logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 9765

GDAŃSK. PIKIETA PRACOWNIKÓW POCZTY POLSKIEJ

Około 100 pracowników Poczty Polskiej protestowało w czwartek rano na ulicach Gdańska przeciwko polityce płacowej i kadrowej firmy. Jedno z ich haseł brzmiało: „Zarząd do roboty za 1500 złotych”. Pikieta przemaszerował spod siedziby dyrekcji na Targu Rakowym pod gmach Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego na ul. Okopowej. Listonosze, kurierzy i kasjerki wyszli dzisiaj na ulice w ponad 20 miastach. Ogólnopolski Protest Pracowników Poczty Polskiej jest inicjatywą oddolną - nie firmuje jej żaden ze związków zawodowych. Związkowcy stracili zaufanie załogi po tym, jak w ubiegłym roku zakończyli spór zbiorowy w zamian za 100 złotych podwyżki. Listonosze z całej Polski skrzyknęli się na Facebooku (stronę polubiło prawie 9 tys. użytkowników). Żądają przywrócenia firmie dobrego imienia i poprawy jakości usług, podwyżki wynagrodzenia zasadniczego o 1000 zł brutto, odtworzenia rezerwy chorobowo-urlopowej, przywrócenia premii czasowej oraz reorganizacji i zmniejszenia rejonów. - Chcemy zarabiać jak ludzie, a nie jak zwierzęta – mówił dziś w Gdańsku Tomasz Leżyński, jeden z organizatorów protestu. Listę postulatów pracownicy przekazali dziś dyrektorowi gdańskiego okręgu PP. Pismo z żądaniami trafiło także do sekretariatu wojewody pomorskiego. 16.03.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

NIE ŻYJE WOJCIECH MŁYNARSKI

Po długiej chorobie zmarł Wojciech Młynarski - poeta, autor tekstów piosenek, satyryk, reżyser. Artysta miał 76 lat.
Młynarski debiutował na początku lat 60. w klubie studenckim Hybrydy. W 1963 zaprezentował się na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu jako autor tekstu piosenki "Ludzie to kupią" wykonywanej przez Janinę Ostalę. Współpracował z kabaretami Dudek, Owca i Dreszczowiec. Z tego okresu pochodzą utwory: "W Polskę idziemy", "Po prostu wyjedź w Bieszczady", "Ludzie to kupią", "W co się bawić". Pracował również w telewizyjnej redakcji rozrywki. Stworzył wówczas cykl Porady Sercowe, w tym utwór "Polska miłość", a także piosenkę "Niedziela na Głównym". W latach 70. zaczął pisać większe formy, zwłaszcza libretta operowe i musicalowe: "Henryk VI na łowach", "Cień", "Awantura w Recco". Jest autorem przekładów piosenek z musicali: "Kabaret", "Jesus Christ Superstar" i "Chicago". Na scenie Teatru Ateneum realizował również programy autorskie poświęcone wybitnym artystom i twórcom, m.in.: Brelowi, Hemarowi, Ordonównie oraz Wysockiemu. Jego "Światowe życie", "Och, ty w życiu", "Żorżyka gitarzystę basowego" czy "Prześliczną wiolonczelistkę" nuciła cała Polska. Bodaj największą popularnością cieszył się superprzebój "Jesteśmy na wczasach". Młynarski uznawany był za twórcę nowej formy artystycznej – tzw. felietonów śpiewanych. Wielokrotnie pojawiał się scenie festiwalowej w Sopocie, jako wykonawca, autor i konferansjer. W 1967 roku jako autor tekstu razem z kompozytorem Adamem Sławińskim zdobył nagrodę Bursztynowego Słowika za piosenkę "Po prostu jestem", którą śpiewała Dana Lerska. Bardzo często przyjeżdżał do kurortu prywatnie - na dwa, trzy tygodnie. W 2013 roku sopocka Zatoka Sztuki była gospodarzem Festiwalu Twórczości Wojciecha Młynarskiego. - Bardzo jestem wzruszony, że mnie taki zaszczyt spotkał – mówił na to artysta w rozmowie z Radiem Gdańsk.15.03.2017 / fot. Kosycarz Foto Press / KFP

NA BUDOWIE FORUM GDAŃSK

Wiosną 2018 r. Forum Gdańsk powita pierwszych klientów. Otwarcie kompleksu handlowo-usługowego powstającego na Targu Rakowym i Siennym nastąpi kilka miesięcy później, niż zakładali inwestorzy, przystępując do budowy w połowie 2015 r. Harmonogramy prac zweryfikowała historia tego miejsca. - Na placu budowy natrafialiśmy na wiele bardzo ciekawych znalezisk, które musiały zostać zbadane i zabezpieczone przez archeologów – mówi menedżer projektu Krzysztof Kolasa, zapewniając, że roboty w Śródmieściu idą pełną parą. Poziom zaawansowania prac w obiektach kubaturowych wynosi dziś ok. 40 procent. Inwestycja wznoszona przez spółkę Multi Poland w partnerstwie z miastem (grunt o wartości ponad 114 mln zł) niesie ze sobą znaczące zmiany w układzie drogowym. Powstały już nowe wiadukty w ciągu al. Armii Krajowej, przed końcem 2016 roku została wykonana konstrukcja nowej jezdni na ul. 3 Maja (ma być udostępniona na wiosnę br.), trwa budowa ulicy Nowe Podwale Grodzkie, która na odcinku między Huciskiem a al. Armii Krajowej pobiegnie w tunelu. Ekipy budowlane widać na remontowanym wiadukcie w ciągu al. Armii Krajowej (nad torami kolejowymi), gdzie powstanie węzeł przesiadkowy integrujący komunikację autobusową, tramwajową i kolejową. - Kontynuujemy również budowę tunelu dla pieszych i rowerzystów pod ul. Okopową [na zdjęciach – przyp. red.], który będzie prowadzić na przystanek SKM Gdańsk Śródmieście – dodaje Krzysztof Kolasa. Wiele wskazuje na to, że przejście podziemne pod Okopową zostanie oddane do użytku pod koniec tego roku. 15.03.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

STATKI WYCIECZKOWE ŻEGLUGI GDAŃSKIEJ ROZPOCZĘŁY SEZON

„Elżbieta” i „Danuta” jako pierwsze po zimowej przerwie przecierają turystyczny szlak na Motławie. Statki pasażerskie Żeglugi Gdańskiej pojawiły się w tym roku na trasie wycieczkowej z centrum Gdańska na Westerplatte wyjątkowo wcześnie. - Próbujemy troszkę rozciągnąć sezon. Zaczęliśmy wcześniej niż w poprzednich latach, już od pierwszych dni marca. W gotowości są dwa małe statki portowe. Kilka rejsów mają już za sobą. Ogłosiliśmy rozkład obowiązujący od 1 marca, ale kiedy brakuje chętnych na wycieczki, to nie pływamy. Tę sprawę zostawiamy w rękach naszych kapitanów. Jeśli zbierze się kilka osób – powiedzmy osiem – to ruszamy. Na razie to jest rozruch eksploatacyjny. Prawdziwy sezon zaczyna się od długiego weekendu – mówi Jerzy Latała, prezes zarządu spółki Żegluga Gdańska. Firma eksploatuje obecnie 12 jednostek pasażerskich, z których wiodącą rolę odgrywają katamarany zabierające na pokład po 500 pasażerów (we flocie ŻG są również statki towarowe). Od soboty 29 kwietnia trasy portowe w Gdańsku i Gdyni obsługiwać będzie sześć statków pasażerskich. Tego samego dnia wracają tramwaje wodne. Najpierw na weekendy. Od 1 lipca do 31 sierpnia kursować będą już codziennie. - Zapraszamy na trasy z Gdańska do Sopotu i z Trójmiasta na Hel. Po długiej przerwie z Gdyni na półwysep znowu będzie pływać nasz wodolot. Robimy rozpoznanie rynku na ten rodzaj usług. Jak co roku oferujemy oczywiście wszelkiego rodzaju rejsy okolicznościowe w formie czarterów. Najważniejsze, żeby wszystkim nam dopisywała pogoda. W zeszłym roku nie było źle, liczymy że teraz będzie jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że bez większych kłopotów przetrwamy okres uruchomienia kładki dla pieszych na Motławie. Na razie współpraca z inwestorami jest dobra. Do długiego weekendu mamy spokój – dodaje szef Żeglugi Gdańskiej. 15.03.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

NATALIA NITEK KONTRA NIEMIECKI PRZEDSIĘBIORCA

Gdańsk Sąd Okręgowy. Rozprawa o naruszenie dóbr osobistych z powództwa byłej pracownicy Natalii Nitek przeciw niemieckiemu przedsiębiorcy Hansowi G. o mowę nienawiści i znieważanie Polaków. 14.03.2017 Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/KFP

WIOSENNIE

Wiosenny dzień w Gdańsku i Sopocie. 14.03.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ŚCIEŻKA DO REMONTU, SZLABAN DO...

Umocnieniem naruszonej przez żywioł skarpy zajmie się Urząd Morski. Za naprawę podmytych barierek oraz wymianę nawierzchni odpowiadać będzie Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska - inwestor. Koszty prac poniosą ubezpieczyciel i wykonawca. Wiosną rozpocznie się remont nadmorskiej ścieżki łączącej park Brzeźnieński z Falochronem Zachodnim. Otwarta przed kilkoma miesiącami trasa spacerowa ucierpiała od zimowych sztormów. Co gorsza, żwirowo-gliniasta nawierzchnia nie przetrwała nawet jesiennych deszczy. Koszt napraw i poprawek szacuje się na ponad 150 tysięcy złotych.
Spacerowicze wciąż chętnie tu zaglądają. Nie odstraszają ich ani krajobraz „po burzy”, ani kapryśna aura. Znaków zakazu nie widać, w zakłopotanie wprawia jedynie opuszczone i przyśrubowane do podpory ramię szlabanu. Przeszkodę ustawioną na trasie od strony parku można obejść, ale nie da się jej zignorować, będąc przykutym do wózka inwalidzkiego. - Odkręcamy śrubę – zdecydowali po dłuższym namyśle opiekunowie osoby niepełnosprawnej, których spotkaliśmy pod szlabanem w niedzielne południe. Czy działali legalnie, próbowaliśmy wyjaśnić następnego dnia w Gdańskim Ośrodku Sportu. Zarządca terenu rekreacyjnego nie krył zaskoczenia. - Ścieżka jest otwarta dla wszystkich. Nie zamknęliśmy jej. Zdarza się, że w szczególnych sytuacjach szlaban idzie w dół, ale nie pozostawiamy wówczas użytkowników bez słowa wyjaśnienia. Dziękujemy za sygnał. Przyjrzymy się tej sprawie – powiedział nam Łukasz Iwański, kierownik kąpielisk i obiektów nadmorskich. Przy okazji zasygnalizowaliśmy, że z nabrzeża zniknął sprzęt ratunkowy. - Kradzieże kół zdarzają się nagminnie. Pewnie jeszcze dzisiaj lub jutro rano uzupełnimy stan, a jak pan pójdzie tam w piątek czy sobotę, to dla odmiany nie będzie kół w innych budkach, albo żadnego nie będzie. I tak w kółko. Trzeba się z tym mierzyć, bo na każdym nabrzeżu koła być muszą, zgodnie z przepisami jedno co 200 metrów – wyjaśnia szef kąpielisk i obiektów nadmorskich. 13.03.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

NOWA DROGA Z SULMINA DO GDAŃSKA JESZCZE W TYM ROKU

Droga powiatowa z Sulmina do Gdańska długo czekała na tę przebudowę. To już jest pewne: modernizacja rusza w maju. Najbardziej newralgiczny gruntowy odcinek trasy prowadzący przez leśny wąwóz od granicy Sulmina w kierunku Otomina zyska asfaltową nawierzchnię. Pojawią się tu również elementy naziemnego odwodnienia i płyty zabezpieczające skarpy przed osuwaniem. Nie znikną betonowe szykany dla łamiących przepisy kierowców ciężarówek. Zakaz wjazdu samochodów ciężarowych na 1-kilometrowy „odcinek specjalny” pozostanie w mocy. Po nowej nawierzchni bitumicznej dojedziemy aż do granic Gdańska. Prace remontowe powinny zakończyć się jesienią tego roku.
Inwestycja firmowana przez powiat gdański uzyskała dofinansowanie z rządowego programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej. Partnerami starostwa w Pruszczu Gdańskim są gmina Kolbudy, miasto i gmina Żukowo, powiat kartuski oraz miasto Gdańsk. - Około 1,5 miliona złotych dostaniemy od wojewody z programu przebudowy dróg lokalnych, Gdańsk obiecał 300 tysięcy, powiat kartuski i Żukowo – po 50 tysięcy, a gmina Kolbudy - około 500 tysięcy złotych. Łączny koszt inwestycji wynosi blisko 3 mln złotych. Mówimy o wartości kosztorysowej robót. Na 1-kilometrowy odcinek prowadzący przez las wydamy ok. miliona złotych. Oczywiście mamy świadomość tego, że faktyczne koszty wybudowania docelowego odcinka leśnego to jest kwota rzędu 10 milionów. Dziś jesteśmy na etapie wykonywania dokumentacji projektowej, którą powiat zrealizuje pewnie za kilka lat. Jednak ze względu na dużą presję mieszkańców tamtych rejonów, którzy jadąc przez Otomin, skracają sobie drogę do Trójmiasta, a także z uwagi na to, że Gdańsk chce uruchomić komunikację autobusową do Sulmina, budujemy drogę za dużo mniejsze pieniądze. To jest przygotowanie pod rozwiązanie, które nastąpi, kiedy będziemy bogatsi. Dzisiaj nie stać nas na poszerzenie 6- czy 8-metrowego pasa drogowego do kilkunastu metrów. Wyszło nam, że musimy wykupić od Lasów Państwowych ok. 8 tys. mkw. gruntu. Kolejna rzecz: musimy wyciąć drzewa, a pamiętajmy, że znajdujemy się w parku krajobrazowym. Trwa postępowanie środowiskowe w tej sprawie. Jesienią oddamy do użytku asfaltową drogę z podbudową, elementami odwodnienia naziemnego i miejscami parkingowymi przy jeziorze – mówi nam Marian Cichon, wicestarosta powiatu gdańskiego. Dwie trzecie kwoty przewidzianej na modernizację pochłonie remont odcinka od Otomina do granic Gdańska. Mocno sfatygowaną nawierzchnię bitumiczną przykryje asfaltowa nakładka. W planie jest również budowa brakującego fragmentu chodnika, który teraz urywa się za Gdańskiem (w trosce o bezpieczeństwo pieszych starostwo poszerzyło kilka lat temu pobocza). - Poprawi się jakość jezdni i chodnika także w samym Otominie. W miejscach, gdzie są progi spowalniające, pojawią się wysepki – dodaje wicestarosta Cichon. 13.03.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

WEDŁUG WAJDY. TWÓRCY WSPOMINAJĄ MISTRZA

Wajda potrafił wyzwolić w nich to, co najlepsze. Wymagał, dając swobodę tworzenia. Ufał im, a oni oddawali mu wszystkie siły. Na tym polegało jego mistrzostwo, za to są mu wdzięczni ci, którzy spotkali go na swojej drodze. O swoich osobistych doświadczeniach z reżyserem, o tym, co Wajda zostawił nie tylko na ekranie czy scenie, ale przede wszystkim o tym, co zostawił w życiu ludzi, opowiadali w Gdańsku na festiwalu poświęconym jego pamięci. W niedzielę gośćmi publiczności przybyłej do Europejskiego Centrum Solidarności byli scenografowie Ewa Braun, Wiesława Starska i Allan Starski oraz kompozytor Andrzej Korzyński, który filmową współpracę z Andrzejem Wajdą rozpoczął w 1968 r., tworząc muzykę do obrazu „Wszystko na sprzedaż” . W następnym roku zrobili razem „Polowanie na muchy”, w kolejnym - „Brzezinę”, a potem m.in. „Człowieka z marmuru” (1976 r.) i „Człowieka z żelaza” (1981 r.). - Skoro zatrudnił mnie przy swoich najważniejszych filmach, to chyba musiałem być dla niego ważnym kompozytorem, za co jestem mu oczywiście bardzo wdzięczny. Andrzej zostawiał mi wolną rękę. Od czasu do czasu chciał, żebym mu zagrał coś na fortepianie. Nie siedział mi na plecach - nie miał czasu na to. Miał zaufanie do mnie. Dostawałem wytyczne i swobodę tworzenia. Przy pracy nad „Brzeziną” powiedział mi: obejrzyj sobie młodopolskie malarstwo, posłuchaj muzyki Szymanowskiego i zrób mi coś takiego. I tak to z nim było – wspominał zmarłego jesienią ubiegłego roku reżysera Andrzej Korzyński.
- "Według Wajdy" rok temu miało być jednostkowym spotkaniem z mistrzem, teraz zmienia się w cykliczne wydarzenie. Chcemy, by było ono co roku okazją do spędzenia czasu z Andrzejem Wajdą, jego filmami, teatrem. Nie chcemy żegnać się z mistrzem. Pomyśleliśmy, że tamta wizyta powinna być raczej nowym początkiem jego obecności w Europejskim Centrum Solidarności. Dlatego „Według Wajdy” na stałe wchodzi do naszego kalendarza – zapewnia Michał Chaciński, kurator trzydniowego festiwalu. 12.03.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

OPERA TU! TU! W ŚWIECIE INSTRUMENTÓW

„Opera Tu! Tu!” to propozycja dla rodzin z dziećmi w wieku od 4 do 10 lat. Całość została zaaranżowana z myślą o tym, by najmłodsi melomani mogli poznać świat instrumentów, głosów oraz najsłynniejszych oper i przedstawień muzycznych. Razem z głównymi bohaterami - rodzeństwem Giovannim (Bartosz Żołubak) i Giuliettą (Marzena Ostryńska) - dzieciaki odkrywają operę od podstaw, uczestnicząc w rozwiązywaniu zadań proponowanych przez artystów. Czym jest partia, a czym jest libretto? Czy w operze zawsze się tylko śpiewa? Odpowiedzi czekają w niedzielne przedpołudnia na scenie Opery Bałtyckiej. Najnowszy odcinek nosi tytuł „Choć cztery struny mają, nie wszyscy na nich grają”. W niedzielę z artystami bawiła się pełna sala. Powtórka - za tydzień o godz. 11. Opiekę reżyserską nad spektaklem sprawuje Tomasz Valldal-Czarnecki. - Będziemy szukać, gdzie instrumenty strunowe mają duszę, czy możliwa jest muzyczna gonitwa między artystami i ile godzin dziennie tancerka baletu ćwiczy przy drążku, by podczas tańca latać lekko jak piórko i bez problemu tańczyć na palcach – zachęcają artyści. 12.03.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 9765
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP