logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11489
Legenda opozycji i Solidarności, obecnie senator Bogdan Borusewicz skromnie obchodził swoje 70. urodziny. Przez większość dnia uczestniczył w Radzie Programowej Europejskiego Centrum Solidarności. Od pracowników ECS otrzymał zdjęcie Bogusława Nieznalskiego, na którym wraz z innymi opozycjonistami m.in. Lechem Zborowskim i Janem Karandziejem niesie bochenki chleba podczas strajku w Stoczni Gdańskiej. Od prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza gdańską grafikę. Po powrocie do biura na ul Ogarnej czekał na niego niewielki tort i kwiaty od współpracowników. Były tez prezenty od znajomych. Od dawnego działacza opozycji Mirosława Rybickiego solenizant otrzymał m.in kopię listu gończego wystawionego przez służbę bezpieczeństwa w czasach PRL za Bogdanem Borusewiczem oraz album Fotografia w Gdańsku. Natomiast od innego działacza opozycji, a obecnie współpracownika, Leszka Biernackiego, jubilat otrzymał m.in zdjęcie zrobione przez p. Leszka, na którym rozrzuca ulotki podczas strajku w 1988 roku. 11.01.2019 Fot. Maciej Kosycarz / KFP
Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni ma nowego rzecznika prasowego. Od dziś oficjalnie funkcję tę pełni Magdalena Jacoń, dziennikarka radiowa i specjalista ds. pubic relations, absolwentka filologii (UG), od 2015 roku zawodowo związana z Gdyńskim Centrum Filmowym. Podczas dwóch poprzednich festiwali gdynianka była koordynatorką ds. PR. Przez ostatnich pięć lat funkcję rzecznika prasowego FPFF pełniła Anna Wróblewska. 11.01.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Bogdan Borusewicz kończy 70 lat. W czasach PRL był jednym z liderów opozycji antykomunistycznej, dziś jest w opozycji parlamentarnej. Urodził się w 1949 roku w Lidzbarku Warmińskim. Zamieszkał w Sopocie w roku 1958, gdzie ukończył szkołę podstawową, a następnie Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni Orłowie (klasa fotograficzna). Absolwent historii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (1976 r.). Działał aktywnie w Kole Naukowym Historyków Studentów KUL. Inicjował na uczelni nielegalną działalność opozycyjną. Pierwszy raz aresztowany za rozprowadzanie ulotek popierających studentów w marcu 1968 roku. Skazany na 3 lata więzienia wyszedł po 1,5 roku. W latach 70. działał w KSS KOR i Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża. Główny organizator sierpniowego strajku w Stoczni Gdańskiej. To on wyznaczył osoby, które rozpoczęły strajk, przygotował ulotki i ustalił datę. Po 13 grudnia 1981 jeden z najważniejszych i najbardziej poszukiwanych przez aparat bezpieczeństwa przywódców podziemnej „Solidarności”. Wpadł w ręce bezpieki po czterech latach życia w ukryciu. Organizował gdańskie podziemie (Regionalną Komisję Koordynacyjną), a w 1984 r. wszedł w skład Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej, ogólnopolskiego kierownictwa podziemnej Solidarności. Od 1989 roku przewodniczył Zarządowi Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność. W latach 1993-2001 był posłem na Sejm, pełnił funkcję wiceministra spraw wewnętrznych. W roku 2001 podjął pracę w samorządzie jako wicemarszałek i członek zarządu województwa pomorskiego. Senator VII, VIII i IX kadencji, dwukrotnie wybierany na marszałka Senatu. Obecnie wicemarszałek. 8 lipca 2010 w wyniku rezygnacji Bronisława Komorowskiego z funkcji marszałka Sejmu jako marszałek Senatu przejął tymczasowo obowiązki prezydenta RP. Funkcję tę pełnił przez niecałe 10 godzin.
Żonaty z Aliną Pienkowską działającą w opozycji demokratycznej i Solidarności, senator RP, która zmarła w 2002 roku. Wraz z żoną obdarzony został tytułem Honorowego Obywatela Miasta Gdańska. Ojciec Kingi i Sebastiana. Miłośnik morza i gór, po których lubi wędrować z namiotem i plecakiem. W 2004 roku zmierzył się z masywem Czarnohory na Ukrainie. Doskonała kondycja i sprawność fizyczna pomagały mu także w czasach, kiedy był zmuszony do ukrywania się i wyprowadzania w pole tropiących go agentów. Uważa, że działalność polityczna musi się opierać na uczciwości, od najwyższych szczebli władzy po najbardziej lokalne. 11.01.2019 / fot. KFP
Od premiery „Seksmisji” minie wkrótce 35 lat. Superkomedia Juliusza Machulskiego powstała jesienią 1983 roku. Zdjęcia do filmu ruszyły rok wcześniej (ostatnia scena została nakręcona w maju ‘83). Premiera odbyła się 14 maja 1984 r. Zrekonstruowaną cyfrowo „Seksmisję” po raz pierwszy można było zobaczyć 26 lat później w gdyńskim Multikinie podczas 35. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. W czwartek dzieło przypomniała Gdyńska Szkoła Filmowa. Sala Warszawa wypełniła się po brzegi. Gośćmi Klubu GSF byli Juliusz Machulski, Jerzy Stuhr i Olgierd Łukaszewicz. Rozmowę z twórcami filmu poprowadził Jerzy Rados. 11.01.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Pod hasłem „Solidarni z dzikami” kilkaset osób protestowało dziś na Długim Targu w Gdańsku przeciwko planowanemu przez rząd masowemu odstrzałowi zwierząt. Manifestacje w obronie mieszkańców naszych lasów zorganizowała nieformalna grupa propagująca wspólne spacery po lesie Trójmiejski Ruch Antyłowiecki.
Dzik jest dziki, dzik jest zły... a teraz jest też nosicielem wirusów, których panicznie boją się hodowcy trzody chlewnej. To już nie fraszka. Zdaniem ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego jedynym skutecznym sposobem na opanowanie choroby ASF (afrykańskiego pomoru świń) jest zmniejszenie populacji dzików. Wzmożone polowania Polskiego Związku Łowieckiego na jedyne w Europie dziko żyjące świniowate mają odbyć się 12-13, 19-20 i 26-27 stycznia. Wieść gminna niesie, że w ciągu trzech weekendów myśliwi mogą odstrzelić około 210 tysięcy dzików, jak się szacuje, więcej niż połowę populacji. Choć minister środowiska zapewnia, że to jedynie wymysły, ekolodzy biją na alarm, wieszcząc nadchodzącą zagładę gatunku. – To jest skrajnie antypolskie działanie prowadzące do ogromnych i nieodwracalnych zmian w ekosystemie naszego kraju. W planach jest zamordowanie prawie 210 tysięcy polskich dzików podczas gdy cała populacja tych zwierząt w kraju to około 230 tysięcy osobników. Polski rząd chce doprowadzić do sytuacji gdy na 1000 hektarów będzie przypadał jeden dzik. I to wszystko pod płaszczykiem walki z ASF, czyli afrykańskim pomorem świń. Chorobą, której dziki nie roznoszą na trzodę chlewną. To myśliwi i ich psy roznoszą tę chorobę i tworzą nowe jej ogniska. Minister środowiska nie zdaje sobie sprawy z tego jak gigantycznie negatywne skutki niesie ze sobą wytrzebienie gatunku, jakim jest dzik. Przez swoją krótkowzroczność naraża polskie lasy na zagładę. Jeżeli nie chcesz aby myśliwi wybili dziki, dołącz dzisiaj do nas – apelują aktywiści z Trójmiejskiego Ruchu Antyłowieckiego. 10.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Na razie pedałują na nim eksperci, dzsiaj można było je zobaczyć zaparkowane na Długim Targu w Gdańsku, za kilka dni powinien być dostępny dla każdego. Rower metropolitalny miał ruszyć w kilkunastu pomorskich miastach 18 listopada ubiegłego roku. Z powodu problemów z przygotowaniem infrastruktury do zapowiadanej inauguracji nie doszło, ale jest szansa, że pierwszy etap systemu Mevo wystartuje z niewielkim, dwumiesięcznym opóźnieniem. Na ulicach pojawi się ok. 30 proc. z ponad 4 tysięcy elektrycznie wspomaganych jednośladów. Widać je już od kilku tygodni. Sprzęt testują oficerowie rowerowi, przedstawiciele stowarzyszeń miłośników jazdy na dwóch kółkach i środowisk opiniotwórczych. Testom poddawane są wszystkie elementy systemu – stacje postoju, centrum kontaktu, strona internetowa, aplikacja, nadzór...
Mevo będzie największym w Europie systemem w całości składającym się z rowerów ze wspomaganiem elektrycznym (w pełni naładowana bateria wystarcza na ok. 60 km jazdy). W jego skład wejdzie 4080 jednośladów (w sezonie zimowym 30 proc. floty), dla których na terenie 14 gmin przygotowano z 660 stacji postojowych. Rowery wyjadą na ulice Gdańska, Gdyni, Sopotu, Tczewa, Pucka, Redy, Kartuz, Sierakowic, Somonina, Stężycy, Władysławowa, Żukowa, Pruszcza Gdańskiego i Rumi. Z wypożyczalni skorzystamy m.in. przez aplikację mobilną, przy użyciu karty mieszkańca, legitymacji studenckiej lub karty bankomatowej. Do pedałowania na Mevo mają zachęcać abonamenty. Opłata miesięczna (90 min jazdy każdego dnia) wyniesie nie więcej niż 10 złotych. Koszt abonamentu na cały rok to maksymalnie 100 zł. Po przekroczeniu limitu czasu stawka wyniesie 5 groszy za minutę. Kto nie będzie chciał skorzystać z abonamentu, zapłaci nie więcej niż 10 gr za minutę przejazdu. 10.01.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Nowocześnie zaaranżowane wnętrze, stanowiska komputerowe z dostępem do internetu i bogatszy o audiobooki księgozbiór – to największe zmiany, jakie w ostatnich miesiącach przeszła filia nr 18 Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrzeszczu Dolnym. Kiedy przy ul. Manifestu Połanieckiego 32/34 trwał remont, miejsce to zyskało także nową nazwę nawiązującą do Kolonii Uroda, uliczki, która biegnie między zlokalizowanymi w sąsiedztwie ogródkami działkowymi przy al. Hallera. Na Bibliotekę Kolonia zagłosowało blisko 36 proc. czytelników. Od dziś wrzeszczańska filia WMBP tętni nowym życiem. W poniedziałki, wtorki i czwartki Kolonia zaprasza do świata książek i czasopism od godz. 10.30 do 18, w środy wypożyczalnia i czytelnia czynne są od 9 do 15, a w piątki od 8 do 16. Wracają oczywiście wieczorno-popołudniowe spotkania autorskie i prelekcje. Już w dniu otwarcia (godz. 18) gościem czytelników będzie dziennikarz, fotoreporter i prezenter pogody Jarosław Kret, który o swojej najnowszej książce pt. „Indie. Kraj, w którym od wieków wszystko płynie własnym rytmem”. 10.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Lampką szampana w gościnnych progach Dworu Artusa pomorscy przedsiębiorcy wznieśli toast za pomyślność regionu w 2017 roku, życząc sobie, aby sprawy gospodarki szły w dobrym kierunku. Najczęściej powtarzane dziś życzenie brzmiało: więcej rąk do pracy. Zgodnie z kilkunastoletnią już tradycją, w tej symbolicznej chwili z przedsiębiorcami byli przedstawiciele władz samorządowych, politycy, ludzie ze świata kultury, nauki, sportu i mediów. Na zaproszenie Pracodawców Pomorza, największej i najstarszej tego typu organizacji w regionie, w spotkaniu noworocznym udział wzięli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wicemarszałek województwa pomorskiego Ryszard Świlski, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, wiceprezydent Gdyni Katarzyna Gruszecka-Spychała i wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski. 9.01.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Ostatnia zachowana ściana zabytkowej szwalni przy ul. Wałowej 23 w Gdańsku nie uniknie rozbiórki. Miało być inaczej, a jednak... O budynku należącym do dawnego pruskiego kompleksu koszarowego głośno zrobiło się przed trzema laty, kiedy opinia publiczna dowiedziała się, że budowla koliduje z planami wrocławskiego dewelopera LC Corp wznoszącego na terenach XIX-wiecznego zespołu Urzędu Mundurowego XVII Korpusu Armijnego kompleks mieszkaniowo-biurowy Bastion Wałowa (obecnie mieszkaniowo-hotelowy). Na zrównanie budynku z ziemią – o co zabiegał inwestor – nie zgodził się wówczas pomorski wojewódzki konserwator zabytków. Zielone światło dla rozbiórki włączyło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, argumentując, że zabytek jest w złym stanie, a co za tym idzie, nie ma wystarczających przesłanek by go chronić. Decyzja ministra spotkała się z głosami krytyki ze strony konserwatorów, urbanistów, działaczy społecznych i miłośników historii miasta, skutkiem czego deweloper postanowił zachować część elewacji dawanej szwalni (od strony ul. Wałowej) z zamiarem wkomponowania historycznej substancji w planowaną w tym miejscu pierzeję Bastionu Wałowa. W połowie ubiegłego roku dowiedzieliśmy się, że zamiast planowanych biurowców w sąsiedztwie czterech 18-kondygnacyjnych wież powstaną mieszkania i pokoje hotelowe. Niedawno zaś okazało się, że zachowaną ścianę szwalni trzeba jednak rozebrać... i postawić na nowo. – Nie ma możliwości zachowania pozostawionej elewacji w niezmiennej formie – wyjaśnia dziennikarzom Tomasz Kaleta, dyrektor Departamentu Sprzedaży LC Corp, argumentując zmianę planów bardzo złym stanem obiektu wykazanym w ekspertyzie technicznej. Podkreśla przy tym, że ściana zostanie odtworzona. – Po uzgodnieniach z pomorskim wojewódzkim konserwatorem zabytków zdecydowaliśmy się na pełną inwentaryzację ściany, a następnie kontrolowaną rozbiórkę i odtworzenie z wykorzystaniem tych samych materiałów. Prace prowadzone są pod stałym nadzorem konserwatorskim – dodaje dyrektor Kaleta. 9.01.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
– Otaczający świat staje się momentami zbyt przytłaczający i nachalny. Natłok informacji i treści jest ogromny. Przekaz bezpośredni. Obraz wyraźny i dosłowny. Z wewnętrznej potrzeby oderwania się od konkretu i zatopienia się w czystej formie powstał zamysł wystawy „Altered States” – opowiada Viktoria Marinov. Prace reżyserki, operatorki i fotograficzki polsko-bułgarskiego pochodzenia można od dziś oglądać w galerii Gdyńskiego Centrum Filmowego przy pl. Grunwaldzkim 2. Na fotografiach widnieją prozaiczne przedmioty i krajobrazy ukazane jako odbicia w wodzie. Ich kształty, perspektywa i kolory zostały zdeformowane. Zaczarowane oczyszczającym filtrem tafli wody, zastygają w formie stworzonej przez naturę i uchwyconej w jedynej i niepowtarzalnej chwili naciśnięcia spustu migawki. Ta konkretna forma istnieje tylko przez ten jeden wyjątkowy moment. Jest uzależniona od kilku czynników, m.in. powiewu wiatru, siły fali, kierunku i natężenia światła, ustawienia obiektu i aparatu itd. Można założyć, że prawdopodobieństwo powtórzenia się tych wszystkich uwarunkowań w identycznych proporcjach jest bliskie zeru. Po każdym naciśnięciu spustu migawki powstaje unikalny obraz o abstrakcyjnej formie i swoistym, impresjonistycznym klimacie. „Odmienne Stany” to także efekt bardzo starannej selekcji. – Spośród kilkunastu ujęć jednego ustawienia wybrane zostało to, które jest najbardziej atrakcyjne wizualnie i budzi najsilniejsze emocje. Fotografie nie były poddawane obróbce poza czysto laboratoryjną ingerencją w kontrast oraz nasycenie koloru i światła. Efekty optyczne zostały osiągnięte naturalnie. Natura ukazała odmienne stany realności – opowiada o swoich pracach Viktoria Marinov. 8.01.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11489
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP