logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11330
– Wszystko, co powiedziałem, potwierdzam. Wszystko podtrzymuje i będę podtrzymywał. Tak jak to jest w dyskusji politycznej, mam prawo mieć takie zdanie – powiedział dziennikarzom Lech Wałęsa przed rozpoczęciem dzisiejszej rozprawy w gdańskim Sądzie Okręgowym. Były prezydent został pozwany przez Jarosława Kaczyńskiego za naruszenie dóbr osobistych. Chodzi o wpisy zamieszczane przez Wałęsę na Facebooku od czerwca do września 2016 r., w których zarzucał on liderowi partii rządzącej odpowiedzialność za katastrofę smoleńską. Prezes PiS domaga się przeprosin i przeznaczenia 30 tys. zł na cele społeczne.
Obaj politycy spotkali się dzisiaj przed godz. 10 na korytarzu sądowym. Stali obok siebie, rozmawiali głównie za pośrednictwem mediów. – Panowie chyba dawno nie mieliście okazji być tak blisko siebie – zwrócił uwagę jeden z dziennikarzy. – Nie ukrywam, że nie jest to dla mnie okazja miła, ale wszystko jedno – odrzekł Jarosław Kaczyński. – A dla mnie miła, bo jest mój wielki błąd i pomyłka – komentował te słowa Lech Wałęsa, nawiązując do nieco wcześniejszej wymiany zdań (L.W.: – Po co ja pana ministrem robiłem, o mój Boże... J.K.: – A po co ja pana prezydentem?). – I mój wielki błąd i pomyłka, i wstyd – posumował Kaczyński.
Rozprawa trwa. Sąd zaproponował Wałęsie i Kaczyńskiemu zawarcie ugody, po czym ogłosił przerwę, aby strony mogły rozważyć taką możliwość. 22.11.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski
Gdańskie Muzeum Bursztynu przeniesie się z Katowni do opuszczonego przed dwoma laty przez kupców Wielkiego Młyna. Przeprowadzka do nowej siedziby to kwestia najbliższych 3-4 lat. Zanim to nastąpi, czternastowieczna budowla przejdzie gruntowny remont. Umowa na termomodernizację zabytku już jest. Podpisy pod dokumentem złożyli dziś w Wielkim Młynie prezydent miasta Paweł Adamowicz i dyrektor Muzeum Gdańska Waldemar Ossowski. Wykonawcą I etapu jest firma M-Invest z Kiełpina, która wyceniła prace na 4,3 mln zł. Koniec remontu ma nastąpić 31 sierpnia 2019 r. – W ramach pierwszego etapu m.in. wymieniony zostanie dach z lat 60., wyremontowane będzie wnętrze, usunięte zostaną boksy handlowe. Wymienimy też stolarkę okienną. Prace potrwają ok. dwóch lat. Chcemy, by Muzeum Bursztynu znalazło się w Wielkim Młynie, bo widzimy, że dotychczasowa lokalizacja nie przystaje do zainteresowania bursztynem i do jakości kolekcji, którą mamy. Główny problem dotychczasowej lokalizacji to niestety utrudniona dostępność - mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska. – Wystawa prezentowana od 12 lat w Zespole Przedbramia jest już tak duża, że dojrzeliśmy wszyscy do tego, by stworzyć drugie Muzeum Bursztynu, które zastąpi to pierwsze i będzie w większym obiekcie, gdzie będzie można eksponować o wiele więcej dzieł sztuki jubilerskiej – dodaje prezydent Paweł Adamowicz. Przetarg na drugi etap prac związanych z modernizacją energetyczną budynku ma zostać ogłoszony w 2019 roku. – Mamy nadzieję, że za 3-4 lata spotkamy się w Wielkim Młynie na otwarciu nowej, stałej wystawy prezentującej nasze bursztynowe kolekcje – wi dyrektor Ossowski.
Wielki Młyn został wzniesiony przez Krzyżaków ok. 1350 roku. Budowali go Kaszubi. Po raz pierwszy wzmiankowany był w 1364 roku. Jeden z największych „zakładów przemysłowych” średniowiecznej Europy, napędzany początkowo przez 12 kół wodnych (od 1471 r. było ich 18), zastąpionych w 1880 r. turbinami parowymi. Pod koniec XIX w. produkował ok. 200 ton mąki dziennie. Zniszczony z wyjątkiem murów obwodowych w 1945 r. Odbudowany w latach 1962-1965 na podstawie XIX-wiecznej inwentaryzacji Konrada Steinbrechta. 20 lipca 1962 r. ponowną działalność zainaugurowała wystawa „Polska na morzu 1945–1962”. W 1965 r. zorganizowano tu wystawę „XX lat polskiego przemysłu okrętowego”. Mimo że ekspozycja cieszyła się powodzeniem, zarządzające budynkiem Biuro Obrotu Maszyn i Surowców nie zgodziło się na przekazanie obiektu Stoczni Gdańskiej, które starało się o umieszczenie w Wielkim Młynie Muzeum Stoczni. Od 1994 r. dom handlowy. W związku z rezygnacją przez kupców z dzierżawy stoisk, 19 grudnia 2016 r. młyn przekazano w użytkowanie wieczyste Muzeum Gdańska. 21.11.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Do końca listopada w Galerii Bałtyckiej można podziwiać najlepsze prace nadesłane na V Ogólnopolskie Biennale Fotograficzne Fot.ON. Laureatów konkursu organizowanego przez Fundację Rozwoju Integracji Społecznej Akces we współpracy z agencją Kosycarz Foto Press oraz gospodarzami wydarzenia poznaliśmy we wtorkowy wieczór. Uroczystości wręczenia nagród towarzyszył wernisaż wystawy pokonkursowej. Fot.ON to świat kreowany przez osoby niepełnosprawne intelektualnie, które wykonują amatorsko fotografie związane z własnym życiem codziennym, zainteresowaniami i aktywnościami. W konkursie biorą udział również pracownicy i wolontariusze z instytucji działających na rzecz osób niepełnosprawnych. Pokazują swoich podopiecznych w czasie wspólnych zajęć, spotkań okolicznościowych czy wyjazdów integracyjnych. Dzięki tym zdjęciom poznajemy ich jako kreatywnych autorów oraz jako pełnoprawnych i wartościowych członków otwartej społeczności, w pełni uczestniczących w jej życiu. Celem konkursu jest również promocja działalności placówek wsparcia dla osób niepełnosprawnych intelektualnie, odnalezienie osób utalentowanych w dziedzinie fotografii oraz pokazanie możliwości oddziaływania terapeutycznego, jakie stwarza obcowanie z fotografią. – To bardzo fajny pomysł. Widać to zwłaszcza w zdjęciach podopiecznych. Patrzą na świat inaczej niż my, mają zupełnie inne spojrzenie. Dzięki fotografiom opiekunów możemy obserwować codzienne życie ich podopiecznych z bardzo bliskiej perspektywy. Zawodowy fotoreporter nigdy nie ma tyle czasu na fotografowanie danego środowiska – mówi przewodniczący jury Maciej Kosycarz.
Laureatem pierwszej nagrody został Łukasz „Wiśnia” Waśniowski ze Środowiskowego Domu Samopomocy Caritas Archidiecezji Krakowskie, autor pracy zatytułowanej „Kraków Piaszczysta”. Drugie miejsce zajęła Małgorzata Abraham ze Środowiskowego Domu Samopomocy MOPS w Sopocie („Wschód słońca”), zaś trzecią nagrodę jurorzy przyznali Joannie Elert reprezentującej Środowiskowy Dom Samopomocy przy Gminno-Miejskim Centrum Pomocy w Odolanowie. Praca zwyciężczyni poprzedniej edycji konkursu nosi tytuł „Odbicie”. Wśród prac nadesłanych przez pracowników i wolontariuszy na najwyższe oceny zasłużyła fotografia wykonana przez Marka Bałę ze Środowiskowego Domu Samopomocy Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Druga i trzecia nagroda trafiły do rąk Agi Krawczyk-Powierzy ze Środowiskowego Dom Samopomocy Osiek. W kategorii „Teatr i sztuka” triumfował tym razem Adrian Zasada ze Środowiskowego Domu Samopomocy przy Domu Pomocy Społecznej w Gdańsku, autor pracy zatytułowanej „We mgle myśli”. Jury obradujące w składzie Maciej Kosycarz (przewodniczący), Maja Norko, Jerzy Pinkas, Piotr Kowalczuk i Maciej Pazera oceniło ponad 400 fotografii nadesłanych przez blisko 100 autorów. Nagrody wręczali m.in. wiceprezydent Gdańska, dyrektor Galerii Bałtyckiej i szef agencji KFP. 20.11.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Na południu pada deszcz... a w Krakowie świeci słońce. To nie jest sprawka ciepłego wyżu. Słoneczne barwy miasto zawdzięcza Magdzie Benedzie. Gdańska malarka gości w tych dniach pod Wawelem na międzynarodowym szczycie Open Eyes Economy Summit 2018. Z tej też okazji przygotowała nową pogodną serię z obrazem Krakowa. Dzieło można podziwiać na płótnach, filiżankach, torbach i jedwabnych szalach. 21.11.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Agnieszka Owczarczak (PO) została nową przewodniczącą Rady Miasta Gdańska. Podczas inauguracyjnej sesji VIII kadencji w Wielkiej Sali Wety Ratusza Głównego Miasta na kandydatkę Koalicji Obywatelskiej zagłosowało 28 radnych. Trzy osoby wstrzymały się od głosu. Z ubiegania się o tę funkcję zrezygnował Bogdan Oleszek (PO), który przewodniczącym rady był przez ostatnie 17 lat. Kontrkandydatów nie wystawiły ani Prawo i Sprawiedliwość, ani KWW Wszystko dla Gdańska. Na wiceprzewodniczących radni wybrali Mateusza Skarbka (PO), Beatę Dunajewską (Wszystko dla Gdańska) i Piotra Gierszewskiego (PiS). – Mamy przebudzenie obywatelskie w Polsce samorządowej. To bardzo ważny sygnał dla Gdańska. Przejrzałem wszystkie programy partii i stronnictw rywalizujących o mandaty do Rady Miasta Gdańska i zauważam bardzo wiele wspólnych punktów. Bardzo bym chciał wiele tych wspólnych punktów wspólnie realizować. No bo właśnie i przedszkola, i żłobki, i drogi, i mosty, i tunele są bezpartyjne. Nie mają loga partyjnego, służą one wszystkim. Mam nadzieję, że ta 5-letnia kadencja, która jest przed nami, to będzie też czas wykuwania nowej kultury politycznej, kultury opartej na założeniu, że jak możemy razem zagłosować za dobrym pomysłem, to po prostu głosujemy. Dzisiejsze głosowanie na przewodniczącą i wiceprzewodniczących jest dobrym prognostykiem. Tutaj była wspólnota. To jest bardzo dobra zapowiedź na te 5 lat naszej wspólnej pracy – podkreślał wybrany na szóstą kadencję prezydent miasta Paweł Adamowicz w swoim wystąpieniu po złożeniu ślubowania. Ślubowanie złożyło dzisiaj także 33 spośród 34 radnych. Prawdopodobnie w najbliższy czwartek nowo wybrana rada będzie debatować na nadzwyczajnej sesji w sprawie propozycji budżetu miasta na 2019 rok. 19.11.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W Hali Sportowej MOSiR Rumia odbyły się turniej Pucharu Świata Zawodowców w Armwrestlingu Złoty Tur 2018 oraz gala Vendetta All Stars #50, w której wzięli udział najlepsi zawodnicy świata. W zawodach wystartowało pond 200 siłaczy i siłaczek. Spośród Polaków medalowe miejsca zajęli Dawid Bartosiewicz (srebro w kategorii do 78 kg), Lucjan Fudała (brąz w kategorii do 95 kg) i Kasia Zaniewska (brąz w kategorii do 65 kg). Impreza odbyła się w cieniu tragedii, jaką była śmierć Andreya Pushkara w wypadku samochodowym w drodze na zawody. 16-18.11.2018 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP
W wieku 89 lat zmarł Witold Sobociński, jeden z najwybitniejszych polskich operatorów filmowych. „Od lat 80-tych nasz Nauczyciel, cieszący się olbrzymim szacunkiem studentów wykładowca Wydziału Operatorskiego. Wychował kilka pokoleń autorów zdjęć filmowych. Był jednym z najważniejszych wykładowców Szkoły w całej jej historii” – podkreśla w komunikacie o śmierci mistrza Szkoła Filmowa w Łodzi. Witold Sobociński urodził się 15 października 1929 roku w Ozorkowie. W latach 50. występował jako muzyk wraz z zespołem jazzowym Melomani. Grał m.in. na perkusji i puzonie. W 1955 ukończył studia na Wydziale Operatorskim PWSTiF w Łodzi (dyplom w 1984 r.). Karierę rozpoczynał jako operator filmów dokumentalnych i oświatowych. – Z najlepszymi polskimi reżyserami zrobiłem filmy znaczące – mówił o sobie skromnie. Na planie filmowym, jako autor zdjęć, spotkał się z Jerzym Skolimowskim ("Ręce do góry"), Andrzejem Wajdą ("Wszystko na sprzedaż", "Wesele", "Ziemia obiecana" – wspólnie z Edwardem Kłosińskim i Wacławem Dybowskim), Wojciechem Jerzym Hasem ("Sanatorium pod klepsydrą"), Romanem Polańskim ("Piraci", "Frantic"), Piotrem Szulkinem ("O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji"), Krzysztofem Zanussim ("Życie rodzinne") czy Andrzejem Żuławskim ("Trzecia część nocy"). 10 listopada na festiwalu Camerimage w Bydgoszczy odebrał z rąk Romana Polańskiego nagrodę za całokształt twórczości. Cała sala zgotowała mu długą owację na stojąco. Witold Sobociński był ojcem operatora Piotra Sobocińskiego, a także dziadkiem aktorki Marii Sobocińskiej i operatorów Piotra i Michała Sobocińskich. 19.11.2018 / fot. KFP
To jedna z najgrubszych biografii, jakie w ostatnim czasie pojawiły się na polskim rynku czytelniczym. Ponad 500-stronicowa książka „Skiba. Ciągle na wolności. Autobiografia łobuza” autorstwa lidera Big Cyca oraz dziennikarzy Jakuba Jabłonki i Pawła Łęczuka ukazała się nakładem krakowskiego Wydawnictwa Sine Qua Non. Od kilu dni dostępna jest w księgarniach. W niedzielny wieczór jej bohater wspólnie z przyjaciółmi fetował trójmiejską premierę w sopockim klubie artystów SPATiF. Jedną z atrakcji premierowej bibki było wspólne śpiewanie z kaszubską kapelą punkową The Novorodkens.
„Skiba. Ciągle na wolności...” zaskakuje, wzrusza, ale też prowokuje, pokazując, że sztuka nie ma granic, a wolność, również artystyczna, jest jedną z najważniejszych zdobyczy naszej cywilizacji. Artysta niepokorny zabiera nas w niezwykłą podróż po backstage'u swojego życia. Opowiada o udanym dzieciństwie, działalności konspiracyjnej, więzieniu, do którego trafił w latach 80., kulisach działalności Big Cyca i polskiego show-biznesu. – Autobiografia łobuza stanowi dopełnienie 30. urodzin, które w tym roku świętuje nasz zespół. Myślę, że to jest dobry moment na podsumowanie. Ale to jest książka nie tylko dla fanów Big Cyca. Tu są kulisy wielu programów telewizyjnych, które realizowałem i w których brałem udział, są barwne dzieje kultowego w latach 90. programu „Lalamido”, jest dużo historii z upojnych tras koncertowych. Uchylam też rąbka tajemnicy spraw intymnych. Autobiografię łobuza czytajcie, jak chcecie, od początku, od środka lub wspak, bo kolejne rozdziały są jak puzzle, które ktoś porozrzucał na nie zawsze miękkim dywanie rock and rolla – zachęca Krzysztof Skiba. 19.11.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Ponad 200 osób uczestniczyło w pierwszym gdyńskim Marszu Równych, który w sobotnie popołudnie przeszedł spod pomnika Ofiar Grudnia 1970 przy al. Piłsudskiego ul. Świętojańską, skwerem Kościuszki i bulwarem Nadmorskim na skwer Arki Gdynia. Demonstracja była wspólną inicjatywą środowisk i inicjatyw społecznych walczących o równe prawa dla wszystkich – dla mniejszości seksualnych, kobiet, cudzoziemców, pracowników i wszelkich grup dyskryminowanych. Obok przedstawicieli społeczności LGBTQ+ maszerowali dzisiaj działacze antyfaszystowscy, dziewczyny z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, osoby zajmujące się edukacją seksualną oraz działalnością na rzecz praw człowieka i praw pracowniczych. Inicjatywę wsparły między innymi organizacja Amnesty International Trójmiasto, Kobiety w Czerni i pomorski oddział Partii Razem. Manifestanci nie blokowali ruchu samochodowego, poruszali się po chodnikach. Ulicami poruszali się eskortujący demonstrację policjanci. – Walczymy o wspólną sprawę, wspólne prawa. O bezpieczeństwo od nienawiści ludzi i od państwa, które chyba najbardziej chciałoby, żebyśmy nie istnieli, albo przynajmniej siedzieli cicho. Ale równości nie zdobywa się, siedząc cicho – prawa zdobywa się, krzycząc o nie i walcząc. I to zamierzamy robić. Do skutku – mówi Michał Goworowski, pomysłodawca Marszu Równych.
Marsz Równych próbowało zakłócić ok. 30 kontrmanifestantów. Na wysokości ul. Zygmuntowskiej w stronę kolumny poruszającej się wzdłuż ul. Świętojańskiej poleciały jajka. Policja nie interweniowała, sprawcy incydentu uciekli. 17.11.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KF
To był udany wieczór w Operze Bałtyckiej. Publiczność przyjęła premierę „Cyrulika sewilskiego” kilkuminutową owacją na stojąco. Najpopularniejsze dzieło Gioacchino Rossiniego na gdańską scenę przeniósł Paweł Szkotak, aktor, reżyser, założyciel i dyrektor Teatru Biuro Podróży. Kierownictwo muzyczne nad spektaklem objął maestro José Maria Florêncio. – „Cyrulik sewilski” to świetnie napisana opera z wyrazistymi charakterami. Figaro, doktor Bartolo, Rozyna, Bazylio to bohaterowie zaczerpnięci z commedii dell’arte. Okazuje się, że ten typ bohaterów i rozgrywających się pomiędzy nimi perypetii jest w naszej kulturze nieśmiertelny – mówi reżyser opery. Gdańska wersja „Cyrulika” została nieco uwspółcześniona: Don Bartolo jest uderzająco podobny do prezydenta Stanów Zjednoczonych, zaś historia dzieje się nie w Sewilli, lecz w Nowym Meksyku. Na gdańskiej scenie publiczność podziwia takich wykonawców jak Dawid Kwieciński i Zbigniew Malak (w roli Hrabiego Almavivy), Dariusz Machej i Robert Gierlach (jako Don Bartolo), Edyta Piasecka i Katarzyna Nowosad (jako Rozyna) i Łukasz Motkowicz oraz Bartłomiej Misiuda (jako Figaro). Chórem i orkiestrą Opery Bałtyckiej dyryguje José Maria Florêncio. 16.11.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11330
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP