Drugie trójmiejskie okno życia zostało otwarte dzisiaj w Sopocie. Jako wyjście awaryjne ma zapewniać bezpieczeństwo porzuconemu dziecku i anonimowość matce, która podejmuje najtrudniejszą w życiu decyzję. - Najlepiej byłoby, gdyby nigdy nie trzeba było z niego korzystać. W obliczu ludzkich dramatów najważniejsze jest to, by dziecko było bezpieczne i miało szansę na wszelką pomoc - mówią zwolennicy otwarcia sopockiego okna. Pierwsze takie miejsce w Trójmieście powstało przed 6 laty przy Diecezjalnym Domu Samotnej Matki i Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Matemblewie. Od 2009 r. drogę do nowych rodzin odnalazło przez nie troje niemowląt. Sopockie okno życia znajduje się w budynku Domu Hospicyjnego Caritas im. Św. Józefa na al. Niepodległości 632. W środowej uroczystości otwarcia uczestniczyli m.in. metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, prezydent Sopotu Jacek Karnowski oraz wiceprezydent Joanna Cichocka-Gula, która wyszła z propozycją uruchomienia okna. Przedsięwzięcie sfinansowało miasto, Caritas zapewnił i przygotował miejsce. - Sopockie okno jest ogrzewane i wentylowane. Co zrozumiałe, nie ma tutaj monitoringu. Kiedy w otwieranym z zewnątrz pomieszczeniu znajdzie się noworodek, uruchamia się sygnalizacja dyskretnie alarmująca o tym fakcie opiekunki z hospicjum. Na czas oczekiwania na przyjazd karetki dziecko przenoszone jest do inkubatora. Z domu hospicyjnego przewożone jest na badania do szpitala, a następnie trafia do pogotowia rodzinnego - mówi ks. Tomasz Kosewski, który koordynuje projekt z ramienia Caritas. 17.06.2015 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
dodaj
do koszyka wszystkie wyświetlone zdjęcia