logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 10926
Minister obrony Mariusz Błaszczak odwołał ze stanowiska inspektora Marynarki Wojennej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych kontradmirała Mirosława Mordela. Jego następcą został we wtorek kontradmirał Jarosław Ziemiański, dotychczasowy zastępca inspektora. Według nieoficjalnych informacji kontradmirał Mordel utracił stanowisko za krytykę resortu w sprawie zakupu nowych okrętów podwodnych. MON nie podaje powodów odwołania dowódcy MW.
Podczas niedawnej uroczystości opuszczenia bandery na wycofywanym ze służby ORP „Sokół” kontradmirał krytycznie wypowiadał się na temat stan polskich sił morskich i perspektyw pozyskania okrętów podwodnych nowego typu. Mówił o zawiedzionych nadziejach i decyzjach zapadających poza nim, „gdzieś w resorcie obrony narodowej”. Wiele wskazuje na to, że ze te słowa zapłacił utratą stanowiska. Odchodzący dowódca Marynarki Wojennej ma duże doświadczenie w służbie. Po ukończeniu Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni służył na okrętach podwodnych (m.in. jako dowódca ORP „Dzik”). W 2000 roku ukończył kurs sztabowy w Akademii Dowodzenia Bundeswehry w Hamburgu, po czym pracował w Dowództwie Okrętów Podwodnych NATO Wschodniego Atlantyku w Northwood. W 2004 r. został dowódcą Dywizjonu Okrętów Podwodnych, a potem dowódcą 3 Flotylli Okrętów. 7 marca 2016 roku został Inspektorem Marynarki Wojennej.
Kontradmirał Jarosław Ziemiański pochodzi z Gdańska. Urodził się w 1963 roku. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej. Po zakończeniu studiów pełnił służbę w 2. Dywizjonie Kutrów Rakietowo-Torpedowych 3. Flotylli Okrętów (przeformowanym w późniejszych latach kolejno w 2. Dywizjon Okrętów Rakietowych i 32. Dywizjon Okrętów Rakietowych). W latach 1995-2001 służył w sztabie 2. Dywizjonu Okrętów Rakietowych (32. Dywizjonu Okrętów Rakietowych) na stanowiskach starszego oficera operacyjno-szkoleniowego, szefa sztabu, zastępcy dowódcy dywizjonu-szefa sztabu i dowódcy dywizjonu. Po ukończeniu w 2008 roku Studium Polityki Obronnej w USA został wyznaczony na stanowisko asystenta szefa Sztabu Generalnego WP do spraw Marynarki Wojennej RP. 3 listopada 2008 roku kontradmirał Ziemiański objął obowiązki zastępcy dowódcy Centrum Operacji Morskich. W 2009 roku został wyznaczony na stanowisko dowódcy 3 Flotylli Okrętów w Gdyni. W  2014 roku służył w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych na stanowisku szefa Zarządu Uzbrojenia. Od 1 listopada 2014 roku na stanowisku szefa zarządu  - zastępcy Inspektora Marynarki Wojennej. 20.06.2018 / fot. KFP
Od kilu dni kierowcy poruszający się po Śródmieściu Gdańska przyzwyczajają się do nowej, letniej organizacji ruchu. W tym roku miasto po raz pierwszy zdecydowało się na wprowadzenie u progu sezonu letniego dużego pakietu zmian, które będą obowiązywać przez całe wakacje, do 2 września. Dodatkowych ograniczeń możemy spodziewać się jedynie podczas Jarmarku św. Dominika (28.07-19.08).
Jednym z głównych elementów zmienionej organizacji jest zamknięcie dla ruchu kołowego Targu Węglowego, gdzie do końca piłkarskich mistrzostwa świata działać będzie Strefa Kibica. Ponadto wprowadzony został ruch jednokierunkowy na Podwalu Staromiejskim, ulicy Grodzkiej oraz Wapienniczej (od skrzyżowania z ul. Lawendową do ul. Stara Stocznia) w relacji do ul. Stara Stocznia. Ruch jednokierunkowy obowiązuje również na ulicach Igielnickiej i Stolarskiej (od skrzyżowania z ul. Podwale Staromiejskie do skrzyżowania z ul. Refektarską) w relacji do ul. Łagiewniki, a także na ulicach Olejarnej i Browarnej w relacji do Podwala Staromiejskiego oraz na ul. Grobla III w relacji do ulicy Świętojańskiej. Na wymienionych ulicach wyznaczono dodatkowe miejsca postojowe. Kolejną zmianą, na którą powinni zwrócić szczególną uwagę kierowcy, jest odwrócenie ruchu jednokierunkowego na ulicy Złotników w relacji do ul. Szerokiej oraz na ul. Św. Ducha (od skrzyżowania z ul. Węglarską do skrzyżowania z ul. Złotników) w relacji do ul. Złotników. Wjazd do Strefy Ograniczonej Dostępności możliwy jest od strony Targu Drzewnego oraz ul. Św. Ducha. Wyjazd – ulicami Kozią, Św. Ducha, Złotników lub Kleszą, Krowią i Przędzalniczą. Ta ostatnia ulica według zmienionej organizacji ruchu jest dwukierunkowa. 20.06.2019 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Tłumy na gdańskiej strefie kibica oglądały porażkę reprezentacji Polski z Senegalem 1:2 na mundialu w Rosji. Strefa kibica znajdująca się na Targu Węglowym może pomieścić ok. 5 tys. osób, zamontowano na niej telebim o rozmiarze 52 mkw. Następny mecz reprezentacji już w niedzielę. 19.06.2018 fot. / Anna Rezulak / KFP
Gdański Neptun z szalikiem reprezentacji Polski. 19.06.2018 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe, XI Przegląd Amatorskich Filmów Uczniowskich ALBATROSY. Jury w składzie: Jerzy Rados – Przewodniczący, Sławomir Pultyn przyznało następujące nagrody: Albatros 2018 za najlepszy krótki film fabularny otrzymała Agnieszka Korycka za profesjonalizm i dojrzałość realizacyjną w najtrudniejszym formacie filmowym – 30 minut w filmie „Pan Nikodem”. Albatros 2018 za najlepszy krótki film dokumentalny otrzymał Konrad Kosycarz z III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku za umiejętność pokazania niepełnosprawności w sposób daleki od utartych schematów w filmie „Horyzonty”. Albatros 2018 za najlepszą krótką formę filmową otrzymał Jakub Dolny z Liceum Plastycznego w Bydgoszczy za świadome użycie technik animacji do opowiedzenia historii, w której autor wykorzystuje środki niedostępne w klasycznym filmie unikając pułapki zafascynowania jedynie formą przekazu w filmie „Watch out”. Nagroda Specjalna Jury dla filmu „Gwiazdozbiór człowieka” w reż. Julii Polkowskiej z IV Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku za bardzo osobistą opowieść o świecie wewnętrznym, który jak się okazuje jest bardzo uniwersalny, szczególnie kiedy opowiada się go tak bardzo minimalistycznymi środkami. Wyróżnienia: Dla Karoliny Biesiackiej z III Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy za prostą, głęboko humanistyczną opowieść, o najważniejszych sprawach w filmie „Randka”. Dla Gabrieli Gościniak, Mikołaja Kotlińskiego, Alicji Liss, Julii Mroczkowskiej, Ewa Paprockiej, Julii Piekarskiej, Barbary Stańko-Jurczyńskiej, Weroniki Stefańskiej z Zespołu Szkół Plastycznych w Gdyni za szukanie odpowiedzi na pytania, które wydają się nie obchodzić dzisiaj młodych ludzi w filmie „Poszukując ojczyzny”. Dla Olafa Zażembłowskiego z IX Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni za wrażliwość na ważne problemy współczesnego świata, opowiedziane w metaforyczny, a jednocześnie realistyczny sposób w filmie „Nilufar”. Dla Szymona Ruczyńskiego z II Liceum Ogólnokształcącego w Hajnówku za świetną formę plastyczną tworzącą spójną całość z muzyką w filmie „Nasze mrowisko”. Dla Daniela Le Hai z Liceum Plastycznego w Bydgoszczy za odwagę mierzenia się z tak trudną formą filmową jaką jest teledysk w filmie „Reverse Commuting” 18.06.2018/Fot.Anna Rezulak/KFP
Na sopocką plażę powracają amfibie. Nowy, miejski wózek do kąpieli w morzu dla osób z niepełnosprawnościami dostępny jest od dziś przez siedem dni w tygodniu przy wejściu nr 41. Nad bezpieczeństwem użytkowników pojazdu pływającego czuwa Sopockie Wodne Pogotowie Ratunkowego. Od dwóch sezonów sprzęt taki udostępnia także Fundacja Grupy ERGO Hestia (przy wejściu na plażę nar 41).
Amfibia została zakupiona przez sopocki magistrat za kwotę 8670 zł. Sprzęt zasilił bazę Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Korzystanie z wózka jest nieodpłatne, jednak z uwagi na komfort użytkowników MOSiR zaleca wcześniejszą rezerwację telefoniczną pod numerem 609 680 820 lub 58 550 12 15. Z amfibii można korzystać codziennie w godzinach 10-16. Wejście nr 23 na strzeżoną plażę wyposażone jest w podest dla wózków. 18.06.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W wieku 87 lat zmarła Alina Afanasjew – artystka, scenograf teatralny i telewizyjny, autorka bajek i scenariuszy. Siostra-bliźniaczka aktora Ryszarda Ronczewskiego. Od 1945 roku mieszkała w Sopocie, tworząc scenografię do wielu sztuk wystawianych na trójmiejskich scenach oraz przedstawień Teatru Telewizji Polskiej. W latach 1959-1965 wraz z mężem Jerzym Afanasjewem prowadziła teatr „Cyrk rodziny Afanasjeff”. Działała w Solidarności, była członkiem Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Grudnia 1970 roku w Gdyni. Urodziła się 27 czerwca 1930 roku w Puszkarni koło Wilna. W wieku 15 lat zamieszkała w Sopocie. Studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku, uzyskując w 1961 roku dyplom na Wydziale Malarstwa. Przez wiele lat pracowała jako scenograf w Teatrze Muzycznym w Gdyni
„Dziś, 17 czerwca 2018 roku rano umarła moja mama. Najdroższy przyjaciel. 27 czerwca skończyłaby 88 lat… O dacie i godzinie pogrzebu na Cmentarzu Katolickim w Sopocie poinformuję tutaj na Facebooku, gdy się tego dowiem (…) Alinka była człowiekiem szalenie pogodnym, wesołym. Podobnie jak mój ojciec była idealistką. Pragnąłbym, aby taka właśnie pozostała w naszej pamięci. W ostatnich latach aktywnego życia odwiedzała co roku w Gdańsku wigilie Bożego Narodzenia dla ubogich i bezdomnych. Proszę Was o nieprzynoszenie kwiatów na pogrzeb, a datek na rzecz akcji Zupa na Monciaku, która pomaga w Sopocie biednym i bezdomnym. Będę na pogrzebie stał z koszyczkiem, obiecuję.
Przyjdźcie pożegnać moją mamę Alinkę z uśmiechem, kolorowo. Śmierć zarówno dla wierzących jak i niewierzących jest stanem przejścia, przemiany. Nie ma więc powodu, aby się jakoś specjalnie nią przejmować. Każda historia na Ziemi ma swój kres. Również i ta Alinki. Była człowiekiem spełnionym w pracy twórczej i prywatnie w niezwykłym, wielobarwnym domu pełnym ciepła i miłości. Kochała i była kochana, a to najpiękniejsze, co w życiu może się przydarzyć” – napisał na profilu społecznościowym Jerzy Afanasjew. 18.06.2018 / fot. KFP
40 lat temu otwarta została Kuźnia Wodna w Oliwie. Powrót do dawnej świetności to magiczne miejsce z cysterskim rodowodem zawdzięczało warszawskiemu Muzeum Techniki i Przemysłu NOT oraz rodzinie Wilków, restauratorom i opiekunom kuźni. Zabytek odbudowywał w latach 1975-1978 inżynier Zbigniew Wilk. Był też pierwszym kustoszem tego wyjątkowego na skalę europejską muzeum. Za wkład w zachowanie cennego zabytku w sobotę uhonorowany został Nagrodą Prezydenta Gdańska w Dziedzinie Kultury. Uroczystość miała miejsce w Ratuszu Głównego Miasta. Dzień później wydarzenia jubileuszowe przeniosły się do Oliwy. Kuźnia w niedzielę była otwarta (z powodu zapowiadanego przez Muzeum Gdańska remontu od ponad roku nie można jej zwiedzać), zaś główną atrakcję dnia stanowił pokaz kucia pierwszego oliwskiego miecza samurajskiego w wykonaniu mistrza kowalskiego Krzysztofa Panasa i jego uczniów. – Chcemy, żeby to było miejsce spotkań kowali. Kowalstwo jest dla mnie szerokim pojęciem. Tutaj mamy broń białą, ale to także wyroby rzemieślnicze, narzędzia, ozdobne elementy architektoniczne. Mamy nadzieję, że Kuźnia Wodna w Oliwie stanie się miejscem, gdzie będziemy mogli ocować ze sztuką kowalską z Polski i Europy - mówi Lech Trawicki z Muzeum Gdańska. 18.06.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Radio Gdańsk ma 73 lata. Dla solenizantów i ich gości zagrali tego wieczoru w studiu koncertowym im. Janusza Hajduna Konstanty Andrzej Kulka, Karol Lipiński, Ignacy Feliks Dobrzyński oraz Camerata Vistula. Pierwsza część jubileuszowej gali należała do laureatów dorocznych nagród Radia Gdańsk. Radiowymi Osobowościami Roku zostali przyrodnicy Ewelina Sobańska i Piotr Kamont, czyli Ptasie Radio Gdańsk, Adam Żołnowski – wiceprezes DCT i stały bywalec audycji „Ludzie i pieniądze” oraz Marek Lewandowski – rzecznik prasowy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, elastyczny i nietuzinkowy związkowiec, jak mawiają o nim radiowi współpracownicy. – Żeby zostać Radiową Osobowością Roku, nie wystarczy w radiu bywać. Trzeba pokochać je z wzajemnością, zdobyć sympatię słuchaczy, a radio po prostu czuć – podkreślają w uzasadnieniu swoich wyborów solenizanci. Dla najlepszych pracowników radia były Bursztynowe Mikrofony. Nagrody odebrali w tym roku do Monika Jeleńska, Grzegorz Armatowski i Sylwester Pięta – Wszyscy za szczególne zasługi dla rozwoju publicznej radiofonii na Wybrzeżu.Monika Jeleńska pracuje w dziale marketingu, zajmuje się między innymi przygotowaniem kampanii reklamowych. – Wesoła, aktywna i pomocna. Świetna organizatorka Profesjonalna i pomysłowa. To oaza spokoju, naturalna i zawsze uśmiechnięta, a poza tym bardzo koleżeńska – zachwalają współpracownicy. Grzegorz Armatowski do radiowy porucznik Borewicz. W radiu zajmuje się tematyką kryminalną i społeczną. Pojawia się zawsze tam, gdzie są służby. Skrupulatny, profesjonalny i zawsze gotowy do działania reporter. Pomaga też kierowcom omijać korki z Autopilotem Radia Gdańsk. Sylwester Pięta spełnia się w reporterce. Wszechstronny, zdecydowany i pomocny. Prowadzi między innymi audycję o Marynarce Wojennej RP, współpracuje też z redakcją sportową. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. - Z Sylwestrem pracuję od trzech lat. To człowiek bezproblemowy. Gdy o coś go proszę, zawsze odpowiada: „Ewelina, nie ma sprawy". Na niego można liczyć zarówno w kwestiach służbowych, jak i prywatnych – mówi prezenterka i reporterka Ewelina Potocka. 16.06.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Viva Oliva! Jedna z najpiękniejszych i najstarszych dzielnic Gdańska ma dziś swoje święto. Ulica Opata Jacka Rybińskiego zamieniła się z tej okazji w deptak, na którym rządzą artyści, rzemieślnicy, wydawcy, gastronomicy, ale także oliwskie firmy, szkoły czy kluby sportowe. Będą tu do późnego wieczoru. Najważniejszym punktem programu był popołudniowy Oliwski Korowód. Barwna parada przemaszerowała z ulicami Rybińskiego, Grunwaldzką, Kaprów i Wita Stwosza, by zatrzymać się przed Parkiem Oliwskim. – Na ten jeden dzień w roku ruchliwa niezwykle ulica Opata Jacka Rybińskiego nagle staje się nasza – ludzi, pieszych. Marzyłoby się, żeby to zawsze tak było, no ale nie wiadomo, czy dożyjemy takiego zjawiska. Ale przynajmniej przez jeden dzień w roku możemy się cieszyć i wyobrażać sobie, jaki świat mógłby być piękny, gdyby powstał tunel pod Pachołkiem – mówi Andrzej Stelmasiewicz, prezes Fundacji Wspólnota Gdańska, która po raz siódmy zaprosiła nas do fetowania pod hasłem „Viva Oliva!”. Ideą święta niezmiennie pozostaje integracja lokalnej społeczności poprzez działania kulturalne i artystyczne. Zgodnie z intencją organizatorów to jest także świąteczny dzień sąsiadów Oliwy. – 20 lat temu w Gdańsku było tylko sześć dzielnic, dzisiaj są bodaj 34. Przymorze było osiedlem w Oliwie, i Żabianka była osiedlem w Oliwie. A dzisiaj wyemancypowały się na osobne dzielnice. W mojej prywatnej klasyfikacji jest Stara Oliwa, jest Nowa Oliwa, czyli Kampus, Olivia Business Center, Alchemia i hala Oliwia, ale jest jeszcze Wielka Oliwa, która rozciąga się od Osowej do Jelitkowa. A gdybyśmy bardziej zagłębili się w historię, to jeszcze Zaspa by do nas należała, bo grunty, na którym powstało osiedle, też należały do cystersów. A przecież bez nich nie byłoby Oliwy. Każda dzielnica ma swoje święto, ale większość z nich polega głównie na tym, że sprowadza się artystów i jakieś działania, żeby zrobić atrakcje dla mieszkańców. A my podeszliśmy do tego dokładnie odwrotnie. Większość tych stoisk i atrakcji, które tu widzicie, stworzyli ludzie, którzy w Oliwie żyją, mieszkają, pracują. Są tu szkoły oliwskie, rzemieślnicy oliwscy i gastronomia. Fundamentem tego święta są nasi. Bo hasłem święta jest, żeby Oliwa pokazała, co ma najlepszego - mówi Andrzej Stelmasiewicz. 16.06.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10926
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP