logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12658
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zakończył się proces wytoczony TVP S.A. przez Radomira Szumełdę. Telewizja musi przeprosić byłego lidera pomorskiego Komitetu Obrony Demokracji za naruszenie jego dóbr osobistych. Wyrok jest nieprawomocny.
Szumełda skierował do sądu pozew ponad rok temu, po tym jak w maju 2018 roku ośrodek TVP 3 Gdańsk wyemitował materiał, w którym powód został przedstawiony jako prowokator i zadymiarz. Film pokazywał awanturę pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami rządu podczas spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim w historycznej sali BHP. Autor Jan Kołakowski wykorzystał także zdjęcia z wcześniejszego incydentu (sierpień 2016 r.) zarejestrowanego przez kamery na pogrzebie „Inki” i „Zagończyka”. Jak pisała potem „Gazeta Wyborcza Trójmiasto”, w materiale padła sugestia, że członek zarządu głównego KOD Radomir Szumełda na uroczystości pogrzebowe poszedł z zabandażowaną ręką, a jego twierdzenie, że został zaatakowany w tłumie, to manipulacja. – Zostałem przedstawiony jako prowokator i zadymiarz – mówił Szumełda. Działacz KOD domagał się od TVP przeprosin, sprostowania i odszkodowania w wysokości 25 tys. zł.
Gdański sąd, ogłaszając dzisiaj wyrok, uznał, że materiał TVP 3 Gdańsk naruszył dobre imię powoda. Według sędziego Piotra Kowalskiego nagranie wskazywało, że Szumełda jest osobą niewiarygodną, dopuszczającą się prowokacji. Sąd nakazał telewizji publikację przeprosin przez 7 dni na portalu gdansk.tvp.pl oraz odczytanie ich w serwisie informacyjnym stacji. Przeprosin na antenie ogólnopolskiej nie będzie. Sąd nie przychylił się też do wniosku powoda o odszkodowanie. – Jestem zadowolony. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że TVP naruszyła moje dobra osobiste, a sporny materiał zrealizowany przez ośrodek gdański w dużej części był nierzetelny. Dziękuję mecenasowi Łukaszowi Kreftowi za profesjonalizm i świetne prowadzenie sprawy. Wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki w tej sprawie, również z całego serca dziękuję – komentował wyrok Radomir Szumełda. Mimo zadowolenia, nie wyklucza apelacji. Na sali rozpraw nie było dziś reprezentanta telewizji publicznej. 27.01.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Modlitwą przy makiecie Wielkiej Synagogi sąsiadującą z Gdańskim Teatrem Szekspirowskim rozpoczęły się w Gdańsku uroczystości z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu ustanowionego w rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W miejscu dzisiejszego spotkania przed wojną stała największa synagoga legitymizująca gminę żydowską jako pełnoprawnego członka gdańskiej wspólnoty. Rozebrana przez niemieckich nazistów na przełomie wiosny i lata 1939 roku przetrwała niewiele ponad pół wieku. Makietę w skali 1:70 przypominającą o dziedzictwie kulturowym gdańskich Żydów odsłonili tu w październiku 2018 roku prezydent miasta Paweł Adamowicz oraz przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Michał Samet. Wielka Synagoga jest też głównym motywem tegorocznych obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o o Ofiarach Holokaustu (o godzinie 17 w Ratuszu Głównego Miasta rozpocznie się spotkanie poświęcone książce pt. „Wokół Wielkiej Synagogi w Gdańsku. Z dziejów lokalnej społeczności żydowskiej”). – Nasze myśli są dzisiaj przy tych, którzy w czasie wojny światowej ucierpieli najbardziej. Jednoczymy się z milionami ofiar Holokaustu – prześladowanymi, więzionymi i mordowanymi. Ich jedyną winą było to, że byli Żydami bądź osobami pochodzenia żydowskiego – przypominała podczas dzisiejszych uroczystości w Gdańsku prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. – Jestem bardzo szczęśliwy, że możemy dzisiaj spotkać się w tym szczególnym miejscu, gdzie znajdowała się Wielka Synagoga i gdzie zaczęła się wielka tragedia narodu żydowskiego. Mamy na naszych rękach opaski „Zachor” – Pamiętaj. Ale musimy pamiętać w sposób aktywny. Nie w ciągu jednego dnia w roku, ale cały czas. Nasza obecność tutaj stanowi – i ma dać – świadectwo, że pamiętamy – podkreślał przewodniczący gminy żydowskiej Michał Samet. 27.01.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Pruszcz Gdański uczcił 75. rocznicę Marszu Śmierci więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof. W hołdzie tysiącom ofiar nazizmu mieszkańcy powiatu gdańskiego złożyli kwiaty i zapalili znicze w miejscu pamięci narodowej przy ul. Powstańców Warszawy związanego z tragicznymi wydarzeniami II wojny światowej, kiedy w pobliżu lotniska funkcjonował podobóz kobiecy KL Stutthof. W intencji ofiar modlono się dzisiaj w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Po nabożeństwie zgromadzeni przemaszerowali z zapalonymi zniczami i świecami pod pomnik na rogu ulic Mickiewicza i Grunwaldzkiej upamiętniający zarówno tych, którzy wczesnym rankiem 25 stycznia 1945 r. wyruszyli z obozu w ostatnią drogę cierpienia, jak i wszystkich więźniów niemieckich obozów z Pruszcza Gdańskiego. 75 lat temu na pruszczańskim lotnisku był podobóz KL Stutthof. Kiedy w obliczu nadciągającej ofensywy Armii Czerwonej padł rozkaz ewakuacji więźniów z głównego obozu oraz filii KL Stutthof, Pruszcz stał się punktem tranzytowym. W Marszu Śmierci szło ponad 11 tys. więźniów. Nękani przez SS-manów, brnąc w głębokim śniegu, przechodzili przez Mikoszewo, Cedry Wielkie, Pruszcz Gdański, Kolbudy, Łapino, Niestępowo, Żukowo, Przodkowo i Pomieczyno. Marsz zatrzymał się 1 lutego. Jego trasę przecięli czerwonoarmiści. Więźniowie pokonali od 120 do 170 km. Byli wycieńczeni. Wytrwało ok. 7 tysięcy osób. Blisko dwóm tys. więźniów udało się uciec. Równie długa jest lista tych, dla których była to ostatnia droga. Umierali z zimna, głodu i trudów swoistej golgoty, dobijani kulami z niemieckich karabinów. 27.01.2020 / fot. Daniel Słoboda / KFP
Sztuczne lodowisko na Skwerze Kuracyjnym w Sopocie to jedno z nielicznych miejsc nad morzem, które w tym roku emanują zimową aurą. W niedzielne popołudnie miłośników jazdy na łyżwach tu nie brakowało. Trójmiejscy narciarze muszą szukać chwil szczęścia trochę dalej. Najbliższy czynny stok znajdziemy w Świętokrzyskiem. Wieżyca, czekając na śnieg, zaprasza na hulajnogi terenowe. 26.01.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Kościerzyna świętuje 100. rocznicę powrotu ziemi kościerskiej do Polski. Tak jak przed wiekiem na tutejszy Rynek, a wcześniej do Wielkiego Klincza, wjechali żołnierze 2 Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich - bohaterowie Frontu Pomorskiego wyzwalającego Pomorze spod pruskiej władzy. W ich role wcielili się odtwórcy historii ze Stowarzyszenia Szwadron Kawalerii im. 2. Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich ze Starogardu Gdańskiego. Panowanie zaborcy na tych ziemiach trwało najdłużej, aż przez 148 lat. Przypomina o tym tablica odsłonięta w niedzielę na Rynku w hołdzie twórcom niepodległości Rzeczypospolitej oraz mieszkańcom, którzy przez tak długi okres niewoli zachowali tożsamość, język i wiarę ojców. Pierwsza tablica upamiętniająca wydarzenia 31 stycznia 1920 roku oraz wyzwolicieli z z Błękitnej Armii generała Józefa Hallera zawisła w tym miejscu 90 lat temu. Dzisiejsze uroczystości rozpoczęły się przed południem w Wielkim Klinczu. Tam właśnie stacjonowali szwoleżerowie tuż przed wyzwoleniem Kościerzyny. Potem była msza w sanktuarium Matki Bożej Kościerskiej Królowej Rodzin, a po nabożeństwie uroczysty przemarsz z Orkiestrą Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, żołnierzami Szwadronu Kawalerii im. 2. Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich, przedstawicielami Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej oraz pocztów sztandarowych na kościerski Rynek. Wieczorem w Sali im. L. Szopińskiego rozpoczął się koncert Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot. Jutro o godz. 19 z koncertem w Sanktuarium Matki Bożej Kościerskiej Królowej Rodzin wystąpi Maciej Miecznikowski. 31 stycznia organizatorzy święta zapraszają do kina Remus na projekcję filmu „Niepodległość” w reżyserii Krzysztofa Talczewskiego. 26.01.2020 / fot. Adam Kiedrowski / nowepomorze.pl / KFP
28 stycznia 409. rocznica urodzin Jana Heweliusza. Z Gdańskim Archipelagiem Kultury we wtorek przeniesiemy się do czasów wielkiego astronoma i jego spotkania z królem Janem III Sobieskim. Jubileuszowy spektakl słowno-muzyczny przy ul. Korzennej pod pomnikiem słynnego gdańszczanina rozpocznie się o godz. 17. Ciąg dalszy w Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego, gdzie na gości czekać będą poczęstunek oraz pokaz filmu pt. „Johannes Hevelius Dantiscanus” w reżyserii Michała Juszczakiewicza. Najmłodsi miłośnicy astronomii bawili się na „Urodzinach Heweliusza” w niedzielę z Hevelianum. Centrum nauki mieszczące się na Górze Gradowej przygotowało na tę okazję m.in. warsztaty, podczas których, zgłębiając wiedzę o jubilacie, można było stworzyć kieszonkowe planetarium, a nawet zbudować kometę. W wieczornym programie znalazły się obserwacje zimowego nieba przez teleskop, a na nim m.in. skarby gwiazdozbioru Oriona oraz wdzięki Siedmiu Sióstr znanych jako Plejady. 26.01.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zmarł komandor Janusz Walczak, były rzecznik Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych i szef służb prasowych Marynarki Wojennej. W Marynarce Wojennej służył 20 lat. 12 lat był jej rzecznikiem. Wcześniej dziennikarz „Gazety Morskiej” i redaktor naczelny miesięcznika Marynarki Wojennej „Bandera”. Po odejściu ze służby był ekspertem współpracującym z czasopismami zajmującymi się bezpieczeństwem i siłami zbrojnymi. Jego specjalnością były fotoreportaże, również wojenne. O śmierci Janusza Walczaka poinformowały służby prasowe Marynarki Wojennej. 25.01.2020 / fot. KFP
– Zagłosowałem na Borysa Budkę – powiedział Donald Tusk dziennikarzom relacjonującym wybory przewodniczącego Platformy Obywatelskiej z siedziby pomorskiego regionu partii. Były szef Rady Europejskiej, a zarazem zwycięzca pierwszych takich wyborów, zorganizowanych w 2013 roku, pojawił się w Manhattanie kilkanaście minut po godzinie 17. – Z pewnością zmiana w PO jest potrzebna. Trzeba szukać innych sposobów dotarcia do ludzi, ponieważ wyzwania są inne niż 15 lat temu. Dzięki młodszej ekipie PO może wygrać z PiS. Mam nadzieję, że nasze wybory skończą się w pierwszej turze. Przed nami wybory prezydenckie i na nich powinna się koncentrować uwaga – powiedział były premier. Nowego szefa wybiera dziś ponad 9 tys. członków PO. Kandydują: Borys Budka, Tomasz Siemoniak, Bartłomiej Sienkiewicz i Bogdan Zdrojewski. Głosować można do godziny 18. 25.01.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Debata poświęcona 30. rocznicy zmiany ustroju gospodarczego w Polsce zapoczątkowała nowy cykl spotkań na 34. piętrze biurowca Olivia Star – „Rozmowy na szczycie”. Bohaterem czwartkowej inauguracji był profesor Leszek Balcerowicz, autor reform ekonomicznych rozpoczętych w naszym kraju po upadku komunizmu. – Oczywiście można było to robić stopniowo, ale to by oznaczało klęskę polityczną całego obozu Solidarności. Ten model, który zastosowaliśmy sprawdził się w sposób empiryczny. Nie da się wskazać kraju postsocjalistycznego, który wybrał inną drogę i nie zapłacił za to wysokiej ceny – mówił w Gdańsku twórca planu, którego realizacja rozpoczęła się 1 stycznia 1990 roku. Na zaproszenie Pracodawców Pomorza, Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej oraz Olivia Business Centre w dyskusji „O gospodarce z widokiem na przyszłość” udział wzięli dr Henryka Bochniarz, prof. Jerzy Hausner, dr Janusz Lewandowski i dr Janusz Steinhoff. W rolę przewodnika merytorycznego wcielił się prof. Dariusz Filar, a moderatorem był red. Mikołaj Kunica z Business Insider Polska. 24.01.2020/ fot. Anna Rezulak / KFP
Sąd Najwyższy w składzie trzech izb orzekł w czwartkowe popołudnie, że sędziowie wskazani przez nową Krajową Radę Sądownictwa są nieuprawnieni do orzekania. Sejm bezwzględną większością głosów odrzucił uchwałę Senatu ws. nieuchwalania tzw. ustawy kagańcowej. Trafi ona teraz na biurko prezydenta RP. Dzisiejsze wydarzenia w stolicy miały swój oddźwięk w Gdańsku. Przeciwko ustawie dyscyplinującej sędziów protestowali dziś pod pomnikiem Sobieskiego przy Targu Drzewnym członkowie ruchów Obywatele RP i Komitet Obrony Demokracji. – W terminie sesji parlamentu, która mimo głosów sprzeciwu i wezwania do opamiętania się przyjmuje tzw. ustawę kagańcową, mówimy dość! Dość dla takiej codzienności, dla nienawiści, nietolerancji, szczucia, dla wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej. Dość dla braku przestrzegania Konstytucji i traktatów. Dość zarządzania konfliktem i napuszczania społeczeństwa na siebie – apelowali organizatorzy protestu. Na transparentach wypisali hasła: „Rząd pod sąd!”, „Niezawisłość dla sędziów, kagańce dla psów!”, „Wspieramy sędziów”,„Mamy dość!!!”. Na Targu Drzewnym zebrało się ok. 100 osób. Podobne manifestacje odbywały się dziś także w innych miastach, m.in. w Warszawie pod Sejmem. 23.01.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
  • aktualnych propozycji: 12658
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP