Amatorzy aportują w wodzie na odległość 10 metrów, psy szkolone potrafią przepłynąć z ratownikiem dziesięciokrotnie dłuższy dystans, zawodowcy zaś sprawiają, że widzowie z niedowierzaniem kręcą głową. Nieczęsto wszak spotyka się czworonoga przygotowanego do ratowania ludzkiego życia. Przez dwa weekendowe dni mogli tego doświadczyć na plaży w Brzeźnie obserwatorzy zawodów Pucharu Polski Psów Ratowniczych. Pełnoletni, czyli już nawet osiemnastomiesięczny profesjonalista dostarcza koło ratunkowe tonącemu pozorantowi, holuje łódź ratowniczą, na komendę skacze do wody z kilkumetrowej wysokości. Kiedy pies ratownik ma na sobie specjalną kamizelkę, może utrzymywać na powierzchni cztery osoby jednocześnie. Dla landseera czy nowofundlanda holowanie do brzegu dwutonowego ciężaru nie stanowi problemu. Zawodowiec lekko nie ma. Oprócz psich zmagań w konkurencjach ratowniczych organizatorzy wydarzenia przygotowali również otwarte zajęcia dla wszystkich chętnych właścicieli czworonogów. Były więc pokazy i warsztaty z podstaw psiego posłuszeństwa, dogtrekking, porady ekspertów ds. zdrowego żywienia, ekspozycje psich produktów i kącik z atrakcjami dla dzieci. 14.06.2015 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
dodaj
do koszyka wszystkie wyświetlone zdjęcia