logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11363
John Scofield zagrał w Starym Maneżu. Piątkowy koncert z cyklu Ikony Jazzu był jedną z pierwszych publicznych prezentacji nowego projektu tego genialnego kompozytora i wirtuoza gitary, który jako jazzowy innowator objawił się na początku lat 80. w formacjach Milesa Davisa. W czasie długoletniej kariery wypracował swój styl i niepowtarzalne brzmienie. Jako solista współtworzył sukcesy zespołów Billy’ego Cobhama, George’a Duke’a, Gary’ego Burtona, Charlesa Mingusa, Rona Cartera, Zbigniewa Seiferta, Joe Lovano, Jacka De Johnette’a, Larryego Coryell’a, Mike’a Sterna i Pata Metheny’ego. Jest liderem ważnych, autorskich formacji dzisiejszego jazzu. Pragnąc uczcić 66. rocznicę swoich urodzin (26 grudnia 1951 r.), w 2017 roku napisał dwanaście oryginalnych kompozycji i utworzył nową grupę, z którą koncertuje po całym świecie. Do współpracy przy nowym projekcie noszącym nazwę Combo 66 Scofield zaprosił wschodzącą gwiazdę fortepianu, Geralda Claytona oraz wieloletniego współpracownika, perkusistę Billa Stewarta. Ten drugi wprowadził do zespołu basistę Vicente Archera, którego poznał w trakcie nagrań z Nicholasem Paytonem. John Scofield jest zachwycony grupą i podekscytowany panującą w międzypokoleniowym składzie atmosferą. Trasa Combo 66 ma potrwać do 2019 roku. 2.11.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
Piątek jest ostatnim dniem kampanii wyborczej przed II turą wyborów samorządowych. Wczesnym popołudniem podczas spotkania z mediami przed Halą Targową w Gdańsku batalię o głosy wyborców podsumował ubiegający się o reelekcję prezydent miasta Paweł Adamowicz. Kandydat komitetu Wszystko dla Gdańska po raz kolejny dziękował mieszkańcom za długą kampanię, ale także za świetną frekwencję wyborczą osiągniętą w Gdańsku 21 października. – Bijemy rekord frekwencji. Konkurujemy m.in. ze Szczecinem i Krakowem. Mam nadzieję, że 4 listopada tę frekwencję utrzymamy, a marzę, żebyśmy ją nawet poprawili – mówił Paweł Adamowicz. Zdaniem prezydenta, minione tygodnie pokazały, że mieszkańcy chcą kampanii wyborczej, która skraca dystans między kandydatami a elektoratem. Podkreślał ważną rolę bezpośrednich spotkań z gdańszczanami w ich mieszkaniach czy też przestrzeni miejskiej, na porannych drożdżówkach i kawie. – Bo demokracja to też więź, o czym chyba już trochę zapomnieliśmy. Tę relację międzyludzką muszą przede wszystkim wziąć na bary i do serc sami kandydaci na radnych, prezydentów, wójtów, burmistrzów. Myślę, że w Gdańsku wielu z nas wzięło to bardzo serio pod uwagę i to również mogło wpłynąć na podniesienie frekwencji wyborczej. Te wybory pokazały duży potencjał, jaki jeszcze jest wśród wyborców. Kampanie miała też inny, nowy rys. Tak zaangażowanego aparatu propagandowego, opłacanego przez nas – podatników, do tej pory nie było. Telewizja publiczna, media publiczne są opłacane przez nas, wszystkich podatników, i chciałoby się, żeby te media próbowały przynajmniej zachować pozory bezstronności i równości dostępu do czasu antenowego. Tego nie było i myślę sobie, że ta spadająca z miesiąca na miesiąc oglądalność jest tego też dowodem. Rzetelnych dziennikarzy w mediach publicznych jest jeszcze wielu. Apel do was: Te rządy nie będą trwały wiecznie. Warto być przyzwoitym, warto zachować przyzwoitość zawsze i wszędzie. Jesteśmy w XXI wieku, jesteśmy po wielkich doświadczeniach trudnych lat XX stulecia, i jak popatrzymy na biografie osób z trudnymi przejściami w przeszłości, to widzimy, że bycie przyzwoitym, bycie odważnym, posiadanie busoli moralnej ostatecznie przynosi ludzką, osobistą korzyść – przypominał kandydat komitetu Wszystko dla Gdańska. O nieczystej grze konkurentów i ułomnościach dobiegającej końca kampanii mówiła podczas piątkowego spotkania także wiceprezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Wystąpienie zakończyła pozytywnym akcentem. – To, że stoimy tutaj razem, z taką dużą energią mieszkańców Gdańska, to jest nasza siła. Stowarzyszenie Wszystko dla Gdańska to nie jest projekt skończony. Będziemy działać nadal. Wasza energia zostaje. Będziemy chcieli ją spożytkować w bardzo dobrym celu – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. – W poniedziałek rano zapraszamy wszystkich mieszkańców Gdańska na drożdżówki. Czekamy o siódmej przed dworcem głównym PKP. Będę dziękował gdańszczankom i gdańszczanom za drugą turę, bez względu na to, jaki to będzie wynik – niniejszą deklaracją zakończył kampanię wyborczą Paweł Adamowicz. 2.11.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie żyje gdańska aktorka Halina Słojewska. Zmarła wczoraj w wieku 85 lat. Na scenie Teatru Wybrzeże występowała od 1970 roku. Była żoną scenografa i artysty Mariana Kołodzieja. 2.11.2018 / Fot. KFP
Od 16 lat w dniu Wszystkich Świętych, w samo południe, przed gdańskim pomnikiem Cmentarzem Nieistniejących Cmentarzy zbierają się przedstawiciele różnych religii i związków wyznaniowych, by uczestniczyć we wspólnej modlitwie za „Tych, co imion nie mają na grobie”. W 2002 roku u stóp góry Gradowej, na terenach byłego cmentarza Bożego Ciała powstało miejsce symbol jedności wobec śmierci, symbol trwania miasta i szacunku dzisiejszego pokolenia dla tych, którzy przez wieki tworzyli wielokulturową gdańską społeczność. Tutaj odchodzili, tutaj umierały ich nekropolie – w zawierusze wojennej, a potem w barbarzyńskich czasach zacierania niepolskich śladów przeszłości Gdańska. Przed II wojną światową w mieście istniało blisko 70 cmentarzy – najwięcej po obu stronach alei Zwycięstwa, na obecnych terenach parkowych. W latach 1945-75 prawie 50 z nich zniknęło. Inicjatywa stworzenia Cmentarza Nieistniejących Cmentarzy wyszła od Kaliny Zabuskiej, kustoszki z Muzeum Narodowego w Gdańsku. Otwarcie nekropolii nastąpiło 24 maja 2002 roku w dniu I Światowego Zjazdu Gdańszczan, o czym przypominał dzisiaj prezydent miasta Paweł Adamowicz, gospodarz dorocznych spotkań ekumenicznych. – Oddajemy w ten sposób hołd, ale też przywracamy cały czas ogniwo łączące nas z gdańszczanami, którzy mówili w różnych językach. Jest to świadectwo naszej pamięci i tego, że historia Gdańska nie zaczęła się w 1945 roku. Ona ma głębsze, dłuższe korzenie – mówi prezydent miasta.
W dniu Wszystkich Świętych na Cmentarzu Nieistniejących Cmentarzy modlili się m.in. ks. kanonik Bartłomiej Stark – sekretarz kancelarii arcybiskupa metropolity i biskupa pomocniczego Archidiecezji Gdańskiej, ks. prezbiter Sebastian Maria Niedźwiedziński – duszpasterz gdańskiej parafii Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego, Michał Samet – przewodniczący gminy wyznaniowej żydowskiej, Ismail Caylak – imam muzułmańskiej gminy wyznaniowej w Gdańsku, ks. Rafał Michalak – proboszcz parafii Kościoła Polskokatolickiego pw. Bożego Ciała, ks. Dariusz Jóźwik – proboszcz prawosławnej katedralnej parafii św. Mikołaja, ks. mitrat Józef Ulicki – proboszcz parafii greckokatolickiej pw. św. Bartłomieja i Opieki Najświętszej Maryi Panny oraz wielebny Tomasz Ropiejko, pastor Kościoła Zielonoświątkowego. Wszyscy uczestnicy dzisiejszej uroczystości przeszli pod pomnik Ofiar Tyfusu. Na terenie Parku Grodzisko zapłonęły znicze pamięci. 1.11.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Dzień Wszystkich Świętych. 01.11.2018 fot. Daniel Słoboda, Krzysztof Mystkowski, Anna Rezulak / KFP
Przy kaplicy grobowej rodziny Herbstów na cmentarzu komunalnym w Sopocie powstało lapidarium, w którym zgromadzono nagrobki lub ich fragmenty oraz krzyże pochodzące z końca XIX wieku i pierwszej połowy XX wieku. W środowe popołudnie wspólną modlitwę poprowadzili tutaj ks. bp prof. Marcin Hintz, proboszcz parafii ewangelickiej w Sopocie, biskup Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej oraz ks. dr Mirosław Gawron, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sopocie. Sopocki cmentarz został założony w 1878 roku. Nekropolia formalnie należała do gminy sopockiej, ale większość chowanych na niej osób była wyznania ewangelickiego i dlatego cmentarz uznawano za wyznaniowy. Większość nagrobków projektowana była przez znanych sopockich architektów. – Zgromadzone w lapidarium nagrobki były częścią nieistniejących już grobów. Dzięki staraniom Muzeum Sopotu oraz mieszkańców miasta zostały odnowione i uporządkowane – mówi wiceprezydent miasta Joanna Cichocka-Gula. 31.10.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Kościołowi św. Mikołaja grozi zawalenie. Od 31 października świątynia została zamknięta do odwołania. To dramatyczna wiadomość dla wszystkich gdańszczan. Coś niepokojącego dzieje się z fundamentami XIV-wiecznej świątyni, w wielu miejscach popękały sklepienia, filary i posadzka bocznej nawy, przez którą wchodzi się do świątyni. Prezydent Paweł Adamowicz powołał zespół antykryzysowy do zbadania jak bardzo poważna jest sytuacja oraz do ratowania kościoła. Ojcowie Dominikanie poinformowali na swoim profilu na Facebooku:W związku z brakiem możliwości sprawowania liturgii w naszej Bazylice chcielibyśmy zaprosić Was na dodatkowe cztery mszę św., na których chcielibyśmy się wspólnie modlić w Uroczystość Wszystkich Świętych i w najbliższą niedzielę 4 listopada. W kościele św. Jana: 9.30, 15.00 W kościele św. Katarzyny: 19.30, 21.00 Poza tymi mszami odprawiamy wszystkie msze św. według porządku niedzielnego w Czarnej Sali. Ze względu na małą powierzchnię Czarnej Sali zapraszamy na nią szczególnie osoby, które zamówiły intencje danej mszy św. Spowiedź będzie możliwa tylko przed liturgiami w Czarnej Sali, w pomieszczeniu na parterze domku duszpasterskiego. Dziękujemy braciom karmelitom oraz opiekunom kościoła św. Jana za wielkoduszne przyjęcie nas w tej trudnej sytuacji. Grzegorz Sulikowski, miejski konserwator zabytków w Gdańsku ocenia, że problem leży w podłożu i należy zbadać co dzieje się z fundamentami świątyni. 31.10.2018 fot. KFP
Gdańsk. Targ Drzewny. Konferencja prasowa kandydata na prezydenta Gdańska Kacpra Płażyńskiego dotycząca m.in. debaty organizowanej przez Dziennik Bałtycki, z której zrezygnował kontrkandydat Paweł Adamowicz. 30.10.2018 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Spotkanie z twórcami filmu Kamerdyner w ramach Klubu Filmowego Gdyńskiej Szkoły Filmowej. 29.10.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
– Pamięć o ludziach jest najważniejsza, bo to jest pamięć o naszej historii, którą razem współtworzymy. Dzisiaj wspominamy tych, których już nie ma z nami, a których życie zapisało się złotymi zgłoskami na kartach historii naszej małej ojczyzny i nie tylko. Ludzie, których przywołujemy mogą stać się inspiracją, wzorcem osobowym dla młodzieży poszukującej swojej drogi życiowej i swoich mistrzów – mówi Danuta Kobzdej, prezes Fundacji Centrum Solidarności, autorka koncepcji projektu Znani – Niezapomniani. Fundacja Centrum Solidarności stworzyła stronę internetową z funkcji aplikacji na telefon komórkowy, która umożliwi odwiedzenie grobów tych, którzy zostawili trwały ślad w historii Gdańska, Pomorza i Polski. W poniedziałek poprzedzający dzień Wszystkich Świętych na cmentarzu Srebrzysko miała miejsce uroczysta inauguracja projektu. Strona internetowa Znani – Niezapomniani dostępna jest od dziś pod adresem www.niezapomniani.org.
Choć inicjatywa ta niewątpliwie zainteresuje pasjonatów dziejów Gdańska i turystów, działania Fundacji Centrum Solidarności adresowane są przede wszystkim do ludzi młodych, bowiem jej misja streszcza się w haśle „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. – Działania edukacyjne oparte na odkrywaniu lokalnych historii i opracowywaniu danych biograficznych mają służyć budowaniu więzi młodych ludzi z miastem i regionem, w którym żyją - mówi koordynator projektu Paweł Paniec. – Trzeba pamiętać o tych którzy tworzyli nasze miasto, jego polskość po 1945 roku, a którzy już dziś w większości nie żyją. Będziemy wspierać ten projekt, by pamięć o nich nie zaginęła – dodaje prezydent miasta Paweł Adamowicz.
Niezapomniani.org nie jest wyszukiwarką grobów, lecz wirtualnym przewodnikiem, który na mapie cmentarza wskazuje miejsca pochówku ważnych dla historii Gdańska i Pomorza osób. Aplikacja wskaże użytkownikowi drogę do grobu, wytyczy ścieżkę, a do tego wyświetli portret, krótki biogram i zatrzymany w kadrze fragment z życia Niezapomnianego. Projekt ma charakter pilotażowy, obejmujmuje trasy na jednym cmentarzu. Fundacja wystosowała pisemne zapytanie do kilkudziesięciu gdańskich środowisk zawodowych i stowarzyszeń skupiających ludzi kultury, sztuki, naukowców i działaczy społecznych. Powstała lista 160 nazwisk, z których kapituła, na podstawie krótkich roboczych biogramów, wybrała w pierwszej kolejności kilkadziesiąt (w bazie danych na stronie www.niezapomniani.org znajduje się się obecnie 45 osób). W skład kapituły weszli: prof. Andrzej Januszajtis, prof. Cezary Obracht-Prondzyński, dr Janusz Dargacz, Antoni Pawlak oraz Danuta Kobzdej. 29.10.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11363
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP