logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11179
Nawet najdłuższe wakacje mają swój koniec. Czas do szkoły! W Sopocie nowy rok szkolny 2018/2019 w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości witano dziś Paradą Niepodległościową. Dzieciaki, młodzież i nauczyciele sopockich z placówek oświatowych przemaszerowali pod biało-czerwonymi barwami ul. Bohaterów Monte Cassino do muszli koncertowej. Towarzyszyli im m.in. bębniarze, szczudlarze oraz grupa rekonstrukcji historycznej. Kontynuacją uroczystej inauguracji roku szkolnego był patriotyczny program muzyczny w wykonaniu podopiecznych Młodzieżowego Domu Kultury. Na placu przy muszli można było także zapoznać się ofertą stanowisk edukacyjnych przygotowanych m.in. przez Muzeum Sopotu, MDK, bibliotekę, straż pożarną i WOPR.
W roku szkolnym  2018/19 do sopockich szkół uczęszczać będzie 3750 uczniów. Naukę w podstawówkach rozpoczyna 1631 młodych sopocian. Po raz pierwszy w ławce szkolnej zasiądzie 186 pierwszoklasistów. Sopockie przedszkola przyjmą 724 podopiecznych, co jak informuje magistrat, w pełni zaspokaja potrzeby mieszkańców. W sopockich placówkach zatrudnionych jest 617 nauczycieli. 3.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Walka o fotel prezydenta Gdańska będzie niezwykle zacięta. Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych na zamówienie Onetu i „Faktu” pierwszą turę wyborów wygrałby dzisiaj Jarosław Wałęsa. Kandydata Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej popiera 31,8 proc. wyborców. Na drugim miejscu z 27,5-procentowym poparciem plasuje się Paweł Adamowicz startujący z bezpartyjnego komitetu Wszystko dla Gdańska, a tuż za urzędującym prezydentem jest kandydat Zjednoczonej Prawicy Kacper Płażyński, który może liczyć na 26,6 proc. głosów. „Dziękuję bardzo za wsparcie mieszkańców Gdańska! Dużo ciężkiej pracy przed nami, najważniejszy sondaż odbędzie się 21 października przy wyborczych urnach” – skomentował te doniesienia lider sondażu na swoim profilu facebookowym. W dniu rozpoczęcia roku szkolnego 2018/2019 Jarosław Wałęsa zaprosił z dziennikarzy lokalnych mediów na konferencję prasową poświęconą edukacji. – Chcę reorganizacji funkcjonowania magistratu w Gdańsku. Na pewno kompetencje prezydentów ulegną zmianie i na pewno powołam wiceprezydenta odpowiedzialnego za edukację, który będzie się tylko tym i wyłącznie zajmował (...) Jeżeli pomyślimy, że na edukację miasto przeznacza blisko miliard złotych, jeżeli pomyślimy o skali tego projektu, liczbie szkół, nauczycieli i o oprawie zewnętrznej, która jest niezbędna do funkcjonowania placówek oświatowych, to trzeba jasno powiedzieć, że nie może to być na głowie człowieka, który zajmuje się też innymi sprawami. Edukacja jest tak ważna dla mnie, że powinien się nią zajmować jeden człowiek, który będzie odpowiadać za dobre i umiejętne wprowadzenie naszych zmian – zapowiada kandydat Koalicji Obywatelskiej. Zdaniem Jarosława Wałęsy należy usprawnić komunikację na linii Urząd Miejski – dyrektorzy szkół, nauczyciele, uczniowie. Proponuje on powołanie w strukturach magistratu Wydziału Edukacji (obecnie funkcjonuje tu referat organizacji edukacji i wychowania w Wydziale Rozwoju Społecznego). – Jeżeli popatrzymy na to, co się dzieje w kontekście deformy, którą przeforsowało PiS, nie ulega wątpliwości, że edukacja powinna być i będzie jednym z priorytetów kolejnej kadencji. Musimy zrobić wszystko, żeby uczniowie byli jak najlepiej przygotowani, ale nie tylko oni, także nauczyciele muszą mieć w mieście odpowiednią bazę kształcenia i dokształcania. To wszystko będziemy starali się zapewnić w kolejnej kadencji, bo edukacja jest jednym z priorytetów naszego programu – zadeklarował kandydat na prezydenta Gdańska. 3.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
250 rekonstruktorów i 130 koni uczestniczyło w inscenizacji szarży 18 Pułku Ułanów Pomorskich pod Krojantami zorganizowanej w 79. rocznicę wydarzenia. Widowiskowa rekonstrukcja z udziałem tysięcy widzów powróciła po dwuletniej przerwie spowodowanej nawałnicą, która w sierpniu ubiegłego roku dotknęła powiat chojnicki, w tym również okolice Krojant. Rekonstruktorzy pomagali wtedy przy usuwaniu szkód, jakie wyrządził żywioł. Część plenerowa święta upamiętniającego bohaterstwo polskich kawalerzystów została odwołana, a zaoszczędzone tą drogą środki trafiły do najbardziej potrzebujących rodzin. W tym roku oprócz inscenizacji historycznej wielotysięczna publiczność mogła podziwiać także szarżę w nowoczesnym wydaniu kawalerii zmotoryzowanej, pancernej i powietrznej. Jedną z atrakcji spotkania z historią w gminie Chojnice była prezentacja sprzętu polskiej armii, m.in. współczesnych czołgów, rosomaków i śmigłowców wielozadaniowych typu Sokół. 2.09.2018 / fot. Aleksander Knitter / KFP
Muzyka minionych lat, ubrania, które wyszły z mody, samochody pamiętające drogi PRL-u. Na zakończenie wakacji Dolne Miasto znowu wybrało się w podróż do przeszłości. Zabawa w stylu retro gościła tu po raz czwarty, przyciągając tysiące gdańszczan i turystów. Przy Kurzej można było potańczyć na „fajfie” – standardy jazzowe, swing i muzykę taneczną całego świat grał Detko Band. Z Łąkowej na Wróblą przechodziło się do świata dużych i małych fiatów, żuków, ikarusów, pośród których prawdziwą perełką był pięknie odrestaurowany ford A z 1930 roku. Żółto-czarny pojazd jechał Łąkową na czele Retro Parady po raz pierwszy goszczącej w programie zabawy na Dolnym Mieście. Droga do największych tajemnic z przeszłości tej części Gdańska zaczynała się na Wróblej, gdzie na miłośników podróży czekali Opowiadacze Historii. Oczywiście nie mogło zabraknąć tu muzycznych wspomnień. Na scenie głównej usytuowanej na skrzyżowaniu Kurzej i Wróblej jako gwiazda wieczoru wystąpiła Sheyla Bonnick, wokalistka śpiewająca w kultowej grupie disco Boney M. na początku działalności zespołu (od 1975 r.). Wcześniej można było posłuchać tutaj takich wykonawców jak Jelonek, DownTown Brass (muzyka ze znanych filmów i bajek) oraz dziecięcego zespołu My3. Następna zabawa retro za rok. 2.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Ostatni dzień festiwalu Miasto Słowa towarzyszącego Nagrodzie Literackiej Gdynia 2018 upłynął czytelnikom pod znakiem spotkań z laureatami prestiżowych tytułów. Nowo otwarty Konsulat Kultury należał w niedzielę do Krzysztofa Mrowcewicza, Dominika Bielickiego, Pawła Sołtysa i Sławy Lisieckiej. Rozmowy ze zdobywcami Kostek Literackich 2018 poprowadził Michał Nogaś. Gościem miłośników literatury pięknej był także dramaturg, felietonista i scenarzysta filmowy Jerzy Pilch, laureat Nagrody Literackiej Gdynia za rok 2014 („Wiele demonów”). Rozmowa z pisarzem toczyła się wokół jego najnowszej powieści pt. „Żywego ducha”, którą autor nazywa swoją wersją końca świata. Postapokaliptyczna wizja tej powieści skłania do zadawania pytań ostatecznych, i to nim przede wszystkim poświęcone było to spotkanie. Nie zbrakło przy tej okazji dygresji na tematy piłki nożnej, studiów polonistycznych, dzieł filmowych Wojciecha Smarzowskiego i pięknych, długich, wielokrotnie złożonych zdań, których dziś szukać można w młodości bohatera niedzielnego spotkania. – Na starość pisze się prościej. To nie jest mój przypadek, tylko tzw. późna twórczość, która często polega na uproszczeniu, na skróceniu, na wzroście lakoniczności wypowiedzi. Czytywałem recenzje, w których pisywano, że Pilch byłby znośny, gdyby nie jego długie zdania (…) Jak zacząłem skracać, to niejednokrotnie ci sami pisali, gdzie są długie zdania. I radź tu sobie człowieku w życiu literackim – przedstawiał zawiłości swojej drogi zawodowej laureat Kostki Literackiej. 2.09.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Białe Lwy Gdańsk zakończyły sezon zasadniczy Ligi Futbolu Amerykańskiego w odmianie dziewięcioosobowej z kompletem zwycięstw. Ich rywalem w walce o awans do finału rozgrywek będzie ekipa Jaguars Kąty Wrocławskie (15 lub 16 września). W ostatnim meczu grupy B LFA 9 podopieczni Mike'a Ricciego pokonali na stadionie Ogniwa Sopot Seahawks Gdynia B 50:16 (8:8, 16:8, 18:0, 8:0). 2.09.2018 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
– Z Westerplatte zwracam się do wszystkich rodaków: tych, którzy nam sprzyjają, do naszych przeciwników i do opozycji, by takie miejsca, jak to, były miejscami zgody (…) Pójdźmy razem w jednym marszu niepodległości 11 listopada – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas obchodów 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej pod pomnikiem Obrońców Wybrzeża. Gospodarz wydarzeń rocznicowych, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, zaapelował o pierwszeństwo w życiu publicznym „prawa, a nie siły, zaufania, a nie wrogości, prawdy, a nie kłamstwa”. W uroczystościach wzięli także udział marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak i minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.
Dźwięk syren u stóp rozświetlonego pomnika Obrońców Wybrzeża na półwyspie Westerplatte rozległ się o godz. 4.45, w 79 lat po rozpoczęciu ataku niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein na placówkę Wojskowej Składnicy Tranzytowej, który zapoczątkował II wojnę światową. Gdy syreny umilkły, przemówili Westerplatczycy. Ich wspomnienia płynęły z ekranu, w tle prezentowane były zdjęcia z dni oblężenia. Przed świtem uczestnicy uroczystości odśpiewali wspólnie hymn Polski. Modlitwę za poległych zmówił metropolita gdański abp. Sławoj Leszek Głódź. Po raz pierwszy w 20-letniej historii obchodów u stóp pomnika zabrzmiała międzywyznaniowa modlitwa przedstawicieli kościołów greckokatolickiego, prawosławnego, ewangelicko-augsburskiego oraz gminy wyznaniowej żydowskiej. Także po raz pierwszy w historii przedstawiciel Gdańskiej Chorągwi ZHP odczytał „Odezwę harcerską”. Zgodnie z porozumieniem zawartym przez władze Gdańska i MON Apel Pamięci został odczytany przez żołnierza, a odpowiedzi na wezwania apelu wygłosili wspólnie żołnierze i harcerze.
– Westerplatte symbolizowało nadzieję na obronę terytorium Polski. Komunikat radiowy „Westerplatte broni się dalej” dodawał sił obrońcom na innych polach bitew września 1939 roku. Dawał nadzieję wtedy i daje ją dzisiaj, że w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa potrafimy być razem, potrafimy się zjednoczyć (…) Jan Paweł II w z tego miejsca mówił do młodzieży, każdy ma swoje Westerplatte, jakieś wyzwanie przed którym nie wolno mu zdezerterować... Przed nami wielkie zadanie. Nazywa się Polska (…) możliwie zjednoczona wokół najwyższych celów: racji stanu, niepodległości. Dlatego dziś z tego miejsca, przed którym każdy chyli czoło, chcę zwrócić się do wszystkich rodaków, niezależnie od sympatii i poglądów, żeby takie miejsca jak to były miejscami zgody. W najważniejsze dni powinniśmy być razem. A właśnie takim najważniejszym dniem przed nami jest dzień 11 listopada, 100-lecie odzyskania niepodległości. Dlatego w ten wielki dzień dla całego narodu bądźmy razem, pójdźmy w jednym marszu niepodległości. Jestem pewien, że ci, którzy tutaj walczyli o naszą niepodległości, pragnęliby właśnie tego – zaapelował na Westerplatte premier Mateusz Morawiecki.
Gospodarz uroczystości, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, w swoim wystąpieniu również przypominał, że obchody 79. rocznicy światowego konfliktu mają wyjątkowy charakter także z tego powodu, że przypadają w roku doniosłych rocznic dla polskiej i europejskiej pamięci, w setną rocznicę zakończenia I wojny światowej i odrodzenia państwa polskiego, będącego spełnieniem nadziei wszystkich, którzy walczyli o jego niepodległość. – Z jednej strony wrzesień 1939 roku jest najbardziej wyrazistym znakiem klęski nadziei, jakie zrodził listopad 1918 roku, nadziei na pokój w Europie. Z drugiej strony jest symbolem naszej walki z totalitaryzmem nazistowskim i sowieckim. Finał naszych zmagań przypadł dopiero na rok 1989, gdy upadł komunizm w naszej części Europy. Nastąpiło to za sprawą wielkiego, pokojowego ruchu Solidarności. Wówczas wiedzieliśmy, że nie ma większego niebezpieczeństwa dla wolności, niż zawłaszczenie władzy przez jedną grupę, niż wola polityczna idąca nad prawem. Naszym celem była zjednoczona Europa (…) Dzisiaj jednak widzimy, jak to wszystko odchodzi w przeszłość, jak słabnie oddziaływanie tamtej lekcji historii. Kwestionuje się rządy prawa, a nawet podważa naszą obecność w Unii Europejskiej. Widzimy jak zmienia się sens i znaczenie najważniejszych dla każdego Polaka słów: ojczyzna, Polska, wolność, Europa. To buduje mury, a nie mosty porozumienia. Bezpieczną przyszłość można budować tylko na drodze odpowiedzialności za bieg spraw tu i teraz. Miarą odpowiedzialnego patriotyzmu, takiego, jaki praktykujemy na co dzień w Gdańsku, jest szukanie tego, co łączy a nie dzieli, pojednania, a nie odwetu. Dlatego apelujemy o pierwszeństwo w życiu publicznym prawa, a nie siły, zaufania, a nie wrogości, prawdy a nie kłamstwa – podkreślał Paweł Adamowicz. 1.09.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W 79. rocznicę wybuchu II wojny światowej prezydent RP Andrzej Duda oddał hołd siedmiu tysiącom Polaków rozstrzelanych przez hitlerowców jesienią 1939 r. i zimą 1940 r. w Lesie Szpęgawskim koło Starogardu Gdańskiego. Do dziś nazwiska wielu ofiar tych zbrodni – głównie przedstawicieli kociewskiej i kaszubskiej inteligencji, ale także pacjentów i personelu szpitala psychiatrycznego w Kocborowie oraz miejscowych Żydów – pozostają nieznane. W 1944 roku, kiedy zbliżała się Armia Czerwona, Niemcy zacierali ślady swoich zbrodni. Specjalne oddziały SS przy pomocy więźniów rozkopywały mogiły, paliły szczątki ofiar, po czym z powrotem wrzucały je do grobów, obsypywały wapnem i zakopywały. Trwało to kilka tygodni.
Sobotnie uroczystości w Lesie Szpęgawskim z udziałem głowy państwa, lokalnych samorządowców, harcerzy i mieszkańców ziemi kociewskiej miały kameralny charakter. Prezydent Duda pomodlił się, złożył wieniec pod pomnikiem pomordowanych oraz zapalił znicze na masowych grobach. W przechadzce po lesie otaczającym polankę, na której znajduje pomnik, prezydentowi towarzyszyli samorządowcy i mieszkańcy okolicznych miejscowości. 1.09.2018 / fot. Krzysztof Mania / KFP
– Nigdy więcej wojny (...) Nigdy więcej rozdarcia Rzeczypospolitej. Zaklinam nas wszystkich, a przede wszystkim młode pokolenie, by tak prowadzić politykę i polskie sprawy, aby nigdy więcej zagrożenie nie spłynęło na naszą Rzeczpospolitą – apelował prezydent RP Andrzej Duda w Tczewie podczas uroczystości upamiętniających 79. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Obchody rozpoczęły się o godz. 4.25 przy obelisku na skwerze Bohaterów Szymankowa upamiętniającym polskich celników i kolejarzy zabitych przez Niemców 1 września 1939 r., niedaleko mostów na Wiśle. Punktualnie o godzinie 4.34  z głośników został puszczony dźwięk przelatujących samolotów, a na moście drogowym odpalone zostały materiały pirotechniczne. Według historyków dworzec kolejowy w Tczewie oraz przyczółki mostów zostały zbombardowane przez niemieckie samoloty jeszcze przed wydarzeniami w Wieluniu oraz na Westerplatte. Atak lotniczy miał uniemożliwić polskim żołnierzom wysadzenie mostów, którzy nie chcieli dopuścić do ich przejęcia przez Wehrmacht w stanie nienaruszonym.
– 1 września i 17 września to czarne plany na mapie roku 100-lecia odzyskania niepodległości. To daty, które przypominają nam o dniach, kiedy znowu straciliśmy naszą ojczyznę, kiedy Polska znowu została rozdarta na 6 lat pomiędzy dwóch wielkich naszych wrogów. Pomiędzy dwa państwa, które wtedy były państwami o ustrojach totalitarnych – przez hitlerowskie Niemcy i przez Związek Sowiecki, przez Hitlera i przez Stalina – podkreślił prezydent. Andrzej Duda przypomniał, że 6 lat od tamtego 1 września II wojna na całym świecie pochłonęła ok. 60 mln istnień, a 10 proc z tego to byli Polacy. – Polska w tej wojnie poniosła ogromne straty (...) To niezwykle ważna lekcja w historii dla Polski, dla Polaków, ale przede wszystkim dla Europy i świata – jak ważna jest jedność, pokój jak ważny jest wzajemny szacunek pomiędzy narodami, państwami, jak ważne jest współdziałanie, przestrzeganie prawa międzynarodowego, które niesie w sobie absolutną gwarancję pokoju – przekonywał. – Cześć i chwała Bohaterom. Wieczna pamięć Poległym. Niech żyje wolna, niepodległa Polska – zakończył prezydent Andrzej Duda. 1.09.2018 / fot. Krzysztof Mania / KFP
Co najmniej przez najbliższe dwa tygodnie Lechia Gdańsk będzie zajmować pozycję lidera Lotto Ekstraklasy. Komfortową sytuację biało-zieloni zawdzięczają skutecznej grze o punkty w dzisiejszej potyczce na Stadionie Energa z Koroną Kielce oraz kalendarzowi rozgrywek. Ligowcy powrócą na boiska dopiero 14 września, po przerwie spowodowanej meczami reprezentacji. Lider zagra dzień później w Krakowie z niezwykle skuteczną ostatnio Wisłą.
7. kolejka piłkarskiej ekstraklasy: Lechia Gdańsk – Korona Kielce 2:0 (1:0).
Bramki: Flavio Paixao (25' – karny, 69'). Widzów. 13 872.
LECHIA: Kuciak – Fila (78' Nunes), Nalepa, Vitória, Mladenović – Łukasik – Mak (67' Arak), Sopoćko, Lipski, Haraslin (84' Chrzanowski) – Paixao. 31.08.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 11179
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP