem ofiar, których mimo upływu lat, nie udało się zidentyfikować. „Od tamtych wydarzeń dzieli nas już blisko 80 lat. Jednak pamięć o nich jest wciąż żywa, szczególnie wśród Pomorzan. To naturalny odruch serca i sumienia. Nie potrafimy zapomnieć o tych, którzy byli i są nam szczególnie bliscy, o naszych zgładzonych krewnych, przyjaciołach, sąsiadach, rodakach. Ale pamięć o tej tragedii to także sprawa elementarnej sprawiedliwości. Trzeba udaremnić zamiary bezwzględnych zbrodniarzy, którzy od początku pragnęli uniknąć ciążącej na nich wiecznej hańby. Bo przecież właśnie temu służyły tworzone przez nich namiastki procedur sądowych, wybór tego ustronnego miejsca i ich izolacja, a także późniejsze zacieranie śladów swoich czynów" – napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników uroczystości rocznicowych upamiętniających ofiary zbrodni w Lesie Szpęgawskim. List odczytał Piotr Karczewski, społeczny doradca prezydenta RP. Hołd pomordowanym złożył wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. Na uroczystości połączone z poświęceniem pomnika przybyli parlamentarzyści, przedstawiciele samorządów, duchowieństwo i mieszkańcy regionu. Mszy w intencji pomordowanych przewodniczył biskup pelpliński Ryszard Kasyna. 29.09.2019 / fot. Krzysztof Mania / KFP
Międzynarodowy festiwal architektury i designu Open House Gdańsk dotarł w tym roku do Oliwy. Animatorzy z Fundacji Pura już po raz trzeci otworzyli przed nami drzwi dobrze zaprojektowanych przestrzeni – lokali użytkowych, instytucji publicznych i mieszkań prywatnych. Open House to nie tylko zwiedzanie wnętrz, to także możliwość obcowania z niebanalnym stylem życia. – Pokazujemy, jak mieszkają i pracują gdańszczanie, twórczo przekształcając otaczającą ich przestrzeń – zachwalają organizatorzy. Centrum wiedzy o festiwalu zadomowiło się tym razem w pięknie odrestaurowanym Oliwskim Ratuszu Kultury przy ul. Opata Jacka Rybińskiego (budynek wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku; dawna siedziba Urzędu Gminy Oliwa). Do najbardziej znanych oliwskich atrakcji udostępnionych w ten weekend do zwiedzania znalazły się m.in. Dwór II, Młyn VI, Zameczek Mormonów, Dom Bramny czy Olivia Business Centre, gdzie w niedzielne popołudnie można było posłuchać koncertu w wykonaniu Chóru OBC skupiającego przedstawicieli kilkunastu rezydujących tutaj firm. Tuż obok Ratusza Kultury do swojego sklepu „Inaczej Niż w Raju” oferującego stare meble, klamoty, bibeloty zapraszał festiwalowiczów Tomasz Gut. I tu także jest czego posłuchać (nie licząc oczywiście porad sympatycznego, wąsatego subiekta), bo w podziemiach sklepu działa klub muzyczny Minus Jeden. Podniebne atrakcje czekały na ciekawskich w mieszkaniu i jednocześnie pracowni latawców Alicji i Szymona przy ul. Podhalańskiej. U Kasi i Jarka mieszkających przy ul. Kwietnej wciągała nas fotograficzna opowieść o życiu w starej Oliwie, a u Anieli i Adama, mieszkańców kamienicy z przełomu XIX i XX wieku przy ul. Cystersów, niezwykły klimat wnętrza zaprojektowanego przez gospodarzy z wielkim kunsztem, ale też z poczuciem humoru i czułością na sentymentalną nutę 29.09.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Lech Wałęsa świętuje dziś 76. urodziny. Instytut jego imienia zorganizował z tej okazji w Europejskim Centrum Solidarności konferencję pod hasłem „Solidarność XXI wieku: solidarność klimatyczna”. Wśród licznych gości jubilata znaleźli się Manari Ushigua, wódz indiańskiego plemienia Zaparo z Ekwadoru, oraz Antonella Calle, rzeczniczka działającego w tym kraju Ruchu YASUNIDOS. Oboje są bohaterami głośnego filmu Ewy Ewart pt. „Klątwa obfitości” pokazującego apokalipsę Puszczy Amazońskiej przegrywającej z wielkimi interesami naftowymi. Dokument został zaprezentowany podczas dzisiejszej konferencji. – W Europie nie myślimy już państewkami. Myślimy kontynentalnie. To jest nasza siła i możemy zadbać o prymat tematu ekologii. Tam jeszcze się ścigają. Europa powinna wypunktować tematy, które należy rozwiązywać globalnie i wtedy dopiero będziemy mogli zastosować wzór solidarności. Ten wzór jest bardzo prosty: jeśli sami nie potrafimy podnieść ciężaru, musimy poprosić kogoś o pomoc – mówił Lech Wałęsa po projekcji filmu zrealizowanego w Parku Narodowym Yasuni. – Wszyscy oddychamy powietrzem Yasuni. Bardzo ważne jest by walka o park narodowy, była słyszalna na całym świecie. Każdy z was może być jej orędownikiem – podkreśliła Antonella Calle, rzeczniczka ruchu skupiającego ekwadorskich obrońców Yasuni. W spotkaniu udział wzięli m.in. Olga Malinkiewicz – polska fizyk, wynalazczyni taniej metody wytwarzania ogniw słonecznych na bazie perowskitów, Rafał Sonik – zwycięzca Rajdu Dakar i pomysłodawca akcji „Czyste Tatry” oraz marszałek pomorski Mieczysław Struk, który otwierając konferencję podziękował Instytutowi Lecha Wałęsy, za podjęcie tematu solidarności klimatycznej i zapowiedział pomorską kontynuację dyskusji nad problemami stanowiącymi zagrożenie dla przyszłych pokoleń. 29.09.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Galą Moniuszkowską pod kierownictwem muzycznym maestro José Marii Florêncio Opera Bałtycka zainaugurowała w sobotni wieczór nowy sezon artystyczny. Publiczność wysłuchała dzieł ojca polskiej opery narodowej w wykonaniu sopranistek Edyty Piaseckiej i Katarzyny Wietrzny oraz Pawła Skałuby (tenor), Tomasza Raka (baryton) i Remigiusza Łukomskiego (bas). Chór przygotowała Agnieszka Długołęcka. W programie znalazły się utwory z oper „Halka”, „Straszny Dwór” i „Paria” oraz kantaty z cyklu „Sonety Krymskie”. Rok 2019 to czas wielkiego świętowania w Polsce dwusetnych urodzin Stanisława Moniuszki. Wybitny kompozytor, dyrygent i pedagog przyszedł na świat 5 maja 1819 roku w Ubielu na terenie dzisiejszej Białorusi. Dokładnie w 200-rocznicę jego urodzin Opera Bałtycka zaprosiła nas na premierę „Hrabiny” w reżyserii Krystyny Jandy. Kontynuacją rocznicowych obchodów był dzisiejszy koncert inaugurujący sezon 2019/2020. Opera włączyła się również w organizację Międzynarodowego Kongresu Moniuszkowskiego, który w tych dniach odbywał się w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. 29.09.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12341
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP