logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11892
Wielka Sobota to dla chrześcijan czas oczekiwania na ponowne przyjście Jezusa Chrystusa, to czas czuwania przy Grobie Pańskim. W przedostatnim dniu Wielkiego Tygodnia katolicy przybywają do kościoła, by ksiądz pobłogosławił pokarmy na stół wielkanocny. W koszyku nie powinno zabraknąć chleba będącego wyrazem dobroci Boga, jajek stanowiących symbol nowego życia, a także soli, która ma nas chronić przed zepsuciem. Wędlina to symbol zdrowia i płodności. Przypomina też o tym, że tym prawdziwym Barankiem Bożym jest Jezus Chrystus. Chrześcijańska tradycja błogosławieństwa pokarmów wywodzi się z VIII wieku. Praktyka tego obrzędu w Polsce sięga XIV stulecia.
Święcenia odbywają się dziś od rana we wszystkich kościołach (zdjęcia z gdańskiej parafii Zmartwychwstania Pańskiego – Archidiecezjalnego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego). 20.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Na czele procesji zakapturzeni pokutnicy niosący sześciometrowy krzyż przy światłach pochodni i zniczy, cisza przerywana jedynie dźwiękami bębnów i kołatek, zapach kadzidła, modlitwa i śpiew pieśni pasyjnych, lamentacyjnych, wielkopostnych. W Wielki Piątek ulice Gdańska przemierzali uczestnicy V Nocnego Misterium Krzyża. – Procesja inspirowana andaluzyjską tradycją Semana Santa, sięgającą średniowiecza, jest wspomnieniem męki Jezusa, czuwaniem, pokutą, ofiarowaniem siebie, adoracją i oczekiwaniem. Jezus umarł i spoczął w grobie. Skończyła się Pasja, zmartwychwstanie jeszcze nie nastąpiło. Na razie mamy tylko krzyż – narzędzie męki, symbol naszej wiary, znak zwycięstwa, na które czekamy. Adorujemy go w akcie współczucia i miłości – mówią członkowie Bractwa Świętego Pawła, organizatorzy nocnego misterium. Pątnicy wyruszyli przed godz. 22 z bastionu św. Gertrudy symbolizującego jerozolimską Golgotę, by ok. północy osadzić krzyż na Grobie Pańskim w Bazylice Mariackiej. Po drodze odwiedzili kościoły św. Trójcy, św. Piotra i Pawła, Niepokalanego Poczęcia NMP oraz św. Barbary. Przy każdej ze świątyń miał miejsce pokłon krzyża, a także krótka modlitwa i rozważanie Pisma Świętego. 19.04.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Do gdyńskiego portu w piątkowy poranek wpłynęło sześć okrętów Stałego Zespołu Sił Morskich NATO (Standing NATO Maritime Group One). To prawdziwa gratka dla fanów militariów. Trzy jednostki cumujące przy nabrzeżach Francuskim i Bułgarskim w sobotę i niedzielę będzie można zwiedzać. Marynarze z Hiszpanii, Niemiec, Turcji, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Polski pozostaną w Gdyni przez cały okres świąt wielkanocnych. Wizyta sojuszniczego zespołu ma charakter roboczy. Jednostką flagową – z dowódcą zespołu kontradmirałem Edwardem Cashmanem na pokładzie – jest amerykański niszczyciel USS „Gravely” (zwiedzanie, sobota, godz. 13-15, nabrzeże Francuskie).
SNMG1 to to jeden z dwóch stałych zespołów okrętowych Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jego szkielet stanowią okręty Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Holandii. Cyklicznie dołączają do nich także jednostki z Belgii, Danii, Portugalii, Hiszpanii i Polski. Tym razem naszą Marynarkę Wojenną reprezentuje fregata rakietowa ORP „Generał Kazimierz Pułaski”. Skład zespołu wizytującego Gdynię tworzą ponadto trzy fregaty – hiszpańska „Almirante Juan de Borbón”, turecka TCG „Gökova” (zwiedzanie: niedziela, godz. 11-14, nabrzeże Francuskie) i brytyjska HMS „Westmister” (sobota, godz. 11-14, nabrzeże Bułgarskie, a także niemiecki okręt zaopatrzeniowy „Rhöen”. Podczas pobytu w polskim porcie dowódca zespołu fregat i niszczycieli kontradmirał Edward Cashman z US Navy wraz z dowódcami okrętów złożą oficjalne wizyty szerfowi Centrum Operacji Morskich – dowódcy Komponentu Morskiego wiceadmirałowi Krzysztofowi Jaworskiemu, dowódcy 3. Flotylli Okrętów kontradmirałowi Mirosławowi Jurkowlaniecowi oraz prezydentowi Gdyni Wojciechowi Szczurkowi. Zespół opuści nasz port we wtorek rano. – Większość czasu zespoły Sojuszu spędzają na morzu, między innymi zgrywając współdziałanie wchodzących w ich skład okrętów oraz uczestnicząc w manewrach morskich. W sytuacji kryzysowej niemal z marszu mogą być skierowane do realizacji zadań w dowolnym rejonie globu. Okręty są zdolne do monitorowania żeglugi, kontrolowania podejrzanych jednostek, prowadzenia akcji blokadowych oraz ewakuacji zagrożonej ludności, a także mogą stanowić bazę dla piechoty morskiej i jednostek specjalnych wykonujących zadania w głębi lądu – informuje kmdr ppor. Radosław Pioch, rzecznik prasowy 3. Flotylli Okrętów. 19.04.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Jarosław Wałęsa apeluje do rządu o podjęcie rozmów i przyjęcie postulatów nauczycieli. Ojciec europosła nie widzi szans na pozytywny dialog z władzą. Przedłużanie strajku, jego zdaniem, nie ma sensu.
– Oni są już bardzo zdesperowani, proszą o ten dialog – powiedział Jarosław Wałęsa podczas porannej konferencji prasowej przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej. Z dziennikarzami spotkał się tu również były prezydent Lech Wałęsa. – W tym symbolicznym miejscu w roku 1980 strajkujący nie żądali tylko pieniędzy, żądali również godności. I o to apelujemy – o poszanowanie godności nauczycieli, o zwrócenie uwagi na to, że silna edukacja i dobrze wykształcona młodzież to przyszłość Polski. Musimy do tego podchodzić systemowo, musimy to robić, korzystając z doświadczeń „Solidarności”. I dlatego też... mam tutaj przy sobie swojego ojca, który może o tym najlepiej powiedzieć – mówił Jarosław Wałęsa. Legendarny przywódca „S” zaczął od tego, że nie widzi szans na porozumienie z obecną władzą. – Ci ludzie wyciągnęli złe wnioski i prowadzą Polskę w złym kierunku. Starzy na pewno to dobrze pamiętają, że w taki sam sposób dwa razy chciano pokonać nasz strajk w 1980 roku. Stojąc na tej bramie – w momencie, kiedy zebrały się tu rodziny, żeby odebrać wypłaty stoczniowców, usłyszałem, że dyrekcja ogłasza: „płacimy tylko niestrajkującym”. To był prowokacja, podobna jak teraz, aby nas pokłócić, podzielić, aby żony i matki wyciągnęły nas ze strajku. W imieniu komitetu strajkowego ogłosiłem, że natychmiast płacimy strajkującym podwójnie. Dałem w twarz tamtej władzy. Tej władzy nauczyciele powinni zrobić to samo. Nauczyciele, posłuchajcie starego Wałęsy... albo zróbcie po swojemu, ale ja wiem, że niczego nie osiągnięcie, bo z tymi ludźmi nie da się nic mądrego osiągnąć – przekonywał Wałęsa senior, dodając, że tylko zmiana władzy może przynieść porozumienie. – Czyli można powiedzieć, że było to spotkanie idealizmu z pragmatyzmem – posumował wspólne wystąpienie Jarosław Wałęsa. A co ze strajkiem? – Trzeba poprosić nauczycieli: „wytrzymajcie jeszcze trochę”... i zróbmy wszystko teraz wszyscy, aby następna władza była mądrzejsza, aby nie niszczyła nauki i innych dziedzin. Przedłużanie tego, co się teraz dzieje, jest bez sensu – ocenił Lech Wałęsa. 18.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP, Maciej Kosycarz / KFP
Wczesnośredniowieczne Grodzisko Owidz w środowy wieczór było miejscem Misterium Męki Pańskiej. Tegoroczne widowisko nosiło tytuł „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. Inscenizację Drogi Krzyżowej wspólnie z gospodarzami przygotowały parafia pw. św. Katarzyny w Starogardzie Gdańskim, Starogardzkie Bractwo Rycerskie i Koło Gospodyń Wiejskich z Janowa. 17.04.2019 / fot. Krzysztof Mania / KFP
Pożegnaliśmy dziś profesora Jacka Namieśnika. Rektor Politechniki Gdańskiej zmarł nagle 14 kwietnia w wieku 69 lat. Przyczyną śmierci były najprawdopodobniej problemy z sercem. Pamięci profesora poświęcone było dzisiejsze nadzwyczajne, otwarte posiedzenie Senatu UG. – Studenci mówili o Jacku Namieśniku jako o wymagającym profesorze, który nawet o 6 rano potrafił organizować seminaria, spotkania i odpytywać. Był wybitnym naukowcem, który miał wielu naśladowców. Z mojej perspektywy był przede wszystkim wybitnym rektorem, który patrzył poza horyzonty, poza to, co widzimy aktualnie, co jest osiągalne na wyciągnięcie ręki. Patrzył o wiele dalej – wspominał dziś w murach uczelni zmarłego rektora minister Piotr Müller. Wiele ciepłych słów profesorowi Namieśnikowi poświęcili również rektorzy gdańskich uczelni oraz przedstawiciele kadry naukowej i środowiska studenckiego Politechniki Gdańskiej. Wczesnym popołudniem gospodarze i goście uroczystości wzięli udział w mszy żałobnej celebrowanej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia w bazylice archikatedralnej Trójcy Świętej w Gdańsku-Oliwie. – Prawdziwy naukowiec, można powiedzieć, jak drzewo, jak pień – wszystko w nim było poukładane. Dziś katedra oliwska żegna go, żegna zasłużonego dla nauki – podkreślał arcybiskup Głódź. Przed nabożeństwem profesor Jacek Namieśnik został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie żonie rektora, Krystynie Namieśnik, wręczył Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Urna z prochami profesora Jacka Namieśnika została złożona na gdańskim cmentarzu Srebrzysko. W ostatniej drodze rektorowi Politechniki Gdańskiej towarzyszyły setki ludzi – rodzina, przyjaciele, współpracownicy, studenci, przedstawiciele kilkudziesięciu uczelni z całej Polski oraz pomorskich samorządów. 17.04.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W środowe popołudnie na gdańskie ulice wyjeżdża pięć pachnących nowością mercedesów citaro. Niemal wszystkie z 46 ekologicznych pojazdów zakupionych w zeszłym roku przez spółkę Gdańskie Autobusy i Tramwaje od EvoBus Polska są już w bazie przy al. Hallera. Za kilka miesięcy dołączy do nich 48 kolejnych, wydzierżawionych wraz obsługą techniczną od konsorcjum firm EvoBus Polska i Pekao Leasing. W 2020 roku nowoczesne mercedesy citaro będą stanowić ponad połowę floty GAiT. – Nieco ponad miesiąc temu podpisywaliśmy tu umowę... nie na te autobusy, bo te są kupione, ale na takie same... Ja już się gubię. Pan prezes Lisicki sprowadza tyle tych pojazdów, że już nie wiem, które leasingujemy, a które kupujemy. Tak czy siak, robimy to wszystko dlatego, że komunikacja publiczna jest bardzo ważna. Staramy się poprawiać jej jakość – komfort pasażerów, ale także komfort panów i pań kierowców – podkreślała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podczas dzisiejszej konferencji prasowej zorganizowanej w zajezdni autobusowej przy al. Hallera z okazji włączenia nowo zakupionych pojazdów do ruchu. – Nasi kierowcy podkreślają, że jeździmy – podobno – najlepszymi autobusami w Europie, a może i na świecie. I jest to opinia wiarygodna, bo to autobus z najwyższej półki. Wydaje się, że gdańszczanie też te autobusy bardzo lubią. Mamy nadzieję, że będą nam służyły przez wiele lat. Prowadzimy analizy finansowe kolejnych inwestycji i mogę państwa zapewnić – jak to było w pewnym filmie – że to nie jest jeszcze nasze ostatnie słowo – dodawał prezes GAiT Maciej Lisicki. Dzisiaj w godzinach szczytu na ulice wyjeżdża 200 autobusów. Kiedy wszystkie nowe pojazdy dotrą do Gdańska, to co drugi będzie najnowocześniejszy i z najwyższą normą emisji spalin E6. Jarosław Biskupski, kierowca z ośmioletnim stażem w barwach GAiT, za przegubowymi mercedesami citaro jest za pan brat. – Z tym nowym [model 628 03 Citaro G – przyp. red.] dopiero zaczynam pracę. W porównaniu z tymi, którymi jeździliśmy do tej pory, jest cichszy, ma też sporo udoskonaleń wprowadzonych zarówno z myślą o pasażerach, jak i kierowcach. Rolety, radio zdalnie sterowane, lodówka, nowy system klimatyzacji, drzwi otwierane na elektromagnes – wymienia zalety pojazdu pan kierowca. Przygodę zawodową z nowym citaro nr 2683 rozpoczyna dziś o 12.30. Pasażerowie jego autobusu zwrócą zapewne uwagę na nowy, przyjaźniejszy im system informacji pasażerskiej. Jakość unowocześnionego systemu klimatyzacji w pełni będziemy mogli docenić za dwa czy trzy miesiące. Jej wydajność ma zapewniać komfort podróżowania nawet w najbardziej upalne dni. 17.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Mamy małych pacjentów mogą poczuć się tutaj jak w domu. Kliniki neonatologii oraz położnictwa w gdańskim Centrum Medycyny Nieinwazyjnej (UCK) wzbogaciły się o komfortowe przestrzenie dla rodziców i noworodków. Tę nową jakość zawdzięczają programowi społecznemu „Strefa Rodzica. Budimex Dzieciom” realizowanemu od kilku lat przez budowlanego potentata w polskich szpitalach. „Strefa” popularyzuje ideę przebywania opiekunów ze swoimi pociechami podczas terapii. Badania naukowe dowodzą, że dla małego pacjenta bardzo ważne jest, aby w procesie leczenia nie rozstawać się ze swoimi rodzicami. Ich stała obecność daje młodemu człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, zmniejsza stres i skraca proces hospitalizacji nawet o ponad 30 proc, a co za tym idzie realnie skraca czas powrotu do zdrowia.
W Klinice Neonatologii oraz w Klinice Położnictwa powstały dwie strefy – w części sąsiadującej z oddziałem poporodowym oraz w miejscu, gdzie przebywają dzieci, które ze względu na stan zdrowia muszą zostać w szpitalu nieco dłużej. Obydwa pomieszczenia pełnią tę samą funkcję – sprawiają, że świeżo upieczone mamy mogą odpocząć, zrelaksować się, spotkać z rodziną w warunkach bardziej przypominających te domowe niż szpitalne. Do dyspozycji mają tu wygodne fotele i miękkie kanapy. Na wytapetowanych ścianach oglądamy kolorowe obrazy i zdjęcia, wszystko w pastelowych barwach i kolorze naturalnego drewna. Nie brakuje tu dekoracji i zabawek Druga strefa ma bardziej otwarty charakter. Zlokalizowana jest w części oddziału dostępnej dla odwiedzających. Przestronne pomieszczenie zostało przedzielone drewnianymi, lekkimi konstrukcjami, tak by w naturalny sposób stworzyć przytulne miejsca spotkań. Tu właśnie, w intymnej atmosferze, odmiennej niż ta panująca na sali szpitalnej, bliscy będą mogli poznać nowych członków rodziny. Projekt zakłada nie tylko tworzenie miejsc dających poczucie prywatności, lecz także przestrzeni do zabawy dla starszego rodzeństwa. O specjalną atrakcję dla najmłodszych zadbał honorowy ambasador "Strefy" Dariusz Wardziak, znany miłośnikom programów telewizyjnych poświęconych urządzaniu wnętrz jako Darek Stolarz. Jego dziełem jest drewniana tablica edukacyjna. Na prośbę szpitala Budimex ufundował także fotele do „kangurowania” zapewniające komfort i bezpieczeństwo mamie lub tacie, którzy tulą swoje nowo narodzone dziecko często pierwszy raz w życiu. 17.04.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Po godz. 7 w środę pod Pelplinem doszło do wypadku na autostradzie A1. Tuż przed węzłem Ropuchy na pasie w kierunku Łodzi ciężarówka zderzyła się z samochodem osobowym Daewoo Matiz. Jedna osoba poszkodowana została odwieziona do szpitala. 17.04.2019 / fot. Krzysztof Mania / KFP
Dziś w Chojnicach oddano do użytku nową salę gimnastyczną oraz specjalistyczne laboratoria dla uczniów II LO oraz słuchaczy Medyczno-Społecznego Zespołu Szkół Policealnych. Inwestycja powiatu chojnickiego kosztowała 11,7 mln zł, z czego 5 mln zł pochodziło ze środków unijnych. Sale te będą jednak chwilowo puste, bo również w Chojnicach strajkują nauczyciele. Dziś tylko symbolicznie pojawili się przed salą. Wspierali ich z transparentami uczniowie. Goście – samorządowcy z Gdańska, lokalni samorządowcy, dyrektorzy innych placówek – gratulowali dyrektorom szkół Marii Kallas (II LO) i Markowi Lemańczykowi (Medyk) nowej inwestycji - oraz wspierali nauczycieli. Zrobiła to też Magdalena Adamowicz, wdowa po zamordowanym prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu. Dziś Magdalena Adamowicz przyjechała do Chojnic, by podziękować radnym i samorządowcom powiatu chojnickiego za wsparcie po śmierci jej męża. Wcześniej spotkała się też ze strajkującymi nauczycielami. Wsparła ich także w czasie krótkiego przemówienia. 16.04.2019 fot. Aleksander Knitter / KFP
  • aktualnych propozycji: 11892
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP