logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13351
Tramwaj Anna Podhajska wyjechał w piątek na ulice Gdańska. Uroczystość nadania nowej pesie jazz duo o numerze bocznym 1060 imienia wybitnej gdańskiej uczonej, profesor nauk biologicznych, miała miejsce przed południem na przystanku Nowe Ogrody. Obok prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz ceremonię zaszczycili swoją obecnością najbliżsi wieloletni współpracownicy profesor Podhajskiej, wśród których znalazły się m.in. prof. dr hab. Ewa Łojkowska z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz prof. dr hab. Ewelina Król, dziekan Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG i GUMed. Profesor Anna Podhajska (1938-2006) była inicjatorką i współzałożycielką tej nowatorskiej jednostki działającej w strukturach dwóch uczelni. W latach 1993-1996 sprawowała funkcję prodziekana MBW UG i GUMed, a od roku 1996 aż do śmierci kierowała utworzoną przez siebie Katedrą Biotechnologii MWB. Była promotorką 20 rozpraw doktorskich i patronką kilku habilitacji. Charyzmatyczna uczona, zawsze pełna entuzjazmu i wielu innowacyjnych pomysłów, wychowawczyni licznych adeptów biotechnologii. Uznawana jest za jedną z pionierek wprowadzania do diagnostyki chorób wirusowych, bakteryjnych i nowotworowych innowacyjnych metod opartych o markery molekularne. Zajmowała się także badaniem genetycznych i molekularnych podstaw powstawania nowotworów, wykorzystaniem metody fotodynamicznej do diagnostyki i terapii chorób nowotworowych oraz opracowywaniem nowoczesnych technologii do produkcji substancji biologicznie aktywnych dla przemysłu farmaceutycznego i kosmetycznego. Była współtwórcą Gdańskiego Centrum Transferu Technologii i Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni. Członek Komitetu Biotechnologii PAN i wiceprzewodnicząca Rady Naukowej Biblioteki Gdańskiej PAN (2003–2006). Laureatka wielu nagród, m. in.: Nagrody I Kongresu Biotechnologii za osiągnięcia w dziedzinie komercjalizacji biotechnologii (1999), Medalu Marii Skłodowskiej-Curie (2001), Złotego Medalu na Międzynarodowej Wystawie Wynalazków Innowacje (2003), Nagrody Ministra Nauki za międzynarodowe osiągnięcia wynalazcze (2004). W roku 2000 nominowana do prestiżowej światowej nagrody L’Oréal-UNESCO For Women in Science. Odznaczona m.in. Medalem Edukacji Narodowej i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła 5 lutego 2006 roku w Gdańsku. Pochowana została w grobie rodzinnym w Szymbarku. W roku 2010 roku nakładem Wydawnictwa UG ukazała się książka pod redakcją Wiesława Makarewicza i Ewy Łojkowskiej pt. „Anna Podhajska (1938-2006). Pierwsza Dama Polskiej Biotechnologii”. 9.10.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
65 lat tradycji w przemyśle okrętowym, tysiące statków zbudowanych dla armatorów z całego świata, dziesiątki unikatowych konstrukcji stanowiących ozdobę kolekcji muzealnych – tak w skrócie wygląda wizytówka jedynej gdańskiej stoczni, której próżno szukać w krajobrazie miasta. Potoczna nazwa miniaturowa stocznia przylgnęła do niej w latach 70. XX wieku. Wtedy sercem modelarstwa okrętowego w Gdańsku była Stocznia Jachtowa im. Conrada. Początki tego niezwykłego zakładu sięgają roku 1955 roku. Powstał z myślą o promocyjnych potrzebach przemysłu stoczniowego przy Centralnym Biurze Konstrukcji Okrętowych, koncentrując się w pierwszym okresie działalności na budowaniu makiet urządzeń okrętowych. Modele statków stanowiły wówczas produkcję dodatkową. W 1964 roku modelarnia przeszła pod skrzydła Stoczni Gdańskiej, a dziewięć lat później załoga dowodzona przez Franciszka Sadowskiego debiutowała pod szyldem stoczni im. Conrada. W wyniku procesów restrukturyzacyjnych zapoczątkowanych w końcu lat 80. XX wieku od września 1991 roku modelarnia działa samodzielnie jako spółka Conrad-Model.
„Miniaturowa stocznia... tak popularnie nazywana jest modelarnia statków działająca od 1973 roku przy Stoczni Jachtowej im. Conrada w Gdańsku. W ciągu roku powstaje tu ponad 50 modeli statków w skali 1:400, 1:200 i 1:100. Każdy, zanim znajdzie się w montażu, na pochylni stoczniowej, urodzić się musi w warsztacie modelarzy. Będzie wizytówką możliwości produkcji polskiego przemysłu okrętowego. Tylko w bieżącym roku gdańskie modele statków były eksponowane na wystawach w Amsterdamie, Houston, Rio de Janeiro, Wiedniu, Bukareszcie, Londynie, Nantes, Płowdiw, Oslo, Monte Carlo, Nowej Zelandii i Wenezueli oraz na Międzynarodowych Targach w Poznaniu (…) Buduje się tu również modele na zamówienia armatorskie, najczęściej składane w trakcie zawierania kontraktów. Takich zamówień jest sporo. Gdańskie modele dekorują biura przedsiębiorstw armatorskich, instytucji morskich, szkół o profilu morskim. Nie brak ich w siedzibie Ministerstwa Handlu Zagranicznego i Gospodarki Morskiej, komitetach wojewódzkich PZPR w Gdańsku i Szczecinie, są również cennymi eksponatami w Centralnym Muzeum Morskim i Muzeum Techniki. Pracownicy modelarni zajmują się także remontem eksponatów wystawowych. Modelarze używają do budowy statków drzewa olchowego, blachy cynkowej, prętów mosiężnych, szkła organicznego itp.” – pisał „Głos Wybrzeża” 6 listopada 1979 roku. 9.10.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
Jacek Mydlarski był malarzem metafory i kontemplacji, kojarzonym ze świetlistymi, abstrakcyjnymi obrazami budowanymi z minimalistycznych form i delikatnych nawarstwień różnych odcieni bieli. O jego ascetycznej sztuce krytycy pisali: medytacyjna, metafizyczna, kojąca. Gdański artysta i reżyser filmów dokumentalnych odszedł 6 sierpnia 2020 roku. Na pierwszą pośmiertną prezentację malarstwa Jacka Mydlarskiego zaprosiła nas w środowy wieczór Galeria Sztuki Nowy Warzywniak. Wystawę „Horyzonty bieli” będzie można oglądać w Oliwskim Ratuszu Kultury do 3 listopada br.
Artysta urodził się 7 maja 1950 w Lublinie. W latach 1977-1982 studiował malarstwo we Wrocławiu i Gdańsku. Dyplom z wyróżnieniem uzyskał w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (dziś Akademia Sztuk Pięknych) w gdańskiej pracowni prof. Władysława Jackiewicza. W latach 1990-1991 wykładał na Uniwersytecie Drake w Des Moines (Iowa, USA). Od 1992 wykładał w PWSSP w Gdańsku. W 2000 roku uzyskał doktorat w ASP we Wrocławiu. W 1992 TVP2 zrealizowała film o twórczości Jacka Mydlarskiego pt. „Magia Bieli”. Artysta był także reżyserem filmów dokumentalnych, członkiem Stowarzyszenia Filmowców Polskich, przez lata związanym z gdańskim oddziałem Telewizji Polskiej. Razem z żoną Anną Marią Mydlarską, która jest scenarzystką i reżyserem, zrealizował kilkadziesiąt filmów poświęconych sztuce i artystom. Ich obrazy były prezentowane na festiwalach w Polsce i Francji. Za film o najdłuższej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski pt. „Przestrzeń oczekiwania” Anna i Jacek Mydlarscy otrzymali nagrodę Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki.
Jacek Mydlarski prezentował swoje obrazy na 19 wystawach indywidualnych oraz kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą. Jego prace znajdują się, m.in. w Muzeum Narodowym w Gdańsku, Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, w zbiorach miasta Brema, Publik-Press w Düsseldorfie, Drake University w USA oraz w kolekcjach prywatnych w Polsce i za granicą. Artysta był wielokrotnie nagradzany, m.in. odznaczeniem ministra kultury i sztuki „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2006) oraz Nagrodą Prezydenta Miasta Gdańska w dziedzinie kultury (2012). 8.10.2020 / fot. Konrad Kosycarz / KFP
Wzmocnienie funkcji rekreacyjnych, odtworzenie elementów historycznych oraz uzupełnienie o nowe funkcje usługowe i wypoczynkowe – takie są plany dla nadmorskiej dzielnicy Brzeźno. Podczas konferencji prasowej wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak przedstawił wizję dla rejonu ul. Hallera i Jantarowej.
– Wielokrotnie rozmawialiśmy z mieszkańcami i przedstawicielami Rady Dzielnicy o tym, że Brzeźno powinno odzyskać funkcję kurortu. Pierwszym etapem przywracania dzielnicy tej funkcji jest realizacja Domu Zdrojowego. Znajdująca się w części starego Brzeźna budowa ma na celu zachowanie wartości historycznych, ale |Dom Zdrojowy ma być jednocześnie miejscem żywym, m.in. z zieloną szkołą. Dziś natomiast rozmawiamy o planie, który ma wziąć udział w budowaniu nowej części kurortu Brzeźno. Chcemy, aby przyjeżdżający do Brzeźna mogli korzystać z funkcji kuracyjnej, hotelowej czy spacerowo-rekreacyjnej – mówił podczas konferencji prezydent Grzelak.
Studium Miasta Gdańska dla Zachodniego Pasa Nadmorskiego zakłada wzmocnienie funkcji rekreacyjno-turystycznych, skierowanych do mieszkańców jak i turystów, wykorzystując potencjał nadmorskiego położenia. Rozwiązania planistyczne mają poprawić jakości życia mieszkańców dzięki planowaniu i realizacji oraz poprawianiu przestrzeni publicznych w powiązaniu z lokalizacją atrakcyjnych usług przy preferencji dla ruchu pieszego i rowerowego.
– Pierwsze wyłożenie tego projektu miało miejsce w styczniu 2020 roku. Cczęść uwag złożonych do planu została przez nas uwzględniona. Na terenie, który podlega planowi, w bezpośrednim sąsiedztwie ciągu pieszo-rowerowego przewidziane są funkcje usługowe, w tym restauracja, która tu jest potrzebna. Słyszeliśmy zarzuty, że nie powinno być tu funkcji mieszkaniowej. Podkreślam, że takiej funkcji nigdy nie miało być. Od początku zależało nam, żeby był to teren ogólnodostępny dla mieszkańców i turystów. Chcielibyśmy stworzyć tu partnerstwo prywatno-publiczne, aby np. miała szansę powstać tu marina – dodał prezydent.
Przychylając się do części uwag wprowadzono zmiany, które powiększyły tereny parkowe w planie o ponad 1 ha - łącznie do 5,1 ha, z czego zieleń parkowa zajmuje 2,88 ha, a zieleń do zachowania lub wprowadzenia 2,22 ha. Zmniejszono także wysokość budynków gastronomicznych w sąsiedztwie ciągu pieszo-rowerowego. Nie uwzględniono uwag dotyczących likwidacji zabudowy usługowej lub obniżenia parametrów urbanistyczno-architektonicznych dla obiektów w północnej części projektu planu. – Część uwag, tych najbardziej istotnych, została uwzględniona, szczególnie w zakresie zachowania zieleni. Obniżona została także wysokość zabudowy do 16 m przy samym ciągu pieszo-rowerowym i do 19 m w głębi działki – tu najważniejszym powodem jest, aby zabudowa nie była wyższa od linii drzew. Ważną decyzją była też likwidacja parkingu kubaturowego. W tej chwili, po uwzględnieniu uwag, dopuszczony jest parking terenowy. Uwzględniony jest także parking na co najmniej 50 rowerów – poinformowała Edyta Damszel-Turek, dyrektor Biura Rozwoju Gdańska. 8.10.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Popielniczka na brzeżnieńskim molo informująca o tym, że 50 % odpadów platikowych w Morzu Bałtyckim pochodzi z papierosowych filtrów. 08.10.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W gdańskim Śródmieściu dobiegają końca dwa kolejne etapy budowy osiedla Bastion Wałowa. Powstający od czterech lat na terenie Młodego Miasta kompleks mieszkalno-usługowy wzbogaci się w czwartym kwartale br. o dwa 4- i 5-piętrowe budynki usytuowane na wysokości skrzyżowania ul. Wałowej z ul. Aksamitną. Elewację jednego z nich zdobi zrekonstruowana ściana dawnej szwalni. Oba wizualnie nawiązują do architektury sąsiadującego z nimi, blisko 100-letniego budynku dawnej Powszechnej Miejscowej Kasy Chorych, dzisiejszej przychodni. Na granicy Młodego i Starego miasta od ponad dwóch miesięcy trwają także prace drogowe. Firma Develia (wcześniej LC Corp) wznosząca Bastion Wałowa prowadzi na rzecz miasta przebudowę skrzyżowania ulicy Wałowej z Aksamitną. Zakres prac planowanych do końca października br. obejmuje wykonanie nowej nawierzchni jezdni, zjazdu na teren powstającego osiedla oraz parkingu, a także nowych nawierzchni chodników. Ponadto wybudowane zostaną elementy kanalizacji deszczowej, a po zakończeniu prac drogowych uporządkowana zostanie zieleń w pasie drogowym. Nową nawierzchnię zyska także 50-metrowy odcinek jezdni ul. Wałowej w rejonie przychodni lekarskiej. 7.10.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Od jesieni ubiegłego roku w Gdyni trwa przebudowa węzła drogowego Wielki Kack. Inwestycja prowadzona przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad stanowi jeden z elementów dużego projektu pn. „Budowa drogi ekspresowej S6 Słupsk – Gdańsk na odcinku Bożepole Wielkie – początek Obwodnicy Trójmiasta”. Ekspresówka popularnie nazywana Trasą Kaszubską będzie się rozpoczynać się na węźle Wielki Kack Obwodnicy Trójmiasta i biec w kierunku zachodnim. Budowa podzielona została na trzy odcinki, z których najdłuższy, 20-kilometrowy, prowadzi z Gdyni do Szemudu. Wykonawcą tej części trasy jest firma Polaqua. Na dwóch pozostałych odcinkach inwestycję wartą ok. 1,5 mld zł realizują firmy Budimex i PORR. Trasa Kaszubska w znaczący sposób ułatwi dojazd do Gdyni mieszkańcom okolicznych gmin i jednocześnie pozwoli na większe rozłożenie ruchu samochodowego i tranzytowego, odciążając początkowy fragment Obwodnicy Trójmiasta oraz przebiegającą przez Rumię, Redę i Wejherowo dzisiejszą drogę krajową nr 6. Na całej długości będzie dwupasmowa w każdym kierunku ruchu, poza odcinkiem Chwaszczyno – Gdynia-Wielki Kack oraz na odcinku obwodnicy w obrębie węzła Gdynia-Wielki Kack – gdzie będą po trzy pasy na długości ok. 2,9 km. Powstanie także siedem węzłów drogowych: w Koleczkowie, Chwaszczynie, Gdyni-Wielkim Kacku, Szemudzie, Bożympolu Wielkim, Strzebielinie i Luzinie. Do tego zaplanowano także 58 obiektów inżynieryjnych, w tym dwie estakady, przejścia podziemne i kładki dla pieszych. Prace na odcinku Gdynia – Szemud mają potrwać do listopada 2021 roku. 7.10.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Po długiej chorobie zmarł Krzysztof Rudziński, pierwszy prezes Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. W latach 2004-2009 Krzysztof Rudziński był dyrektorem Wydziału Programów Rozwojowych w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. Odpowiadał też między innymi za powstanie Pętli Żuławskiej i Centrum Hevelianum. Miał 60 lat. 7.10.2020 / fot. KFP
Neptun 150 nazywany był telewizorem przenośnym, turystycznym bądź piknikowym. Na platformach ogłoszeniowych i giełdach oferujących dobra rodem z PRL pojawia się również jako urządzenie namiotowe. Produkowany przez Gdańskie Zakłady Elektroniczne Unimor 12-calowy maluch w latach 80. XX wieku zapracował sobie na opinię idealnego towarzysza podróży wypoczynkowych. Czarno-biały telewizorek można było zabrać na pole kempingowe, na łajbę albo po prostu na piknik nad jeziorem, zasilić prądem stałym 12 V z akumulatora samochodowego i włączyć w porze obowiązkowego „Dziennika Telewizyjnego”. Czas dzielący wyjazdy urlopowe Neptunek spędzał zwykle z dziećmi, służąc domownikom jako drugie czy trzecie tego typu urządzenie. Można było podłączyć do niego mikrokomputer. Na podzespołach Neptuna 150 powstał zbliżony do niego wyglądem pierwszy unimorowski monochromatyczny monitor Neptun 156.
Montaż modułów i kompletnych bloków najmłodszego dziecka z rodziny Neptunów oznaczonego liczbą 150 ruszył w Gdańskich Zakładach Elektronicznych Unimor pod koniec 1979 roku. Hit w postaci pierwszego gdańskiego telewizora o pełnej modularyzacji był dziełem fabrycznego zespołu konstruktorów prowadzonego przez magistra inżyniera Piotra Mazura, absolwenta Wydziału Elektroniki Politechniki Gdańskiej. Technologia produkcji Neptunów 150 również została opracowana przez Biuro Technologiczne GZR Unimor. Nowa hala montażowa stanęła na gdańskim Nowolipiu. „Pierwsza seria maluchów zostanie wykonana na zamówienie eksportowe. Dostawy na rynek krajowy przewidziane są w początkach przyszłego roku (…) Dotychczas wykonano serię próbną maluchów (300 sztuk), w zastępczych obudowach” – informował „Głosu Wybrzeża” pod koniec października 1979 roku. Minie trochę czasu, zanim czytelnicy najpoczytniejszej pomorskiej gazety przekonają się, że czarno-biały świat Neptunów 150 ma jednak więcej kolorów. Plastikowe obudowy telewizorów dostępnych na krajowym rynku najczęściej były barwy żółtej lub białej, ale powstawały również maluchy kremowe, pomarańczowe i czerwone. 6.10.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
Wystawa „Polacy w Wolnym Mieście Gdańsku” prezentuje losy mniejszości polskiej, która od początku istnienia Wolnego Miasta Gdańska służyła Polsce poprzez aktywną działalność na rzecz zachowania własnej tożsamości wobec niemieckiej większości. Na wystawie przedstawiono różnorakie przejawy życia codziennego Polaków w WMG, aż do wybuchu II wojny światowej. Wyrazem aktywności ludności polskiej było zarówno włączenie się w życie polityczne, poprzez udział w wyborach do gdańskiego parlamentu, jak i dbałość o polskie interesy gospodarcze i handlowe. Polacy zorganizowali własną sieć szkół oraz drużyny harcerskie. Działały również polskie zespoły sportowe i towarzystwa kulturalne. Ostoją dla Polaków był Kościół katolicki i polscy kapłani oraz różnego rodzaju polskie zrzeszenia i organizacje. Tę działalność prowadzono mimo niesprzyjającego lub otwarcie wrogiego nastawienia niemieckich gdańszczan. Po wybuchu wojny polskie życie w Gdańsku zostało zniszczone, a jego ślady były systematycznie zacierane przez Niemców. Wielu Polaków z WMG przypłaciło życiem swoje przywiązanie do polskości. Konsultacja naukowa: dr hab. Grzegorz Berendt, dr hab. Karol Polejowski, dr Marek Szymaniak. 6.10.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 13351
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP