logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10179

GDAŃSK. INAUGURACJA ROKU SZKOLNEGO 2017/2018

Witaj, szkoło! W Gdańsku nowy rok szkolny rozpoczęło dziś 76 600 uczniów. Miejska inauguracja odbywała się w Zespole Szkół Łączności przy Podwalu Staromiejskim, gdzie jest aż dziesięć klas pierwszych, w tym dwie o zupełnie nowych profilach kształcące techników automatyków i techników szerokopasmowej komunikacji elektronicznej. – Ten rok szkolny upłynie pod hasłem współpracy – współpracy wszystkich społeczności szkolnych: nauczycieli i pracowników szkoły, was – uczniów i waszych rodziców. Chcemy żebyście sami mogli o sobie decydować, tak byście razem z nauczycielami i rodzicami tworzyli nową jakość edukacji – mówił podczas miejskiej inauguracji roku szkolnego 2017/2018 wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk. Współpraca i innowacje to hasła bliskie społeczności Szkoły Podstawowej nr 27 im. Dzieci Zjednoczonej Europy na ul. Srebrniki 10, gdzie rok szkolny rozpoczęło dziś ponad 400 uczniów. Pięć lat temu w ośmiu oddziałach uczyło się tutaj niespełna 170 dzieci. Teraz klas jest 17, w tym – za sprawą reformy wprowadzanej przez rząd PiS – po raz pierwszy dwie klasy siódme. Szkoła zatrudniła 15 nowych nauczycieli. Dzień nauki dla starszych uczniów będzie się rozpoczynać od tego roku już o 7.30. Do tej pory pierwsze lekcje były zawsze o 8.30. Nowości jest więcej. – Wzbogaciliśmy się o dwie sale do nauki języka angielskiego, drukarkę i skaner 3d, lunetę astronomiczną i kilkanaście robotów. Nowością są także nasze autorskie programy nauczania. Wprowadzamy w tym roku kilka innowacji pedagogicznych, z których bodaj na największą uwagę zasługuje „Szkoła eksperymentów – nauczanie przez działanie” dedykowana uczniom klas od czwartej do siódmej, a od przyszłego roku także ósmej. Miasto przyznało nam dodatkowe środki na prowadzenie zajęć z przedmiotów ścisłych metodami doświadczalnymi. Stawiamy na formułę „jak najmniej teorii, jak najwięcej praktyki” – mówi dyrektor SP 27 Adam Perzyński. 4.09.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ODNOWIONY ODDZIAŁ POŁOŻNICZO-GINEKOLOGICZNY W SZPITALU NA ZASPIE

W Szpitalu św. Wojciecha na Zaspie po sześciu miesiącach zakończyła się przebudowa północnej części oddziału położniczo-ginekologicznego. Modernizacja kosztowała ponad 2,3 miliona złotych. Blisko 2 mln na tę inwestycję przekazał ze swojego budżetu samorząd województwa. – We wszystkich szpitalach marszałkowskich staramy się podnosić komfort opieki nad pacjentami Szczególną troską otaczamy młode mamy z ich pociechami. To wyraz prowadzonej konsekwentnie od wielu lat przez samorząd województwa polityki prorodzinnej. Remont oddziału położniczo-ginekologicznego jest kolejną inwestycją w Szpitalu św. Wojciecha, którą wsparliśmy finansowo. Nowo wyremontowana część będzie funkcjonować w systemie matka z dzieckiem (rooming-in). Oznacza to, że cały przez cały okres pobytu w szpitalu młoda mama będzie na sali razem z noworodkiem – mówił podczas uroczystości otwarcia wicemarszałek województwa pomorskiego Paweł Orłowski. Przebudowana część porodówki obejmuje 16 łóżek – 8 pokoi jednoosobowych dla matki z dzieckiem i 4 pokoje dwuosobowe, gabinet diagnostyczno-zabiegowy, pokój przygotowawczy, pokoje oddziałowej oddziału położnictwa oraz oddziałowej oddziału neonatologii, pokój laktacyjny, pokoje ordynatora i lekarzy oraz punkt pielęgniarski. Przy każdej sali położnic zlokalizowane są pomieszczenia higieniczno-sanitarne dostępne bezpośrednio z pokoju pacjentek. Na oddziale wymienione zostały okna, drzwi i posadzki. Pomalowano ściany i sufity, zamontowano nowe grzejniki, wymieniono m.in.: instalację elektryczną, teletechniczną, hydrauliczną i kanalizacyjną. Zmodernizowano też instalację, dzięki której pacjentki mogą wzywać personel. – Na pewno oddanie tej części oddziału zwiększy komfort pacjentek, natomiast nie rozwiąże problemów demograficznych województwa pomorskiego. Od ładnych kilku drastycznie spada w regionie liczba łóżek położniczych. Nie dalej jak trzy dni temu, kiedy objąłem kierownictwo na tym oddziale, próbowaliśmy znaleźć miejsce dla dwóch rodzących. Od Tczewa poprzez wszystkie trójmiejskie szpitale, aż po Kartuzy i Wejherowo nie było ani jednego wolnego łóżka. Dlatego przy okazji otwarcia tak ładnego oddziału, chcę poinformować władze wojewódzkie o konieczności zwiększenia liczby miejsc położniczych. Przy tym boomie demograficznym za kilka miesięcy prawdopodobnie pacjentki w naszym województwie nie będą miały gdzie rodzić. Cieszę się z dzisiejszego otwarcia, ale nie mogę nie wspomnieć o tej sytuacji – podkreślał podczas poniedziałkowej uroczystości pełniący obowiązki ordynator oddziału doktor Marek Kowalski. 4.09.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

78. ROCZNICA SZARŻY POD KROJANTAMI

W 78. rocznicę szarży pod Krojantami pod Pomnikiem 18 Pułku Ułanów Pomorskich przy trasie Chojnice – Czersk odbyły się uroczystości patriotyczno-religijne. Po raz pierwszy od kilkunastu lat organizatorzy święta upamiętniającego bohaterstwo polskich kawalerzystów odwołali inscenizację bitwy z 1 września 1939 roku. To efekt nawałnicy, jaka niedawno nawiedziła mieszkańców powiatu chojnickiego. – Żywioł huraganu był tak silny i przerażający, że pozbawił nas nadziei na normalną egzystencję. Ta chwila grozy zrujnowała życie wielu rodzinom, a co gorsza, pozbawiła życia pięciorga osób, w tym dwóch młodych harcerek obozujących koło Suszka – mówił wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański, dziękując jeszcze raz przy tej okazji wszystkim, którzy nieśli pomoc poszkodowanym. Jak wyjaśnił, część plenerowa szarży i inscenizacja historyczna zostały odwołane, a zaoszczędzone tą drogą środki trafią do najbardziej potrzebujących rodzin. Kazimiera Szark, opiekunka Izby Pamięci im. 18 Pułku Ułanów Pomorskich w szkole w Nowej Cerkwi, dziękowała uczestnikom uroczystości za to, że od wielu lat pielęgnują pamięć bohaterów szarży pod Krojantami. Postawę mieszkańców gminy Chojnice, którzy ruszyli z pomocą poszkodowanym w nawałnicy, przyrównała do bohaterskiego czynu obrońców z kampanii wrześniowej 1939 roku. – To dziedzictwo naszych kochanych ułanów. Ich duch wzmocnił nas, dodał nam sił i fantazji ułańskiej w ratowaniu mienia. Duch dowódcy Mastalerza natchnął do działania przedstawicieli naszej społeczności. Nasi sołtysi kierowali nie tylko jednym szwadronem, ale cała armią ludzi, którzy pospieszyli z pomocą z różnych stron Polski i stanęli do walki – mówiła opiekunka Izby. 3.09.2017 / fot. Aleksander Knitter / KFP

3CITY TENNIS CUP PO RAZ PIERWSZY W SOPOCIE

Za nami pierwsza edycja 3City Tennis Cup. Mimo kapryśnej aury frekwencja dopisała. Na liście uczestników sopockiego turnieju znalazło się ponad 50 osób. Zarówno panie, jak i panowie rywalizowali w kategoriach open i 45+. Tenisiści wyłonili spośród siebie także najlepszą parę deblową. W zależności od pogody gra przenosiła się spod dachu hali tenisowej STK na korty otwarte (i odwrotnie). Było o co walczyć. Na zwycięzców – oprócz niewątpliwej satysfakcji - czekały atrakcyjne nagrody, m.in. weekend w hotelu Haffner, zabiegi spa, vouchery restauracyjne czy weekend z najnowszym modelem Mazdy. Atrakcją dla wszystkich na zakończenie pierwszego dnia zmagań było players party.
W turniej open amatorów zwyciężył Marcin Ignatowicz, pokonując w finale 6:2, 6:3 Jarosława Folwarskiego. Wśród pań najlepsza była Agnieszka Kieraj. W kategorii 45+ triumfowali Anna Rutkowska i Krzysztof Joachimowski, a ze zwycięstwa w rywalizacji deblistów cieszyła się para Bogdan Gaworowski – Marcin Kamrowski, która w meczu o pierwsze miejsce wygrała z Jerzym Rybickim i Zbigniewem Żuchniewskim 6:0, 6:0. Organizatorem 3City Tennis Cup jest firma Prestiż Events. 3.09.2017 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP

WIELKI FINAŁ RUN BEACH MORNING W BRZEŹNIE

Blisko 100 osób wystartowało na brzeźnieńskiej plaży w Wielkim Finale Run Beach Morning. Kolejność na mecie i czas pokonania 5-kilometrowego dystansu zeszły na plan dalszy, liczyła się aktywność na świeżym powietrzu, a do tego ważny był szczytny cel. Wydarzenie zwieńczyło trwający od marca br. cykl niedzielnych spotkań marszobiegowych, którym towarzyszyła zbiórka pieniędzy na asystor kaszlu dla Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci. Na wszystkich uczestników czekały na mecie pamiątkowe medale. Kolejne spotkanie Run Beach Morning wiosną przyszłego roku. Organizatorami marszobiegów są grupy 3City Runs i BigYellowFoot Adventure Team zrzeszające pasjonatów aktywności fizycznej. 3.09.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

ZABAWA W STYLU RETRO NA DOLNYM MIEŚCIE

Przy Kurzej można było potańczyć na „fajfie” - grał Detko Band - z Łąkowej na Wróblą przechodziło się do świata jelczów „ogórków”, warszaw, dużych i małych fiatów, a droga do największych tajemnic przeszłości prowadziła z Reduty Wyskok, gdzie na miłośników podróży czekali Opowiadacze Historii. Dolne Miasto bawiło się w sobotnie popołudnie w stylu retro. Mimo deszczowej aury doroczny festyn rodzinny w rewitalizowanej od kilku lat południowo-wschodniej części Śródmieścia przyciągnął tysiące gdańszczan. Nie brakowało wśród nich śmiałków, którzy na zabawę wybrali się w strojach z epoki. Za oryginalne kreacje były upominki oraz darmowe zdjęcia w fotobudce. Największe tłumy przyciągnął wieczorny koncert Urszuli zakończony pokazem sztucznych ogni. Zanim gwiazda wieczoru zaśpiewała swoje wielkie przeboje, z których najstarsze pamiętają początek lat 80. XX wieku, publiczność zgromadzona przed główną sceną przy skrzyżowaniu Kurzej i Wróblej bawiła się z dziecięcym zespołem rockowym Czarodzieje z Kaszub, Orkiestrą Down Town Brass grająca muzykę ze znanych bajek i filmów oraz z grupą Klenczon Projekt wykonującą najlepsze utwory legendarnego gitarzysty i wokalisty ery big-beatu. Pod namiotem na Kurzej swój jubileusz świętował tego wieczoru Stanisław Tym, aktor, felietonista, wielki miłośnik zwierząt i wody gazowanej. Pełna nie tylko filmowych anegdot opowieść satyryka urodzonego w Małkini w drugiej połowie lipca 1937 roku (dokładnie 17 lipca) miała swój początek w czasach prezydentury Ignacego Mościckiego. Dominowały lata 60. i 70. spuentowane wspólnym „Rejsem”. Następna podróż do przeszłości na Dolnym Mieście za rok. 2.09.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

8. ŚWIĘTO ULICY MARIACKIEJ

W sobotę po zmroku kamieniczki na Mariackiej rozświetliły się feerią barw. Na tak wyjątkowy spektakl świateł można tutaj przyjść tylko raz w roku. Najpiękniejsza gdańska uliczka po raz ósmy obchodziła swoje święto. Tym razem motto imprezy współtworzonej przez właścicieli tutejszych galerii, artystów, restauratorów oraz zaprzyjaźnione instytucje brzmiało „Mariacka pod żaglami”. Zabawa w rozkołysanych morskich klimatach trwała do późnych godzin wieczornych. Można było tutaj odwiedzić XVIII-wieczną karczmę z marynarzami, spotkać wikingów, żołnierzy z dawnych epok, piratów i wilków morskich, czy też spróbować sił w wiązaniu lin okrętowych. W inscenizacjach zaprezentowali się członkowie grup rekonstrukcyjnych Garnizon Gdańsk, Biały Orzeł, Kompania Kaperska i Bractwo Kurkowe. Święto rozpoczęła popołudniowa żeglarska parada na Motławie ze świstem trapowym na wysokości Bramy Mariackiej. Wydarzenie można było podziwiać z wieży Domu Przyrodników. W programie święta znalazły się także koncerty szantowe, jazzowe, rockowe, fortepianowe i akordeonowe, projekcja filmu dokumentalnego o historii ulicy Mariackiej, zwiedzanie kolekcji broni czarnoprochowej, galerii sztuki oraz pracowni bursztynniczych. Organizatorami 8. Święta ulicy Mariackiej były Międzynarodowe Targi Gdańskie i Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników. 2.09.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

PROMOCJA OFICERSKA ABSOLWENTÓW AKADEMII MARYNARKI WOJENNEJ

Szeregi Marynarki Wojennej zasiliło 22 nowych oficerów. 1 września na pokładzie historycznego niszczyciela ORP „Błyskawica” miała miejsce promocja oficerska tegorocznych absolwentów Akademii Marynarki Wojennej. Na uroczystości do Gdyni przybył minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. – W rocie przysięgi, która słyszeliśmy, powtarzano przed chwilą te wzruszające i niesłychane mocne słowa: "nigdy cię nie zawiodę ojczyzno, dobro Rzeczpospolitej będzie moim najwyższym prawem". Te słowa, w waszych ustach, wypowiedziane dzisiaj, 1 września, w rocznicę agresji niemieckiej na Polskę, w rocznicę wybuchu najstraszliwszej w historii wojen, II wojny światowej, która zmiotła w Polsce sześć milionów istnień ludzkich, która obróciła w perzynę polskie miasta i wsie, która miała zniszczyć naród polski, te słowa brzmiąc szczególnie silnie, szczególnie poruszająco i szczególnie zobowiązująco – podkreślał szef MON, dodając, że Polacy nigdy nie byli tak dumni ze swojej armii, jak dzisiaj - patrząc na tę nową, młodą kadrę, która bierze odpowiedzialność za przyszłość naszej ojczyzny.
Promocji na stopień podporucznika marynarki dokonał szef Sztabu Generalnego WP generał broni Leszek Surawski. Jako pierwszy szlify oficerskie otrzymał prymus bosman podchorąży Dawid Richert, laureat nagrody prezydenta RP – Pałasza Honorowego Marynarki Wojennej. Drugą lokatę w uczelnianej klasyfikacji zajął bosm. pchor. Robert Anchimowicz, a trzecią bosm. pchor. Andrzej Angel. 17 spośród 22 nowo mianowanych oficerów (w tym dwie panie) ukończyło studia na Wydziale Nawigacji i Uzbrojenia Okrętowego, pięciu studiowało na Wydziale Mechaniczno-Elektrycznym. O końcowych lokatach decydowało kilka składowych, nie tylko średnia wyliczana z ocen otrzymywanych za naukę. Student wojskowy otrzymuje oceny z egzaminu oficerskiego, od przełożonych i od środowiska, czyli swoich kolegów i koleżanek. Ocenie podlega także jego aktywność społeczna.
Promocja oficerska nawiązuje do średniowiecznej tradycji rycerskiej. Ceremonia odbywa się przez dotknięcie przez generała (admirała) szablą lewego ramienia przyklękającego na jednym kolanie podchorążego. Symbolem święta są również kordziki oficerskie. Nowo mianowani podporucznicy odebrali je z rąk rektora-komendanta AMW komandora prof. dr. hab. Tomasza Szubrychta. Od tej pory będą nosić broń paradną do ubioru galowego. Na pokład „Błyskawicy” wchodzili jeszcze jako podchorążowie. Przy zejściu po raz pierwszy w życiu towarzyszył im należny oficerom świst trapowy. Ceremonię uświetnił udział Kompanii Reprezentacyjnej i Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej. Całość zakończyła defilada wszystkich pododdziałów wraz nowo mianowanymi podporucznikami MW. 1.09.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

WESTERPLATTE. 78. ROCZNICA WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ

Dźwiękiem syren o godzinie 4.45 na gdańskim Westerplatte rozpoczęły się obchody 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Podczas porannych uroczystości pod pomnikiem Obrońców Wybrzeża doszło do zgrzytu. Wojsko nie dopuściło do odczytania przez harcerzy Apelu Pamięci.
– To miejsce wyjątkowe dla każdego Polaka. To symbol niezłomności, bohaterstwa i patriotyzmu polskiego narodu. Jesteśmy tu dziś po to, by oddać hołd polskim żołnierzom. Jakże niedopuszczalne jest dziś mówienie przez niektóre zachodnie media o polskich obozach koncentracyjnych. Musimy ciągle przypominać, kto był ofiarą, a kto katem. Możemy dziś być z siebie dumni, staliśmy po właściwej stronie, zachowaliśmy się jak trzeba (...) To nie Polska powinna odrabiać lekcję pokory – nie mamy do tego żadnego powodu, powód mają inni. Powód mają ci, którzy do tej wojny doprowadzili, którzy tę wojnę ułatwili – podkreślała podczas porannych uroczystości pod pomnikiem Obrońców Wybrzeża premier Beata Szydło. Jako pierwszy głos zabrał gospodarz obchodów, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Świadomi doświadczeń, które złożyły się na lekcje tamtego września, po raz kolejny musimy z całą mocą powtórzyć, że Polska może być bezpieczna tylko w zjednoczonej Europie. Dlatego każda próba osłabienia naszych związków z Europą, wyprowadzanie nas z Unii Europejskiej, jest nie tylko sprzeczne z polską racją stanu, lecz jest rozłożonym na raty politycznym samobójstwem. 30 lat temu, u podnóża pomnika Obrońców Westerplatte, 12 czerwca 1987 roku, Jan Paweł II powiedział do nas: "Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje w życiu jakieś swoje Westerplatte". Moi drodzy, każde pokolenie ma swoje Westerplatte, każde ma porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić. Dzisiaj naszym Westerplatte jest obrona najbardziej zagrożonych wartości: konstytucji i wolności, solidarności ze słabszymi, rządów prawa i niezawisłości sądów – mówił prezydent Gdańska.
Plan uroczystości na Westerplatte zakładał, że po przemówieniach Beaty Szydło i Pawła Adamowicza oraz modlitwie za poległych poprowadzonej przez arcybiskupa Sławoja Leszka Głodzia harcmistrz Artur Lemański odczyta Apel Pamięci. Kiedy harcerz chciał podejść do mównicy, został zablokowany przez pracowników Ministerstwa Obrony Narodowej. „Padły słowa: Nawet się nie ruszaj” – relacjonuje poranne zdarzenia na Westerplatte portal gdansk.pl. Apel Pamięci zamiast harcerza odczytał żołnierz. Nagranie, które na którym widać, w jaki zablokowano harcmistrzowi dostęp do mównicy, zamieścił w sieci prezydent Gdańska. – Wojsko złamało obietnicę – twierdzi Paweł Adamowicz. Jego zdaniem, doszło do skandalicznej sytuacji. – Od 18 lat spotykamy się na Westerplatte. Było tu dotychczas siedmiu premierów i trzech prezydentów RP i ja nigdy przedtem nie spotkałem się z tak niską kulturą jak dzisiaj. Tu na Westerplatte stało się coś, co jest sprzeczne z istotą tego miejsca - powiedział po uroczystościach Paweł Adamowicz, tłumacząc, że od wielu lat harcerze wraz z prezydentem Gdańska są współgospodarzami uroczystości. – Wczoraj odbyłem kilka rozmów z przedstawicielami MON. Było jasno ustalone, że harcmistrz Lemański odczytuje apel, natomiast odniesienia „Są wśród nas...” wygłasza oficer Marynarki Wojennej. Co więcej, było uzgodnienie, że słowa te zostaną wypowiedziane nie tylko przez kompanię honorową Marynarki Wojennej, ale też przez kompanię honorową harcerzy. To również nie zostało dotrzymane. Ja powiedziałem dziś wyraźnie, bojąc się prowokacyjnego zachowania Ministerstwa Obrony Narodowej, które zachowuje się jak państwo w państwie, że od początku, od 1999 roku, harcerze byli razem z prezydentem Gdańska gospodarzami tych uroczystości. To coś niebywałego, smutnego, wręcz skandalicznego, że młodzież harcerską odrzuca się, odsuwa, traktuje się jak rekwizyt, ozdobnik. To fatalny przykład, który idzie z góry na dół – zaznacza Paweł Adamowicz. 1.09.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

UROCZYSTOŚCI ROCZNICOWE NSZZ "SOLIDARNOŚĆ"

- Solidarnościowe przesłanie powinniśmy traktować jako etos założycielski, fundament wolnej Polski. Niepodległa, silna, sprawiedliwa Rzeczpospolita stanie się urzeczywistnieniem marzeń Polaków, gdy w powszechnym odczuciu wesprze się na takich podwalinach jak dobro wspólne, podmiotowość obywateli, równość szans, poszanowanie praw pracowniczych, dialog społeczny czy zrównoważony rozwój – napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym podczas mszy dla uczczenia 37. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Nabożeństwu w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku przewodniczył metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. W pierwszych ławach wypełnionego po brzegi kościoła usiedli m.in. b. prezydent RP i pierwszy przewodniczący NSZZ „Solidarność” Lech Wałęsa, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, ministrowie Elżbieta Rafalska i Jarosław Sellin, byli przewodniczący „S” Marian Krzaklewski i Janusz Śniadek, szef TVP Jacek Kurski oraz jeden z inicjatorów stoczniowego strajku Jerzy Borowczak. – W tym świątecznym dniu myśli biegną do źródeł, do kluczowych motywów, do pytań o genezę zrywu z 1980 roku. Tamten zryw ukazał to, co wielu wtedy zdziwiło i zaskoczyło – więź pomiędzy światem pracy a krzyżem Chrystusa, pomiędzy pracą ludzką a mszą świętą – ofiarą Chrystusa. I ta więź trwa. Wyrazem tej więzi z chrześcijańską osnową polskiego życia jest zaangażowanie „Solidarności” w działania, których celem jest przywrócenie m.in. świętości niedzieli. Pozwólmy tysięcy naszych rodaków zmuszonych w ten dzień do pracy, ten dzień święty święcić. Niech ten powrót do świętowania niedzieli, do ustawowego zakazu handlu, o co zabiegacie, będzie darem także na trzechsetlecie królowania Maryi w naszym polskim domu, darem serc i darem sprawiedliwości, darem wynagrodzonym – podkreślał w homilii arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański zaznaczył, że mamy przyrodzone prawo, aby patrzeć na wiele spraw naszym polskim spojrzeniem i rozwiązywać je według naszego rozeznania, naszych ocen, potrzeb, które potrafimy najlepiej rozeznać. - I to nie jest coś nadzwyczajnego. To jest prawo każdego kraju, który w poważny, godny sposób traktuje swoją niepodległość i swoją suwerenność. Jak równi wśród równych i wolni wśród wolnych - mówił abp Głódź. Po nabożeństwie uczestnicy uroczystości rocznicowych zorganizowanych przez Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „S” złożyli kwiaty pod pomnikiem kapelana „Solidarności” ks. prałata Henryka Jankowskiego, a następnie przeszli na Plac Solidarności. Wieńce pod pod historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej składały delegacje związkowców z wielu regionów Polski. Na uroczystościach pojawili się także przedstawiciele klubu Gazety Polskiej, ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Odpalono race i odśpiewano hymn Polski. 31.08.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10179
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP