logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13449
Inwestycja warta zachodu. W Gdyni Zachód ruszyła budowa magistrali ciepłowniczej zaspokajającej potrzeby mieszkańców Chwarzna-Wiczlina. Pond 5,5-kilometrowej długości sieć powstaje nakładem Okręgowego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej z myślą o przyłączeniu nowych odbiorców oraz zasileniu obszarów rozwojowych w tej częściej miasta. Obecnie prace prowadzone są przy ul. Okrężnej w rejonie Zacisza Leśnego. Nowy ciepłociąg w ponad 75 proc. będzie prowadzić przez tereny zurbanizowane. Odcinek leśny to ok. 1,35 km. Inwestycja warta ponad 26 mln zł uzyskała dotację unijną w wysokości blisko 6,8 mln zł. To grant za wspieranie bezpieczeństwa energetycznego miasta idące w parze z redukcją emisji gazów cieplarnianych. Uciepłowienie Chwarzana-Wiczlina jest jednym z ośmiu dużych projektów OPEC wpisujących się w ramy unijnej perspektywy finansowej na lata 2014-2020 (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko). Realizacja inwestycji polegających na rozbudowie i modernizacji systemów ciepłowniczych Gdyni, Rumi i Wejherowa rozpoczęła się przed dwoma laty. Do 2023 roku OPEC wydatkuje na ten cel pond 120 mln zł. Dofinansowanie unijne wyniesie ok. 50 mln zł. 14.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie żyje Piotr Machalica. Aktor miał 65 lat. W niedzielę trafił do szpitala jednoimiennego MSWiA w Warszawie. Jego stan lekarze określali jako ciężki. Zmarł o godz. 2.30. Przed siedmioma laty przeszedł poważną operację serca, która jak później mówił, uratowała mu życie. Swoimi kreacjami zachwycał publiczność teatralną, kinową i telewizyjną. Grał u Krzysztofa Kieślowskiego, Jacka Bromskiego czy Marka Koterskiego.
Piotr Machalica urodził 13 lutego 1955 roku w Pszczynie. Pochodził z rodziny aktorskiej. Jego ojcem był Henryk Machalica. Starszy brat Piotra, Aleksander, od 1989 roku jest aktorem Teatru Nowego w Poznaniu. Piotr przez ponad 20 lat związany był z Teatrem Powszechnym w Warszawie. W ostatnich latach pracował w teatrach Krystyny Jandy: Teatrze Polonia i Och Teatrze. „Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że odszedł tej nocy, nasz wielki przyjaciel, kolega, wspaniały Człowiek i cudowny Artysta Piotr Machalica. Kochaliśmy i podziwialiśmy Go wszyscy. Był w naszej Fundacji od samego początku i zagrał na naszych scenach przez ostatnie 15 lat setki spektakli, także zaśpiewał wiele koncertów. Żegnamy Go zaskoczeni Jego śmiercią, w środku naszej wspólnej życiowej i teatralnej drogi. W naszych repertuarach zaplanowaliśmy na najbliższe miesiące spektakle z Piotrem, nie możemy uwierzyć, że ich już nie zagra. Piotrusiu, kochanie, to pożegnanie, najczulsze z możliwych, to podziękowanie za Twój talent, przyjaźń, Twoje ciepło, czar, lojalność, rzetelność, poczucie humoru, prawość, wielkie Człowieczeństwo. Żegnaj piękny i czuły książę, cieszymy się że byłeś ostatnie lata bardzo szczęśliwy i dzieliłeś się z nami i publicznością Twoim szczęściem” - napisała na swoim profilu facebookowym Krystyna Janda. 14.12.2020 / fot. KFP
Złote Lwy dla autobiograficznej impresji Mariusza Wilczyńskiego „Zabij to i wyjedź z tego miasta”. Po raz pierwszy w historii Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodę dla najlepszego filmu otrzymała pełnometrażowa animacja. Wygrał niezwykle intymny obraz, przepełniony refleksją nad przemijaniem i potęgą pamięci, stanowiący terapeutyczną opowieść o rodzinie, a zarazem hołd dla przyjaźni. Film Wilczyńskiego powstawał na przestrzeni 14 lat.
Tym razem nie było gdyńskiej filmowej atmosfery, nie było czerwonego dywanu i burzy braw w Teatrze Muzycznym, zabrakło widzów w prawdziwych kinach, ale wirtualny 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych wypełnił swoją misję. Obwieścił nam, że mimo uciążliwości wojny z koronawirusem – właśnie w obliczu globalnego dramatu – polska kinematografia trwa i reaguje na przemiany, że powstają wartościowe filmy, o których trzeba mówić tu i teraz. Ich czas nadejdzie, kiedy kino znowu będzie w kinach. Może jeszcze tej zimy, może wiosną... Warto było jednak zrobić coś, żeby do tego czasu emocje towarzyszące twórcom po tej na razie niewidocznej dla nas stronie kina nie uleciały. Dlatego 45. FPFF odbył się w tym trudnym dla wszystkich roku, spotkał się z branżą i przyznał nagrody najlepszym. Złote Lwy za film „Zabij to i wyjedź z tego miasta” otrzymali reżyser, autor scenariusza, zdjęć i scenografii Mariusz Wilczyński oraz producentki Ewa Puszczyńska i Agnieszka Ścibior. Srebrne Lwy dla twórców filmu „Sweat”: reżysera Magnusa von Horna oraz producenta Mariusza Włodarskiego. Nagrodę Złoty Pazur 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w kategorii Inne Spojrzenie za film „Magnezja” odebrali reżyser Maciej Bochniak oraz producenci Leszek Bodzaki Aneta Hickinbotham.
Zdobywców nagród w Konkursie Głównym oraz zwycięzców Konkursu Filmów Mikrobudżetowych i Konkursu Filmów Krótkometrażowych ogłoszono podczas gali zakończenia 45. FPFF zaprezentowanej 12 grudnia o godz. 19 w TVP Kultura. Większość zdjęć z udziałem laureatów powstało poprzedniego dnia w nieczynnym warszawskim kinie Kultura. Nagrody regulaminowe w Konkursie Głównym przyznało jury w składzie: Lech Majewski – przewodniczący, Grażyna Błęcka-Kolska, Marcin Lenarczyk, Ryszard Lenczewski, Dorota Masłowska, Jan P. Matuszyński, Cezary Pazura, i Klaudia Śmieja-Rostworowska.

Nagrody indywidualne otrzymali:
Magnus von Horn za reżyserię filmu „Sweat”,
Piotr Domalewski za scenariusz do filmu „Jak najdalej stąd”,
Jan Holoubek za debiut reżyserski – „25 lat niewinności”,
Michał Dymek za zdjęcia do filmu „Sweat”,
Hania Rani za muzykę do filmu „Jak najdalej stąd”,
Marek Warszewski za scenografię do filmu „Magnezja”,
Franciszek Kozłowski za dźwięk w filmie „Zabij to i wyjedź z tego miasta”,
Agnieszka Glińska za montaż filmu„Sweat”,
Waldemar Pokromski i Agnieszka Hodowana za charakteryzację do filmu „Magnezja”,
Dorota Roqueplo za kostiumy do filmu „Magnezja”,
Aleksandra Konieczna za drugoplanową rolę kobiecą w filmie „Sweat”,
Tomasz Włosok za drugoplanową rolę męską w filmie „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”,
Magdalena Koleśnik za główną rolę kobiecą w filmie„Sweat”,
Piotr Trojan za główną rolę męską w filmie „25 lat niewinności”,
Zofia Stafiej za debiut aktorski w filmie „Jak najdalej stąd”.

Podczas gali zakończenia 45. FPFF ogłoszono również zwycięzców dwóch pozostałych konkursów filmowych. Nagrodę w Konkursie Filmów Mikrobudżetowych otrzymał reżyser Dawid Nickel za film „Ostatni Komers”. Nagrodę im. Lucjana Bokińca dla Najlepszego Filmu w Konkursie Filmów Krótkometrażowych otrzymała reżyserka Olga Bołądź za film „Alicja i żabka”. Platynowe Lwy, nagrodę za całokształt twórczości, odebrali reżyserzy Andrzej Barański i Feliks Falk. 12.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Zbigniew i Maciej Kosycarze patronami gdańskiego tramwaju. Uroczystość nadania imion dwóch najbardziej znanych gdańskich fotoreporterów – ojca i syna – nowej pesie jazz duo o numerze bocznym 1067 miała miejsce w piątek rano na pętli Chełm przy ul. Witosa. Nazwę tramwaju odsłonili Hania Kosycarz, żona Maćka, oraz ich syn Konrad. Rodzinie patronów asystowali prezydenci Gdańska i Sopotu: Piotr Borawski, Jacek Karnowski i Magdalena Czarzyńska-Jachim. Podczas uroczystości można było przejechać się dwoma tramwajami upamiętniającymi zasłużonych gdańszczan. Oprócz pesy na pętli pojawił się Düwag N8C nr 1113 oklejony wielkoformatowymi zdjęciami autorstwa Zbigniewa i Maćka Kosycarzy. Jeżdżącą galerię od dziś również spotykać będziemy na ulicach Gdańska.
– Pomysł nazwania jednego z naszych nowych tramwajów imieniem Zbigniewa Kosycarza narodził się w grudniu ubiegłego roku. Pani prezydent Dulkiewicz zadzwoniła do Macieja, żeby przekazać mu tę wiadomość. Bardzo się ucieszył. Szukaliśmy wiosennego terminu, żeby takiego odsłonięcia dokonać. Niestety, choroba zabrała także Macieja. Cały Gdańsk wtedy płakał, i nie tylko Gdańsk. Wtedy też pojawiła się idea, żeby na jednym tramwaju uhonorować Zbigniewa i Macieja Kosycarzy (...) Myślę, że to odzwierciedla ich dusze i odzwierciedla ich codzienne życie, bo wszędzie ich było pełno, codziennie gdzieś ich spotykaliśmy. Od dzisiaj w każdym zakątku naszego miasta będziemy mogli ich zobaczyć na burcie tramwaju. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili, a szczególnie portalowi trojmiasto.pl [reprezentowanemu na uroczystości przez Michała Stąporka – przyp. red.] i jego czytelnikom. Ich głosy były najważniejsze – powiedział wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski. – Niestety, w Sopocie tramwaje już nie jeżdżą, więc nie będzie można do nas dojechać, ale mamy na końcu mola fotopomnik złożony z dwóch zdjęć autorstwa Zbyszka i Macieja. Zapraszam do oglądania – przypomniał prezydent Sopotu Jacek Karnowski, przekazując na ręce Hani Kosycarz bukiet kwiatów od sopockiego samorządu. Głos zabrał także Marek Wałuszko, dziennikarz portalu gdansk.pl, serdeczny przyjaciel Maćka Kosycarza od czasów szkolnych. Dobrze znał też rodziców Maćka. – Zbigniew i Maciej unieśmiertelniali to, co widzimy przez jedną pięćsetną czy jedną tysięczną sekundy. Zatrzymywali to na chwilę, a po latach pozwalali nam odzyskiwać pamięć, pozwalali nam przeżywać to na nowo i odzyskiwać emocje z tamtych chwil. To jest magia fotografii i to jest magia tego zawodu. To są dziennikarze, którzy opowiadają świat obrazami (...) Maciek, mówiąc o pasji ojca i o tym, że pan Zbigniew był pracoholikiem, czasami dawał do zrozumienia, że tata za rzadko bywa w domu, że ciągle jest w pracy, i że on, jako dziecko, marzył o tym, żeby więcej czasu z nim spędzać. Dzisiaj jest takie symboliczne spełnienie jego marzeń, bo już zawsze będą razem na tym tramwaju i będą przemierzać ulice Gdańska – mówił Marek Wałuszko. W imieniu bliskich Zbigniewa i Maćka głos zabrał Konrad Kosycarz. – Szczerze mówiąc, tata rzadko jeździł tramwajem. A kiedy mu się to zdarzało, zawsze pytał, gdzie się kupuje bilet: u kierowcy czy na przystanku... Nie mógł tego zapamiętać, ale tylko dlatego, że zamiast jeździć tramwajami, gonił je, żeby zrobić im zdjęcie; nowym tramwajom, które zyskiwały patronów, ale też starym, które odchodziły. Myślę, że patrzy z góry na to wydarzenie. Nie wiem, czy tam, gdzie jest, są takie wypasione tramwaje. Mam nadzieję, że dzięki swoim patronom tramwaj 1067 nigdy się nie wykolei, nigdy się nie zderzy i że będzie jeździł tak długo, aż będzie tak stary, że się zepsuje – powiedział syn Maćka Kosycarza. 11.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gdańsk. Na ul. Marynarki Polskiej w piątek rano doszło do kolizji dwóch tramwajów typu Düwag N8C kursujących na linii nr 10. Około godz. 7.30 w tył składu o numerze bocznym 1107 stojącego na przystanku Śnieżna wjechał tramwaj 1150. W wyniku zdarzenia dwie osoby odniosły lekkie obrażenia. Na miejscu są trzy zastępy straży pożarnej. Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku, na odcinku Węzeł Kliniczna – Nowy Port – Węzeł Kliniczna do odwołania obowiązuje autobusowa komunikacja zastępcza. Tramwaje linii 7 i 10 jadące w kierunku Nowego Portu kursują do Węzła Kliniczna. Trasa objazdowa z Nowego Portu prowadzi przez Brzeźno. 11.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Przed Zieloną Bramą na Długim Targu w Gdańsku stanęła wystawa dokumentująca ostatnie miesiące walki białoruskiego społeczeństwa o wolne wybory, demokrację i niepodległe państwo. Od dziś można ją oglądać w wielu innych polskich miastach. Termin otwarcia ekspozycji „Białoruś. Droga do Wolności” nie jest przypadkowy: 10 grudnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. To także sto dwudziesty czwarty dzień protestów w obronie podstawowych praw człowieka na Białorusi. – Na wystawie zobaczymy fragment trwających czwarty miesiąc demonstracji i związanych z nimi represji, które dotknęły już ponad 30 tysięcy osób – mówi Aleś Zarembiuk, kurator wystawy i prezes Fundacji Białoruski Dom. Fotografowie Iryna Arakhouskaya, Nadia Buzhan, Tacciana Kapitonava i Aliaksandr Vasiukovich współpracujący z niezależną telewizją „Biełsat” i tygodnikiem „Nasza Niwa”, ryzykując zdrowiem i wolnością, zabiegają o to, żeby Polska i cała Europa mogła lepiej rozumieć, o co i z kim walczą Białorusini i Białorusinki tuż za granicą naszego państwa.
Wystawę na Długim Targu otworzyli wczesnym popołudniem zastępczyni prezydenta Gdańska ds. edukacji i usług społecznych Monika Chabior oraz przedstawiciele gdańskiego środowiska białoruskiego. Na jednej z 20 plansz znalazło się przesłanie prezydent miasta Aleksandry Dulkiewicz. – Gdy my świętowaliśmy 40. rocznicę rewolucji Solidarności, Białorusinki i Białorusini wyszli na ulice w sprzeciwie wobec Aleksandra Łukaszenki, prezydenta dyktatora panującego od ponad 25 lat. Nasze serca są rozdzierane przez wydłużającą się listę ofiar śmiertelnych, świadectwa tortur, dokumentowane przez media sceny przemocy władzy wobec obywateli. Nie bądźmy obojętni! Protestujmy, wspierajmy, informujmy innych, że w Białorusi łamane są podstawowe prawa człowieka. Pomagajmy tym, którzy potrzebują pomocy. Wiara, że solidarnym wysiłkiem można pokonać zło, to wielki kapitał, nas, Europejczyków oddzielonych kiedyś od zachodniego świata żelazną kurtyną. Pozostaje zatem pomoc ofiarom reżimu, tworzenie koalicji ludzi dobrej woli na rzecz zmiany i edukacja obywatelska. Myślimy o Was, siostry Białorusinki i bracia Białorusini, z sąsiedzką życzliwością. Chcemy, żebyście wiedzieli, że nie zostawimy Was samych – podkreśla prezydent Gdańska.
Poza zdjęciami na wystawie znajduje się kalendarium z najważniejszymi datami z historii współczesnej Białorusi. Autorzy położyli szczególny nacisk na te momenty i wydarzenia, przez które stopniowo wprowadzano i wzmacniano autorytarny sposób zarządzania państwem. Dzięki temu wyraźnie widać, jak reżim się umacniał, a jednocześnie rosła gotowość do czynnego oporu na ulicach białoruskich miast, szczególnie Mińska. Wystawę „Białoruś. Droga do wolności” będzie można oglądać w Gdańsku do końca roku, później odwiedzi ona inne gminy Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego. Dokument stworzony przez Fundację „Białoruski Dom” wspólnie z Domem Spotkań z Historią w Warszawie dostępny jest także na stronie internetowej dsh.waw.pl.10.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Trwa wirtualny 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Drugi dzień wyjątkowego święta polskiego kina wypełniły m.in. spotkania na żywo z przedstawicielami ekip filmowych uczestniczących w Konkursie Filmów Mikrobudżetowych, a także z twórcami dwóch produkcji rywalizujących o Złote Lwy w Konkursie Głównym: „Bliskich” w reżyserii Grzegorza Jaroszuka oraz „Magnezji” wyreżyserowanej przez Macieja Bochniaka. Spotkania z filmowcami poprowadzili Katarzyna Borowiecka, Błażej Hrapkowicz, Łukasz Maciejewski i Kaja Klimek. Zapis każdego z wydarzeń towarzyszących projekcjom w wirtualnych salach kinowych dostępny jest na profilu facebookowym FPFF oraz na kanale YouTube. 9.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
– Kryzys klimatyczny jest kryzysem praw człowieka. Rząd wypowiedział wojnę kobietom, a teraz, jeśli zawetuje transformację energetyczną, wypowie wojnę nam wszystkim – mówili dziś na Targu Drzewnym w Gdańsku uczestnicy manifestacji zorganizowanej pod hasłem „Spacer dla przyszłości”. Na dzień przed rozpoczęciem szczytu Rady Europejskiej, na którym ważniejsze od debaty na temat powiązania budżetu i praworządności będą deklarowane przez Europę cele klimatyczne na najbliższych kilkadziesiąt lat, demonstracje przeciwko opieszałości i niejasnemu stanowisku polskiego rządu w sprawie kluczowej dla przyszłości planety odbywają się w wielu polskich miastach. W Gdańsku siły połączyły m.in. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny – Trójmiasto, Ogólnopolski Strajk Kobiet Greenpeace, Extinction Rebellion, Trójmiejska Akcja Kobieca, Partia Zieloni i Komitet Obrony Demokracji. – Katastrofa klimatyczna na świecie dotyczy dziś ok. 7 milionów ludzi, a szacuje się, że w roku 2030 to będzie już 120 mln ludzi. Ludzi, którzy muszą uciekać ze swoich domów i swoich ojczyzn, bo nie będą mieli wody i nie będą mieli dostępu do zasobów naturalnych. To jest bardzo ważne, abyśmy sobie uświadomili, że prawo do czystego powietrza jest prawem człowieka. Ono jest zagwarantowane w polskiej Konstytucji (…) Jutro i pojutrze w Brukseli zapadać będą ważne decyzje dla naszej przyszłości. Polski rząd na te decyzje nie chce się zgodzić. Dlatego krzyczmy bardzo głośno, że żądamy Zielonego Ładu dla Europy. To jest nasz spacer dla przyszłości i nasza szansa dla przyszłości – mówiła podczas dzisiejszego spotkania Lidka Makowska, kulturolożka, aktywistka Kongresu Ruchów Miejskich, przewodnicząca Trójmiejskiej Akcji Kobiecej. Latem br. Unia Europejska potwierdziła, że chce redukcji emisji gazów cieplarnianych do poziomu gwarantującego, że każdy kraj członkowski będzie emitować tyle, ile sam może pochłonąć. Na czerwcowym szczycie ogłoszono także, że państwa, które nie poprą decyzji o neutralności klimatycznej, dostaną jedynie połowę funduszy na transformację energetyczną. Polska miała otrzymać nawet 5 mld euro na ten cel po warunkiem podpisania zobowiązania, którą to decyzję odroczyła. 16 października 2020 roku na kolejnej Radzie Europejskiej dyskutowane było już bardziej ambitne podejście do polityki klimatycznej. Celem stała redukcja emisji o co najmniej 55 procent do 2030 roku. Prace nad osiągnięciem porozumienia w tej kwestii i konsultacje z państwami członkowskimi trwają. Rozpoczynający się jutro szczyt w Brukseli powinien przybliżyć nas do odpowiedzi, czy polskim władzom jest po drodze z Europejskim Zielonym Ładem. 9.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Rozpoczął się 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Święto polskiego kina po raz pierwszy odbywa w grudniu i tylko w wersji online. Powodem oczywiście jest epidemia koronawirusa, która uniemożliwia organizację wydarzeń kulturalnych. Oficjalna uroczystość otwarcia odbyła się o godzinie 18 na profilu FPFF na Facebooku i YouTube. W gali udział wzięli: prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, a także dyrektorzy festiwalu Leszek Kopeć i Tomasz Kolankiewicz. Na film otwarcia zaprosił reżyser Lech Majewski, tegoroczny przewodniczący jury Konkursu Głównego. Uroczystość poprowadziła Agnieszka Szydłowska. 8.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Festiwal Polskich Filmów Fabularnych nie istnieje bez Piekiełka. I nie zmieni tego fakt, że tegoroczne święto polskiego kina z powodu pandemii zmuszone było przenieść się do sieci. Cykl muzycznych sesji zarejestrowanych w kultowym klubie Hotelu Mercure, przez dziesięciolecia stanowiącym centrum życia towarzyskiego festiwalowiczów, od wtorku gościć będzie w mediach społecznościowych. Organizatorzy 45. FPFF zaprosili do Piekiełka kompozytorów muzyki filmowej, którzy są również w czołówce polskiej sceny awangardowej. 8 grudnia, na zakończenie pierwszego dnia festiwalu (godz. 21) zagra Hubert Zemler (amplifikowany metalofon, syntezator i sampler). Perkusista stworzy przestrzenie dźwiękowe zainspirowane muzyką z filmów science fiction i thrillerów z drugiej połowy XX wieku. Kolejny wieczór będzie należeć do duetu DJ Lenar (gramofon, taśma) / Bartłomiej Tyciński (gitara, radzieckie synthy). Usłyszymy muzykę skomponowaną do filmu „1970” w reżyserii Tomasza Wolskiego opowiadającego o procesie pacyfikacji przez reżim autorytarny strajków robotniczych w czasie wydarzeń grudniowych na Wybrzeżu (premiera 14 grudnia na antenie TVP). 10 grudnia, także o godz. 21, wystąpią Mikołaj Trzaska (saksofony), Olo Walicki (kontrabas) i Macio Moretti (perkusja). Przedstawiciele sceny improwizowanej zagrają kompozycje własne oraz muzykę filmową, która pojawia się w filmach Wojciecha Smarzowskiego. 7.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 13449
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2021 KFP