Pod hasłem „Mierzymy wysoko” przebiegał w Sopocie 24. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dużo działo się w niedzielę nad brzegiem morza. Wolontariusze z pieskami kwestowali na deskach mola, orkiestrowym szaleństwom w wodzie oddawali się amatorzy zimowych kąpieli z Sopockiego Klubu Morsów, a biegacze pokonywali na plaży ponadkilometrową trasę w kształcie serca. To był sportowo-militarny finał. Po północnej stronie mola na wszystkich finalistów z serduszkami czekały atrakcje w postaci zmotoryzowanego sprzętu wojskowego i grochówki z kuchni polowej. Można było przejechać się czołgiem, spróbować jazdy na pace wojskowej ciężarówki, a jeśli komuś wciąż było mało, to do dyspozycji byli policjanci w prawdziwym amerykańskim radiowozie. Wieczorem sopocka Orkiestra grała w klubie Scena. 10.01.2016 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
dodaj
do koszyka wszystkie wyświetlone zdjęcia