logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12082
High diving, czyli akrobatyczne skoki do wody z wysokości 24 metrów, odrzutowe popisy mistrza świata we flyboardzie, ewolucje na jet surfach i skuterach, blob jumping, a na deser wyciąg z przeszkodami – wakeboarding – to tylko niektóre z wodnych atrakcji podziwianych dziś w centrum Gdańska przez tysiące widzów. Działo się na Motławie w ten weekend. Akwenem między Ołowianką a Wyspą Spichrzów zawładnęli bohaterowie II Water Show. W sobotę byli nimi także amatorzy ochotnicy, którzy mogli spróbować sił w trzech konkurencjach. Największe emocje budziły próby latania na desce połączonej długimi wężami z turbiną skutera wodnego. Tłoczona nimi woda wyrzucana jest spod flyboardu pod tak dużym ciśnieniem, że śmiałek na nim stojący unosi się nad wodą na wysokość kilkunastu metrów. Wirtuozów sztuki latania na hydroodrzutowej desce podziwialiśmy w niedzielę. Jedną z największych gwiazd międzynarodowych zawodów we flyboardzie był Amerykanin Damone Rippy, mistrz świata z roku 2017 i wicemistrz globu z ubiegłego roku. Z czempionem rywalizowali czołowi zawodnicy z Rosji, Francji, Holandii, Argentyny, Czech i Polski. Wielkie zainteresowanie towarzyszyło również slalomowym bitwom zawodników i zawodniczek startujących na deskach surfingowych z silnikiem. Jet surfy pędziły po torze na Motławie z prędkością ponad 50 kilometrów na godzinę, a jedną z największych atrakcji tej odsłony Water Show była możliwość zobaczenia w akcji mistrzyni świata i aktualnej liderki list rankingowych Anety Sacharovej. 30.06.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP, Andrzej J. Gojke / KFP
Doroczne plenerowe projekcje opery na Targu Węglowym doczekały się małego jubileuszu. Przed wielkim diodowym ekranem usytuowanym na placu w centrum Gdańska melomani zasiedli już po raz dziesiąty. Tym razem przeżywaliśmy „Parię” Stanisława Moniuszki.
Wyjątkowo w tym roku o wyborze dzieła i kompozytora nie decydowali słuchacze. Wybór był oczywisty: trwa Rok Moniuszkowski ustanowiony z okazji 200. rocznicy urodziny twórcy. Wyjątkowo też opera transmitowana była na żywo z Teatru Wielkiego im. St. Moniuszki w Poznaniu. O komentarz prowadzony także na żywo tradycyjnie zadbali ekspert operowy Jarzy Snakowski i sopranistka Katarzyna Hołysz. – „Parię” Stanisława Moniuszki można nazwać operą-niespodzianką. To przedostatnie dzieło twórcy „Halki” i „Strasznego dworu” zaskoczyło premierową publiczność. Przyzwyczajona do swojskich opowieści o szlacheckich dworkach i nieszczęśliwych góralach tym razem otrzymała historię o nierównościach społecznych dziejącą się w dalekich Indiach. Pochodząca z uprzywilejowanej kasty Neala dowiaduje się, że jej ukochany ukrywa swe niskie pochodzenie. Jest pariasem, wywodzi się z kasty wzgardzonej. Niestety, jego tajemnica wychodzi na jaw – mówi Jerzy Snakowski.
Projekcję przygotował Instytut Kultury Miejskiej we współpracy z Operą Bałtycką. 30.06.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Tę flagę uszyło blisko tysiąc osób, organizacji i instytucji. Powstawała z setek kawałków białego i czerwonego materiału podczas gdańskiego Święta Wolności i Solidarności. W strefie społecznej łączyli je ze sobą nićmi przedstawiciele organizacji pozarządowych, radni dzielnic, mieszkańcy, imigranci i imigrantki. Do maszyny usiedli prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, a także Patrycja Krzymińska, która zasłynęła tym, że pozszywała serca Polaków. Prace koordynowały krawcowe z Polski i Czeczeni. Efekt symbolizujący różnorodność naszego społeczeństwa można podziwiać na Górze Gradowej. O godzinie 14 w niedzielę Wspólna Flaga powędrowała na maszt. – Dla mnie jest ona symbolem nie tylko tego, co zostaje po Święcie Wolności i Solidarności. To jest symbol wspólnotowego działania. Mimo różnego pochodzenia, różnych kultur, ale też talentów – bo nie każdy umie szyć – możemy coś zrobić razem – powiedziała przy tej okazji prezydent Dulkiewicz. Khedi Alieva z Fundacji Kobiety Wędrowne przybyła na dzisiejszą uroczystość, żeby złożyć specjalne podziękowania miastu i jego włodarzom. – Dziękuję prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi za to, że podarował mi Gdańsk, że podarował go Polakom - mówiła wzruszona gdańszczanka z Czeczeni. Akcję Wspólna Flaga zorganizowały Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot oraz Stowarzyszenie 180 Stopni, którego misją jest wyzwalanie oddolnych inicjatyw społeczności lokalnych. 30.06.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Plener 33 to nowa przestrzeń koncertowa usytuowana na terenach dawnej Stoczni Gdańskiej, w sąsiedztwie kultowej już ulicy Elektryków i Klubu B90. W sobotni wieczór wypełniła się muzyką pierwszego festiwalu N-Day zorganizowanego przez firmę Nava Ship Design, która tym wydarzeniem postanowiła uczcić Dzień Stoczniowca. – Dłubiemy w projektach jak muzycy w dźwiękach. Pracujemy na tym samym obszarze – w pobliżu żurawi, suwnic i historycznych budynków. Chcielibyśmy pokazać, co nam w głowach siedzi i zaproponować coś nowego. Wspólnie odczarujemy naszą stocznię – zachęcali organizatorzy festiwalu. Wstęp na koncerty był darmowy. By zaopatrzyć się w bezpłatny bilet, wystarczyło zarejestrować się na stronie internetowej. W piknikowej, rodzinnej atmosferze, siedząc na leżaczkach tudzież grając w badmintona, festiwalowicze słuchali szeroko pojętej muzyki alternatywnej. Przy ul. Narzędziowców zagrali tego wieczoru: The Shipyard – trójmiejska perła post-punkowej sceny i ostrego gitarowego crossoveru, Hańba! – zbuntowana Orkiestra Podwórkowa, która poetycko opowiada o końcu lat trzydziestych, Daniel Spaleniak (z zespołem) – kompozytor muzyki do największych seriali Netflixa, oraz Ecorevo, czyli Igor Boxx i Tomasz „Magiera” Janiszewski. 29.06.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
W niedzielę będzie gorąco. Gdynianie i turyści wypoczywający w tych stronach mogą spodziewać się 30-stopniowych upałów. Plaże czekają. Temperatura wody w Bałtyku przekracza 20 stopni C. Sezon na strzeżonych kąpieliskach w Śródmieściu, Redłowie, Orłowie i Babich Dołach trwa od 10 dni. Codziennie w godzinach 9.30-17.30 nad bezpieczeństwem miłośników morskich kąpieli czuwa 37 ratowników. Na każdym z kąpielisk znajduje się punkt pomocy, w którym stały dyżur pełni ratownik medyczny dysponujący sprzętem do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz defibrylatorem AED. Gdyńscy ratownicy zachęcają nas do korzystania z opasek dla dzieci. Każdy rodzic może pobrać opaskę, zapisać na niej numer telefonu i założyć dziecku na rękę, dzięki czemu będzie czuć się jeszcze bezpieczniej. 30.06.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP, Anna Bobrowska / KFP
Po godzinie 9 wskoczyli do wody na plaży w Babich Dołach. Przed nimi była pętla o długości 475 metrów. Jako pierwsza na brzegu ponownie pojawiła się Joanna Słupek, reprezentantka Tri Team Rumia. Blisko półkilometrowy dystans przepłynęła w 7 minut i 26 sekund. Potem do głosu doszli panowie. 22,5-kilometrową jazdę na rowerze z Babich Dołów pod Sea Towers wygrał Łukasz Sosnowski (36 minut i 57 sekund), a w biegu na 5 kilometrów i 275 metrów Bulwarem Nadmorskim równych sobie nie miała sztafeta Lotniczej Akademii Wojskowej z Dęblina startująca w składzie Jakub Truchel, Zbigniew Orman i Michał Breszka (14 minut i 46 sekund). Do rywalizacji w pierwszych zawodach Flota International Triathlon zorganizowanych przez Wojskowy Klub Sportowy Flota Gdynia we współpracy z Akademią Marynarki Wojennej i Gdyńskim Centrum Sportu stanęło ponad 120 zawodników i zawodniczek. Meta usytuowana była na nabrzeżu przy ORP „Błyskawica”. Zwyciężył wspomniany już Łukasz Sosnowski, wyprzedzając nieznacznie Pawła Reszke z Wejherowa i Michała Czapińskiego z Redy. Joanna Słupek w klasyfikacji open uplasowała się na 12. miejscu. Żadnej z pozostałych pań nie udało się zbliżyć do osiągnięcia reprezentantki Rumi. Druga na mecie Marta Zygmunt z Pułku Reprezentacyjnego Wojska Polskiego (Koło) i trzecia w tej kategorii Weronika Prentka z AMW Gdynia straciły do triumfatorki po kilkanaście minut. Honorowy patronat nad imprezą sprawował Sabah al-Ahmad al-Dżabir as-Sabah, emir Kuwejtu. Reprezentanci tego kraju – słuchacze Akademii Marynarki Wojennej – tworzyli jedną z siedmiu sztafet rywalizujących w pierwszym Flota International Triathlonie. 29.06.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Rok 2019 to dla statku-muzeum „Dar Pomorza” czas pięknych rocznic. Mija 110 lat od położenia stępki pod budowę żaglowca. 90 lat temu Biała Fregata – zakupiona dzięki składkom zebranym przez mieszkańców Pomorza – trafiła w polskie ręce. Jej majestat już przed nikim nie będzie mieć tajemnic. Na Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni, tuż przy rufie ponad 80-metrowej piękności, w sobotę stanęła makieta wykonana w skali 1:40 ze stali nierdzewnej i spiżu. Miniaturę wartą ok. 120 tys. złotych sfinansowały Klub Rotary Gdynia, Klub Rotary Gdynia Orłowo, Klubu Rotary Gdańsk-Sopot-Gdynia, Lions Club Gdynia oraz Lions Club Gedania, wspierane przez blisko 40 instytucji, firm i osób prywatnych (m.in. A.P.P Architeka Tomasz Karpowicz, Urząd Miasta Gdyni, Uniwersytet Morski w Gdyni, OPEC Gdynia, PEWIK Gdynia, Stena Line Polska, Zarząd Morskiego Portu Gdynia, Narodowe Muzeum Morskie, Fundacja Sportu Pozytywnego). Dwumetrowej długości model, wysoki na 1,10 m, jest kolejną z serii trójmiejskich makiet stworzonych z myślą o osobach niewidomych i niedowidzących. Akcje  rotarian prowadzone pod hasłem „Pomóżmy zobaczyć świat rękoma” sprawiły, że bliższe stały się nam m.in. Bazylika Mariacka, Ratusz Głównego Miasta, Pomnik Poległych Stoczniowców 1970, MS „Batory” i ORP „Błyskawica”, którego miniatura sąsiaduje od dziś z najnowszym DAREM ludzi o wielkich sercach. Pomniejszona kopia, podobnie jak wszystkie poprzednie, powstała we wrocławskiej pracowni artystycznej Stanisława Wysockiego i jego syna Michała. Artystom udało się uchwycić nie tylko strukturę przestrzenną żaglowca ze wszystkimi detalami nadbudówek, linami i fakturą  drewnianego pokładu – ich model żegluje. W pomarszczonych żaglach jest wiatr. Jednymi z pierwszych osób, które mogły poczuć dynamikę tej pracy, byli przedstawiciele Polskiego Związku Niewidomych, goście specjalni sobotniej uroczystości odsłonięcia makiety. – To bardzo ważne, by wszyscy, bez względu na niepełnosprawność, mogli czuć się komfortowo i podziwiać najpiękniejsze perły naszego miasta. „Dar Pomorza” to symbol nie tylko związku Polski z morzem, ale również Gdyni. Wierzę w to, że dzięki tej inicjatywie będziemy mogli sprawić przyjemność wielu osobom – mówił Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. Wydarzenie z udziałem władz miasta i gdyńskich uczelni morskich oraz licznych fundatorów było okazją do przypomnienia sobie niezwykłej historii Białej Fregaty oraz bliższego poznania organizacji charytatywnych działających w Trójmieście. 29.06.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Czarny, gęsty dym unosił się w sobotnie popołudnie nad Chwaszczynem. W ogniu stanęła hala magazynowa przy ulicy Telewizyjnej. Jak informują strażacy, żywioł objął większą część budynku o powierzchni ok. 100 m kw. Obiekt wykorzystywany był jako skład znaków drogowych. Znajdowały się w nim także pojemniki z benzyną i butle acetylenowe. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało. W akcji gaśniczej uczestniczy 10 zastępów strażackich z Gdyni i powiatu kartuskiego, m.in.. OSP z Banina i Miszewa. 29.06.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Na placu Wolności we Nowym Porcie zagościła wystawa plenerowa opowiadająca o historii dzielnicy. Ekspozycja przygotowana przez Muzeum Gdańska będzie tu do końca września br. W trzeciej odsłonie projektu Historie Gdańskich Dzielnic mieszkańcy Nowego Portu i miłośnicy historii Gdańska będą mogli wziąć udział w bezpłatnych spacerach i wykładach. W 2020 roku ukaże się książka zawierająca eseje i rozprawy naukowe opisujące najważniejsze zagadnienia historii Nowego Portu.
– Od 2017 roku Muzeum Gdańska i Biuro Rozwoju Gdańska we współpracy z radami dzielnic opowiadają o fenomenach rewitalizowanych części Gdańska. W trzeciej odsłonie projektu Historie Gdańskich Dzielnic opowiemy o Nowym Porcie. Dzięki wystawie i licznym wydarzeniom towarzyszącym będzie można odbyć podróż w czasie i zapoznać się z najciekawszymi miejscami tej dzielnicy – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska. Nowy Port w większości leży na terenach, które jeszcze w XVI wieku były zalane wodami Zatoki Gdańskiej. Niesione przez Wisłę piaski odkładały się tuż za ujściem, tworząc stale powiększające się ławice piaskowe. W XVII wieku powstał tzw. Nowy Tor Wodny (Neufahrwasser) dający początek kanałowi portowemu. To jemu zawdzięczamy dzisiejszą nazwę dzielnicy, która na przełomie XIX i XX w. urosła do rangi prężnego ośrodka przemysłowego z rozbudowaną infrastrukturą portową zamieszkiwanego przez liczną Polonię. – W wyniku walk rosyjsko-niemieckich w marcu 1945 roku zniszczono niemalże 60 proc. przedwojennej architektury oraz infrastruktury przemysłowej dzielnicy. Do dziś przetrwały niektóre fragmenty dawnej zabudowy, w tym kojarzone z Nowym Portem latarnie. Wystawę na placu Wolności można zobaczyć bezpłatnie, czekając na autobus bądź tramwaj. Mieszkańców dzielnicy oraz miłośników historii Gdańska zapraszamy na jesienne wykłady, które odbywać się będą w wybrane środy od września do listopada w Łaźni II – mówi Katarzyna Kurkowska z Muzeum Gdańska, koordynatorka projektu Historie Gdańskich Dzielnic. 29.06.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Westerplatte jest dziś nie tylko miejscem obchodów 45-lecia muzeum Wartownia nr 1 – w południe u stóp pomnika Obrońców Wybrzeża rozpoczęła się akcja protestacyjna przeciwko próbie zawłaszczenia półwyspu przez państwo. Manifestacja zorganizowana pod hasłem Gdańsk Broni Westerplatte przez stowarzyszenia Obywatele RP i Komitet Obrony Demokracji zgromadziła około 100 osób. – Jesteśmy tutaj po to, żeby udzielić pani prezydent Dulkiewicz wsparcia, żeby wiedziała, że nie jest sama, że komuś jeszcze na tym zależy, żeby Westerplatte zostało takie, jakie jest – usłyszeliśmy od organizatorów akcji. W imieniu prezydent za wsparcie podziękował zgromadzonym wiceprezydent Piotr Kowalczuk. – Nie dajcie sobie wmówić, że muzeum na Westerplatte nie ma. Dzisiaj świętujemy jego 45. rocznicę – Wartowni, którą postanowili uratować westerplatczycy. To był ich testament. Naprawdę muzea nie są dla budujących je, lecz dla bohaterów, których chcemy uczcić – mówił wiceprezydent miasta. Głos w obronie półwyspu zabierali dziś m.in. posłanka Małgorzata Chmiel, mecenas Marek Kanawka i stały obserwator programów TVP Tomasz Wir. – Nie mówmy o muzeum. Tak naprawdę chodzi tu o kolejną akademię ku czci, być może Trumpa, na 1 września, o kolejną wazelinę. Żeby stanął tutaj Morawiecki i żebyśmy dowiedzieli się, że nie Sucharski i Dąbrowski, ale jego duch tu zwyciężał, jako kolejną jego opowiastkę. Chodzi o to, o czym powiedział Gliński w poniedziałek w Wiadomościach w telewizji Kurskiego: część tych reliefów jest do skucia, tam jest radziecki żołnierz z pepeszą – przekonywał pan Tomasz, wskazując na pomnik Obrońców Wybrzeża. – To jest plan redukcji miasta. Gdańsk ma być sprowadzony do roli pocztówki. Ludzie mają się fotografować pod Neptunem (…) Kiedy 25 czerwca prezydent Dulkiewicz usiadła przed oponentami... Ludzie, kto był oponentem?! Politycy z naszej ziemi. Gdybym był źle wychowany, to powiedziałbym zdradzieckie mordy. Vis-à-vis siedział Selin, urodzony w Gdyni. Drelich, urodzony w Kolbudach. Vis-a-vis siedział inicjator specustawy mającej zabrać część terenu Gdańskowi – Smoliński. Prezydent dostała 138 tysięcy 762 głosy, Smoliński dostał 12 tysięcy 322... Kto tu ma na Boga reprezentację?! Kto ma mandat do reprezentowania tego miasta? No kto? Jakim prawem Kazimierz Smoliński wypowiada się w imieniu gdańszczan?! Gdzie jest koniec tego szaleństwa? – pytał mieszkaniec Gdańska. "Westerplatte broni się dalej". 29.06.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12082
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP