logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12589
Zabójstwo prezydenta Pawła Adamowicza wstrząsnęło Gdańskiem, Polską i społecznością międzynarodową. Tragedia z 13 i 14 stycznia nie pozostała bez wpływu to, jaki był ten mijający rok dla każdego, kto nosi w sercu miłość dla bliźniego, szczególnie dla gdańszczan i mieszkańców Pomorza. Ta niepojęta dla wielu śmierć odcisnęła swoje piętno na historii miasta, zmieniając koleje ludzkich losów i bieg wydarzeń. Przypominamy te z nich, w których nie mogło zabraknąć naszych fotoreporterów.
16 stycznia. Największe Serce Świata dla Pawła Adamowicza ułożone z zapalonych zniczy na Placu Solidarności to dzieło tysięcy gdańszczan, ludzi dobrej woli, najwspanialszych ludzi na świecie. Cudownych. Tak o nas mówił nasz prezydent. Takie były Jego ostatnie słowa... Słowami „kochajmy się” rozpoczynał swoją szóstą, brutalnie przerwaną kadencję.
19 stycznia. Milcząca wdzięczność, podziękowania za Gdańsk, za otwartość i miłość okazywaną ludziom – te słowa wielokrotnie wybrzmiewały w bazylice Mariackiej i na ulicach Gdańska podczas uroczystości ostatniego pożegnania śp. Pawła Adamowicza. W południe Śródmieście było jedną wielką świątynią. Do głębi poruszyły nas słowa wypowiedziane podczas uroczystości pogrzebowych przez dominikanina ojca Ludwika Wiśniewskiego. – Jestem przekonany, że Paweł chce, bym wypowiedział następujące słowa: „Trzeba skończyć z nienawiścią, trzeba skończyć z nienawistnym językiem, trzeba skończyć z pogardą, trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych. Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści pojawiającą się w internecie, szkołach, mediach, parlamencie i Kościele. Człowiek, budujący swoją karierę na kłamstwie, nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju. I będziemy odtąd tego przestrzegać" – po tych słowach duszpasterza akademickiego na ulicach miasta rozległy się gromkie brawa.
23 stycznia. Na konferencji prasowej w Hospicjum ks. Dutkiewicza, obok prezydent Aleksandry Dulkiewicz i prezes Anny Janowicz pojawiła się Patrycja Krzymińska. O skromnej krawcowej z Borkowa mówiła cała Polska. To ona wymyśliła facebookową akcję „Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP”. Początkowo myślała, że osiągnie sukces, jeśli uda jej się zebrać tysiąc złotych. Zebrała 16 milionów! Na jej apel odpowiedziało ponad 260 tys. darczyńców.
16 lutego. Na Pomorzu rozpoczęła się najbardziej kontrowersyjna inwestycja gigant w tej dekadzie. Przy sprzeciwie samorządowców i ekologów, nie bacząc na toczące się postępowania przed Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w sprawie odwołań od decyzji środowiskowej, władze centralne przekopują Mierzeję Wiślaną. Pomysł narodził się w wyniku konfliktu z Rosją, która nieoczekiwanie wstrzymała ruch statków na Zalewie Wiślanym. Strona rosyjska zażądała wówczas podpisania umowy międzyrządowej, która uregulowałaby problem żeglugi przez Cieśninę Pilawską. PiS wybrało inną drogę
21 lutego. Około godz. 3 nad ranem, trzech mężczyzn przewróciło pomnik księdza Henryka Jankowskiego stojący na skwerze jego imienia w Gdańsku. Akcja będąca konsekwencją prasowych oskarżeń duchownego o molestowanie nieletnich miała stanowić „symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego”. Tego samego dnia sympatycy zmarłego w 2010 roku kapelana Solidarności zablokowali ciężarówkę, która miała wywieźć z placu obalony w nocy monument. Wojnę o pomnik prałata spuentowała 1,5 miesiąca później decyzja radnych miasta, którzy odebrali ks. Jankowskiemu tytuł honorowego obywatela miasta. Za przyjęciem uchwały zgłoszonej przez klub Koalicji Obywatelskiej zagłosowało 19 radnych. Podobnymi wynikami zakończyły się głosowania nad zniesieniem nazwy skweru im. ks. Jankowskiego (20:1:1) oraz likwidacją stojącego na nim pomnika.
4 marca. Aleksandra Dulkiewicz prezydentem Gdańska. Kilka dni przed wyborami od jednego z panów częstowanych poranną kawą wyborczą przy dworcu usłyszała, że nie otrzyma jego głosu, bo jest kobietą, a „kobietami łatwiej manipulować... Nie nadają się do rządzenia”. Aleksandra Dulkiewicz ma na to zdecydowaną odpowiedź: zarządzanie miastem to praca drużynowa. Dziś jest kapitanem tej drużyny, z zarazem pierwszą w dziejach miasta panią prezydent. Znamy już oficjalne wyniki niedzielnych wyborów: na Dulkiewicz zagłosowało 82,22 proc. wyborców, Grzegorz Braun otrzymał 11,86 proc. głosów, a Marek Skiba 5,92 proc. Frekwencja przy urnach wyniosła 48,67 proc.
8 marca. Pomnik oskarżanego w mediach o pedofilię ks. Jankowskiego zniknął rano ze skweru przy ul. Stolarskiej. Demontażu figury kapelana Solidarności i wieloletniego proboszcza kościoła św. Brygidy dokonali przedstawiciele społecznego komitetu budowy pomnika ze stoczniowej Solidarności. To oczywiście pokłosie decyzji Rady Miasta, która głosami radnych Koalicji Obywatelskiej i KWW Wszystko dla Gdańska odebrała prałatowi honory, narażając się tym samym na ostracyzm w środowiskach obrońców dobrego imienia księdza. Wiceszef stoczniowej „S” i pomorski radny PiS Karol Guzikiewicz powiedział wprost, że związkowcy nie życzą sobie, żeby radni, którzy dzień wcześniej głosowali za „bezczeszczeniem symbolu Solidarności bez wyroku”, przychodzili na uroczystości do świętej Brygidy.
26 marca. Nareszcie udało się. Z udziałem włodarzy pomorskich miast w Sopocie odbył się oficjalny start Systemu Roweru Metropolitalnego MEVO. Skorzystają z niego mieszkańcy i turyści Gdańska, Gdyni, Sopotu, Tczewa, Pucka, Redy, Rumi, Kartuz, Sierakowic, Somonina, Stężycy, Władysławowa, Żukowa i Pruszcza Gdańskiego. Mevo to największy w Europie system rowerów publicznych IV generacji składający się wyłącznie z rowerów ze wspomaganiem elektrycznym. Szkoda, że tak krótko jeździł...
28 marca. „Dar Młodzieży” powrócił do Gdyni z okołoziemskiego rejsu zorganizowanego dla uczczenia setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Biała fregata Uniwersytetu Morskiego zawinęła do macierzystego portu po 10-miesięcznej podróży. W tym czasie przepłynęła 33 tysiące mil morskich, odwiedzając 23 porty w kilkunastu krajach świata.
8 kwietnia. Rząd odniósł kolejny sukces, podpisując porozumienie z oświatową Solidarnością, w szkołach rozpoczął się największy od ponad 25 lat strajk nauczycieli. Strajkują nauczyciele – także ci z Solidarności – pracownicy administracji i obsługi. Na Pomorzu do akcji protestacyjnej przystąpiło ponad 800 z 1031 szkół. W Gdańsku strajkuje 121 placówek oświatowych (88 szkół i 33 przedszkola), w Gdyni – 80, w Sopocie – 10. Liczba pracowników gdańskiej oświaty, którzy nie przystąpili do pracy, sięga niemal 4 tysięcy (ponad 3,5 tysiąca nauczycieli).
2 maja. Na Stadionie Narodowym Artur Sobiech strzela gola Jagiellonii i po 36 latach piłkarski Puchar Polski znowu jest w rękach Lechii Gdańsk. Piłkarze Piotra Stokowca piszą najlepszy rozdział w 74-letniej historii klubu. Już wiemy, że dotychczasowy dorobek biało-zielonych po tym sezonie co najmniej się podwoi. A może być jeszcze większy, jeśli za kilkanaście dni Lechii uda się sięgnąć po mistrzostwo lub wicemistrzostwo kraju. Dotychczas Gdańsk tylko raz cieszył się z ligowego podium... 63 lata temu.
6 maja. Oczekiwanie. Za dwa tygodnie Sąd Okręgowy w Gdańsku ma ogłosić wyrok w sprawie afery finansowej Amber Gold. Ze względów proceduralnych na odczytanie najważniejszych zdań poczekamy jednak znacznie dłużej. Właśnie zakończyły się mowy końcowe. Jako ostatnia głos zabrała obrończyni Katarzyny P., współzałożycielki spółki, która według prokuratury działała jako piramida finansowa. Szefowa Amber Gold wraz z mężem sprawiła, że 19 tys. Polaków straciło łącznie 850 mln zł.
19 maja. „Hej! Hej! Hej BKS! Gdańska Lechia najlepsza jest”. Tysiące kibiców świętowało na Długim Targu najlepszy sezon w 74-letniej historii klubu okraszony zdobyciem trzeciego miejsca w rozgrywkach ekstraklasy. Feta pod Neptunem odzianym w biało-zieloną koszulkę trwała niemal do północy. Co tu się będzie działo, kiedy gdańscy piłkarze sięgną po mistrzowską koronę?! – To jest fantastyczna drużyna, bardzo świadoma i głodna sukcesów. Ja wierzę, że to nie jest koniec. To dopiero początek wielkiej Lechii, ale tylko z udziałem kibiców – zapowiada trener Lechii Gdańsk Piotr Stokowiec.
27 maja. Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, debiutuje na scenie politycznej z mandatem europoselskim i rekordowym wynikiem (199 591 głosów). W Parlamencie Europejskim nadal zasiadać będą Janusz Lewandowski (120 990) i Anna Fotyga (160 517). Nie udało się powtórzyć sukcesu wyborczego Jarosławowi Wałęsie (80 906 głosów). Do Europarlamentu nie wszedł także Jarosław Sellin (77 374 głosy).
1 czerwca. Kilka minut po godzinie 10 w sobotę Gdańsk oficjalnie zainaugurował obchody 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów w powojennej Polsce. Święto Wolności i Solidarności (1-11 czerwca) otworzyła prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, rozwiązując wstęgi rozpięte między elementami symbolicznego okrągłego stołu, który na ten świąteczny czas stanął przed Europejskim Centrum Solidarności. 4 czerwca przed ECS Donald Tusk, trzech byłych prezydentów Polski, prezydenci polskich miast, samorządowcy, opozycjoniści, aktorzy, działacze, młodzi gdańszczanie podpisali Deklarację Wolności i Solidarności. Tego samego dnia kilka tysięcy osób wzięło udział w wiecu wolności i solidarności na Długim Targu.
3 czerwca. Trwają prace nad specustawą odbierającą Gdańskowi blisko 9-hektarowy obszar dawnej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Na półwysep przyjeżdża wicepremier Piotr Gliński. Towarzyszą mu wiceminister Jarosław Sellin i dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki. Wizytatorzy dzielą się z dziennikarzami swoją wizją stworzenia na Westerplatte plenerowego muzeum, które miałoby bardzo szczegółowo opowiadać o siedmiu dniach walk oraz o losach żołnierzy i oficerów. Rząd chce przeznaczyć na to ponad 100 mln zł. Jak zadeklarował wiceminister Sellin, placówka miałaby powstać na terenie obejmującym miejsca, gdzie we wrześniu 1939 roku toczyły się walki (wraz z pozostałościami fortyfikacji). Kopiec i stojący na nim pomnik Obrońców Wybrzeża, o losy którego w dobie przygotowywanej przez partię rządzącą specustawy „Westerplatte” niepokoją się gdańscy samorządowcy, nie są takim miejscem. – To jest upamiętnienie, które zostało oczywiście zaprojektowane na miarę tamtych czasów, ale ja przynajmniej nie przewiduję, żebyśmy jakieś zmiany w tym fragmencie czynili – powiedział wicepremier Piotr Gliński.
29 czerwca. Westerplatte tego dnia było nie tylko miejscem obchodów 45-lecia muzeum Wartownia nr 1. W południe u stóp pomnika Obrońców Wybrzeża rozpoczęła się akcja protestacyjna przeciwko próbie zawłaszczenia półwyspu przez państwo. Manifestację „Gdańsk Broni Westerplatte” zorganizowały stowarzyszenia Obywatele RP i Komitet Obrony Demokracji. – Nie dajcie sobie wmówić, że muzeum na Westerplatte nie ma. Dzisiaj świętujemy jego 45. rocznicę – Wartowni, którą postanowili uratować westerplatczycy. To był ich testament. Naprawdę muzea nie są dla budujących je, lecz dla bohaterów, których chcemy uczcić – powiedział podczas manifestacji wiceprezydent miasta Piotr Kowalczuk.
13 sierpnia. Pierwsza, wschodnia nitka powstającego od wiosny ubiegłego roku wiadukt Biskupia Górka w Gdańsku otwarta dla kierowców. Kilka minut po godz. 12 jako pierwszy przejechał estakadą rowerzysta – pracownik firmy Budimex, która realizuje inwestycję. Wkrótce ruszy rozbiórka starego wiadukt w ciągu ulicy Trakt św. Wojciecha, a w jego miejscu rozpocznie się budowa dźwigara i pomostu pod drugą jezdnię.
23 sierpnia. Na Motławie pojawiła się kładka, która połączy Wyspę Spichrzów z Długim Pobrzeżem na wysokości ul. Św. Ducha. Konstrukcja przypłynęła na specjalnej barce. Kładka may 57 metrów długości i 4,5 metra szerokości i w przeciwieństwie do zwodzonego mostu na Ołowiankę jest obrotowa. Koszt budowy przeprawy to około 10 mln złotych.
1 września. – W poprzednich latach brakowało siły i woli, żeby walczyć o prawdę i przypominać ją potomnym. Dlatego dzisiaj, wmurowując ten kamień węgielny pod Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, odrabiamy zaległości ostatnich 30 lat. Wykonujemy pracę, która będzie ważna nie tylko dla nas i dla naszych potomnych, ale też dla Europy i całego świata – powiedział premier Mateusz Morawiecki, symbolicznie rozpoczynając budowę placówki – oddziału Muzeum II Wojny Światowej. Uroczystość w budynku Elektrowni na Westerplatte odbyła się tuż po zakończeniu obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny zorganizowanych przez władze miasta.
9 września. Wymiar kary dla twórców piramidy finansowej Amber Gold nadal pozostaje nieznany. Mimo zmiany przepisów Kodeksu postępowania karnego umożliwiającej odstąpienie od czasochłonnych procedur, sędzia Sądu Okręgowego Lidia Jedynak zdecydowała, że nie może przerwać odczytywania liczącego 59 tomów wyroku. Po trzech miesiącach lektury (większość czasu zajmuje wymianie nazwisk każdego z ponad 18 tys. pokrzywdzonych wraz z numerami depozytów towarowych i wysokością szkody) do przeczytania pozostało jeszcze 11 tomów, z których każdy liczy 200 stron. To, co najistotniejsze, wybrzmi najprawdopodobniej pod koniec września.
21 września. „Obywatel Jones” w reżyserii Agnieszki Holland zdobywcą Złotych Lwów. Najwięcej nagród podczas gali 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Teatrze Muzycznym w Gdyni odebrali twórcy „Ikara. Legendy Mietka Kosza”. Film Macieja Pieprzycy został laureatem Srebrnych Lwów. Publiczność nagrodziła „Boże Ciało” Jana Komasy uhonorowanego przez jury za najlepszą reżyserię. Nagrodę Specjalną 44. FPFF za propozycję doskonale zrealizowanego kina gatunkowego otrzymał Łukasz Kośmicki, reżyser filmu „Ukryta gra”. Platynowe Lwy, nagrodę za całokształt twórczości, odebrał Krzysztof Zanussi.
15 października. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych. „Okręg gdański nadal jest bastionem PO, natomiast ten bastion na Pomorzu słabnie” – powiedział „Gazecie Wyborczej Trójmiasto” Piotr Adamowicz, brat tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, który dostał się do Sejmu. Posłem został m.in. także Kacper Płażyński, dotychczasowy szef klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska.
16 października. Sąd Okręgowy w Gdańsku ogłosił wyrok w sprawie afery Amber Gold. Marcin P. został skazany na 15 lat więzienia, a jego żona Katarzyna P. na 12 i pół roku. Ogłoszenie wyroku trwało pięć miesięcy ponieważ sąd z uwagi na modyfikację opisu popełnionego przez oskarżonych czynu zmuszony był do odczytania nazwisk wszystkich pokrzywdzonych, czyli ponad 18 tys. osób. Oskarżonych nie było na sali podczas ogłaszania wyroku.
24-25 grudnia. Ma 57 metrów długości, 4,5 metra szerokości i waży ponad 150 ton. Oficjalne otwarcie kładki planowane jest na wiosnę. Termin oddania do użytku obrotowej konstrukcji na Motławie łączącej Główne Miasto z Wyspą Spichrzów już kilkakrotnie był przesuwany. Pierwotnie przeprawa dla pieszych stanowiąca przedłużenie ul. Św. Ducha miała być gotowa na początku 2019 roku. W wyniku niesprzyjających okoliczności (m.in. zarwane nabrzeże przy Bramie Świętego Ducha) inwestycji nie udało się zamknąć do końca grudnia. Mimo że to wciąż jest plac budowy, spółka Granaria Development Gdańsk wznosząca obiekt w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego postanowiła udostępnić go mieszkańcom na czas świąt. Spacerowicze po raz pierwszy mogli wejść na kładkę we wtorek po godzinie 9. 31.12.2019 / fot. KFP
Tamara Łempicka, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Tymon Niesiołowski, Eugeniusz Zak, Mela Muter, Roman Kramsztyk – w jednym miejscu, w Gdańsku. Do połowy marca w Zielonej Bramie możemy oglądać wystawę pt. „Sztuka w dwudziestoleciu międzywojennym. W stronę tradycji”. Na ekspozycji przygotowanej przez Muzeum Narodowe w Gdańsku prezentowana jest twórczość artystyczna i rzemieślnicza, która pozostawała poza szeroko rozumianą awangardą i w dużej mierze była kontynuacją młodopolskiej tradycji. Dominują prace polskich artystów szukających inspiracji w dawnych stylach, a także tych, którzy nawiązywali do międzynarodowej estetyki tego okresu i świadomie wykreowali własny, oryginalny styl, czerpiąc wzory z naszego dziedzictwa kulturowego i sztuki ludowej. Formistów reprezentują m.in. Tymon Niesiołowski, Jan Hrynkowski, Andrzej i Zbigniew Pronaszkowie, Stanisław Ignacy Witkiewicz czy Eugeniusz Żak. W Zielonej Bramie zobaczymy obrazy Tytusa Czyżewskiego, formisty, dla którego źródłem inspiracji był także podhalański folklor i ludowy prymitywizm. Stowarzyszenie artystyczne Rytm stworzone przez grupę artystów wywodzących się z krakowskiej ASP, których część wspólnie dzieliła artystyczny emigracyjny los w Paryżu, reprezentowane jest m.in. przez Leopolda Gottlieba, Władysława Roguskiego i Tadeusza Pruszkowskiego. Polski styl art déco swój oryginalny, narodowy charakter zawdzięczał inspiracji czerpanej ze sztuki ludowej. Przykładem tego są prezentowane na wystawie prace Tamary Łempickiej, zwanej pierwszą damą stylu art déco, ukazujące ponadto jej zamiłowanie do prostych form, wyrazistego modelunku i zdecydowanego światłocienia. Antyczną tradycję przetwarzaną w duchu nowego stylu dekoracyjnego przybliżają prace Tymona Niesiołowskiego, Janiny Bobińskiej-Paszkowskiej oraz Eugeniusza Zaka, autora idyllicznych i nierzeczywistych pejzaży. Ogromny wpływ na ukształtowanie sztuki okresu międzywojnia miał Paryż. To właśnie tam działały dwie znaczące grupy artystów: kapiści – uczniowie Józefa Pankiewicza z tzw. Komitetu Paryskiego (skrót K.P.), oraz artyści polscy żydowskiego pochodzenia, m.in. Mojżesz Kisling, Roman Kramsztyk, Mela Muter, Leopold Gottlieb, którzy związali się z międzynarodową grupą Ecole de Paris. Dla członków Komitetu Paryskiego „koncepcja malarska” była warunkiem powstania obrazu. Twórczość kapistów przybliżają prace Jana Cybisa, Józef Czapskiego i Zygmunta Waliszewskiego. W Paryżu tworzył też zafascynowany Paulem Cézanne’em Tadeusz Makowski. Na wystawie możemy podziwiać cztery dzieła tego malarza. Rzeźbę dwudziestolecia międzywojennego reprtezentują m.in. prace formisty Augusta Zamoyskiego, Henryka Kuny, Henryka Wiercińskiego, a także wielkiej osobowości artystycznej XX wieku – Xawerego Dunikowskiego. Na wystawie znalazło się ponad 150 obiektów sztuki i rzemiosła artystycznego pochodzących ze zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, Muzeum Miasta Gdyni, Muzeum Gdańska oraz z kolekcji i zbiorów prywatnych. 30.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zaskakujące aranżacje, brawurowe wykonanie i niezwykła rozpiętość gatunkowa to największe atuty tegorocznego Koncertu Sylwestrowego w Operze Bałtyckiej. Największych przebojów operetkowych, operowych i musicalowych, ale też tych znanych z sal kinowych i scen rozrywkowych słuchaliśmy po raz pierwszy już w niedzielę. Powtórka odbędzie się na kilka godzin przed powitaniem Nowego Roku (wtorek, godz. 19). O wieczór pełen muzycznych niespodzianek zadbali maestro José Maria Florêncio i Orkiestra Opery Bałtyckiej, którym partneruje troje solistów: węgierska gwiazda Katica Illényi oraz specjalizujący się w musicalu absolwenci Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Gdańsku Agnieszka Przekupień i Marcin Franc. Pochodzącą z Budapesztu skrzypaczkę, wokalistkę i tancerkę podziwiać możemy na gdańskiej scenie w każdej z tych ról. Śpiewa po angielsku, w jidysz, stepuje, gra na skrzypcach i na thereminie - nietypowym, rzadko spotykanym instrumencie z grupy elektrofonów elektronicznych. 30.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Muzyka, teatr, książka, film, sztuki plastyczne, a do tego gala nagrodowa. Trzynasty festiwal Metropolia Jest Okey zatacza coraz szersze kręgi. W poniedziałek finisz. Nadbałtyckie Centrum Kultury zaprasza nas na wydarzenia teatralna-kabaretowe do Kolbud i Pruszcza Gdańskiego oraz do radioodbiorników. O 17 w Radiu Gdańsk koncert zatytułowany „Metropolia Młodych”. Zgodnie z tradycją podczas festiwalu poznaliśmy laureatów Nagród Marszałka Województwa Pomorskiego dla twórców kultury. Wyróżnienia w gdańskim Ratuszu Staromiejskim odebrali w niedzielne popołudnie artystka wizualna, rysowniczka i pedagog Anna Królikiewicz, malarka Anna Wypych oraz fotoreporter, autor i wydawca albumów opowiadających o historii Pomorza Maciej Kosycarz. Nagroda marszałka trafi także do rąk nieobecnego na dzisiejszej uroczystości Marka Branda, dramaturga, reżysera, aktora i prozaika. Gratulujemy i cieszymy się. Galę uświetnił koncert orkiestry kameralnej Baltic Alians. 29.12.2019 / fot. Anna Rezulak /KFP
W ostatni weekend roku piękne gotyckie wnętrze Centrum św. Jana wypełniło się jazzem. W ramach corocznego koncertu Pomorski Jazz organizowanego przez Nadbałtyckie Centrum Kultury wystąpili m.in. Dominik Bukowski Quartet „Transatlantyk”, Cezary Paciorek "Kaszëbë according to Cezary Paciorek", Tomasz Chyła Quintet , Adam Wendt & Friends - gość specjalny Henryk Miśkiewicz, Przemek Take It Easy „Ach To Był Szał…” Gdańsk, 28.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Zima w Sulminie i Dobrzewinie na Kaszubach. Pierwszy śnieg pojawił się tej kalendarzowej zimy na Pomorzu. W miastach popadał i szybko zniknął. Ale kilka kilometrów od Trójmiasta utrzymuje się przez całą sobotę. 28.12.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP i Maciej Kosycarz / KFP
Trójmiejscy biegacze znowu rozwinęli skrzydła w szlachetnym celu. Mimo że aura nie była aż tak łaskawa, na trasę II Biegu Anioła w Brzeźnie wyruszyło w sobotnie przedpołudnie blisko 500 uczestników. Uskrzydleni sportowcy mieli do pokonania 5-kilometrową trasę prowadzącą alejkami przy plaży. Na mecie na najbardziej anielskich Aniołów czekały nagrody niespodzianki, a na wszystkich uczestników pamiątkowe medale. Największą radość sprawiła im możliwość niesienia pomocy potrzebującym. Cały dochód z Biegu Anioła (wpisowe wynosiło 49 zł) przekazany zostanie na rzecz gdańskiego Hospicjum Pomorze Dzieciom. Organizatorami zawodów były Grupa Biegowa Iron Team oraz Trójmiejskie Stowarzyszenie Sportowe. 28.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Od 1 kwietnia 2020 roku w Gdańsku zacznie obowiązywać wspólny bilet na przejazdy koleją i komunikacją miejską. O przełomowym rozwiązaniu dla pasażerów podróżujących tramwajami, autobusami oraz pociągami SKM i PKM poinformowali dziś przed południem prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Podczas wspólnej konferencji doszło do podpisania listu intencyjnego w tej sprawie. Ostateczną decyzję o wprowadzeniu wspólnego biletu podejmą radni podczas styczniowej sesji Rady Miasta Gdańska. Zaskoczenia takim obrotem sprawy nie kryją samorządowcy Gdyni i Sopotu.
Od 1 kwietna pasażerowie podróżujący po Gdańsku, posługujący się biletem okresowym będą mogli korzystać zarówno z autobusów i tramwajów, jak i kolejek SKM i PKM. Wspólny bilet to efekt porozumienia pomiędzy władzami Gdańska a Urzędem Marszałkowskim. O przełomowym rozwiązaniu dla gdańskiej komunikacji poinformowali, podczas wspólnej konferencji prezydent  Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Podczas spotkania podpisano list intencyjny w tej sprawie. Ostateczną decyzję o wprowadzeniu tego rozwiązania podejmą radni podczas styczniowej sesji Rady Miasta Gdańska.
– Chcielibyśmy, aby w Gdańsku od 1 kwietnia za kwotę 99 zł miesięcznie można było podróżować w granicach miasta zarówno autobusem, tramwajem jak i koleją – mówi prezydent Aleksandra Dulkiewicz. Wspólny bilet na terenie Gdańska to pierwszy krok do integracji transportu publicznego na obszarze całej metropolii. Rozwiązanie to oznacza oszczędność pieniędzy i czasu, a także nieporównywalnie większą elastyczność podczas przemieszczania się po Gdańsku. Jak czytamy w preambule podpisanego dziś listu intencyjnego, sprawny, przyjazny dla pasażera transport publiczny stanowi podstawę rozwoju każdej metropolii. Jest on również najbardziej przyjazny środowisku. Wprowadzanie dobrych rozwiązań, integracji rodzajów transportu i optymalizacji połączeń to warunek niezbędny do poprawy jego funkcjonowania. – Tak jak zapowiadaliśmy w kampanii wyborczej, komunikacja miejska jest jednym z naszych priorytetów na tę kadencję. Dążymy do tego, aby uczynić ją bardziej przyjazną i dostępną dla wszystkich mieszkanek i mieszkańców Gdańska. Aby to osiągnąć, chcemy umożliwiać wspólne korzystanie zarówno z autobusów, tramwajów, jak i PKM-ki oraz SKM-ki na terenie Gminy Miasta Gdańska. Chcemy zaproponować Radzie Miasta Gdańska pewne zmiany dotyczące taryf, które obejmą zarówno bilety semestralne jak i miesięczne – mówiła podczas konferencji Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. – Chcemy, aby z tego rozwiązania korzystali ci, którzy są naprawdę związani z Gdańskiem. Narzędziem, które pozwala zweryfikować rzeczywiste związki z miastem jest Gdańska Karta Mieszkańca. Dzisiaj, na ponad 460 tys. mieszkańców Gdańska, zarejestrowanych posiadaczy Gdańskiej Karty Mieszkańca jest więcej niż połowa, bo 232 tys. – podkreślała prezydent.
Aktualnie na terenie metropolitalnym w zakresie komunikacji funkcjonuje blisko 100 taryf. Zdaniem marszałka województwa pomorskiego, wprowadzenie wspólnego biletu dla mieszkańców Gdańska jest pierwszym krokiem na drodze do ujednolicenia istniejących taryf. – Dzięki temu pilotażowi będziemy mogli przekonać się, jak wygląda realne korzystanie ze wspólnego biletu, jak i o ile zmienią się strumienie pasażerów – tłumaczył Mieczysław Struk. – Bilet miesięczny w Gdańsku będzie kosztował 99 złotych. W ramach tego biletu, dla posiadaczy karty mieszkańca komunikacja miejska na terenie Gdańska będzie mogła odbywać się wszystkimi środkami transportu, czyli tramwajem, autobusem, koleją SKM i PKM – dodawał Piotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu. Zmianami objęte zostaną także bilety semestralne. Za bilet 4-miesięczny w nowej propozycji mieszkańcy zapłacą 188 zł, a za bilet 5-miesięczny 235 zł.
Zaskoczenia decyzjami dotyczącymi biletów w Gdańsku nie kryją prezydenci Gdyni i Sopotu. Przypominają, że podstawową zasadą przyjętą na forum współpracy między samorządami było działanie wspólne i jednoczesne. „Z przykrością przyjmujemy do wiadomości, że Urząd Marszałkowski WP oraz Miasto Gdańsk podejmują działania, by pilotażowo wprowadzić zintegrowany bilet obejmujący komunikację miejską i kolejową jedynie w granicach miasta Gdańska. Żywimy głębokie przekonanie, że taki pilotaż byłby skuteczniejszy, gdyby objął co najmniej całe Trójmiasto, a docelowo system obejmować musi cały obszar metropolitalny. Zwróciliśmy się pisemnie do Urzędu Marszałkowskiego o przedstawienie kosztów takiego rozwiązania dla naszych miast. Z naszej wiedzy wynika bowiem, że koszty nie są jeszcze precyzyjnie policzone nawet dla Gdańska, a całkowicie nieznane dla Gdyni i Sopotu” - czytamy w oświadczeniu wydanym przez prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka i prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. 27.12.2019 / fot. KFP
Najbardziej poszukiwane są odzież i obuwie. Jak zwykle po świętach uwagę zakupowiczów odwiedzających centra handlowe przyciągają przecenione o kilkadziesiąt procent bluzki damskie, piżamy czy szlafroki. We wrzeszczańskim Manhattanie tradycyjnie poluje się teraz na kurtki puchowe oferowane przez jeden ze sklepów sieciowych w cenie o blisko połowę niższej od początkowej. Największe rabaty w tutejszych sieciówkach sięgają dziś 70 procent. Niektóre sklepy zachęcają klientów najtańszą ofertą. Ceny zaczynają się w nich już od 4 lub 5 złotych. Wiele salonów odzieżowych przeceniło część asortymentu jeszcze przed świętami – niektóre towary staniały o więcej niż połowę – inne czekały z obniżkami do poświątecznego piątku. Podobno na największe okazje możemy liczyć na początku stycznia, acz znawcy tematu przewidują najatrakcyjniejsze rabaty w połowie miesiąca, kiedy wprowadzane będą nowe kolekcje na sezon wiosna-lato. Nie wiadomo tylko, czy znajdziemy na półkach i wieszakach interesujący nas asortyment w odpowiednim rozmiarze. Jak z wynika z raportu Santander Consumer Banku „Polaków portfel własny – kochamy okazje”, 35 proc. rodaków rusza na poświąteczne wyprzedaże, a 15 proc. jeszcze się nad tym zastanawia. Oprócz odzieży i obuwia (47,5 proc.) obiektami naszych polowań są teraz najczęściej także sprzęt RTV (28,3 proc.), sprzęt AGD (22 proc.), laptopy i komputery (13,2 proc.) oraz wyposażenie domu (12,9 proc.). 27.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Nigdy nie liczymy ani naszych gości, ani wydanych posiłków. Na pewno dla nikogo nie zbraknie ciepła naszych serc i świątecznych specjałów – niezmiennie podkreśla już od trzech dekad gdański radny i restaurator Piotr Dzik, który zapoczątkował tradycję gdańskiej wigilii dla osób ubogich, samotnych i potrzebujących. Za sprawą Polskiej Izby Gospodarczej Restauratorów i Hotelarzy Wielką Zbrojownię przy Targu Węglowym wypełniła dziś w południe prawdziwie świąteczna atmosfera. To już 29. taka wigilia w Gdańsku. Na stołach królowały pierogi z kapustą i grzybami, bigos, żurek, barszcz, makowiec i tradycyjny opłatek. Pokarmy poświęcił ksiądz prałat Ireneusz Bradtke, proboszcz bazyliki Mariackiej. Oprócz potraw restauratorzy przygotowali dla swoich gości świąteczne paczki. W wydawaniu posiłków i upominków tradycyjnie już pomagali harcerze ze szczepu Bór (Hufiec ZHP Gdańsk Śródmieście). Z potrzebującymi byli w tym szczególnym dniu prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, wiceprezydenci Piotr Grzelak i Piotr Borawski oraz gdańscy radni. Świąteczne życzenia i paczki przekazywała uczestnikom wigilii także Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta miasta. Na prośbę Piotra Dzika zebrani uczcili pamięć Pawła Adamowicza minutą ciszy. – Wigilię, ten szczególny dzień poprzedzający Boże Narodzenie, Polacy ubrali w różnorodne tradycje. Jedną z najważniejszych jest to, że wszyscy razem spotykają się przy świątecznie przygotowanym stole, a wcześniej dzielą się białym opłatkiem. My również tu przybywamy, by razem z wami spotkać się w tym ważnym miejscu Gdańska, by podzielić się opłatkiem, złożyć sobie życzenia, bo święta Bożego Narodzenia to święta nadziei, którą daje Bóg ludziom dobrej woli – przypominał dziś w Gdańsku ksiądz prałat Ireneusz Bradtke. 24.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12589
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP