logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 9850

NAGRODY ARTYSTYCZNE - GALIONY GDYŃSKIE

Jarosław Bujny, Piotr Łyszkiewicz, Miłosz Sakowski, Leonard Wieliczko i Centrum Handlowe Batory – to laureaci Nagrody Artystycznej Prezydenta Gdyni Galion Gdyński za rok 2016. W Teatrze Muzycznym w Gdyni odbyła się uroczystości, podczas której prezydent Wojciech Szczurek nagrodzonym wręczył statuetki. Nagroda Artystyczna „Galion Gdyński” to wyróżnienie dla wybitnych artystów i animatorów kultury związanych z gdyńskim środowiskiem, przyznawane od 1995 roku. Statuetki Galion Gdyński projektu artysty Macieja Habrata wykonała firma: GLASS STUDIO HABRAT z Krosna. Od 11 lat Galion wręczany jest również firmie, która w roku poprzednim sprawowała mecenat nad przedsięwzięciami kulturalnymi w Gdyni. W tym roku wyróżnienie odebrał Adam Kalata, prezes zarządu Centrum Handlowego Batory. W kategorii „Kreacja Artystyczna" zwyciężył Jarosław Bujny. Projektant, grafik prowadzący autorskie studio projektowe w Gdyni. Jako twórca, autor plakatów i opracowań graficznych w 2016 roku wyróżnił się na wielu płaszczyznach kreacji artystycznej: nagrody i wyróżnienia w konkursach międzynarodowych, uczestnictwo w wystawach międzynarodowych, prelekcje i prowadzenie międzynarodowych artystycznych warsztatów projektowych. Niestety artysta nie mógł być obecny na gali. W jego imieniu wyróżnienie odebrali żona i syn. „Animacja Kultury" - to wyróżnienie otrzymał Piotr Łyszkiewicz. Pomysłodawca oraz dyrektor artystyczny festiwalu Ladies’ Jazz Festival Gdynia, który od 10 lat organizuje jeden z najważniejszych festiwali jazzowych w całej Polsce. - Animacja to ożywianie, a Gdynia jak wiadomo jest miastem kultury. Ta nagroda w takim miejscu jak Gdynia, jest dla mnie podwójnym zaszczytem – mówił podczas uroczystości Piotr Łyszkiewicz. W kategorii „Debiut Artystyczny” kapituła przyznała nagrodę Miłoszowi Sakowskiemu, absolwentowi Gdyńskiej Szkoły Filmowej, młodemu reżyserowi oraz scenarzyście. W minionym roku jego etiuda „Dzień Babci” została doceniona na prestiżowym Foyle Film Festival, w Nicei podczas Festiwalu Krótkiego Metrażu otrzymała Nagrodę Publiczności, a w Los Angeles na Festiwalu Filmów Polskich – nagrodę „Bridging The Bordes Award”. - Bardzo dziękuję za tę nagrodę, zwłaszcza że urodziłem się w Gdyni i zawsze tutaj chętnie wracam. Tutaj chodziłem do szkoły. To Gdyńska Szkoła Filmowa dała mi narzędzia, aby zrealizować „Dzień Babci” i kontynuować moją filmową pasję - mówił Miłosz Sakowski. Dr inż. Leonard Wieliczko otrzymał Galiona w kategorii Całokształt Twórczości. Laureat jest kierownikiem biura okrętowego Narodowego Muzeum Morskiego i sprawuje opiekę nad statkiem-muzeum Dar Pomorza. To głównie za sprawą jego inicjatywy w ciągu ostatnich lat przeprowadzono wiele prac remontowych zabytkowego żaglowca. 24.04.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

POZIOME MURALE NA ZASPIE

Na park sztuki zagłosowali mieszkańcy. Z pomysłem ożywienia zaniedbanego terenu między ulicami Hynka i Braci Lewoniewskich wyszły w ubiegłym roku Stowarzyszenie Inicjatywa Miasto oraz Galeria Wnętrz City Meble. Pierwsza część planu „Razem odnawiamy Zaspę” ziściła się w piątek i sobotę. Na wyrównanym i obsianym trawą skwerku pojawiły się ławy z drewnianych belek, a na betonowych płytach chodnika i drogi dojazdowej do pawilonów handlowo-usługowych – pierwsze na Zaspie murale poziome – dzieło młodych artystów związanych z Gdańską Szkołą Muralu. Z góry od razu widać, że to jest SZTUKA. Z perspektywy przechodnia litery składające się na wielkoformatowy napis nie są już tak oczywiste. Gra kolorów i form sprawia, że każda z nich żyje własnym życiem. – Chodzi o to, żeby odbiorca musiał się nieco natrudzić nim odkryje znaczenie hasła - wyjaśnia Piotr Czyż, prezes Stowarzyszenia Inicjatywa Miasto. Ze SZTUKĄ korespondują dwie prace chodnikowe, których motywem przewodnim są papierowe samolociki. Całość nawiązuje do historii osiedla wzniesionego na terenie dawnego lotniska. - Różnica jest jak między niebem a ziemią. Jeszcze kilka tygodni temu to był całkowicie zaniedbany teren, jakby niczyj. Z okien kwiaciarni obserwuję, jak zmieniło się nastawienie ludzi, którzy przedtem wychodzili z autobusu i ławą ruszali w stronę kolejki, nie zwracając uwagi na to, którędy idą. Chodnik mógł sobie być, a oni i tak ruszali z przystanku przed siebie. A teraz wysiada kilkanaście osób i każda z nich idzie chodnikiem. To nie jest tylko sprawa świeżo posianego trawnika, który wymusza na przechodniach zmianę przyzwyczajeń. Widzę, że przyciąga ich to, co jest tam namalowane. Zwolnili, zaczęli dostrzegać mijane miejsca - dzieli się spostrzeżeniami Katarzyna Kowalska, właścicielka kwiaciarni Aiko przy ul. Hynka 59. Ciąg dalszy parku sztuki ma nastąpić jeszcze w tym roku. 24.04.2017 / fot. Wojtek Jakubowski / Fotokombinat / KFP

7. SIESTA FESTIVAL. ELIANE ELIAS I BALLOU CANTA

Na zakończenie 7. Siesta Festival publiczności zgromadzonej w Filharmonni Bałtyckiej zaprezentowała się brazylijska pianistka Jazzowa Eliane Elias, zdobywczyni nagrody Grammy 2016 za najlepszy album w kategorii jazz latynoamerykański. Miłośnicy tropikalnych rytmów z Brazzaville, Paryża i Martyniki finiszowali w klubie Parlament. Gwiazdą Nocy Afrykańskiej był pochodzący z Republiki Konga Ballou Canta. Artysta wychował się w Brazzaville, w kosmopolitycznej dzielnicy Poto Poto: wielonarodowym tyglu imigrantów z Iranu, Kuby, Francji, Belgii, Włoch i wielu państw afrykańskich. Swoją sztuką wykracza daleko poza utarte ścieżki. U progu lat 80. Ballou przeniósł się do Paryża, by tam - w towarzystwie podobnych sobie wygnańców, jak Manu Dibango, Ray Lema czy początkujący gitarzysta Lokua Kanza - rozwinąć skrzydła. W stolicy Francji stał się częstym gościem klubów z muzyką karaibską i afrokubańską. Tutaj rozpoczął współpracę z artystami z Martyniki. Z karaibskiej wyspy pochodzi Herve Celcal, współtwórca ostatniego albumu Ballou Canty - „Boboto”. Ze szczęśliwą, taneczną i ujmująco melodyjną muzyką z tego właśnie albumu artysta pojawił się po raz pierwszy w Polsce - na Siesta Festival. 23.04.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

OD DZIŚ GŁÓWNE MIASTO BEZ MELEKSÓW I CIĘŻARÓWEK

Władze Gdańska ograniczają ruch kołowy na obszarze Głównego Miasta. Od poniedziałkowego poranka obowiązuje tutaj zakaz wjazdu samochodów ciężarowych i meleksów. Przy drogach wjazdowych do historycznego centrum Gdańska stanęły znaki B-5. Symbol ciężarówki na białym polu ograniczonym czerwoną obwódką oznacza „nie” dla samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t, ciągników samochodowych, pojazdów specjalnych i używanych do celów specjalnych o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t, ciągników rolniczych oraz pojazdów wolnobieżnych (m.in. meleksów). Samochody dostawcze (do 3,5 t) oraz busy nadal mogą tutaj wjeżdżać. Kierowcy łamiący zakaz będą karani mandatami. - Zgodnie z nową organizacją ruchu na teren Głównego Miasta wjeżdżać będą mogły jedynie pojazdy ciężarowe o masie poniżej 12 ton w godzinach 21-10 oraz - na niektóre ulice - pojazdy budów posiadających identyfikatory Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni – wyjaśnia Maciej Radowicz, zastępca dyrektora GZDiZ. Ograniczenia są kolejnym elementem realizowanej przez miasto od kilku miesięcy strategii przywracania ścisłego centrum pieszym. W ciągu najbliższych kilkunastu lat Główne Miasto - jako najatrakcyjniejszy turystycznie obszar Gdańska - ma się zamienić w jeden wielki deptak i centrum kulturalno-rozrywkowe. Nie da się tego zrobić bez akceptacji mieszkańców, a na to trzeba czasu. - Konsekwentnie dążymy do maksymalnego ograniczania ruchu kołowego na Głównym Mieście na rzecz budowania bezpiecznej przestrzeni dla pieszych, poprawy jakości życia mieszkańców oraz ochrony historycznej tkanki urbanistycznej – uzasadnia już wprowadzone zmiany Karina Rembiewska, menadżerka Śródmieścia, dodając, że były one konsultowane z radą dzielnicy. Magistrat nie pytał o zdanie właścicieli dwóch firm, które wożą turystów po Gdańsku meleksami. Zakaz ruchu na obszarze Głównego Miasta oznacza dla nich poważny spadek dochodów - w szczycie sezonu letniego jeździło tutaj blisko 130 meleksów. Ale też kiedy był czas na to, żeby usiąść do rozmów z miastem, firmy meleksowe skupiały się na prowadzeniu ostrej rywalizacji o klientów. Teraz za to płacą. 24.04.2017 / fot. KFP

MAREN MAERSK CUMUJE W DCT

Kontenerowiec Maren Maersk cumuje przy drugim nabrzeżu terminala kontenerowego w Gdańsku. Statek zbudowany w 2014 roku aktualnie pływa pod duńską banderą ma 327 metrów długości i 42 metry szerokości. Na pokład może zabrać ponad 10 tysięcy kontenerów. 23.04.2017 fot. Wojtek Jakubowski / Fotokombinat / KFP

SOPOT. ODSŁONIĘCIE TABLICY POŚWIĘCONEJ WŁADYSŁAWOWI BARTOSZEWSKIEMU

Sopot upamiętnił postać Władysława Bartoszewskiego, honorowego obywatela miasta. W przededniu drugiej rocznicy śmierci profesora, na budynku ZAiKS przy ul. Powstańców Warszawy 29 odsłonięta została tablica poświęcona jego pamięci. W uroczystości uczestniczyli m.in. przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, były prezydent RP Bronisław Komorowski, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, mecenas Jacek Taylor, liderzy KOD - Radomir Szumełda i Mateusz Kijowski, prezydent miasta Jacek Karnowski, sopoccy radni (nie było przedstawicieli PiS) oraz mieszkańcy. Z inicjatywą wyszedł Społeczny Komitet Budowy Pomnika Władysława Bartoszewskiego przy KOD. Pomysł poparł prezydent Karnowski, który zwrócił się z prośbą do władz ZAIKS o zgodę na umieszczenie tablicy na elewacji domu pracy twórczej. Profesor Bartoszewski przez lata odwiedzał to miejsce, spędzając tutaj wiosenne wakacje. - Nie tylko tu odpoczywał, ale także pracował, bo przecież przez cały czas miał mnóstwo obowiązków. Pamiętamy go w ciągłym biegu. Chcemy budować w Sopocie pozytywną narrację poświęconą Władysławowi Bartoszewskiemu. Profesor był jednym z ostatnich niekwestionowanych autorytetów w Polsce i za granicą. Szczególny podziw i szacunek budzi jego bohaterska działalność w czasie wojny i zaraz po niej, co przypłacił pobytem w obozie w Oświęcimiu, a potem w komunistycznym więzieniu – mówił Jacek Karnowski. - To był człowiek, który wyznawał ideę patriotyzmu, która szanuje poglądy innych. Ze wszystkimi swoimi śmiesznościami i wielkościami, był człowiekiem, który czuł wielką miłość do całej ojczyzny - podkreślał Bronisław Komorowski. Były prezydent RP wspólnie z wicemarszałkiem Borusewiczem odsłonił tablicę. Mecenas Jacek Taylor cytował słowa Jana Nowaka Jeziorańskiego, który swego czasu o Władysławie Bartoszewskim napisał: "Trudno znaleźć człowieka o bogatszym i piękniejszym życiorysie. W dorosłe życie wkraczał jako maturzysta w czasie oblężenia Warszawy, od tych dni służy ojczyźnie". Projekt tablicy na zlecenie władz Sopotu wykonał trójmiejski rzeźbiarz Adam Arabski. Pieniądze na realizację pochodziły ze zbiórki społecznej. 23.04.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ANNA MARIA ANDERS W MUZEUM II WOJNY ŚWIATOWEJ

Senator Anna Maria Anders odwiedziła w sobotę Muzeum II Wojny Światowej. Wizyta minister i pełnomocnik premiera do spraw dialogu międzynarodowego zbiegła się z 75. rocznicą odznaczenia Władysława Andersa Złotym Krzyżem Virtuti Militari.
Córka generała jest pierwszym przedstawicielem rządu premier Szydło, który zwiedził wystawę stałą MIIWŚ. Na ogarnięcie całości nie wystarczyło dzisiaj czasu, ale już po pierwszej spędzonej tutaj godzinie senator nie szczędziła pochlebnych słów twórcom wystawy. - Muzeum jest fascynujące, świetnie zrobione – dzieliła się wrażeniami z przedstawicielami mediów, zastrzegając, że z pewnością tutaj wróci, żeby przyjrzeć się wszystkiemu z największą uwagą. W sobotę na dłużej zatrzymała się przy gablocie poświęconej jej ojcu. Znajdują się w niej dwie pamiątki podarowane przez żonę generała - Irenę Anders: przybornik Andersa wykonany w Jerozolimie w 1943 roku (z inicjałami W. A. oraz odznakami 2. Korpusu Polskiego i 8. Armii Brytyjskiej na pokrywie) oraz powstała między 1943 a 1945 rokiem plakietka - karykatura nawiązujący do wyprowadzenia przez generała tysięcy więźniów i zesłańców ze Związku Radzieckiego. Anna Maria Anders zapowiedziała, że dołoży starań, żeby eksponatów w tym bliskim jej miejscu było więcej. - Mam nadzieję, że będziemy mogli uzupełnić zbiory. Te pamiątki, które tu są, przekazała moja mama. Po jej śmierci ja także przekazałam dosyć dużo pamiątek i one się trochę rozeszły. Musimy zobaczyć, gdzie to w ogóle jest. Brakuje ich tutaj - mówiła córka generała Andersa.
Z Muzeum II Wojny Światowej senator udała się do gdańskiej Bazyliki Mariackiej na mszę świętą w 75. rocznicę odznaczenia gen. Andersa Złotym Krzyżem Virtuti Militari. W nabożeństwie uczestniczyli m.in. kombatanci i Kawalerowie Orderu Wojennego Virtuti Militari z województwa pomorskiego. 23.04.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

OLIWSKIE ŚWIĘTO KSIĄŻKI 2017

Można było się na nie rzucać, można było łapać je w praniu, przez ramię, z różą lub bez, a nawet w ciemno. Ta ostatnia forma zaproponowana na Oliwskie Święto Książki przez Fundację Mam Marzenie miała szczególny wymiar. Tu lektura wybierała czytelnika. Każda z książek niespodzianek zapakowana w szary papier i opisana jedynie gatunkiem literackim kosztowała 5 złotych. Gra warta była spełnienia kolejnego pięknego marzenia. Nieco inny odcień emocji towarzyszył akcji bookcrossingowej. Punkty wolnej wymiany były dwa – przy głównym wejściu do Parku Oliwskiego i w sąsiedztwie przebudowywanej siedziby Fundacji Wspólnota Gdańska – organizatora oliwskiego święta. - Przynieś coś, coś wybierz, weź do domu. Koniecznie przeczytaj. I najlepiej podaj dalej, niech inni czytają – zachęcał przechodniów Andrzej Stelmasiewicz, prezes Fundacji Wspólnota Gdańska. Ulica Opata Jacka Rybińskiego należała w sobotę do „Wydawnictw Tutejszych”, które kusiły zarówno nowościami, jak i trudno dostępnymi na rynku archiwaliami. Plenerowe stoiska rozstawiły w Oliwie m.in. Ene Due Rabe, słowo/obraz terytoria, Oficyna Gdańska, Wydawnictwo Oskar, Wiatr od Morza, Eko Kapio, Zakamarki, Stefan Chwin i Kosycarz Foto Press. Pomysłodawcy święta nawiązującego do katalońskiego festiwalu La diada de Sant Jordi (stąd róże i barwy Katalonii) rozwiesili też wzdłuż ulicy literacki pranie. Na linkach rozciągniętych między lipami zawisły karty z fragmentami utworów kilkudziesięciu twórców. Wystarczyło unieść głowę, żeby po nitce trafić do odpowiedniego stoiska z całą książką. Autorzy czekali na nas w Parku Oliwskim. Podobnie jak w ubiegłych latach - klęcząc, leżąc i kucając - przelewali to co w sercu i głowie (także w już napisanym tomie) na długą wstęgę papieru rozwiniętą na parkowej alei. Prace spisane podczas akcji „Bez cenzury” ukażą się w druku pod koniec roku. 22.04.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

60. URODZINY DONALDA TUSKA NA BOISKU W SOPOCIE

Donald Tusk obchodzi w sobotę 60. urodziny. Na okrągły jubileusz dostał piłkę i zieloną koszulkę z „numerem” 27:1 nawiązującym do niedawnego meczu, w którym musiał wystąpić na największej europejskiej arenie przeciwko Polsce. Dziś grał w Sopocie z przyjaciółmi i znajomymi. Największą radość przewodniczącemu Rady Europejskiej sprawił powrót po długiej przerwie do najukochańszej drużyny „Świetlików”, z którą jest na dobre i na złe od ponad trzydziestu lat. - Urodziny jak urodziny. Chyba za okrągłe, ale ważne, że dożyłem, bo to nie było przecież wcale takie pewne – mówił przed meczem jubilat. Pytany przez dziennikarzy o kondycję, dodał: „ To dopiero zobaczymy, bo miałem pewną przerwę, ale urodziny bez haratania w gałę to by nie były urodziny”. Nie było tak źle. Gra toczyła się przez blisko dwie godziny. Były premier strzelił gola, a jego drużyna wygrała 8:4. Połowę bramek dla zwycięzców zdobył Zbigniew Lula. Na boisku Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sopocie obowiązkowo stawili się byli pracownicy gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych „Świetlik” (Tusk pracował w niej w latach 80.) na czele z radnym Andrzejem Kowalczysem, a także ludzie Lechii - z Józefem Gładyszem i Krzysztofem Słabikiem w roli sędziów. W jubileuszowym spotkaniu wystąpili m.in. były szef kancelarii premiera Tomasz Arabski, szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann, były minister w rządzie Tuska – Sławomir Nowak, prezydent Sopotu Jacek Karnowski, wicemarszałek pomorski Ryszard Świlski oraz gdański poseł PO Jerzy Borowczak. – Po piłce z przyjaciółmi spędzę dzień z żoną, dziećmi i wnukami. Potem obiad i spać – ujawnił plany na resztę dnia jubilat. A następny mecz z ukochaną drużyną – latem. - Zagramy w Brukseli – zapowiada Andrzej Kowalczys, organizator sylwestrowych potyczek „Świetlików” i przyjaciół. 22.04.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

7. SIESTA FESTIVAL. MOR KARBASI

Sobota na Sieście była międzynarodowym świętem muzyki sefardyjskiej. Do Gdańska, na Ołowiankę, powróciła Mor Karbasi, by tak jak przed siedmioma laty inspirować publiczność muzyczno-historyczną podróżą wzdłuż brzegów Morza Śródziemnego. 31-letnia artystka nosi w sobie wiele światów. Jej ojciec jest pochodzenia perskiego, przodkowie matki wywodzili się z Maroka. Mor urodziła się już w Jerozolimie, gdzie rodzina osiadła przed pokoleniami. Jej dziadek był tam szanowanym rabinem, specjalistą od kabały, a babka została wybrana przez społeczność na swoistą płaczkę, która żegna umarłych tradycyjnymi pieśniami. Muzyka Mor jest wędrówką wzdłuż brzegów Morza Śródziemnego. Podróżą śladami Żydów sefardyjskich, w XV wieku wypędzonych z Iberii, którzy przez Maroko i Bałkany wracali na ziemie swoich praojców. Artystka najczęściej śpiewa w ich języku - ladino. Starohiszpańskim, z silnymi wpływami hebrajskiego. Jej muzyka nie jest  jednak muzycznym skansenem z odwiecznymi pieśniami pielgrzymów. Mor, zafascynowana kulturą śródziemnomorską, czerpie we własnych kompozycjach szerokim gestem z flamenco, z fado, z tradycji arabskiej. To szerokie spojrzenie na barwny tygiel kultur, jakim jest dziś, po wiekach historycznego zamętu, Półwysep Iberyjski. Na nowej płycie Mor, „Ojos de Novia” spotykamy „siestowych” znajomych, jak choćby Richarda Bona czy gościa ubiegłorocznego festiwalu, Tomatito. Brzmią darabuki i lutnie oud. Ale przede wszystkim jasny głos Mor Karbasi, wysoki, napowietrzny, o ogromnym ładunku emocji bliskiej mistyce. 22.04.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 9850
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP