logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 9104

ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY W GDAŃSKU

Trzy tysiące pielgrzymów z różnych stron świata przybyło w sobotę do Gdańska na uroczystości archidiecezjalne z okazji rozpoczynających się 26 lipca w Krakowie Światowych Dni Młodzieży. Przed południem pątnicy wspólnie z księżmi modlili się w intencji świata i ojczyzn przed ołtarzem polowym na placu Solidarności. Uczestników Litanii Narodów powitali metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź i wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk. - Spotykamy się w szczególnym miejscu, pod pomnikiem mającym formę krzyża i będącym symbolem walki oraz wiary – podkreślał arcybiskup Głódź, gospodarz sobotnich uroczystości. Wiceprezydent Kowalczuk,witając gości, podkreślił, że Gdańsk jest miastem wolności i solidarności. - W wolności realizuje się człowiek. To również podstawowa zasada duchowego rozwoju. Z kolei solidarność pozwala widzieć również potrzeby każdego człowieka – mówił wiceprezydent Gdańska. - Przed wami świat stoi otworem. To wy będziecie go kształtować. Róbcie to mądrze. Wierzę, że tak będzie – dodał Piotr Kowalczuk. Z placu Solidarności Młodzi ruszyli w rozśpiewanym Korowodzie Świętych głównymi ulicami miasta do Bazyliki Mariackiej, by uczestniczyć w mszy, której przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź. Modlitwy zabrzmiały w czterech językach: angielskim, niemieckim, francuskim i włoskim. Po południu uroczystości przeniosą się na Placu Zebrań Ludowych, gdzie zaplanowano Festiwal Młodych - trzygodzinną imprezę z występami katolickich zespołów muzycznych. Niedzielę pielgrzymi spędzą w parafiach i z rodzinami, które ich przez kilka ostatnich dni gościły, a w poniedziałek wyruszą specjalnymi pociągami do Krakowa na spotkanie z papieżem Franciszkiem. 23.07.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

PREZYDENT ADAMOWICZ U POWODZIAN WE WRZESZCZU

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz odwiedził w piętek mieszkańców i handlowców z Górnego Wrzeszcza, których dotknęła niedawna powódź. Usuwanie skutków ulewy w rejonie skrzyżowania al. Grunwaldzkiej z Aleją Żołnierzy Wyklętych potrwa jeszcze kilka tygodni. Z kontenerami na śmieci nie ma problemów. Na liście życzeń właścicieli i najemców lokali, które najbardziej ucierpiały od powodzi, pierwsze miejsce zajmują osuszacze. - Mieszkańcy muszą czuć, że nie są sami – mówi Paweł Adamowicz. Prezydent zadeklarował daleko idącą pomoc służb miejskich w sprzątaniu, osuszaniu, dezynfekcji i opiece prawnej. Najbardziej poszkodowani użytkownicy lokali komunalnych mogą liczyć na ulgi finansowe. Miasto kupiło dziewięć osuszaczy. Wszystkie trafią do powodzian, w pierwszej kolejności do tych, którzy zgłosili taką potrzebę podczas wtorkowej wizyty wiceprezydenta Piotra Grzelaka. Wszyscy zainteresowani wypożyczeniem urządzeń powinni kontaktować się z dyżurnym inżynierem miasta lub Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego. Tym, którzy doznali najdotkliwszych strat, miasto chce pomóc w szerszym zakresie. Remontem mieszkania państwa Doroty i Wiesława Borysewiczów w budynku na ul. Grunwaldzkiej 148 ma się zająć ekipa Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych. Przez kilkanaście godzin w lokalu stała wysoka na ponad metr woda. - O mój Boże – prezydent Gdańska nie krył emocji, wchodząc dziś do mieszkania Borysewiczów. Widok ścian świecących gołymi cegłami porażał. Obecny podczas dzisiejszej wizji lokalnej dyrektor Jacek Łapiński zapewnił, że wszystkie zalane mieszkania z zasobu komunalnego zostaną wyremontowane przez GZNK. 22.07.2016 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ORANGE KINO LETNIE. GOTOWANIE Z GWIAZDAMI

Przebojem był chłodnik z pomidorów, truskawek, ziół i delikatnego Prosecco. Tatar z łososia też miał wzięcie sopockiej publiczności. W roli głównej wystąpił znany kucharz i dziennikarz kulinarny Tomasz Jakubiak. Do scenariusza i dialogów rękę przyłożył Paweł Adamski, pomysłodawca festiwalu Orange Kino Letnie (prezes Outdoor Cinema), a jako współproducent wystąpiła marka WFM Kuchnie. Do degustacji potraw z kuchni „Gotowanie z gwiazdami” w kawiarni festiwalowej Koło Molo zasiadło liczne grono turystów i mieszkańców kurortu. Miejsca honorowe zajęli słynny kapitan jachtowy Roman Paszke, jego żona Magda i synek Eryk. Za tydzień (28 lipca, godz. 18) w filmowo-kulinarnym cyklu „Gotowanie z gwiazdami” gościć będzie aktorka Katarzyna Glinka. 21.07.2016 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP

GDAŃSK. INSTALACJA WODNA POSZUKIWACZ BURSZTYNU

Zainteresowanie tą nową atrakcją Gdańska nie słabnie. Od dziesięciu dni na placu między Katownią a Bramą Wyżynną amatorzy skarbów mają frajdę z instalacji wodnej „Poszukiwacz bursztynu”. Każdy chętny na złoto Bałtyku może zanurzyć ręce w niecce wypełnionej piaskiem, kamykami i wodą, do których pomysłodawcy nietypowej fontanny codziennie dodają bryłki cennego surowca. Bursztynu jest cały worek. Szczęścia można próbować do końca września. Następny sezon połowowy ma ruszyć w maju przyszłego roku. Instalacja jest mobilna. Poza sezonem będzie jeździć do innych miast. - Stawiając „Poszukiwacza” chcieliśmy pokazać mieszkańcom i turystom, jak wydobywa się bursztyn i że nie jest to wcale łatwa praca. Wymaga sporo cierpliwości - mówi Robert Pytlos, pełnomocnik Prezydenta Gdańska ds. Bursztynu. Pomysł na instalację narodził się wśród członków Światowej Rady Bursztynu, a realizacji podjął się Związek Miast i Gmin Morskich przy wsparciu Gdańskiej Infrastruktury Wodno-Kanalizacyjnej i Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Autorem koncepcji przestrzennej i projektu jest Studio Projektowe „Profil” Pracownia Autorska Władysława i Haliny Sucharskich. Współpracowała z nimi Emilia Kohut, młoda projektantka biżuterii z bursztynem bałtyckim. Na obrzeżu fontanny można zauważyć płytki z nazwami bursztynu w 16 językach: po polsku, rosyjsku, litewsku, ukraińsku, niemiecku, chińsku, arabsku, angielsku, łotewsku, czesku, duńsku, szwedzku, węgiersku, fińsku, włosku i francusku. Kupcy z tych krajów stanowią większość wśród blisko 8 tys. właścicieli sklepów i galerii odwiedzających co roku największe na świecie targi bursztynu Amberif odbywające się w Gdańsku. 21.07.2016 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

LIONEL RICHIE W ERGO ARENIE

Wypełniona po brzegi Ergo Arena żyła tego wieczoru takimi hitami jak „Hello”, „Say You, Say Me”, „Easy”, „Dancing on The Ceiling” i „All Night Long”. Lionel Richie odwiedzał Polskę już trzykrotnie, ale dopiero dzisiejszy występ amerykańskiej gwiazdy muzyki pop i soul był pierwszym dla wielkiej publiczności. W hali położonej na pograniczu Gdańska i Sopotu przy największych przebojach legendarnego artysty bawiło się ponad 7000 fanów. 21.07.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

TRWAJĄ PRZYGOTOWANIA DO JARMARKU ŚW. DOMINIKA

W centrum Gdańska trwają przygotowania do 756. Jarmarku św. Dominika. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez handlowych w Europie to ponad tysiąc stoisk i pawilonów (pierwsze już stoją), sześć stref tematycznych oraz setki wystawców z całej Polski, ale też z Indii, Hiszpanii, Niemiec, Węgier, Włoch i wielu innych państw. Więcej miejsca ma być w tym roku dla ekologii i zdrowia. Jarmark startuje za 9 dni. Trzytygodniowe święto zajmie 41 tysięcy metrów kwadratowych na 21 ulicach Głównego Miasta. Część ulic w centrum Gdańska już została zamknięta, na niektórych zmienią się zasady ruchu. Od dziś do końca sierpnia zakaz ruchu obowiązuje m.in. na Targu Węglowym, ul. Kołodziejskiej, Grobli I, II, III i IV, Św. Ducha, Rybackim Pobrzeżu, Długim Pobrzeżu, Garbarach, Tkackiej, Pańskiej, Węglarskiej, Straganiarskiej, U Furty, Targu Rybnym i Świętojańskiej. W piątek 29 lipca zmieni się organizacja ruchu na ulicy Podwale Staromiejskie. Tego dnia wprowadzony zostanie ruch jednokierunkowy od skrzyżowania z ul. Lawendową w kierunku Targu Rybnego. 21.07.2016 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

SCENA MALARNIA. STRATEGIA i WHY DON'T YOU LIKE SADNESS?

W Teatrze Wybrzeże trwają ostatnie próby do dwóch przedstawień Teatru Dada von Bzdülöw: „Strategii (Mimowolnej Reaktywacji)” w reżyserii Leszka Bzdyla oraz tanecznego „Why don't you like sadness?” w choreografii Katarzyny Chmielewskiej. Oba spektakle złożą się na jeden wieczór. Premiera w piątek 22 lipca o godz. 20 na Scenie Malarnia.
Przedstawienie Chmielewskiej jest subtelną podróżą przez labirynt stanów emocjonalnych, którą można porównać do przechodzenia z pokoju do pokoju. Każdy z tych pokoi nasycony jest innym odcieniem i bywa, że wchodząc do jakiegoś z nich odkrywamy nie po raz pierwszy, że jest nam cholernie smutno. Otulamy się tym smutkiem jak kołderką i nie śpieszymy się by spod niej wyjść. Melancholia wywołuje spowolnienie, dzięki któremu możemy z uwagą przyjrzeć się wszystkiemu, a przeżywając ten stan jednocześnie staramy się złapać do niego dystans, by móc z nową energią otworzyć kolejne drzwi.
„Strategia” Leszka Bzdyl też stara się dotrzeć do źródeł nowej energii. Twórca Teatr Dada von Bzdülöw powraca z tym spektaklem po ponad 10 latach przerwy. - 11 stycznia 2003 roku po raz pierwszy opowiedziałam tę historię. Powiedzmy, że „Strategia” była wówczas spektaklem apolitycznym. Powiedzmy, że była wyznaniem oportunisty. Powiedzmy, że wystawianie „Strategii” do połowy 2005 roku niosło z sobą urok dojrzałej niedojrzałości. Ta opowieść o Jasiu w błędnym kole doświadczeń niespodziewanie-spodziewanie w 2005 roku straciła swoją lekkość. W państwie na Pe, czyli tam, gdzie zagubiony jest bohater, obudzono się ze snu pod tytułem: Właściwie, to wszystko jest w miarę dobrze, nieprawdaż? Wróciła historia, a z nią retoryka bieli-czerni. Zaczęto budować barykadę i pozycjonować przeciwników. W 2005 roku postawiono jedno z najokrutniejszych pytań: Po której stronie barykady jesteś? Czy aby nie tam, gdzie niegdyś stało ZOMO? I to pytanie, które zawisło nade mną w państwie na Pe, zmieniło, w moim odczuciu, wymowę spektaklu. „Strategia” zrymowała się z polityką. I chcąc być wolnym od tego wszystkiego, wycofałem w owym 2005 roku spektakl z mojego repertuaru. Ale błędne koło, zaklęte koło historii, znowu utknęło w glinie i nie mogąc się z tej gliny wydobyć, żłobi w ziemi coraz głębszą dziurę. Ostatnio stale wracałem do opowieści zapisanej w „Strategii”. Zastanawiałem się, czy nie zaryzykować, czy nie wznowić tego spektaklu. Mój bohater byłby już pięćdziesięcioletnim mężczyzną, a jego przemieszczanie się, które jest snem, w przeszłość, która jest przebudzeniem, byłoby jeszcze dotkliwsze. Koniec końców, podejmuję ryzyko ponownego wejścia do tej samej rzeki. Muszę sprawdzić, czy „Strategia”, ten one-men-show o próbie przetrwania w ciężkich czasach, spotka się z widownią, podobnie jak bohater, zagubioną w państwie na Pe – mówi Leszek Bzdyl. 21.07.2016 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

GDAŃSK. BĘDZIE SKARGA NA ROZSTRZYGNIĘCIE NADZORCZE WOJEWODY

Rada Miasta Gdańska opowiedziała się za zaskarżeniem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzji wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, który rozstrzygnięciem nadzorczym unieważnił jej uchwałę z apelem o przestrzegania niepublikowanych wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Za przyjęciem uchwały w sprawie zaskarżenia decyzji wojewody zagłosowało 20 radnych Platformy Obywatelskiej. Przeciw było 11 radnych PiS. - Z radością przygotuję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Przypominam, że Rzeczpospolita jest państwem demokratycznym. Na naszych oczach od kilku miesięcy rządzący, na czele z Jarosławem Kaczyńskim, z premedytacją demontują demokratyczne państwo prawa. Zaczęło się od Trybunału Konstytucyjnego, potem nastąpiły czystki w prokuraturze. Zapowiedzi ministra Ziobry wskazują, że chcą też podważyć niezawisłość sądów. Do tego mamy do czynienia z zakłamywaniem historii – mówił podczas dzisiejszej sesji nadzwyczajnej prezydent Gdańska. Tuż przed głosowaniem przewodniczący Bogdan Oleszek przypomniał, że za jego pamięci nigdy dotąd nie uchylono żadnego apelu Rady Miasta Gdańska. - Słowo apel znajduje się w nazwie uchwały, a tak naprawdę jest to deklaracja dotycząca tego, jakie prawo będą stanowić radni Gdańska (…) To błąd, że apel taki znalazł się na forum rady. Błędem jest także to, że dzisiaj głosujemy nad kolejnym projektem. Platforma przenosi konflikt krajowy na gdańskie forum – ripostował Kazimierz Koralewski, przewodniczący kluby radnych PiS. - Decyzja wojewody pozornie robi wrażenie obiektywnej. To kolejny sygnał o upolitycznieniu i scentralizowaniu naszego państwa. Dlatego ważne jest, by zajął się tym sąd, o ile sąd jeszcze istnieje – ironizował radny Wojciech Błaszkowski (PO). 21.07.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDAŃSK. PIERWSZA KSIĄŻKA MOJEGO DZIECKA

Gdańsk wydał „Pierwszą książkę mojego dziecka”. Pięknie ilustrowane zbiory bajek trafiły do rąk rodziców, którzy w czwartek pojawili w Urzędzie Stanu Cywilnego UM, by zarejestrować swoje nowo narodzone pociechy. Pierwsze egzemplarze wręczał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, pomysłodawca wydawnictwa dedykowanego maluchom do lat 3. - Człowiek, który nie czyta książek jest uboższy o wiele chwil wzruszeń, o mądrość i wrażliwość. Dlatego tak ważne jest, by wyrobić w dzieciach nawyk sięgania po książkę. Dziś każdy nowo narodzony gdańszczanin dostaje książkę. Książkę, która wprowadzi go w język, która nauczy go świata, życia, myślenia i przeżywania wzruszeń – mówi prezydent Adamowicz.
W ciągu trzech lat miasto zamierza rozdać około 30 tysięcy „ Pierwszych książek”. To wspólny projekt Fundacji "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom", Miasta Gdańsk i Fundacji Gdańskiej. - Idea jest taka, żeby nie dać zapomnieć dzieciom, że coś takiego jak książka istnieje. Nie telefon, laptop, telewizor, lecz książka. Ale przede wszystkim ma ona pomóc w budowaniu dobrej relacji rodzice-dziecko, bo czytanie łączy, zaspokaja potrzeby emocjonalne: miłości, uwagi, stymulacji. Jest tak zaprojektowana, żeby rodzic, trzymając dziecko, mógł jednocześnie czytać mu bajki - mówi Paweł Buczyński, dyrektor biura zarządu Fundacji Gdańskiej. Na okładce "Pierwszej książki mojego dziecka" maluch czyta bajki słonikowi, na pierwszej stronie znajdziemy przesłanie dla rodziców, dalej są bajki, znane kołysanki i ważne wskazówki dla rodziców. Na ostatnich stronach znajdziemy 12 Przykazań (np. „Zawsze okazuj dziecku szacunek - postępuj wobec niego grzecznie, łagodnie i cierpliwie, dbaj o jego uczucia i dobro”) i 12 Zakazań („Nigdy nie bij dziecka, nie dawaj mu klapsów i nie stosuj innych form przemocy, gdyż narusza to godność dziecka, zaburza jego zdrowy rozwój emocjonalny, uczy przemocy i jest sprzeczne z prawem”). Więcej informacji o książce i projekcie na stronie gdansk.pl/calygdanskczytadzieciom. 21.07.2016 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

KOREK PUCK - WŁADYSŁAWOWO

Droga wojewódzka 216 ciągnąca się od Redy po Hel należy o tej porze roku do najbardziej zatkanych tras w Polsce. W szczycie sezonu korek na wjeździe do Władysławowa od strony Pucka ma kilka kilometrów. Problem zaczyna się pod koniec czerwca, nasila się na przełomie lipca i sierpnia. Jak sobie z nim radzić? Wakacyjny portal miejski Wladek.pl zachęca turystów do skorzystania z alternatywnych dróg dojazdowych. Omijając najbardziej zatłoczony odcinek drogi 216, możemy skrócić sobie czas podróży nawet o kilka godzin. Dystans wydłuży nam się o ponad 20 kilometrów. Jednym z wariantów proponowanych przez oficjalną stronę internetową miasta jest dojazd przez Wejherowo (drogi nr 6, 218 i 213). Dzięki tej trasie ominiemy wąskie gardła: skrzyżowanie w Pucku oraz główną drogę wjazdową do Władysławowa. 20.07.2016 / fot. Krzysztof Mystkowski
  • aktualnych propozycji: 9104
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2016 KFP