logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11005
W Gdyni dobiega końca 15. Festiwal Millennium Docs Against Gravity. Dziś wieczorem w Gdyńskim Centrum Filmowym będzie można zobaczyć nagrodzone dokumenty. Najważniejsze decyzje jurorów, w tym również publiczności, poznaliśmy podczas czwartkowej gali zamknięcia. W konkursie o Nagrodę Prezydenta Miasta Gdyni triumfował holenderski „Długi semestr” w reżyserii Leonarda Retela Helmricha pokazujący życie syryjskich uchodźców w obozie dla pracowników sezonowych w Libanie. „Za najszlachetniejszą formę dokumentalizmu, jakim jest dokument obserwacyjny, za filmową perfekcję i ogromną odwagę. Za siłę i konsekwencję w przedstawianiu świata dalekiego europejskiemu. Za przeniknięcie w bardzo trudne obozowe realia. Za dalekie od stereotypów przedstawienie realiów syryjskiej tragedii – bez teatralnej empatii i drastycznych obrazów wojny” – uzasadnili swój wybór Marcin Borchardt, Katarzyna Smoła i Anna Witkowska. Jurorzy oceniali 13 filmów. Nagrodę w imieniu twórców (statuetkę i nagrodę pieniężną w wysokości 15 tysięcy złotych) odebrała konsul honorowa Królestwa Niderlandów Dorota Monika Rosiak. Wyróżnienie otrzymał także polsko-niemiecki dokument Elwiry Niewiery i Piotra Rosłowoskiego pt. „Książę i dybuk”, będący podróżą śladami Michała Waszyńskiego – reżysera przedwojennych polskich filmów i hollywoodzkich hitów z Sofią Loren i Claudią Cardinale. Jury doceniło film za znakomicie opowiedzianą historię życia pełnego paradoksów, za wspaniałe zdjęcia i oniryczny nastrój oraz za przywrócenie pamięci Waszyńskiego. Nagrodę czytelników portalu Co Jest Grane 24 ” otrzymał grecki dokument „Człowiek delfin” w reżyserii Lefterisa Charitosa pokazujący życie słynnego nurka głębinowego i freedivera Jacquesa Mayola. 24.05.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Wysłużony magazyn nr 23 stojący na Nabrzeżu Obrońców Westerplatte miał zniknąć z krajobrazu gdańskiego portu. Świat zapomniał o nim już kilkanaście lat temu. A jednak to miejsce cieszy się dziś nowym życiem. Niszczejącą budowlę przed rozbiórką uchroniła firma spedycyjna NTA.
Magazyn nr 23 powstał w latach 60. Budowa hali o powierzchni użytkowej 8172 mkw. i kubaturze 53 369 msześć. była następstwem umowy zawartej przez gdański port z portem rzecznym w Puławach. Do magazynu trafiały polskie nawozy eksportowane do Wielkiej Brytanii. – Później były tam składowane tektura, papier, płyty pilśniowe tudzież wiórowe i ponownie nawozy. Działo się tak do końca lat 90., kiedy magazyn opustoszał. Stał i niszczał niemal do tej pory, a do tego generował koszty. Jak ocenił rzeczoznawca, na odnowienie hali trzeba byłoby wydać ok. 7 mln złotych. Nikt nie chciał się podjąć tak kosztownej inwestycji – mówi Agata Kupracz, rzecznik prasowy Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. A jednak... Magazyn wydzierżawiła od ZMPG i wyremontowała firma spedycyjna NTA z Gdyni, lider na rynku usług logistycznych dla przemysłu papierniczego i celulozowego – z zamiarem składowania w tym miejscu ogromnych rol papieru. Inwestycja pochłonęła ok. 3 mln złotych. W czwartek odbyło się tutaj uroczyste otwarcie połączone z pokazowym rozładunkiem. – Trwają jeszcze ostatnie prace, za kilka dni magazyn będzie w pełni gotowy na przyjęcie towarów. Mamy nadzieję, że po użeglownieniu Wisły ZMPG ponownie podpisze umowę z portem rzecznym w Puławach i historia z magazynem nr 23 w tle zatoczy koło – dodaje Agata Kupracz. 24.05.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
W Parku Nadmorskim im. Ronalda Reagana stanęła pierwsza gdańska ławka dla mam karmiących piersią. Pod daszkiem biało-niebieskiego mebla usytuowanego nieopodal placu zabaw znajduje się strefa karmienia i miejsce do przewijania dziecka. Konstrukcja została wyposażona w ścianki boczne zapewniające rodzicom jak największą intymność oraz ochronę przed niedogodnościami aury. Bardziej od użyteczności istotna jest jej symbolika. Ławeczka ma stanowić przejaw akceptacji dla naturalnego karmienia niemowląt w miejscach publicznych. To jeden z elementów programu „Blisko z Tobą chcę być”, któremu patronuje producent dermokosmetyków Pharmaceris Emotopic. – Park doskonale nadaje się na przetestowanie tego pomysłu i zebranie doświadczeń. Będziemy obserwować, czy ławka spotka się z zainteresowaniem. Jeśli rodziny będą z niej korzystać, nie wykluczamy, że podobne elementy pojawią się w innych dużych obiektach parkowych – mówi Ewelina Latoszewska, kierownik Działu Utrzymania Zieleni GZDiZ. 24.05.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
ematy awarii przepompowni ścieków Ołowianka oraz konsekwencji wynikających ze zrzutu milionów litrów nieczystości do Motławy zdominowały dzisiejszą sesję Rady Miasta Gdańska. Na pytania radnych odpowiadali prezes Saur Neptun Gdańsk Guy Fournier, dyrektor ds. Eksploatacji SNG Stanisław Mikołajski i wiceprezydent miasta Piotr Grzelak. – W trakcie zrzutu awaryjnego konsultowaliśmy się ze specjalistami, m.in. z  politechniki. Nie ma zagrożenia życia w tych wodach. Na dzień dzisiejszy nie stwierdzono negatywnych efektów awarii i zrzutu ścieków – poinformował zastępca prezydenta Gdańska. – Należy podkreślić, że zrzucone ścieki stanowiły 5 proc. zawartości rzeki Motławy. To zanieczyszczenie sporadyczne, zawierające głównie materię organiczną. Analizy wykazują, że nie ma zagrożenia dla wód Bałtyku, a tym samym dla kąpielisk w Gdańsku i Sopocie – wyjaśniał prezes Saur Guy Fournier. – Czy taka awaria miała kiedykolwiek miejsce we Francji, gdzie świadczą Państwo wiele usług? Czy byłoby możliwe, żeby SNG spuściła ścieki do Loary albo Sekwany? – dociekała radna Anna Kołakowska (PiS). – We Francji też zdarzają się takie sytuacje. Zdarzają się też sporadyczne zanieczyszczenia spowodowane zatorami w sieci. Na Ołowiane mieliśmy zdarzenie nietypowe, bo nastąpiły dwa spadki napięcia. We Francji tego typu sytuacja nie miała miejsca – tłumaczył prezes spółki świadczącej usługi wodociągowo-kanalizacyjne.Przewodniczący klubu radnych PiS Kazimierz Koralewski ubolewał, że zarząd Saur Neptun Gdańsk nie zorganizował profesjonalnego spotkania dla radnych. Z łożył wniosek o takie spotkanie do Komisji Polityki Gospodarczej i Morskiej. 24.05.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
W 2020 roku Gdańsk będzie gospodarzem finału piłkarskiej Ligi Europy. Wielki mecz na Stadionie Energa odbędzie się 27 maja. O organizację tej prestiżowej imprezy ubiegało się także Porto, ale UEFA postawiła na polską kandydaturę. Swoją decyzję Unia zakomunikowała w dziś w Kijowie, na konferencji poprzedzającej finałowy mecz Ligi Mistrzów Real Madryt – FC Liverpool, który zaplanowany jest w stolicy Ukrainy na sobotę 26 maja. Ligi Europy (od 1971 do 2009 rozgrywana pod szyldem Pucharu UEFA) to drugie najbardziej prestiżowe klubowe rozgrywki na Starym kontynencie po Lidze Mistrzów. Ostatni finał odbył się 16 maja w Lyonie. Atletico Madryt pokonało w nim Olimpique Marsylia 3:0. 24.05.2018 / fot. KFP
Kadra Adama Nawałki rozpoczęła przygotowania do piłkarskich mistrzostw świata w Rosji zgrupowaniem regeneracyjnym w Juracie. Z bazy w dobrze sobie znanym hotelu Bryza piłkarze dojeżdżają na treningi rowerami do pobliskiej Jastarni. W środowe przedpołudnie w zajęciach z piłką uczestniczyło 14 reprezentantów Polski (wśród nich był Sławomir Peszko, piłkarz Lechii Gdańsk) oraz dwóch młodych bramkarzy „wypożyczonych” z Arki Gdynia. W hotelu pozostali m.in. Kamil Glik, Piotr Zieliński, Arkadiusz Milik, Wojciech Szczęsny, Grzegorz Krychowiak i Michał Pazdan. Piłkarzom towarzyszą rodziny i partnerki. Trening w Jastarni obejrzało 300 osób. Chętnych było znacznie więcej. – To pokazuje, jak bardzo zmieniło się oblicze naszej kadry. Jesteśmy dumni z tego, jak reagują kibice. Postaramy się ich nie zawieść – powiedział dziennikarzom Sławomir Peszko. Z 32 powołanych kadrowiczów na Półwyspie Helskim nie pojawili się Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek. Obaj spodziewani są w Arłamowie, gdzie w poniedziałek rozpocznie się już właściwy obóz przygotowawczy. Skład 23-osobowej kadry na mistrzostwa świata poznamy 4 czerwca. 23.05.2018 / fot. Wojciech Stróżyk / Reporter / KFP
Od środowego południa w Gdańsku-Brzeźnie trwa usuwanie ogromnych zwałów ciemnej, śmierdzącej masy wyrzuconej przez morze na plażę dla psów. Paskuda pojawiła się także na sąsiadującym z „pieskami” kąpielisku otwartym. Wczoraj wieczorem panował tu fetor nie do zniesienia. Część spacerowiczów przemierzających po nadmorskiej skarpie trasę w kierunku Nowego Portu rezygnowała z wycieczki na Falochron Zachodni, zawracając do Parku Brzeźnieńskiego. Niektórzy przystawali przy zanieczyszczonej plaży, robili zdjęcia i oddawali się dyskusjom. – Jeszcze dwa dni temu było tu czyściutko, pieski się kąpały. To na pewno sprawa przepompowni i ścieków z Motławy – można było usłyszeć. – Przepompownia raczej nie. Prędzej mazut zrzucony przez statek – komentował starszy pan z pieskiem. Okazało się, ani jedno, anie drugie. – Sprawdziliśmy. To są po prostu wyrzucone przez wodę gnijące glony. Będziemy starali się to dzisiaj sprzątnąć. Na ile nam się to uda, zobaczymy. Ekipa sprzątająca za chwilę powinna dotrzeć na miejsce – informował nas dziś przed południem Łukasz Iwański, szef kąpielisk i obiektów nadmorskich z Gdańskiego Ośrodka Sportu. Sprzątanie trwa, pieski czekają.
Gnijące makroglony na plażach to problem całej Zatoki Gdańskiej. Zdaniem naukowców, przyczyną ich nadmiernego występowania jest eutrofizacja wywołana z jednej strony działalnością człowieka, a z drugiej ociepleniem klimatu. 23.05.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Dariusz Łazarski / KFP
Minister Obrony Narodowej podjął decyzję o zmianach kadrowych w strukturach dowodzenia Marynarki Wojennej RP. Na stanowisko dowódcy Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego wyznaczył dotychczasowego dowódcę 3. Flotylli Okrętów kontradmirała Krzysztofa Jaworskiego. Uroczystość objęcia dowodzenia Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego i zdania obowiązków dowódcy 3. Flotylli Okrętów odbyła się przed okrętem-muzeum ORP Błyskawica. Następnie kontradmirał Krzysztof Jaworski, na pokładzie okrętu szkolnego ORP Wodnik, wyszedł na morze, gdzie podczas parady okrętów pożegnał się z Gdyńską Flotyllą. 22.05.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Od kilku dni przed biurami posłów Prawa i Sprawiedliwości na Targu Drzewnym w Gdańsku spotykają się inicjatorzy solidarnościowego protestu „Godzina dla Rodziców i Opiekunów Osób Niepełnosprawnych”. Poniedziałkowa akcja poparcia dla protestujących od ponad miesiąca w Sejmie zgromadziła kilkudziesięciu uczestników. Na transparentach wypisali hasła: „Żądamy godnego życia dla osób niepełnosprawnych”, „PiS, pycha i szmal”, „Premier Szydło, prezesie Kaczyński, odwagi! Spójrzcie w oczy niepełnosprawne suwerena”, „Popierasz protest niepełnosprawnych – zatrąb!”. Uczestnicy akcji zamierzają spotykać się na Targu Drzewnym codziennie między godziną 18 i 19 aż do skutku, czyli momentu, kiedy postulaty rodziców i opiekunów protestujących w Sejmie zostaną spełnione przez rząd. 21.05.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Na Motławie ruszyła budowa kładki obrotowej, która połączy Długie Pobrzeże z Wyspą Spichrzów. Z nowej przeprawy będziemy mogli skorzystać wiosną przyszłego roku. Najpierw trzeba umocnić nabrzeża i wykonać podstawę, na której staną stalowa konstrukcja i urządzenia napędzające. Ten pierwszy etap prac powinien zakończyć się na początku czerwca. Potem w inwestycji nastąpi kilkumiesięczna przerwa. – Uzgodniliśmy z miastem, że roboty potrwają nie dłużej niż do 15 czerwca, aby nie utrudniać ruchu żeglugi podczas sezonu turystycznego. Roboty będą wznowione jesienią – wyjaśnia Jan Kurbiel, członek zarządu spółki Granaria (partnerstwo konsorcjum firm budowlanych Immobel i Multibud z miastem Gdańsk), która zagospodarowuje północny cypel Wyspy Spichrzów. Nowo budowaną kładką będzie można tu dojść z ul. Świętego Ducha. Przeprawa jest jedną z kilku inwestycji o charakterze publicznym (także remont Długiego Pobrzeża i budowa mariny) powstających za pieniądze prywatnego inwestora w zamian za grunty, które miasto wniosło do zabudowy Wyspy. Administratorem mostku – podobnie jak ma to miejsce w przypadku kładki zwodzonej na Ołowiankę – będzie Gdański Zarząd Dróg i Zieleni.
Kładka ma 57 m długości, 4,5 m szerokości oraz 1,5 metrowy prześwit nad wodą. Jej część nawodna waży 100 ton. Mechanizm obrotowy znajdzie się na składającej się z trzech części sztucznej wyspie na środku Motławy. Przeprawa ma się otwierać w 2 minuty. W przypadku awarii przesunięcie konstrukcji siłą ludzkich mięśni (po przyczepieniu lin do konstrukcji) zajmie ok. 15 minut. Konstrukcja nawodna częściowo będzie wykonana z polerowanej stali nierdzewnej, a elementy wyspy z granitu, bazaltu i szkła. Po zmierzchu kładka będzie podświetlana. 21.05.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11005
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP