logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13518
Badania pokazują, że w Polsce narasta społeczny sprzeciw wobec obostrzeń pandemicznych nakładanych przez państwo na przedsiębiorców. Coraz więcej przedstawicieli branż najbardziej dotkniętych ograniczeniami zapowiada powrót do działalności. O sytuacji pomorskich przedsiębiorców i pracowników na tle przedłużającego się lockdownu mówiły dziś w Sopocie posłanki Koalicji Obywatelskiej: Agnieszka Pomaska, Barbara Nowacka i Małgorzata Chmiel. W konferencji zorganizowanej u stóp zamkniętego stoku narciarskiego na Łysej Górze udział wziął również wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski. – Branże i przedsiębiorcy, których działalność uzależniona jest od turystów i od gości, są na granicy wytrzymałości. Lada chwila będziemy mieli spaloną ziemię. Samorządy, jak tylko mogą, pomagają. Sopot w ostatnim czasie udzielił wsparcia przedsiębiorcom i innym podmiotom na poziomie 3 mln zł. Umorzenie czynszów wynosiło ok. 2 mln zł. Pomagamy, bo każdy przedsiębiorca dla każdego samorządu jest na wagę złota. Przedsiębiorca, który tutaj [na Łysej Górze – przyp. red.] prowadzi działalność, zatrudnia kilkanaście osób. Jego koszty stałe – absolutne minimum – to jest 50-60 tys. zł. Od miesięcy ten przedsiębiorca słyszy o miliardach z tarczy, a nie dostał ani złotówki. Ale musi płacić daninę na rzecz państwa. Dzisiaj po ludzku możemy zrozumieć to obywatelskie nieposłuszeństwo wielu przedsiębiorców, którzy doszli do szklanego sufitu i walcząc o przetrwanie, chcą otwierać swoje restauracje czy pensjonaty. Dzisiaj rząd powinien usiąść z nimi i zastanowić się, w jaki sposób – racjonalny, ale też bezpieczny – otworzyć zamknięte branże – mówi wiceprezydent Skwierawski.
– Nie rozumiemy, dlaczego rząd po raz kolejny obiecuje wsparcie i go nie daje. Nie rozumiemy, dlaczego rząd kontynuuje różnego rodzaju absurdalne obostrzenia, których sam nie przestrzega. Nie rozumiemy, dlaczego rząd w tak lekceważący sposób podchodzi do problemu, jakim jest zmaganie się z pandemią (…) Dzieci z klas I-III wróciły do szkół. Klasy zerowe również mogą kontynuować naukę w szkołach, a jednocześnie popołudniami nie mogą korzystać z tak pięknego stoku narciarskiego, jaki jest w Sopocie. Wydaje nam się, że rząd powinien rozważyć możliwość otwarcia stoków narciarskich, oczywiście przy zachowaniu obostrzeń sanitarnych. Uważamy również, że kwestia godzin dla seniorów powinna być podtrzymana, ale to powinno być pierwszeństwo dla seniorów, a nie odbieranie przedsiębiorcom możliwości zarabiania między godziną 10 a 12. Mamy również do czynienia z kuriozalną sytuacją na lotniskach. Część Polaków decyduje się wyjechać za granicę, by tam skorzystać z możliwości udania się na urlop w dalsze miejsca. Nie korzystają z polskich lotnisk, nie korzystają z transportu publicznego w Polsce, tylko wyjeżdżają np. do Niemiec. Zamiast zostawiać pieniądze na polskich lotniskach, które są w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej, Polacy dają zarabiać lotniskom niemieckim i niemieckim liniom lotniczym. Rodzi się pytanie, czy konieczność odbywania kwarantanny po powrocie do kraju transportem publicznym, i to przy tak dużej niewydolności sanepidu, powinna być utrzymana – mówiła Agnieszka Pomaska. Posłanki PiS zwracały także uwagę na problem nierównego traktowania przedsiębiorców w poszczególnych regionach kraju, a także poszczególnych branż prowadzących działalność w centrach handlowych. – Domagamy się od rządu prawa i sprawiedliwości. Domagamy się patriotyzmy gospodarczego. Sukces polski to zasługa prężnie rozwijających się przedsiębiorców. To zasługa ludzi pracy. W dobie wielkiego kryzysu zdrowotnego i zbliżającego się kryzysu gospodarczego wszystkie rozsądne gospodarki świata, wszystkie przytomne rządy starają się działać na rzecz zapobiegania rozprzestrzeniania się pandemii, ale również podtrzymywać gospodarkę. Rząd polski leży kompletnie. Mówi on tyle o patriotyzmie, a w porównaniu z tym, jak chociażby rząd niemiecki pomaga przedsiębiorcom, jesteśmy daleko w tyle. U nas obiecuje się, że po przejściu ciężkiej procedury biurokratycznej być może przedsiębiorcy otrzymają jakieś pieniądze, i to niepełne rekompensaty za straty (…) Co więcej, 11 stycznia wyszedł pan minister Gowin i powiedział, że on oczywiście pomoże branży turystycznej, ale nie na Pomorzu. Zamierza pomagać wyłącznie południu Polski. To jest absolutnie niesprawiedliwe, niekonstytucyjne traktowanie podmiotów gospodarczych – mówiła Barbara Nowacka. Małgorzata Chmiel przypominała o tym, że obiecywana przez państwo pomoc to nic innego jak pieniądze wypracowane przez przedsiębiorców. – Co z jednoosobową działalnością gospodarczą? – pytała posłanka. Polska klasyfikacja działalności jest spisem służącym właściwie tylko do celów statystycznych. Rząd opiera na tym pomoc dla różnych firm, ale nie ma pomocy dla jednoosobowej działalności gospodarczej, bo ona jest tylko dla tych firm, które zatrudniają pracowników. Co z tymi przedsiębiorcami, którzy otworzyli działalność w zeszłym roku? Też nie dostaną pomocy. Restauratorzy dostaną pomoc, ale już ci, którzy są dostawcami restauratorów, a jest ich przecież bardzo dużo, pomocy nie otrzymają. Te tarcze są dziurawe. Dlatego przedsiębiorcy nie są w stanie już dłużej walczyć o przetrwanie i chcą otwierać swoje firmy – mówiła posłanka Małgorzata Chmiel. 18.01.2021 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Saneczkarze opanowali górkę w parku Ronalda Reagana w Gdańsku. 17.01.2021 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Wczoraj śnieżyca, dzisiaj ostry mróz. Chłodna, ale słoneczna niedziela zachęciła wiele osób do podziwiania uroków prawdziwej zimy w Gdyni-Orłowie. 17.01.2021 / fot. Anna Rezulak / KFP
W ostatni weekend ferii zimowych pogoda sprawiła miły prezent tym młodszym i tym starszym. Takiego śniegu i tłumów na Łysej Górze w Sopocie nie było od lat. 16.01.2021 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Śnieg, spory mróz, czyli aura sprzyjająca morsowaniu, które w tym roku bije rekordy popularności i stało się sportem narodowym Polaków. 17.01.2021 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Zima na dobre zagościła w Trójmieście. Puszysty, zimowy pejzaż kusi do spacerowania i zabawy na śniegu. 16.01.2021 / fot. Anna Rezulak / KFP
Jego cotygodniowy „Dzienniczek” ukazujący się przez kilkadziesiąt lat na łamach „Dziennika Bałtyckiego” był lekturą obowiązkową. Na rysunkach i komentarzach Zbigniewa Jujki wychowało się kilka pokoleń czytelników. Jeden z najwybitniejszych polskich rysowników satyrycznych został w piątek patronem gdańskiego tramwaju. Uroczystość nadania imienia zmarłego przed kilkunastoma miesiącami karykaturzysty i dziennikarza nowej pesie jazz duo o numerze bocznym 1069 odbyła się w śnieżny ranek na pętli tramwajowej przy ul. Witosa. Wspólnie z bliskim Zbigniewa Jujki nazwę tramwaju odsłonili m.in. prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, szef komisji kultury w Radzie Miasta Andrzej Stelmasiewicz oraz redaktor naczelny „Dziennika Bałtyckiego” Mariusz Szmidka. Nie zabrakło również wnioskodawców, którzy zabiegali o ten patronat, reprezentowanych przez społeczniczkę Dorotę Kuś oraz przedstawicieli Agencji Reklamowej Grafito. Sylwetkę Zbigniewa Jujki przypomniał profesor Józef Borzyszkowski. – Na tym miejscu powinien stać – i pewnie stałby, gdyby nie pandemia – pan profesor Andrzej Januszajtis, stary przyjaciel pana Zbigniewa wędrujący z nim z uśmiechem przez Gdańsk. Natomiast ja również kłaniam się inicjatorom i decydentom, bo rzeczywiście takie towarzystwo w tramwaju jak pan Zbigniew Jujka to na pewno coś, co podnosi na duchu i pozwala wiele rzeczy przetrwać. Gratuluję inicjatorom i decydentom – mówił prof. Józef Borzyszkowski.
W uroczystości uczestniczyła liczna rodzina Zbigniewa Jujki: żona Maria Aftanas-Jujka, córka i syn, siostry oraz wnuki i trzymiesięczny prawnuk. – Bardzo serdecznie dziękujemy za tak miłe wydarzenie. Za to, że nasz tata ale też brat, mąż, dziadek i pradziadek, pozostanie i będzie jeździł po Gdańsku. Mam nadzieję, że będzie rozweselał, wywoływał pogodę ducha nie tylko wśród gdańszczan, ale niebawem znów wśród turystów, którzy będą mogli tramwajami gdańskimi, w tym też tramwajem Zbigniewa Jujki jeździć – mówiła Alicja Grochowska, córka patrona. – Zbyszek był człowiekiem niezwykłym, który nie potrafił nie pracować. Był tytanem pracy. Jak już zachorował, martwił się co to będzie, jak już nie będzie mógł rysować. Cześć mu i chwała – mówiła żona Zbigniewa Jujki. 15.01.2021 / fot. Anna Bobrowska / KFP
W Trójmieście zapanowała zimowa aura. Śnieg sypie dziś na całym Pomorzu. Jak informują synoptycy, przed nami najchłodniejszy tej zimy weekend. Nie będzie to wprawdzie atak zapowiadanej jeszcze niedawno „bestii ze wschodu”, niemniej w niedzielę termometry będą pokazywać kilka stopni poniżej zera. Na drogach zrobi się naprawdę ślisko. IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed oblodzeniem dla dziewięciu województw, m.in. pomorskiego, zachodniopomorskiego i kujawsko-pomorskiego. Spodziewane są tam opady mokrego śniegu i śniegu z deszczem. Nad morzem powieje. Dość silny, okresami porywisty wiatr (55 km/h) lokalnie może powodować zawieje śnieżne. 15.01.2021 / fot. Anna Bobrowska / KFP, Anna Rezulak / KFP, Paweł Marcinko / KFP
Muzeum II Wojny Światowej od dziś jest oficjalnym partnerem Gdańskiego Klubu Sportowego Gedania 1922. Umowę o współpracy podpisali w muzealnej siedzibie dyrektor MIIWŚ Karol Nawrocki i prezes klubu Władysław Barwiński. Wydarzeniu towarzyszyła prezentacja koszulek przygotowanych z myślą o przyszłorocznym jubileuszu stulecia klubu.
„Historia zobowiązuje” – mówi motto najstarszego polskiego klubu piłkarskiego w Gdańsku. Ponad 100 reprezentantów Gedanii straciło życie w czasie działań wojennych. – Bronili Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku, ginęli w Szymankowie, bronili także i ginęli na Westerplatte. Taką postacią, która łączy naszą misję na Westerplatte i klub Gedania jest choćby Wojciech Najsarek, kolejarz, zawodnik Gedanii, który zginął w pierwszych minutach niemieckiego ataku na Westerplatte (...) Przed wojną Gedania znaczyła tyle co Polska. W okresie międzywojennym przynależność do klubu była nie tylko rodzajem deklaracji sportowej, ale też deklaracji narodowej, gotowości do obrony bardzo ważnych wartości, do obrony Rzeczypospolitej w zdominowanym przez Niemców Wolnym Mieście Gdańsku – mówi dyrektor MIIWŚ Karol Nawrocki.
– Gedania 1922 niebawem obchodzić będzie swoje stulecie. Nasza współpraca z z muzeum będzie zmierzać m.in. w tym kierunku, abyśmy mogli godnie uhonorować wszystkich tych, dzięki którym to dzisiejsze spotkanie ma miejsce. Bez historii, bez ludzi, którzy poświęcili życie i zdrowie czy też swój cenny czas – tak jak ludzie dzisiaj zaangażowani w rozwój Gedanii 1922 – nie było nas tutaj – mówi prezes klubu Władysław Barwiński. Szkic obchodów 100-lecia klubu już jest. W programie znajdą się m.in.: Mecz towarzyski pierwszego zespołu Gedanii 1922 z drużyną z ekstraklasy, turniej międzynarodowy dla najmłodszych piłkarzy, odsłonięcie alejki historycznej opowiadającej o polskich bohaterach oraz bal charytatywny z plebiscytem na klubową jedenastkę stulecia.
Gedania 1922 skupia obecnie około 800 zawodników. W tym gronie są uczniowie klubu sportowego, szkoły mistrzostwa sportowego, ponad 150 przedszkolaków i licealiści. – Jesteśmy pewni, że nasz jubileusz 100-lecia będzie bardzo udany. Żyjemy w pięknej Polsce i cudownym Gdańsku. Uważam, że każdy z tych gedanistów, którzy oddali życie za Polskę, zrobiłby wszystko, aby powstać na jeden dzień, zagrać na nierównym boisku, z bolącą nogą, żeby doświadczyć tego piękna sportu. To chcemy przekazywać naszym zawodnikom, naszym dzieciom, bo ta perspektywa jest ważna, bo mają cudowne boiska, żyją w dobrym czasie, mają w większości wspaniałe rodziny. Chodzi nam o to, by doceniali, że żyją w tym czasie – mówi dyrektor sportowy Gedanii 1922 Bartosz Dolański. 15.01.2021 / fot. Anna Rezulak / KFP
14 stycznia mijają dwa lata od tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Podobnie jak w ubiegłym roku, Gdańsk przypomniał postać prezydenta i uczcił jego pamięć. 14.01.2021 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 13518
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2021 KFP