logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13445
Gdańsk. Na ul. Marynarki Polskiej w piątek rano doszło do kolizji dwóch tramwajów typu Düwag N8C kursujących na linii nr 10. Około godz. 7.30 w tył składu o numerze bocznym 1107 stojącego na przystanku Śnieżna wjechał tramwaj 1150. W wyniku zdarzenia dwie osoby odniosły lekkie obrażenia. Na miejscu są trzy zastępy straży pożarnej. Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku, na odcinku Węzeł Kliniczna – Nowy Port – Węzeł Kliniczna do odwołania obowiązuje autobusowa komunikacja zastępcza. Tramwaje linii 7 i 10 jadące w kierunku Nowego Portu kursują do Węzła Kliniczna. Trasa objazdowa z Nowego Portu prowadzi przez Brzeźno. 11.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Przed Zieloną Bramą na Długim Targu w Gdańsku stanęła wystawa dokumentująca ostatnie miesiące walki białoruskiego społeczeństwa o wolne wybory, demokrację i niepodległe państwo. Od dziś można ją oglądać w wielu innych polskich miastach. Termin otwarcia ekspozycji „Białoruś. Droga do Wolności” nie jest przypadkowy: 10 grudnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. To także sto dwudziesty czwarty dzień protestów w obronie podstawowych praw człowieka na Białorusi. – Na wystawie zobaczymy fragment trwających czwarty miesiąc demonstracji i związanych z nimi represji, które dotknęły już ponad 30 tysięcy osób – mówi Aleś Zarembiuk, kurator wystawy i prezes Fundacji Białoruski Dom. Fotografowie Iryna Arakhouskaya, Nadia Buzhan, Tacciana Kapitonava i Aliaksandr Vasiukovich współpracujący z niezależną telewizją „Biełsat” i tygodnikiem „Nasza Niwa”, ryzykując zdrowiem i wolnością, zabiegają o to, żeby Polska i cała Europa mogła lepiej rozumieć, o co i z kim walczą Białorusini i Białorusinki tuż za granicą naszego państwa.
Wystawę na Długim Targu otworzyli wczesnym popołudniem zastępczyni prezydenta Gdańska ds. edukacji i usług społecznych Monika Chabior oraz przedstawiciele gdańskiego środowiska białoruskiego. Na jednej z 20 plansz znalazło się przesłanie prezydent miasta Aleksandry Dulkiewicz. – Gdy my świętowaliśmy 40. rocznicę rewolucji Solidarności, Białorusinki i Białorusini wyszli na ulice w sprzeciwie wobec Aleksandra Łukaszenki, prezydenta dyktatora panującego od ponad 25 lat. Nasze serca są rozdzierane przez wydłużającą się listę ofiar śmiertelnych, świadectwa tortur, dokumentowane przez media sceny przemocy władzy wobec obywateli. Nie bądźmy obojętni! Protestujmy, wspierajmy, informujmy innych, że w Białorusi łamane są podstawowe prawa człowieka. Pomagajmy tym, którzy potrzebują pomocy. Wiara, że solidarnym wysiłkiem można pokonać zło, to wielki kapitał, nas, Europejczyków oddzielonych kiedyś od zachodniego świata żelazną kurtyną. Pozostaje zatem pomoc ofiarom reżimu, tworzenie koalicji ludzi dobrej woli na rzecz zmiany i edukacja obywatelska. Myślimy o Was, siostry Białorusinki i bracia Białorusini, z sąsiedzką życzliwością. Chcemy, żebyście wiedzieli, że nie zostawimy Was samych – podkreśla prezydent Gdańska.
Poza zdjęciami na wystawie znajduje się kalendarium z najważniejszymi datami z historii współczesnej Białorusi. Autorzy położyli szczególny nacisk na te momenty i wydarzenia, przez które stopniowo wprowadzano i wzmacniano autorytarny sposób zarządzania państwem. Dzięki temu wyraźnie widać, jak reżim się umacniał, a jednocześnie rosła gotowość do czynnego oporu na ulicach białoruskich miast, szczególnie Mińska. Wystawę „Białoruś. Droga do wolności” będzie można oglądać w Gdańsku do końca roku, później odwiedzi ona inne gminy Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego. Dokument stworzony przez Fundację „Białoruski Dom” wspólnie z Domem Spotkań z Historią w Warszawie dostępny jest także na stronie internetowej dsh.waw.pl.10.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Trwa wirtualny 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Drugi dzień wyjątkowego święta polskiego kina wypełniły m.in. spotkania na żywo z przedstawicielami ekip filmowych uczestniczących w Konkursie Filmów Mikrobudżetowych, a także z twórcami dwóch produkcji rywalizujących o Złote Lwy w Konkursie Głównym: „Bliskich” w reżyserii Grzegorza Jaroszuka oraz „Magnezji” wyreżyserowanej przez Macieja Bochniaka. Spotkania z filmowcami poprowadzili Katarzyna Borowiecka, Błażej Hrapkowicz, Łukasz Maciejewski i Kaja Klimek. Zapis każdego z wydarzeń towarzyszących projekcjom w wirtualnych salach kinowych dostępny jest na profilu facebookowym FPFF oraz na kanale YouTube. 9.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
– Kryzys klimatyczny jest kryzysem praw człowieka. Rząd wypowiedział wojnę kobietom, a teraz, jeśli zawetuje transformację energetyczną, wypowie wojnę nam wszystkim – mówili dziś na Targu Drzewnym w Gdańsku uczestnicy manifestacji zorganizowanej pod hasłem „Spacer dla przyszłości”. Na dzień przed rozpoczęciem szczytu Rady Europejskiej, na którym ważniejsze od debaty na temat powiązania budżetu i praworządności będą deklarowane przez Europę cele klimatyczne na najbliższych kilkadziesiąt lat, demonstracje przeciwko opieszałości i niejasnemu stanowisku polskiego rządu w sprawie kluczowej dla przyszłości planety odbywają się w wielu polskich miastach. W Gdańsku siły połączyły m.in. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny – Trójmiasto, Ogólnopolski Strajk Kobiet Greenpeace, Extinction Rebellion, Trójmiejska Akcja Kobieca, Partia Zieloni i Komitet Obrony Demokracji. – Katastrofa klimatyczna na świecie dotyczy dziś ok. 7 milionów ludzi, a szacuje się, że w roku 2030 to będzie już 120 mln ludzi. Ludzi, którzy muszą uciekać ze swoich domów i swoich ojczyzn, bo nie będą mieli wody i nie będą mieli dostępu do zasobów naturalnych. To jest bardzo ważne, abyśmy sobie uświadomili, że prawo do czystego powietrza jest prawem człowieka. Ono jest zagwarantowane w polskiej Konstytucji (…) Jutro i pojutrze w Brukseli zapadać będą ważne decyzje dla naszej przyszłości. Polski rząd na te decyzje nie chce się zgodzić. Dlatego krzyczmy bardzo głośno, że żądamy Zielonego Ładu dla Europy. To jest nasz spacer dla przyszłości i nasza szansa dla przyszłości – mówiła podczas dzisiejszego spotkania Lidka Makowska, kulturolożka, aktywistka Kongresu Ruchów Miejskich, przewodnicząca Trójmiejskiej Akcji Kobiecej. Latem br. Unia Europejska potwierdziła, że chce redukcji emisji gazów cieplarnianych do poziomu gwarantującego, że każdy kraj członkowski będzie emitować tyle, ile sam może pochłonąć. Na czerwcowym szczycie ogłoszono także, że państwa, które nie poprą decyzji o neutralności klimatycznej, dostaną jedynie połowę funduszy na transformację energetyczną. Polska miała otrzymać nawet 5 mld euro na ten cel po warunkiem podpisania zobowiązania, którą to decyzję odroczyła. 16 października 2020 roku na kolejnej Radzie Europejskiej dyskutowane było już bardziej ambitne podejście do polityki klimatycznej. Celem stała redukcja emisji o co najmniej 55 procent do 2030 roku. Prace nad osiągnięciem porozumienia w tej kwestii i konsultacje z państwami członkowskimi trwają. Rozpoczynający się jutro szczyt w Brukseli powinien przybliżyć nas do odpowiedzi, czy polskim władzom jest po drodze z Europejskim Zielonym Ładem. 9.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Rozpoczął się 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Święto polskiego kina po raz pierwszy odbywa w grudniu i tylko w wersji online. Powodem oczywiście jest epidemia koronawirusa, która uniemożliwia organizację wydarzeń kulturalnych. Oficjalna uroczystość otwarcia odbyła się o godzinie 18 na profilu FPFF na Facebooku i YouTube. W gali udział wzięli: prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, a także dyrektorzy festiwalu Leszek Kopeć i Tomasz Kolankiewicz. Na film otwarcia zaprosił reżyser Lech Majewski, tegoroczny przewodniczący jury Konkursu Głównego. Uroczystość poprowadziła Agnieszka Szydłowska. 8.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Festiwal Polskich Filmów Fabularnych nie istnieje bez Piekiełka. I nie zmieni tego fakt, że tegoroczne święto polskiego kina z powodu pandemii zmuszone było przenieść się do sieci. Cykl muzycznych sesji zarejestrowanych w kultowym klubie Hotelu Mercure, przez dziesięciolecia stanowiącym centrum życia towarzyskiego festiwalowiczów, od wtorku gościć będzie w mediach społecznościowych. Organizatorzy 45. FPFF zaprosili do Piekiełka kompozytorów muzyki filmowej, którzy są również w czołówce polskiej sceny awangardowej. 8 grudnia, na zakończenie pierwszego dnia festiwalu (godz. 21) zagra Hubert Zemler (amplifikowany metalofon, syntezator i sampler). Perkusista stworzy przestrzenie dźwiękowe zainspirowane muzyką z filmów science fiction i thrillerów z drugiej połowy XX wieku. Kolejny wieczór będzie należeć do duetu DJ Lenar (gramofon, taśma) / Bartłomiej Tyciński (gitara, radzieckie synthy). Usłyszymy muzykę skomponowaną do filmu „1970” w reżyserii Tomasza Wolskiego opowiadającego o procesie pacyfikacji przez reżim autorytarny strajków robotniczych w czasie wydarzeń grudniowych na Wybrzeżu (premiera 14 grudnia na antenie TVP). 10 grudnia, także o godz. 21, wystąpią Mikołaj Trzaska (saksofony), Olo Walicki (kontrabas) i Macio Moretti (perkusja). Przedstawiciele sceny improwizowanej zagrają kompozycje własne oraz muzykę filmową, która pojawia się w filmach Wojciecha Smarzowskiego. 7.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Promocja albumu Fot. Maciej Kosycarz Zwykłe Niezwykłe Zdjęcia oraz kalendarza kolekcjonerskiego Gdańsk z Góry ze zdjęciami Zbigniewa Kosycarza w Galeria Sztuk Różnych Kosycarz&MBeneda. 06.12.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Maciek Kosycarz wydał 15 albumów z serii „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia”. Rokrocznie przed świętami Bożego Narodzenia zabierał nas w fotograficzne podróże w czasie po Gdańsku, Trójmieście i Pomorzu, prezentując zdjęcia swojego taty Zbigniewa i dzieląc się własnym dorobkiem. Najnowsza podróż ma inny tytuł. Premiera albumu „Fot. Maciej Kosycarz” przygotowanego przez zespół KFP pod kierunkiem Hani Kosycarz miała miejsce w sobotnie południe w gościnnych progach Centrum Handlowego Manhattan we Wrzeszczu. Maćka nie było, ale mogliśmy poczuć jego obecność. Był obecny we wspomnieniach przyjaciół, którzy mimo trudnego czasu, w jakim odbywa się ta premiera, postanowili być tego dnia z licznymi miłośnikami „Niezwykłych zwykłych zdjęć”. Spotkanie z Maćkiem prowadzili jego żona Hania i Krzysztof Skiba, którego przyjaźń z „Kosym” zaczęła się w podstawówce.
– Po śmierci Maćka pomyśleliśmy – my, czyli załoga KFP – że należy mu się hołd i że najlepiej będzie, gdy uczynimy to, pokazując jego twórczość. Dokonaliśmy tytanicznej pracy. Ze 150 tysięcy zdjęć, które Maciek zrobił, wybraliśmy 360. Układaliśmy je, kierując się odczuciem, że Maciek właśnie tak by je ułożył. Wielokrotnie się spieraliśmy, że to zdjęcie powinno być, a tamto absolutnie nie, staraliśmy się wzajemnie przekonywać do swoich racji. Kiedy nie było porozumienia, po prostu głosowaliśmy (…) Maciek umierał w samotności, bo zaczęła się pandemia i już nikogo do szpitala nie wpuszczano. Walczył o życie długo, ale przegrał. Odchodził również w samotności w swoją ostatnią drogę. Mogły być z nim tylko najbliższe osoby. W piątkę uczestniczyliśmy w mszy, a potem w pogrzebie. Musieliśmy zakładać, że podobnie może wyglądać dzisiejsza premiera albumu, bo jednak jest pandemia i nie możemy się spotykać, ustawiać w długiej kolejce, rozmawiać, stojąc twarzą w twarz, przytulać się. Dlatego bardzo państwu dziękuję, że przyszliście – być może kogoś nie rozpoznam przez maseczkę, bardzo przepraszam – dziękuję, że zachowujecie dystans, że macie maseczki, bo musimy dbać o swoje zdrowie – mówiła Hania Kosycarz.
Maćka wspominali bohaterowie albumowych zdjęć, m.in. wspomniany Krzysztof Skiba, Larry Okey Ugwu – szef Nadbałtyckiego Centrum Kultury, Jarek Janiszewski – muzyk i tekściarz, organizator pierwszej trójmiejskiej transmisji radiowej ze striptizu (Maciek był tam z aparatem), który wspólnie z Jarkiem Ziętkiem uświetnił premierę minikoncertem. Europosłanka Magdalena Adamowicz (na zdjęciu z Rodem Stewartem) poznała Macieja w 1998 roku. Nosiła wówczas nazwisko Abramska. Rok później Maciek robił reportaż z jej ślubu z Pawłem Adamowiczem. – To są wspomnienia naprawdę piękne. Ale chcę powiedzieć o tym, co sobie teraz pomyślałam, patrząc na to zdjęcie w albumie: że zapomniałam już, że w Gdańsku był kiedyś Rod Stewart, że ja się nawet z nim widziałam i przywitałam... Dzięki tej pracy Maćka pamięć o ludziach i miejscach, o obiektach i wydarzeniach, o takich chwilach, które on po prostu łapał, nie zaciera się. Naprawdę nam go brakuje, ale myślę sobie, że gdzieś tam z Pawłem są razem, rozmawiają, patrzą na nas, zastanawiają się, co my tutaj robimy, może oceniają, czy robimy dobrze czy źle, ale na pewno trzymają za nas kciuki i na pewno się Gdańskiem opiekują – mówiła Magdalena Adamowicz. – Te albumy Maćka są jak Instytut Pamięci Narodowej. Pani Magdalena nie pamiętała o Rodzie Stewarcie i koncercie, natomiast album o tym pamięta – dzielił się refleksją na gorąco Krzysztof Skiba. „Fot. Maciej Kosycarz” to także ważne chwile w życiu Joanny Kreft-Baki i Mirosława Baki. Weselne przyjęcie aktorskiej pary odbyło się w domu rodzinnym panny młodej na Przeróbce. Maciek gościł tam z aparatem. – Miałem szczęście poznać Maćka dosyć wcześnie, kiedy się zjawiłem w Gdańsku, w 1988 roku, dla swojej żony właśnie. Od tamtego czasu nie mogłem się nadziwić tej cudownej energii Maćka, temu, że on wszędzie był, wszystkich znał, wszystko widział (…) Można było go rozpoznać na Długiej z 400 metrów za sprawą tej jego czupryny. Nie wiem, jak to będzie dalej, ale przez te ostatnie lata tak naprawdę gdańszczaninem – ja też, jak Magda Adamowicz, jestem przyjezdny – zostawało się wtedy, kiedy się absolutnie wiedziało, kim jest Maciek Kosycarz. A to nie było trudne. Trudno raczej byłoby znaleźć osobę, która by tego nie wiedziała i nie potrafiła rozpoznać tej uśmiechniętej twarzy i tej charakterystycznej czupryny Maćka. Uwielbiałem go. Będzie go bardzo brakowało. Wciąż bardzo, bardzo brakuje – wyznał Mirosław Baka.
Maciek Kosycarz był również gościem i fotoreporterem na weselu prezentera telewizyjnego Sławomira Siezieniewskiego. Przyjęcie weselne odbyło się w sali Opery Leśnej. – Żeby państwo wiedzieli, jak oni tańczyli na naszym weselu. Pierwsza para! – dziennikarz wspominał wydarzenia z udziałem Hani i Maćka sprzed blisko 20 lat. – Myśląc o Maćku, zawsze myślę też o Hani, bo mężczyzna jest tak dobry, na ile pozwala mu na to kobieta (…) Jesteśmy tutaj, nie tylko dlatego, że chcemy mieć tan nowy album, ale także dlatego, że chcemy poczuć tę atmosferę spotakania z Maćkiem, z Hanią, z Krzysiem, który też zawsze był w okolicy, ze wszystkimi, którzy towarzyszyli Maćkowi w jego drodze. Maciek był solą tej ziemi. Był gdańszczaninem, był jednym z nas. Maćku, dziękujemy ci, jesteśmy z tobą (…) To cudowne, że mogłeś być cząstką naszego życia – mówił Sławek Siezieniewski.
Swoje albumowe zdjęcie zrobione przez Maćka podczas sopockiej akcji „Molo książkowe” (2010 r.) skomentował Paweł Orłowski, były wiceprezydent Sopotu, obecny wiceprezes Międzynarodowych Targów Gdańskich. I dzielił się refleksją: Dla mnie Maciek był człowiekiem renesansu. Oprócz roli profesjonalnego fotografa pełnił ważne role społeczne. To znawca Gdańska, to osoba, która bardzo często angażowała się w akcje charytatywne i która je organizowała. Wykonał też wielką robotę, przypominając nam, że trzeba dbać o swoje zdrowie, trzeba się badać.
Głos zabrał również gospodarz Manhattanu, który od lat wspólnie z agencją KFP zaprasza na premiery „Niezwykłych zwykłych zdjęć”. – Jesteśmy różni, ale wszystkich nas połączył Maciek. I Maciej jest, bo nie mówimy, że był. I zawsze z nami będzie. Dziękuję Hani, że zdecydowała się w tym trudnym czasie na to, żeby pozwolić nam oddać Maćkowi należyty pokłon – powiedział Łukasz Tomczak, dyrektor zarządzający w Centrum Handlowego Manhattan. Jutro drugi premierowy dzień albumu „Fot. Maciej Kosycarz”. Czekamy od godz. 11 w Galerii Sztuk Różnych Kosycarz&MBeneda przy ul. Ogarnej 101. Cena promocyjna. Będzie też okolicznościowa pieczątka: autograf Maćka i narysowany przez niego aparacik z dopiskiem in memoriam. 5.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
6 grudnia Opera Bałtycka zaprasza na live streaming „Poławiaczy pereł” Georges’a Bizeta w reżyserii Tomasza Podsiadłego. Transmisje z sali operowej dostępne będą w serwisie live.bilety24.pl. Za kod dostępu zapłacimy 25 złotych. W piątek nasz fotoreporter towarzyszył artystom podczas próby generalnej.
Trzyaktowa opera Georges'a Bizeta to wzruszająca, pełna wielkich namiętności historia dozgonnej przyjaźni wystawionej na wielką próbę. Tłem opowieści jest mała wioska rybacka na dalekim Cejlonie. Początkowo dzieło Bizeta nie spotkało się ze zbyt entuzjastycznym przyjęciem widzów, po latach jednak stało się, obok „Carmen”, najpopularniejszym utworem kompozytora i wciąż gości na deskach największych teatrów operowych. 4.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Anioł poprowadził dziś w Gdańsku nowiutką pesę jazz duo. Tramwaj o numerze bocznym 1066 w piątek rano otrzymał imię markiza Bonifacia, fundatora Biblioteki Rady Miejskiej, a dwie godziny później na pętli Kliniczna dołączył do akcji charytatywnej na rzecz dwuletniego Antka, podopiecznego Fundacji Hospicjum Pomorze Dzieciom. Małego Bohatera wspierali dziś uskrzydleni wolontariusze, pracownicy spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje oraz Zarządu Transportu Miejskiego, uczestnicząc w sesji filmowo-zdjęciowej. Materiały promocyjne w poniedziałek pojawią się na stronach internetowych i profilach społecznościowych współorganizatorów akcji „Anioły w komunikacji miejskiej”. Wszyscy możemy być aniołami, liczy się każdy nawet najskromniejszy datek.
„Kochane Anioły poznajcie Małego Bohatera Antka. Zakładano, że będzie miał tylko kilkadziesiąt godzin na poznanie świata… a jest z nami ponad dwa lata! Antek jest pogodnym chłopcem, który bardzo lubi pozować do zdjęć. Obdziela świat pięknym uśmiechem, daje moc radości, skrada serca i cierpliwie znosi zabiegi medyków, którzy go często badają. Antek jest pacjentem Hospicjum Pomorze Dzieciom. Podobnie jak inni pacjenci hospicjum potrzebuje specjalistycznego wsparcia. Dzięki temu może stale przebywać z rodzicami i bratem w bezpiecznej przestrzeni rodzinnego domu, a zespół Hospicjum czuwa 24 godziny na dobę.
Kochane Anioły, miesięczny koszt stałej, całodobowej opieki Antka i każdego z podopiecznych wynosi około 5000 zł. Każdy Twój datek – zarówno mały, jak i duży – będzie się liczył. Przyda się każdy grosz. Wszyscy mogą pomóc Małemu Bohaterowi” – apeluje Fundacja Hospicjum Pomorze Dzieciom. Aniołowie proszeni są o zasilanie konta 33 1090 1098 0000 0001 2428 2268 (Santander Bank). Tytuł przelewu: Anioły w komunikacji miejskiej. 4.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 13445
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2021 KFP