logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12682
– Lech Bądkowski nieustannie, przy każdej okazji, bez względu na to, jak trudny, a czasami wręcz wydawałoby się beznadziejny był czas , mówił, namawiał, zachęcał, przymuszał, aby myśleć o przyszłości. Jego własne doświadczenie biograficzne mówiło mu, że trzeba patrzeć w przyszłość odważnie, bez bojaźni, a tym bardziej bez rąk bezradnie zwieszonych czy też z opuszczonymi głowami (…) Bądkowski, Pomorzanin z krwi i kości, z ducha i z mentalności mówi nam: trzeba myśleć, brać odpowiedzialność, szukać odpowiedniego języka, budować własny pozytywny program i przekonywać doń ludzi. W sumie nic nowego. Ale Rok Lecha Bądkowskiego staje się nie tylko wyjątkową okazją, aby tym tropem podążać, jest także zobowiązaniem – zobowiązaniem, przed którym stoi przede wszystkim nasze środowisko, szczególnie nasze środowisko. Niezależnie więc od tego, gdzie będziemy się spotykać w tych najbliższych miesiącach i przy jakich okazjach – których nie zabraknie w różnych zakątkach Gdańska i Pomorza – pamiętajmy, czego Lech Bądkowski od nas w obecnych realiach chciałby przede wszystkim. Chciałby przede wszystkim myślenia, zimnej krwi i dużo pracy. To będzie najlepszy pomnik, który wystawimy mędrcowi z Targu Rybnego. To będzie najlepszy pomnik naszej dojrzałości – mówił profesor Cezary Obracht-Prondzyński, puentując dzisiejszą inaugurację obchodów Roku Lecha Bądkowskiego w Gdańsku. To był wieczór pełen refleksji i myśli płynących z niezliczonych tekstów i wystąpień patrona. Był wychowawcą, autorytetem, mentorem, inspiratorem, kimś, kto zachęcał, wyznaczał zadania, ale potrafił też rozliczać – był publicystą, twórcą pomorskiej myśli politycznej, eseistą, osobą ważną dla różnych środowisk. Role, jakie Lech Bądkowski odgrywał w naszym życiu, przywoływali dziś w Centrum św. Jana b. premier Donald Tusk, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, profesor Józef Borzyszkowski i wnuczka patrona Miłosława Kosmulska. O oprawę muzyczną święta zadbał Chór Kameralny Discantus z Gowidlina pod dyrekcją Sławomira Bronka. 31.01.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Zakład Utylizacyjny w Gdańsku Szadółkach otrzymał od Państwowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego pozwolenie na użytkowanie hermetycznej kompostowni. Nowo wzniesiony obiekt o łącznej kubaturze 80 tys. m sześć. zajmujący powierzchnię 1,3 hektara przetworzy 40 tys. ton odpadów biodegradowalnych rocznie. Nowoczesna technologia pozwoli ograniczyć do minimum uciążliwy fetor ze składowiska odpadów. Kluczową część instalacji stanowi biofiltr, dzięki któremu możliwy jest proces neutralizacji zapachowej powietrza cyrkulującego wewnątrz budynku. Instalacja już pracuje w trybie rozruchów technologicznych, którym towarzyszy optymalizacja wydajności poszczególnych urządzeń. Jak to działa, przyglądali się w piątek wspólnie z przedstawicielami mediów prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, wiceprezydent Piotr Grzelak oraz prezes ZU Michał Dzioba. – Hermetyczna kompostownia powstała z myślą o gdańszczankach i gdańszczanach. Otwarta dziś inwestycja to jedno z ogniw łańcucha zagospodarowania odpadów, których my sami produkujemy coraz więcej, kolejnym elementem jest zakład termicznego przetwarzania odpadów. Dziś długo wyczekiwany moment, który poprawi nasz komfort życia, ale komfort rozumiany nie tylko jako uciążliwości zapachowe, ale również odpowiedzialność za przyszłość i solidarność z następnymi pokoleniami – mówiła Aleksandra Dulkiewicz, przypominając, że kompostownia jest też odpowiedzią na głos społeczeństwa. 31.01.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
7 tysięcy książek, blisko 700 audiobooków, usługa Legimi i funkcjonalna przestrzeń z nowoczesnym wyposażeniem dla miłośników lektur. Do tego kawa z ekspresu. Tak prezentuje się nowo otwarta Biblioteka Lawendowa w budynku Szkoły Podstawowej nr 6 przy ul. Lawendowe Wzgórze 5 w Gdańsku-Jasieniu. Filia Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej dostępna jest dla wszystkich czytelników. Do dyspozycji mamy tutaj dwie sale o powierzchni 140 m kw. Jedna z nich pełni rolę czytelni. Można tutaj zasiąść w wygodnym fotelu i oddać się lekturze przy kawie. Drugie pomieszczenie przeznaczone jest w szczególności dla młodzieży. Znajdziemy tu mobilny telewizor, tablicę magnetyczną i wygodne pufy, a wszystko to w nowoczesnym i komfortowym otoczeniu. – Mamy nadzieję, że młodzież się u nas zaadaptuje i będzie chętnie odwiedzać to miejsce. Liczymy, że uda nam się stworzyć tu fajny krąg miłośników literatury tudzież innych rozrywek typowych dla młodych ludzi, że będą się u nas dobrze bawić – mówi Dagmara Gulecka-Hura, kierownik Biblioteki Lawendowej. W księgozbiorze znajdują się książki dla dorosłych, młodzieży i dzieci. Na otwarcie filii przygotowano blisko 7tys. tytułów oraz prawie 700 audiobooków. W Bibliotece Lawendowej będzie również dostępna usługa Legimi – bezpłatny dostęp do książek w formie ebooków. W poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki czytelnia czynna jest od godz. 9 do 19, w środy i soboty – do 15. 31.01.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
W Gdyni miało dziś miejsce oficjalne otwarcie wspólnego biura posłów Lewicy Joanny Senyszyn i Marka Rutki. Wydarzenie przy ul. Zgoda 8 było okazją do zaprezentowania planów dotyczących przyszłości partii, spodziewanego zjednoczenia i kampanii prezydenckiej Roberta Biedronia, a także porozmawiania na temat roli, jaką Lewica i jej lokalni liderzy pragną pełnić w województwie pomorskim. 31.01.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Robert Małecki gościł tego wieczoru w salonie Empik w Galerii Bałtyckiej. Powodem „Zadra”, czyli trzeci tom z nowego cyklu powieści kryminalnych, których głównym bohaterem jest Bernard Gross. Tym razem komisarz próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczych kości odnalezionych w lesie. „Zadra” to mroczna opowieść o niszczącej sile miłości, ale też o śmierci, która przedwcześnie zabierając bliskich, strąca w otchłań samotności. Oczywiście znowu jesteśmy w Chełmży. Robert Małecki obrał sobie miasto pełne uroku, ze starówką graniczącą z linią brzegową jeziora, na miejsce akcji swoich powieści. Nic zatem dziwnego, że na spotkaniu z autorem poczytnych kryminałów w Galerii Bałtyckiej nie brakowało mieszkańców Chełmży. 30.01.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Jutro w Paryżu zostanie złożony wniosek o wpisanie terenów Stoczni Gdańskiej na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Organizacja ONZ wspierająca międzynarodową współpracę w dziedzinie kultury, sztuki i nauki otrzyma również z rąk wiceprezydenta miasta ds. inwestycji Alana Aleksandrowicza plan zarządzania tym obszarem. Kilkanaście lat temu podobny wniosek został odrzucony, albowiem plan zagospodarowania przestrzennego dla tych terenów dopuszczał budowę wysokościowców...
– Nawiązany został dialog między miastem, rządem i inwestorami. Zawsze będziemy stali po stronie tych terenów, jednak niezbędny jest tu kompromis, aby zachować historię i zbudować tętniąca życiem dzielnicę. To nie pierwszy nasz wniosek, ale należy pamiętać, że tym razem w tworzenie wniosku i planu zarządzania zaangażowani byli inwestorzy prywatni – poinformowała na dzisiejszej sesji Rady Miasta prezydent Aleksandra Dulkiewicz.
Gdańsk już wcześniej podjął działania zabezpieczające tereny postoczniowe i pamięć wydarzeń sprzed lat. W 2015 roku prezydent Paweł Adamowicz wystąpił o wpisanie wspomnianych obszarów do rejestru zabytków. Dwukrotnie, w latach 1997 i 2004/2006, podjęto próbę i składano wniosek o wpisanie ich na listę UNESCO. Pierwsza była związany z 1000-leciem Gdańska. Wniosek opracowany został przez zespół pracowników Politechniki Gdańskiej obejmował zabytkowe śródmieście w granicach pomnika historii,. Drugi wniosek obejmował wybrane budynki i budowle historycznego centrum Gdańska oraz obszar Westerplatte i niewielki fragment Stoczni Gdańskiej – budynek Sali BHP, Bramę nr 2 i pomnik Poległych Stoczniowców oraz budynek Dyrekcji Stoczni. Na liście UNESCO – Pamięć Świata - znajdują się już tablice z 21 postulatami.
– Miastu zależy na pogodzeniu ochrony dziedzictwa terenów Stoczni Gdańskiej, wyjątkowości tego terenu z nową zabudową – podkreśla Alan Aleksandrowicz, zastępca prezydenta ds. inwestycji. – Chcielibyśmy, by w tym miejscu powstała nowoczesna dzielnica, która obok zabytków i pamiątek po Solidarności będzie posiadała nową zabudowę o różnych funkcjach: mieszkaniowych, kulturalnych, usługowych, a nawet przemysłowych, ponieważ produkcja stoczniowa nadal trwa. W pracę nad wnioskiem i projektem planu zarządzania zaangażowani byli przedstawiciele samorządu, centralnych instytucji kultury i ochrony zabytków, inwestorów, organizacji społecznych. Celem było pogodzenie i zachowanie równowagi między ochroną, a użytkowaniem terenów Stoczni Gdańskiej.
Wniosek i projekt zostaną złożone w siedzibie UNESCO przez Magdalenę Gawin, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Naukowego, Bartosza Skaldowskiego, dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz Alana Aleksandrowicza, zastępcę prezydenta ds. inwestycji. 30.01.2020 / fot. KFP
Ulica Szeroka zalana wodą. Nad ranem doszło tu do awarii wodociągu o średnicy 100 mm. Usuwanie uszkodzenia może potrwać do wieczora. – W związku z koniecznością usunięcia awarii zamknęliśmy odcinek Szerokiej od ul. Pańskiej do ul. Koziej. Dla mieszkańców uruchomiono zastępczy punkt poboru wody, który zlokalizowany jest przy ul. Pańskiej 24-26. Służby SNG prowadzą prace naprawcze, a szacowany czas usunięcia awarii to dzisiejsze godziny wieczorne – informuje Magdalena Rusakiewicz z Saur Neptun Gdańsk. 30.01.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Od dziś po Gdańsku jeździ tramwaj im. Lecha Bądkowskiego. Uroczystość nadania nowej pesie jazz duo nr 1059 imienia gdańskiego pisarza, dziennikarza i działacza społecznego – honorowego obywatela Gdańska odbyła się rano na przystanku tramwajowym Nowe Ogrody. Nazwę tramwaju odsłoniły córka patrona Sławina Kosmulska i prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. – Żołnierz, działacz, postać kształtująca młodą opozycję XX wieku. Jak nikt umiał zjednywać sobie ludzi. I jak powiedziała Sławina Kosmulska, teraz jego część będzie mogła jeździć po Gdańsku i obserwować nieustanny rozwój miasta – mówi prezydent Dulkiewicz. Po południu pesa im. Lecha Bądkowskiego będzie kursować na linii nr 12 Oliwa – Migowo. 30.01.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
– Od lat mówię, że nowotwory trzeba odczarować. Trzeba je traktować tak jak wszystkie inne choroby. One nie zasługują na to, żeby je traktować gorzej. Jeśli widzimy nekrolog: „umarł po długiej, ciężkiej chorobie”, to jest eufemizm, którym w Polsce opisujemy chorobę nowotworową. W związku z tym wiemy o porażkach. Nie wiemy o sukcesach. Niewielu ludzi opisywało swoje przypadki (…) Można wyleczyć w tej chwili ponad połowę nowotworów. Ludzie tego nie wiedzą. A skoro nie wiedzą, to uciekają od tego, uważają, że choroba to jest tylko cierpienie i śmierć. Nie podejmują aktywnej walki. O nowotworach trzeba mówić normalnie. One są częścią naszego życia. W tej chwili mam możliwość dania świadectwa – mówi profesor Jacek Jassem.
Wybitny gdański onkolog napisał książkę. „Zatrzymane w biegu” to niezwykły zapis walki z chorobą. Profesor mierzy się z rakiem tym razem jako pacjent. Los sprawił, że choroba, którą pomógł pokonać wielu ludziom, dopadła go samego. W walce nie był sam, pomoc zaofiarowali mu onkolodzy z wielu znakomitych ośrodków medycznych na świecie. Nie skorzystał z tych propozycji, z chorobą mierzył się w swoim szpitalu, wśród swoich. Pokazał, że z rakiem można wygrać. Dzięki książce ta wiedza jest teraz bardziej dostępna. Na początku to był dziennik pacjenta – dla przyjaciół, znajomych, ludzi życzliwych. Bardzo wielu ludzi dopytywało się o stan zdrowia pana doktora. – W pewnym momencie zorientowałem się, że nie nadążam z odpowiedziami. Pomyślałem, że najprościej będzie wysyłać im e-mailem kolejne fragmenty tego dziennika. Potem się okazało, że odbiorcy przesyłali je to swoim znajomym, tamci kolejnym, i jakoś się to się rozprzestrzeniło w cyberprzestrzeni. Potem usłyszałem, że mogłaby powstać z tego książka. Miałem wątpliwości, ale przekonał mnie mój przyjaciel Zbyszek Canowiecki. Znalazł także na to jakieś pieniądze. Dodatkowym argumentem były liczne listy i wyrazy sympatii od często nieznanych mi osób, które nadeszły po moich kilku wywiadach dla gazet i radia. Dowiedziałem się, że daję nadzieję chorym na nowotwory i ich rodzinom – opowiadał profesor Jassem podczas premiery swojej wyjątkowej publikacji w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku. Na spotkanie przybyły tłumy ludzi. Z profesorem byli żona Ewa, Córka Joanna, wnuki, przedstawiciele władz uczelni, współpracownicy z Kliniki Onkologii i Radioterapii i jego lekarze z profesorem Janem Maciejem Zauchą na czele, samorządowcy i politycy, wielu przyjaciół. Gośćmi specjalnymi profesora byli marszałek Senatu Tomasz Grodzki i wicemarszałek Bogdan Borusewicz (profesor Jassem został uhonorowany medalem Senatu RP).
Książkę „Zatrzymane w biegu” wydały Gdański Kantor Wydawniczy i Wydawnictwo Region. Można ją nabyć w Gdańskiej Księgarni Naukowej (ul. Łagiewniki 56), w księgarni internetowej www.czec.pl oraz w sieci księgarń Muza. Od 10 lutego dostępna będzie także w innych trójmiejskich księgarniach. 29.01. 2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Salonu Empik w gdańskiej Galerii Bałtyckiej w środowy wieczór był miejscem trójmiejskiej premiery nowej książki Janusza Szostaka pt. „Słowik. Skazany na bycie gangsterem”. Znany dziennikarz i reporter w swoim kolejnym śledztwie prześwietla legendę polskiego świata przestępczego. Andrzej Z. „Słowik”, uznawany za najbardziej niebezpiecznego spośród liderów „Pruszkowa”, uchodził również za jednego z najbardziej inteligentnych członków tej grupy. Nie udzielał wypowiedzi dziennikarzom, unikał rozgłosu medialnego. Zrobił wyjątek, zgadzając się na szczerą rozmowę z Januszem Szostakiem, która stanowi oś tej książki. O „Słowiku” opowiadają też inni. „Skazany na bycie gangsterem” rzuca także nowe światło na wiele niewyjaśnionych przestępstw i zbrodni popełnionych w Polsce w ostatnim dwudziestoleciu. Podczas dzisiejszego spotkania z czytelnikami autor wracał więc m.in. do interesujących wątków dotyczących sprawy zaginięcia młodej gdańszczanki Iwony Wieczorek, która od 10 lat czeka na wyjaśnienie. Janusz Szostak zapowiada już kolejną swoją sensacyjną publikację inspirowaną wstrząsającymi zbrodniami popełnionymi w Trójmieście. Książka ma się pojawić wiosną. 29.01.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
  • aktualnych propozycji: 12682
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP