KFP / SAMOCHÓD SYRENKA - KIEDYŚ MARZENIE, DZIŚ SENTYMENT POLAKÓW
podziel się na Facebooku  podziel się na Twitterze
Nigdy nie miała silnika od motopompy. Mitem o sile 27 koni mechanicznych czerpanej ze strażackiego parku maszyn obrosła syrenka na skutek ogólnonarodowej skłonności do żartów. Śmieszy nas i pyrka na polskich drogach od 56 lat. Jeśli cofniemy się do prototypu z drewnianym szkieletem nadwozia, pokrytym płytami pilśniowymi, to będzie z nami już prawie całe sześć dekad. Nierównomierne pyrkanie dwusuwowego silnika, niebieskawy dymek ulatujący z rury wydechowej i ten niepowtarzalny zapach towarzyszący spalaniu mieszanki benzyny z olejem, unoszący się jeszcze długo po tym jak auto znikało za zakrętem, uczyniły z syrenki pojazd dziś kultowy. - Niemal od początku ciągnęła się też za nią opinia samochodu o delikatnych przegubach. Bo te – przy większych skrętach kierownicy – urywały się w Syrenie nader często – wspomina Piotr Sikora, szef Sekcji Pojazdów Zabytkowych Automobilklubu Morskiego, właściciel niebieskiej „skarpety” 105L z 1975 r. Sto piątka z literką „L” to już był luksus w świecie syren. Miała nawet regulowane oparcia w fotelach. - Ta z pozoru zaleta z czasem potrafiła przerodzić się w wadę. Słabość mechanizmu tkwiła w gwincie. Często używany wyrabiał się, by w końcu puścić w najmniej oczekiwanym momencie. Jak już raz kierowca poleciał na plecy, to potem nic nie dawało mu większej pewności za kierownicą niż kurczowe jej trzymanie – śmieje się Piotr Sikora. Jedno w komforcie siedzenia z kółkiem syrenki przez ćwierć wieku się nie zmieniło: żeby przysunąć się lub oddalić od kierownicy i pedałów, trzeba było z auta wysiąść, unieść fotel i trafić nim w „swoje” otwory podłogowe.
Produkcja modelu 100 ruszyła w warszawskiej Fabryce Samochodów Osobowych 20 marca 1957 r. Blachy pierwszych pięciuset prawdziwie polskich pojazdów dla „racjonalizatorów, przodowników pracy, aktywistów, naukowców i przodujących przedstawicieli inteligencji” były wyklepywane ręcznie. Prasy na taśmie montażowej FSO pojawiły się dopiero jesienią 1958 r. Wtedy też, bodaj w październiku, po raz pierwszy syrenka zaistniała jako bohaterka reklamy prasowej. FSO informowała P.T. Klientów, że „w sprzedaży wolnorynkowej oprócz średniolitrażowych samochodów Warszawa znajdują się małolitrażowe samochody Syrena”. Pod krótką charakterystyką (zużycie paliwa – 7,3 l/100 km, maksymalna szybkość – 105 km/h, ciężar - 860 kg) i czarno-białym zdjęciem syrenki, której drzwi otwierały się „pod wiatr”, klienci mogli odnaleźć informacje o tym, gdzie naprawia się owe polskie samochody. W całym kraju były trzy polecane stacje obsługi: fabryczna w Warszawie oraz autoryzowane - w Katowicach i Gdyni, przy ul. Czerwonych Kosynierów 189, przemianowanej na początku lat 90. ponownie na Morską. Z popularną „skarpetą”, ulicą Morską i dawną stacją kontroli pojazdów TOS (dzisiejszy budynek PZU) wiążą się wspomnienia Kamili Perzewskiej, 28-letniej właścicielki Syreny 105 z 1974 r. (dźwignia zmiany biegów jeszcze przy kierownicy). - To był jeden z trzech punktów na dwunastokilometrowej trasie „rodzice - dziadkowie”, w których Syrena mojego taty lubiła odmawiać posłuszeństwa. Regularnie zapierała się w tych samych miejscach – wspomina członkini Sekcji Pojazdów Zabytkowych gdyńskiego AM. Kremowo-bordową syrenkę ujeżdża od 2002 r. W czerwcu odebrała prawo jazdy, potem dała ogłoszenie na stronie internetowej miłośników syren i warszaw, a w listopadzie pojechała do Koszalina po swój pierwszy w życiu samochód. Syrenkę wybrała z... sentymentu. - Nie wiedziałam, na co się piszę. W pamięci miałam jedynie rodzinne przygody i ten niezapomniany zapach wydobywający się z rury wydechowej. Radość była za to podwójna, bo poprzedni właściciel odstąpił mi auto za darmo. Bardziej niż na gracie zależało mu na wolnym miejscu w garażu – wspomina Kamila Perzewska. Auto przeszło od tamtej pory dwa duże remonty, właścicielka zaś – solidną szkołę syreniarza, a to jest ktoś więcej niż kierowca. Dziś klubowicze polecają Kamilę jako kopalnię wiedzy na temat „skarpet”, zaś dziewczyna syreniarz śmieje się z tego, że jej rówieśnice mylą syrenkę z trabantem ("ale przejechać się za miasto, to chce każda"). Co ciekawe, na zlocie „mydelniczek” w Anklam, dokąd Kamila wybrała się w swoją najdłuższą syrenkową podróż, młodzi Niemcy dopatrywali się w polskim samochodzie owocu produkcji rodem z VEB Automobilwerk Eisenach. Brali syrenkę za coś w rodzaju limitowanej serii Wartburga 311. - Ale ona była i jest nasza. Co prawda jeszcze na początku XXI wieku mogła być postrzegana w kategoriach wstydu, jednak na przełomie lat 2008 i 2009 zaczęliśmy częściej zwracać uwagę na jej wartość historyczną. Sam jestem najlepszym tej zmiany w podejściu do „skarpety” przykładem. Nigdy wcześniej nie miałem syrenki, specjalizuję się w zabytkowych oplach, a moim pierwszym autem był fiat 125p z 1975 r. Jednakowoż w 2005 r. żal zrobiło mi się na widok „skarpety” wyrwanej przez kolegę z rąk mieszkańca Oksywia. Była po tak zwanym polskim remoncie: płyta podłogowa trzymała się w niej na biteksie, lakier pokrywał spawy maskujące dziury... Wziąłem ją, odremontowałem, jest i jeździ. A z częściami nie ma problemu. Jak wszystko dzisiaj, można je dostać na allegro – opowiada Piotr Sikora.
Pierwsze syrenki były warszawskie, ostatnie modele – 105L z drzwiami otwieranymi „z wiatrem”, dostawcze Bosto i „rolnicze” R-20 – wyjechały w 1983 r. z Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej. Jak podają źródła oficjalne, obie fabryki wyprodukowały ich 521 tys. i 311. Ile jest dzisiaj, nikt tego nie wie i nikt nie liczy. - Pewnie nie więcej niż dwa tysiące, a z tego tylko część na chodzie... - zastanawia się głośno Mirosław Margasiński, prezes Klubu Miłośników Syren i Warszaw w Nekli. Malutkie miasto w powiecie wrzesińskim (woj. wielkopolskie) uchodzi za nieoficjalną polską stolicę „syreniarstwa”. - W klubie mamy ok. 120 syrenek. Jedna trzecia należy do miejscowych miłośników pojazdów zabytkowych. Nekla liczy niespełna 4 tysiące mieszkańców, więc siłą rzeczy może poszczycić się również najwyższym w Polsce odsetkiem syreniarzy. Co setny mieszkaniec Nekli jeździ syrenką – z dumą wylicza prezes Margasiński. W Gdyni doliczyliśmy się trzech syrenek w barwach Sekcji Pojazdów Zabytkowych Automobilklubu Morskiego. Ile jest takich jeżdżący zabytków w całym Pomorskiem? - Danych brak. Nie prowadzimy elektronicznej ewidencji pojazdów zabytkowych. Wszystko jest w klasycznych kartotekach – około 800 samochodów. Syrenek może tam być – powiedzmy – kilkanaście – wyjaśnia Marcin Tymiński, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Wystarczy, żeby ciekawość pohamować. Na odtrąbienie końca syrenek się nie zanosi. 15.03.2013

Światowy dzień bez malucha
dodaj do koszyka wszystkie wyświetlone zdjęcia
  • znalezionych zdjęć: 27
Wyposazony w dodatkowe swiatla, stylizowany na sportowy...
z00004328.jpg (5024px x 3276px) 2831kb
Wyposazony w dodatkowe swiatla, stylizowany na sportowy samochód marki Syrena 105 na gdynskiej ulicy. 13.05.1981 2maj81_z.kosycarz_p18 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Wypadek samochodow syrena i lada. Prosimy o pomoc w...
z00003971.jpg (3634px x 2427px) 2052kb
Wypadek samochodow syrena i lada. Prosimy o pomoc w rozpoznaniu miejsca. 20.05.1978 6maj78_z.kosycarz_p56 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Samochody syrenka na Skwerze Kosciuszki w Gdyni. 3luty76_z.kosycarz_p23...
obr0542z.jpg (3052px x 2163px) 1285kb
Samochody syrenka na Skwerze Kosciuszki w Gdyni. 3luty76_z.kosycarz_p23 10.02.1976 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Wypadek autobusu marki san i samochodu syrena bosto...
kry0010z.jpg (2872px x 2329px) 1477kb
Wypadek autobusu marki san i samochodu syrena bosto na trasie Gdansk - Koscierzyna. 2lipiec1975_z.kosycarz_p28 22.07.1975 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Na stacji benzynowej w Gdansku. 1975 Fot. Zbigniew...
obr0240z.jpg (3374px x 2199px) 868kb
Na stacji benzynowej w Gdansku. 1975 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Wypadek samochodu syrena na ul. Glebokiej w Gdansku....
z00000589.jpg (2821px x 2146px) 1513kb
Wypadek samochodu syrena na ul. Glebokiej w Gdansku. 31.01.1974 7styczen74_z.kosycarz_p66 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
Pokazowa naprawa samochodu "syrenka"na Targu Rybnym...
obr0062z.jpg (2908px x 2982px) 517kb
Pokazowa naprawa samochodu "syrenka"na Targu Rybnym w Gdansku. Z prawej strony Baszta Labedz. Sierpien 1974. Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Sprzdaz obrazow z samochodu marki Syrena 104 na jednym...
z00003773.jpg (3340px x 3336px) 2972kb
Sprzdaz obrazow z samochodu marki Syrena 104 na jednym z Pomorskich targowisk, prawdopodobnie w Tczewie. 09.1971 wrzesien1971_z.kosycarz_p23 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Syrenka na trasie Rajdu Prasowego Przemyslu Motoryzacyjnego....
spo0040z.jpg (2950px x 2953px) 1697kb
Syrenka na trasie Rajdu Prasowego Przemyslu Motoryzacyjnego. (pazdziernik_III/69_P4) 10.1969 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Budynek mieszkalny tzw. falowiec w Gdansku Przymorzu....
z00004015.jpg (3389px x 3366px) 2848kb
Budynek mieszkalny tzw. falowiec w Gdansku Przymorzu. Na parkingu samochody marki syrena i p70 1968 0004916z_1968 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
Samochody marki syrenka a w oddali samochod skoda octawia...
mca0598z.jpg (2540px x 2476px) 1658kb
Samochody marki syrenka a w oddali samochod skoda octawia na parkigu przed Dworcem Morskim w Gdyni. 0003882z 22.08.1961 Fot. Zbigniew Kosycarz / KFP ZAKAZ PUBLIKACJI ZDJECIA W INTERNECIE
  • znalezionych zdjęć: 27