logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12568
Tamara Łempicka, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Tymon Niesiołowski, Eugeniusz Zak, Mela Muter, Roman Kramsztyk – w jednym miejscu, w Gdańsku. Do połowy marca w Zielonej Bramie możemy oglądać wystawę pt. „Sztuka w dwudziestoleciu międzywojennym. W stronę tradycji”. Na ekspozycji przygotowanej przez Muzeum Narodowe w Gdańsku prezentowana jest twórczość artystyczna i rzemieślnicza, która pozostawała poza szeroko rozumianą awangardą i w dużej mierze była kontynuacją młodopolskiej tradycji. Dominują prace polskich artystów szukających inspiracji w dawnych stylach, a także tych, którzy nawiązywali do międzynarodowej estetyki tego okresu i świadomie wykreowali własny, oryginalny styl, czerpiąc wzory z naszego dziedzictwa kulturowego i sztuki ludowej. Formistów reprezentują m.in. Tymon Niesiołowski, Jan Hrynkowski, Andrzej i Zbigniew Pronaszkowie, Stanisław Ignacy Witkiewicz czy Eugeniusz Żak. W Zielonej Bramie zobaczymy obrazy Tytusa Czyżewskiego, formisty, dla którego źródłem inspiracji był także podhalański folklor i ludowy prymitywizm. Stowarzyszenie artystyczne Rytm stworzone przez grupę artystów wywodzących się z krakowskiej ASP, których część wspólnie dzieliła artystyczny emigracyjny los w Paryżu, reprezentowane jest m.in. przez Leopolda Gottlieba, Władysława Roguskiego i Tadeusza Pruszkowskiego. Polski styl art déco swój oryginalny, narodowy charakter zawdzięczał inspiracji czerpanej ze sztuki ludowej. Przykładem tego są prezentowane na wystawie prace Tamary Łempickiej, zwanej pierwszą damą stylu art déco, ukazujące ponadto jej zamiłowanie do prostych form, wyrazistego modelunku i zdecydowanego światłocienia. Antyczną tradycję przetwarzaną w duchu nowego stylu dekoracyjnego przybliżają prace Tymona Niesiołowskiego, Janiny Bobińskiej-Paszkowskiej oraz Eugeniusza Zaka, autora idyllicznych i nierzeczywistych pejzaży. Ogromny wpływ na ukształtowanie sztuki okresu międzywojnia miał Paryż. To właśnie tam działały dwie znaczące grupy artystów: kapiści – uczniowie Józefa Pankiewicza z tzw. Komitetu Paryskiego (skrót K.P.), oraz artyści polscy żydowskiego pochodzenia, m.in. Mojżesz Kisling, Roman Kramsztyk, Mela Muter, Leopold Gottlieb, którzy związali się z międzynarodową grupą Ecole de Paris. Dla członków Komitetu Paryskiego „koncepcja malarska” była warunkiem powstania obrazu. Twórczość kapistów przybliżają prace Jana Cybisa, Józef Czapskiego i Zygmunta Waliszewskiego. W Paryżu tworzył też zafascynowany Paulem Cézanne’em Tadeusz Makowski. Na wystawie możemy podziwiać cztery dzieła tego malarza. Rzeźbę dwudziestolecia międzywojennego reprtezentują m.in. prace formisty Augusta Zamoyskiego, Henryka Kuny, Henryka Wiercińskiego, a także wielkiej osobowości artystycznej XX wieku – Xawerego Dunikowskiego. Na wystawie znalazło się ponad 150 obiektów sztuki i rzemiosła artystycznego pochodzących ze zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, Muzeum Miasta Gdyni, Muzeum Gdańska oraz z kolekcji i zbiorów prywatnych. 30.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zaskakujące aranżacje, brawurowe wykonanie i niezwykła rozpiętość gatunkowa to największe atuty tegorocznego Koncertu Sylwestrowego w Operze Bałtyckiej. Największych przebojów operetkowych, operowych i musicalowych, ale też tych znanych z sal kinowych i scen rozrywkowych słuchaliśmy po raz pierwszy już w niedzielę. Powtórka odbędzie się na kilka godzin przed powitaniem Nowego Roku (wtorek, godz. 19). O wieczór pełen muzycznych niespodzianek zadbali maestro José Maria Florêncio i Orkiestra Opery Bałtyckiej, którym partneruje troje solistów: węgierska gwiazda Katica Illényi oraz specjalizujący się w musicalu absolwenci Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Gdańsku Agnieszka Przekupień i Marcin Franc. Pochodzącą z Budapesztu skrzypaczkę, wokalistkę i tancerkę podziwiać możemy na gdańskiej scenie w każdej z tych ról. Śpiewa po angielsku, w jidysz, stepuje, gra na skrzypcach i na thereminie - nietypowym, rzadko spotykanym instrumencie z grupy elektrofonów elektronicznych. 30.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Muzyka, teatr, książka, film, sztuki plastyczne, a do tego gala nagrodowa. Trzynasty festiwal Metropolia Jest Okey zatacza coraz szersze kręgi. W poniedziałek finisz. Nadbałtyckie Centrum Kultury zaprasza nas na wydarzenia teatralna-kabaretowe do Kolbud i Pruszcza Gdańskiego oraz do radioodbiorników. O 17 w Radiu Gdańsk koncert zatytułowany „Metropolia Młodych”. Zgodnie z tradycją podczas festiwalu poznaliśmy laureatów Nagród Marszałka Województwa Pomorskiego dla twórców kultury. Wyróżnienia w gdańskim Ratuszu Staromiejskim odebrali w niedzielne popołudnie artystka wizualna, rysowniczka i pedagog Anna Królikiewicz, malarka Anna Wypych oraz fotoreporter, autor i wydawca albumów opowiadających o historii Pomorza Maciej Kosycarz. Nagroda marszałka trafi także do rąk nieobecnego na dzisiejszej uroczystości Marka Branda, dramaturga, reżysera, aktora i prozaika. Gratulujemy i cieszymy się. Galę uświetnił koncert orkiestry kameralnej Baltic Alians. 29.12.2019 / fot. Anna Rezulak /KFP
W ostatni weekend roku piękne gotyckie wnętrze Centrum św. Jana wypełniło się jazzem. W ramach corocznego koncertu Pomorski Jazz organizowanego przez Nadbałtyckie Centrum Kultury wystąpili m.in. Dominik Bukowski Quartet „Transatlantyk”, Cezary Paciorek "Kaszëbë according to Cezary Paciorek", Tomasz Chyła Quintet , Adam Wendt & Friends - gość specjalny Henryk Miśkiewicz, Przemek Take It Easy „Ach To Był Szał…” Gdańsk, 28.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Zima w Sulminie i Dobrzewinie na Kaszubach. Pierwszy śnieg pojawił się tej kalendarzowej zimy na Pomorzu. W miastach popadał i szybko zniknął. Ale kilka kilometrów od Trójmiasta utrzymuje się przez całą sobotę. 28.12.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP i Maciej Kosycarz / KFP
Trójmiejscy biegacze znowu rozwinęli skrzydła w szlachetnym celu. Mimo że aura nie była aż tak łaskawa, na trasę II Biegu Anioła w Brzeźnie wyruszyło w sobotnie przedpołudnie blisko 500 uczestników. Uskrzydleni sportowcy mieli do pokonania 5-kilometrową trasę prowadzącą alejkami przy plaży. Na mecie na najbardziej anielskich Aniołów czekały nagrody niespodzianki, a na wszystkich uczestników pamiątkowe medale. Największą radość sprawiła im możliwość niesienia pomocy potrzebującym. Cały dochód z Biegu Anioła (wpisowe wynosiło 49 zł) przekazany zostanie na rzecz gdańskiego Hospicjum Pomorze Dzieciom. Organizatorami zawodów były Grupa Biegowa Iron Team oraz Trójmiejskie Stowarzyszenie Sportowe. 28.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Od 1 kwietnia 2020 roku w Gdańsku zacznie obowiązywać wspólny bilet na przejazdy koleją i komunikacją miejską. O przełomowym rozwiązaniu dla pasażerów podróżujących tramwajami, autobusami oraz pociągami SKM i PKM poinformowali dziś przed południem prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Podczas wspólnej konferencji doszło do podpisania listu intencyjnego w tej sprawie. Ostateczną decyzję o wprowadzeniu wspólnego biletu podejmą radni podczas styczniowej sesji Rady Miasta Gdańska. Zaskoczenia takim obrotem sprawy nie kryją samorządowcy Gdyni i Sopotu.
Od 1 kwietna pasażerowie podróżujący po Gdańsku, posługujący się biletem okresowym będą mogli korzystać zarówno z autobusów i tramwajów, jak i kolejek SKM i PKM. Wspólny bilet to efekt porozumienia pomiędzy władzami Gdańska a Urzędem Marszałkowskim. O przełomowym rozwiązaniu dla gdańskiej komunikacji poinformowali, podczas wspólnej konferencji prezydent  Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Podczas spotkania podpisano list intencyjny w tej sprawie. Ostateczną decyzję o wprowadzeniu tego rozwiązania podejmą radni podczas styczniowej sesji Rady Miasta Gdańska.
– Chcielibyśmy, aby w Gdańsku od 1 kwietnia za kwotę 99 zł miesięcznie można było podróżować w granicach miasta zarówno autobusem, tramwajem jak i koleją – mówi prezydent Aleksandra Dulkiewicz. Wspólny bilet na terenie Gdańska to pierwszy krok do integracji transportu publicznego na obszarze całej metropolii. Rozwiązanie to oznacza oszczędność pieniędzy i czasu, a także nieporównywalnie większą elastyczność podczas przemieszczania się po Gdańsku. Jak czytamy w preambule podpisanego dziś listu intencyjnego, sprawny, przyjazny dla pasażera transport publiczny stanowi podstawę rozwoju każdej metropolii. Jest on również najbardziej przyjazny środowisku. Wprowadzanie dobrych rozwiązań, integracji rodzajów transportu i optymalizacji połączeń to warunek niezbędny do poprawy jego funkcjonowania. – Tak jak zapowiadaliśmy w kampanii wyborczej, komunikacja miejska jest jednym z naszych priorytetów na tę kadencję. Dążymy do tego, aby uczynić ją bardziej przyjazną i dostępną dla wszystkich mieszkanek i mieszkańców Gdańska. Aby to osiągnąć, chcemy umożliwiać wspólne korzystanie zarówno z autobusów, tramwajów, jak i PKM-ki oraz SKM-ki na terenie Gminy Miasta Gdańska. Chcemy zaproponować Radzie Miasta Gdańska pewne zmiany dotyczące taryf, które obejmą zarówno bilety semestralne jak i miesięczne – mówiła podczas konferencji Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Chcemy, aby z tego rozwiązania korzystali ci, którzy są naprawdę związani z Gdańskiem. Narzędziem, które pozwala zweryfikować rzeczywiste związki z miastem jest Gdańska Karta Mieszkańca. Dzisiaj, na ponad 460 tys. mieszkańców Gdańska, zarejestrowanych posiadaczy Gdańskiej Karty Mieszkańca jest więcej niż połowa, bo 232 tys. – podkreślała prezydent.
Aktualnie na terenie metropolitalnym w zakresie komunikacji funkcjonuje blisko 100 taryf. Zdaniem marszałka województwa pomorskiego, wprowadzenie wspólnego biletu dla mieszkańców Gdańska jest pierwszym krokiem na drodze do ujednolicenia istniejących taryf. – Dzięki temu pilotażowi będziemy mogli przekonać się, jak wygląda realne korzystanie ze wspólnego biletu, jak i o ile zmienią się strumienie pasażerów – tłumaczył Mieczysław Struk. – Bilet miesięczny w Gdańsku będzie kosztował 99 złotych. W ramach tego biletu, dla posiadaczy karty mieszkańca komunikacja miejska na terenie Gdańska będzie mogła odbywać się wszystkimi środkami transportu, czyli tramwajem, autobusem, koleją SKM i PKM – dodawał Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu. Zmianami objęte zostaną także bilety semestralne. Za bilet 4-miesięczny w nowej propozycji mieszkańcy zapłacą 188 zł, a za bilet 5-miesięczny 235 zł.
Zaskoczenia decyzjami dotyczącymi biletów w Gdańsku nie kryją prezydenci Gdyni i Sopotu. Przypominają, że podstawową zasadą przyjętą na forum współpracy między samorządami było działanie wspólne i jednoczesne. „Z przykrością przyjmujemy do wiadomości, że Urząd Marszałkowski WP oraz Miasto Gdańsk podejmują działania, by pilotażowo wprowadzić zintegrowany bilet obejmujący komunikację miejską i kolejową jedynie w granicach miasta Gdańska. Żywimy głębokie przekonanie, że taki pilotaż byłby skuteczniejszy, gdyby objął co najmniej całe Trójmiasto, a docelowo system obejmować musi cały obszar metropolitalny. Zwróciliśmy się pisemnie do Urzędu Marszałkowskiego o przedstawienie kosztów takiego rozwiązania dla naszych miast. Z naszej wiedzy wynika bowiem, że koszty nie są jeszcze precyzyjnie policzone nawet dla Gdańska, a całkowicie nieznane dla Gdyni i Sopotu” - czytamy w oświadczeniu wydanym przez prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka i prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. 27.12.2019 / fot. KFP
Najbardziej poszukiwane są odzież i obuwie. Jak zwykle po świętach uwagę zakupowiczów odwiedzających centra handlowe przyciągają przecenione o kilkadziesiąt procent bluzki damskie, piżamy czy szlafroki. We wrzeszczańskim Manhattanie tradycyjnie poluje się teraz na kurtki puchowe oferowane przez jeden ze sklepów sieciowych w cenie o blisko połowę niższej od początkowej. Największe rabaty w tutejszych sieciówkach sięgają dziś 70 procent. Niektóre sklepy zachęcają klientów najtańszą ofertą. Ceny zaczynają się w nich już od 4 lub 5 złotych. Wiele salonów odzieżowych przeceniło część asortymentu jeszcze przed świętami – niektóre towary staniały o więcej niż połowę – inne czekały z obniżkami do poświątecznego piątku. Podobno na największe okazje możemy liczyć na początku stycznia, acz znawcy tematu przewidują najatrakcyjniejsze rabaty w połowie miesiąca, kiedy wprowadzane będą nowe kolekcje na sezon wiosna-lato. Nie wiadomo tylko, czy znajdziemy na półkach i wieszakach interesujący nas asortyment w odpowiednim rozmiarze. Jak z wynika z raportu Santander Consumer Banku „Polaków portfel własny – kochamy okazje”, 35 proc. rodaków rusza na poświąteczne wyprzedaże, a 15 proc. jeszcze się nad tym zastanawia. Oprócz odzieży i obuwia (47,5 proc.) obiektami naszych polowań są teraz najczęściej także sprzęt RTV (28,3 proc.), sprzęt AGD (22 proc.), laptopy i komputery (13,2 proc.) oraz wyposażenie domu (12,9 proc.). 27.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Nigdy nie liczymy ani naszych gości, ani wydanych posiłków. Na pewno dla nikogo nie zbraknie ciepła naszych serc i świątecznych specjałów – niezmiennie podkreśla już od trzech dekad gdański radny i restaurator Piotr Dzik, który zapoczątkował tradycję gdańskiej wigilii dla osób ubogich, samotnych i potrzebujących. Za sprawą Polskiej Izby Gospodarczej Restauratorów i Hotelarzy Wielką Zbrojownię przy Targu Węglowym wypełniła dziś w południe prawdziwie świąteczna atmosfera. To już 29. taka wigilia w Gdańsku. Na stołach królowały pierogi z kapustą i grzybami, bigos, żurek, barszcz, makowiec i tradycyjny opłatek. Pokarmy poświęcił ksiądz prałat Ireneusz Bradtke, proboszcz bazyliki Mariackiej. Oprócz potraw restauratorzy przygotowali dla swoich gości świąteczne paczki. W wydawaniu posiłków i upominków tradycyjnie już pomagali harcerze ze szczepu Bór (Hufiec ZHP Gdańsk Śródmieście). Z potrzebującymi byli w tym szczególnym dniu prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, wiceprezydenci Piotr Grzelak i Piotr Borawski oraz gdańscy radni. Świąteczne życzenia i paczki przekazywała uczestnikom wigilii także Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta miasta. Na prośbę Piotra Dzika zebrani uczcili pamięć Pawła Adamowicza minutą ciszy. – Wigilię, ten szczególny dzień poprzedzający Boże Narodzenie, Polacy ubrali w różnorodne tradycje. Jedną z najważniejszych jest to, że wszyscy razem spotykają się przy świątecznie przygotowanym stole, a wcześniej dzielą się białym opłatkiem. My również tu przybywamy, by razem z wami spotkać się w tym ważnym miejscu Gdańska, by podzielić się opłatkiem, złożyć sobie życzenia, bo święta Bożego Narodzenia to święta nadziei, którą daje Bóg ludziom dobrej woli – przypominał dziś w Gdańsku ksiądz prałat Ireneusz Bradtke. 24.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Ma 57 metrów długości, 4,5 metra szerokości i waży ponad 150 ton. Działa, ale na razie tylko jako atrakcja świąteczna. Oficjalne otwarcie kładki planowane jest na wiosnę. Termin oddania do użytku obrotowej konstrukcji na Motławie łączącej Główne Miasto z Wyspą Spichrzów już kilkakrotnie był przesuwany. Pierwotnie przeprawa dla pieszych stanowiąca przedłużenie ul. Św. Ducha miała być gotowa na początku 2019 roku. W wyniku niesprzyjających okoliczności (m.in. zarwane nabrzeże przy Bramie Świętego Ducha) inwestycji nie uda się zamknąć do końca grudnia. Mimo że to wciąż jest plac budowy, spółka Granaria Development Gdańsk wznosząca obiekt w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego postanowiła udostępnić go mieszkańcom na czas świąt. Spacerowicze po raz pierwszy mogli wejść na kładkę we wtorek po godzinie 9. Przeprawa czynna jest do godz. 16. Z prezentu będzie można skorzystać także w pierwszym dniu świąt (godz. 10-16). 24.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12568
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP