logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11675
Dzisiejsza mgła spowiła wieżowiec Olivia Star należący do kompleksu Olivia Business Centre w Gdańsku Oliwie. To obecnie najwyższy budynek w Trójmieście. 18.02.2019 / Fot. Maciej Kosycarz / KFP
Co roku to wielkie sportowe święto miasta przyciąga tłumy biegaczy. Niedzielny Bieg Urodzinowy Gdyni z PKO Bankiem Polskim wraz z rozegranymi dzień wcześniej biegami młodzieżowymi i marszami nordic liczył blisko 4 tysiące uczestników. W głównej konkurencji po raz trzeci z rzędu nie miał sobie równych Tomasz Grycko z Władysławowa, pokonując tym razem 10-kilometrowy dystans w 30 minut i 3 sekundy. Jako drugi linię mety minął Andrzej Rogiewicz ze Sztumu (30:11), a na najniższym stopniu podium stanął Emil Dobrowolski reprezentujący barwy LŁKS Łomża (30:47). – Na półmetku obawiałem się, że Andrzej mnie przejedzie, ale udało mi się utrzymać tempo i na szóstym kilometrze wyszedłem na prowadzenie. Biegliśmy niemal wspólnie, nie mogłem odskoczyć. Zrobiłem to na ostatnim kilometrze, choć do końca obawiałem się ataku. Jestem bardzo szczęśliwy – przyznał na mecie zwycięzca. Rywalizację pań zdominowała Andżelika Poślada-Dzięgiel (34:51) – menedżer ds. marketingu w Twardych Piernikach Toruń. Na podium Biegu Urodzinowego Gdyni po raz kolejny stanęła Ewelina Paprocka (36:16) reprezentująca GKS Tęcza Nowa Wieś Lęborska, tym razem na jego drugim stopniu, zaś oczko niżej uplasowała się warszawianka Natalia Mierzlikin (36:57). Zwycięzcami tradycyjnie już byli wszyscy, którym udało pokonać pełny dystans. Na mecie każdy uczestnik odbierał medal. Tegoroczne krążki przedstawiały maszyny i pojazdy obecne w życiu gdynian przez długie lata. Wszyscy, którzy przekroczyli metę mogli pochwalić się medalem upamiętniającym legendarny trolejbus Skoda 9TR. Swoje odwzorowanie pojazdu gdyńskiej komunikacji miejskiej otrzymali również najmłodsi biegacze. 17.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Wysoka jakość, dbałość o szczegóły i gustowna oprawa – wszystko, czym można oczarować gości, kiedy planuje się niekoniecznie tradycyjne ślub i wesele. Blisko 80 wystawców zaprezentowało swoje wyroby i usługi podczas VII Alternatywnych Targów Ślubnych w Starym Maneżu, a wśród nich m.in. projektanci sukien, floryści, cukiernicy, fotografowie, filmowcy, graficy, kreatorzy i dekoratorzy miejsc. Oczy pań przyciągała biżuteria, panowie z zaciekawieniem przyglądali się wyczynom mistrza fryzjerstwa. Nie mniejszym ich zainteresowaniem cieszyła się pracownia krawca i szewca męskiego. Dominowały tu marki niszowe i oryginalne pomysły, w końcu są to targi alternatywne. 17.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Na Pomorzu rozpoczęła się najbardziej kontrowersyjna inwestycja gigant w tej dekadzie. Przy sprzeciwie samorządowców i ekologów, nie bacząc na toczące się postępowania przed Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w sprawie odwołań od decyzji środowiskowej, władze centralne przekopują Mierzeję Wiślaną.
Na początek w ruch poszły piły. Od piątku pracownicy Państwowego Gospodarstwa Leśnego „Lasy Państwowe” – Nadleśnictwo Elbląg wycinają drzewa w pasie, którym ma przebiegać tor wodny dla statków płynących do portu Elbląg. Kanał łączący Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską pozwoli im ominąć kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Pilawską. Prace przy drodze wojewódzkiej łączącej Kąty Rybackie z Krynicą Morską toczą się 24 godziny na dobę. Teren zabezpieczają policjanci i strażnicy leśni. Wokół stanęło także ogrodzenie, są utrudnienia w ruchu. Na mierzei padnie ok. 50 tysięcy drzew. Do wyrębu przeznaczony został pas o szerokości 800 metrów i długości 1,5 km. Decyzji o wycince podjął wojewoda pomorski, nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności, choć nie wyłoniono jeszcze wykonawcy przekopu, a Komisja Europejska przyglądająca się aspektom środowiskowym tej inwestycji apelowała o wstrzymanie się z pracami. – Szkoda Mierzei – komentuje najnowsze wydarzenia marszałek pomorski Mieczysław Struk. W kwietniu ubiegłego roku sztandarowy projekt morski Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z negatywną opinią samorządu pomorskiego, który w rządowym projekcie nie dopatrzył się ekonomicznego uzasadnienia tej wielkiej i kosztownej inwestycji (ok. 900 mln zł). Lista wszystkich uwag, także tych dotyczących negatywnego oddziaływania na środowisko, zawiera około 70 pozycji. Ucierpią natura i mieszkańcy – czytamy w dokumencie. Zdaniem rządu, inwestycja przyniesie regionowi ożywienie gospodarcze. Przekop mierzei to sztandarowy pomysł Prawa i Sprawiedliwości, który pojawia się przy okazji każdych wyborów od 2006 roku. Pomysł narodził się w wyniku konfliktu z Rosją, która nieoczekiwanie wstrzymała ruch statków na Zalewie Wiślanym. Strona rosyjska zażądała wówczas podpisania umowy międzyrządowej, która uregulowałaby problem żeglugi przez Cieśninę Pilawską. PiS wybrało inną drogę. 16.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
– „Upiór w operze” jest do dzisiaj najdłużej granym musicalem na Broadwayu. To już ponad 14 tysięcy przedstawień. I cały czas jest grany. Depcze mu po piętach „Chicago”, a na trzecim miejscu jest już chyba „The Lion King”. Nie wiem, czy „Upiór” kiedykolwiek zejdzie z afisza , ale „Król Lew” na pewno nigdy nie zniknie, dlatego że jest to po pierwsze genialne przedstawienie, a po drugie, jego odbiorcami są dzieci. Będzie grany, grany, grany... I prawdopodobnie za jakiś czas będzie to musical wszech czasów. Dzisiaj jest to najdroższa licencja do zdobycia, tytuł, o którym wszyscy marzą. W Hamburgu – to chyba najbliższy „The Lion King” Warszawy – zbudowano specjalny teatr na wyspie, do którego statki dowożą publiczność. Od momentu powstania teatru grany jest tam tylko „Król Lew” – z pasją opowiada Daniel Wyszogrodzki, wybitny znawca gatunku. Tłumacz, autor i dziennikarz muzyczny był w piątkowy wieczór gościem Gdyńskiego Centrum Filmowego. Motyw przewodni spotkania z czytelnikami stanowiła jego najnowsza książka „Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018” (premiera: 14.11.2018). To zbiór napisanych z polotem tekstów o spektaklach i ich twórcach, w którym znajdziemy omówienia tak ważnych musicali jak „West Side Story”, „Hamilton”, „Jesus Christ Superstar”, „Hair”, „Metro” czy „Les Misérables”. Są tu opowieści o gigantach: George’u Gershwinie, Leonardzie Bernsteinie czy Andrew Lloydzie Webberze, nie brak także zakulisowych anegdot i ciekawostek o premierach, sukcesach, klapach, skandalach i namiętnościach. Wyszogrodzki opowiada o fenomenie musicalu z perspektywy bieżącej, odwołując się szeroko do stuletniej historii zjawiska i nie unika także kontekstu polskiego. Temat zna w teorii i praktyce. Brał udział w polskich produkcjach najsłynniejszych światowych tytułów. Współpracuje ze znanymi twórcami, regularnie uczestniczy w życiu teatralnym Broadwayu i West Endu, gorąco wspiera rozkwitającą w ostatnich latach polską scenę musicalową. Wykłada także historię musicalu na Akademii Teatralnej w Warszawie. 15.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
– Jestem pielęgniarką. Prowadzę bloga, w którym staram się odczarować wizerunek mojego zawodu. Fascynują mnie ludzie. Jestem zakochana w Krakowie, rudych cocker-spanielach, śpiewaniu, zimie, anestezjologii i intensywnej terapii, a przede wszystkim w pielęgniarstwie – mówi o sobie Weronika Nawara. Pracuje w krakowskim szpitalu na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii. Wczepkurodzona.pl to jej druga pasja i praca, która teraz doczekała się kontynuacji na rynku książkowym. Przed dwoma dniami do księgarń trafiły „W czepku urodzone. O niewidzialnych bohaterkach szpitalnych korytarzy” (Wydawnictwo Otwarte), a w piątkowy wieczór z autorką i jej książką można było spotkać się w salonie Empik Galeria Bałtycka. Reportaż złożony z wypowiedzi pracowników szpitali i komentarzy opowiada o tym, co to znaczy być pielęgniarką i ile super mocy trzeba mieć, aby wytrzymać w tym zawodzie. „Nie jestem tylko pielęgniarką, a aż pielęgniarką” – to przewodnia myśli autorki. Napisała tę książkę, aby pomóc młodym ludziom w świadomym wyborze kierunku studiów, pozbawić ich uprzedzeń i ukazać realia pracy w szpitalu. Sama mówi, że kieruje ją również dla osób doświadczonych, aby pokazać, że nie są odosobnieni w swoich uczuciach i pasjach. – Jednak zrobiłam to przede wszystkim dla was – dla wszystkich, którzy pozwalają istnieć „W czepku urodzonej” – wyjawia Weronika Nawara. 15.02.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Wykładem prof. Michała Wenzla w Muzeum Sopotu zainaugurowano w piątek cykl spotkań poświęconych językowi debaty publicznej oraz zagrożeniom, jakie niesie ze sobą język używany w mediach. Socjolog z warszawskiego Uniwersytet SWPS specjalizujący się w sondażach opinii publicznej, metodologii badań społecznych i statystyce opowiadał o wpływie mediów na postawy obywateli, o tym, jak złe emocje wygrywają z dobrymi. Na wszystkie spotkania wstęp jest wolny. 7 marca (godz. 18) dr Magdalena Łużniak-Piecha wygłosi wykład pt. „Widzieć źdźbło w oku bliźniego”. Tematem będzie m.in. umiejętność reagowania nas wszystkich na zjawiska, działania, które budzą naszą silną niechęć. Trzecie spotkanie z cyklu „Język debaty...” zaplanowano na 22 marca. Gościem Muzeum Sopotu będzie tego wieczoru prof. Michał Bilewicz („Epidemia pogardy. O sprawcach i ofiarach mowy nienawiści”). 10 kwietnia muzealnicy zapraszają na wykład prof. Igora Lyubashenko pt. „Między bezkompromisowością a poszukiwaniem «prawdy dialogicznej» – o znaczeniu narracji dla pojednania na przykładzie konfliktu w Donbasie”. 5.02.2019 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Spotkanie z profesor Hanną Suchocką przyciągnęło w czwartkowy wieczór do Biblioteki Oliwskiej tłumy. Na biesiadę literacką z premier polskiego rządu w latach 1992-93 zaprosiła nas do filii WMBP Agencja Artystyczna Nehrebeccy, a powodem tej wizyty była najnowsza książka pani profesor zatytułowana „Ambasador u trzech papieży”. Hanna Suchocka i Wieczne Miasto – trzynaście lat, trzy pontyfikaty, tysiące wspomnień. W latach 2001-2013 autorka pełniła funkcję ambasadora w Watykanie w czasie pontyfikatów Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. W tym okresie doszło do wielu dramatycznych wydarzeń – m.in. gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia, a następnie śmierć Jana Pawła II, katastrofa smoleńska czy abdykacja Benedykta XVI – a Hanna Suchocka musiała się z nimi mierzyć nie tylko jako dyplomata, ale również na płaszczyźnie osobistej. Dzięki opisanym tutaj historiom poznajemy strukturę i mechanizmy działania Państwa Watykańskiego oraz tajniki protokołu dyplomatycznego od kwestii strategicznych po dress code. Hanna Suchocka opowiada jednak nie tylko o postaciach z pierwszych stron gazet, ale również z sympatią i nostalgią wspomina zwykłych ludzi, których spotykała na targu, w małych sklepikach, ulubionych trattoriach i kafejkach. Pokochała Rzym. Jej książkę można również czytać jako absolutnie wyjątkowy i bogato ilustrowany zdjęciami przewodnik. Autorka pięknie opisuje znane i mniej znane zabytki Wiecznego Miasta. Idąc za jej wskazówkami, możemy podczas rzymskich wędrówek uciec od natłoku turystów i odnaleźć ukryte skarby architektury. 14.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Dzięki dofinansowaniu ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w dzielnicy Piecki-Migowo powstanie 80 nowych miejsc opieki nad dziećmi do lat 3. Pozytywny żłobek przy przedszkolu na ul. Matuszewskiego 2 zacznie działać już 1 marca. W czwartek doszło tutaj do podpisania umowy między pomorskim samorządem a Fundacją Pozytywne Inicjatywy. W spotkaniu udział wzięli m.in. marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk,i pełniąca funkcję prezydenta miasta Aleksandra Dulkiewicz oraz prezes FPI Arkadiusz Gawrych. Za sprawą współpracy województwa z miastem i Fundacją w Gdańsku powstanie łącznie ok. 1600 nowych miejsc żłobkowych.
Żłobek na ul. Matuszewskiego ma realizować funkcję opiekuńczą, wychowawczą i edukacyjną. Projekt pozwala na stworzenie placówki, która oprócz bezpieczeństwa zapewnia najmłodszym dzieciom zrównoważony rozwój z wykorzystaniem wsparcia specjalistów – psychologa i logopedy. Opiekunki wezmą udział w cyku szkoleń, które pozwolą im prowadzić zajęcia edukacyjne z zastosowaniem metody technik dostosowanych do wieku dzieci, wspomagających wszechstronny rozwój, talenty oraz twórcze myślenie. Prowadzone będą tutaj także zajęcia dodatkowe. Pieniądze z EFS przeznaczone zostaną również na adaptację czterech sal na potrzeby żłobka – zakup mebli, wyposażenia oraz zabawek pozwalających bezpiecznie funkcjonować najmłodszym dzieciom. Adaptacja lokalu pozwoli na swobodne korzystanie z obiektu przez osoby z niepełnosprawnościami.
W województwie pomorskim przybędzie w najbliższym czasie o. 3,5 tys. miejsc opieki nad dziećmi do lat 3. W konkursie na dofinansowanie z samorządu pomorskiego i Europejskiego Funduszu Społecznego wybrano łącznie 54 projekty. Ich wartość to ponad 92 miliony złotych, z czego 78 milionów stanowi wsparcie z EFS. Pieniądze przeznaczone będą między innymi na adaptację budynków na potrzeby żłobków, zakup i montaż wyposażenia oraz szkolenia dla opiekunów. 14.02.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
14 lutego 1942 roku z rozkazu gen. Władysława Sikorskiego Związek Walki Zbrojnej został przekształcony w Armię Krajową. Podziemne wojsko, będące fenomenem w okupowanej przez Niemców Europie, skupiło w sobie niemal całą patriotycznie nastawioną część narodu polskiego. Nazwa AK także w późniejszym czasie była jednym z najważniejszych symboli naszych dążeń do niepodległości. I dziś o tym pamiętamy. Uroczystości z pełną asystą wojskową przywołujące 77. rocznicę utworzenia zakonspirowanych sił zbrojnych odbyły się w czwartkowe przedpołudnie pod pomnikiem Armii Krajowej w sopockim parku im. sanitariuszki Inki. Kwiaty i wieńce złożono także pod obeliskiem Danuty Siedzikówny. Uczestnicy uroczystości wzięli udział w spotkaniu kombatantów, które odbyło się w Urzędzie Miasta. Gospodarzem wydarzeń (m.in. wręczenie odznaczeń i medali) był Zarząd Okręgu Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. 14.02.2019 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11675
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP