logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11179
Blisko 250 rolkarzy ścigało się w sobotę na trasie 10. Maratonu Sierpniowego im. Lecha Wałęsy. Na mecie przy ul. Żaglowej w Letnicy jako pierwszy zameldował się Niemiec Felix Rijhnen. Pokonanie dystansu 42 km i 230 m (8 pętli) zajęło zwycięzcy 1 godzinę 9 minut i 2,25 sekundy, co oznacza, że poruszał się ze średnią prędkością 36,7 km/h. Na drugim miejscu jubileuszową rywalizację ukończył Francuz Ewen Fernandez, wolniejszy jedynie o 1,05 sekundy, a na trzeci stopień podium wjechał Holender Marthsn Mulder (01:10:19,65). Najlepszy z Polaków, Bartosz Chojnacki, zajął 8. pozycję, tracąc do zwycięzcy niespełna 5 minut. Niemcy cieszyli się tego dnia z dubletu. Rywalizacja rolkarek zakończyła się wygraną Kathariny Rumpus (01:24:01,40), której wyższość po zaciętej walce musiały uznać Holenderka Bianca Roosenboom (01:24:01,55) i Białorusinka Marina Zurwa (01:24:02,05). Najszybsza z Polek, Aleksandra Szymkiewicz, zajęła 5. miejsce z czasem (01:24:15,30). Poza maratonem odbyły się także zmagania na trasie o połowę krótszej półmaratonu. Dla miłośników jazdy rekreacyjnej Twister Trójmiasto (organizator Maratonu) wspólnie z Polskim Związkiem Sportów Wrotkarskich przygotował dystans fitness o długości 10,7 km, zaś dla najmłodszych zawody na krótkich dystansach w zależności od wieku. 25.08.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Gedania 1922 świętuje 96-lecie. To ta część najstarszego gdańskiego klubu piłkarskiego – w późniejszych czasach wielosekcyjnego – która po podziale na początku lat 2000 i wyprowadzce z ul. Kościuszki, jako nowo utworzone stowarzyszenie dała początek kompleksowi sportowemu przy al. Hallera 201. Na powierzchni 6 hektarów funkcjonuje dziś osiem boisk, dwie hale sportowe oraz kompleks edukacyjny z przedszkolem naukowo-sportowym. – Mamy blisko 18 grup szkoleniowych, w tym pierwszy zespół seniorów w IV lidze. Pod naszą opieką piłkę nożną trenuje 500 chłopców. Ponadto mamy ponad 90 adeptów w otwartej w zeszłym roku na 95-lecie Gedanii niepublicznej Szkole Mistrzostwa Sportowego, która mieści się w budynku przy ulicy Wrzeszczańskiej. Przyjęliśmy dewizę, że rozwijamy się i kultywujemy historię klubu – mówi Władysław Barwiński, prezes Gedanii 1922.
Do historii klubu nawiązywały także wydarzenia, na które Gedania 1922 wspólnie z Grupą Energa zaprosiła mieszkańców w sobotę z okazji Jubileuszu 96-lecia Najstarszego Piłkarskiego Klubu Gdańska. Na boiskach przy al. Hallera rządzili dziś oldboje. Do turnieju jubilaci zaprosili drużyny piłkarskich weteranów reprezentujące Arkę i Bałtyk Gdynia, Gedanię, GKS Kolbudy, Jaguar Gdańsk, KP Sopot, Lechię, MRKS i Polonię Gdańsk oraz zespół Przyjaciół Gedanii. Uroczystym akcentem święta było otwarcie alejki z historycznymi zdjęciami piłkarzy, którzy reprezentowali barwy Gedanii. Należeli do nich m.in. zmarły 15 lipca 2018 roku Roman Korynt (reprezentant Polski, w latach 1953-67 zawodnik Budowlanych/Lechii Gdańsk), Krzysztof Adamczyk (reprezentant Polski, król strzelców ekstraklasy w barwach Legii Warszawa), Rafał Murawski (reprezentant Polski, były zawodnik Lecha Poznań i Pogoni Szczecin), Andrzej Baczyński (były zawodnik Legii Warszawa i Lecha), Andrzej Dybicz (zdobywca Pucharu Polski w barwach Arki Gdynia), Łukasz Kowalski (były zawodnik Arki) czy Michał Szromnik (były zawodnik Dundee United). 25.08.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Przypomina zwykły zieleniec, ale składa się głównie z roślin, które gromadzą i oczyszczają wodę deszczową. Rosną tu m.in. knieć błotna, krwawnica pospolita, żywokost lekarski, sadziec konopiasty czy tatarak zwyczajny. Przy Miejskim Magazynie Przeciwpowodziowym na Stogach spółka Gdańskie Wody stworzyła pierwszy ogród do zadań specjalnych. W sobotę można było go odwiedzić, a przy okazji dowiedzieć się, jak stworzyć własne takie miejsce. Po raz pierwszy też Gdańskie Wody zaprosiły mieszkańców do Miejskiego Magazynu Przeciwpowodziowego oddanego do użytku na początku ubiegłego roku przy skrzyżowaniu ul. Kaczeńce i ul. Wosia Budzysza. – Nasze służby mają teraz lepszy dojazd. Magazyn jest w pobliżu szybkich tras wylotowych, nowej trasy Sucharskiego i tunelu. Zgromadziliśmy tutaj ponad 100 różnego rodzaju sprzętów i materiałów, od łopat do piasku po potężne agregaty prądotwórcze a na półkach znajduje się m.in ponad 215 tys. worków na piasek – mówi Ryszard Gajewski, prezes spółki Gdańskie Wody.
– Ogrody deszczowe to jeden z najprostszych sposobów zagospodarowania wody opadowej. Chłoną nawet o 40 proc. więcej deszczówki niż klasyczny trawnik – mówi Agnieszka Kowalkiewicz ze spółki Gdańskie Wody. Głównym zadaniem jest zbieranie i wykorzystywanie wody opadowej z pobliskich terenów – z powierzchni utwardzonych, z dachów, chodników, ciągów pieszych oraz z przydomowych podjazdów i parkingów. Takie ogrody zmniejszają ilość spływających wód opadowych (a co za tym idzie – ryzyko powodzi), filtrują je, zwiększają bioróżnorodność, dbają o czystość powietrza i obniżają jego temperaturę, poprawiają estetykę otoczenia oraz komfort życia mieszkańców. – Jako obiekt małej retencji są jednym ze sposobów adaptacji miast do zmian klimatu skutkujących ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Co ważne, ogród deszczowy może być wykonany przez każdego, zarówno w gruncie, jak i w pojemniku – przekonuje Joanna Rayss z Działu Projektów Rozwojowych Gdańskich Wód. 25.08.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
W Piasecznie na Pomorzu odbyły się I Walne Plachandry, czyli zlot Kociewiaków. Impreza ma na celu integrację Kociewia i Kociewiaków, mieszkających w trzech powiatach: starogardzkim, świeckim i tczewskim. Udział wzięli w niej m.in. marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, wicemarszałek Krzysztof Trawicki, członek zarządu województwa pomorskiego Ryszard Świlsk, wojewoda Dariusz Drelich, poseł Kazimierz Smoliński i inni. 25.08.2018 / fot. Krzysztof Mania / KFP
We wrześniu gdańscy radni pochylą nad uchwałą w sprawie przystąpienia do sporządzenia projektu planu miejscowego dla Zielonego Bulwaru biegnącego od al. Hallera do Ergo Areny. To jeden z trzech odcinków trasy, która ma połączyć tunel pod Martwą Wisłą z Obwodnicą Trójmiasta. Nowa droga licząca 3,8 km długości powstanie w rezerwie terenowej zabezpieczonej w obecnie obowiązujących miejscowych planach zagospodarowania. Po spotkaniach i konsultacjach z mieszkańcami i radnymi dzielnic prowadzonych w 2016 roku Biuro Rozwoju Gdańska przyjęło, że Zielona Droga będzie miała charakter alei przyjaznej pieszym i rowerzystom. Na odcinku od al. Jana Pawła II do Ergo Areny będzie to jedna jezdnia o dwóch pasach ruchu, po jednym w każdym kierunku. Wzdłuż trasy powstaną szerokie chodniki oraz ścieżka rowerowa. O planach i koncepcjach związanych z Zielonym Bulwarem opowiadali w piątek na konferencji prasowej przy ul. Obrońców Wybrzeża wiceprezydent miasta Piotr Kowalczuk oraz dyrektor BRG Edyta Damszel-Turek. – Spotykaliśmy się ze wszystkimi radami dzielnic, które kompetencyjnie są zainteresowane całym tym korytarzem transportowym, a więc Nową Kielnieńską, Nową Spacerową i Zielonym Bulwarem. Przygotowywany na wrzesień projekt uchwały to konsekwencja tego, co zapowiadaliśmy przed dwoma laty. W 2016 r. prezentowaliśmy mieszkańcom nowe podejście i nowe myślenie o tej drodze. Konsekwencją rozmów z mieszkańcami i ich postulatów były m.in. zapisy w przyjętym w tym roku studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. We wrześniu skierowana zostanie uchwała w sprawie przystąpienia do zmian w planie miejscowym w tym obszarze. Przypomnę, że w aktualnym planie zagospodarowania droga ta opisana została jako główna, przyspieszona. W nowym studium ma ona charakter ulicy zbiorczej – tłumaczy dyrektor Edyta Damszel-Turek. W pierwszym etapie realizacji Zielonego Bulwaru przewidziana jest budowa linii tramwajowej od al. Hallera, przy ul. Obrońców Wybrzeża, do ul. Chłopskiej. Wraz z nową zabudową w dolnym tarasie linia będzie stopniowo rozbudowywana do ul. Pomorskiej. Nowa droga ma być bezpieczną, atrakcyjną przestrzenią publiczną. Co ważne, liczba przejść prowadzących do pobliskiego Parku Reagana, a także ich lokalizacja, nie zostanie zmniejszona. Będą one rozmieszczone podobnie jak jest to obecnie, czyli co 300-500 metrów. Zielony Bulwar w przeciwieństwie do istniejącej ul. Czarny Dwór ma spełniać wszystkie standardy środowiskowe. Realizacja Zielonego Bulwaru potrwa 5-6 lat, ale wcześniej dwa lata zajmie wypracowanie planów i uzgodnień. Najpierw jednak gdańscy radni muszą przyjąć uchwałę, która pozwoli na wprowadzenie zmian w miejscowym planie zagospodarowania. 24.08.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Wkrótce kolejna rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. O strajkach sierpniowych dużo się mówi, bo trzeba mówić i pamiętać. To przecież jedno z najwaleczniejszych wydarzeń w powojennej historii Polski. My przypominamy tamte dni na 248 zdjęciach. 24.08.2018 / fot. KFP
Aktorka teatralna i filmowa Maja Ostaszewska, reżyser i dramaturg Jan Klata oraz filozof, historyk idei i eseista Krzysztof Pomian zostali laureatami Neptunów 2018. Nagrody prezydenta Gdańska wręczane podczas festiwalu Solidarity of Arts są ukłonem dla tych, których działalność promuje wartości mające w mieście wolności i solidarności szczególne znaczenie. Przyznano je po raz 13. Dyplomy i statuetki autorstwa gdańskiego artysty Mirosława Miłogrodzkiego laureaci otrzymali z rąk prezydenta Pawła Adamowicza podczas czwartkowej gali w Europejskim Centrum Solidarności. Wszyscy też wysłuchali laudacji, które przygotował Paweł Sitkiewicz. Wygłosili je Magdalena Cielecka, Katarzyna Figura i Olgierd Łukaszewicz.
– To jest szczególne, że mogę być tutaj z Magdą Cielecką, Olgierdem Łukaszewiczem, być w gronie wszystkich wspaniałych laureatów w czasach, w których środowisko artystyczne zachorowało na bardzo groźny wirus o nazwie ostracyzm, o nazwie oportunizm – mówiła Maja Ostaszewska. – Szalenie jest ważne to, że część z nas widzi, że to jest fundamentalna część naszej działalności – być solidarnym, być odpowiedzialnym, nie bać mówić się tego, co myślimy. Gdy jakiś czas temu poprosiłam młodą, ciekawą, inteligentną aktorkę o wsparcie jednej z inicjatyw, usłyszałam, że absolutnie tego nie zrobi, ponieważ uważa, że kiedy artysta zaczyna angażować się w działalność społeczną, obywatelską, przestaje być artystą. Potwornie zasmuciła mnie ta myśl, wydaje mi się, że jest dokładnie odwrotnie. Myślę, że artystami zostają ludzie, którzy czują i widzą więcej, którzy mają potrzebę kreowania rzeczywistości – podkreślała aktorka Nowego Teatru w Warszawie.
– Chciałem podziękować prezydentowi Adamowiczowi, i osobom które podejmowały decyzję o przyznaniu mi tej nagrody. Słuchając laudacji, myślałem sobie, że to wszystko jest bardzo ładne, ale nie bardzo w to wierzę. Chętnie poznałbym osobę, o której była mowa. Mam pewne trudności z uznaniem, czy to jestem ja – dziękował za wyróżnienie profesor Krzysztof Pomian. „Urodził się, jak sam mówi, w złym miejscu i w złym czasie. Jego matka chciała, żeby studiował biologię lub medycynę i trzymał się z dala od polityki. On jednak postanowił zgłębiać filozofię i historię, przez co dał się porwać polityce. Jego mistrzami i przyjaciółmi byli wielcy polscy myśliciele – Tadeusz Kotarbiński, Leszek Kołakowski, Tadeusz Kroński, Bronisław Baczko czy Stanisław Ossowski – którzy nawet w latach stalinowskiego terroru uczyli swych studentów intelektualnej niezależności” – to fragment laudacji wygłoszonej na cześć profesora przez Olgierda Łukaszewicza.
– Gdańsk jest dla mnie niezmiernie ważnym miejscem. Tak samo jak ważne jest dla mnie towarzystwo, w którym otrzymuję tę nagrodę. Skoro profesor Pomian mówi, że nie zasłużył na tę nagrodę, to co ja mam powiedzieć? Bardzo dziękuję. Myślami jestem już w bardzo ważnym dla historii świata i Europy miejscu, portowym mieście o wyrafinowanej kulturze, którego mury wzniósł Neptun. To miasto nazywa się Troja – przyznał Jan Klata, który zaraz po gali udał się na próbę „Tojanek” wystawianych w Teatrze Wybrzeże. 23.08.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Dziś lub jutro wyślemy pocztą zawiadomienie do prokuratury w sprawie Siarkopolu. Są tam trzy paragrafy z trzema punktami, które odnoszą się do tego typu działalności. Mówimy: koniec tej zmowie milczenia. Bierzemy sprawę w swoje ręce. Kto wie, czy nie złożymy również zawiadomienia w sprawie Port Service. Rzecz jest świeża, z wczorajszego popołudnia. Z radną Dorotą Dudek na pewno złożymy kolejną interpelację o kontrolę w tym miejscu. Jestem przekonany, że ten zakład powinien zniknąć z mapy Gdańska znacznie wcześniej niż w 2024 roku, ponieważ wielu z nas może nie dożyć tego czasu – grzmi radny Łukasz Hamadyk, jeden z liderów inicjatywy Gdańsk Tworzą Mieszkańcy. Ugrupowanie zawiązane w czerwcu br. przedstawiło dziś pierwsze założenia programu wyborczego, zaczynając od tego, co realnie jest najważniejsze dla gdańszczan, bo nie ma nic cenniejszego niż zdrowie i życie. Obok Łukasza Hamadyka w briefingu prasowym przy ul. Starowiślnej w Nowym Porcie udział wzięli kandydat GTM na prezydenta miasta Jacek Hołubowski, poseł z Kukiz'15 Andrzej Kobylarz oraz Dobrosław Bielecki, mieszkaniec Brzeźna, działacz społeczny, propagator zdrowego trybu życia oraz rozwoju sportu wśród dzieci i młodzieży.
– GTM to inicjatywa mieszkańców dla mieszkańców. Jednym z najważniejszych punktów naszego programu jest komfort życia gdańszczan. Także zdrowie. Wydawałoby się, że mieszkamy w pięknym, cudownym mieście nad morzem. Świeże powietrze, jod z Bałtyku... Nic bardziej mylnego. Z każdej strony jesteśmy otoczeni różnymi podmiotami, które niestety podtruwają obywateli Gdańska (…) Od strony północnej mamy spalarnię materiałów niebezpiecznych... Na Westerplatte. Historyczne miejsce, prawda, i właściwe na tego rodzaju instalacje. I skądinąd mamy też informację, że od wczoraj z Gostynina jadą ciężarówki z materiałami niebezpiecznymi do utylizacji właśnie w tej spalarni. Są to substancje, których nikt nie chciał utylizować, jedynie Gdańsk... No i mamy Siarkopol. Kilka miesięcy temu pan Dobrosław Bielecki na spacerze natknął się na podejrzane wycieki z terenu Siarkopolu. Zaalarmował radnego Łukasza Hamadyka i wspólnie próbowali zainteresować tym wszelkiego rodzaju instytucje zarówno na szczeblu samorządowym, wojewódzkim, jak i rządowym. Oddźwięk był marny. Nikt się nie interesował, oczywiście poza mediami. Jedyną osobą ze szczebla parlamentarnego, która się sprawą zainteresowała, był obecny tu poseł Andrzej Kobylarz, od dawna zresztą zaangażowany w sprawy związane z ustalaniem przyczyn zanieczyszczania Zatoki i zaburzeń ekosystemu – podkreślał kandydat na prezydenta miasta Jacek Hołubowski. Poseł ziemi elbląskiej wyjaśnił dziennikarzom, że jego udział w dzisiejszej konferencji wiąże się nie tylko z problematyką gdańskich trucicieli. Przybył tutaj także po to, by oficjalnie udzielić poparcia oddolnej inicjatywie, jaką jest Gdańsk Tworzą Mieszkańcy, oraz kandydatowi na prezydenta miasta Jackowi Hołubowskiemu. – Jako klub Kukiz'15 podjęliśmy decyzję, że nie wystawiamy własnego kandydata. Popieramy GTM. Wierzymy, że to jest ta grupa, która nie będzie dzielić mieszkańców na lepszych i gorszych, jak czynią to Platforma i PiS – poinformował poseł Kobylarz. W sprawie Port Service przypomniał zaś, że już kilka lat temu zakład ten przyjął dużą część odpadów HCB z Ukrainy, które zostały zrzucone do jednej z miejscowości pod Gdańskiem. – Do tej pory tam zalegają, nic się z tym nie robi, a dzisiaj mamy kolejną sprawę. Do Gdańska jadą nieczystości z Gostynina. Chemikalia i różnego rodzaju odpady trafiły tam z Kutna, zalegały ponad 10 lat zalegały w Gostyninie i dopiero Port Service jako jedyna jednostka w Polsce zgodził się przyjąć te nieczystości. Gdańsk powinien być miastem czystym bezpiecznym dla mieszkańców, no a tak niestety się nie dzieje (…) Port Service to podmiot niemiecki. Powiedzmy sobie szczerze, prezes pochodzenia niemieckiego robi interes w Polsce, pieniądze trafiają do Niemiec, a środowisko i ludzie są zatruwani w Trójmieście – przekonywał poseł ziemi elbląskiej.
– Dochodzą do nas od dwóch tygodni głosy mieszkańców, że są budzeni gryzącym dymem o godzinie trzecie, czwartej w nocy. I to trwa przez następne dwie godziny. Nikt nie był stanie ustalić do tej pory, co jest tego powodem, jakie to są substancje czy materiały. Jednakże wszyscy zgodnie twierdzą, że jest to nie do wytrzymania, że kolejny raz dzieje się jakaś ekologiczna katastrofa, na którą nasze władze przymykają oko. Druga sprawa to jest kwestia Siarkopolu, gdzie przez przypadek natknąłem się na niezabezpieczoną oczyszczalnię. Mamy obecnie do czynienia ze spółką, w której większość udziałów ma Skarb Państwa. Składanie jakichś protestów czy petycji o wyjaśnienie sprawy jest tu raczej niemożliwe z tego względu, że ta firma przynosi miliardowe zyski, a co za tym idzie państwo czerpie z tego pieniądze, a że mamy niestety deficyt, to modernizacje i remonty są przesuwane w czasie i oddalane. To się ciągnie już od wielu lat, a na tym wszystkim cierpią mieszkańcy. Jesteśmy podtruwani regularnie i nikt z tym nic nie robi. Będziemy apelować o to, żeby władze zarówno Gdańska, jak i władze państwowe zadbały przede wszystkim o nasze zdrowie i życie (…) Nie rozumiem, dlaczego zarówno prawa, jak i lewa strona sceny politycznej nabrały wody w usta i do dnia dzisiejszego bagatelizują tę sprawę. Tego się nie da wytłumaczyć. Potwierdza to jedynie istnienie ponad politycznego układu finansowego, który trzyma na tym wszystkim rękę – mówi kandydat na radnego Dobrosław Bielecki. 23.08.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W przestrzeniach dawnej Stoczni Gdańskiej ruszył pierwszy Octopus Film Festival. Od środy do niedzieli widzowie obejrzą tutaj ponad trzydzieści filmów z całego świata zapowiadanych przez organizatorów jako obrazy świetne (ale także bardzo, bardzo złe), z których wiele rzadko można dziś zobaczyć na wielkim ekranie. Wstęp na część wydarzeń i projekcji jest darmowy. Obok niepowtarzalnych doświadczeń związanych z seansami w najbardziej niespodziewanych miejscach na mapie Gdańsk w programie Octopusa znalazły się m.in. koncerty i spotkania z twórcami. W pierwszym dniu gościem fanów kina gatunkowego była Krystyna Czubówna. Legendarna lektorka filmów przyrodniczych przeczytała dialogi do uznawanego za najgorszy film świata kultowego „The Room” zaprezentowanego wieczorem w Klubie B90. Tematem przewodnim czwartkowych prezentacji przy ul. Elektryków będą filmy VHS (Luks Sfera, B90, Soundrive Stage, W4, Plenum) . Dzień później organizatorzy festiwalu zapraszają m.in. do Centrum Handlowego Osowa na seans „Świtu żywych trupów” (godz. 23.00), a w niedzielę na... seans ukryty. Zbiórka o godz. 21.30 na ul. Elektryków, skąd uczestnicy wydarzenia zostaną zabrani w wyjątkowe, tajemnicze miejsce, gdzie obejrzą równie zaskakujący film. 22.08.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
Koncertem inauguracyjnym w wykonaniu Litewskiej Orkiestry Kameralnej z 16-letnim solistą grającym na oboju Pijusem Paskeviciusem rozpoczęła się plenerowa odsłona XIII Międzynarodowego Festiwalu Mozartowskiego. Od środy Mozartiana króluje w Parku Oliwskim. Podobnie jak w latach ubiegłych zainteresowanie klasyką w scenerii oliwskiej zieleni i stawów jest ogromne. Ta było w środę podczas spektaklu „Misterium Wody Trakt II” (reżyseria Leszka Mądzika) zagranego przez aktorów Pantomimy Warszawskiej na lustrze stawu przy Pałacu Opatów. Przywykliśmy już do tego, że w Oliwie Mozarta gra się nie tylko klasycznie. Na dziedzińcu zabytkowej budowli publiczność gorąco oklaskiwała tego wieczoru utwory wykonywane przez gruziński jazz-band pianisty Otara Magradze. Koncert stanowiący połączenie jazzu i kaukaskiej muzyki ludowej wokalnie uświetnili Maia Baratashvili i Giorgi Sukhitashvili. 22.08.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11179
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP