logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13445
– Musimy pamiętać o ofiarach, jako o sztafecie pokoleń Polaków, którzy przelali krew za wolną Polskę, ale musimy również pamiętać o winie i odpowiedzialności tych, którzy za tamte zbrodnie nie ponieśli żadnej kary. Musimy pamiętać ku przestrodze, ale także pamiętając o tym, że to sądy wolnej Polski, sądy III RP, nie były w stanie w realny sposób ukarać prawdziwych mocodawców, tych, którzy byli odpowiedzialni za strzelanie do bezbronnych, niewinnych ludzi – powiedział premier Mateusz Morawiecki, przemawiając dziś pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku podczas uroczystości zorganizowanych przez NSZZ Solidarność w 50. rocznicę Grudnia ’70. Uczestnicy związkowych obchodów zapalą znicze przed tablicą upamiętniającą ofiary grudniowej masakry znajdującą się na budynku dawnego Komitetu Wojewódzkiego PZPR, a następnie przejdą na skwer w sąsiedztwie budynku LOT-u, aby oddać hołd Antoniemu Browarczykowi – pierwszej śmiertelnej ofierze stanu wojennego w Gdańsku – który 17 grudnia 1981 roku został zastrzelony przez MO podczas demonstracji związanej z rocznicą Grudnia ’70. 16.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
„Jeden zraniony, drugi zabity”, „chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chyloni”, „świat się dowiedział, nic nie powiedział”, „to nie na darmo”, „za chleb i wolność”... Słowa „Ballada o Janku Wiśniewskim” autorstwa Krzysztofa Dowgiałło stały się inspiracją dla twórców multimedialnej wystawy przywołującej tragedię Grudnia ’70 na ulicach Gdyni. Jutro 50. rocznica Czarnego Czwartku. Od kilku dni niemal na całej długości ul. Świętojańskiej rozciągają się czarne szarfy symbolizujące żałobny pochód. Odczytujemy z nich imiona i wiek zamordowanych gdynian. Jan, lat 17. Stanisław, lat 17. Zbigniew, lat 18... Główna część wystawy przygotowanej przez Annę Grabowską-Paciorek we współpracy z Maugo Domańską i Tomaszem Sokolskim (grafika: Studio re:design, animacja: Studio Esy Floresy, producent wykonawczy: Paulina Neugebauer Hilta) stanęła na placu przed gmachem Urzędu Miasta przy al. Marsz. Piłsudskiego. Ze względu na pandemię Gdynia zrezygnowała w tym roku z przemarszu, jaki w każdą rocznicę wydarzeń grudniowych odbywa się w mieście.
– 17 grudnia w okolicy przystanku SKM Gdynia-Stocznia, ok. godz. 6 ze strony wojska i milicji padły pierwsze strzały do robotników udających się do pracy. Dokładnie pół wieku od tych wydarzeń i komunistycznej zbrodni w Gdyni przypominamy tamte tragiczne chwile. Zapraszam do indywidualnego marszu zadumy ulicą Świętojańską, gdzie zaprezentowana została wyjątkowa wystawa, która w sposób symboliczny odwołuje się do historycznych wydarzeń. Ta gdyńska droga krzyżowa prowadzi przed Urząd Miasta i pomnik Ofiar Grudnia, do instalacji multimedialnej, przypominającej równocześnie bramę, łuk triumfalny i stoczniową suwnicę. Wyświetlane tam animacje przywrócą na chwilę atmosferę tamtych strasznych dni – zaprasza prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. 16.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Mieszkańcy Pomorza oddają hołd ofiarom Grudnia ’70. Pod pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970 na placu Solidarności w Gdańsku pamięć pomordowanych robotników uczcił dziś rano Lech Wałęsa. Legendarny przywódca Solidarności złożył kwiaty wspólnie z prezydent miasta Aleksandrą Dulkiewicz. Niedługo potem zapłonęły tutaj znicze ułożone w kształt krzyża przez przedstawicieli stoczniowej Solidarności. Główne uroczystości organizowane pod pomnikiem przez Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „S” rozpoczną się o godzinie 15.
– Byliśmy w ogóle niezorganizowani, w ogóle nieprzygotowani. Należało jak najszybciej to kończyć, przygotować się do następnej rozgrywki. I taką rolę ja spełniłem wtedy. Przygotowaliśmy się, powstały organizacje. Po 10 latach byliśmy mądrzejsi i już ten Grudzień i ten Sierpień rozegraliśmy mądrzej. Ale wtedy chodziło tylko i wyłącznie o to, by wywrócić stary system komunistyczny i zaproponować system wolnościowy oparty na trójpodziale władzy. I to nam się udało. Natomiast dzisiaj, w tym grudniu, musimy pamiętać, że nie walczymy z systemem, bo system mieliśmy, dziś walczymy z ludźmi, którzy niszczą ten system. Jeśli zrozumiemy tamtą walkę i dzisiejsze potrzeby, to doprowadzimy do mądrych zwycięstw – powiedział Lech Wałęsa na placu Solidarności.
50 lat temu robotnicy wyszli na ulice, sprzeciwiając się podwyżkom cen i broniąc swoich praw. Krwawo tłumione przez komunę demonstracje trwały do 22 grudnia. Tragiczne wydarzenia rozegrały się w Gdańsku, Gdyni, Elblągu, Szczecinie i Słupsku. 16 grudnia wojsko i milicja otoczyły protestującą Stocznię Gdańską. Następnego dnia rano doszło do masakry w Gdyni, w której śmierć poniosło 18 młodych ludzi. Wśród ofiar było kilku nastolatków, uczniów gdyńskich szkół. W Gdańsku zginęło osiem osób, w Szczecinie 16, w Elblągu jedna. W wyniku pacyfikacji strajków i represji ponad 1100 osób odniosło rany. 16.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Opera Bałtycka. Koncert kameralny z cyklu Wtorki na Fali. Tym razem poświęcony twórczości Grażyny Bacewicz. 16.12.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Uroczyste odsłonięcie płyt upamiętniających miejsca śmierci ofiar GRUDNIA 70. Pamiątkowe płyty wmurowane w bruk oznaczą osiem miejsc śmierci ofiar Grudnia ’70 w Gdańsku. Tablice zaprojektowała artystka rzeźbiarka Lucyna Kujawa. Jest to wspólna inicjatywa miasta Gdańska i Stowarzyszenia „Społeczny Komitet Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970” w Gdańsku. 15.12.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Przełamania Lechii nie było. Podopieczni Piotra Stokowca po raz czwarty z rzędu przegrali do zera. W ostatnim tegorocznym spotkaniu ekstraklasy na stadionie w Gdańsku pozwolili przełamać się uciekającej ze strefy spadkowej Wiśle Płock. Piłkarze Radosława Sobolewskiego dopisali sobie trzy punkty po serii sześciu meczów bez zwycięstwa.
Lechia Gdańsk – Wisła Płock 0:1 (0:0). Bramka: Lagator (65’). Mecz bez publiczności.
LECHIA: Kuciak – Fila (81’ Arak), Kopacz, Tobers, Pietrzak – Kryeziu – Haydary (46’ Conrado), Gajos (72’ Paixao), Saief (76’ Mihalik), Żukowski (46’ Kałuziński) – Zwoliński. 14.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Inwestycja warta zachodu. W Gdyni Zachód ruszyła budowa magistrali ciepłowniczej zaspokajającej potrzeby mieszkańców Chwarzna-Wiczlina. Pond 5,5-kilometrowej długości sieć powstaje nakładem Okręgowego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej z myślą o przyłączeniu nowych odbiorców oraz zasileniu obszarów rozwojowych w tej częściej miasta. Obecnie prace prowadzone są przy ul. Okrężnej w rejonie Zacisza Leśnego. Nowy ciepłociąg w ponad 75 proc. będzie prowadzić przez tereny zurbanizowane. Odcinek leśny to ok. 1,35 km. Inwestycja warta ponad 26 mln zł uzyskała dotację unijną w wysokości blisko 6,8 mln zł. To grant za wspieranie bezpieczeństwa energetycznego miasta idące w parze z redukcją emisji gazów cieplarnianych. Uciepłowienie Chwarzana-Wiczlina jest jednym z ośmiu dużych projektów OPEC wpisujących się w ramy unijnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020 (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko). Realizacja inwestycji polegających na rozbudowie i modernizacji systemów ciepłowniczych Gdyni, Rumi i Wejherowa rozpoczęła się przed dwoma laty. Do 2023 roku OPEC wydatkuje na ten cel pond 120 mln zł. Dofinansowanie unijne wyniesie ok. 50 mln zł. 14.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie żyje Piotr Machalica. Aktor miał 65 lat. W niedzielę trafił do szpitala jednoimiennego MSWiA w Warszawie. Jego stan lekarze określali jako ciężki. Zmarł o godz. 2.30. Przed siedmioma laty przeszedł poważną operację serca, która jak później mówił, uratowała mu życie. Swoimi kreacjami zachwycał publiczność teatralną, kinową i telewizyjną. Grał u Krzysztofa Kieślowskiego, Jacka Bromskiego czy Marka Koterskiego.
Piotr Machalica urodził 13 lutego 1955 roku w Pszczynie. Pochodził z rodziny aktorskiej. Jego ojcem był Henryk Machalica. Starszy brat Piotra, Aleksander, od 1989 roku jest aktorem Teatru Nowego w Poznaniu. Piotr przez ponad 20 lat związany był z Teatrem Powszechnym w Warszawie. W ostatnich latach pracował w teatrach Krystyny Jandy: Teatrze Polonia i Och Teatrze. „Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że odszedł tej nocy, nasz wielki przyjaciel, kolega, wspaniały Człowiek i cudowny Artysta Piotr Machalica. Kochaliśmy i podziwialiśmy Go wszyscy. Był w naszej Fundacji od samego początku i zagrał na naszych scenach przez ostatnie 15 lat setki spektakli, także zaśpiewał wiele koncertów. Żegnamy Go zaskoczeni Jego śmiercią, w środku naszej wspólnej życiowej i teatralnej drogi. W naszych repertuarach zaplanowaliśmy na najbliższe miesiące spektakle z Piotrem, nie możemy uwierzyć, że ich już nie zagra. Piotrusiu, kochanie, to pożegnanie, najczulsze z możliwych, to podziękowanie za Twój talent, przyjaźń, Twoje ciepło, czar, lojalność, rzetelność, poczucie humoru, prawość, wielkie Człowieczeństwo. Żegnaj piękny i czuły książę, cieszymy się że byłeś ostatnie lata bardzo szczęśliwy i dzieliłeś się z nami i publicznością Twoim szczęściem” - napisała na swoim profilu facebookowym Krystyna Janda. 14.12.2020 / fot. KFP
Złote Lwy dla autobiograficznej impresji Mariusza Wilczyńskiego „Zabij to i wyjedź z tego miasta”. Po raz pierwszy w historii Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodę dla najlepszego filmu otrzymała pełnometrażowa animacja. Wygrał niezwykle intymny obraz, przepełniony refleksją nad przemijaniem i potęgą pamięci, stanowiący terapeutyczną opowieść o rodzinie, a zarazem hołd dla przyjaźni. Film Wilczyńskiego powstawał na przestrzeni 14 lat.
Tym razem nie było gdyńskiej filmowej atmosfery, nie było czerwonego dywanu i burzy braw w Teatrze Muzycznym, zabrakło widzów w prawdziwych kinach, ale wirtualny 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych wypełnił swoją misję. Obwieścił nam, że mimo uciążliwości wojny z koronawirusem – właśnie w obliczu globalnego dramatu – polska kinematografia trwa i reaguje na przemiany, że powstają wartościowe filmy, o których trzeba mówić tu i teraz. Ich czas nadejdzie, kiedy kino znowu będzie w kinach. Może jeszcze tej zimy, może wiosną... Warto było jednak zrobić coś, żeby do tego czasu emocje towarzyszące twórcom po tej na razie niewidocznej dla nas stronie kina nie uleciały. Dlatego 45. FPFF odbył się w tym trudnym dla wszystkich roku, spotkał się z branżą i przyznał nagrody najlepszym. Złote Lwy za film „Zabij to i wyjedź z tego miasta” otrzymali reżyser, autor scenariusza, zdjęć i scenografii Mariusz Wilczyński oraz producentki Ewa Puszczyńska i Agnieszka Ścibior. Srebrne Lwy dla twórców filmu „Sweat”: reżysera Magnusa von Horna oraz producenta Mariusza Włodarskiego. Nagrodę Złoty Pazur 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w kategorii Inne Spojrzenie za film „Magnezja” odebrali reżyser Maciej Bochniak oraz producenci Leszek Bodzaki Aneta Hickinbotham.
Zdobywców nagród w Konkursie Głównym oraz zwycięzców Konkursu Filmów Mikrobudżetowych i Konkursu Filmów Krótkometrażowych ogłoszono podczas gali zakończenia 45. FPFF zaprezentowanej 12 grudnia o godz. 19 w TVP Kultura. Większość zdjęć z udziałem laureatów powstało poprzedniego dnia w nieczynnym warszawskim kinie Kultura. Nagrody regulaminowe w Konkursie Głównym przyznało jury w składzie: Lech Majewski – przewodniczący, Grażyna Błęcka-Kolska, Marcin Lenarczyk, Ryszard Lenczewski, Dorota Masłowska, Jan P. Matuszyński, Cezary Pazura, i Klaudia Śmieja-Rostworowska.

Nagrody indywidualne otrzymali:
Magnus von Horn za reżyserię filmu „Sweat”,
Piotr Domalewski za scenariusz do filmu „Jak najdalej stąd”,
Jan Holoubek za debiut reżyserski – „25 lat niewinności”,
Michał Dymek za zdjęcia do filmu „Sweat”,
Hania Rani za muzykę do filmu „Jak najdalej stąd”,
Marek Warszewski za scenografię do filmu „Magnezja”,
Franciszek Kozłowski za dźwięk w filmie „Zabij to i wyjedź z tego miasta”,
Agnieszka Glińska za montaż filmu„Sweat”,
Waldemar Pokromski i Agnieszka Hodowana za charakteryzację do filmu „Magnezja”,
Dorota Roqueplo za kostiumy do filmu „Magnezja”,
Aleksandra Konieczna za drugoplanową rolę kobiecą w filmie „Sweat”,
Tomasz Włosok za drugoplanową rolę męską w filmie „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”,
Magdalena Koleśnik za główną rolę kobiecą w filmie„Sweat”,
Piotr Trojan za główną rolę męską w filmie „25 lat niewinności”,
Zofia Stafiej za debiut aktorski w filmie „Jak najdalej stąd”.

Podczas gali zakończenia 45. FPFF ogłoszono również zwycięzców dwóch pozostałych konkursów filmowych. Nagrodę w Konkursie Filmów Mikrobudżetowych otrzymał reżyser Dawid Nickel za film „Ostatni Komers”. Nagrodę im. Lucjana Bokińca dla Najlepszego Filmu w Konkursie Filmów Krótkometrażowych otrzymała reżyserka Olga Bołądź za film „Alicja i żabka”. Platynowe Lwy, nagrodę za całokształt twórczości, odebrali reżyserzy Andrzej Barański i Feliks Falk. 12.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Zbigniew i Maciej Kosycarze patronami gdańskiego tramwaju. Uroczystość nadania imion dwóch najbardziej znanych gdańskich fotoreporterów – ojca i syna – nowej pesie jazz duo o numerze bocznym 1067 miała miejsce w piątek rano na pętli Chełm przy ul. Witosa. Nazwę tramwaju odsłonili Hania Kosycarz, żona Maćka, oraz ich syn Konrad. Rodzinie patronów asystowali prezydenci Gdańska i Sopotu: Piotr Borawski, Jacek Karnowski i Magdalena Czarzyńska-Jachim. Podczas uroczystości można było przejechać się dwoma tramwajami upamiętniającymi zasłużonych gdańszczan. Oprócz pesy na pętli pojawił się Düwag N8C nr 1113 oklejony wielkoformatowymi zdjęciami autorstwa Zbigniewa i Maćka Kosycarzy. Jeżdżącą galerię od dziś również spotykać będziemy na ulicach Gdańska.
– Pomysł nazwania jednego z naszych nowych tramwajów imieniem Zbigniewa Kosycarza narodził się w grudniu ubiegłego roku. Pani prezydent Dulkiewicz zadzwoniła do Macieja, żeby przekazać mu tę wiadomość. Bardzo się ucieszył. Szukaliśmy wiosennego terminu, żeby takiego odsłonięcia dokonać. Niestety, choroba zabrała także Macieja. Cały Gdańsk wtedy płakał, i nie tylko Gdańsk. Wtedy też pojawiła się idea, żeby na jednym tramwaju uhonorować Zbigniewa i Macieja Kosycarzy (...) Myślę, że to odzwierciedla ich dusze i odzwierciedla ich codzienne życie, bo wszędzie ich było pełno, codziennie gdzieś ich spotykaliśmy. Od dzisiaj w każdym zakątku naszego miasta będziemy mogli ich zobaczyć na burcie tramwaju. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili, a szczególnie portalowi trojmiasto.pl [reprezentowanemu na uroczystości przez Michała Stąporka – przyp. red.] i jego czytelnikom. Ich głosy były najważniejsze – powiedział wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski. – Niestety, w Sopocie tramwaje już nie jeżdżą, więc nie będzie można do nas dojechać, ale mamy na końcu mola fotopomnik złożony z dwóch zdjęć autorstwa Zbyszka i Macieja. Zapraszam do oglądania – przypomniał prezydent Sopotu Jacek Karnowski, przekazując na ręce Hani Kosycarz bukiet kwiatów od sopockiego samorządu. Głos zabrał także Marek Wałuszko, dziennikarz portalu gdansk.pl, serdeczny przyjaciel Maćka Kosycarza od czasów szkolnych. Dobrze znał też rodziców Maćka. – Zbigniew i Maciej unieśmiertelniali to, co widzimy przez jedną pięćsetną czy jedną tysięczną sekundy. Zatrzymywali to na chwilę, a po latach pozwalali nam odzyskiwać pamięć, pozwalali nam przeżywać to na nowo i odzyskiwać emocje z tamtych chwil. To jest magia fotografii i to jest magia tego zawodu. To są dziennikarze, którzy opowiadają świat obrazami (...) Maciek, mówiąc o pasji ojca i o tym, że pan Zbigniew był pracoholikiem, czasami dawał do zrozumienia, że tata za rzadko bywa w domu, że ciągle jest w pracy, i że on, jako dziecko, marzył o tym, żeby więcej czasu z nim spędzać. Dzisiaj jest takie symboliczne spełnienie jego marzeń, bo już zawsze będą razem na tym tramwaju i będą przemierzać ulice Gdańska – mówił Marek Wałuszko. W imieniu bliskich Zbigniewa i Maćka głos zabrał Konrad Kosycarz. – Szczerze mówiąc, tata rzadko jeździł tramwajem. A kiedy mu się to zdarzało, zawsze pytał, gdzie się kupuje bilet: u kierowcy czy na przystanku... Nie mógł tego zapamiętać, ale tylko dlatego, że zamiast jeździć tramwajami, gonił je, żeby zrobić im zdjęcie; nowym tramwajom, które zyskiwały patronów, ale też starym, które odchodziły. Myślę, że patrzy z góry na to wydarzenie. Nie wiem, czy tam, gdzie jest, są takie wypasione tramwaje. Mam nadzieję, że dzięki swoim patronom tramwaj 1067 nigdy się nie wykolei, nigdy się nie zderzy i że będzie jeździł tak długo, aż będzie tak stary, że się zepsuje – powiedział syn Maćka Kosycarza. 11.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 13445
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2021 KFP