Do rekordowej próby z jajem stanęli m.in. Paweł Adamowicz, Jacek Karnowski, Jan Kozłowski, Artur Siódmiak i Grzegorz Kacała. Na Długim Targu i ul. Długiej w Gdańsku padł rekord Guinessa w podawaniu piłki do rugby. Niezwykłe osiągnięcie wprowadzało nas w atmosferę weekendowego turnieju, w którym reprezentacja Polski walczyć będzie o udział w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Wśród dzisiejszych rekordzistów znaleźli się m.in. reprezentanci kraju oraz sportowcy z trójmiejskich klubów rugby. Jajem bawiło się ponad 500 osób. Impreza „Nawet Długi Targ jest dla nas za krótki” rozpoczęła się o godz. 16. Uczestnicy ustawili się w tzw. wachlarz, ciągnący się od Bramy Zielonej do Bramy Złotej. Wzdłuż wachlarza wędrowała piłka do rugby. Przekazywało ją sobie ponad pół tysiąca współrekordzistów. Sportowców wspierali mieszkańcy Gdańska oraz odwiedzający miasto turyści. - To nietypowa i bardzo widowiskowa akcja. Wiele przechodniów z ciekawością patrzyło, co się dzieje, pytało, przyłączało się do zabawy. Bardzo mnie cieszy, że to właśnie w naszym mieście już w ten weekend reprezentacja Polski powalczy o udział w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich. Oczywiście będziemy naszym zawodnikom gorąco kibicować, i to nie tylko na boisku, ale też wcześniej, już w piątek, kiedy o godz. 19 na Długim Targu zaprezentują się podczas parady wszyscy uczestnicy weekendowych rozgrywek - mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. 17.06.2015 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
dodaj
do koszyka wszystkie wyświetlone zdjęcia