logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13037
Koncertem „Jutro będzie dobry dzień” Opera Leśna w Sopocie powróciła w sobotni wieczór do spotkań z publicznością. Słuchaliśmy muzyki klasycznej oraz popularnych utworów rozrywkowych. Pierwsze wydarzenie „na żywo” po blisko trzymiesięcznej przerwie spowodowanej epidemią było muzycznym podziękowaniem dla mieszkańców za niezwykle odpowiedzialną postawę. – Koncert dedykujemy medykom, pracownikom socjalnym i wszystkim dobrym ludziom, którzy pomogli nam przetrwać trudny czas pandemii – mówił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. – Chcemy wspólnie z państwem świętować kolejny etap zniesienia ograniczeń i cieszyć się możliwością wspólnego spędzenia czasu – dodawał Wojciech Rajski, dyrygent, założyciel i dyrektor artystyczny Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot. Sopoccy filharmonicy zagrali tego wieczoru utwory Wolfganga Amadeusza Mozarta i Josepha Haydna. Na scenie Opery Leśnej podziwialiśmy także Jakuba Waszczeniuka (trąbka), Joannę Knitter (śpiew), Wojciecha Staroniewicza (saksofon) oraz trio Artura Jurka. Drugą część koncertu wypełniły popularne przeboje muzyki rozrywkowej, takie jak „Guantanamera”, „In the Mood”, czy „O mnie się nie martw”. 6.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Lepiej późno i z dystansem niż wcale. Gdynia powoli wchodzi w sezon letni. Słoneczna pogoda przyciągnęła dziś wielu miłośników wypoczynku i rekreacji na śródmiejską plażę. Zapełniły się nadmorskie knajpki. Chętnie odwiedzanym miejscem w sobotnie popołudnie był zielony skwer z leżakami, ławkami i muszlą koncertową na placu Grunwaldzkim. Ocieplenie nastąpiło także w kulturze. Po trzymiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią pierwsi widzowie zawitali dziś w Kinie Studyjnym Gdyńskiego Centrum Filmowego. Wróciły regularne seanse. W salach kinowych obowiązuje zasłanianie ust i nosa oraz zachowanie jednego wolnego miejsca między widzami (w kolejnych rzędach naprzemiennie). Kasa jest czynna codziennie na pół godziny przed pierwszym seansem. Gospodarze GCF zachęcają do zakupu biletów za pośrednictwem strony internetowej gcf.org.pl. 6.06.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
W pierwszy piątek czerwca najważniejszymi gośćmi Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego są dzieciaki dotknięte chorobami terminalnymi. Towarzyszą im najbliżsi. Tak jest od lat w wielu ogrodach świata. Z powodu pandemii koronawirusa tegoroczny charytatywny Wieczór Marzeń w Zoo (Dream Night At the Zoo) w stałym terminie nie mógł dojść do skutku. Serce musiało ustąpić przed rozumem. Dla pracowników gdańskiego zoo nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Siedmioro z nich, przebranych za zwierzaki, wzbudziło dziś setki uśmiechów na twarzach małych pacjentów Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii UCK. – Pomyśleliśmy, że skoro dzieciaki nie mogą przyjechać do zwierząt, to zwierzęta przyjadą do dzieci. Oczywiście nie mogliśmy odwiedzić wszystkich. Wybraliśmy się do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego – mówi Emila Salach, zastępca dyrektora GOZ. Celem podróży był parking przed budynkiem Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii. Wczesnym popołudniem zajechał tu autobus spółki GAiT z wizerunkiem gdańskiego geparda. Ku radości maluchów wyczekujących atrakcji za oknami kliniki, z pojazdu wysiadły: zebra (Piotr Jaskółkowski z działu edukacji, pomysłodawca akcji), żyrafa, orangutan, kangur, lama, papuga i lew. Towarzyszący im dyrektor Michał Targowski, powszechnie kojarzony ze wszystkimi mieszkańcami gdańskiego ogrodu, był po cywilnemu. Zwierzaki zrobiły show, tańcząc przed budynkiem dla swoich wiernych fanów do muzyki popularnych utworów dziecięcych, a tym samym pozwalając im choć na chwilę zapomnieć o codziennych troskach. – Liczymy na to, że Wieczór Marzeń w Zoo powróci do swojej pierwotnej formy już w przyszłym roku i że tegoroczne nietypowe spotkanie i tak zapadnie wszystkim dzieciom w pamięć – dodaje Emilia Salach. 5.06.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Przed końcem przyszłego roku Terminal Pasażerski T2 w Porcie Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy powiększy się o pirs zachodni. To ponad 16 tys. m kw. powierzchni. W nowym pirsie obsługiwani będą pasażerowie rejsów rozkładowych podróżujący do krajów non-Schengen. Część infrastruktury służyć będzie podróżnym z krajów strefy Schengen. Budowa ruszyła przed kilkoma miesiącami. W piątek na terenie Portu Lotniczego miała miejsce uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod tę inwestycję. Akt erekcyjny podpisali: marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, Piotr Szymański z Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze, prezes Korporacji Budowlanej Doraco Karol Zduńczyk oraz prezes Portu Lotniczego Gdańsk Tomasz Kloskowski. – Kładziemy kamień węgielny pod trzeci etap rozbudowy terminalu. Nie zatrzymujemy się i z jeszcze większą determinacją chcemy się rozwijać. Wbrew epidemiom i kryzysom śmiało realizujemy rozbudowę infrastruktury, wierząc, że będzie ona dobrze służyła naszym pasażerom i pomagała w ich komfortowych i bezpiecznych podróżach – powiedział prezes portu Tomasz Kloskowski. Umowa na rozbudowę terminalu z Korporacją Budowlaną Doraco została podpisana 15 października 2019 roku. Wykonawca ma już za sobą ok. 95 proc. prac ziemnych oraz 70 proc. elementów konstrukcyjnych na kondygnacji zero. Gotowa jest żelbetowa części podziemna trzykondygnacyjnego budynku (plus kondygnacja podziemna). Na przełomie czerwca i lipca rozpocznie się montaż konstrukcji stalowej, a pod koniec sierpnia montaż fasady aluminiowo–szklanej. Zakończenie inwestycji planowane jest na czwarty kwartał przyszłego roku. 5.06.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
W poniedziałek 8 czerwca o godz. 9 obowiązkowym egzaminem pisemnym z języka polskiego rozpoczynają się matury. Z powodu pandemii koronawirusa ponad 272 tys. tegorocznych absolwentów liceów ogólnokształcących i techników przystępuje do egzaminu dojrzałości o miesiąc później aniżeli miało to miejsce w poprzednich latach. Zmian związanych z koniecznością przestrzegania reżimu sanitarnego jest więcej. Nie będzie egzaminów ustnych (pomijając wyjątkowe sytuacje), nie będzie książek, telefonów komórkowych i maskotek. Podczas egzaminów maturzyści muszą zachować szczególne środki ostrożności: dezynfekować ręce, zasłaniać twarz i nos maseczką lub przyłbicą, unikać przebywania w grupach. Odległości pomiędzy stolikami, przy których zasiądą w poniedziałek, nie powinny powinny być mniejsze niż 1,5 m. Dystans społeczny obowiązuje także poza salami egzaminacyjnymi.
„Po wejściu do szkoły uczeń ma obowiązek zdezynfekować ręce (…) Na teren szkoły mogą wejść wyłącznie osoby z zakrytymi ustami i nosem (maseczką jedno- lub wielorazową, materiałem, przyłbicą – w szczególności w przypadku osób, które ze względów zdrowotnych nie mogą zakrywać ust i nosa maseczką) (...) Zdający są zobowiązani zakrywać usta i nos do momentu zajęcia miejsca w sali egzaminacyjnej. Po zajęciu miejsca w sali egzaminacyjnej (w trakcie egzaminu) zdający ma obowiązek ponownie zakryć usta i nos, kiedy: 1) podchodzi do niego nauczyciel, aby odpowiedzieć na zadane przez niego pytanie; 2) wychodzi do toalety; 3) podchodzi do niego egzaminator; 4) kończy pracę z arkuszem egzaminacyjnym i wychodzi z sali egzaminacyjnej; 5) podchodzi do stanowiska ze słownikiem (…) Zdający powinni unikać spotkań w grupie po egzaminie, a dzielić się wrażeniami z wykorzystaniem mediów społecznościowych, komunikatorów lub telefonicznie” – czytamy w dokumencie „Procedury bezpieczeństwa dla maturzystów” udostępnionym na stronie internetowej I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku. Do matury w „jedynce” przystępuje 158 tegorocznych absolwentów z pięciu klas. Liczba wszystkich uczestników egzaminów wynosi ok. 190 (w Gdańsku egzaminy zdaje blisko 5 tysięcy osób). Ze względu na konieczność zachowania dystansu społecznego tegoroczne matury pisemne w I LO odbywać się będą nie w jednej, jak to bywało zazwyczaj, lecz w trzech salach. Krzesełka czekają na maturzystów także przed salą. Będzie można zostawić na nich odzież i torby (każdy ma swoje krzesło). Na terenie szkoły obowiązuje zakaz korzystania z szatni. Sprawdziliśmy w piątek, jak przebiegają przygotowania do poniedziałkowej inauguracji. 5.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Balladą zespołu Tilt „Jeszcze będzie przepięknie” z 1989 roku oraz wielkimi brawami Gdańsk przywitał dzisiaj po południu prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Mimo trwającej walki z epidemią wiec zorganizowany na Długim Targu z okazji 31. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów zgromadził kilka tysięcy osób. Czuło się tu dzisiaj i atmosferę ubiegłorocznego Święta Wolności i Solidarności, i wielkiej manifestacji przeciwko nienawiści i przemocy – hołdu dla zamordowanego prezydenta Pawła Adamowicza, i wreszcie atmosferę czerwcowych wyborów, tych historycznych z Lechem Wałęsą i Garym Cooperem w rolach głównych, i tych, do których pójdziemy za 24 dni. – To są urodziny wolnej Polski. Gdzie mogłem być tego dnia, jak nie tutaj, w Gdańsku?! – mówił Rafał Trzaskowski przed Dworem Artusa, dziękując za wolność wszystkim, którzy ją dla nas wywalczyli: robotnikom, stoczniowcom, Lechowi Wałęsie, Annie Walentynowicz, Alinie Pieńkowskiej, Aramowi Rybickiemu, Bogdanowi Borusewiczowi, Andrzejowi Gwieździe, Henryce Krzywonos, Bogdanowi Lisowi... Wielki aplauz zgromadzonych wzbudziły także słowa Rafała Trzaskowskiego przywołujące rolę, jaką w wolnej Polsce odegrał prezydent Gdańska śp. Paweł Adamowicz. – Paweł Adamowicz – wielki prezydent dumnego miasta. Pamiętam, jak szliśmy w kondukcie żałobnym z ECS do bazyliki. Do końca życia nie zapomnę momentu, kiedy mijaliśmy liceum Pawła – I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika. Nie zapomnę tych okien, w których widać było smutne, mądre, młode twarze, lekko rozświetlone blaskiem świec, które młodzież i nauczyciele trzymali w rękach. To były twarze pełne bólu, pełne gniewu i pełne determinacji. I dzisiaj potrzeba nam właśnie tego gniewu i determinacji. Ale trzeba nam tego nie dla zemsty czy odwetu, trzeba nam tego, żeby budować Polskę taką, jakiej pragnął Paweł Adamowicz: Polskę dumną, Polskę otwartą, Polskę tolerancyjną. Musimy zamienić ten gniew w dobro. Tego Paweł by od nas oczekiwał. W tych trudnych czasach, kiedy świat staje na głowie, potrzebujemy nowej solidarności (…) Dzisiaj naszym obowiązkiem jest stanie przy słabszych. To jest właśnie nowa solidarność (…) Właśnie stąd, z Gdańska musi popłynąć do Europy apel o nową solidarność, o budowanie i wzmacnianie wspólnoty, bo wszyscy wiemy, do czego egoizmy narodowe w Europie doprowadziły (…) Budowanie nowej solidarności wymaga od nas jasnego powiedzenia: mamy dość – mówił Trzaskowski. Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP zachęcał zebranych do powiedzenia dość dzieleniu nas na lepszych i gorszych, swoich i nieswoich, powiedzenia dość kłamstwu, obłudzie, szerzeniu nienawiści i kłótniom. – Mam nadzieję, że nikt się nie schowa 28 czerwca, że widzimy się przy urnach. Dziś Polsce potrzebny jest silny prezydent, który poprowadzi nas do zupełnie nowej Polski, i o to was chcę poprosić: chodźcie ze mną! Wygrajmy te wybory! – apelował kandydat na prezydenta RP. Tłum odpowiedział aplauzem. Obecność Trzaskowskiego w Gdańsku na obchodach 31. rocznicy wyborów 4 czerwca zauważyli także działacze Prawa i Sprawiedliwości. Gdańscy radni PiS wyrazili dziś swój sprzeciw wobec wykorzystywania przez władze miasta obchodów rocznicowych oraz wydawania publicznych pieniędzy na potrzeby kampanii wyborczej jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich. Zdaniem prezydent Aleksander Dulkiewicz gościem miasta był dzisiaj prezydent Warszawy oraz przewodniczący rady Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza. 4.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Anna Rezulak / KFP
Dziś 4 czerwca – 31. rocznica pierwszych częściowo wolnych wyborów do Sejmu i Senatu. Z tej okazji na Gdańskiem powiewa wielka patchworkowa flaga uszyta z setek kawałków białego i czerwonego materiału podczas ubiegłorocznego Święta Wolności i Solidarności. Tworzyło ją blisko tysiąc wolontariuszy, organizacji i instytucji. Biało-czerwona powędrowała na masztu na Górze Gradowej o godzinie 14. Symbolizuje nie tylko wspólnotowe działania na rzecz demokracji i wolności, w czasach pandemii koronawirusa jest także wyrazem solidarności z służbami medycznymi i przedsiębiorcami.
W uroczystości podniesienia flagi na najwyższy maszt w Gdańsku udział wzięli m.in. Rafał Trzaskowski – prezydent Warszawy i przewodniczący rady Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza, Artur Dziadkiewicz – lekarz neurolog ze szpitala w Wejherowie oraz Iwona Kwiatkowska – właścicielka restauracji Perła Bałtyku w Gdańsku. – Setki kwadratów, z których uszyliśmy tę flagę, są jak Polska. Każdy z nas jest inny, ale nasz los zszywają setki połączeń, a razem tworzymy piękną ojczyznę. Dziś w dniu pamięci wyborów 4 czerwca i pamięci o ludziach, dzięki którym 31 lat temu nie polała się krew, widząc tę flagę, choć przez chwilę pomyślmy o wspólnocie, o tym co nas łączy i co nas czyni silniejszymi – zachęcała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. – Ta uroczystość w symboliczny sposób przypomina nam także o tym, że kryzys związany z epidemią jesteśmy w stanie pokonać tak naprawdę, tylko będąc wspólnotą – dodawał przedstawiciel zawodów medycznych doktor Artur Dziadkiewicz. – Pamiętam, jak powstawała ta flaga. Dzisiaj jest wspaniały dzień. To jedna z najbardziej radosnych rocznic w historii Polski. Biało-czerwona zawsze jest symbolem wspólnoty. Od I Rzeczypospolitej jest symbolem tego, co nas wszystkich łączy – przypominał prezydent Trzaskowski.
Po zakończeniu ceremonii podniesienia flagi jej uczestnicy przeszli z Góry Gradowej na plac Solidarności, by oddać hołd i złożyć kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970. Kolejnym punktem obchodów rocznicowych była wizyta w Europejskim Centrum Solidarności. 4.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Anna Rezulak / KFP
Tylko tydzień ma na zebranie 100 tysięcy podpisów kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafał Trzaskowski. Wybory 28 czerwca. Termin rejestracji kandydatów upływa o północy 10 czerwca. Trzaskowski przekonuje, że da radę. Nie mają co tego wątpliwości także sztabowcy jego kampanii na Pomorzu. Oficjalna inauguracja zbiórki podpisów poparcia dla Rafała Trzaskowskiego w Gdańsku miała miejsce dziś o 13 w okolicy Centrum Handlowego Manhattan. – Jestem przekonany, że wypełnimy nie tylko limit 100 tysięcy, ale wiele wiele więcej. Od dzisiaj jest pełna mobilizacja struktur. W każdym powiecie w województwie pomorskim rozpoczynamy zbiórkę podpisów. Nie tylko Platforma, ale także Wszystko dla Gdańska, Platforma Sopocian i inne organizacje społeczno-polityczne angażują się w tę zbiórkę. Czujemy tę pozytywną energię. Czuć wiatr zmian, który nadchodzi w Polsce – mówił dziś w Gdańsku wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski. Sopot od dziś także zbiera. Gdynia zaczyna jutro w południe vis-à-vis Centrum Handlowego Batory. 3.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Po godzinie 13 w środę nad gdańskim portem pojawiły się kłęby czarnego dymu. Było je widać nawet z kilkunastu kilometrów. W ogniu stanęło złomowisko przy ul. Kujawskiej nad Martwą Wisłą należące do spółki Port Gdańsk Eksploatacja. Do akcji ratowniczo-gaśniczej wyruszyło jedenaście zastępów straży pożarnej. Pożar udało się opanować około godziny 14.30. Trwa dogaszanie. Jak informuje oficer dyżurny SKKW Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, nie ma osób poszkodowanych. 3.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Anna Rezulak / KFP
„Solidarność miała prostą filozofię: jeśli nie możesz podnieść jakiegoś ciężaru, a wtedy tym ciężarem był komunizm, to poproś innych do pomocy. Razem damy radę. Dzisiaj również potrzebna jest nam Solidarność, ale już nie jako związek zawodowy. Mamy inne ciężary, jak choćby epidemie czy problemy ekologiczne. Żeby poradzić sobie z tymi wyzwaniami, musimy dążyć do solidarności na skalę globalną” – pisze Lech Wałęsa we wstępie do fotograficznych wspomnień z lat 1980-90, które w tych dniach ukazały się nakładem agencji Kosycarz Foto Press. Dwujęzyczny album „Solidarność i Lech Wałęsa 1980-1990” od wtorku 2 czerwca dostępny jest w sklepie internetowym KFP. Na pierwszych nabywców czekają egzemplarze z autografem noblisty.
Publikacja powstała z inspiracji Fundacji Instytut Lecha Wałęsy w przeddzień 40. rocznicy powstania Solidarności. W grudniu tego roku minie także 30 lat od chwili, gdy legendarny przywódca NSZZ „S” złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym jako pierwszy prezydent Polski wybrany bezpośrednio przez naród. 22 grudnia 1990 roku uroczyście zaczęła się III Rzeczpospolita.
Album „Solidarność i Lech Wałęsa 1980-1990” to fotograficzna opowieść o polskiej drodze do wolności, o ludziach poddanych dziejowej próbie w szarości PRL-u, o czasach wielkiego antykomunistycznego ruchu społecznego, którego światowym symbolem stał się elektryk z gdańskiej stoczni. Opowiadamy także o rodzinie „człowieka z nadziei”. Kiedy 14 sierpnia 1980 roku przyszły lider Solidarności podróżował ze Stogów tramwajem nr 9 do centrum miasta, by rozpocząć strajk, jego żona była przekonana, że Lech jedzie do Urzędu Stanu Cywilnego zarejestrować urodzoną niespełna dwa tygodnie wcześniej córkę Anię. Nie powiedział domownikom, że będzie prowadzić robotników do walki o chleb i wolne, niezależne od władzy związki zawodowe. O tym, że spod bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej im. Lenina poprowadzi narody do wolności, nie mógł wtedy ani wiedzieć, ani nawet marzyć. Świat nie wiedział, że patrzy na wydarzenia, które zwiastują początek końca komunizmu w Europie. Dzień po podpisaniu Porozumień Sierpniowych Lech i Danuta Wałęsowie spacerowali po stoczni, prowadząc się pod ręce. Mąż opowiadał żonie o strajku, pierwszej parze na każdym kroku towarzyszyli uradowani stoczniowcy. Ten w dwójnasób rodzinny moment szczęścia uwiecznił na kliszy fotograficznej Wojciech Łaski, fotoreporter, twórca bogatego archiwum zdjęć Wałęsów od czasów pierwszej Solidarności. Jego autorstwa są również albumowe fotografie prezentujące pierwsze spotkanie Lecha Wałęsy z papieżem Janem Pawłem II (Watykan, 1981 r.), przywódcę zdelegalizowanej Solidarności opuszczającego ośrodek internowania w Arłamowie (13 listopada 1982 r.), Eltona Johna na herbatce w najsłynniejszym mieszkaniu na gdańskiej Zaspie (5 kwietnia 1984 r.) czy też pierwszego wspólnego w życiu Wałęsów Nobla (grudzień 1983 r.). Nagrodę odebrała w Oslo Danuta Wałęsa. Towarzyszył jej syn Bogdan. Nagranie VHS z ceremonii wręczenia nagrody pokojowej Lech Wałęsa obejrzał z rodziną z kilkudniowym poślizgiem. Wojtek Łaski był przy tym. Towarzyszył też rodzinie Wałęsów podczas wakacji w Krypach na Mazowszu, rodzinnej miejscowości Danuty Wałęsy (z domu Gołoś). Wieś i jej mieszkańcy też będą mieli chwile wielkiej popularności. Gdy Lech Wałęsa zostanie prezydentem, Krypy przeżyją istny najazd dziennikarzy i fotoreporterów ciekawych świata, z którego pochodzi pierwsza dama.
Nie byłoby „Solidarności i Lecha Wałęsy 1980-1990” bez entuzjazmu towarzyszącego w tamtych czasach pracy wielu trójmiejskich fotoreporterów. Droga do wolności to nie tylko dziesięć lat z ich życia zawodowego – to wyraz największej pasji. Spoglądamy więc na tę najważniejszą dekadę w powojennej historii Polski razem ze Zbigniewem Kosycarzem, Stanisławem Składanowskim, Leonardem Szmaglikiem, Leszkiem Biernackim, Chrisem Niedenthalem, Stefanem Kraszewskim, Januszem Uklejewskim. Dzieła dopełniają fotografie z archiwów agencji ogólnopolskich i zagranicznych. W albumie znajdziemy również kilka zdjęć Maćka Kosycarza. To jego wybory. Maciek pracował nad tą publikacją przez kilka miesięcy, pisał scenariusz, wybierał i układał fotografie. W lutym, na dzień przed jego wyjazdem do Warszawy, odbyło się ostatnie posiedzenie zespołu redakcyjnego. Potem trzymaliśmy kciuki za powodzenie Maćkowej operacji i dokładaliśmy starań, by w niczym nie uchybić jego wizji. 26 marca Maciej odszedł robić zdjęcia Panu Bogu. Minęły dwa miesiące, a nam wciąż wydaje się, że jego powrót z Warszawy jedynie opóźnia się. Ostatni album Maćka Kosycarza... To niemożliwe. Pewnie dlatego zapomnieliśmy o umieszczeniu na karcie tytułowej dedykacji. Przyjacielu, wierzymy, że zrozumiesz. Razem daliśmy radę.
  • aktualnych propozycji: 13037
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP