logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11574
Na scenie Golden Life oraz zespół młodych trójmiejskich artystów Woodkid Project, na parkiecie pary sportowe z Tanecznego Klubu Sportowego Creative Dance, w roli aukcjonera Mateusz Kusznierewicz, a pośród licytowanych fantów rejs z mistrzem olimpijskim z Atlanty, gitara z autografami muzyków GL, buty Mariusza Gortata i popiersie profesora Bartoszewskiego autorstwa Tomasza Radziewicza – tak było tego wieczoru w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Choć Gdańsk wciąż pozostaje w cieniu tragedii, charytatywny Bal Równych Szans musiał się odbyć. Pod koniec ubiegłego roku wydarzenie organizowane przez Fundację Ja Też wspólnie z GTS i Rotary Club Orłowo objął swoim patronatem prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Wiemy, że działania Fundacji oraz Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego na rzecz aktywizacji zawodowej dorosłych osób z zespołem Downa były bliskie sercu pana prezydenta i chciałby, aby obie organizacje kontynuowały swoje dzieło. Za namową zastępcy prezydenta Piotra Kowalczuka postanowiliśmy więc, że bal się odbędzie – mówi organizatorzy. To pierwsze z cyklu wydarzeń zaplanowanych na ten rok przez Fundację w partnerstwie z miastem, którego celem jest działanie na rzecz świadomości, akceptacji i włączenia osób z niepełnosprawnością intelektualną w aktywne życie społeczne. Kampania prowadzona jest pod hasłem #Jestem21. Dochód z Balu Równych Szans przeznaczony zostanie na najważniejszy obecnie cel Fundacji Ja Też – wyposażenie nowego ośrodka edukacyjnego-terapeutycznego z przedszkolem i poradnią. – Będzie to miejsce, w którym będziemy mogli wspierać rodziców i rozwój dzieci w znacznie szerszym zakresie terapii, będziemy mogli otoczyć je pełną opieką przedszkolną oraz prowadzić działania w zakresie aktywizacji młodzieży i dorosłych – mówią organizatorzy. Fundacja prowadzi obecnie terapię dla ponad 120 dzieci z zaburzeniami rozwoju. 2.02.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
To była ostatnia prawdziwa impreza przed maturą. Ponad 300 osób bawiło się na studniówce III LO, jednego z najlepszych w Gdańsku. Po raz trzeci z kolei bal maturalny Topolówki odbył się w klubie Stary Maneż. Gościem specjalnym tegorocznych maturzystów, rodziców i nauczycieli była pełniąca funkcję prezydenta miasta Aleksandra Dulkiewicz. 2.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
W sobotnie południe na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrała się Rada Europejskiego Centrum Solidarności. Gremium współtworzone m.in. przez przedstawicieli prezydenta Gdańska, samorządu województwa pomorskiego, NSZZ „Solidarność”, Fundacji Centrum Solidarności i Lecha Wałęsy pochyla się dziś nad propozycjami Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczącymi przyszłości muzeum. Minister Piotr Gliński (także reprezentowany w Radzie) chce mieć większy wpływ na kształt i kierunek działań ECS. Od tego uzależnia skalę dofinansowania ECS. Nas razie z zapowiadanych na ten rok siedmiu milionów złotych wyasygnował cztery. – Skoro minister chce, by wewnątrz ECS powstała nowa komórka, jego komórka kierowana przez osobę wyznaczoną przez niego i posiłkowana przez grono pracowników ministra, to znaczy, że chodzi o rozsadzenie jednolitej organizacji od środka (...) Do tego dopuścić nie możemy – zapowiedział przed dzisiejszym posiedzeniem Rady mecenas Jacek Taylor, przedstawiciel prezydenta Gdańska.
„Ludzi dobrej woli jest więcej” – piszą internauci na facebookowej stronie #WspieramECS. Społeczna zbiórka pieniędzy na gdańskie muzeum wolności firmowana przez Patrycję Kamińską (inicjatorkę „16 milinów w ostatniej puszce WOŚP Pawła Adamowicza”) i Fundację Gdańską bije rekordy popularności. Tylko w ciągu 20 godzin ok. 30 tys. darczyńców wpłaciło ponad dwa miliony złotych. Celem są trzy miliony (o tyle rząd obciął dotację dla ECS), ale już widać, że kwota może być znacznie wyższa. „Pani Patrycjo, trzymajmy tę akcję nie tylko do 3 baniek. ECS będzie potrzebował więcej przy tej mściwej władzy” – zachęca jeden z darczyńców. Uczestnicy społecznego zrywu umawiają się już na spotkanie w Europejskim Centrum Solidarności 4 czerwca z okazji 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów parlamentarnych w Polsce. Temu służy ta zbiórka. „W imię solidarności idziemy na ratunek Europejskiemu Centrum Solidarności w Gdańsku, by uczcić i świętować 30-lecie polskiej wolności. Solidarność to nasze dziedzictwo i niech będzie codziennym sposobem na życie” – apelują organizatorzy akcji #WspieramECS. 2.02.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

Aktualizacja, godz. 15.30. – Uważamy propozycję ministra kultury za niezgodną z prawem - powiedział Bogdan Lis po sobotnim nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Dodał, że według Rady jest to próba przejęcia ECS przez środowisko PiS. Rada przyjęła uchwałę o odrzuceniu ministerialnej oferty. - Jest obraźliwa - ocenił ją Władysław Frasyniuk.
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces ochronę dóbr osobistych z powództwa Gminy Miasta Sopot przeciwko Telewizji Polskiej. Prezydent Jacek Karnowski zarzuca gdańskiemu oddziałowi TVP manipulację i tworzenie kłamliwych materiałów związanych m.in. z sopockim dworcem czy kortami. Miasto pozwało dyrektor TVP3 Gdańsk Joannę S. oraz dziennikarza Jakuba Ś. Pod budynkiem gdańskiego sądu (i na sali rozpraw) byli dzisiaj rano przedstawiciele protestu społecznego #odwołaćkurskiego, którzy kilkakrotnie w ostatnich dniach pikietowali siedzibę TVP przy ul. Czyżewskiego. Protestują przeciwko mowie nienawiści płynącej z rządowych mediów. Domagają się m.in. zwolnienia dyrektor TVP 3 Gdańsk, odwołania osób odpowiedzialnych za programy „Wiadomości”, „Gość Wiadomości”, „Minęła 20”, „Studio Polska”, „W tyle wizji”, „Warto rozmawiać”, „Serwis Info”, „Woronicza 17” oraz likwidacji Rady Mediów Narodowych.
Konflikt między sopockim magistratem a regionalną TVP nabrzmiewał od wielu miesięcy. Eskalacja nastąpiła w maju 2017 roku, po wyemitowaniu w „trójce” materiału o kontrowersyjnym planie budowy parkingu na terenach uzdrowiskowych, w którym jedynym stanowiskiem władz miasta było... zająknięcie. Prezydent Sopotu uznał takie potraktowanie sprawy za niedopuszczalny przejaw dyskryminacji i cenzurowania. Zapowiedział, że odtąd urzędnicy będą rozmawiać z dziennikarzami TVP tylko w programach emitowanych na żywo lub pisemnie. Telewizja nie pozostała dłużna, odpowiadając na to wezwaniem do... dziennikarskiego bojkotu prezydenta Sopotu (do czasu aż przeprosi za swoje skandaliczne zachowanie). – Poniżanie, pomawianie i straszenie dziennikarzy TVP Gdańsk przez prezydenta Sopotu nie są niczym nowym. Jacek Karnowski tego rodzaju naciski wobec przedstawicieli niezależnych mediów stosuje od lat – komentowało kierownictwo TVP3. Kto ma rację, spróbuje teraz ustalić sąd. – Będzie to pewnie jeden z kilku procesów. Telewizja publiczna nie tylko kłamała wielokrotnie i mówiła nieprawdę w swoich materiałach – w związku z czym wysyłaliśmy sprostowania – ale także stała się stroną sporu politycznego. Tak jak w Polsce stara się wyeliminować opozycję, tak u nas w Sopocie starała się wpłynąć na wynik próby przygotowania referendum czy wyborów. Telewizja publiczna także w sposób tendencyjny wielokrotnie realizowała programy chociażby dotyczące próby przejęcia kortów w Sopocie czy też dotyczące Zatoki Sztuki. Wobec tego nie mamy żadnych złudzeń. Chcemy odzyskać telewizję publiczną dla wszystkich Polaków, dla mieszkańców Sopotu. Płacimy za tę telewizję podatki i powinna być ona telewizją publiczną, a nie stroną w sporze politycznym, którą w tej chwili się stała – mówi prezydent Sopotu Jacek Karnowski. 1.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP, Rafał Kucharek / KFP
Nagrodę World Press Photo w 1986 roku przyniósł mu portret węgierskiego przywódcy komunistycznego Jánosa Kádára, światową sławę – zdjęcie „Czas apokalipsy” zrobione w stanie wojennym przed warszawskim kinem Moskwa. Wystawę najnowszych prac Chrisa Niedenthala można od piątku oglądać w gdańskim Ratuszu Głównego Miasta. Znany na całym świecie fotograf przygotowuje album fotograficzny, w którym znajdzie się ok. 250 portretów dokumentujących życie codzienne miasta i jego mieszkańców. Połowa z nich w prezentowana jest na ekspozycji zatytułowanej „Niedenthal. Gdańsk 2018”. Prace będą dostępne w Ratuszu do 12 maja.
To dokumentacja nowoczesnego miasta zapatrzonego w przeszłość i swoją tradycję. Na fotografiach znajdują się panoramy dzielnic, gdańskie zabytki i budynki użyteczności publicznej. W centrum zainteresowań autora są jednak gdańszczanki oraz gdańszczanie, a także przybywający do miasta turyści z całego świata. Zdecydowaną większość bohaterów zajmują sprawy codzienne. Współpraca ze znanym fotografem to efekt działań Biura Kultury Urzędu Miasta Gdańska oraz Muzeum Gdańska, które zwróciło się do Chrisa Niedenthala z prośbą o wykonanie dokumentacji fotograficznej miasta. – Zależało nam przede wszystkim na pokazaniu na tle różnorodności i bogactwa Gdańska jego współczesnej historii. Muzea miejskie podejmują się tego typu wyzwań, włączając się tym samym w dyskusje na tematy związane z przemianami nie tylko tkanki urbanistycznej, ale i samych mieszkańców. Zaprezentowane na wystawie fotografie Chrisa Niedenthala to refleksja o nas samych i naszym miejscu w Gdańsku przedstawiona na zasadzie kontrastów bądź skojarzeń. Każde zdjęcie może być rozpatrywane w kilku płaszczyznach – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska.
Swoją przygodę z Gdańskiem Chris Niedenthal rozpoczął w drugim dniu solidarnościowych strajków w gdańskiej Stoczni, które dokumentował jako jeden z niewielu fotografów pracujących na zlecenie zachodnich czasopism. Wykonane przez niego w 1980 roku (dla amerykańskiego Newsweeka) fotografie obiegły cały świat. – Gdańsk jest dla mnie miejscem ważnym, nie tylko sentymentalnie, ale także zawodowo. I ciągle mnie zaskakuje. Realizując w zeszłym roku sesje zdjęciowe w różnych dzielnicach miasta, miałem okazję poznać je lepiej. Chłonąłem każdą ulicę, czy też niepozorny budynek, rozmawiałem o nich z mieszkańcami. Niektóre ze zdjęć mogłem wykonać tylko dzięki wskazówkom taksówkarzy, którzy sami podwozili mnie pod konkretny adres. Można powiedzieć, że ta wystawa ma wielu autorów – są nimi również gdańszczanie, i dlatego też prezentuje wiele spojrzeń na fenomen tego miasta. Ze zdjęć poleciłbym dwa. Pierwsze, wykonane w zajezdni tramwajowej przy ul. Abrahama, pokazuje ginący zawód i miasto przeszłości oraz przyszłości. Drugie, wykonane na wieży Ratusza, to metafora relacji współczesnego odbiorcy z otaczającą go historyczną przestrzenią. Zachęcam wszystkich do zobaczenia wystawy i włączenia się w dyskusję o Gdańsku – zaprasza Chris Niedenthal. 31.01.2019 / fot. Ania Rezulak / KFP
Miasto Gdańsk i samorząd województwa pomorskiego zwiększają dotacje na działalność Europejskiego Centrum Solidarności. Rusza także społeczna zbiórka pieniędzy. Kwestę na muzeum pozbawione przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego 3 milionów złotych rozpoczyna dziś na Facebooku Patrycja Kamińska, dzięki której do puszki zamordowanego prezydenta Pawła Adamowicza trafiło 16 milionów. To pierwsze efekty walki rządu z samorządami o wpływy w ECS. Kolejne w przyszłym tygodniu. Minister Gliński zapowiada że jest gotów zwiększyć dotację państwową z 4 do zapowiadanych 7 mln zł, ale po spełnieniu pewnych warunków. Domaga się wpływu na obsadę stanowiska wicedyrektora Europejskiego Centrum Solidarności oraz większości miejsc w jednym z ciał statutowych. Odpowiedź na propozycje resortu trafi do Warszawy w przyszłym tygodniu, po omówieniu sprawy przez Radę Centrum, która zbierze się w najbliższą sobotę w południe.
Pełniąca funkcję prezydenta miasta Aleksandra Dulkiewicz poinformowała na dzisiejszej konferencji prasowej, że Urząd Marszałkowski i Urząd Miejski zwiększają kwotę dotacji na Europejskie Centrum Solidarności. – Pan marszałek, jako jeden z organizatorów, zwiększył dotację o 200 tysięcy złotych. Miasto Gdańsk zwiększa swoją dotację o pół miliona złotych. Chcemy dać dobry przykład – powiedziała Dulkiewicz. To oznacza, że samorząd województwa przekaże w tym roku na potrzeby ECS milion złotych, a urząd miasta trzy miliony. Najprawdopodobniej od piątku muzeum będzie miało także wsparcie społeczne. – Jesteśmy na końcowym etapie organizowania zbiórki na Facebooku. Najprawdopodobniej jutro Patrycja Krzymińska odpali zbiórkę na ECS. Pani Patrycja otworzyła serce całej Polski. Dzięki niej do ostatniej puszki śp. pana prezydenta Adamowicza udało się zebrać 16 mln zł – przypomniała Aleksandra Dulkiewicz. 31.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gramy o awans. Polskie unihokeistki rozpoczęły w Gdańsku walkę o przepustki na mistrzostwa świata od mocnego uderzenia. Publiczność śledząca w hali AWFiS losy turnieju eliminacyjnego aż 18-krotnie biła brawo biało-czerwonym po zdobytej bramce. Włoszki odpowiedziały tylko jednym trafieniem. Dwukrotnie na listę strzelczyń wpisała się Maja Stenka z Olimpii Osowa Gdańsk, a przy obu trafieniach asystowała jej koleżanka klubowa Malwina Zagórska. Wysoka wygrana sprawiła, że po pierwszym dniu rozgrywek Polska zajmuje pierwsze miejsce w grupie A. Na grudniowe finały MŚ do Szwajcarii pojadą dwa najlepsze zespoły z każdej z dwóch „gdańskich” grup oraz jedna z dwóch ekip, które zajmą trzecie lokaty. W czwartek (godz. 18) biało-czerwone zagrają z Estonią, która na inaugurację uległa Czeszkom 3:10. Z tą drugą ekipą zmierzymy się w ostatnim grupowym spotkaniu (niedziela, godz. 17). Dzień wcześniej o tej samej porze rywalkami Polek będą Belgijki, dla których turniej rozpocznie się dziś w południe spotkaniem z Włochami. 30.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Ośmioro kandydatów zamierza wystartować 3 marca w przedterminowych wyborach na urząd prezydenta Gdańska. Jak informuje komisarz wyborczy Marek Jasiński, nie ma wśród nich reprezentantów największych partii politycznych. Konkurentami pełniącej funkcję prezydenta Aleksandry Dulkiewicz będą m.in. reżyser filmów dokumentalnych Grzegorz Braun (w 2015 r. kandydował na prezydenta RP), wnuk legendarnej działaczki „Solidarności” Piotr Walentynowicz i „Czerwony Korsarz” Sławomir Ziembiński. Lista zgłoszeń w delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Gdańsku została zamknięta w poniedziałkowe popołudnie. Dokumenty złożyło osiem komitetów. Każdy z nich musi uzyskać pisemne poparcie 3 tys. mieszkańców. Czas na zebranie niezbędnej liczby podpisów mija o północy 6 lutego. O rejestrację ubiegają się: KWW Wszystko dla Gdańska (kandydatka Aleksandra Dulkiewicz), KWW Grzegorza Brauna (kandydat Grzegorz Braun), KWW Odpowiedzialni – Gdańsk (Marek Skiba), KWW Alternatywa Społeczna (Andrzej Kania), KWW Gdańska dla Mieszkańców (Piotr Walentynowicz), KWW Nasz Polski Gdańsk (Sławomir Ziembiński), KWW Normalny Kraj (Dorota Maksymowicz-Czapkowska) i KWW Adama Stankiewicza „Gdańsk to nie Palermo – da się ulepszyć” (Adam Stankiewicz). 30.01.2019 / fot. KFP
Bilet normalny PKM na przejazd pociągiem z Gdańska-Wrzeszcza do Krzesznej kosztuje 9,50 zł. Dla narciarzy trasa na tym się nie kończy. Za symboliczne 4 grosze w kasie ośrodka narciarskiego Koszałkowo Wieżyca wymienią bilet przyjazdowy na cztery wjazdy wyciągiem. Promocja obejmuje stacje Krzeszna i Wieżyca. Bilet kolejowy można wymienić na skipass jedynie w dniu przyjazdu. Im więcej zapłacimy za podróż koleją, tym większy będzie nasz zysk na przejazdach wyciągiem. Cennik promocyjny zaczyna się na poziomie 2 zł i 70 gr wydanych na pociąg. Za grosz wymienimy bilet na jeden wjazd wyciągiem narciarskim. Cztery zjazdy ze stoku za cztery grosze to maksimum dostępne z biletem PKM o wartości powyżej 8,11 zł. Ośrodek Narciarski Koszałkowo Wieżyca otwarty jest przez cały tydzień – od poniedziałku do piątku w godz. 9-22, w weekendy już od godz. 8. – To już kolejny rok owocnej współpracy samorządu i ośrodka narciarskiego Koszałkowo. Mimo że Pomorze utożsamiane jest głównie z turystyką wakacyjną, to również zimą można skorzystać z wielu atrakcji. Tym bardziej, że od kilku lat mieszkańcy Pomorza i turyści mają do dyspozycji Pomorską Kolej Metropolitalną, dzięki której szybko, wygodnie i ekologicznie mogą dotrzeć do kaszubskich miejscowości – mówi Marta Chełkowska, dyrektor Departamentu Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. 30.01.2019 / fot. KFP
To jedna z największych gdańskich inwestycji drogowych w tej dekadzie. Rozpoczęta przed blisko 11 miesiącami budowa nowego wiaduktu Biskupia Górka wkracza w najbardziej widowiskową fazę. W nocy z wtorku na środę rozpoczął się montaż stalowych konstrukcji. Pierwsza belka wraz z łukami wiaduktu została zamontowana od strony ul. Augustyńskiego. Operacja odbyła się z udziałem jednego z największych mobilnych dźwigów w Polsce. To poruszający się na gąsienicach żuraw o wysięgu 100 metrów. Aby montaż stalowych elementów był możliwy, o północy zostało wyłączone zasilanie w sieci trakcyjnej na kolei, a ruch kolejowy został wstrzymany. Obecnie trwa scalanie części elementów, które sukcesywnie będą montowane na wiadukcie w tym tygodniu. Stalowa konstrukcja przybyła do Gdańska w ponad 20 wielkogabarytowych transportach.
Budowa nowego wiaduktu Biskupia Górka w ciągu ulicy Trakt Św. Wojciecha wraz z pracami przy przebudowie układu dróg dojazdowych oraz modernizacją parkingu przy ul. Okopowej pochłonie ok. 145 mln zł. Zamknięcie inwestycji zostało zaplanowane na lipiec 2019 roku, choć bardziej prawdopodobny jest termin jesienny. W pierwszej kolejności powstają dwa dźwigary wraz z pomostem od strony wschodniej. Ruch w tym czasie odbywa się po istniejącym obiekcie. Kiedy pojazdy przeniosą się na nowo budowaną estakadę, stary wiadukt zostanie rozebrany, a w jego miejscu rozpocznie się budowa trzeciego dźwigara oraz pomostu dla drugiej jezdni. Inwestycja realizowana przez Dyrekcję Rozbudowy Miasta Gdańska (głównym wykonawcą jest Budmiex S.A) to nie tylko wiadukt Biskupia Górka, ale także obiekty nad ul. Nowe Podwale Grodzkie wraz z estakadami dojazdowymi oraz blisko 20-metrowej długości most powstający nad kanałem Raduni, łączący Trakt Św. Wojciecha z ul. Zaroślak. 30.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11574
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP