logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11988
Narodowe Muzeum Morskie i statek muzeum Sołdek w nowej iluminacji. 03.06.2019 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Budowanie wspólnoty. Paweł Adamowicz i gdańszczanie - to wystawa poświęcona śp. prezydentowi Gdańska. Plenerowo, na Długim Targu, zaprezentowane zostaną fotografie a w Sali Zimowej Ratusza Głównego Miasta pamiątki po śp. Pawle Adamowiczu. Wystawa w ratuszu będzie zapowiedzią powstającej wystawy stałej opowiadającej historię gdańskiej samorządności. 03.06.2019 fot. Anna Bobrowska / KFP
Trzeci dzień obchodów częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca '89. 03.04.2019 fot. Anna Rezulak / KFP
– Chcielibyśmy, żeby to miejsce było lepiej upamiętnione, a przede wszystkim od strony edukacyjnej, żeby było bardziej interaktywne. Dobrze, że presja czyni zmiany, że miejsce to uporządkowano. Dzisiaj śmieci nie widzieliśmy – powiedział wicepremier Piotr Gliński podczas poniedziałkowej wizyty na Westerplatte. W spacerze po półwyspie szefowi resortu kultury i dziedzictwa narodowego towarzyszyli wiceminister Jarosław Sellin i dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki. Wizytatorzy dzielili się z dziennikarzami swoją wizją stworzenia na Westerplatte plenerowego muzeum, które miałoby bardzo szczegółowo opowiadać o siedmiu dniach walk oraz o losach żołnierzy i oficerów. Rząd chce przeznaczyć na to ponad 100 mln zł. Jak zadeklarował wiceminister Sellin, placówka miałaby powstać na terenie obejmującym miejsca, gdzie we wrześniu 1939 roku toczyły się walki (wraz z pozostałościami fortyfikacji). Kopiec i stojący na nim pomnik Obrońców Wybrzeża, o losy którego w dobie przygotowywanej przez partię rządzącą specustawy „Westerplatte” niepokoją się gdańscy samorządowcy, nie są takim miejscem. – To jest upamiętnienie, które zostało oczywiście zaprojektowane na miarę tamtych czasów, ale ja przynajmniej nie przewiduję, żebyśmy jakieś zmiany w tym fragmencie czynili. Kopiec to jest zawsze w polskiej historii, i nie tylko, miejsce, które upamiętnia rzeczy wielkie i godne, a Westerplatte jest symbolem tego, co najcenniejsze, co dla wspólnoty politycznej jej członkowie mogą zrobić, czyli poświęcić życie – powiedział wicepremier Piotr Gliński. 3.06.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Przedstawiciele kilkunastu związków wyznaniowych wspólnie z samorządowcami przybyłymi do Gdańska na obchody 30. rocznicy pierwszych częściowo demokratycznych wyborów połączyli się w modlitwie dziękczynnej za dar wolności. Nabożeństwu międzywyznaniowemu w bazylice Mariackiej przewodniczył ks. prałat Ireneusz Bradtke. – 30 lat temu, 4 czerwca 1989 roku, w częściowo wolnych wyborach dokonaliśmy zmiany kierunku, wybraliśmy wolność. Ten dar, to wyzwanie, ale także zadanie, które każdy z nas próbuje w sposób jak najpiękniejszy zrealizować – mówił proboszcz świątyni nazywanej koroną Gdańska. Prałat przypomniał, że idea zorganizowania w Gdańsku Święta Wolności i Solidarności z udziałem samorządowców z całej Polski zrodziła się w sercu śp. Pawła Adamowicza. Po nabożeństwie duchowni i samorządowcy przeszli do kaplicy, w której znajduje się urna z prochami długoletniego prezydenta Gdańska, by w ciszy oddać mu hołd. W modlitwie ekumenicznej udział wzięli m.in. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, prezydent Lublina Krzysztof Żuk, prezydent Wrocławia Jacek Sutryk oraz prezydent Szczecina Piotr Krzystek. Z samorządowcami modlili się ks. Marcin Hintz – biskup Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ks. Sebastian Niedźwiedziński – proboszcz Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego, ks. Rafał Michalak – proboszcz parafii Kościoła Polskokatolickiego, ks. Dariusz Jóźwik – proboszcz Prawosławnej Parafii Katedralnej Św. Mikołaja, Tomasz Ropiejko – pastor Kościoła Zielonoświątkowego Zbór w Gdańsku, Olgierd Chazbijewicz – przewodniczący gminy muzułmańskiej, Michał Samet – przewodniczący gminy wyznaniowej żydowskiej, ks. mitrat Józef Ulicki – proboszcz parafii grekokatolickiej, pastor Robert Miksa z Kościoła Chrześcijan Baptystów oraz ks. kanonik Dariusz Ławik – archidiecezjalny referent ds. ekumenizmu Archidiecezji Gdańskiej.3.06.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Wicepremier Piotr Gliński goszczący w Gdańsku na solidarnościowych obchodach 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny odwiedził w poniedziałkowe popołudnie kościoły św. Mikołaja oraz św. Piotra i Pawła. Obie świątynie zmagają się z przeciwnościami losu. Bazylika przy Świętojańskiej, jeden z najstarszych gdańskich kościołów, z końcem października 2018 roku została zamknięta do odwołania ze względu na zły stan techniczny grożący katastrofą budowlaną. Trwają prace nad planem ratowania zabytku. Ojcowie dominikanie, gospodarze świątyni, mogą liczyć na pomoc państwa, samorządu i obywateli. Ona już płynie. – Kościół św. Mikołaja otrzymał w 2017 od ministerstwa ponad 100 tysięcy złotych, a w tej chwili, w drugim naborze złożył aplikację na ponad 340 tysięcy złotych na prace przy fasadzie wschodniej, gdzie cegły są bardzo luźne. Drugi problem jest konstrukcyjny, jest bardzo duża niestabilność podłoża. Do końca miesiąca ma być gotowa ekspertyza i wtedy ojcowie dominikanie będą działać, a my będziemy pomagać - zapowiedział Piotr Gliński. 3.06.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Wicepremier Piotr Gliński goszczący w Gdańsku na solidarnościowych obchodach 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny odwiedził w poniedziałkowe popołudnie kościoły św. Mikołaja oraz św. Piotra i Pawła. Obie świątynie zmagają się z przeciwnościami losu. Bazylika przy Świętojańskiej, jeden z najstarszych gdańskich kościołów, z końcem października 2018 roku została zamknięta do odwołania ze względu na zły stan techniczny grożący katastrofą budowlaną. Trwają prace nad planem ratowania zabytku. Ojcowie dominikanie, gospodarze świątyni, mogą liczyć na pomoc państwa, samorządu i obywateli. Ona już płynie. Władze Gdańska zadeklarowały także wsparcie dla dotkniętego pożarem kościoła św. Piotra i Pawła. Zabytek na Żabim Kruku wczoraj rano stracił cześć dachu nad zakrystią. – W raporcie, który dostałem od wojewódzkiego konserwatora zabytków, jest napisane, żebym podziękował straży pożarnej, bo to była akcja błyskawiczna. Dzięki temu spłonęła tylko część dachu nad zakrystią. Mur jest nienaruszony. Belki są spalone, ale mur nawet nie jest osmolony – powiedział dziennikarzom wicepremier Gliński w czasie dzisiejszej wizyty w kościele św. Piotra i Pawła. Zapytany, na czym będzie polegać pomoc rządu, dodał, że „wszystko jest już przygotowane, żeby sprzątnąć i przedstawić kalkulację kosztów”. 3.06.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
24 metrowy, dwuprzegubowy trolejbus "Trollino 24" zobaczyć będzie można na ulicach Gdyni. Producent - firma Solaris wspólnie z Przedsiębiorstwem Komunikacji Trolejbusowej, rozpoczynają testy homologacyjne najnowszego trolejbusu, który posiada dwie osie napędowe oraz - jak wiele nowych trolejbusów - dodatkową baterię umożliwiającą jazdę poza siecią trakcyjną. Uruchomienie produkcji Trollino 24 Sollaris planuje z myślą o rynku szwajcarskim, gdzie tego typu pojazdy przegubowe cieszą się dużą popularnością. 24 metry to obecnie najdłuższa dopuszczalna w Europie długość takich pojazdów (w Polsce wynosi ona 18,75 m). - Wybór Solarisa padł na Gdynię ponieważ od lat trwa bliska współpraca Miasta z firmą. Gdynia nabyła w 2000 roku pierwszy wyprodukowany w Bolechowie trolejbus, a ostatnio zakupiliśmy 30 Sollarisów Trollino w tym 16 przegubowych. Do tej pory tak długie trolejbusy obecnie testowany spotkać można było m.in. w kilku miastach Szwajcarii. Jak się dowiedzieliśmy w UM Gdynia, testowany Trollino 24 nie będzie, zabierał pasażerów, ale będzie można go spotkać na ulicach miasta już od początku już w tym tygodniu. Testy homologacyjne potrwają około 6 tygodni. Gdynia jest jedynym miastem, w którym trolejbus będzie je przechodzić. 03.06.2019 fot. Andrzej J. Gojke / KFP
W historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej trwają uroczystości upamiętniające 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny. Na obchody organizowane przez Komisję Krajową NSZZ „Solidarność” przybyli premier Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz wiceminister kultury Jarosław Sellin. Wizytę w Gdańsku prezes Rady Ministrów rozpoczął od złożenia kwiatów pod pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970. Na trasie przemarszu delegacji rządowej, przed Europejskim Centrum Solidarności, dostojnych gości próbowała powitać prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, zapraszając premiera do okrągłego stołu na trwające w Gdańsku Święto Wolności i Solidarności. Do rozmowy nie doszło, o co zadbali ochroniarze. Premier Morawiecki odpowiedział jedynie na powitanie („Witam serdecznie”), udając się w otoczeniu towarzyszących mu osób przed pomnik Poległych Stoczniowców. Indagowany przez dziennikarzy, czy skorzysta z zaproszenia, szef rządu dodał: „Dziękujemy, mamy tutaj, w sali BHP , wspaniałą uroczystość dzisiaj”. W programie solidarnościowych obchodów znalazły się m.in. konferencja naukowa pod patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy, Instytutu Pamięci Narodowej, arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie – „Obudził w nas Solidarność. 40. rocznica pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny” oraz wernisaż wystawy „Ojciec Święty z Solidarnością – Solidarność z Ojcem Świętym” prezentującą materiały zgromadzone w archiwum historycznym Komisji Krajowej, w tym wiele dokumentów dotychczas niepublikowanych. Sala BHP oklaskiwał tego dnia Człowieka Roku „Tygodnika Solidarność”. Wyróżnienie to otrzymał ksiądz prałat Ludwik Kowalski, proboszcz bazyliki św. Brygidy – za szeroko rozumianą współpracę ze związkiem zawodowym. Brawami przyjęto także wystąpienie premiera polskiego rządu. – Jesteśmy w historycznym miejscu, gdzie rodziła się „Solidarność”. Ale zanim się narodziła, to kilkanaście miesięcy wcześniej Jan Paweł II, papież Polak, obudził w nas tę solidarność. Jego dzieło i jego słowa stworzyły zupełnie nową przestrzeń myślenia, nową przestrzeń dla pragnień wolności, niepodległości i demokracji (...) Ojciec Święty był ojcem porozumienia między Polakami. To porozumienie dało też późniejszy posiew wolności (…) Wbrew dzisiejszym różnym zapatrywaniom, spojrzeniu na naszą rzeczywistość, wielkim naszym pragnieniem jest również to porozumienie, to obudzenie milczącej większości. Nie chcę mojego wystąpienia w żaden sposób zabarwiać jakimś politycznym wydźwiękiem, ale myślę, że przynajmniej tak się staramy, żeby ta milcząca większość dochodziła coraz bardziej do głosu, żeby to był jej czas. I to staje się coraz bardziej jej czas – mówił premier Mateusz Morawiecki. 3.06.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Anna Walentynowicz, Alina Pieńkowska, Henryka Krzywonos, Ewa Ossowska, Bożena Rybicka-Grzywaczewska, a za nimi tłumy kobiet, które tak jak one zmieniały bieg historii, angażując się w działalność opozycyjną. Było ich kilka milionów. Po 1989 roku o większości z nich zapomniano. Teraz wracają – kolorowe, uśmiechnięte, pełne energii. Na czterech filarach przystanku PKM Gdańsk Strzyża powstaje mural „Kobiety Wolności”. To wspólna inicjatywa Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i samorządu województwa pomorskiego. Malują kobiety z interakcyjnej agencji RedSheels, których dziełem jest m.in. słynny mural Kory z kasztanowcem na Nowym Świecie w Warszawie. Obie prace wpisują się akcję „Kobiety na mury” organizowaną przez „Wysokie Obcasy”, które wraz z „Gazetę Wyborczą Trójmiasto” są partnerem „Kobiet Wolności”. Pomysłodawca muralu, rzecznik prasowy spółki PKM Tomasz Konopacki, nie ukrywa, że ostateczny kształt i rozmiar tego dzieła przerosły jego najśmielsze oczekiwania. – Jestem pod ogromnym wrażeniem, do jakiego rozmiaru – dzięki wspólnej pracy i pomysłom nas wszystkich – rozrósł się skromny początkowo projekt z czterema zaledwie Kobietami Wolności. Pewnego zimowego wieczoru przesłałem go do Michała Jamroża, zastępcy redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej Trójmiasto”, prosząc, aby zorientował się, czy „Wysokie Obcasy” byłyby zainteresowane współpracą z nami na tym polu. Bezpośrednią inspiracją był dla mnie materiał o muralu z Korą w „WO”, który mnie zachwycił. Wiedziałem już, że pierwszy mural na linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej – bo planujemy je od jakiegoś czasu – musimy także poświęcić kobietom. W przypadku kolebki „Solidarności” oznaczało kobiety związane z tym wielkim ruchem. I chociaż sam od tego momentu zacząłem rozszerzać swoją wiedzę na temat ich udziału w naszej drodze do wolności, to aż takiej skali się nie spodziewałem i chyba nikt z nas się tego nie spodziewał. A przecież to mural symbol, bo zmieściło się tu kilkadziesiąt osób, a w całej Polsce działały dziesiątki tysięcy. Myślę, że nasz mural wielu osobom otworzy oczy na to, że „Solidarność” była też kobietą – mówi Tomasz Konopacki. 3.06.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11988
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP