logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 10876
Poważna awaria w przepompowni ścieków na Ołowiance w Gdańsku. Na skutek zalania hali pomp przed południem przestały pracować urządzenia przetłaczające ścieki do oczyszczalni Wschód z terenu ponad połowy Gdańska. Miejski Zespół Zarządzania Kryzysowego, by ograniczyć zastój ścieków, które dopływają do przepompowni z Dolnego Tarasu Miasta, ok. godz. 13 zdecydował o awaryjnym zrzucie ścieków do Motławy, co zminimalizuje ryzyko cofania się ścieków i wystąpienia podtopień w dzielnicach tj. Żabianka, Przymorze, Zaspa, Oliwa, Wrzeszcz, Letnica, Nowy Port, Dolne Miasto, Śródmieście. Dzięki podjętym działaniom nastąpił wzrost przepustowości systemu ściekowego odbierającego zanieczyszczania. 15.05.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP
– Wydobycie zwłok z grobu wbrew woli rodziny, bez kontroli sądu, jest barbarzyńskim deptaniem praw podstawowych – napisał w piśmie do premiera i ministra sprawiedliwości senator Sławomir Rybicki, protestując przeciwko ekshumacji swojego brata, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Pod apelem podpisało się blisko tysiąc osób. Decyzją Prokuratury Krajowej ekshumacja szczątków Arama Rybickiego złożonych na cmentarzu Srebrzysko rozpoczęła się w poniedziałek o godzinie 19. O tej samej porze ubrani na czarno krewni i przyjaciele tragicznie zmarłego polityka stanęli tutaj w cichym proteście przeciwko profanowaniu grobu. Część z nich przyniosła zapalone znicze i transparenty z hasłami „Stop szaleństwu, zatrzymać ekshumacje”, „Rodziny mówią NIE”, „Złoczyńcy”, „Będziemy pamiętać”... Na cmentarzu zebrali się również działacze Komitetu Obrony Demokracji i Obywatele RP. Przed wjazdem na teren nekropolii rozłożyli dużą biało-czerwoną flagę. Kilka godzin wcześniej zjechały tu dziesiątki funkcjonariuszy policji i żandarmerii wojskowej. Na polecenie prokuratury służby zablokowały dostęp do przycmentarnych parkingów. Na cmentarz też nie można było wejść.
– Ten akt jest bezduszny, bezsensowny i barbarzyński. Ekshumacje są instrumentem polityki, z którą się nie zgadzamy (…) Decyzje o ekshumacji nie służą żadnemu dobru, nie przybliżają nas do prawdy. To są igrzyska na grobach ludzi – mówiła dziennikarzom Polsat News Bożena Grzywaczewska, siostra Arama Rybickiego. – Bliscy wiedzą, że jesteśmy zmuszeni po ośmiu latach do ponownego przeżywania żałoby i towarzyszą nam w tym. Będziemy czynić wszelkie kroki prawne, żeby osoby, które podjęły decyzję o ekshumacji, zostały ukarane – nie kryła Małgorzata Rybicka, żona zmarłego polityka. – Kiedy w Polsce nastąpi pełna praworządność, będziemy dochodzić naszych praw. Żadnych krzywd już nikt nam nie naprawi, ale dla dobra demokracji w Polsce należy tę sprawę dogłębnie zbadać. W tej sprawie jest naruszana święta zasada, prawa konstytucyjne i prawo do sądu zostały zignorowane przez prokuraturę, która przeprowadza ekshumację brata. Obóz rządzący przygląda się, jak ekshumacja staje się elementem paliwa politycznego, które jest od lat bezwzględnie i cynicznie wykorzystywane przez władzę – powiedział „Gazecie Wyborczej Trójmiasto” senator Sławomir Rybicki. Z bliskimi tragicznie zmarłego polityka i działacza samorządowego byli dziś m.in. Aleksander Hall, Jacek Taylor, Henryka Krzywonos, Paweł Adamowicz, Jacek Karnowski, Jarosław Kurski i Andrzej Kowalczys. Protest zakończył się wspólnym odśpiewaniem hymnu narodowego. Część zebranych pozostała tutaj, by oddać się refleksji i modlitwie. 14.05.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Maciej Kosycarz / KFP
Gdańsk był dziś miejscem wojewódzkich obchodów Dnia Strażaka. Uroczystości z udziałem wiceministra MSWiA Jarosława Zielińskiego i komendanta głównego PSP gen. brygadiera Leszka Suskiego rozpoczęły się przedpołudniową mszą w Konkatedralnej Bazylice Mariackiej. Nabożeństwo w intencji strażaków celebrował metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Ze świątyni pododdziały Państwowej Straży Pożarnej przemaszerowały w towarzystwie zaproszonych gości na Długi Targ, gdzie przed Dworem Artusa odbył się uroczysty apel. Kilkudziesięciu strażaków odebrało z rąk wiceszefa resortu spraw wewnętrznych awanse i odznaczenia. – Zgromadziliśmy się tu przede wszystkim, aby wam, drodzy strażacy, podziękować za dobrą, pełną oddania i profesjonalną służbę. Badania pokazują, że 90 procent Polaków dzięki wam i innym służbom czuje się w swoim kraju bezpiecznie. Straż jest najbardziej wielofunkcyjną ze wszystkich służb. Gaszenie pożarów to obecnie tylko 1/4 aktywności strażaków. W województwie pomorskim w ubiegłym roku najwięcej sił strażackich, ponad 30 procent, pochłaniały rozmaite trudne sytuacje pogodowe – mówił minister Zieliński. Akcentem finałowym święta było otwarcie nowej wspinalni na terenie jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 2 przy ul. Siennickiej. 14.05.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku wznowiony został proces cywilny o ochronę dóbr osobistych z powództwa Jarosława Kaczyńskiego przeciw Lechowi Wałęsie. Sędziowie zamierzali wysłuchać dziś zeznań powoda i pozwanego, jednak ani Wałęsa, ani Kaczyński nie pojawili się w poniedziałek na sali sądowej, tłumacząc nieobecność względami zdrowotnymi. Prezes PiS przebywa w Wojskowym Instytucie Medycznym. – Nie wiadomo, kiedy zakończy się hospitalizacja – mówił w sądzie reprezentujący Kaczyńskiego mecenas Bogusław Kosmus, wnioskując o odroczenie rozprawy. Do wniosku przychylił się pełnomocnik b. prezydenta Maciej Prusak. Jak wyjaśnił, absencja jego klienta podyktowana była dolegliwościami sercowymi. Sędzia Weronika Klawonn wyznaczyła termin kolejnego posiedzenia sądu na 26 września. – Jeżeli powód nie będzie mógł się stawić, skłaniamy się by przychylić się do wniosku w kierunku wideokonferencji. Proszę się liczyć z różnymi możliwymi rozwiązaniami – poinformowała sędzia.
Jarosław Kaczyński domaga się od Lecha Wałęsy przeprosin za wpisy zamieszczane przez b. prezydenta na Facebooku od czerwca do września 2016 roku. Jak czytamy w pozwie, chodzi m.in. o to, że: „Jarosław Kaczyński podczas lotu samolotu z polską delegacją do Smoleńska, mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych, kierując się brawurą, wydał polecenie, nakazał lądowanie, czym doprowadził do katastrofy lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010 r.”. Wałęsa ma przeprosić także za słowa mówiące o Kaczyńskim, że nie jest „zdrowy, zrównoważony psychicznie” i że wydał polecenie „wrobienia” Wałęsy we współpracę z bezpieką. Według dokumentów opublikowanych przez byłego prezydenta wartość przedmiotu sporu określona została na 30 tys. zł. Pieniądze mają zasilić konto Fundacji Centrum Onkologicznego Świętego Krzysztofa w Warszawie. 14.05.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Pomorscy samorządowcy podpisali dziś w Kartuzach list intencyjny w sprawie współpracy mającej na celu odtworzenie kolejowego połączenia pomiędzy Gdańskiem a Kartuzami przez Starą Piłę. Obwodnica prowadząca śladem dawnej linii kokoszkowskiej miałaby zapewnić utrzymanie pasażerskich przewozów kolejowych na Kaszubach w czasie planowanej przez PKP PLK inwestycji na linii 201 (Kościerzyna – Gdynia). Prace przy elektryfikacji i budowie drugiego toru rozpoczną się 2020 roku i potrwają trzy lata. – Zastąpienie na tak długi okres pociągów autobusami byłoby czymś strasznym, ponieważ odbudowa tej popularności mogłaby trwać kolejne lata. Pociągi do Kartuz cieszą się ogromnym powodzeniem. Miesięcznie korzysta z nich 80 tysięcy osób – mówi burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński. Alternatywą dla komunikacji zastępczej jest rewitalizacja linii kolejowej Gdańsk Kokoszki – Stara Piła – Żukowo Zachodnie – Glincz – Kartuzy / Somonino, czyli tzw. bajpas kartuski. – Aby pociągi mogły tamtędy jeździć trzeba wybudować prawie 2-kilometrowy odcinek pomiędzy Kiełpinkiem i Kokoszkami. Trzeba też odnowić linię 229 na prawie 20-kilometrowym odcinku, by za Żukowem wpiąć się ponownie w ten fragment modernizowanej linii 201, po którym pociągi będą mogły kursować – tłumaczy wicemarszałek województwa pomorskiego Ryszard Świlski, jeden z uczestników niedzielnego kursu specjalnego szynobusem z Kokoszek do Kartuz promującego rewitalizację obwodnicy (dziś poruszają się po niej jedynie pociągi towarowe). Przejazd był wspólną inicjatywą Samorządu Województwa Pomorskiego, Pomorskiej Kolei Metropolitalnej i „Gazety Wyborczej Trójmiasto”, a poprzedzał go przemarsz po wymagającym wybudowania od nowa 2-kilometrowym odcinku dawnej linii kolejowej pomiędzy Kiełpinkiem a Kokoszkami. Szynobus zatrzymał się na przystankach w Starej Pile i Żukowie Zachodnim. Podczas 40-minutowego postoju w Kartuzach samorządowcy podpisali list intencyjny w sprawie odtworzenia kolejowego połączenia z Gdańskiem przez Starą Piłę. Uroczystość miała miejsce w nowym budynku dworcowym, którego otwarcie ma nastąpić w czerwcu tego roku. Według wstępnych szacunków, koszt rewitalizacji linii prowadzącej przez Starą Piłę oraz wybudowania brakującego odcinka między Kiełpinkiem a Kokoszkami wynosi ponad 30 mln złotych. Największych nakładów wymagałyby prace utrzymaniowe starej linii do Glincza, dzięki którym możliwe byłoby zwiększenie prędkość pociągów na tej trasie do 70-100 km na godzinę. Szynobus pokonywał ją dziś w tempie ok. 40 km/h. – Jak policzyliśmy, Polskie Linie Kolejowe musiałyby przeznaczyć od 12 do 15 mln zł na zastępczą komunikację autobusową. W przypadku utrzymania ruchu kolejowego autobusy nie byłyby potrzebne, więc te pieniądze można by przeznaczyć na wspomniane prace. Jako samorząd województwa pomorskiego deklarujemy pomoc. Możemy wziąć na siebie budowę brakującego 2-kilometrowego odcinka pomiędzy Kiełpinkiem a Kokoszkami – mówi Ryszard Świlski. 13.05.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Piątkowa ulewa wtrąciła swoje trzy grosze do obchodów Europejskich Dni Opery. W sobotę Opera Bałtycka nie świętowała. Zamiast zaplanowanych na ten dzień atrakcji przy alei Zwycięstwa było wielkie sprzątanie i osuszanie zalanych pomieszczeń. Z programem Opery Otwartej gospodarzom udało się wystartować w niedzielne przedpołudnie. Zgodnie z planem o 11 rozpoczął się spektakl familijny z cyklu „Opera Tu! Tu!”. Najmłodszych miłośników sztuki operowej oraz towarzyszących im opiekunów czekała tym razem inspirująca podróż po świecie tajemniczych interwałów. W dotarciu do celu niezwykle pomocnym instrumentem była harfa. Furorę tego dnia robiły także drewniane pajacyki – bohaterowie konkursu zorganizowanego przez Operę Bałtycką we współpracy z Zespołem Szkół Ogólnokształcących nr 8 Gdańsku przy okazji premiery „Pinokia”, która miała miejsce ponad rok temu. Pajacyki są dziełem dzieciaków z całego województwa pomorskiego. W niedzielę trafiły na licytację na rzecz Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci. W foyer dużym powodzeniem cieszył się także kącik charakteryzacji, czyli „Operowe Czary Mary”, gdzie z pomocą pani charakteryzatorki można było przyozdobić twarz teatralnym makijażem. Na chętnych czekały także operowe kostiumy i peruki. 13.05.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Piękna pogoda zachęcała do spędzenia weekendu na świeżym powietrzu. Jednym z takich miejsc, w którym można było spotkać wielu mieszkańców Gdańska był park Reagana. 13.05.2018 / Fot. Anna Rezulak/KFP
Od niedzielnego poranka na przebudowywanym od lipca ubiegłego roku skrzyżowaniu ulic 10 Lutego, Podjazd i Dworcowej w Gdyni obowiązują nowe zasady organizacji ruchu. Jak informuje gdyński Zarząd Dróg i Zieleni, na ulicy Dworcowej został przywrócony ruch dwukierunkowy. To dobra wiadomość i ułatwienie szczególnie dla kierowców poruszających się od strony 10 Lutego, podobnie jak uruchomienie sygnalizacji świetlnej na całym skrzyżowaniu oraz na łącznicach zjazdowych z ulicy Morskiej i ulicy Śląskiej. Dzięki temu przejazd w tym miejscu powinien być bezpieczniejszy. W najbliższym czasie okresowo, do chwili całkowitego zakończenia robót, zamykane będą jeszcze pojedyncze pasy ruchu na Dworcowej i 10 Lutego. – Jeździmy już praktycznie po nowemu w rejonie całego węzła. Będą jeszcze toczyć się między innymi prace przy murze oporowym – informuje Agata Grzegorczyk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. Przed wykonawcą pozostaje m.in. budowa kładki dla rowerów przebiegającej wzdłuż torów kolejowych, dzięki której będzie można przejechać z ulicy Dworcowej (od strony Dworca SKM) do alei 17 Grudnia. Przypomnijmy, że dobiegająca końca inwestycja obejmowała nie tylko przebudowę geometrii skrzyżowania i wykonanie nowej nawierzchni, przebudowy doczekała się także infrastruktura sieciowa występująca w tym rejonie – sieć wodociągowa, gazowa, telefoniczna, trolejbusowa, kanalizacja deszczowa i sanitarna oraz kanalizacja techniczna. 13.06.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Maj to nie tylko czas rozkwitającej przyrody i wędrówek. Czasami na powierzchni ziemi można dojrzeć skutki działalności człowieka nie zawsze mądrej, a wręcz bezmyślnej. W pobliżu skrzyżowania ul. Jabłoniowej i al. Armii Krajowej W Gdańsku odkryliśmy nielegalne wysypisko starych, świątecznych choinek i innych śmieci. W workach są również książki, instrukcje obsługi, opakowania po chemikaliach. Może warto, aby to miejsce odwiedził odpowiednio wyposażony patrol straży miejskiej lub dociekliwa grupa ekologów. 13.05.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Najprawdopodobniej to jest już ostatnia szansa na spotkanie z Żuławskim Tulipanem w tak okazałej postaci. 10. święto z kwiatowymi dywanami w Mokrym Dworze (gmina Pruszcz Gdański) trwa od sobotniego południa. Impreza zakończy się jutro o godzinie 16. Na pożegnanie z tulipanowymi kobiercami mieszkańcy gminy ułożyli z tysięcy kwiatowych główek wielkoformatową kompozycję z polską flagą i orłem z 1918 roku. Tematem Żuławskiego Tulipana 2018 jest „Nasza Mała Wielka Ojczyzna”. W poprzednich latach na łące przy drodze prowadzącej do gospodarstwa sołtysa Mokrego Dworu i animatora żuławskiej imprezy Wiesława Zbroińskiego mogliśmy podziwiać m.in. dywanowe podobizny Jana Pawła II, Jana Heweliusza i bohaterów popularnych dobranocek. Były też logo Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012, żeglarska mapa świata z XVI wieku czy mozaiki poświęcone twórczości Henryka Sienkiewicza i Jerzego Hoffmana. W zeszłym roku z wysokiej na 8 metrów platformy tudzież z kosza strażackiego podnośnika spoglądaliśmy na krainę miłości. Tegoroczny tulipanowy kobierzec nawiązuje do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. – To już 10. edycja Żuławskiego Tulipana. Po każdej kolejnej mówiliśmy, że to ostatnia taka impreza. Tak było po pierwszej, drugiej, trzeciej... Dobrnęliśmy do dziesiątej. Czy będzie jedenasta? Odpowiedzmy sobie sami (...) Mam nadzieję, że z dużą niecierpliwością będą państwo czekać na kolejny rok – mówiła wójt gminy Magdalena Kołodziejczak, otwierając święto Żuławskiego Tulipana. Sołtys Zbroiński ma już swoją odpowiedź. W sobotę podziękował wszystkim – szczególnie współmieszkańcom gminy zaangażowanym w układanie tulipanowych dywanów – za 10 lat wspólnej zabawy... i po raz kolejny ogłosił zakończenie długiej przygody z kwiatowym świętem. – Naprawdę to już jest ostatnia edycja Żuławskiego Tulipana. Wymyślimy coś innego. Bawmy się dzisiaj, bawmy się jutro, a za rok zrobimy nową zabawę – zapowiedział sołtys Mokrego Dworu. – Panie sołtysie, czy to był żart? – z niedowierzaniem słuchał słów Wiesława Zbroińskiego ormiański artysta Gagik Parsamian, od którego kompozycji rozpoczęła się w 2009 roku historia tulipanowego święta. – Bez kwiatów nie ma życia. Zrobimy naszą imprezę za rok – zadeklarował twórca pierwszych kwiatowych dywanów w Mokrym Dworze. Co na to Bogusław Izdebski? Malarz i projektant ze Straszyna z powodzeniem kontynuuje dzieło zapoczątkowane przez Parsamiana. – Po prostu życzę wszystkim dobrej zabawy. Słońce będzie dziś do wieczora. 12.05.2018 / fot. Daniel Słoboda / KFP
  • aktualnych propozycji: 10876
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP