logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11489
Teatr Wybrzeże kontynuuje na swojej nowej scenie zapoczątkowany 11 listopada przegląd przedstawień związanych z tematyką niepodległościową. Cyklowi prezentowanemu na deskach Starej Apteki przyświeca hasło „... do Polski”. W niedzielę 6 stycznia o godzinie 19 odbędzie się tu prapremiera „Więzi” Jarosława Murawskiego i Michała Buszewicza na podstawie dzienników i relacji reżyserki spektaklu Oleny Apczel. – Gdy próbuję wymówić tytuł tego spektaklu, wychodzi mi na końcu coś między „i” a „y”. Wiem, że to dwa różne słowa, ale na szczęście znaczą z grubsza to samo; co innego „przeszłość” i „przyszłość”, których nie umiem odróżnić, a to jednak poważniejszy problem – tak zaczyna się ta historia. Bohaterka urodzona w Donbasie na wschodniej Ukrainie opowiada o swoim kraju z innej perspektywy niż ta, z jaką patrzy się na Ukrainę w Polsce, czyli głównie przez pryzmat tego, co dzieje się we Lwowie i Kijowie. Mówi o tym, jak wygląda Polska z perspektywy Ukrainy, ale przede wszystkim opowiada o samej Ukrainie, kraju niezwykle zróżnicowanym, przeoranym dodatkowo przez trwający od 2014 roku wewnętrzny i zewnętrzny konflikt.
„Więzi” powstały na kanwie dzienników i relacji Oleny Apczel, ukraińskiej reżyserki i performerki, świadka dramatycznych wydarzeń w Kijowie, Charkowie i innych miastach Ukrainy, które dały początek „rewolucji godności”, a w jej następstwie hybrydowej wojnie. Olena była na froncie jako wolontariuszka, niosła pomoc rodzinom poległych, ale przede wszystkim doświadczyła tego, jak wyostrzone przez Majdan podziały infekują kraj i ludzi, przechodząc w poprzek miast, grup przyjaciół, a nawet rodzin - w tym jej własnej. – Przez pogmatwanie relacji w mojej rodzinie chciałam ukazać skomplikowaną sytuację społeczno-polityczną w kraju, gdzie jakikolwiek wybór w warunkach wojny prowadzi do wyrzeczenia się czegoś. Z jednej strony nacjonalizm i patriotyzm są niezbędne, by konsolidować naród, z drugiej oznaczają dla wielu podążanie w stronę państwa, w którym wszyscy mówią tak samo, wierzą tak samo i myślą tak samo. A to nie jest możliwe w kraju tak wieloreligijnym, wielojęzycznym i wielonarodowym jak Ukraina – mówi reżyserka. „Więzi” to spektakl o życiu „pomiędzy”: pomiędzy Ukrainą i Polską, pomiędzy Ukrainą wschodnią i zachodnią, pomiędzy narzucanymi przez różne środowiska narracjami. Ale przede wszystkim to rzecz o wyborze między potrzebą i chęcią służenia ojczyźnie a miłością do rodziny i rodzinnej ziemi. I o okolicznościach, które sprawiają, że obie te miłości mogą się wykluczać. W sztuce występują: Małgorzata Brajner (Matka, Urzędniczka, Obca Kobieta i Sprzedawczyni), Agata Bykowska (Babcia, Ukraińska Sąsiadka, Starsza Obca Kobieta), Katarzyna Dałek (Olena), Jacek Labijak (Brat, Chłopak, Pogranicznik, Żołnierz, Obcy Mężczyzna), Krzysztof Matuszewski (Ojciec, Oficer , Polski Sąsiad). 3.01.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP

Stara Apteka otwarta
Sztorm na Bałtyku i wichura powodująca cofkę na rzekach i Zalewie Wiślanym przysporzyły mieszkańcom Pomorza trosk. Wiele miejscowości walczy ze skutkami podtopień. Wiatr pozrywał linie energetyczne. W nocy ze środy na czwartek do Trójmiasta dotarła śnieżyca. Śnieg i lód sparaliżowały ruch drogach. Prognozy na dziś są na szczęście optymistyczne. Wiatr powoli słabnie, poprawia się również sytuacja hydrologiczna. W czwartek rano poziom wody na Martwej Wiśle w Sobieszewie wynosił 560 cm – 10 cm poniżej stanu alarmowego, a w Porcie Północnym 559 cm –11 cm poniżej stanu alarmowego. Do południa wiatr będzie wiać z prędkością ok. 40 km na godzinę, a w porywach do 70 km/h. W godzinach popołudniowych i wieczornych jego siła będzie blisko dwukrotnie mniejsza. Co ważne, w piątek rano kierunek wiatru wiejącego nad morzem zmieni się z północnego (powodującego tzw. cofkę) na północno-zachodni i zachodni. Wiać będzie z prędkością poniżej 20 km/h. 3.01.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Anna Bobrowska / KFP
Na Pomorzu szaleje wichura. Sztorm w strefie brzegowej Bałtyku będzie się utrzymywać przez kilka najbliższych dni. Od środowego poranka wiatr z kierunku północno-zachodniego osiąga siłę od 8 do 10 stopni w skali Beauforta. Synoptycy nie wykluczają, że w porywach może wiać „jedenastka”. Z powodu tzw. cofki Motława przekroczyła stany alarmowe. Straż miejska zamknęła w Gdańsku nabrzeże przy hotelu Hilton, gdzie woda wdarła się na chodniki. Do niewielkich podtopień doszło w rejonie ulicy Wiślnej nad Martwą Wisłą w Letnicy, a także na Wyspie Portowej, gdzie Wisła Śmiała zagraża terenom Narodowego Centrum Żeglarstwa w Górkach Zachodnich, oraz na Wyspie Sobieszewskiej (na naszych zdjęciach zalane tereny ośrodka przy ul. Sobieszewskiej 13) i na przeciwległym brzegu Martwej Wisły, przy ul. Brzegowej w Wiślince. Zabroniony jest wstęp na molo w Brzeźnie. W Sopocie zamknięte zostało wejście na głowicę mola oraz do przystani jachtowej. Ze względów bezpieczeństwa nieczynne będzie dzisiaj sztuczne lodowisko na Skwerze Kuracyjnym.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla województw zachodniopomorskiego i pomorskiego ostrzeżenie hydrologiczne trzeciego, najwyższego stopnia. Z powodu cofki na Bałtyku może dojść do wzrostu poziomów rzek przekraczającego stany ostrzegawcze, a nawet alarmowe. O godzinie 10 stan morza wynosił 619 cm, co oznacza, że stan alarmowy został przekroczony o pół metra. Tendencja nadal jest rosnąca – wiatr powodujący cofkę ma się nasilać do wczesnych godzin popołudniowych. – Apelujemy do mieszkańców o ostrożność – podkreśla Krzysztof Domagalski, zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UMG w Gdańsku. – Nie chodzi tylko o możliwe podtopienia, ale też o siłę wiatru. Należy unikać miejsc zadrzewionych, nie parkować samochodów pod drzewami. Dobrze jest też usunąć z balkonów przedmioty, które mogą ucierpieć od wiatru. Na Motławie mamy tak zwaną cofkę. Wody się spiętrzyły, zaczynają podtapiać niżej położone punkty nabrzeża. Zabezpieczamy te miejsca i wyłączamy z użytkowania – informował przed południem dyrektor Domagalski. Na godzinę 12.30 w Gdańsku zaplanowano spotkanie Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z udziałem zastępcy prezydenta Piotra Grzelaka. 2.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sztormowa pogoda nie oszczędza sopockiego mola. W środę rano zamknięte zostało wejście na głowicę pomostu oraz do przystani jachtowej. W obliczu nasilającego się żywiołu, po południu władze miasta wspólnie z Kąpieliskiem Morskim Sopot podjęły decyzję o całkowitym zakazie wstępu na molo. Zakaz obowiązuje do odwołania. Służby i urzędnicy apelują do mieszkańców kurortu o pozostanie w domach. – Tych, którzy muszą opuścić bezpieczne mieszkania, bardzo prosimy o zachowanie wyjątkowej ostrożności. Unikajmy parków, skwerów porośniętych drzewami oraz ograniczmy odwiedziny cmentarzy. Warto również zabezpieczyć rzeczy, które znajdują się na balkonach, by spadając nie wyrządziły komuś krzywdy. Parkując samochody, zwracajmy uwagę na drzewa i wszystko inne, co może uszkodzić parkujące auto. Warto byśmy sami zadbali, choć w minimalnym stopniu, o bezpieczeństwo swoje i innych. Warto również dostosować swój strój do trudnych warunków atmosferycznych czytamy w komunikacie wydanym przez Biuro Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta. 2.01.2019 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Wraz z noworocznym załamaniem pogody na Kaszuby powróciła zimowe sceneria. Zasypane śniegiem są pola i drogi w gminie Żukowo (na zdjęciach okolice Sulmina i Niestępowa). Północny i północno-zachodni wiatr wieje tu z mniejszą siłą niż w rejonach nadmorskich, osiągając prędkość ok. 40 km na godzinę. Na czwartek zapowiadane są opady śniegu, a na dwa następne dni opady śniegu z deszczem. Temperatura będzie się wahać w granicach od zera do dwóch stopni C. 2.01.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Nie żyje Waldemar Bartelik, b. wieloletni siatkarz gdańskich klubów, reprezentant Polski, prezes Polskiego Związku Siatkówki, menadżer i biznesmen. Po zakończeniu kariery sportowej pracował w przemyśle. Prowadził m.in. stocznię Radunia i Elektrim Kablex, współtworzył koncern Energa. W 2014 roku kandydował na prezydenta Gdańska. Niemal do końca życia aktywnie pracował w Pomorskiej Federacji Sportu. Miał 70 lat. Zmarł po długiej chorobie 1 stycznia. 2.01.2019 / fot. KFP
Gdański Klub Morsów już po raz 44. uczcił nadejście Nowego Roku kąpielą w lodowatej wodzie Zatoki Gdańskiej. Noworoczne morsowanie na plaży w Jelitkowie jak zwykle przyciągnęło około stu śmiałków. Choć brakowało tym razem mrozu, śniegu i słońca, czyli tego, co morsy lubią najbardziej, nic nie mogło popsuć zdrowej zabawy. – To niesamowite uczucie, gdy rozgrzane ciało zanurza się w wodzie, która ma temperaturę około 4 stopni, bo taka jest obecnie w Zatoce. Kiedy wchodzi się do niej po raz pierwszy, szczypie. Za drugim razem już niemal parzy, w ogóle nie czuje się zimna. Czuć euforię, organizm odpoczywa. Szczególnie polecam kąpiele osobom, które pracują umysłowo, bo wspaniale odświeżają całe ciało, nie wspominając już o innych, pozytywnych, potwierdzonych naukowo aspektach morsowania – mówi Lech Szymaniuk honorowy prezes Gdańskiego Klubu Morsów. – Popularność morsowania rośnie, to też jest wasza zasługa. Obiecałam sobie obiecałam, że w roku 2019, który jest dla mnie rokiem okrągłych urodzin, też spróbuję. Trzymajcie za mnie kciuki – dodawała wiceprezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, otwierając noworoczną imprezę. W programie znalazły między innymi chrzest na morsa, wybór najoryginalniejszego przebrania uczestników noworocznej kąpieli oraz przyznanie tytułu SuperMorsa. 1.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sopocianie witali 2019 rok na słynnym molu. O północy niebo nad brzegami morza rozświetliły fajerwerki. Kilkunastominutowy pokaz sztucznych ogni dla tłumów zgromadzonych na najdłuższym drewnianym pomoście w Europie zorganizowało Kąpielisko Morskie Sopot. Wszystko było tu pod kontrolą. Mieszkańców i turystów wypoczywających w kurorcie obowiązywał zakaz wnoszenia materiałów pirotechnicznych na teren mola (także na jego lądową część). W trosce o bezpieczeństwo ludzi i zwierząt tutejszy magistrat był także nadawcą kampanii społecznej apelującej o zachowanie powściągliwości w wystrzałowym fetowaniu Nowego Roku w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych i w tłumie na ulicach. 1.01.2019 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Tysiące gdańszczan spędzało sylwestra na Targu Węglowym. Scena w najtłumniej odwiedzanym w tę noc miejscu – jedna z czterech, na której tym razem rozbrzmiewały dźwięki plenerowych imprez firmowanych przez miasto i Gdański Archipelag Kultury – należała do kapeli Brathanki. Zanim pojawili się na niej Janusz Mus i spółka z „Czerwonymi koralami" bawiono się tu przy muzyce elektronicznej serwowanej przez DJ-a BezKsywy. Tradycyjnie już odliczaniu ostatnich sekund dzielących nas od Nowego Roku towarzyszyły dźwięki gdańskich carillonów. Nowością była skomponowana specjalnie na tę okazję Fanfara Noworoczna, która opiera się na dźwiękach G, D i A, nawiązując w ten sposób do nazwy miasta. Po raz pierwszy też magistrat zrezygnował z wystrzałowego witania Nowego Roku. Zamiast fajerwerków był pokaz laserowy. Ponad 10-minutowy show świetlno-muzyczny na pięć laserów, z elementami żywego, tańczącego ognia, przygotowała ciesząca się światowym uznaniem firma Visual Sensation Laser shows & technologies z Wielkopolski. 1.01.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Takiego sylwestra na Oruni jeszcze nie było. W rok po oficjalnym otwarciu odnowionego Parku Oruńskiego im. Emilii Hoene tutejszym amfiteatrem zawładnęły Czerwone Gitary – współzałożyciel grupy Jerzy Skrzypczyk oraz jego młodsi koledzy Mieczysław Wądłowski, Arkadiusz Wiśniewski, Dariusz Olszewski i Marek Jabłoński. Mieszkańcy dzielnicy i ich goście bawili się w tę noc przy największych hitach polskiego big-beatu. W Gdańsku stanęły na sylwestra aż cztery sceny koncertowe. Na plaży obok mola w Brzeźnie zagrał C-Bool. Młodzieżowo i alternatywnie było w Jarze Wilanowskim, gdzie przed wielotysięczną publicznością wystąpiły zespoły Route 11 i Łąki Łan. Na Targu Węglowym rządziły z kolei Brathanki. Na telebimie ustawionym w centrum miasta można było także podejrzeć, jak bawią się mieszkańcy skupieni wokół scen w innych dzielnicach. 1.01.2019 / fot. Christian Samp / KFP
  • aktualnych propozycji: 11489
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP