logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12683
XIX-wieczny Dom Młynarza w Pruszczu Gdańskim po wielu latach doczekał się remontu. Prace ul. Wojska Polskiego 44 ruszyły w tym tygodniu. Kiedy zabytkowy budynek sąsiadujący z wciąż czynnym młynem odzyska dawny blask, będzie służyć młodym parom. Janusz Wróbel zapowiada, że do odrestaurowanego Domu Młynarza przeniesie się Urząd Stanu Cywilnego. – Urokliwa ulica i piękny dom tworzą ku temu idealny z klimat – przekonuje burmistrz Pruszcza. Przed kilkoma laty podczas prac dokumentacyjnych konserwatorzy odkryli tutaj fragmenty modernistycznych dekoracji ściennych pochodzących najprawdopodobniej z czasów międzywojnia. Ozdobą wnętrz Domu Młynarza stanowił przez lata neorenesansowy piec kaflowy. Niewykluczone, że w przyszłości też tak będzie. To dobry czas dla pruszczańskich zabytków. Przy ul. Krótkiej 6 zakończył się remont dworku, w którym w latach 1847-1901 mieszkał doktor Hermann Wiedemann uznawany za jednego z ojców współczesnego Pruszcza Gdańskiego. Założył tu szpital, był też wieloletnim dyrektorem cukrowni. Budynek wzniesiony ok. 1800 roku wkrótce zacznie pełnić funkcję centrum kultury i przestrzeni ekspozycyjnej. 11.02.2020 / fot. Daniel Słoboda / KFP
Wróciliśmy tu jako państwo, bo przetrwaliśmy tutaj jako naród – powiedziała dziennikarzom kanydatka Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska podczas wystąpienia na placu Kaszubskim w Gdyni z okazji 100-lecia zaślubin Polski z morzem. Wspólnie z pomorskimi działaczami partii wicemarszałek Sejmu złożyła kwiaty pod pomnikiem Antoniego Abrahama. – Przetrwaliśmy tutaj dzięki ludziom wyjątkowym, którzy codziennie w swojej działalności pamiętali o tym, co jest dla nich ważne, jakich wartości przestrzegają. Jedną z tych osób jest Antoni Abraham, postać wyjątkowa. Polska jest tutaj także dzięki niemu. Kiedy pojechał do Wersalu walczyć o to, żeby Pomorze było w Polsce, udał się tam i przekonywał, wspierał polską delegację. Wrócił potem do Polski razem z armią Hallera i gorąco wspierał to, żeby spełniło się marzenie wielu osób. I tutaj, w Gdyni, małej wiosce, powstał port i wspaniałe miasto. W 1923 roku na uruchomieniu tymczasowego Portu w Gdyni prezydent Stanisław Wojciechowski [pradziadek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – przyp. red.] powiedział o Abrahamie, że to człowiek wyjątkowy, że jest on przedstawicielem ludu kaszubskiego, księciem kaszubskim, który pozwolił trwać i wytrwać przy swej wierze i mowie, i sprawił, że polska bandera powiewa nad morzem. Gdynia ma szczęście do wyjątkowych ludzi, ma szczęście do ludzi kreatywnych, odważnych. Gdynia ma szczęście także teraz, bo ma dobrego gospodarza. Miasto rozwija się wspaniale dzięki temu, że przedstawiciele Pomorza, Kaszubi, trwają przy swojej wierze, przy swoich wartościach. Dlatego dzisiaj, w 100. rocznicę zaślubin Polski z morzem, składamy tutaj kwiaty, abyśmy pamiętali, że Polska będzie taka, jacy my będziemy. Czerpmy przykład z ludzi, którzy robili to najlepiej jak potrafili – powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska. 10.02.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
– Chce pokłonić się Pomorzu, Kaszubom, ludziom tej ziemi, pokoleniom i grobom tych, którzy o Polskę i polskość tutaj walczyli. W to stulecie, w imieniu całej Rzeczypospolitej, rodaków mieszkających w Polsce i na całym świecie, Bóg wam zapłać za służbę i niezłomną wierność Pomorzu, Polsce, Bałtykowi, Za to wszystko, dzięki czemu możemy być tu dziś razem, stać na polskim Wybrzeżu, możemy trzymać się za ręce, mówiąc: jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. Szczęść wam Boże, Kaszubi – mówił dziś w Pucku prezydent RP Andrzej Duda, uczestnicząc w uroczystości odnowienia zaślubin Polski z morzem.
Obchody 100-lecia powrotu Pomorza do Rzeczypospolitej w odświętnie udekorowanym mieście trwają od kilku godzin. – Jesteśmy dumni, że to właśnie tu, w Pucku, odrodziła się Polska Morska – powiedziała burmistrz Hanna Pruchniewska, rozpoczynając dzisiejsze świętowanie. Na ulicach odświętnie udekorowanego miasta są dziś tłumy. Do Pucka przyjechał prezydent RP. O godzinie 10 Andrzej Duda odsłonił na placu przed kościołem pw. św. Apostołów Piotra i Pawła tablicę upamiętniającą wydarzenia sprzed wieku, a następnie złożył wieniec pod tablicą upamiętniającą mieszkańców Pucka wywiezionych i pomordowanych przez Niemców w lasach piaśnickich w 1939 roku. Kolejnym punktem obchodów było odsłonięcie na Starym Rynku tablicy pamiątkowej poświęconej Antoniemu Miotkemu, kaszubskiemu działaczowi niepodległościowemu, współorganizatorowi uroczystości zaślubin Polski z Bałtykiem w 1920 roku, wieloletniemu burmistrzowi Pucka. O godzinie 11 w kościele św. Apostołów Piotra i Pawła rozpoczęła się msza koncelebrowana pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. W pierwszej ławce zasiedli tuż obok siebie faworyci majowych wyborów prezydenckich – Andrzej Duda i Małgorzata Kidawa-Błońska. Po nabożeństwie goście dzisiejszych uroczystości przeszli w asyście kompanii reprezentacyjnej i orkiestry Marynarki Wojennej do portu rybackiego, gdzie o wczesnym popołudniem miał miejsce akt odnowienia zaślubin Polski z morzem. Na godzinę 14 zaplanowana jest inscenizacja historyczna na terenie dawnej bazy Morskiego Dywizjonu Lotniczego, w miejscu, gdzie sto lat temu doszło do autentycznych zaślubin. 10.02.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP, Anna Rezulak / KFP, Aleksander Knitter / KFP
Dziś 100. rocznica zaślubin Polski z morzem. Wszystkie nasze drogi wiodą do Pucka. O godzinie 9.30 dotarł tu pociąg specjalny z generałem Józefem Hallerem na pokładzie, oficjalnie inaugurując centralne uroczystości powrotu Pomorza do Rzeczypospolitej. Zabytkowy skład ciągnięty przez parowóz Ol49 z Parowozowni Wolsztyn wyruszył z Gdańska około wpół do ósmej. Generałowi i jego żołnierzom (w tych rolach rekonstruktorzy historii) w podróży towarzyszyli samorządowcy z marszałkiem województwa Mieczysławem Strukiem na czele, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, parlamentarzyści z Pomorza, przedstawiciele Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, dziennikarze. Agencja KFP też była w pociągu specjalnym. Po drodze zatrzymaliśmy się na krótko w Gdyni, a potem w Redzie, gdzie z licznym udziałem mieszkańców odbyła się uroczystość odsłonięcia na budynku dworcowym tablicy upamiętniającą przejazd generała Józefa Hallera na zaślubinową uroczystość w Pucku przed 100 laty. „Droga do morza wiedzie przez serca Kaszubów” – napisali na banerze powitalnym gospodarze dzisiejszej uroczystości. W Pucku generała i towarzyszącego mu księdza Józefa Wryczę przywitała wierszykiem kilkuletnia mieszkanka w stroju kaszubskim. Tak jak przed wiekiem na dworcu rozległo się gromkie „Vivat Panie Gnerale!”. A potem jeszcze: „My, mieszkańcy Pucka, czekaliśmy na ciebie sto lat”, po czym tłum ruszył w stronę Rynku, gdzie zaplanowano uroczystości z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy. 10.02.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP, Anna Rezulak / KFP
Przed końcem przyszłego roku powinien zostać oddany do użytku zmodernizowany odcinek ul. Kartuskiej od. ul. Otomińskiej do skrzyżowania z ul. Nowatorów. Inwestycja stanowiąca kontynuację rozbudowy jednej z najdłuższych ulic Gdańska (przedłużenie trasy W-Z) pochłonie ok. 60 mln zł. Połowę tej kwoty miasto wyda jeszcze w tym roku. Kilka dni temu DRMG ogłosiła przetarg na realizację tej inwestycji. Oferty można składać do 5 marca. Równocześnie miasto złożyło wniosek do Ministerstwa Infrastruktury o dofinansowanie rozbudowy ponad 1,2-kilometrowego odcinka Kartuskiej kwotą 14,735 mln zł (połowa wydatków zaplanowanych na ten cel w tym roku). – Trzymajmy kciuki, żeby odpowiedź z ministerstwa była pozytywna. Nie czekamy jednak z założonymi rękoma i kilka dni temu ogłosiliśmy przetarg na realizację tej rozbudowy – mówi prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz.
Projekt „Rozbudowa ul. Kartuskiej w Gdańsku, etap I odcinek od ul. Otomińskiej do Nowatorów” to nie tylko jezdnie, ciągi pieszo-rowerowe, zatoki autobusowe, zjazdy, oświetlenie czy system sterowania ruchem na skrzyżowaniach, ale także modernizacja (lub budowa) kanalizacji deszczowej (z odprowadzeniem do zbiornika retencyjnego przy ul. Maszynowej), sieci wodociągowej, gazowej, telekomunikacyjnej i elektroenergetycznej. Projekt obejmuje m.in. poszerzenie ul. Kartuskiej, rozbudowę i budowę skrzyżowań z drogami poprzecznymi wraz z rozbudową tych dróg w niezbędnym zakresie, budowę dróg serwisowych do obsługi terenów przylegających do ul. Kartuskiej, rozbudowę i budowę ulic poprzecznych w dostosowaniu do nowego układu komunikacyjnego ul. Kartuskiej (ul. Inżynierska, ul. Nowa Inżynierska, ul. Fabryczna oraz drogi zapewniające spójność układu komunikacyjnego). Prace rozpoczną się w pierwszym kwartale tego roku. 10.02.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Jutro 10 Lutego – 100. rocznica zaślubin Polski z morzem. W wielu miastach regionu obchody rocznicowe powrotu Pomorza do Rzeczypospolitej już trwają. W poniedziałek rano z Gdańska wyruszy pociąg specjalny do Pucka, gdzie przed południem rozpoczną się uroczystości centralne z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy. Skład retro ciągnięty przez zabytkowy parowóz z Wolsztyna był w niedzielę atrakcją festynu na gdańskim dworcu głównym nawiązującego do wydarzeń sprzed 100 lat. Tak jak przed wiekiem, gdy generał Józef Haller przybył do nas z Torunia, by spotkać się z pomorską Polonią, lokalnymi władzami i nową administracją województwa, a następnie ruszyć do Pucka, na peronie (piątym) czekały na niego tłumy. W Hallerczyków wcielili się rekonstruktorzy historii. Na dworcu witały ich transparenty „Gdańsk zawsze Polski” i „Nie ma Kaszeb bez Polonii, a bez Kaszeb Polszczi”. Niektórzy mieszkańcy również zadbali o stroje z epoki. W pociągu specjalnym można było skorzystać z usług zakładu fryzjerskiego, który polecał fryzury i bródki à la Haller. Jedną z atrakcji były wspólne fotografie retro z generałem w sepii. Zdjęcia wykonywał oczywiście fotograf z tamtych czasów. Po godzinie 14 nastąpił punkt kulminacyjny. Podobnie jak 100 lat temu, generał Józef Haller (w tej roli Bartosz Puciłowski) przyjął z rąk pomorskich włodarzy dwie zaślubinowe obrączki z platyny ufundowane przez tutejszą społeczność (jedną obrączkę Haller wrzucił kilka godzin później do Bałtyku podczas uroczystości w Pucku, drugą nosił na palcu aż do śmierci 4 czerwca 1960 roku w Londynie). Pierścienie wręczyli Aleksandra Dulkiewicz prezydent Gdańska i Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. – Panie generale, jako potomkowie tamtych wielkich ludzi, którzy opierali się przez 150 lat okrutnej germanizacji, którzy wierzyli w polskość tych ziem, chcemy ci przekazać obrączki, które otrzymał 100 lat temu od Polonii gdańskiej generał Józef Haller z wygrawerowanym napisem „Gdańsk-Puck 10.02.1920" – powiedział marszałek województwa pomorskiego. Prezydent Dulkiewicz zadeklarowała, że dzisiejszy dzień traktujemy nie tylko jako symbol wydarzeń sprzed stu lat, ale także jako zobowiązanie do codziennego patriotyzmu, do brania odpowiedzialności za siebie i za innych każdego dnia. – Bo tylko w ten sposób, patrząc w pana generała życiorys, możemy uczynić Gdańsk, Pomorze i Rzeczpospolitą Polską lepszym miejscem do życia – powiedziała prezydent Gdańska. 8.09.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Pomposa i Wielki Dur porządkują bibliotekę nutową. Pośród partytur odnajdują rekwizyty, na które każdy może się natknąć w domu lub na podwórku. Co one mogą mieć wspólnego z muzyką? Kolejna odsłona przygód bohaterów spektakli familijnych wystawianych przez Operę Bałtycką z myślą o kilkuletnich widzach (a także ich ich opiekunach) nastąpiła w niedzielne przedpołudnie. Tym razem Pomposa (Magdalena Nanowska) znalazła na scenie oparty o pianino bardzo nietypowy przedmiot. Co robią grabie w operze? Może Wielki Dur (Rafał Sambor) zna odpowiedź? I czy to normalne, że na scenie ogrodnik sadzi kwiaty, a fryzjer jednocześnie śpiewa? Dzieje się w tej Operze, szczególnie gdy skrzynia z nutami omyłkowo zostaje zamieniona z innym rekwizytem. W niedzielę 15 marca (godz. 11) „Pomposa i... latanie”, czyli dlaczego warto zdrowo jeść. 9.02.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Na pewno będę strażnikiem Konstytucji, co do tego nie ma wątpliwości. Będę szanowała prawo w naszym kraju, będę pilnowała, żeby ustawy trafiające do podpisu były skonsultowane społecznie i nie budziły konfliktów społecznych (…) Nie ma problemu z Unią Europejską. Unia troszczy się o to, żeby Polska w niej była. Problem z Unią Europejską ma polski rząd i Prawo i Sprawiedliwość – mówiła w sobotni wieczór w Starogardzie Gdańskim wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Kandydatka Platformy Obywatelskiej na prezydenta RP rozmawiała z mieszkańcami Kociewia w auli Pomorskiej Szkoły Wyższej. Podczas spotkania padło wiele pytań dotyczących tzw. tematów wrażliwych, m.in. procesów legislacyjnych, debaty społecznej, sądownictwa, służby zdrowia, ekologii, edukacji rosnących cen czy mniejszości seksualnych. Mieszkańcy byli ciekawi, jakiej ustawy Małgorzata Kidawa-Błońska nie podpisze, jeśli wygra majowe wybory. – Na pewno nie podpiszę ustawy, która pogorszy życie Polaków, odbierze im wolność, będzie ograniczała jakość życia; ustawy zaostrzającej aborcję, ograniczającą jakość życia Polaków (...) Prezydent powinien być gwarantem bezpieczeństwa. Nie powinien być notariuszem, który podpisuje ustawy, tylko adwokatem swoich obywateli, naszego kraju. Każda ustawa, którą podpisuje prezydent, musi dawać gwarancję, że życie obywateli będzie lepsze – powiedziała kandydatka PO na prezydenta. 8.09.2020 / fot. Krzysztof Mania / KFP
Kotki, serduszka z wkładem, olejki na amory, malowana para, którą połączyła miłość aż do grobowej deski... Oliwski Ratusz Kultury od sobotniego przedpołudnia emanował romantyczną aurą. Z myślą o zakochanych – obecnych i przyszłych – Fundacja Wspólnota Gdańska urządziła tu dzisiaj Walentynkowy Pchli Targ. „Walentynki kojarzą się nam z bliskością, radością i przyjemnością obdarowania ukochanej osoby specjalnym upominkiem” – napisali w zaproszeniu organizatorzy. Na stoiskach pojawiły się więc m.in. odzież i obuwie idealne na randkę lub inną romantyczną okoliczność, twarzowe dodatki, książki z miłością w tle, kosmetyki, biżuteria, rękodzieło, gry dla dorosłych i wiele innych zaskakujących artykułów. Najwięcej symboli miłości znaleźć można było na kramiku Magdaleny Lelwic, artystki specjalizującej się we wzornictwie, absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. W jej serduszkach wykonanych z żywicy jubilerskiej tkwiły zatopione kawałki bursztynu, kwiatki, brokaciki, muszelki, miniatury piesków, a nawet najprawdziwsze zasuszone skorpiony. Były tu także muszle w piramidach i koniki morskie w dekorach. Po sąsiedzku uwagę przyciągały kolorowe sceny wymalowane farbami akrylowymi na desce. – Malarstwo to moja pasja. Dla zakochanych mam serdecznego anioła, dla miłośników bajek – Dziadka do Orzechów, dla kociarzy – kotki – prezentuje nam swoje prace pani Magda. Na jednej z kolorowych deseczek paraduje para kościotrupów rodem z meksykańskiego Día de Muertos, tyle że towarzyszy im dobrze nam znane, kaszubskie wzornictwo. A gdzie tu miłość? – To jest miłość aż do grobowej deski – podpowiada autorka prowadząca pracownię wspólnie z mężem pod Kartuzami. Eliksiru miłości szukaliśmy na stoisku pani Dominiki, także mieszkanki Kaszub, która na Facebooku prowadzi profil „Moc. Z natury do skóry”. Jej domeną są naturalne, ręcznie tworzone specyfiki oraz warsztaty kosmetyki naturalnej dla dzieci i dorosłych. – Tak mamy coś takiego. To olejek do kąpieli. Oczywiście wanna musi być odpowiednio duża, by kąpiel mogła być wspólna. Polecam też świece do masażu. Naturalne składniki: masło shea, masło kakaowe, olej z migdałów, olejki eteryczne... Zapalamy ją na ok. 5 minut. Kiedy oleje się roztopią, wylewamy je na dłoń lub na inne części ciała i masujemy. Przyjemny, ciepły masaż dla dwojga to oczywiście doskonała forma spędzenia czasu z bliską osobą – zachwala propagatorka mocy z natury. 8.02.2020 / fot. Anna Rezulak KFP
Zdaniem obserwatorów pogody, zimy już w tym roku nad morzem nie będzie. Przynajmniej tej zimy, która w ogóle nie wygląda i nie działa na nas jak zima, a od kilku dni, mimo że według kalendarza jesteśmy w jej środku, przypomina wiosnę. Słoneczna, spacerowa aura utrzymywać będzie się do następnego weekendu. Śnieg może pojawić się w trzeciej dekadzie lutego, ale na krótko i wyłącznie z deszczem. Przy dodatnich temperaturach powietrza (od 3 do 5 stopni), nawet jeśli spadnie, to długo nad morzem nie poleży. 8.02.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 12683
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP