logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12583
W Warszawie groźne naklejki na pojemnikach śmietnikowych pojawiły się w grudniu ubiegłego roku. Okrągłe znaki z czerwonym krzyżykiem i hasłem oznajmiającym błąd w segregacji polegający na zmieszaniu frakcji bądź umieszczeniu w pojemniku „odpadów spoza systemu” to sygnał dla administratora nieruchomości, że inicjatywa jest teraz po jego stronie. Dopóki nie zrobi porządku, dopóty operator nie odbierze odpadów. W Gdańsku na pojemnikach na szkło, papier, metale i tworzywa sztuczne bądź „bio” od niedawna możemy spotkać czerwone nalepki o nieco innej treści: „Uwaga! Niewłaściwa segregacja. Odpady zostaną odebrane jako zmieszane (wyższa opłata)”. Miasta i firmy obsługujące tę sferę dyscyplinują mieszkańców w sprawie sortowania nie bez kozery. W życie wchodzi znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości porządku w gminach. Od 1 lutego gdańszczanie zapłacą za wywóz śmieci dwa razy więcej niż dotychczas. Gdynian czeka jeszcze większa podwyżka. Wyższe opłaty to nie wszystko. W myśl przepisów krajowych wszyscy w Polsce mamy obowiązek segregowania odpadów na pięć frakcji (szkło, papier, tworzywa i metale, bioodpady, resztkowe). Każdy właściciel nieruchomości w Gdańsku, począwszy od 1 lutego, zobowiązany jest do selektywnego zbierania odpadów, a jeśli dotąd zbierał odpady nieselektywnie, do złożenia przed 1 lutego deklaracji (DO-1, DO-2, DO-3, DO-4). Wzory dostępne są na stronie internetowej Czyste Miasto Gdańsk. Zgodnie z ustawą, w przypadku stwierdzenia braku obowiązkowej segregacji każdorazowo naliczona zostanie właściwa opłata podwyższona stanowiąca dwukrotność stawki podstawowej. 9.01.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Obowiązkowy, bezbłędnie odtańczony polonez, czerwona bielizna, w tym podwiązki na udach maturzystek, a do tego przesąd zakazujący obcinania włosów przed zdaniem ostatniego egzaminu. Tymi prawami studniówki rządzą się od lat. Reszta jest kwestią mody i wyobraźni. Kiedyś bawiono się w szkołach, salach gimnastycznych, na korytarzach, w klasach i aulach. Niektórzy z rozrzewnieniem wspominają tamte czasy (my również przypominamy dawne studniówki na załączonych zdjęciach). Gdzieniegdzie jest tak do dzisiaj, jednak większość maturzystów spędza ten czas hucznej zabawy w bardziej wyszukanych wnętrzach. Studniówki przeniosły się do sal hotelowych, lokali, klubów rozrywkowych czy przestrzeni publicznych, takich jak gdańskie Stadion Energa czy Centrum Stocznia Gdańska. Choć konserwatyści twierdzą, że miejsca te można odwiedzać, kiedy tylko ma się na to ochotę, a bal maturalny w szkole jest tylko raz w życiu, dla wszystkich jedno się nie zmienia: matura na pewno będzie. I to już za ok. sto dni. 8.01.2020 / fot. KFP
Nowe miejsce, wyższa jakość usług, a co za tym idzie większe bezpieczeństwo pacjentów. W Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni zakończyła się modernizacja przestrzeni na potrzeby Oddziału Urologicznego, który został tu przeniesiony ze Szpitala św. Wincentego a Paulo. Uroczyste otwarcie z udziałem członkini zarządu województwa pomorskiego Agnieszki Kapały-Sokalskiej oraz wiceprezydenta miasta Bartosza Bartoszewicza, radnych wojewódzkich i przedstawicieli służby zdrowia odbyło się w środę wczesnym popołudniem. – To drugi w ciągu ostatniego tygodnia oddział urologii w Szpitalach Pomorskich, który oddajemy do użytku po przeprowadzonej modernizacji [w ubiegłym tygodniu podobna uroczystość miała miejsce w Wejherowie – przyp. red.]. Inwestycja w znacznej części została sfinansowana z budżetu województwa pomorskiego. Dzięki niej poprawią się warunki, w jakich diagnozowani i leczeni są pacjenci. Zwiększy się ich bezpieczeństwo oraz jakość pobytu w szpitalu. Głównym zadaniem oddziału jest leczenie nowotworów, ale także leczenie takich schorzeń jak kamica nerkowa, przerost gruczołu krokowego oraz wady wrodzone układu moczowego – mówiła podczas otwarcia członkini zarządu województwa Agnieszka Kapała-Sokalska. W szpitalu im. PCK powstało nowoczesne ambulatorium urologiczne i dziewięć sal dla 25 pacjentów Odnowione zostały m.in. pomieszczenia zabiegowe i łazienki, na oddziale zamontowano monitoring i nowoczesne urządzenia diagnostyczne. – Trudno ukryć radość na twarzy. Na tę chwilę czekaliśmy długo. Było sporo zamieszania i sporo nerwów, jak to zwykle przy remoncie. Dobór kolorów, dobór mebli... Twórczy chaos wynikał oczywiście z zaangażowania, odpowiedzialności i tego, żeby ten oddział prezentował się naprawdę dobrze. Myślę, że będą to właściwie zainwestowane pieniądze i właściciel będzie dumny z tego, w jaki sposób oddział będzie funkcjonować – mówiła Jolanta Sobierańska-Grenda, prezes zarządu spółki Szpitale Pomorskie. – To spełnienie naszych oczekiwań, bo chcieliśmy zrobić profesjonalny Oddział Urologiczny o rozszerzonym zakresie i w innowacyjnej formie, z częścią pobytu jednodniowego. Nie byłoby to możliwe bez olbrzymiej rzeszy ludzi. Bardzo się cieszę, że dowodzę zespołem, który w tak krótkim czasie i z dużym zaangażowaniem potrafił przeprowadzić ten oddział w 2-3 dni – dodawał ordynator Lech Stachurski. Gdyński oddział urologiczny co roku przyjmuje ok. 2,5 tys. pacjentów. Zabiegi operacyjne wykonywane są trzema dostępnymi metodami: tradycyjną, endoskopową i laparoskopową. Głównym zadaniem oddziału jest leczenie nowotworów, m.in. nerki, moczowodu, pęcherza moczowego, gruczołu krokowego czy jądra. Stąd też decyzja o przeniesieniu oddziału do Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni, gdzie kompleksowo leczy się nowotwory. 8.01.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Przez kilka miesięcy przechodnie z zaciekawieniem przyglądali się rusztowaniu stojącemu przy wschodniej ścianie kościoła św. Mikołaja w Gdańsku. Pod nadzorem konserwatora prowadzono prace murarskie przy detalach architektonicznych, których stan zagrażał bezpieczeństwu. Wykonano także prace konserwatorskie przy elewacji. Dotowało je Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Były to jedyne widoczne na zewnątrz prace związane z głośną akcją ratowanie zabytkowej świątyni. Jedyne, ale nie ostatnie. Konserwację tej ściany od strony ul. Lawendowej potraktowano jako swoisty poligon przed kolejnymi pracami. Ciekawie zapowiada się remont ściany północnej, tej od strony hali targowej, gdzie widoczne są pozostałości po krużgankach.
Rusztowanie już zniknęło, ściana jest bezpieczna. Pozostały zdjęcia z prac i przepiękne widoki z rusztowań, jakich nie zobaczymy z tego miejsca przez kolejne co najmniej 100 lat. We wnętrzach świątyni nadal stoją rusztowania, zbudowano również socjalne wzmocnienia pod sklepieniami zagrożonymi zawaleniem. Ponowna otwarcie dwóch naw Mikołaja dla wiernych i zwiedzających planowane jest w okolicach Wielkanocy. 8.01.2020 / zdjęcia: Daniel Słoboda / KFP, Krzysztof Mystkowski / KFP
Małpki, pandy, roboty, wielbłądy, foczki, tęcze, ogórki, jeżodinozaury... Ponad 400 pluszaków pochodzących ze zbiórki prowadzonej od października ubiegłego roku przez gdański sklep IKEA trafiło do pacjentów Szpitala Dziecięcego Polanki im. Macieja Płażyńskiego w Gdańsku. Za zabawki zapłacili klienci. Uroczystość przekazania kartonów wypełnionych maskotkami z kultowej serii Sagoskatt (i nie tylko) zaprojektowanymi przez dzieci z całego świata miała miejsce w środowe przedpołudnie. Podopieczni oliwskiej placówki już po raz drugi zostali tak hojnie obdarowani przez pracowników i klientów IKEA Gdańsk. Ale skorzystają także inni, bowiem dochód ze sprzedaży zabawek z limitowanej kolekcji we wszystkich sklepach sieci przekazywany jest rokrocznie na cele charytatywne. W Polsce fundusze zasilą tym razem program edukacji ekologicznej dzieci i młodzieży. – W działania dobroczynne angażujemy się od 16 lat. Co roku wybierana jest placówka, do której trafiają zebrane pluszaki. Kierując się sugestiami naszych pracowników, tym razem ponownie wspieramy Szpital Dziecięcy Polanki, do którego trafiają mali pacjenci z całego województwa. Potrzeby są tu ogromne i wiele dzieci można pocieszyć w chorobie – mówi Blanka Gniewkowska z działu marketingu w IKEA Gdańsk. – Maskotki odgrywają ważną rolę w procesie powrotu dzieci do zdrowia. Dzięki nim można poczuć się pewniej i bezpieczniej. Pluszowa przytulanka to powiernik dziecięcych sekretów. Sprzyja także budowaniu dobrych relacji z rówieśnikami. Jesteśmy bardzo wdzięczni firmie IKEA za zorganizowanie akcji, a wszystkim klientom, którzy kupili dla naszych małych podopiecznych pluszowe zabawki, składamy serdeczne podziękowania – mówi Jarosław Cejrowski, rzecznik prasowy Szpitala Dziecięcego Polanki. 8.01.2020 / fot. Eryk Puchała / KFP
Po ponad 37 latach do Teatru Wybrzeże ponownie wraca Kordian Juliusza Słowackiego. Premiera spektaklu w reżyserii Adama Orzechowskiego już w piątek 10 stycznia o godzinie 19.00 na Dużej Scenie. Dramaturg: Radosław Paczocha Scenografia, kostiumy, światła: Magdalena Gajewska Muzyka: Marcin Nenko Projekt plakatu: Paweł Kamiński W spektaklu występują: Magdalena Gorzelańczyk, Piotr Biedroń, Michał Jaros, Marcin Miodek, Robert Ninkiewicz, Grzegorz Otrębski i Paweł Pogorzałek. 7.01.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Wielka Zbrojownia znowu na chwilę stała się dworem okrutnego króla Heroda, Neptun po raz kolejny był świadkiem zwycięskiej walki dobra ze złem, a Zielona Brama pokłoniła się razem Kacprem, Melchiorem i Baltazarem Świętej Rodzinie. Tysiące gdańszczan i gości odwiedzających nasze miasto w dniu Objawienia Pańskiego wzięło udział w 10. gdańskim Orszaku Trzech Króli. Do wspólnego świętowania pod hasłem „Cuda, cuda ogłaszają” zaprosiły nas Stowarzyszenie SUM oraz Stowarzyszenie Kulturalne Wspierania Edukacji i Rozwoju z Oliwy. Tam się ta historia gdańskich orszaków przed laty zaczęła. W poniedziałek kolędnicy ze śpiewnikami w dłoniach i papierowymi koronami na głowach ruszyli w południe sprzed Bazyliki Mariackiej. Na czele pochodu konno poruszali się Trzej Mędrcy ze Wschodu prowadzeni przez gwiazdę, werblistów, dziecięce grupy rycerzy i dam dworu, a także dworzan z darami. W rolę Melchiora już po raz ósmy wcielił się dyrektor oliwskiego zoo Michał Targowski. Tak jak przed rokiem królami byli także szef Nadbałtyckiego Centrum Kultury Larry Okey Ugwu i Grzegorz Wszelaczyński z Zespołu Szkół Fregata, której młodzież i rodzice bardzo licznie uczestniczą w Orszaku. Magię wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat przybliżał uczestnikom święta doświadczony narrator Michał Juszczakiewicz. Kulminacja – składanie pokłonów i darów Świętej Rodzinie – miała miejsce na scenie usytuowanej przed Zieloną Bramą. W role Maryi Józefa i Dzieciątka wcielili się tym razem Olek i Cristiana Cavalieri Lukasiewicz oraz ich 5-miesięczny synek Leonard. Orszakowy Józef jest polskim Kubańczykiem, a Maryja – polską Włoszką. Oboje od dzieciństwa mieszkają w Polsce. Na zakończenie uroczystości wszyscy śpiewali polskie kolędy wspólnie z chórem Towarzystwa Śpiewaczego Gryf z Trąbek Wielkich oraz dziećmi ze szkół Fregata. Potem wysłuchaliśmy jeszcze koncertu carillonowego z wieży Ratusza Głównego Miasta. 6.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gdynia była dziś jednym z blisko 900 polskich miast i miejscowości, których ulicami przeszły orszaki Trzech Króli. W plenerowych obchodach uroczystości Objawienia Pańskiego uczestniczyło tu kilka tysięcy mieszkańców. Gdyński 8. Orszak Trzech Króli wyruszył w południe sprzed kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Paradny pochód poprzedziła msza. Kacper, Melchior i Baltazar, "płynąc" łodzią Akademii Marynarki Wojennej, prowadzili gdynian ulicami Armii Krajowej, Świętojańską i Partyzantów na Wzgórze św. Maksymiliana do stajenki przy kościele Franciszkanów, gdzie rozegrały się finałowe sceny ulicznych jasełek. Podczas uroczystości wolontariusze rozdali wiernym tysiące papierowych koron i śpiewników z kolędami. Wzorem lat ubiegłych Orszakowi Trzech Króli towarzyszyła kwesta na rzecz Stowarzyszenia Hospicjum im. św. Wawrzyńca w Gdyni. 6.01.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Tragiczny pożar hospicjum Chojnicach. Cztery osoby nie żyją, 22 trafiły do szpitali. Burmistrz Chojnic ogłosił dwudniową żałobę.
Do tragedii przy ul. Strzeleckiej doszło w poniedziałkową noc. Straż pożarna została zaalarmowana kilka minut po godzinie 3. W akcji gaśniczo-ratowniczej uczestniczyło 14 zastępów (około 40 strażaków). Jako pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci. To oni wspólnie z personelem placówki przeprowadzili akcję ewakuacji. W hospicjum znajdowało się 24 pacjentów i dwoje pracowników. Pożar wybuchł w niewielkim pomieszczeniu o powierzchni ok. 8 m kw. Jak informuje policja, prawdopodobną przyczyną tragedii było zaprószenie ognia przez jednego z podopiecznych hospicjum palącego papierosy. Akcję ewakuacyjną utrudniało ogromne zadymienie. Jak informuje st. bryg. Marian Hinca, rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, ofiarami żywiołu są podopieczni hospicjum. – Jedna osoba już nie żyła, kiedy weszliśmy do środka budynku. Pozostałe trzy zmarły po ewakuacji, jedna w drodze do szpitala – przekazał dziennikarzom rzecznik komendanta. Lekko ranni zostali dwaj policjanci i dwie osoby z personelu hospicjum. Do szpitali w Chojnicach i Człuchowie trafiło 22 poszkodowanych, większość z objawami zatrucia dymem. - Ich życie nie jest zagrożone - poinformował burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
O godzinie 14 w chojnickiej bazylice zostanie odprawiona msza święta w intencji ofiar i poszkodowanych. W mieście został odwołany orszak Trzech Króli. Nie odbędą się także koncerty noworoczne. Żałoba w Chojnicach potrwa do środowego wieczoru. 6.01.2020 / fot. Ramona Wieczorek / Czas Chojnic / KFP, Maria Sowisło / KFP
Pogoda sprzyja spacerom. Warto zawsze przy sobie mieć chociaż mały aparat fotograficzny, nawet ten w telefonie komórkowym. Na Długim Pobrzeżu przed jednym z lokali można sfotografować pomysłową choinkę zrobioną z butelek. Patrząc z Zielonego Mostu po raz ostatni spojrzeć obiektywem na cumujące tutaj od stuleci statki, a od kilkudziesięciu statki wycieczkowe Żeglugi Gdańskiej. Ten charakterystyczny widok od Gdańska wkrótce przejdzie do historii, być może na zawsze. Miasto chce zlikwidować przystań w tym miejscu. Za Zielonym Mostem od kilku lat nowe popularne miejsce spacerów. Drewniany pomost wzdłuż wyspy Spichrzów, tuż przed zachodem słońca na jego deskach kładę się długie cienie spacerowiczów. Można też sfotografować nową, jeszcze nieczynną kładkę pomiędzy wyspą Spichrzów a ul. Świętego Ducha. To ona prawdopodobnie jest powodem wycofanie już niedługo statków z tej części Motławy. Jej celem jest ułatwienie komunikacji pomiędzy wyspą z hotelami i restauracjami, a pozostałą częścią miasta. Zdjęcia zostały zrobione ważącym 300 gramów i mieszczącym się w kieszenie aparatem Sony RX100V. 5.01.2020 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 12583
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP