logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10491

ŚWIĘTO TRZECH KRÓLI W OPERZE BAŁTYCKIEJ

Święto Trzech Króli w Operze Bałtyckiej – tak jak cały sezon 2017/2018 – miało francuski smak. Na widzów, którzy wybrali się w sobotę na „Dziadka do orzechów”, przy wejściu czekały papierowe korony. Akcenty rodem z Francji pojawiły się w przerwie spektaklu, podczas której artyści uraczyli swoich gości świątecznym poczęstunkiem przygotowanym przez Piekarnię-Cukiernię „Pellowski”. Przepis na ciasto la galette des Rois w kraju uchodzącym za raj dla smakoszy przybiera wprawdzie różne postaci (w zależności od regionu), ale w dniu Objawienia Pańskiego nie ma chyba Francuza, który nie skosztowałby chociaż kawałka tego specjału. Najbardziej znana jest wersja migdałowa z ciastem francuskim, popularna na północy Francji i w Paryżu. Na południu jada się ciasto drożdżowe z kandyzowanymi owocami i skórką pomarańczową. La galette des Rois skrywa niespodziankę – dziś najczęściej jest to migdał lub porcelanowa figurka, kiedyś było nią ziarno bobu lub fasoli (le fève). Zgodnie z francuskim zwyczajem, osoba, której trafi się fant, otrzymuje papierową koronę i do końca dnia pełni zaszczytną funkcje króla lub królowej. Poza niewątpliwym zaszczytem monarcha ma swoje królewskie obowiązki – przypada mu ufundowanie szampana i zaproszenie współbiesiadników na zabawę karnawałową. 6.01.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ORSZAK TRZECH KRÓLI W DZIEMIANACH NA KASZUBACH

VII Orszak Trzech Króli przemaszerował ulicami Dziemian. Setki radosnych uczestników świętowało Objawienie Pańskie.
6 stycznia to w kościele powszechnym Dzień Objawienia Pańskiego. Od dziesięciu lat w kilkuset miastach, miasteczkach i wsiach całej Polski organizuje się radosne przemarsze do stajenki, do Nowonarodzonego, by oddać mu pokłon wraz z trzema mędrcami ze Wschodu. A w Dziemianach taką radość przeżywano po raz siódmy. W tym roku pod hasłem "Kaszubi też trzymają z Bogiem".
Oprócz Trzech Króli był też czwarty, lokalny, od siedmiu lat wybierany właśnie tego dnia - Mały Kaszubski Król. Inicjatywa ta została zapoczątkowana przez dziemiańskie Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie i ma się coraz lepiej, bo co roku chętnych do tego tytułu przybywa. Małym Kaszubskim Królem w roku 2018 wybrano Weronikę Kupiecką z Dziemian. Wyboru dokonano tuż przed mszą świętą odprawianą w języku kaszubskim.
W orszaku prowadzonym przez dzieci w kaszubskich strojach ponad wszystkich wybijały się postaci Trzech Króli jadących końmi i pozdrawiających mieszkańców. Za nimi maszerowały dzieci i młodzież z kaszubskimi flagami, młodzi strażacy obojga płci z pochodniami oraz flagami z symbolami Trzech Króli, orkiestra dęta, a następnie mieszkańcy gminy, powiatu oraz miłośnicy tej tradycji z innych stron Polski, a kochający Kaszuby. Nie było jednak tak łatwo dotrzeć do stajenki. Po drodze bowiem piętrzyły się przeszkody: diabły odstraszające i kuszące do porzucenia wyprawy, grupki wołających "Ne idźcie tam, przyłączcie się do nas, mamy tutaj piwo, poimprezujemy" czy inne ciemne moce stojące pod sklepem i nawołujące "Chodźcie na zakupy do Lewiatana!". Jednak uczestników orszaku ratowały grupki aniołów utwierdzających wędrowców, że należy udać się do Betlejem i pokłonić się Jezusowi - Królowi. Na trasie wyrósł też dwór Heroda, a sam władca przekonywał, iż to on jest najważniejszym królem, a nie jakiś Nowonarodzony. Pojawił się też kolejny akcent regionalny - grupka kolędników, śpiewających oczywiście po kaszubsku, zachęcała do wspólnego śpiewu. Wśród roześmianych uczestników orszaku można było zauważyć zakonnice - Siostry Franciszkanki od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej z Orlika. Siostry te są znane już w całej Polsce, dzięki zainicjowanej Ekstremalnej Drodze Krzyżowej oraz akcji pomocy dla ofiar sierpniowej nawałnicy, w której Orlik został również dotknięty.
- W radosnym orszaku oprócz Trzech Króli był inny - Mały Kaszubski Król, który zaniósł do Betlejem nasz kaszubski podarunek - piękną poduszeczkę, aby Jezusowi w tym żłobie było wygodniej - powiedział wójt gminy Dziemiany Leszek Pobłocki. - Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Święto Objawienia Pańskiego w Dziemianach jest pięknym, wesołym dniem. Co roku jest nas więcej, nie tylko dziemianianie, ale też mieszkańcy powiatu kościerskiego przyjeżdżają do nas coraz liczniej, bo tu jest szczególnie radośnie - dodaje wójt Dziemian. Wielką atrakcją, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, była żywa stajenka. Wokół żłobka można było nie tylko podziwiać, ale też karmić owce, kozy i osiołka. 6.01.2017 / fot. Adam Kiedrowski / www.nowepomorze.pl / KFP

ORSZAK TRZECH KRÓLI W GDYNI

Kilka tysięcy gdynian świętowało dziś na ulicach miasta dzień Objawienia Pańskiego. 7. Orszak Trzech Króli wyruszył po godzinie 12 sprzed kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa ul. Armii Krajowej, by ulicami Armii Krajowej, Świętojańską i Partyzantów dotrzeć do kościoła Franciszkanów na Wzgórzu Św. Maksymiliana. Na trasie barwnego przemarszu były trzy przystanki ze scenami z jasełek. Przedstawienia przygotowali rodzice i dzieci z przedszkola im. Świętej Rodziny, uczniowie Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Pawła II, Szkoły Podstawowej nr 23 oraz Gdyńskiej Akademii Kuglarstwa, która zaprezentowała  pokaz walki dobra ze złem… na szczudłach. Wzorem lat ubiegłych Orszakowi Trzech Króli towarzyszyła kwesta na rzecz Stowarzyszenia Hospicjum im. św. Wawrzyńca w Gdyni. 6.01.2018 / fot. Kosycarz / KFP

ORSZAK TRZECH KRÓLI W PELPLINIE

Pelplin był dzisiaj jednym z blisko 650 polskich miast i miejscowości, których ulicami maszerował barwny Orszak Trzech Króli. Mieszkańcy stolicy diecezji pelplińskiej utworzyli w sobotę aż trzy orszaki. Niebieski wyruszył po godzinie 11 z Zespołu Kształcenia i Wychowania nr 1 ulicą Sambora, zielony przemierzał ul. Kościuszki, ruszając z Zespołu Szkół nr 2, czerwony zaś rozpoczynał przemarsz przy Przedszkolu nr 2, by deptakiem skierować się na ul. Mickiewicza. Grupy połączyły się przy Urzędzie Miasta i Gminy, gdzie kolędników witali między innymi biskup pelpliński Ryszard Kasyna oraz burmistrz Patryk Demski. Dalsza droga prowadziła do bazyliki katedralnej Wniebowzięcia NMP. W południe mieszkańcy świętujący dzień Objawienia Pańskiego uczestniczyli w uroczystej mszy. Po nabożeństwie w krużgankach katedry rozdawano ciepłe napoje. 6.01.2018 / fot. Krzysztof Mania / KFP

TREFL GDAŃSK – PGE SKRA BEŁCHATÓW 1:3

Ponad 5,5 tysiąca widzów ściągnęło w piątkowy wieczór do Ergo Areny na hitowy mecz 16. kolejki Plus Ligi. Rywalem Trefla Gdańsk na otwarcie rundy rewanżowej był ośmiokrotny mistrz Polski – PGE Skra Bełchatów. Emocji nie brakowało, aż trzy z czterech setów zakończyły się po grze na przewagi. Niestety z tej wojny nerwów dwukrotnie zwycięsko wychodzili goście. Żółto-czarni przegrali ze Skrą 1:3. Gdyby nie kapitalnie grający Mariusz Wlazły (MVP), wynik mógł być odwrotny. Były reprezentant Polski dominował na parkiecie we wszystkich elementach gry. Na jego dorobek złożyło się 30 punktów, w tym 24 zdobyte po atakach (67-procentowa skuteczność). Wlazły punktował także w bloku, a do tego bardzo dobrze radził sobie w przyjęciu zagrywki.
Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 1:3 (28:26, 25:27, 21:25, 24:26).
TREFL Sanders 2, Szalpuk 15, Grzyb 14, Schulz 21, Mika 9, Nowakowski 9 oraz Olenderek (libero), Jakubiszak 1, Niemiec, Ferens 1, Kozłowski, Bradley.
SKRA: Łomacz, Ebadipour 12, Kłos 7, Wlazły 30, Bednorz 15, Lisinac 7 oraz Piechocki (libero), Milczarek (libero), Penczew, Romać 2, Janusz, Nedeljković 1, Czarnowski 2. 5.01.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

KTO SIĘ BOI... DOROTY K. RZECZ O DOROCIE KOLAK

„Dorota Kolak – synowa niezapomnianego Staśka Michalskiego, żona Igora, matka Katarzyny… Jednak nie koligacje rodzinne, zbliżający się jubileusz trzydziestopięciolecia pracy artystycznej na Wybrzeżu, ani nawet tytuł doktora habilitowanego w dziedzinie sztuk teatralnych zdecydowały, że postanowiłam szerzej opisać jej aktorskie dzieje. Zrobiłam to przede wszystkim dlatego, że moja bohaterka jest, od dobrych kilku lat, niekwestionowaną, pierwszą damą gdańskiej sceny. I wielu teatromanów chodzi do Wybrzeża na Kolak” – wyjawia Barbara Kanold w pierwszych słowach swojej najnowszej książki z cyklu „Znani gdańszczanie”. Na premierę wywiadu rzeki zatytułowanego „Kto się boi... Doroty K.” twórczynie zaprosiły nas w piątkowy wieczór do Sali Mieszczańskiej Ratusza Staromiejskiego w Gdańsku. Fragmenty książki czytała Małgorzata Brajner, aktorka Teatru Wybrzeże. Spotkanie z autorką i bohaterką książki poprowadził Jerzy Snakowski, popularyzator teatru muzycznego, autor scenariuszy teatralnych i komentator życia kulturalnego.
Barbara Kanold – publicystka, pedagog, recenzentka utworów teatralnych i telewizyjnych, przez wiele lat była wicedyrektorem w gdańskiej Państwowej Szkole Baletowej, a później wizytowała szkoły artystyczne jako specjalistka od spraw teatru. Jej ogromna wiedza i doświadczenie teatralne znajdują swoje odzwierciedlenie w książce poświęconej znakomitej aktorce. Kanold dociekliwie przepytuje Dorotę Kolak, a nierzadko również wyraża swoje opinie o jej rolach. „Kto się boi... Doroty K.” to starcie dwóch kobiet ekspertów zanurzonych w teatralnym świecie. Narrację uzupełniają duże fragmenty „Autoportretu” Doroty Kolak, w którym odtwórczyni roli Marii Lebiadkiny w „Biesach” zdradza tajniki pracy artystycznej, opowiada o tym, jak szuka sposobu na odnalezienie emocji w ciele, jak znajduje klucz do psychiki bohaterów i jak współpracuje z najsłynniejszymi współczesnymi reżyserami.
W cyklu „Znani gdańszczanie” do tej pory ukazały się wywiady m.in. z onkologiem Jackiem Jassemem, arcybiskupem Tadeuszem Gocłowskim, prawnikiem i politykiem Jerzym Młynarczykiem oraz skrzypkiem Konstantym Andrzejem Kulką. 5.01.2018 / fot. Kosycarz / KFP

PUCHAR EHF. GTPR GDYNIA – BYASEN HANDBALL ELITE 22:24

Od porażki 22:24 (8:15) z norweskim zespołem Byasen Handball Elite rozpoczęły rywalizację w Pucharze EHF (grupa C) szczypiornistki GTPR Gdynia. Żal wysoko przegranej pierwszej połowy. Znakomita postawa Weroniki Kordowieckiej w bramce i skuteczna gra Oli Zych w drugiej odsłonie niestety nie wystarczyły do odwrócenia losów meczu. Przed spotkaniem w Gdynia Arenie zespół prowadzony przez Giennadija Kamielina oficjalnie rozstał się z dotychczasowym sponsorem – Vistalem. Nazwa firmy borykającej się z problemami finansowymi zniknęła z klubowego szyldu. Kolejnymi rywalami Gdyńskiego Towarzystwa Piłki Ręcznej w rozgrywkach pucharowych będą duński Viborg HK i turecki Kastamonu Belediyesi. Faza grupowa potrwa do 11 lutego. Drużyny zmierzą się w grupach każda z każdą u siebie i na wyjeździe. Do dalszego etapu rozgrywek awansują po dwa najlepsze zespoły.
GTPR: Kordowiecka - Zych 12, Janiszewska 3, Uścinowicz 2, Stanulewicz 2, Kozłowska 1, Machado-Matieli 1, Kowalczyk 1, Śliwińska, Gutkowska, Błaszkowska. 5.01.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDAŃSK. NOWA PRZESTRZEŃ DLA EDUKACJI WŁĄCZAJĄCEJ W SP 69

Znamienici goście z rzecznikiem praw dziecka Markiem Michalakiem na czele odwiedzili dziś Szkołę Podstawową nr 69 w Gdańsku. Powodem wizyty była uroczystość otwarcia nowo wyremontowanych przestrzeni z przeznaczeniem na edukację uczniów z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. – Stoimy przed świeżo wyremontowanym blokiem, który zapewnia dzieciom względny spokój, bo jak wiemy, dzieci autystyczne przejawiają pewną nadwrażliwość. W momencie, kiedy się ona pojawia, musimy mieć możliwość zapewnienia uczniom spokojnego miejsca. Ta przestrzeń temu właśnie służy – mówi Kamil Gajewski, dyrektor SP nr 68 im. gen. Stanisława Sosabowskiego. W placówce na Zielonym Trójkącie z początkiem roku szkolnego 2017/2018 ruszył wyjątkowy projekt skierowany do uczniów z autyzmem. Dzięki współpracy ze specjalistami z gdańskiego Instytutu Wspomagania Rozwoju Dziecka oraz wsparciu Wydziału Rozwoju Społecznego UM,wdrażany jest tutaj model edukacji włączającej w klasach I-III, którego nowatorskie założenia już na wstępie zostały docenione przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Resort przyznał projektowi status eksperymentu pedagogicznego realizowanego pod opieką naukową Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego. To ogromne wyróżnienie, bowiem taki status uzyskują wyłącznie projekty o szczególnym charakterze innowacyjności, wprowadzające nowatorskie rozwiązania organizacyjne i metodyczne. W bieżącym roku szkolnym jest to jedyny eksperyment pedagogiczny w województwie pomorskim, zaś w całym kraju status taki przyznano zaledwie kilku projektom. – Nasza szkoła jest zawsze otwarta na nowości, dlatego postanowiliśmy poszerzyć ofertę edukacyjną i wyjść naprzeciw oczekiwaniom rodziców dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Innowacyjność nowego projektu polega na modyfikacji warunków i organizacji nauczania z uwzględnieniem indywidualnych predyspozycji uczniów z autyzmem oraz sukcesywne włączanie do grupy rówieśniczej. Realizacja tego projektu przyniesie korzyści całej społeczności szkolnej – podkreśla dyrektor Gajewski. Z początkiem roku szkolnego 2017/2018 w SP 69 powstał pierwszy oddział, w którym uczy się czterech chłopców z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Uczniowie klasy I b mają odpowiednio dopasowane zajęcia indywidualne oraz zajęcia w małych grupach i w grupie równoległej – klasie I a, dające możliwość realizacji obowiązującej podstawy programowej oraz szanse na integrację z rówieśnikami. Włączanie odbywa się zgodnie z indywidualnymi predyspozycjami i ma charakter elastyczny, dający możliwość dokonywania bieżących korekt w zakresie wymiaru czasowego integracji. – W momencie, kiedy nasi podopieczni są w stanie włączyć się w prace zespołu równoległego, maszerują do przestrzeni ogólnodostępnych na I piętrze i jak równy z równym biorą udział w zajęciach ze swoimi rówieśnikami z klasy I a – dodaje dyrektor Kamil Gajewski. Jednocześnie od początku roku szkolnego pedagodzy prowadzą działania edukacyjne przygotowujące grupę rówieśniczą do włączenia uczniów z autyzmem. Beneficjentami tego projektu są wszyscy członkowie społeczności szkolnej, a wypracowany model edukacji włączającej będzie mógł być przenoszony do innych placówek. Projekt zakłada nabór uczniów do pierwszej klasy w kolejnych latach. Specjaliści z gdańskiego Instytutu Wspomagania Rozwoju Dziecka prowadzą nadzór merytoryczny nad projektem, w tym m.in. szkolenia i staże dla nauczycieli. – Nasz projekt daje rodzicom więcej aniżeli tylko możliwość dokonania wyboru pomiędzy szkołą specjalną a szkołą integracyjną. Ich dzieci mogą pójść do klasy specjalnej, w której są włączeni do klasy równoległej, a wszystko to dzieje się w szkole masowej. Liczymy na to, że po ukończeniu klasy trzeciej nasi podopieczni będą w stanie funkcjonować w klasie integracyjnej – mówi Joanna Stępień, wychowawczyni klasy Ib. 5.01.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

BEKSIŃSKI NIEZNANY. WYSTAWA W GDAŃSKIM TEATRZE SZEKSPIROWSKIM

Ponad 100 prac Zdzisława Beksińskiego – fotografii, fotomontaży i grafik komputerowych oraz pokazy VR można zobaczyć na nowej wystawie prezentowanej w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Ekspozycja gościć będzie tutaj do 4 lutego. Wydarzeniu pn. „Beksiński Nieznany” towarzyszą wykłady multimedialne i prezentacje filmów dokumentalnych o artyście. – Większość osób kojarzy twórczość Beksińskiego głównie z obrazami pierwszego okresu fantastycznego oraz późnego warszawskiego. Warto jednak pamiętać, że twórca zaczynał od fotografii, a po 1997 roku działał również w obszarze fotomontażu i grafiki komputerowej. I właśnie tę cząstkę Beksińskiego prezentujemy na naszej wystawie. Ta galeria prac rzuca nowe światło na postać artysty i jest doskonałym spoiwem całego jego dorobku artystycznego – mówi Ewa Barycka z Fundacji Beksiński. Nowoczesny charakter przedsięwzięcia podkreślają prezentacje wykorzystujące technologię wirtualnej rzeczywistości, który pozwalają odbiorcy przeniknąć do świata wykreowanego przez niezwykłą wyobraźnię artysty. Filmy dokumentalne przybliżają sylwetkę Beksińskiego jako człowieka i jako twórcy, a dopełnieniem wystawy są wykłady opisujące w skondensowany sposób jego życie i drogę twórczą. Ekspozycja gościła dotychczas w Krakowie, Tarnowie, Kielcach, Rzeszowie, Toruniu i Warszawie. Wszędzie cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Jak podają organizatorzy – Fundacja Beksiński, Gdański Teatr Szekspirowski i Muzeum Historyczne w Sanoku, utworzyła się nawet grupa pasjonatów, która podąża za „Beksińskim Nieznanym”, odwiedzając kolejne miejsca prezentacji jego dzieł.
Zdzisław Beksiński (1929-2005) wybitny artysta współczesny – fotografik, rzeźbiarz, malarz i grafik. Urodzony w Sanoku. Po ukończeniu studiów na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej w 1955 roku powraca do rodzinnego miasta. W latach 50. zajmuje się fotografią, następnie rysunkiem, malarstwem, rzeźbą, grafiką, od połowy lat 70. wyłącznie malarstwem. W 1977 roku przeprowadza się z rodziną do Warszawy, gdzie kontynuuje twórczość malarską, a w latach  90. odkrywa grafikę komputerową. W nocy z 21 na 22 lutego 2005 roku, na kilka dni przed swoimi 76. urodzinami zostaje brutalnie zamordowany w warszawskim mieszkaniu przy ulicy Sonaty 6/314. Bogaty dorobek artystyczny zapisem testamentowym trafia do Muzeum Historycznego w Sanoku, do którego artysta od lat przekazywał swoje najlepsze prace. 4.01.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

CZTERY LWY PRZYSZŁY NA ŚWIAT W GDAŃSKIM ZOO

W gdańskim zoo urodziły się cztery lwy angolskie. Mamą trzech samców i samicy jest temperamentna Tschibinda, a tatą dumny Arco. Lwiątka przyszły na świat pod koniec 2017 roku. Dziś po raz pierwszy zaprezentowały się szerszej publiczności. - Każde narodziny to dobra wiadomość dla ogrodu zoologicznego. Szczególnie w Gdańsku, gdzie lwy mają znakomite warunki do życia i rozrodu, kolejne młode są wielką radością i sukcesem hodowlanym – mówi  dyrektor zoo Michał Targowski. Lwica Tschibinda dzielnie zniosła poród i bez problemu zaakceptowała młode, którymi się teraz samodzielnie opiekuje. Maluchy piją mleko matki, są oddzielone od stada, co gwarantuje im bezpieczne dorastanie. Gdańska rodzina lwów liczy teraz 10 osobników: pięć samców i pięć samic. Najmłodszy przychówek nie ma jeszcze imion, pozostałe lwy to Arco, Aion,  Berghi, Tschibinda, Tola i Freja. Lwy w gdańskim zoo zamieszkały w 2013 roku. Samiec Arco przyjechał do nas z Lizbony, samice pochodzą z Francji. Całą rodzinę na dużej, zewnętrznej ekspozycji można obserwować przez zainstalowane tam lunety.
Lew angolski (Panthera leo bleyenberghi) zamieszkuje południowo-zachodnią Afrykę. Podobnie jak inne podgatunki lwów, poluje głównie na duże zwierzęta: zebry, gnu, antylopy czy guźce. Odmiennie od innych przedstawicieli kotowatych, lwy są zwierzętami społecznymi. Żyją w stadach liczących do 30 osobników. Tylko nieliczne samce wybierają samotność. Dominujący w stadzie samiec odpowiedzialny jest za nadzór i obronę swego terytorium. Polują głównie samice, stosując taktykę zespołową. Większość czasu w ciągu doby, nawet do 20 godzin, zwierzęta te przeznaczają na odpoczynek. Lwice osiągają dojrzałość płciową w wieku 4 lat, samce w wieku 5 lat. Po ciąży trwającej około 110 dni samica rodzi od 2 do 6 młodych. Potomstwo często jest karmione mlekiem, na przemian przez inne samice ze stada. Młode lwy stają się samodzielne w wieku 16 miesięcy.  W warunkach naturalnych żyją ok. 12 lat w naturze, w ogrodach zoologicznych nawet dwukrotnie dłużej. 4.01.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10491
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP