logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12177
23 dni, 750 kramów, 19 ulic w historycznym centrum Gdańska i trzy nowe lokalizacje – to najważniejsze liczby opisujące 759. Jarmark św. Dominika. Wśród miejsc otwartych po raz pierwszy dla gości ponadtrzytygodniowej imprezy znalazły się Ołowianka, Długie Ogrody i Gdański Teatr Szekspirowski. Nowości i zmian jest więcej, dlatego warto sięgnąć do przewodnika dostępnego w jarmarkowych punktach informacji, które stanęły przy fontannie Neptuna na Długim Targu, obok Wielkiej Zbrojowni (na początku ulicy Piwnej), na Ołowiance oraz na ulicy Długie Ogrody, na którą przenieśli się kolekcjonerzy antyków i rzadkich przedmiotów. Na ulicy Grobla I działają w tym roku Dziecięcy Pchli Targ i kulinarna stacja Na Słodko. Tę znaleźć będzie można również przy placu Kobzdeja. Stacje Kuchnie Świata zapraszają na Ołowiankę (działa tu także kino pod chmurką) i do parku Świętopełka, zaś stacje Stacje Kuchnia Polska i Food Trucki znajdziemy na Długich Ogrodach. Stoiska z przysmakami regionalnymi i produktami tradycyjnymi, a także kramy z rzemiosłem i pracami artystów pozostają w dotychczasowych lokalizacjach. 27.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W piątkowy wieczór publiczność Ladies' Jazz Festivalu przeniosła się do wymiaru jazzowo-bluesowego. Liryczny, relaksujący koncert Madeleine Peyroux w Teatrze Muzycznym, jakże odmienny od stylistyki Beth Hart, której słuchaliśmy dwa dni temu w Gdynia Arenie, wzbudził wśród słuchaczy mieszane uczucia. Bodaj z najbardziej skrajnymi ocenami spotkała się interpretacja piosenki „Moon River” z filmu „Śniadanie u Tiffany’ego” (u Blake’a Edwardsa utwór ten śpiewa grająca główną rolę Audrey Hepburn; mierzyli się z nim także Barbra Streisand, Louis Armstrong, Frank Sinatra czy Rod Stewart). „Jedni wili się z zachwytu, inni pociągali nosem, jeszcze inni uprzejmie pili wino...” – dzielą się swoimi obserwacjami organizatorzy piątkowego koncertu. Ale nie tylko fani „Księżycowej rzeki” mogli być tego wieczoru w rozterce, wszak Madeleine Peyroux lubuje się w brawurowych interpretacjach coverów, budując w każdym utworze swój własny, intymny świat. Od ponad dwóch dekad uwodzi słuchaczy subtelnym brzmieniem przywodzącym na myśl samą Billie Holiday i opowiada emocjonalne historie. Tym żyje. Nie rozpieszcza swoich fanów doniesieniami z celebrycko-plotkarskiej łączki, nie ma w mediach społecznościowych jej fotografii z ulubionej cukierni, z udanego śniadania czy ze spotkania z kimś równie sławnym na czerwonym dywanie. Nie poczytamy też za wiele o jej wstrętnym ojcu alkoholiku-despocie czy powodach ważnych decyzji, które artystka podjęła w swoim życiu. Jej kolejne oficjalne biografie to opis powstawania następnej płyty, powody, dla których ją nagrała, tudzież argumentacja, dlaczego współpracuje z tym, a nie z tamtym muzykiem, tekściarzem czy producentem. To niemal już zaskakujące w naszych rozkrzyczanych czasach, ale jej życie jest jej życiem, a my mamy kolejne utwory, które Madeleine interpretuje, komponuje, nagrywa. 26.07.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Nieustannie odkrywa w sobie nowe możliwości, lubi bawić się głosem, wyśpiewuje siebie poprzez improwizację, co daje jej duże poczucie wolności. Przed rokiem wygrała Ladies’ Jazz Festival. W czwartek znowu mogliśmy posłuchać Adeli Konop w Gdyni. Występ bydgoszczanki przed festiwalową publicznością zgromadzoną w sali koncertowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia był nagrodą za zwycięstwo w konkursie o Grand Prix LJF 2018. Koncertowi absolwentki wokalistyki jazzowej Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy towarzyszyło spotkanie autorskie („Wyśpiewam Wam wszystko”, „Wyśpiewam Wam więcej”) z Urszulą Dudziak, szefową jury LJF. Adela Konop ponownie mogła podziękować za nagrodę jurorom, dźwiękowcom oraz swoim wspaniałym muzykom. W czwartek na scenie towarzyszyli jej Michał Szlempo (instrumenty klawiszowe), Przemek Świerk (gitara), Antoni Olszewski (kontrabas) i Grzegorz Daroń (perkusja).
Adela Konop – wokalistka, pedagog, autorka tekstów i muzyki, obserwatorka świata. Z muzyką związana od wczesnego dzieciństwa. Od 6 do 13 roku życia grała na skrzypcach, jednak śpiewanie zawsze było jej bliższe. Już jako nastolatka wiedziała, że chce związać swoją przyszłość z muzyką rozrywkową. Brała udział w warsztatach wokalnych prowadzonych przez Elżbietę Zapendowską, Magdalenę Ptaszyńską czy Grażynę Łobaszewską – jej największy autorytet wokalny. Od 2015 roku absolwentka Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Ukończyła wokalistykę jazzową w klasie dr Joanny Żółkoś-Zagdańskiej. Poszukując własnego stylu chętnie eksperymentuje z materią muzyczną. Uwielbia szeroko pojęty jazz, soul, muzykę etniczną a także brzmienia alternatywne, przestrzenne z dużą ilością elektroniki. 25.07.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Lechia Gdańsk z rozmachem rozpoczęła swoją drugą po 36 latach przygodę z europejskimi pucharami. Na taką grę biało-zielonych liczyli kibice zdegustowani popisami pozostałych naszych eksportowych jedenastek, takiego rywala mieli prawo obawiać się piłkarze Broendby. Solidny na kontynencie średniak spod Kopenhagi w pierwszej połowie spotkania na Energa Stadionie sprawiał wręcz wrażenie porażonego ogniem biało-zielonych. Po przerwie w poczynaniach gości było już więcej odwagi, ale to Lechia może mówić po pierwszym meczu II rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy o braku skuteczności, a trochę także o braku szczęścia. Gra biało-zielonych na pewno była lepsza niż wynik 2:1. Rewanż w Danii zapowiada się intrygująco. Dla gdańszczan kluczem do awansu będzie utrzymanie stylu, w jakim powrócili do gry na międzynarodowej arenie. Duńczycy zapewne spróbują sięgnąć głębiej do swojego potencjału taktycznego, bo już wiemy, że lepszymi piłkarzami od biało-zielonych nie są.
Lechia Gdańsk – Broendby IF 2:1 (1:0). Bramki: Paixao (26’ – karny), Lipski (63’) – Hedlund (59’). Widzów: 25 875.
LECHIA: Kuciak – Fila, Nalepa, Augustyn, Mladenović – Łukasik – Haraslin (79’ Peszko), Kubicki, Lipski (83’ Makowski), Udovicić – Paixao (74’ Sobiech). 25.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / LFP
Irka Zapolska zdobywczynią Grand Prix Ladies' Jazz Festival 2019. Nagroda Radia Gdańsk S.A. w postaci koncertu i sesji nagraniowej dla zespołu 5/6, a wyróżnienie specjalne dla instrumentalistek z O.N.E Quintet. Serca publiczności zgromadzonej w Gdynia Arenie skradła Beth Hart – żywiołowa, liryczna, pełna emocji i rockowej wręcz energii wielka gwiazda bluesa, gospel i okolic jazzu. Ekspresyjny, zachrypnięty głos, szczerość, wrażliwość – tym zjednuje sobie fanów na całym świecie. Tego wieczoru Gdynia śpiewała z amerykańską wokalistką i pianistką takie utwory jak „Bang Bang Boom Boom”, „Spirit of God”, „Broken & Ugly”, „Easy” czy „I Love You More Than You'll Ever Know”. Koncert zapowiadany jako jedyna w tym roku okazja do posłuchania na żywo Beth Hart w Polsce dostarczył publiczności oczekiwanych emocji, ale też dał nadzieję tym wszystkim, którym nie udało się zdobyć biletów na gdyńskie otwarcie 15. Ladies' Jazz Festival. Jak zapowiedzieli organizatorzy wydarzenia, gwiazda może powrócić do nas już tej jesieni. 24.07.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Autobus miejski linii 131 Olszynka – Matemblewo na blisko pół godziny utknął w środowe przedpołudnie na skrzyżowaniu ul. Rzeźnickiej i Augustyńskiego. Nie był stanie pokonać zakrętu. Powodem nieprawidłowo zaparkowane samochody. Kłopotliwe manewrowanie w tym miejscu stało się już chlebem powszednim kierowców GAiT. Kilka minut przed zdarzeniem uwiecznionym przez naszego fotoreportera kierowca innego autobusu również musiał zatrzymać się tu na dłuższą chwilę. Wysiadł z szoferki, przyjrzał się swojej sytuacji z boku, wrócił za kierownicę i z duszą na ramieniu, powoli kontynuował manewr, próbując zmieścić się między pojazdami zaparkowanymi niezgodnie z przepisami, tuż przy skrzyżowaniu. Udało się. Mniej szczęścia mieli pasażerowie jadącej niedługo potem „131”. Zarówno podróżni, jak i kierowcy samochodów ustawiających się w ogonku na Rzeźnickiej za zablokowanym autobusem, przeklinali „mistrza” parkowania, który pozostawił auto dostawcze przed Basztą Białą... na skrzyżowaniu (pod gmachem Pierwszego Urzędu Skarbowego i sąsiednimi budynkami na Rzeźnickiej nie można o tej porze szpilki wcisnąć). Przeszkody nie sposób było ominąć. Interweniowała policja. Zanim sprawca blokady powrócił do wozu, pasażerowie pechowego autobusu zdążyli się rozejść... 24.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zakończyła się kompleksowa renowacja gdańskiego pomnika króla Jana III Sobieskiego. Po kilku miesiącach prac konserwatorskich 121-letni władca dosiadający wspiętego rumaka wygląda jakby przed chwilą wyjechał z pracowni rzeźbiarskiej. Efektownie odświeżone szaty zwycięzcy spod Wiednia zaskoczą zapewne niejednego przechodnia odwiedzającego Targ Drzewny. Warto też przyjrzeć się wystawie fotograficznej poświęconej historii pomnika i wydarzeniom, których był świadkiem.
– Uzyskaliśmy doskonały efekt estetyczny zabiegów usunięcia nawarstwień biologicznych i zanieczyszczeń powierzchniowych. Uzupełniliśmy ubytki zarówno w samym kamieniu, jak i w spoinach. Pozbyliśmy się glonów i kolonii bakteryjnych, a także nawarstwień skupisk mikroorganizmów. Kolorystyczne scalenie przebarwień kamiennego podestu również wypadło doskonale, a to dało efekt naturalnego kamienia. W przypadku figury odlanej z metalu zdecydowaliśmy się na utrzymanie syntetycznej patyny z konserwacji z 1996 roku, która okazała się być dobrym stanie. Całość powierzchni rzeźby została zabezpieczona roztworem paraloidu. Figura króla na koniu odzyskała autentyczną kolorystykę powierzchni brązu z oryginalną, charakterystyczną patyną. Po zakończeniu wszystkich prac zrekonstruowaliśmy złocenia.  Litera po literze, cały napis po stronie północnej i południowej został odnowiony. Bez najmniejszego problemu można teraz przeczytać nazwy wszystkich zwycięskich bitew prowadzonych przez Jana III Sobieskiego – informuje Magdalena Kiljan z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, który opiekuje się ponad 60 gdańskimi pomnikami i ok. 600 tablicami pamiątkowymi.
Zakończenie renowacji stało się okazją do ponownego zaprezentowania wystawy fotograficznej, którą cztery lata temu przygotowano na 50. rocznicę sprowadzenia monumentu do Gdańska. Ekspozycja upamiętniająca historię pomnika Jana III Sobieskiego i wydarzeń, których był niemym obserwatorem, została wzbogacona o fotografie porównawcze sprzed i po renowacji.Będzie można ją oglądać na Targu Drzewnym do 22 sierpnia. Pomnik zwycięzcy spod Wiednia został po raz pierwszy odsłonięty we Lwowie w listopadzie 1898 roku. Po II wojnie światowej, kiedy miasto znalazło się w granicach ZSRR, obiekt został przeniesiony do Polski. Od 1950 roku stał przed pałacem w Wilanowie, a w 1965 roku trafił do Gdańska i stał się jednym z najbardziej charakterystycznych monumentów miasta. Tu w latach 70. i 80. odbywały się manifestacje niepodległościowe opozycji demokratycznej z Ruchem Młodej Polski na czele. Dziś to tradycyjny punkt corocznych gdańskich Parad Niepodległości i innych dla gdańszczan wydarzeń. 24.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Liderzy Wiosny, SLD i Lewicy Razem ogłosili przed kilkoma dniami budowę wspólnego bloku przed wyborami do parlamentu. – Musieliśmy i chcieliśmy się zjednoczyć. Nie ma w Europie silnego państwa bez silnej lewicy – mówi Marek Rutka, jeden z liderów Wiosny na Pomorzu. Koalicjanci liczą na dwucyfrowy wynik w jesiennych wyborach. Dziś w południe przedstawiciele regionalnych struktur trzech partii zorganizowali przed Urzędem Wojewódzkim w Gdańsku pierwszą wspólną konferencję prasową poświęconą rozwiązaniom programowym dla Pomorza. Tematem spotkania był raport o wykluczeniu komunikacyjnym na Pomorzu autorstwa Michała Piękosia, który powstał we współpracy z Fundacją Przestrzenie Dialogu, Pomorską Inicjatywą Dialogu Społecznego oraz partią Wiosna. – Mogłoby się wydawać, że posiadanie na Pomorzu sieci transportu publicznego która jest sprawnie funkcjonująca i dostosowana do potrzeb społecznych to oczywista oczywistość. Ale dzisiaj tak nie jest. Województwo pomorskie to obszar, w którym występują najbardziej jaskrawe różnice w dostępie do komunikacji publicznej. Z raportu wynika, że za fatalny stan komunikacji odpowiadają nieudolne rządy PO i PiS. Już w latach 90. wprowadzono neoliberalny model transportu publicznego, na skutek czego mieszkańcy obrzeży województwa i małych miejscowości zostali odcięci od reszty świata. Uważamy, że Pomorzanie i Pomorzanki zasługują na transport publiczny na europejskim poziomie i zamierzamy przedstawić rozwiązania mające na celu stworzenie realnego planu transportowego na Pomorzu – mówią koalicjanci. Jak czytamy w raporcie, obecny plan komunikacyjny opracowany przez województwo pomorskie jest nieadekwatny do potrzeb, w szczególności względem mieszkańców jego obrzeży. Plan powinien zakładać jasno minimalną liczbę połączeń dziennych z miast powiatowych do wsi zarówno w dni powszednie, jak i w weekendy. „Zakładamy, że wolny rynek dalej może funkcjonować, ale to przewoźnicy powinni dostosowywać się do potrzeb społeczności, a nie na odwrót. Warunki umów dla firm przewozowych muszą jasno określać interes społeczny. Synchronizacja taryfowa pozwoli podłączyć wszystkich operatorów do jednego systemu sprzedaży biletów. Bilety będą mogły być kupowane centralnie, co też ograniczy proceder dużych różnic cenowych między operatorami. PKP powinny skupić się na rozwoju połączeń lokalnych i przeznaczyć na nie więcej środków niż na kolej Intercity. Obecnie w naszym województwie kolej operuje tylko na niewielkiej części, kompletnie nie wspierając obszarów peryferyjnych. Dziś pociągi docierają do ok. 10 proc. miejscowości na Pomorzu” – głoszą autorzy raportu. 24.07.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Długi Targ w Gdańsku. Pikieta pod hasłem Strefa wolna od stref, czyli protes po sobotnich wydarzeniach w Białymstoku, gdzie chuligani zaatakowali uczestników tamtejszego Marszu Równości. 23.07.2019 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Luisa Sobral jedna z najważniejszych kompozytorek i artystek Portugalii wystąpiła w Filharmonii Kaszubskiej w ramach Ladies’ Jazz Festival 2019. Zadebiutowała w 2011 roku bardzo dobrze przyjętym albumem „The Cherry on My Cake”. Po nim nagrała następny pt.: „There is a Flower in My Bedroom” (2013), w nagraniu którego wzięli udział tacy goście jak: Jamie Cullum, António Zambujo i Mário Laginha. Kolejna płyta to „Lu-Pu-I-Pi-Sa-Pa” (2014), gdzie artystka konsekwentnie rozwija muzyczny świat pierwszych dwóch albumów. Następny album , „Luisa” z 2016 został zarejestrowany w Los Angeles przez prestiżowego amerykańskiego producenta Joe Henry’ego. W Wejherowie artystka zaprezentowała utwory z najnowszego albumu "Rosa". 22.07.2019 fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 12177
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP